pasza83 02.06.05, 17:45 Czyli wasze doświadczenia w tej materii :)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: h Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 17:47 mieć zaświadczenie o tym,że jesteś bezrobotny,zawsze na to idą Odpowiedz Link Zgłoś
charlotte_von_mahlsdorf Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 02.06.05, 18:21 przebrać się w strój misia, patrz.Kontrolerzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanar Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.05, 19:46 Widze,że temat upadł,a chyba warto przedłużyć jego żywotność?? Odpowiedz Link Zgłoś
sadelko_pimpka Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 02.06.05, 18:55 Roznie,mozesz kupic bilet i stanac blisko kasownika,gdy widzisz kogos "podejrzanego" i czujesz,ze szykuje sie "akcja" szybko bilet kasujesz- jezeli jest spoko- biletu nie kasujesz i masz na nastepny raz:) Jak Cie juz zlapia(nie zycze Ci tego) mow,ze zapomnialas biletu miesiecznego (dobrze zebys znala aktualna cene takich biletow)-ja kiedys tak zrobilam,powiedzialam,ze zapomnialam miesiecznego i dokumentow,oni zapytali ile kosztuje ten miesieczny-odpowiedzialam i machneli reka. Odpowiedz Link Zgłoś
hatroha Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 02.06.05, 19:00 Autentyczne wydarzenie Jechałem z dziewczyną...i taki byłem w niej zakochany, że zapomniałem skasowac bilet. No i oczywiście akcja kanarska. Podszedł do mnie taki jeden a ja mu wprost, odważnie- Nie mam biletu! Poszedł dalej a ja jak głupek czekałem na niego jeszcze 1 przystanek - bo cholera głupio uciekac z dziewczyną- w sumie pojachalem tak daleko jak chcialem i wysiadłem.. Moja rada - odwaznie się przyznać i wyść jak gdyby nic z pojazdu ( nie moga ciebie zatrzymać - musze wezwać policję) gg5865561 Odpowiedz Link Zgłoś
seven heh, zebys sie nie zdziwil 03.06.05, 00:48 > Moja rada - odwaznie się przyznać i wyść jak gdyby nic z pojazdu ( nie moga cie > bie zatrzymać - musze wezwać policję) jechalem ostatnio autobusem i jakis koles wyskoczyl do dwoch kanarow z takim tekstem - nie mam biletu, nie mam dokumentow, cmoknijcie mnie w d.. albo wezwijcie policje. kanar zaczal sie wydzierac, czy chlopak jest normalny i cos sie rzucal, ale widac bylo, ze stracil impet. i w tym momencie, jak w bajce, z tylu autobusu podnosi sie jakis na oko 40-letni facet, podchodzi do nich, wyciaga sluzbowa legitke i mowi- "ja jestem z policji, wysiadamy" !!! po prostu zbieralem szczeke z ziemi, jak mozna miec takiego pecha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siwy_155 Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P IP: *.telnet.krakow.pl 02.06.05, 19:38 Ja mam inny sposób już 3 razy podziałał, poprostu powiedziałem że nie mam jak sie pytaja o jakies dokumenty tez nie masz i muwisz ze musisz tu wysiąść jak wysiądziesz przeważnie stoi koło ciebie 3 gości ale wystarczy niespodziwwanie wyrwać się i zacząć uciekać, jak jestes wysportowany to nie maja szans a zreszta oni nigdy nie maja szans. 2.Sposób (tylko dla ucznia) Muwisz że zapomniałes biletu okresowego, i on ci kazuje pokazać dokumenty jakieś ale ty muwisz że nie masz(musisz mieć plecak) to oni przeważnie kazują ci wyjąć np dzienniczek i z tamtąd biorą wtedy dane i wystarczy mieć jeden lewy dzienniczek w plecaku z innymi danymi które znasz na pamięć, aha przed pokazaniem tego dzienniczka muwisz kim jesteś a te dane tylko to potwierdzą i w ten sposób niedość że oszukasz kanarów to jeszcze będziesz miał papier który upoważnia do przejazdu za darmo przez cały dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 02.06.05, 20:56 Kanarzy to wyjatkowy narod. Zawsze jak ich widze, to czuje niepokoj (nie strach), ze nie mam tego biletu (mimo,ze mam). Rozumiem ich prace, ale oni czesto (nieumyslnie) dzialaja na nerwy (nachylaja sie do Ciebie z identyfikatorem w dloni i czekaja...) . Ktos tak czuje jak ja? #1515287 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 02.06.05, 21:06 A wracajac do tematu to nie ma chyba uniwersalnego sposobu na kanarow (kazdy jest inny). Godny nasladowania jest ten, zeby miec bilet i stac przy kasowniku jak najblizej kierowcy, bo jak kanarzy wchodza to czekaja chwilke po ruszeniu pojazdu, a potem jeden z nich zmierza do kierowcy aby zablokowac kasowniki. Taka sytuacja jednak sprawdza sie w autobusach i pierwszych wagonach tramwajow. Dodam takze, ze dosc prosto jest "wychwycic" kanarow na przystanku - nie umieja sie wtopic z spolecznosc:) Klopotem moga byc duze przystanki (np. Dworzec). W W-wie by ten sposob jednak nie przeszedl, bo tam kanarzy sami sobie blokuja kasowniki. Ale to chyba jeden z najrozsadniejszych, bo sama rozmowa z kanarem do przyjemnych nie nalezy, pomimo wszelkiej erudyki i elokwencji ciezko i nerwowo sie dyskutuje z kontrolerami. Dodam jeszcze na koniec, ze jazda bez biletu - liczac na "pozytywna" rozmowe z kontrolerami lub jazda przy kasowniku z biletem i baczne ogladanie przystankow to dosc stresujaca rzecz. Mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
myst Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 02.06.05, 21:19 Po prostu najlepiej skasować bilet - obywa się wtedy bez stresu co pozytywnie wpływa na nasze zdrowie. Żyjąc w stresie narażasz swój organizm na ciężkie choroby - a lekarze i lekarstwa są drogie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasażer Alegoria do krwiopijcow... wszelkiej masci IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 02.06.05, 21:39 Jade autobusem, na przystanku widze kilka osob, wchodzacych do pojazdu, nagle widze ludzi, stoja przy kasownikach, jeden z przodu, drugi z tylu - domniemywam,ze to kontrolerzy. Choc mam wazny bilet miesieczny, czuje napiecie, szybsze bicie serca... No i czego sie boisz? - zapelowalem do siebie - Przeciez nic ci nie grozi. A gdyby nawet grozilo? No wlasnie, co? Strata pieniedzy na mandat? Mozna nie placic od razu. Mozna zazadac kredytowego, na wyplate do tygodnia i zwlekac latami jak to robi wiekszosc ludzi. Wiec co innego? Wstyd? A czego sie tu wstydzic? Ze oszukuje sie panstwo? Przedsiebiorstwo panstwowe? A co to znaczy panstwowe? Czy aby nie tyle co nasze? A skoro znaczy nasze to gdzie tu oszustwo? Mozna oszukac kogos, ale samego siebie? A pozatym ten z ktorym sie ukladamy (jesli juz traktowac go jakos kogos drugiego,a nie jako nas samych), czy ten ktos - MPK - jest partnerem bez skazy, ktory wywiazuje sie ze wszystkich zobowiazan, jakie na siebie przyjol? I czy my wobec niego mamy takie same prawa, jak on wobec nas? Jak chocby prawo kontroli - zgodnosc z rozkladem jazdy, warunkow podrozowania (zwlaszcza w godzinach szczytu), uprzejmosci kierowcow? Czy on nam takze placi za swoje uchybienia: kary za niepunktualnosc, chroniczne przerwy w ruchu? Albo odszkodowanie za kazdy uszczerbek na zdrowiu doznany wskutek scisku lub przytrzasniecia drzwiami? Nie placi, ani grosza. Nawet nie poczuwa sie. Placimy tylko my. A zatem o co tu chodzi? Gdzie tu wystepek, przewina, godne napietnowania? Nierownosc wobec prawa zwalnia z regul fair play. Czyz nie tego dowodzi cala nauka historii i wiekszosc lektur szkolnych? Walka z wyzyskiwaczem jest sluszna i postepowa. Lamanie praw krwiopijcow to cnota, nie grzech. Dochodzi sprawiedliwosciw swiecie przemocy i gwaltu wolno wszelkim sposobem... Odpowiedz Link Zgłoś
myst Re: Alegoria do krwiopijcow... wszelkiej masci 02.06.05, 21:49 Piękna logika, piękna... Idąc dalej tym torem można twierdzić, że każdy obywatel RP mając jakieś żale do swojej ojczyzny może wejść na teren zakładu państwowego i zabrać z niego np. komputer rekompensując sobie w ten sposób straty moralne. A gdy ktoś złapie sobie złodzieja np. w swoim samochodzie, to może sobie go zabić, albo uczynić swoim niewolnikiem do czasu kiedy uzna to za stosowne. Odpowiedz Link Zgłoś
kubek21 Re: Alegoria do krwiopijcow... wszelkiej masci 02.06.05, 21:51 Dokładnie! tak na serio, to jakies ziarno prawdy w tym jest:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryter Re: Alegoria do krwiopijcow... wszelkiej masci IP: *.chello.pl 02.06.05, 23:45 zawsze też bezpieczniej w drugim wagonie jechać - rzadziej tam wchodzą, bo blokadę kasowników mogą ustnie zrobić tylko w pierwszym u kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziomal Re: Alegoria do krwiopijcow... wszelkiej masci IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.06.05, 03:22 ja nie dupie, tyle mandatow dostalem w krakowie za jazde na gape,ze moglbym encyklopedie przebic gruboscia i co..nic.Wyjechalem z kraju i niech mnie w dupe pocaluja. a wczesniej zmienialem miejsce zamiezszkania kilka razy w roku zeby przed wojem uciec i tez ich skasowalem z pamieci. Nara Odpowiedz Link Zgłoś
szut Re: Alegoria do krwiopijcow... wszelkiej masci 03.06.05, 06:59 ja kiedys zapomnialem karty i dokumentow, wysiedli ze mna przy dworcu i zawolali policajta, ktor sprawdzal przez radio moje dane... dali swistek, powiedzieli, ze upowaznia do jazdy przez caly dzien. jak placiclem im te cholerne 5 zl to sie dowiedzialem, ze na swistek ni mozna jezdzic caly dzien, a tylko tym tramwajem, w ktorym cie zlapali, do petli. A przy dworcu z palantami w sumie niepotrzebnie wysiadlem, bo i tak w nast. tram bez biletu jechalem (czyli zgodnie z tym, co mi powiedzieli). ciekawe, co by bylo, gdy tam tez sie kanar pojawil... w niedziele widzialem jak kanar zlapal goscia i jeszcze go wypytywal "czemu pan nie skasowal biletu", hehe, a co go to obchodzi? moze gosc z zalozenia nie kasuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pasażer też Re: Alegoria do krwiopijcow... wszelkiej masci IP: *.krakow.pl 05.06.05, 22:27 po prostu jesteś złodziej i jeszcze się tym chwalisz Odpowiedz Link Zgłoś
fask Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 03.06.05, 12:00 Metod jest tyle, że niesposób ich wszystkich opisać. Ja na przykład mówie że nie mam dokumentów i zapomniałem biletu miesięcznego, a jeśli się kanar uprze żeby sprawdzić moje dane to podaje wtedy dane kumpla który zawsze ma bilet okresowy... wtedy kosztuje mnie to jedynie 5 zeta które oddaje znajomemu. Co do innych metod to popularne jest na przykład wbijanie się na koniec tramwaju (tylko że musi być tłok), podchodzi kanar, prosi bilecik, a ty wtedy: "czy mógłbym zobaczyć pańską legitymację służbową?", kanar pokazuje, a ty wtedy mówisz że musisz sprawdzić czy jest autentyczna i zaczynasz się przebijać przez tłok na początek tramwaju... zazwyczaj trwa to tyle, że tramwaj zdąży zatrzymać się na następnym przystanku, wtedy wystarczy wysiąść i zaczekać na następny;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M.C Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 14:08 heh,zabawnie jak to jakiś kanar przeczyta,to nici będą z Waszych sposobów... Ja w sumie podam Wam mój Jak chce podjechać przystanek, dwa to wtedy wsiadam sobie do pierwszego wagonu końcowymi drzwiami(jeżeli to autobus to też koncowymi drzwiami) i wtedy zaczynam się przeciskać do przodu,że rzekomo bilet chce kupic.Jeżeli jest troszke ludzi,to wtedy samo przeciskanie zajmuje około pzystanku.A potem sobie odczekuje,aż z przystanku odjedzie,a i zaczynam liczyć pieniądze na ten bilet.Wyciągam sobie z portfela po 20,30 groszy i ziarnko do ziarnka... aż w końcu podjeżdzam na przystanek,gdzie chce wysiąć,chowam kase i jak gdyby nic wychodze.Kanar nie może Ci nic teoretycznie zrobić,bo każdy ma prawo kupić bilet w pojeździe.A przecież kierowcy nie wolno przeszkadzać w czasie jazdy:) A co do niskopodłogowców.To również jak chce podjechać sobie kawałeczek,to mam na to sposób.W tych niebieskich tramwajach jest automat do biletów,który wydaje bilet,za odliczoną kase.No więc wrzucam sobie po te 20,30 groszy a potem wrzucam na końcu złotówke,albo więcej,tak żeby sie kasa nie zgadzała.Po mi zawsze tą monete będzie zwracać.PO czym zaczynam się głośno dziwić,że coś sie popsuło,no a później jak gdyby nic wyciągam całą kase i wysiadam na moim przystanku. To są takie awaryjne sposoby,bo zawsze mam bilet,ale komuś sie może przydać. Odpowiedz Link Zgłoś
kubek21 Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 04.06.05, 22:11 A dlaczego tak wogule PRZECHYTRZAC/KOMBINOWAC? Czy nie stac nas na zaplacenie za bilet? Wielu z nas pewnie mysli, ze co tam - zaryzykuje, zaoszczedze te zlotowke. A prawda jest taka, ze transport to taka sama usluga jak fryzjer czy kupno chleba - wraz za oplate dostaje sie tego co sie zada. Wiec tak naprawde szukanie sposobu na kanara to szukanie sposobu na oszukanie przedsiebiorstwa, oszukanie kierowce oraz innych pasazerow ktorzy zaplacili za przejazd. Uwazam tez, ze mimo wszelkiego obrzydzenia i awersji do kanarow to oni sa od tego by lapac ludzi ktorzy nie placa i wlepiac im mandaty. Tak samo jak na przyklad policjanci lapiacy na radar samochody, jak ktos przekroczy przepisy to nalezy mu sie mandacik. Takze apeluje do wszystkich i z calym szacunkiem dla tych roznych sposobow - to sa tylko sposoby jak uniknac kary za kradziez. Bo przejazd bez waznego/skasowanego biletu to kradziez abstrachujac od stosunku do MPK. Odpowiedz Link Zgłoś
more-than-a-woman Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 08.06.05, 21:28 To się nazywa gra na zwłokę :) Ps. Ja też nie kasuję, lubię to ryzyko. Ps2. 20 złotych zdoła przekupić kanara. Więc i tak się kalkuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mg Swołocz bolszewicka o mentalności Leppera! IP: *.crowley.pl 05.06.05, 10:46 Oszukać, ukraść, wziąć kredyt i nie spłacić, pobić kontrolera. Taka wasza wszawa bolszewicka mentalność. Jeszcze dorabiacie do tego pokrętne ideologie. I choć świetnie wiecie, że ktoś inny za to zapłaci (np. w wyższej cenie biletu czy usługi) to udajecie głupków. Jeszcze gardłujecie, że politycy są nieuczciwi i kradną. Tak! Są tacy sami jak wy - to wasi bracia i ojcowie, te różne kanalie z SLD i Samoobrony. Nie znacie znaczenia pojęć "honor" czy "uczciwość". Jesteście produktem PRL-u, wrzodem na dupie normalnego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: <Ona> Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P IP: *.crowley.pl 05.06.05, 20:49 Co ty nie napiszesz mg..!!! jestem bardzo ciekawa czy jako nastolatek nie jechałes nigdy na gapę!!??to chyba proste,że młodzi ludzie wolą zaoszczędzic chocby tą symboliczna złotówkę na przejeżdzie i dołożyć ją do czegoś innego.Jak dla mnie to nie obchodzi mnie to czy ktoś jedzie na gapę czy nie.Ja kupuję bilet choć czasem też mam ochotę go nie skasować żeby został na inny raz(mimo tego zawszę kasuję)Ale jeden czy dwa przystanki to można przejechać bez biletu i nie uważam żeby to było oszustwo lub okradanie MPK w końcu dlaczego ja mam płacic tyle samo jadąc tylko 1 przystanek jak tyle samo płaci ktoś kto jedzie za tą samą cenę np.10przystanków??!! Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 05.06.05, 21:43 Karkołomne tłumaczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 co ty masz w miejscu, gdzie inni mają mózg? 05.06.05, 22:39 Gość portalu: <Ona> napisał(a): > Co ty nie napiszesz mg..!!! jestem bardzo ciekawa czy jako nastolatek nie > jechałes nigdy na gapę!!??to chyba proste,że młodzi ludzie wolą zaoszczędzic > chocby tą symboliczna złotówkę na przejeżdzie i dołożyć ją do czegoś innego. Owszem. A włamywacz woli sie włamać, niż nie włamać. Gwałciciel też woli zgwałcić, niż nie zgwałcić. A ja wolę powiedzieć, co sądzę o twoim poziomie etycznym i intelektualnym, ale tego nie zrobię, żeby admin nie wyciął tego postu. Jak > dla mnie to nie obchodzi mnie to czy ktoś jedzie na gapę czy nie. A szkoda, bo gdyby cię to obchodziło, to może byś sobie uświadomiła, że ceny biletów byłyby wyraźnie niższe, gdyby nie złodzieje. Ja kupuję > bilet choć czasem też mam ochotę go nie skasować żeby został na inny raz(mimo > tego zawszę kasuję)Ale jeden czy dwa przystanki to można przejechać bez biletu > i nie uważam żeby to było oszustwo lub okradanie MPK To, co Ty uważasz nie ma nic do rzeczy. Jest to bezczelne okradanie i tyle. w końcu dlaczego ja mam > płacic tyle samo jadąc tylko 1 przystanek jak tyle samo płaci ktoś kto jedzie > za tą samą cenę np.10przystanków??!! Dlatego, że takie są przyjęte reguły. Jeśłi Ci się nie podobają - nie wsiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mg Jak okraść za drogi sklep? IP: *.crowley.pl 05.06.05, 22:56 Gość portalu: <Ona> napisała: > jestem bardzo ciekawa czy jako nastolatek nie jechałes nigdy na gapę!!?? A co to ma do rzeczy? A jeśli jako dziecko nawet wyrywałem muchom skrzydełka? > to chyba proste,że młodzi ludzie wolą zaoszczędzic > chocby tą symboliczna złotówkę na przejeżdzie i dołożyć ją do czegoś innego. Bardzo proste. Wolą też zaoszczędzić te symboliczne 10 złotych i wynoszą piwo i batoniku ze sklepu nie płacąc za nie. Później wolą zaoszczędzić 500 złotych i kradną radio z czyjegoś samochodu. A pięćset "dokładają do czegoś innego". Np. do kompletu łamaków do zamków, dzięki którym mogą zaoszczędzić jeszcze więcej kasy okradając mieszkania. > Jak dla mnie to nie obchodzi mnie to czy ktoś jedzie na gapę czy nie. Nie dziwi mnie to. Zbydlęcenie i znieczulica jest taka, że np. moich sąsiadów nie obchodziło jak kolesie z osiedla odkręcali przed blokiem koła z mojego samochodu. > Ale jeden czy dwa przystanki to można przejechać bez biletu > i nie uważam żeby to było oszustwo lub okradanie MPK Taaak. Dziecko wolno bić po twarzy tylko otwartą ręką a nie pięścią a jak się komuś skubnie portfel to wolno wziąć tylko banknoty a drobne i dokumenty trzeba podrzucić z powrotem. Jesteś złodziejem głęboko moralnym - masz niezłomne zasady! > w końcu dlaczego ja mam > płacic tyle samo jadąc tylko 1 przystanek jak tyle samo płaci ktoś kto jedzie > za tą samą cenę np.10przystanków??!! Nie odpowiadają Ci zasady - chodź na piechotę, jeździj na rowerze albo busami. Albo nawet lepiej - taksówką. W taksówce jest sprawiedliwie - 2 przystanki 6 złotych, 8 przystanków 10 złotych. Nie odpowiadają Ci zasady MPK - nie korzystaj. Chyba, że uważasz, że jeśli w Wentzlu jest za drogo to masz prawo co drugi raz uciec nie płacąc rachunku. Odpowiedz Link Zgłoś
pasza83 Re: Jak okraść za drogi sklep? 06.06.05, 23:04 nie popadajmy w skrajności, to że pojadę jeden przystanek bez biletu nie oznacza, że będę zdolny ukraść komuś np. telefon komórkowy w knajpie... uwierz mi Odpowiedz Link Zgłoś
pasza83 Re: Jak okraść za drogi sklep? 06.06.05, 23:05 o włamaniu do samochodu nie wspominając Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 05.06.05, 21:25 Pojechać rowerem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 05.06.05, 21:57 Kazdy ma racje... Odpowiedz Link Zgłoś
madai Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 05.06.05, 23:04 zgadzam sie z MC . ja tez tak robie ;) i wielu moich znajomych tez. Prosta sprawa. A najprostsza to taka, zeby wysiasc z kanarami i pogadac. wtedy zamiast 100 zl placi sie 20 i ma sie spokoj. Ale czy warto sie tak stresowac? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 05.06.05, 23:19 Jak jakis kanar to czyta to na pewno rozpiera go duma, czuje wieksza satysfakcje aby isc jutro na ulice i tepic gapowiczow:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: der skasuj bilet! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.05, 23:54 musisz miec zawsze prawidlowo skasowany bilet! gosc jest rozwalony, nie podskoczy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: skasuj bilet! IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 06.06.05, 11:39 Racja - to kazdego kanara zwali z nóg - skasowany lub wazny bilet. Lepszego sposobu nie ma:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Naiwniacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 16:50 >• skasuj bilet! IP: *.internetdsl.tpnet.pl > Gość: der 05.06.2005 23:54 + odpowiedz > > > musisz miec zawsze prawidlowo skasowany bilet! gosc jest rozwalony, nie > podskoczy! > > > > • Re: skasuj bilet! IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl > Gość: kubek 06.06.2005 11:39 + odpowiedz > > > Racja - to kazdego kanara zwali z nóg - skasowany lub wazny bilet. Lepszego > sposobu nie ma:) Kiedyś jechałem z kolegą autobusem, spotkalismy tam jego znajomego i gdy on wyszedł a my zostalismy w srodku podszedl do mnie kanar by sprawdzic bilety. Po okazaniu mu prawidlowo skasowanego biletu oswiadczył ze otrzymalem go od tego znajomego ktory wyszedl i ktoremu podalem reke na pozegnanie. Szczesciem w nieszczesciu ow gosc posiadal bilet miesieczny na owa linie. Zlozylem zazalenie na kanara do MPK i na konfrontacji jego szef robil sobie jakies kpiny w postaci udawanych przeprosin ,a kanar wprost przy nim przyznal ze jego blad polegal na tym ze mnie nie spisal do konca co nie spotkalo sie z zadna reakcja jego szefa. Szefostwo MPK idzie reka w reke z takimi kanaliami i bandytami ,bo inaczej ich nazwac nie sposob. A ja stracilem caly dzien na ten cyrk. Najlepsza na nich metoda to gazrurka ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
przemkowa.b Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 06.06.05, 14:25 Kupić bilet miesięczny - to ich zawsze złości. Kiedy każą mi pokazać legitymację studencką, pokazuję. Raz tylko, spieszyłam się i nie pokazałam, wysiadając rzuciłam tylko " co, nie wyglądam na studentkę?" i poszłam. Nikt mnie nie gonił, więc chyba im nie zależało. Ale gorszy wypadek miałam w pociągu, w liceum. Głupisa sprawa, wracałam podmiejskim z Zabierzowa (bliziutko) ale kanar wypisał mi mandat, bo rzekomo miałam legitymację z "pieczątką z ziemniaka" (tak to nazwał, buc jeden). Wypisał 170 (sic!) złotych mandatu i kazał uiścić w określonym terminie. Ale moi kochani rodziciele nie są w ciemię bici. Dostałam papier z liceum, że faktycznie się uczę (pieczątka w legitymacji po prostu mi się zapociła bo była z kiepskiego tuszu) i długo pisaliśmy do Gniezna (bo tam jest centrala na Polskę od takich spraw), na szczęście udało się załatwić pomyślnie, mandatu nie zapłaciliśmy. A kanar był po prostu złośliwy i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kubek21 Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 06.06.05, 14:46 Im wiecej czytam/pisze tym czesciej spotykam kontrolerow, przywoluje ich myslami? Przemkowa, istota pracy kanarow jest szukanie nieprawidlowosci - za to maja jakies premie, z tego w sumie zyja. Co do PKP, to jest to wyzszy poziom wtajemniczenia - sa bardziej surowi, dystyngowani i zaznajomieni z regulaminem, no i maja jeszcze kontrole kontroli. Wiec jak komus przepuszcza to moga dostac surowe manto za takie przeoczenie:-) Tez kiedys dostalem kare za brak legitymacji, mimo ze wygladem przypominalem (jeszcze wtedy) ucznia LO. No, coz... Odpowiedz Link Zgłoś
przemkowa.b Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 06.06.05, 15:12 Tak, tylko że ja tego lata podróżowałam wieloma pociągami i to dalekobieżnymi...a kanar akurat się przyczepił w podmiejskim. Dziwne, ja wiem, że oni szukają nieprawidłowości (raz przy mnie złapali studneta studiów podyplomowych, który nie wiedział, że takowych zniżka nie obowiązuje), ale jak ktoś jest całe życie aż przesadnie uczciwy to boli bardzo nagłe podejrzenie. W ten sposób płacę de facto za winy swoich ziomków, wiem...ale to niesprawiedliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 06.06.05, 22:56 Ja swoją legitymacje wyprałem w pralce, chodze z taką od dwóch lat i jeszcze żaden kanar nie przyczepił się o jej stan, w pociągu też:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka z nielogu Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 16:24 Wystarczy nie miec dokumentów. Oni nie lubią Polizei ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waldek Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 21:14 POSTACIE: Jakiś chłopak, Kanar, Kierowca Chłopak siedzi w autobusie. Na jednym z przystanków wsiada Kanar: KANAR: Bileciki do kontroli! chłopak siedzi dalej i tylko szyderczo się uśmiecha. KANAR: Bilecik! CHŁOPAK: Trąbka! KANAR: Jaka trąbka? CHŁOPAK: Jaki bilecik? KANAR: Proszę się nie wygłupiać i pokazać mi bilet! CHŁOPAK: Po co? KANAR: Jestem kontrolerem MPK! CHŁOPAK: Nie wierze panu! KANAR: (pokazując mu legitymacje kontrolera MPK): Oto moja legitymacja. CHŁOPAK: A oto moja (odpowiada, pokazując legitymacje szkolna). KANAR: Proszę mi pokazać pana bilet! CHŁOPAK: Proszę mi pokazać pańską kartę szczepień! KANAR: Ma pan bilet? CHŁOPAK: Nie! KANAR: W takim razie proszę o dokumenty. CHŁOPAK: Nie mam. KANAR: A ta legitymacja? CHŁOPAK: To nie moja! Znalazłem!! KANAR: To dlaczego jest na niej pana zdjęcie? CHŁOPAK: Zbieg okoliczności! KANAR: Proszę mi pokazać dokumenty! CHŁOPAK: Są tam! (mówi wskazując wewnętrzną kieszeń kurtki Kanara). KANAR: Proszę mi pokazać PANA dokumenty!! CHŁOPAK: Którego pana? KANAR: Pokaże mi pan dokumenty? CHŁOPAK: Nie pokaże! KANAR: Bo zawołam policje! CHŁOPAK: Bo zawołam ojca! KANAR: Proszę przestać się wygłupiać! CHŁOPAK: Proszę przestać się czepiać! KANAR: Pokaże mi pan bilet albo dokument? CHŁOPAK: No nie! Pan jest monotematyczny!!! KANAR: Jeżeli nie zobaczę biletu, będę zmuszony pana zatrzymać. CHŁOPAK: Może wreszcie mi pan wyjaśni, kim pan jest? KANAR: (trochę zmieszany): Jestem kontrolerem MPK! CHŁOPAK: Proszę o legitymacje. KANAR: Już pan widział! CHŁOPAK: Chce do ręki! Kanar wyciąga legitymacje i podaje mu ja CHŁOPAK: (bierze ja, chowa, po chwili wyciąga i mówi): Dzień dobry, bileciki do kontroli. KANAR: Co proszę? CHŁOPAK: Słyszał pan, jestem kontrolerem i proszę o bilet do kontroli. KANAR: To ja jestem kontrolerem! CHŁOPAK: Ma pan bilet? KANAR: Nie potrzebuje, pracuje w MPK! CHŁOPAK: Tak, a mój ojciec w NASA. Płaci pan teraz, czy mam wystawić blankiecik? KANAR: (rzucając się na niego): Proszę mi oddać moją legitymację!!! CHŁOPAK: Aaa! To jest napad na człowieka na służbie! Panie kierowco, proszę zatrzymać autobus!!! Kierowca zatrzymuje autobus, wychodzi z kabiny i podchodzi do nich. KIEROWCA: Co tu się dzieje? CHŁOPAK: Jestem kontrolerem MPK, a ten pan nie ma biletu. KANAR: Nieprawda! To ja jestem kontrolerem, a on nie ma biletu! KIEROWCA: (zwracając się do nich obu): Proszę o legitymacje. (Chłopak podaje mu legitymacje, a ten ogląda ją dokładnie i mówi do chłopaka): To nie jest pana zdjęcie! CHŁOPAK: Jestem po operacji plastycznej! KIEROWCA: (do kanara): Ale pan jest całkiem podobny... KANAR: Bo to moja legitymacja! KIEROWCA: (wskazując na chłopaka): Tylko dlaczego miał ją ten pan? KANAR: Bo mi ją zabrał! CHŁOPAK: Nieprawda! To jest pomówienie! Przypadkiem chłopakowi wypada z kieszeni karta autobusowa. KIEROWCA (podnosząc ją): Czy to pana? KANAR: Przecież mówił pan, że nie ma biletu! CHŁOPAK: A niby skąd miałem wiedzieć, że wystarczy karta? Przecież pytał pan o bilet. KANAR i KIEROWCA (razem): IDIOTA!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pasza83 Re: Jak przechytrzyć kanara w Krakowie? :P 08.06.05, 17:26 nie wiem skąd to i co to, ale dobre!!! :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka z nielogu Re: Jazda na gapę to zwykła kradzież:/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 11:22 No jasne. Jakbym płaciła za bilet to zatrudnili by kolejnego urzędasa, kierowcy na pewno nie dostali by większej pensji. Polska rzeczywistość, nic więcej. lav Odpowiedz Link Zgłoś
otreb Re: Jazda na gapę to zwykła kradzież:/ 09.06.05, 11:32 A kto mowi o pensjach? Moze po prostu bylyby tansze bilety, wiecej nowych pojazdow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka Re: Jazda na gapę to zwykła kradzież:/ IP: 194.29.130.* 10.06.05, 13:12 Kochanie ja jestem z W-wy,poczytaj sobie statystyki. W Łodzi jest taniej bo jest mniej urzędasów. Co ciekawe zaraz po W-wie jest Oplole. lav Odpowiedz Link Zgłoś
the.songless.bird Re: Jak przechytrzyć kanara w WWW.KACZKrakowie? : 09.06.05, 15:04 Zapewne gość ze stolycy?... Odpowiedz Link Zgłoś
aaagus ale kanary to też ludzie 09.06.05, 22:59 kanary to też ludzie i jakoś na życie muszą zarabiać. i musze powiedzieć że spotkałam w zyciu paru całkiem miłych. A poza tym to również uważam że jeżdżenie bez biletu to zwykła kradzież, a jeśli tego nie rozumiecie, to coś jest z wami nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś