Gość: trudny
IP: *.sp / 192.168.5.*
11.07.02, 19:34
Właśnie się dowiaduję, że fachowcem od znajomości etykiety dworskiej, protokołu
dyplomatycznego w Kancelarii Pana Premiera L. Millera jest Pan Poseł Iwiński.
Roześmiać się i śmiać się i śmiać możnaby godzinami!
On przecież jest specjalista od obłapiania i poklepywania jak po kobylim zadzie
pewnej Pani tłumacz podczas jednej z wypraw dyplomatycznych. I taki ktoś nie
dość , że dopuszcza i tłumaczy szlafroczek Pani Premierowej...to jeszcze uważa,
że ...następna wizyta Cesarza...
Toż to jest skończony prostak i na temat pewnych subtelności nie wie nic!
To rzeczywiście nie jest miejsce - Kancelaria Premiera- dla takich prostaków!
Mówi , że Pani Premierowa była ubrana...stosownie do pogody!
A Pan jest prosze Pana niestosowny w każdym calu i mnie Pan przynosi wstyd!
Moi zagraniczni znajomi mają pełne prawo uznać, że we władzy najwyższej
mojegoKraju zasiadają prymitywy i prostaki, bez szacunku dla czegokolwiek, więc
i dla nich szacunek nie jest konieczny. Więc ja dla Pana Posła tego szacunku
nie mam.
trudny