Moja pierwsza praca

IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 22:11
Słuchajcie, mamy ogorkowy sezon na forum, mam propozycje by napisać o swojej
pierwszej pracy i związane z nia stresy.
Ja zostałam przyjęta na stały etat w ZPG Stomil w Krakowie (nieistniejącym
juz) jako specjalista do spraw humanizacji pracy, a praca polegala na tym ,
że przychodziłam na 10 min do hal produkcyjnych i robiłam pracownikom
gimnastkę. Jaka to była zabawa na początku, chodzić po halach by przerywać im
pracę. A pracę mieli na akard. Okazało się po latach, że norma nie została
wykonana, plany nie zrealizowane i Stomil padł. Teraz w Polsce nie kupisz
polskich wyrobów gumowych. I widzicie, taki niewinny etacik moze doprowadzić
przedsiębiorstwo do bankrucji.
    • kriss.forum Re: Moja pierwsza praca 06.08.02, 22:26
      Moja pierwsza praca - pilnowanie dziecka znajomych. Byłem wtedy w 4 klasie.
      :-)

      --
      Kriss.
      • Gość: rita Re: Moja pierwsza praca IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 22:44
        kriss.forum napisał:

        > Moja pierwsza praca - pilnowanie dziecka znajomych. Byłem wtedy w 4 klasie.
        > :-)
        >
        > --
        > Kriss.
        A dziecko było starsze od ciebie ?
        • kriss.forum Re: Moja pierwsza praca 06.08.02, 23:20
          Gość portalu: rita napisał(a):

          > A dziecko było starsze od ciebie ?

          Miał chyba 3 albo 4 lata. Nie pamiętam.
          :-)
          • Gość: rita Re: Moja pierwsza praca IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 23:22
            kriss.forum napisał:

            > Gość portalu: rita napisał(a):
            >
            > > A dziecko było starsze od ciebie ?
            >
            > Miał chyba 3 albo 4 lata. Nie pamiętam.
            > :-)
            >
            >
    • kathy38 Re: Moja pierwsza praca 06.08.02, 22:32
      W liceum, w czasie wakacji pojechałam na obóz OHP. Połączenie przyjemnego z
      pożytecznym, obóz był w Gdańsku a za pracę mieliśmy dostać pieniądze. Jako
      ubranie robocze dostaliśmy piękne mundurki z emblematami OHP. I chodząc w tych
      ubraniach niejednokrotnie słyszeliśmy - "widzisz synku jak się nie będziesz
      uczyć to tak samo skończysz"
      • Gość: rita Re: Moja pierwsza praca IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 22:39
        Ja wcześniej udzielałam lekcji z matematyki dzieciom z podstawówki, kiedy sam
        miałam dostateczny w liceum, jakoś mi się udawalo.
    • mikolaj7 Re: Moja pierwsza praca 07.08.02, 00:51
      moja pierwsza praca - roznoszenie ulotek, zrezygnowalem
      po pierwszym dniu w wyniku traumatycznych przezyc.
      potem z kolega chwytalismy sie roznych rzeczy, ale nigdy
      nic nie wszylo. wczoraj podziekowalem za prace z
      wynagrodzeniem 5zl/h, chyba mam za wysokie
      wymagania...

      ciekawe jak beda placic za zlamane rece... czy pzu ma
      jakies cenniki? musze sie zastanowic na co wydac kase...

      ps. 'piekny-mikolaj7' to nie ja.
      • viking73 Re: Moja pierwsza praca 07.08.02, 12:08
        mikolaj7 napisał:

        > wczoraj podziekowalem za prace z
        > wynagrodzeniem 5zl/h, chyba mam za wysokie
        > wymagania...
        >
        > 5 zł/h. w liceum to zupełnie przyzwoita stawka. Ale zależy co to za praca.
        Mikołaj, zejdź na ziemię...!
    • viking73 Re: Moja pierwsza praca 07.08.02, 11:25
      Moje pierwsze pieniądze zarobiłem w II kl. liceum sprzedając na Grodzkiej
      gotowaną kukurydzę. Wtedy nie było jeszcze McDonaldów ani kebabów, więc interes
      szedł bardzo dobrze. Potem były korepetcje z niemieckiego (dość powszechne
      źródło dochodów wśród studentów neofilologii) no i wakacyjna praca na poczcie
      jako listonosz. Też moc wrażeń. I podziękowań od wdzięcznych rencistek i
      emerytek, że pan taki miły i na czas rentę przynosi...
      • bh2 Re: Moja pierwsza praca 07.08.02, 11:34
        KTO SIE OBIL//o amerykanska drukarnie na Rybitwach? Ja tam zaczynalem.Trzy
        zmiany,chalas-koszmar.
      • drgin Re: Moja pierwsza praca 07.08.02, 11:34
        Ja pierwszą pracę pojąłem w trybie dorywczym jeszcze w podstawówce/ chyba 6kl/.
        Bedąc na wakacjach na wsi w Ryczowie z miejscowyni chłopakami poszliśmy nosić
        dachówki do pokrycia dachu stodoły. Coś tam się zarobiło ale raczęta to
        musiałem kurować przez resztę pobytu. To cholerstwo było takie ostre a rekawic
        roboczych w onczas nie dawano...
      • dora5 Re: Moja pierwsza praca 07.08.02, 11:56
        moj dziadek miał we Wiśniczu sklep galanteryjny.
        Najprzyjemniejszą czynnościa w czasie wakacyjnych pobytów u dziadków było
        układanie i sprzedawanie

        Sklepik był w starym budynku, niedaleko szkoły i koscioła.
        Królowała w nim długa, oszklona lada, wzdłuz dwóch ścian stały półki...
        A były tam same skarby: pierscionki, branzoletki, guziki, nici, takie cudne,
        róznych wielkości lalki w ubraniach z cienkiej gąbki.
        Grzechotki, kwiatki do przypinania drużbom, dla dziewczynek z I komunii,
        filcowe pantofle, skajowe torby i torebki.
        Lusterka z podkolorowanymi fotografiami z drugiej strony, klipsy, broszki..

        Zawsze był ruch, przychodzili ludzie; czasem cos kupic, czasem
        pogadac..zostawiali wielkie rowery na zewnatrz, kopcili duszne papierochy i
        załatwiali interesy, pekało szkło, skrzetnie chowane przed moimi oczami...
        Był tam swoisty mikroklimat, jakis taki zapach, który czasem sie śni...
        Nie ma już dawno dziadunia, nie ma sklepu, pozostały wspomnienia pierwszej
        dobrze płatnej pracy, no i moze lada...gdzies tam schowana w stodole...
        było, minęło
        Dora
    • Gość: Joseph Re: Moja pierwsza praca IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 07.08.02, 11:33
      Ja po raz pierwszy pracowałem na czarno w Jugowicach, w tajnej piwnicy
      składając wycieraczki samochodowe. W piwnicy było ciemno i zimno, nie było wody
      ani ubikacji, a do tego wchodziło sie przez podwórko pełne zębatych i
      złośliwych psów gospodarzy ("no przecież nie będziemy ich co chwila wiązać,
      jakoś sobie państwo poradzicie"). Gdy zakład upadł - nikt jakoś nie mógł się na
      tych wycieraczkach skupić - zarobkowo zapładniałem kolonie grzybów u badylarza
      na Woli Justowskiej, ale to już naprawdę nie ma o czym pisać...
    • peteen Re: Moja pierwsza praca 07.08.02, 16:28
      było to jeszcze pod schyłkowym gierkiem, kiedym zrywając się o 4 rano gnał z
      wózkiem na os. teatralne, by do 7 rano ludziska mieli mleko pod drzwiami
      a zaraz potem wykopaliska archeologiczne koło huty lenina, zakończone
      niebywałymi sukcesami, bo odkryciem dobrze zachowanej osady z okresu neolitu

      aha, a w 4 licealnej zatrudniłem się w liceum, do którego chodziłem jako
      sprzątaczka na pół etatu...
    • prokocim1 Re: Moja pierwsza praca 07.08.02, 21:28
      niepamietam
      • Gość: rita Re: Moja pierwsza praca IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 21:50
        prokocim1 napisał:

        > niepamietam
        A pamiętasz, czy ja mieszkałam już kolo ciebie , zaczym ty wyjechałeś za ocean.
        • prokocim1 Re: Moja pierwsza praca 07.08.02, 22:03
          Gość portalu: rita napisał(a):

          > prokocim1 napisał:
          >
          > > niepamietam
          > A pamiętasz, czy ja mieszkałam już kolo ciebie , zaczym ty wyjechałeś za
          ocean.

          Nie wiem. Budynek pamietam ale nie wiem czy byl juz zamieszkany.
          • Gość: rita Re: Moja pierwsza praca IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 22:14
            prokocim1 napisał:

            > Gość portalu: rita napisał(a):
            >
            > > prokocim1 napisał:
            > >
            > > > niepamietam
            > > A pamiętasz, czy ja mieszkałam już kolo ciebie , zaczym ty wyjechałeś za
            > ocean.
            >
            > Nie wiem. Budynek pamietam ale nie wiem czy byl juz zamieszkany.
            Dobra, terz wróć do tematu i opisz pierwszą pracę, napewno pamiętasz, bo jak
            nie to ja się dowiem.
            • prokocim1 Re: Moja pierwsza praca 07.08.02, 22:16
              Tylko o jaka prace chodzi, stala zarobkowa, wakacyjna, dorywcza jednodniowa,
              spoleczna ?
              • Gość: rita Re: Moja pierwsza praca IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 22:37
                prokocim1 napisał:

                > Tylko o jaka prace chodzi, stala zarobkowa, wakacyjna, dorywcza jednodniowa,
                > spoleczna ?
                Prokocim, nie zgrywaj się, pierwsza praca za którą kasiorkę wziołeść.
                Pamiętasz Szymona z Technikum, ktory ożenił się z koleżanką z klasy.
                • prokocim1 Re: Moja pierwsza praca 07.08.02, 22:52
                  Gość portalu: rita napisał(a):

                  > prokocim1 napisał:
                  >
                  > > Tylko o jaka prace chodzi, stala zarobkowa, wakacyjna, dorywcza jednodniow
                  > a,
                  > > spoleczna ?
                  > Prokocim, nie zgrywaj się, pierwsza praca za którą kasiorkę wziołeść.
                  > Pamiętasz Szymona z Technikum, ktory ożenił się z koleżanką z klasy.

                  Szymona pamietam ale ich nie swatalem i pieniedzy nie bralem.

                  A pierwsza praca za pieniadze to zbieranie zlomu z kolegami w podstawowce.
    • Gość: mtq Re: Moja pierwsza praca IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 10:51
      Jeszcze nie było !!!!
      :-((( ? :-)))
      • Gość: rita Re: Moja pierwsza praca IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 21:10
        Gość portalu: mtq napisał(a):

        > Jeszcze nie było !!!!
        > :-((( ? :-)))

        To jest przyklad lenistwa.
        • Gość: mtq Re: Moja pierwsza praca IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 15:12
          ...bo to najpiękniejsza praca!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja