Dodaj do ulubionych

Podpisz sie na planetoidzie !

06.07.02, 18:25
strasznie mi sie spodobal ten pomysl...

odsylam najpierw do /chocby pobieznej/ lektury artykulu
GW:

wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=918646&
dzial=010600

Japonczycy wysylaja sonde na jakas bezimienna
planetoide i chca tam zostawic (sonda ma, hehe, wrocic)
plyte z milionem podpisow...

zeby sie zglosic trzeba wejsc tutaj:

www.planetary.or.jp/muses-c/pc/en

i kliknac na 'registration'. po angielsku, ale chyba kazdy
sobie moze poradzic - mnie sie podoba :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: trudny Re: Podpisz sie na planetoidzie ! IP: *.sp / 192.168.5.* 06.07.02, 18:38
      Nie dziel pomysłów na te do podobania się i na dobre...
      ;-))))))))))))trudny
      • mikolaj7 Re: Podpisz sie na planetoidzie ! 06.07.02, 18:41
        Gość portalu: trudny napisał(a):

        > Nie dziel pomysłów na te do podobania się i na dobre...
        > ;-))))))))))))trudny

        ten jest dobry - jak nasza cywilizacja upadnie bedzie
        jeszcze jakis slad :-)

        a za x lat przyleca obcy dzieki takiej planetoidzie ! :-)))
        • Gość: trudny Re: Podpisz sie na planetoidzie ! IP: *.sp / 192.168.5.* 06.07.02, 18:42
          A ze Ty lubisz GOSCI, to nawet ci obcy staną się jak swoi...
          ;-))trudny
          • mikolaj7 Re: Podpisz sie na planetoidzie ! 06.07.02, 19:00
            Gość portalu: trudny napisał(a):

            > A ze Ty lubisz GOSCI, to nawet ci obcy staną się jak swoi...
            > ;-))trudny

            a jak sie zaczna z ludzmi krzyzowac - hoho !

            mnie wystarcza same odwiedziny ich u nas i ew. nasze u
            nich :-)))

            zreszta to calkiem mozliwe - Polacy odkryli w zeszlym
            miesiacu ok. 40 nowych planet /nowatorska metoda wiec
            niektorzy sa sceptyczni.../ i niektore sa 'skaliste' i w ogole
            nadaja sie do tego, zeby powstalo tam zycie...

            najblizsza to chyba ledwie pare lat swietlnych, czyli
            sasiedztwo.

            w koncu na jakiejsplanecie musza byc obcy, skoro na marsie
            ponoc ich nie ma :-)

            ale sie zaczalem rozpisywac, lubie pisac o astronomii... a
            teraz duzo sie dzieje w tym temacie.
            • Gość: trudny A cielesnosć niebieska to bywa spokojna?! IP: *.sp / 192.168.5.* 06.07.02, 19:04
              Teraz?
              Ja sie na tym nie znam, ale myslałem,że tam ciągle ruch znaczy dzieje się...
              trudny;-)))
              • mikolaj7 Re: A cielesnosć niebieska to bywa spokojna?! 06.07.02, 19:08
                Gość portalu: trudny napisał(a):

                > Teraz?
                > Ja sie na tym nie znam, ale myslałem,że tam ciągle ruch znaczy dzieje się...
                > trudny;-)))

                bardzo niespokojna - ostatnio kolo ziemi przeprua
                planetoida... dosc duza, gdyby spadla /niewiele braklo.../
                mielibysmy armageddon - jak w filmie...
                • Gość: trudny Rozumieć należy , że spadłaby! IP: *.sp / 192.168.5.* 06.07.02, 19:10
                  naturalnie spadłaby gwałtownie...ogladalność, tak?
                  trudny;-)))
                  • mikolaj7 Re: Rozumieć należy , że spadłaby! 06.07.02, 19:13
                    Gość portalu: trudny napisał(a):

                    > naturalnie spadłaby gwałtownie...ogladalność, tak?
                    > trudny;-)))

                    jesliby byloby potem co i przez kogo ogladac, hehe :-)))
                    • jottka Re: Rozumieć należy , że spadłaby! 06.07.02, 22:09
                      zapominasz, że w odróżnieniu od kosmitów mamy brusa willisa i armagedon nam nie
                      grozi :))
                      • mikolaj7 Re: Rozumieć należy , że spadłaby! 06.07.02, 22:20
                        a dzien zaglady ??

                        duvall (?) nie poleci znowu...
                        • jottka Re: Rozumieć należy , że spadłaby! 06.07.02, 22:22
                          jest jeszcze paru twarzowych aktorów, cos się dobierze :))
                          • jottka Re: Rozumieć należy , że spadłaby! 06.07.02, 22:23
                            zaraz, stop, dopiero do mnie dotarło, w dniu zagłady ratował nas Pullman, o ile
                            mnie pamięć nie myli!
                            • mikolaj7 Re: Rozumieć należy , że spadłaby! 06.07.02, 22:29
                              jottka napisał(a):

                              > zaraz, stop, dopiero do mnie dotarło, w dniu zagłady ratował nas Pullman, o ile
                              >
                              > mnie pamięć nie myli!

                              on ratowal sie przed spadnieciem na ksiezyc swoim apollo
                              13 :-)
                              • jottka Re: Rozumieć należy , że spadłaby! 06.07.02, 22:59
                                no nie, na księżyc to hanks zlatywał, bo pani meg ryan nie było w pobliżu :)
                                • mikolaj7 Re: Rozumieć należy , że spadłaby! 06.07.02, 23:16
                                  jottka napisał(a):

                                  > no nie, na księżyc to hanks zlatywał, bo pani meg ryan nie było w pobliżu :)

                                  ale hanks mial w swojej menazerii bul... znaczy pullmana
                                  tez.

                                  zreszta kogo mialby grac pullman w dniu zaglady? na pewno
                                  go nie bylo - ogladalem te smutki kilka razy... wole
                                  armageddona, bo widzialem tylko raz i mial 'wiekszy' hepi
                                  end :-)

                                  a scena, kiedy ida do promu w szeregu i druga, kiedy
                                  wracaja 'przetrzebieni' naprawde robi wrazenie /na mnie
                                  przynajmniej :-)/
                                  • jottka Re: Rozumieć należy , że spadłaby! 06.07.02, 23:45
                                    1. ou, dzień niepodległości mi się z dniem zagłady pomylił :(
                                    • mikolaj7 Re: Rozumieć należy , że spadłaby! 07.07.02, 00:06
                                      jottka napisał(a):

                                      > 1. ou, dzień niepodległości mi się z dniem zagłady pomylił :(

                                      a tam gral pullman?

                                      metnie pamietam tamten film od momentu, kiedy wymyslili
                                      tego wirusa komputerowego dla kosmitow...

                                      ps. sorry za ten post w Szczecienie :-)
                                      • jottka Re: Rozumieć należy , że spadłaby! 07.07.02, 09:26
                                        no w dniu niepodległości to on grał samego prezydenta, który nie bacząc na
                                        procedury rzuca się do myśliwca i ratuje świat razem z resztą american boys :)
                                        koszmarne, i jeszcze do tego ma tam żonę, która w momencie kryzysu odpowiada,
                                        że wróci później, bo jakąś sprawę zawodową załatwia. Nie mamy złudzeń,
                                        niewierna musi zginąć z rąk kosmitów :)

                                        a najpiękniejszym prezydentem przeciwko kosmitom był Nicholson u Burtona :)
                                        • mikolaj7 Re: Rozumieć należy , że spadłaby! 07.07.02, 11:03
                                          jottka napisał(a):

                                          > no w dniu niepodległości to on grał samego prezydenta, który nie bacząc na
                                          > procedury rzuca się do myśliwca i ratuje świat razem z resztą american boys :)
                                          > koszmarne, i jeszcze do tego ma tam żonę, która w momencie kryzysu odpowiada,
                                          > że wróci później, bo jakąś sprawę zawodową załatwia. Nie mamy złudzeń,
                                          > niewierna musi zginąć z rąk kosmitów :)
                                          >
                                          > a najpiękniejszym prezydentem przeciwko kosmitom był Nicholson u Burtona :)

                                          'marsjanie atakuja'?

                                          nie moge ogladac tych bredni ;-)

                                          chociaz prezydent zwykle w amerykanskich filmach wypada
                                          dobrze /nicholson tuz przed przebiciem flaga marsa ;-)/,
                                          najbardziej podobal mi sie freeman na tle zniszczonego
                                          waszyngtonu...
                                          • jottka bo Ty chyba 07.07.02, 11:28
                                            wolisz es-fi albo fantazy takie więcej na serio? :)) "Marsjanie" to jeden
                                            wielki wygłup i raczej rozszalała parodia popkultury niż czysty gatunkowiec.

                                            na poważnie to ja mogę "Łowcę androidów" oglądać :)
                                            • mikolaj7 Re: bo Ty chyba 07.07.02, 11:32
                                              jottka napisał(a):

                                              > wolisz es-fi albo fantazy takie więcej na serio? :)) "Marsjanie" to jeden
                                              > wielki wygłup i raczej rozszalała parodia popkultury niż czysty gatunkowiec.
                                              >
                                              > na poważnie to ja mogę "Łowcę androidów" oglądać :)

                                              na serio wole na pewno, ale takie glupotki pokroju
                                              armageddona i dnia zaglady/niepodleglosci moge
                                              przelknac...

                                              marsjan tylko za pierwszym razem :-)))

                                              'kosmiczne jaja' to juz jest dla mnie profanacja - podobno
                                              brak mi dystansu do gwiezdnych wojen...

                                              wlasnie - gw. wojny to fantasy, czy sf?
                                              • jottka Re: bo Ty chyba 07.07.02, 11:36
                                                mikolaj7 napisał(a):

                                                >
                                                > 'kosmiczne jaja' to juz jest dla mnie profanacja - podobno
                                                > brak mi dystansu do gwiezdnych wojen...

                                                :))) albo nie lubisz Brooksa, co jednak wielu osobom się przytrafia :) ale ja
                                                jestem wielbicielką "Kosmicznych jaj", a zwłaszcza Candy'ego w roli Człekopsa :))
                                                te futrzane uszka..


                                                > wlasnie - gw. wojny to fantasy, czy sf?

                                                chrystejezu, takie pytania w niedzielę o poranku? :)

                                                jeżeli przyjąć definicję s-f jako zbeletryzowanej spekulacji nt. wybranej teorii
                                                naukowej, to gw odpadają. Wychodzi fantasy - film de facto przygodowy, z
                                                domieszką "sił nadprzyrodzonych" (tu wstawiamy ewoki albo lasery dżedajów :))
                                                • mikolaj7 Re: bo Ty chyba 07.07.02, 12:09
                                                  jottka napisał(a):

                                                  > mikolaj7 napisał(a):
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > 'kosmiczne jaja' to juz jest dla mnie profanacja - podobno
                                                  > > brak mi dystansu do gwiezdnych wojen...
                                                  >
                                                  > :))) albo nie lubisz Brooksa, co jednak wielu osobom się przytrafia :) ale ja
                                                  > jestem wielbicielką "Kosmicznych jaj", a zwłaszcza Candy'ego w roli Człekopsa :
                                                  > ))
                                                  > te futrzane uszka..

                                                  uszka?!

                                                  wole Leie z 'powrotu jedi' - Jabba ma podobny gust do
                                                  mojego ;-)


                                                  >
                                                  >
                                                  > > wlasnie - gw. wojny to fantasy, czy sf?
                                                  >
                                                  > chrystejezu, takie pytania w niedzielę o poranku? :)

                                                  juz po poludniu !! :-)


                                                  >
                                                  > jeżeli przyjąć definicję s-f jako zbeletryzowanej spekulacji nt. wybranej teori
                                                  > i
                                                  > naukowej, to gw odpadają. Wychodzi fantasy - film de facto przygodowy, z
                                                  > domieszką "sił nadprzyrodzonych" (tu wstawiamy ewoki albo lasery dżedajów :))

                                                  no wlasnie... to nie jest zadne fantasy, widac na pierwszy
                                                  rzut oka... ewoki i gunganie to taki 'folklor' - jak hobbici u
                                                  tolkiena. musi byc cos na wpol glupawego...
                                                  • jottka Re: bo Ty chyba 07.07.02, 12:23
                                                    na forumszczecin franekkk coś pomrukiwał o swym podobieństwie do księcia
                                                    jabby :)) bo też chciał leę na łańcuchu trzymać :)

                                                    a fantasy to w tej chwili pojęcie - worek, praktycznie wszystko się w nim
                                                    mieści, co podpada z jednej strony pod film/ książkę przygodową, a z drugiej
                                                    domieszkę nadnaturaliów :) czy to będą elfy, smoki i średniowiecze, czy ewoki
                                                    plus teleportacje w 50. wieku naszej ery :))
                                                  • mikolaj7 Re: bo Ty chyba 07.07.02, 13:24
                                                    jottka napisał(a):

                                                    > na forumszczecin franekkk coś pomrukiwał o swym podobieństwie do księcia
                                                    > jabby :)) bo też chciał leę na łańcuchu trzymać :)

                                                    normalny wladczy odruch... doskonale rozumiem :-)

                                                    >
                                                    > a fantasy to w tej chwili pojęcie - worek, praktycznie wszystko się w nim
                                                    > mieści, co podpada z jednej strony pod film/ książkę przygodową, a z drugiej
                                                    > domieszkę nadnaturaliów :) czy to będą elfy, smoki i średniowiecze, czy ewoki
                                                    > plus teleportacje w 50. wieku naszej ery :))

                                                    twierdzisz, ze pojeciem 'szerszym' jest fantasy i w nim
                                                    miesci sie cale sf?

                                                    hm... ja bym rozgraniczyl oba te gatunki, rzadko sa w ogole
                                                    laczone...
                                                  • jottka Re: bo Ty chyba 07.07.02, 13:53
                                                    nie, twierdzę, że w tej chwili zaginęła czystość gatunku i wszystko, co będzie
                                                    miało żywą akcję :) plus parę elfów albo wehikuł czasu zostanie określone
                                                    mianem fantasy

                                                    a es-fi dawno zdechło
                                                  • mikolaj7 Re: bo Ty chyba 07.07.02, 14:12
                                                    jottka napisał(a):

                                                    > nie, twierdzę, że w tej chwili zaginęła czystość gatunku i wszystko, co będzie
                                                    > miało żywą akcję :) plus parę elfów albo wehikuł czasu zostanie określone
                                                    > mianem fantasy
                                                    >
                                                    > a es-fi dawno zdechło

                                                    nie mow tak - lepiej sobie tego nie uswiadamiac :-/
                                                  • jottka Re: bo Ty chyba 07.07.02, 14:19
                                                    ok, zamknę oczy :))
    • kuba203 Re: Podpisz sie na planetoidzie ! 07.07.02, 15:54
      Ciekawe tylko, że ma wylądować gdzieśtam w 2005 roku, a wrócić w 1997. Chyba
      niezły przekręt się szykuje... Czy tylko zwykła zmiana czasu? :)))
      • jottka Re: Podpisz sie na planetoidzie ! 07.07.02, 15:56
        wehikuł czasu wszedł do kin :)
        • kuba203 Re: Podpisz sie na planetoidzie ! 07.07.02, 16:14
          No tak, zapomniałem ;P
      • mikolaj7 Re: Podpisz sie na planetoidzie ! 08.07.02, 14:10
        kuba203 napisał(a):

        > Ciekawe tylko, że ma wylądować gdzieśtam w 2005 roku, a wrócić w 1997. Chyba
        > niezły przekręt się szykuje... Czy tylko zwykła zmiana czasu? :)))

        jakie cofanie ?

        czytales o innej sondzie? i gdzie to wyczytales - w artyule,
        czy na stronie japonczykow?

        w 1997 bylo co innego... na marsie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka