Gość: trudny
IP: *.sp / 192.168.5.*
05.07.02, 11:53
Kto wie jak to jest.
Mieszkam Na Olszy. Ulica cicha, spokojna, normalne osiedle jednorodzinnych
domków.Zima. Nasypało dużo śniegu. Do mojego obowiązku należy doprowadzić do
porządku chodnik i połowę jezdni. Straznicy miejscy dość skrupulatnie
dopilnowują czy odśnieżone...
Lato. Późny wieczór. "Wesołe" gromadki samochodowych ( żeby , ale to takie
półzłomy) sportowych kierowców "upalają " ile można. Silniki wyją, hamulce
piszczą, guma trze się i zostaje na jezdni. A to rozjadą kota, a to potrącą
psa...Oczywiście Strażników miejskich nie ma, a o policjanta niełatwo.
Pytam, czy jeśli zimą powinienem dbać o chodnik i połowę jezdni , to czy przez
inne pory roku nie?
To co się wydarzy jeśli wmontuję w nawierzchnię jezdni szykanę o wysokości
połowy cegły np. stalową?
Co sie wydarzy dla jeżdżących to wiem, ale jak zareagują odpowiednie służby?
trudny