Dodaj do ulubionych

Pośrenicy nieruchomości to wydzieracze kasy!

IP: 217.96.22.* 01.07.05, 15:18
Czy ktoś zna uczciwego pośrednika nieruchomości? Bo ja się jak do tej pory
nie spotałem! Każdy tylko patrzy jak wepchnąc klientowi syfa i wydrzeć za to
kase nie patrzac na żadne okoliczności. Jak ktos chce to moge podac kogo
należy unikac w Krakowie bo juz na paru się przewiozłem. Mieli mi mieszkanie
znaleźc i nawet się nie odezwali. Ale kaskę wzięli. A ile się jeden z drugim
naściemniał! Proszę o opinie.
Pozdrawiam
Antek
Obserwuj wątek
    • Gość: hula Re: Pośrenicy nieruchomości to wydzieracze kasy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 10:07
      hej podaj posrednikow z ktorymi miales kontak
      • Gość: Antek Re: Pośrenicy nieruchomości to wydzieracze kasy! IP: 217.96.22.* 04.07.05, 08:18
        Chętnie podam posredników-partaczy z Krakowa ale na priva. Nie chcę, żeby mnie
        potem ścigali goje bo powiedza, że ich szkaluje. Podaj maila to prześlę Ci
        garść informacji o takich kilku w Krakowie.
        • Gość: AAAga Re: Pośrenicy nieruchomości to wydzieracze kasy! IP: 217.153.104.* 04.07.05, 15:31
          czy mnie też możesz podeslac troche informacji? agapia@poczta.onet.pl
          Z gory dziekuje
    • Gość: bilbao Re: Pośrenicy nieruchomości to wydzieracze kasy! IP: *.agh.edu.pl 02.07.05, 13:34
      z tego co wiem nigdy nie płaci się przed ale po zawarciu umowy, biuro tak
      praktykujące zwyczajnie działa bezprawnie
      • Gość: fantomas Re: Pośrenicy nieruchomości to wydzieracze kasy! IP: *.nespo.pl / *.w-net.pl 03.07.05, 17:34
        A generalnie to są cieniutcy jako sprzedawcy. No bo przecież podstawową umiejętnością pośrednika powinny być umiejętności handlowe i negocjacyjne, także zaangażowanie w rozmowie np z potencjalnym nabywca, którego przyprowadza w celu szybkiego sfinalizowania transakcji. Miałem kontakt z kilkoma przy okazji sprzedaży mojego mieszkania i stali jak kołki w czasie spotkania z klientem u mnie. Akurat tak się składa, że sam pracuję w podobnej branży i sam sobie radzę (sam przygotuje umowę, mam notariusza itp) w temacie sprzedazy. ALE PRZERAŻAJĄCE JEST, ŻE BIORĄ TAKĄ KASĘ I NIC NIE ROBIĄ /jak mi jedna baba z biura pośr. powiedziała, że telefony i przyjazdy i w ogólne, to opier...iłem i tyle było ze wspólpracy/. KONKLUZJA JEST TAKA, ŻE NAJLEPIEJ ICH UNIKAĆ I DZIAŁAĆ SAMEMU, EW. Z POMOCĄ KOGOŚ KTO MA JAKIEŚ DOŚWIADCZENIE W TEJ MATERII.
        • Gość: Anna Kup nam Honde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 09:12
          U mnie wyszlo , ze za posrednictwo kupilabym jej najnowsza Honde, ale domu to
          nie widziala, bo jeszcze nie ma auta, wiec autobusem za ciezko.
          Za te pieniadze to tak - zapraszamy do biura , podpisz ,damy adre i pojedz
          samemu obejrzyj a za adres kup nam Honde.
          • Gość: gość Re: Kup nam Honde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 17:57
            Sama w zeszłym roku kupowałam mieszkanie i mam okropne zdanie o pośrednikach.
            Nasza Pani pośrednik sprzedajacego namawiała do podniesienia ceny, nie umiała
            spisać umowy przedwstępnej i skasowała na prowizji kupującego i sprzedającego.
            Nigdy więcej nie dam im zarobić. Lepiej samemu szukaćmieszkania lub domu.
            • Gość: kazimierz Re: Kup nam Honde IP: *.int.pgd.pl / *.pgd.pl 05.07.05, 10:48
              Ja też na początku szukałem mieszkania przez pośrednika, ale szczerze to odradzam. Może i są jacyś uczciwi,kompetentni i pracowici pośrednicy, lecz ja do nich nie dotarłem. Generalnie jakie mam zastrzeżenia:
              - sprzedają gruszki na wierzbie, czyli prezentują oferty znalezione w internecie jako własne, przez co 3/4 jest już zupełnie nie aktualnych
              - oglądanie mieszkania, co jest dla mnie podstawą traktują jako ostateczność, nie można się umówić na dogodny termin, albo wcale nie można się umówić, bo pośrednik nie może się dodzwonić do właściciela lub do innej agencji z ogłoszenia(!)
              - obiecują że zadzwonią z nową ofertą, ale raczej nie dzwonią (oszczędzają na telefonie?), nie potrafią utrzymać klienta prezentując mu nowe oferty
              - chcą 3% prowizji netto + 22% vat za coś co nie jest warte zupełnie tej kwoty. I jakoś mi się nie chce wierzyć, że poza biurem,telefonem i ogłoszeniami w internecie i gazetach mają jakieś inne koszty, które uzasadniałyby zapłacenie przez klienta-"jelenia" 4-5 tysięcy złotych.
              Generalnie dużo lepszym rozwiązaniem jest powiesić ogłoszenie w interesującej okolicy i czekać na telefon - tak właśnie bezpośrednio kupiłem swoje i wcale nie żałuję.
              • Gość: Józef Re: Kup nam Honde IP: 217.96.22.* 05.07.05, 10:58
                A wiecie jak ich można pięknie obejść? Trzeba po prostu iśc z jakims znajomym i
                spisać na niego umowę. Trzeba tylko mieć dużo czasu i dobrego znajomego, który
                zgodzi się podpisać umowę. A potem juz tylko dogadujemy się z właścicielem a
                durnemu posrednikowi pokazujemy fige z makiem. Róbice tak bo to jest najlepszy
                sposób na wyeliminowanie tych zdzierców z rynku. Kosztów to oni żadnych nie
                mają a kasę dra taka że głowa mała.
                • Gość: Afa posrednicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 13:20
                  pracowalam jakis czas w biurze, i nie gadaj ze nie maja zadnych kosztow!!!!za
                  co wynajma biuro, oplaca pracownikow, telefony, ogloszenia, dojazdy itp???? to
                  tak jakbys sie dziwil czemu w sklepach jest marża!!!! przeciez taki sklep nie
                  ma zadnych kosztow..... wystarczy czasem pomyslec....., co do kupna
                  mieszkania,ok, Twoj wybor nie chcesz przez posrednika, tylko czasem
                  oszczedzajac te owe 3% mozna sobie "przez przypadek" kupic mieszkanie z
                  lokatorem, dlugiem ,albo za miesiac okazaloby sie ze osoba ktora sprzedala Ci
                  mieszkanie nie byla wlascicielem....oj troche widzialam takich przypadkow
                  • Gość: Kazek Re: posrednicy IP: 217.96.22.* 05.07.05, 14:34
                    Wyobraź sobie że jat też miałem przyjemność pracowac w biurze. Koszty są
                    minimalne bo jeden jest zatrudiony a reszta robi na czarno. I nie gadaj że
                    można bez pośrednika kupic sobie syfa bo nie ma różnicy. Pośrednik i tak nie
                    robi kompletnie nic poza liczeniem kasy. Nie sprawdza nic bo mu się po prostu
                    nie chce. Bo i po co skoro nie ma zadnej odpowiedzialności za swoje poczynania.
                    To zdziercy którzy po prostu liczą na niewiedzę klientów.
                • morfinka_12 no i zaczęły się porady jak zostać złodziejem 05.07.05, 13:27
                  bo to co napisałeś to nic innego jak kradzież, i taka właśnie odpowiedzialność
                  jest za to.
                • morfinka_12 Józef jeśłi uważasz że to zdziercy - nie korzystaj 05.07.05, 13:29
                  ale jeśli korzystasz to połać. Życzę żeby Ciebie tak traktowali Twoi klienci o
                  ile z takimi masz do czynienia.

                  P.S. Durny może jesteś TY
                  • Gość: Józef Re: Józef jeśłi uważasz że to zdziercy - nie korz IP: 217.96.22.* 05.07.05, 14:36
                    O przepraszam. Dlaczego złodziejstwo? Po prostu sposób na uniknięcie płacenia
                    kosmicznych kwot za nic! I proszę nie obrażać ludzi pisząc o nich że są
                    złodziejami.
                    • Gość: józef ty złodzieju ty chamie jeden! IP: *.com / *.teleton.pl 05.07.05, 16:18
                      Józek - podpisanie umowy przez podstawiona osobe w celu pobrania adresu - to
                      kradzież. jesli akceptujesz takie postepowanie to znaczy że jestes tez
                      złodziejem. Masz krytyczne zdanie o pośrednikach - ok - nie korzystaj z ich
                      usług. Jesli podpsuje sie umowę - trzeba się z niej wywiązać.
                      To smutne - jak nisko uopadł poziom dyskusji na tym forum.
                      Żadnego protestu przeciwko okradaniu??????
                      Ludzie - bedzieci seię smażyc w piekle!
                      dante
                    • Gość: Anna Re: Józef jeśłi uważasz że to zdziercy - nie korz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 16:23
                      Oszukiwac nie nalezy , ale dotyczy to obydwu stron.Biura nieruchomosci glownie
                      prosperuja dlatego, ze wygrywaja wiekszosc spraws w sadzie, gdyz obowiazkiem
                      kupujacego , jest powiadomienie biura w ciagu 3 dni o zawarciu transakcji bez
                      posrednika, w przeciwnym razie placi % + odsetki. Kazdy podpisujacy umowe ma
                      taki zapis. Ludzie szczesliwi po sprzedazy badz kupnie zapominaja o
                      tym .Agencje zas maja pieniadze bez wysilku.
                      Co bowiem bylo powodem , ze podczas mojego pobytu za granica przez 4 lata nie
                      mogli mi sprzedac domu.Gdy wrocilam sama sprzedalam w ciagu 2 tygodni majac 5
                      klientow. Jednak ja dpbrze przeczytalam umowe i po zlozeniu powiadomienia
                      otrzymalam potwierdzenie na pismie.W umowach tez jest zapis , ze jak
                      kupi "osoba znajoma itd", nie trzeba sie na taki zapis godzic .W Polsce
                      najlepiej jest kupic samemu.Biura nie maja bladego pojecia o profesjonalnej
                      pracy . Ostatnio czytalam umowe biura , ktore uwaza , ze jest najlepsze- umowa
                      niechlujna, niedokladna, z myslia tylko o sobie np. nie ma w zapisie jakiego
                      dokladnie rodzaju czynnosci bedzie wykonywac za 3% prowizji. Jesli ja szukam
                      domu za np.600.000 to za 3% kupia sobie Honde.Ja dalabym te pieniadze , ale za
                      prace taka jaka wykonuja na Zachodzie- pokazuja, jezdza, sledza nowosci na
                      rynku itd.
                      • al9 szczyt hipokryzji!!!! 06.07.05, 15:29
                        Biura nieruchomosci glownie
                        > prosperuja dlatego, ze wygrywaja wiekszosc spraws w sadzie, gdyz obowiazkiem
                        > kupujacego , jest powiadomienie biura w ciagu 3 dni o zawarciu transakcji bez
                        >
                        > posrednika, w przeciwnym razie placi % + odsetki. Kazdy podpisujacy umowe ma
                        > taki zapis. Ludzie szczesliwi po sprzedazy badz kupnie zapominaja o
                        > tym .Agencje zas maja pieniadze bez wysilku.

                        Po pierwsze ludzie zapominaja o tym, ze powinni sie rozliczyc z agentem i
                        sfinalizowali transakcje z wskazanym przez niego Klientem bez niego????
                        Nie zapominaja - tylko go okradają z naleznej mu prowizji!!!!
                        Jesli tak oceniasz jawnie nieuczciwe praktyki to gratuluję!!!
                        al - pośrednik
                        • Gość: Anna Re: szczyt hipokryzji!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 20:00
                          Mowa byla o tym , ze klient mial podpisana umowe, lecz nabywca nie byl zwiazany
                          z biurem nieruchomosci.Wiec jest to uczciwe np.kiedy biuro nie umialo mi
                          znalesc nabywcy ja dalam ogloszenie do prasy i znalazlam klienta. Mimo , ze
                          mialam umowe z biurem za co mialam placic, skoro to nie byla umowa na
                          wylacznosc.
                • Gość: Ada re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 16:33
                  widac na jakim niskim pozomie jestes, sam oczerniasz biura posrednictwa mowiac
                  ze zlodzieje a co sam sugerujesz? podpisanie umowy przez kolege.... jeszcze
                  wieksze zlodziejstwo i oszustwo, poprostu brak mi slow...
                  • zegmarek Re: re 05.07.05, 21:32
                    Można wymienić poglądy w słuchać krytycznych uwag. Jednak warunek ,że są to
                    poglądy merytoryczne. Trudno jedna dyskutować ze złodziejem lub osobą
                    sfrustrowaną , która sugeruje ,że pośrednik to mafiozo , biegający po mieście z
                    pistoletem w poszukiwaniu niemiłego klienta.
                    • Gość: Mirek Re: re IP: 217.96.22.* 07.07.05, 07:49
                      A kto tu sugerował że to mafiozo bigający z pistoletem po mieście? Przeczytałem
                      cały post i nic takiego nie znalazłem. A że pośrednicy są nieuczciwi w
                      większości to jest fakt. I nie zmieni tego krzyk paru gości na forum którzy
                      akurat są pośrednikami (może akurat wyjatkowo uczciwymi).
                • gosiaczek337 Re: Kup nam Honde 21.07.05, 21:48
                  Po pierwsze- gratuluję świetnego pomysłu, ale jedni klienci tak właśnie
                  próbowali mnie obejść i źle się to dla nich skończyło :)
                  Po drugie- życzę Ci z całego serca, aby ktoś kiedyś odwdzięczył Ci się w taki
                  sam sposób za wykonaną przez Ciebie pracę :)
                  • Gość: Mirek Re: Kup nam Honde IP: 217.96.22.* 22.07.05, 08:40
                    Terefere! Nic nie możesz zrobić komuś, kto nie podpisał z Toba umowy!
                    • Gość: gosiaczek337 Re: Kup nam Honde IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 13:29
                      Terefere mnie się jednak udało :)
                      I warto było dla tych kilku pięknych chwil w których wszystkie uczestniczące
                      osoby w transakcji traktowały go jak ..............
        • Gość: aga Re: Pośrenicy nieruchomości to wydzieracze kasy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.05, 19:55
          Zgadzam się pośrednicy nieruchomości są bardzo drodzy ja również korzystam z
          takich usług przy kupnie mieszkania, bo miałam nadzieję, że to będzie
          bezpiecznejsza tranzakcja, a okazało się że biuro jest tylko do pośrednictwa
          sprzedaży i nie bierze żadnej odpowiedzialności za ewentualne usterki czy nie
          dotrzymania terminów i warunków umowy więc się pytam po co są. A muszę płacić
          około 7ooo zł za ich usługę, bo podpisałam umowę.
          • Gość: Agata Re: Pośrenicy nieruchomości to wydzieracze kasy! IP: 217.96.22.* 07.07.05, 07:51
            Nie chcę być złośliwa ale zapytaj tych powyżej pośredników, co tak wrzeszczą o
            uczciwości. Na pewno Ci odpowiedzą. I będą to na pewno merytoryczne w pełni
            odpowiedzi (SIC!)
          • al9 za co odpowiada pośrednik 07.07.05, 13:50
            Pisze, ze biuro:
            nie bierze żadnej odpowiedzialności za ewentualne usterki czy nie
            > dotrzymania terminów i warunków umowy więc się pytam po co są.
            1.Żadna agencja nie bierze odpowiedzialnosci za usterki techniczne
            nieruchomości. kwestie odpwoiedzialnosci Zbywcy reguluje Kodeks Cywilny i dobre
            obyczaje. Jesli stan techniczny nieruchomości nie jest b. dobry zawsze zachęcam
            kupujacego do kilku oględzin z różnymi fachowcami a najlepiej ekspertem
            budowlanym.
            2.Pośrednik bierze odpowiedzialność za stan prawny nieruchomości - ma
            odpowiednie narzędzia aby to sprawdzić. Każda agencja z która współpracuje i
            która znam w moim mieście (450 tys mieszkańców) - ok. 60 agencji - wszyscy
            BRADZO dokładnie sprawdzają co tylko mogą, nawet w dniu aktu i są w tej kwesti
            bardzo staranni. Na wypadek błędu - kazdy z nas jest ubezpieczony od
            odpowiedzialności cywilnej - na duże kwoty.
            3.Nie odpowiadamy natomiast za dotrzymanie umów. Poniewaz NIE jestesmy ich
            stroną. Umawiaja sie w umowie przedwstępnej Zbywający i Kupujący. I wiąze ich
            zadatek. Rolą pośrednika jest znalezienie dla Klienta nieruchomości,
            sprawdzenie jej stanu prawnego i technicznego, pomoc w przeprowadzeniu
            transakcji.
            I za to sie płaci. Jeśli komus za drogo - przeciez korzystanie z naszych usług
            nie jest obowiązkowe.
            al- pośrednik
            • Gość: Anna Re: za co odpowiada pośrednik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 15:57
              Wlasnie sprzedalam dom. Od tego czy nieruchomosc spelnia warunki prawne jest
              notariusz a na Zachodzie adwokat( w USA wylacznie adwokaci a nie notariusze za
              300-400$ czyli 1200-1600zl.)
              Czlowieku ! Posrednik jest od tego zeby znalazl kupujacemu nieruchomosc a
              sprzedajacemu klienta. W zadnej umowie nie ma deklaracji , ze biuro odpowiada
              prawnie za czyjas nieruchomosc , gdzie ty to wyczytalaes, albo napisz teraz
              wzor umowy-chetnie przeczytam.
              I wlasnie dlatego , ze agenci marnie szukaja- czytaj nie woza klientow do
              ogladania nieruchomosci maja opinie taka na jaka sobie zasluzyli. Jak co jest
              dobre to ludzie sami"lgna". To proste prawa rynku.
              • al9 w USA jest inaczej 08.07.05, 09:05
                Od tego czy nieruchomosc spelnia warunki prawne jest
                > notariusz a na Zachodzie adwokat( w USA wylacznie adwokaci a nie notariusze
                za
                > 300-400$ czyli 1200-1600zl.)
                Tak jest w Stanach. U nas posrednik MUSI sprawdzać stan prawny nieruchomości.
                Notariusz w Polsce np nigdy nie fatyguje sie do ksiąg wieczystych - nie mówie
                już o sprawdzaniu zadłużeń wobez zarządcy. Na wypadek narazenia Klienta na
                szkody - mamy obowiązkowe polisy od odpowiedzialności z tytułu błędów w
                wykonywaniu zawodu.
                Część pośredników uważa tak jak ty, ze rolą pośrednika jest tylko znalezienie
                nieruchomości. Ja i duża część moich kolegów uważamy, że MUSIMY Klientom
                zapewnić dodatkowe usługi. Co do prostych praw rynku: jestem na nim od 1992
                roku i uwazam, że nie sa takie proste. A kto sobie zasłużył na złą opinię - to
                dobrze - moze z niego zniknie. Powtórzę: nie wszyscy pośrednicy zasługuja na
                krytykę. Podobnie jak nie wszyscy Klienci, nie wszyscy lekarze, nie wszystkie
                korporacje prawnicze, nie wszyscy nauczyciele.... Róbmy swoje o nie
                generalzujmy, o to proszę.
                al
              • al9 agenci nie wożą Klientów?? 08.07.05, 09:16
                I wlasnie dlatego , ze agenci marnie szukaja- czytaj nie woza klientow do
                > ogladania nieruchomosci maja opinie taka na jaka sobie zasluzyli. Jak co jest
                > dobre to ludzie sami"lgna"

                Agenci nie wożą kKlientów i marnie szukają???
                To po co korzystac z ich usług? W mojej firmi jest zasada, ze nawet jak Klient
                ma własne auto - to i tak jedzie samochodem maklera. Jest czas spokojnie
                pogadać, poznać jego dodatkowe preferencje, rozwiać wątpliwości.
                I dlatego coraz więcej ludzi korzysta z usług pośredników. Bo jestesmy coraz
                bardziej profesjonalni, potrafimy doradzić, prowadzimy Klienta za rękę do
                przekazania lokalu, mamy najlepsza na rynku orientacje w kredytach hipotecznych
                a nasze usługi sa negocjowalne. Do zawodu wchodzi coraz więcej znakomicie
                przygotowanych ludzi a rynek to docenia. Za wyjątkiem Warszawy - gdzie - jak
                wynika z postów niektóre firmy stosuja skandaliczne praktyki - pośrednicy
                działają coraz skuteczniej (np wspólnie inwestuja w wyrafinowane narzedzia
                informatyczne). To "proste prawa rynku"
                al
                • kinia111 Re: agenci nie wożą Klientów?? 08.07.05, 17:56
                  pobozne zyczenie Al, posrednicy nie wożą klientów, (nigdy misie to nie
                  zdarzylo) ale umawiają sie z nimi w poblizu miejsca nieruchomosci, a czasem
                  nawet ich samych podwozisz bo nie dysponuja wlasnymi srodkami transporu, a o
                  negocjacjach cen zapomnij - po co beda walczyc o obnizenie ceny dla
                  kupującego , zeby mniej zarobic? (patrz prowizja 3% plus 22 % VAT), a z reguły
                  biora prowize od 2 stron (od sprzedajacego z łaski jest to 2%)
                  • al9 pobożne życzenia 09.07.05, 13:25
                    Co to znaczy nie wożą???? Powtórzę: ja wożę. I wszyscy w moim mieście. Więc nie
                    generalizuj! A jak nie pomogę Klientowi negocjować ceny to nie domkne
                    transakcji. A prowizja czy liczona np od 200 czy od 180 tysięcy to niewielka
                    różnica. A prowizja bardzo RZADKO pobierana jest od dwóch stron przez jedno
                    biuro!!! Działam w systemie 23 biur i kazdy się rozlicza z własnym Klientem
                    oddzielnie.
                    al
                    • kinia111 Re: pobożne życzenia 09.07.05, 20:47
                      widać jesteś jedyny Al, korzystałam juz z usług 4 biur i nikt nigdy mnie nie
                      woził, czasem to ja woziłam posrednika juz po ogladaniu, bo jakos nie miał
                      własnego srodka transporu tylko MPK, a to, ze z wlascicielem mozna porozmawiac
                      o obnizeniu ceny zasugerował tylko 1 z nich, przy czym przy samej negocjacji
                      umył ręce - kazał sobie samemu negocjować, a sam sie w ogole nie odzywał - więc
                      proszę Al nie reklamuj az tak siebie i nie wybielaj posrednikow.
                      I nie mowimy tutaj o mieszkaniach za 180 czy 200 tys jak sugerujesz, tylko
                      rozmawiamy o kwotach co najmniej 2 razy wyzszych. Za 12 tys prowizji mam prawo
                      oczekiwać rzetelnej pracy.
                      • Gość: al9 Re: pobożne życzenia IP: *.com / *.teleton.pl 11.07.05, 11:35
                        1.Masz prawo oczekiwać rzetelnej pracy.
                        2.Nie reklamuje siebie. Widzisz gdzieś link do mojej strony, telefony albo
                        chociaż nazwisko?
                        3.Świat nie kończy się na Warszawie. A ze statystyk wynika, że średni koszt
                        nieruchomości kupowanej w Polsce nie przekracza 200 tys zł
                        4.Nie wybielam pośredników. Jest nas 4700 - tylko część zasługuje na krytykę.
                        Większość działa rzetelnie.
                        al
                        • Gość: wkurzona dołoże forsy, ale zniszcze posrednika IP: *.ls.net.pl 12.07.05, 08:15
                          posrednik sprzedawal mi dom, ktory mial ledwie fundamenty i chcial prowizji 3%
                          od wartosci wybudowanego domu. Po cywilnej umowie przedwstepnej, dowiedzialm
                          sie, ze firma budująca chciala za gotowy dom 15 tys mniej, agencja podwyzszyla
                          cenę i jeszcze ode mnie naliczyla 3% prowizje ( "jak pani nie potrzebuje
                          faktury, to mozemy nie doliczac vatu do naszej prowizji, bedzie dla pani
                          taniej" - e-mailem zlozyli mi taka propozycje) Jestem wsciekła, bo za dom
                          zapłacę około 10% więcej niż kupiłabym bezpośrednio od wykonawcy, przez cały
                          okres budowy (6 miesięcy) pośrednik ani razu nie kontaktował się ze mną ,
                          zadzwonił jak dom był gotowy do sprzedazy, żeby skasować reszte prowizji(
                          wynegocjowałam, że za fundamenty domu, który nie wiadomo czy powstanie nie
                          zapłace mu całej sumy). I zamierzam go teraz za te chytrość i za traktowanie
                          mnie za ograniczoną ( "pani będzie miała taniej bez faktury")zniszczyć (mam
                          znajomego dziennikarza, który opisze sprawę, a do tego naslę urząd skarbowy)...
                          albo zmusić do rezygnacji z reszty prowizji. Dodam jeszcze że przy
                          podpisywaniu umowy przedwstępnej miałam własnego opłaconego prawnika, bo
                          panowie agenci byli wysoce niekompetentni.
                          • Gość: Zofia Re: dołoże forsy, ale zniszcze posrednika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 09:09
                            Takie agencje powinno wymieniac sie z nazwy,ku przestrodze .
                            • Gość: al9 innym pośrednikom też sie to nie podoba IP: *.com / *.teleton.pl 12.07.05, 11:15
                              Powinnaś podac nazwę firmy - ku przestrodze. Oprócz drogi prawnej i
                              odszkodowania - pomyśl o komisji odpowiedzialności zawodowej przy PFRN -
                              popatrz na www.pfrn.pl Sam jestem pośrednikiem, ale uważam, że nalezy
                              eliminowac zzawodu osoby niekompetentne. Pozdrawiam
                              al
              • Gość: gosiaczek337 Re: za co odpowiada pośrednik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 08:22
                Współpracowałam już z kilkoma notariuszami- niestety jeżeli już sprawdzają KW
                to bardzo pobieżnie, a jedna rejentka zapisała w umowie, że KW nie sprawdziła,
                bo nie mogła jej znaleźć. Ja KW widziałam- wystarczyło ruszyć dupsko na I
                piętro i KW czekała. Rejenci sprawdzają KW telefonicznie.
                Wydaje mi się, że dla większości Państwa, którzy wypowiadacie się na łamach
                tego forum, zakup mieszkania
                kończy się na dostaniu kluczy od niego. Owszem są transakcje bardzo proste.
                które faktycznie przeprowadzi prawie
                każdy, ale są też i takie które zajmują mi bardzo dużo czasu.
                Pośrednik, w przeciwieństwie do notariusza sprawdza czy nie kupuje się
                nieruchomości z lokatorami
                (nie wystarczy sam świstek o wymeldowaniu), jeżeli mieszkanie jest zadłużone
                sprawdzamy autentyczność dokumentów z
                banku, bądź administracji, kontrolujemy przepływ gotówki, która spłaca te
                zaległości, staramy się załatwić przyśpieszenie w Urzędach otrzymywania
                niezbędnych do transakcji dokumentów (nie zawsze wystarczają te podstawowe),
                jeżeli jest taka potrzeba jesteśmy przy załatwianiu postępowania spadkowego,
                itp., itd.............


    • Gość: ar Re: Pośrenicy nieruchomości to wydzieracze kasy! IP: *.chello.pl 12.07.05, 10:58
      Ależ oczywiście, że to wydzieraczae kasy - jak każdy zawód koncesjonowany. Odkąd
      wprowadzono licencje przestały liczyć się kompetencje i troska o klienta.
      Dostają papier i wszystko przestaje się liczyć. Ograniczona konkurencja zawsze
      prowadzi do drożyzny i obniżenia jakości usług.
      • Gość: Mirek Pytanie IP: 217.96.22.* 15.07.05, 09:18
        Pytanie do profesjonalistów pośredników: Sprzedaję mieszkanie. Kupujący musi
        wziąć kredyt. Aby bank dokonał przelewu na moje konto musi być podpisany akt
        notarialny. Czyli jak podpiszę akt notarialny zanim dostanę kase to kupujący
        staje się właścicielem. I zamiast do banku może iść na sąsiednią ulice i
        sprzedać to mieszkanie komu innemu a ja zostane z niczym tak? Jest w akcie
        klauzula 777 czy coś takiego ale nie sądzę żeby to było takie łatwe. W
        zależności od odpowiedzi podam nazwę biura które działa w
        Krakowie "profesjonalnie".
        • Gość: al 9 nie martw się IP: *.com / *.teleton.pl 15.07.05, 11:26
          Rzeczywiście w momencie złożenia podpsiów przestajesz byc właścicielem. Ale
          poddanie sie rygorowi egzekucji z aktu jest silnym zabezpieczeniem. Jeszcze
          lepiej zrobisz, jesli PRZED podpisaniem aktu umówisz sie w banku Kupującego,
          starannie przeczytasz umowę (kredyt jest przeznaczony na zakup konkretnego -
          właśnie Twojego mieszkania) - pogadasz z ludzmi w banku kiedy i jak uruchomia
          kredyt (np jesli notariusz równoczesnie ze sprzedażą ustanowi hipoteki - kredyt
          uruchamia sie na akt, jesli wniosek o załozenie hipotek skłąda sam
          kredytobiorca - trezba okazac złozony wniosek i opłacone pcc). jeszcze gorzej
          jest jesli sprzedajesz spółdzielcze vwłasnosciowe prawo do lokalu. Niektóre
          banki uruchamiaja kredytpo złożeniu wniosku do sądu - a na dokumenty ze
          spółdzielni dla nowego właściciela trzeba czasem czekać. Ale jest sposób na
          przyspieszenie - trzeba PRZED aktem przygotować dokument dla sądu
          wieczystoksiegowego - i hipoteki tez przeprowadzic przez notariusza.
          Według mojej oceny minimum 70% transakcji dokonuje sie z udziałem finansowania
          kredytem. rzeczywiście jest moment niepokoju u Sprzedającego - nie jest
          włścicielem i nie ma jescze pieniędzy. Dlatego - moim zdaniem wzrasta
          pośrednika, który mając doswiadczenie - dba o kompletność dokumentów przed
          aktem i szybkość uruchamiana kredytu. Jesli robisz to sam- zadbaj, aby umowy
          kredytowej NIE czytac u notariusza, ale wcześniej!!
          I nie martw sie - ja nie słyszałem jescze o nieuruchomieniu kredytu A jestm z
          miasta 450 tysiecy a kredytami hiopotecznymi zajmuje sie na codzeń od 1997 roku
          Pozdrawiam
          al - pośrednik
          • Gość: Mirek Re: nie martw się IP: 217.96.22.* 15.07.05, 11:32
            Dzięki za odpowiedz. Ale co powiesz na to, że pośrednik był przy podpisaniu
            umowy u notariusza ( piątek 18.00, skasował prowizję i więcej go nie
            widzieliśmy. I tak naprawdę kupujący mógł sprzedać to mieszkanie za pół godziny
            po wyjściu od notariusza gdzie spisał umowe ze mna. I co by wtedy było? Owszem,
            sąd by uniewżnił za 3 lata akt notarialny ale ja bym do tego czasu mieszkał pod
            mostem.
            • Gość: al Re: nie martw się IP: *.com / *.teleton.pl 15.07.05, 14:38
              skandal. Ja wożę całe towarzystwo - i Sprzedających i Kupujących do banku -
              zeby mieli pewność i widzieli, ze kredyt jest uruchamiany.
              No cóż....
              al
              • Gość: Mirek Re: nie martw się IP: 217.96.22.* 15.07.05, 14:42
                No więc po tym ostatnim poście ogłaszam wszem i wobec, że biuro nieruchomości,
                które jest zainteresowane wyłącznie wydarciem kasy, o czym pisałem w poście
                powyżej to biuro nieruchomości Bałuckiego 12 w Krakowie www.b12.pl
                Uważajcie, żeby nie robić z nimi żadnego interesu bo jedyne co ich interesuje
                to wziąć kase, pościemniać i tyle.
                • Gość: już po przejściach Re: nie martw się IP: *.autocom.pl 16.07.05, 10:36
                  Oj znam ich, kasy od nas nie "wydarli" ale krwi napsuli a mieszkania nie
                  sprzedali. "Wyjąca" niekompetencja i lekceważenie klienta połączone z
                  obiecywaniem "gruszek na wierzbie" - na szczęście oni jedyni z kilkanastu
                  wykazali się aż w taki sposób - kilku innych wspominam znacznie lepiej, choć
                  bywało różnie, np.:
                  1. zapominanie o umówionym spotkaniu, brak choćby "przepraszam" gdy próbowałam
                  ustalić dlaczego się spóźniają a potem tekst - "dziękujemy za współpracę,
                  polecamy sie na przyszłość" - a nie przyprowadzili ani jednego klienta.
                  2. pomyłki w opisie mieszkania (np. klient zdziwiony odkrywał, że jest to inne
                  piętro lub pokoje się rozmnożyły itp.)
                  3. próba doprowadzenia do znacznego obniżenia ceny mieszkania połączona z
                  tekstem "ja się szanuję, jestem profesjonalistą i prowizji nie obniżę"
                  I pewnie jeszcze kilka by się znalazło...

                  • al9 Re: nie martw się 16.07.05, 13:23

                    Piszesz:
                    na szczęście oni jedyni z kilkanastu
                    > wykazali się aż w taki sposób - kilku innych wspominam znacznie lepiej, choć
                    > bywało różnie, np.:
                    szczerze wyznaję, ze jeżeli Klient rozmawia (podpisuje umowy?) naraz z kilkoma
                    czy kilkunastoma agencjami - to ja sie na taka współprace nie piszę. Ja chce
                    zapewnic Klientowi kupującemu komfort psychiczny - starannie wyselekcjonować
                    oferty, dokłądnie słuchać uwag o oglądancyh mieszkaniach, chcę , aby mój makler
                    brał udział w porządkowaniu przez Klienta jego wyobrażeniu o wymarzonym
                    mieszkaniu. Nie mogę tego zapewnić, jeżeli ktoś chce obejrzec tylko jedno
                    mieszkanie. Oczywiście - jeżeli reprezentuje Sprzedającego - a Kupującego
                    przytprowadza współpracujący ze mna agent - ja nie znam Kupującego, ale za to
                    mogę bardzo dokładnie przedstawić zalety oferowanej nieruchomości, przemysleć
                    prezentację, wiedzieć wszystko o czynszach, planach inwestycyjnych wspólnoty,
                    najbliższym przedzkolu itd.
                    Niestety - Twoje problemy polegakja na decyzji 'współpracy" z kilkunastoma
                    agencjami. Oni udawali, ze dla Ciebie pracują (tak, tak - udawali. Jaka mieli
                    szansę, że to oni sprzedadzą twoja nieruchomość?) - a Ty jeseś zdziwiony
                    brakiem profesjonalizmu? A dałeś im sznasę? Zaproponowałeś wyłączność? przeciez
                    klauzula wyłączności nie musi trwać rok. Mozna było ja zastrzec np na 2
                    miesiące. Wtedy mógłbys wymagać. A tak - nie współpracowałeś z
                    profesjonalistami. ŻADNA dobra agencja nie zgodziłaby sie na zaproponowany
                    przez Ciebie scenariusz.
                    Reasumując: wiekszość postów tu dotyczy narzekań na pseudopośredników,
                    godzących sie na wyścig szczurów (czyli umowy otwarte). Klienci sprzedający
                    podpisują (lub nie) umowy z nastoma agencjami nie rozumiejąc, że żadna z nich
                    nie zapewni im profesjonalnej obsługi (a Wy zaangażowalibyście swoje środki w
                    promocję oferty mając kilka procent szans na sprzedaż?), a Kupujący Klienci
                    wybierają na chybił trafił poszczególne oferty z dzisiatków biur, popdsuja
                    umowy nan śmietnikach, oglądaja mieszkania bez wcześniejszego obejrzenia zdjęć
                    i później sie dziwią, jaki jest niski standard tych usług. PODKREŚLAM: tak sie
                    nie pracuje z Klientami. Trzeba wybrac jedna agencje i jej zaufać. wybrać
                    starannie, sprawdzić rekomendacje, negocjować wynagrodzenie, ale później dac
                    jej szansę, a nie latac po całym mieście z nieudacznikami. taki jak opsuje
                    jest standard pracy na każdym cywilizowanym rynku, w Polce też, mam jednak
                    wrażenie , że nie w Warszawie.
                    Pozdrawiam
                    al pośrednik
                    • Gość: juz po przejściach Re: nie martw się IP: *.autocom.pl 19.07.05, 20:54
                      Na kilunastu pośredników zdecydowalismy się po tym jak jedna wybrana starannie
                      agencja o nas jakby zapomniała - a my nie mieliśmy już czasu na to aby czekać
                      kolejny rok. I pamiętaliśmy o tym aby każde spotkanie potwierdzić,
                      korygowalismy błędy w opisie i dawaliśmy czas każdemu "oglądaczowi", który go
                      potrzebował. A zdjęcia naszego byłego mieszkania poniewierały się w ofertach
                      jeszcze długo po tym jak każdej agencji z osobna zgłosiłam, że mieszkanie
                      zostało sprzedane. Z resztą do dziś odbieram telefony z pytaniem, czy nadal
                      aktualne!
              • Gość: Mirek Pytanie do al9 IP: 217.96.22.* 15.07.05, 14:47
                Jeszcze jedno pytanie mam: kto sprawuje nadzór nad pośrednikami? Wiem, że w
                ministerstwie gospodarki jest taka komórka tylko nie wiem dokładnie gdzie mam
                opisać w jaki sposób działa pośrednictwo, które mnie obsługiwało ( to za duże
                słowo ale innego w tej chwili nie znajduję). Sam, jak widze jesteś
                pośrednikiem więc może mi pomożesz bo należałoby eliminowac takich pseudo-
                fachowców z rynku. Dzięki za pomoc.
                • Gość: al 9 Podaję szczegóły IP: *.com / *.teleton.pl 15.07.05, 16:21
                  tez jestem zdania, że nalezy eliminować oszustów. Komisja odpowiedzilności
                  zawodowej działa przy Ministrze Infrastruktury. szczegóły www.pfrn.pl


                  W dniu 31 stycznia 2005 r. Minister Infrastruktury wydał zarządzenie nr 2 w
                  sprawie powołania Komisji Odpowiedzialności Zawodowej

                  Przewodniczący KOZ: Wacław Baranowski
                  Wiceprzewodniczący KOZ sekcji zarządców nieruchomości:
                  Danuta Rochalska

                  1. Klaus Bluma
                  2. Witold Brzeziński
                  3. Sławomir Drozdowski
                  4. Artur Frydrych
                  5. Jerzy Gerus
                  6. Andrzej Gędziorowski
                  7. Kazimiera Grzeszczak
                  8. Janusz Halewski
                  9. Lucyna Januszewska
                  10. Anna Juchniewicz
                  11. Sławomir Kamecki
                  12. Jan Krause
                  13. Jacek Łapiński
                  14. Witold Malinowski
                  15. Grzegorz Michalik
                  16. Janusz Mojsiewicz
                  17. Grzegorz Niezgoda
                  18. Urszula Nowicka
                  19. Elżbieta Nykiel-Romanek
                  20. Wojciech Okrasa
                  21. Jarosław Parzyszek
                  22. Irena Płoska
                  23. Henryk Rand
                  24. Antoni Rędaszka
                  25. Mieczysław Rodziewicz
                  26. Mirosław Rudek
                  27. Jolanta Rynarzewska
                  28. Artur Salamon
                  29. Halina Schmude
                  30. Piotr Stankiewicz
                  31. Katarzyna Szczęśniak
                  32. Ida Szeliga-Potocka
                  33. Teodora Monika Walkowiak
                  34. Waldemar Wasik
                  35. Monika Wesołowska-Szydłowska
                  36. Józef Włodarczyk
                  37. Jolanta Wojciechowska-Kozyra
                  38. Bożena Zielińska
                  39. Czesława Żbikowska

                  Absolutnie zachęcam - złóż skargę!!!!
                  Pozdrawiam
                  al
                  • Gość: al 9 Re: Podaję szczegóły IP: *.com / *.teleton.pl 15.07.05, 16:23
                    i jeszcze:

                    NASZ ADRES

                    Polska Federacja Rynku Nieruchomości
                    ul. Śliska 52
                    00-826 Warszawa

                    tel. (+48 22) 654-58-69, 654-58-71
                    fax: (+48 22) 825-34-95

                    e-mail: federacja@pfrn.pl

                    • gosiaczek337 Sami sobie jesteście winni 19.07.05, 18:46
                      Nie rozumie w ogóle tej bezsensownej dyskusji. W każdej dziedzinie można
                      znaleźć po pierwsze partaczy po drugie osoby, które nielegalnie wykonują dany
                      zawód. Na rynku działam już ponad dwa lata i zdarzyło się można dwa, trzy razy
                      że poproszono mnie o pokazanie licencji, spytano o ubezpieczenie, wpis do
                      ewidencji itp.
                      Gdyby ludzie NIE KORZYSTALI z usług partaczy wcześniej czy później te biura by
                      padły a jak do tej pory dzięki naiwnym klientom są w świetnej kondycji.
                      Zawód Pośrednika istnieje na całym świecie i to dużo dłużej niż w Polsce- z
                      tego wynika, że jednak my zdziercy jesteśmy ludziom potrzebni !!!!!!!!!!!!!
                      Nie rozumie również jak można być na tyle naiwnym, żeby najpierw zapłacić za
                      usługę, a dopiero potem oczekiwać na jej wykonanie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      Jeżeli według was to taki świetny, prosty i dobrze płatny zawód to może sami
                      spróbujecie ??????
                      Jedno jest pewne tak samo można trafić na złego lekarza, jak i na złego
                      pośrednika, a nie możemy mówić, że wszyscy lekarze są źli.
                      Moja agencja też miała niezadowolonych klientów i to NIE Z NASZEJ WINY, ale
                      całe szczęście 95 % to są klienci zadowoleni. Faktycznie ni jesteśmy w stanie
                      oddzwonić i wyszukać nieruchomości dla wszystkich osób, które dziennie do nas
                      dzwonią, ale jest to też wina kupujących. Każdy klient, który zwróci się do nas
                      o pomoc, a my wiemy, że nie jesteśmy setną agencją, którą odwiedził JEST
                      OBSŁUGIWANY W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI a z transakcji jest zawsze zadowolony !!!!!!!
                      Ludziom się nigdy nie dogodzi chociażby człowiek się niewiadomo jak starał.
                      Przykre jest to co czytałam w Waszych wypowiedziach dlatego, że jestem
                      Pośrednikiem, jestem z tego dumna i lubię swój zawód.
                      • Gość: al 9 my tez nie jesteśmy bez winy! IP: *.com / *.teleton.pl 20.07.05, 10:51
                        tez jestem dumny ze swojej profesji, uważam że wiekszość pośredników działa
                        bardzo dobrze, ale tez jestem zdania, ze czarne owce trzeba z rynku eliminować.
                        Część naszych kolegów działa w sposób skandaliczny.
                        Pozdrawiam
                        al - pośrednik
                        • Gość: klientka Do Ala IP: *.ls.net.pl 20.07.05, 15:36
                          Właściciele agencji (dwóch wymienionych na papierze firmowym)-pośrednik
                          (przystawiła pieczatkę z licencją na umowie)-kierownik biura-osoba bezpośrednio
                          odpowiedzialna za oferte. Taką oto strukture odkryłam w jednym krakowskim
                          (raczej nieduzym) biurze nieruchomości, niestety za późno, bo juz po podpisaniu
                          umowy. Z pierwszymi trzema panami nie miałam przyjemności rozmawiać, a z
                          kolejnymi sfinalizowałm sprawy umowy przedswepnej wynajmując własnego prawnika,
                          czyli tez nie rozmawiałam (niekompetentni). Czy taka hierarchia to norma?
                          • al9 Re: Do Ala 21.07.05, 14:44
                            Umowe pośrednictwa może podpisać właściciel firmy lub upoważniony przez niego
                            pracownik (dyrektor, kierownik biura?) - oni nie musza miec licencji. Natomiast
                            w umowie pośrednictwa powinien byc wskazany pośrednik (i nr jego licencji) -
                            który jest zawodowo odpowiedzialny za transakcję. To jego nalezy pytać o
                            wszystkie kwestie prawne, procedurę sprzedaży, negocjacje cenowe itd. To on -
                            wksazany posrednik odpowiada (finansowo i zawodowo) za sprawdzenie stanu
                            prawnego nieruchomości, to jego obowiązuja standardy zawodowe korporacji, jego
                            mozna ukarać (zawieszeniem licencji czy nawet wydaleniem z zawodu - wbrew
                            pozorom kilkanascie osób w ciągu ostatnoch dwóch lat to spotkało.
                            Oczywiście możesz nigdy nie spotkac właściciela biura ale pośrednika
                            odpowiedzialnego za transakcję - obowiązkowo. W mojej firmie i ja i mój
                            wspólnik posiadamy licencje, czasami poznajemy Klienta osobiscie w momencie gdy
                            obejrzał juz kilka mieszań z naszymi pracownikami. Kiedy jest zdecydowany na
                            jedno - dwa - wkraczamy juz osobiście. nasi pracownicy (nie pośrednicy) nie
                            maja kwalifikacji ani wiedzy, żeby domknąć transakcję. Zgdnie zreszta z ustawą
                            o gospodarce nieruchomościami - możemy zatrudniać pomocników, ale działąja na
                            naszą odpowiedzialność i nie moja np prawa wglądu do dokumentów.
                            Reasumując - Pani Kierownik biura - pośrednik - po wybraniu przez Cioebie
                            mieszkania powinna Cie obsługiwać osobiście. I osobiście sprawdzać stan prawny.
                            Pozdrawiam
                            al
                            • Gość: klientka Re: Do Ala IP: *.ls.net.pl 21.07.05, 16:20
                              Dziekuję za obszerne wyjasnienia. Na mojej umowie jest pieczatka i podpis
                              pośrednika, którego nigdy nie widziałam, a reszta formularzu jest wypełniona
                              przez inna osobę. Ciekawostką jest to,że nigdzie nie figuruje podpis "osoby
                              bezpośrednio odpowiedzialnej za ofertę" , która pokazała mi fundamenty domu i
                              wypełniła reszte formularza. Nie dziwię się,że nie mieli skrupułów podwyższac
                              ceny sprzedającego i brac ode mnie podwójnej prowizji, wszak tyle osób musi
                              mieć zarobek.Napisałam już skargę do PFRN, ale teraz wystąpię do rzecznika praw
                              konsumenta,żeby pomógł mi odzyskać na drodze prawnej pieniądze..
                              • al9 oby Ci sie udało! 22.07.05, 11:46
                                Trzyma kciuki zeby Ci się udało! Wbrew pzorom - nam - normalnie pracującym
                                pośrednikom - zalezy na usuwaniu z zawodu partaczy i naciagaczy!
                                Pozdrawiam
                                al

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka