Dodaj do ulubionych

niewierzący

IP: 82.139.26.* 27.07.05, 12:56
moj facet nie wierzy w boga. Kocham go ale nie wyobrazam sobie naszego zycia
w przyszlosci,co bedzie ze slubem,wychowaniem dzieci? Ja chce miec slub
koscielny,czy jest mozliwy taki slub z osoba niewierzaca?
Obserwuj wątek
    • boldhead Re: niewierzący 27.07.05, 13:53
      napisz do mnie na priva na boldhead@gazeta.pl (zebym wiedzial jak odpisac), a ja
      Ci wszystko wytlumacze...wlasnie przerabiam to na wslasnej skorze (slub 13
      sierpnia) ona wierzaca ona niewierzacy, slub jest koscielny i to jeszcze w
      zgodzie z nauka kosciola, prawem kanonicznym i sumieniami obojga. Da rade.
      a uczuc to religii nie mieszaj, bo szkoda ich. Jak to mowia: Bog poprowadzi
      Ciebie a twojego faceta Przeznaczenie i bedzie w porzadku.
      pozdrawiam i czekam na maila
    • Gość: elik Re: niewierzący IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 14:11
      A ty to chyba też nie wierząca, bo piszesz Bóg z małej litery...
      • boldhead bog a Bog 27.07.05, 14:51
        a to ma jakies znaczenie
    • Gość: ye Re: niewierzący IP: *.fbx.proxad.net 27.07.05, 14:32
      a co powiecie na takie cos: on gluchy, ona slepa?
      a sie pokochali...
      • Gość: Romek Re: niewierzący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 15:14
        też jestem niewierzący,
        lecz Żonie zależało na ślubie kościelnym (rodzina, oprawa etc.),

        zaakceptowałem to, co mi szkodzi ?

        nawet przystąpiłem do komuni, choć ostatni raz spowiadałem się jak miałem 9
        lat ! (przed własną komunią świętą),

      • schutzengel1 Re: niewierzący 27.07.05, 15:20
        to on musi być jakiś tolerancyjny człowiek. Ja też tkwię w takim związku, a
        ateistą stałem się w trakcie małżeństwa.
    • Gość: Mała Mi Re: niewierzący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 15:22
      Hej Mucha. Ja też chiałam kiedys "nawrócić" mojego chłopaka, obecnego już
      prawie męża. Marzyło mi sie wspólne chodzenie do Koscioła co niedzielę, mimo,
      ze nie jestem jakaś bardzo religijna. Ale to było dla mnie ważne. Tak po prostu.
      A teraz po 5 latach cenię sobie co innego : szacunek i tolerancję. Jak ja idę
      do Kościoła, to on siedzi na murku przed i sobie rysuje. A potem idziemy na
      lody i ja mu opowiadam co było na kazaniu. A jego to bardzo ciekawi. I jest ok.
      A ślub ? Można wziąć tzw. "jednostronny", ale my bierzemy jednak Koscielny. Bo
      on jednek w coś tam wierzy po swojemu, tan mój Robsi. Pozdrawiam ciepło.
      • boldhead slub jednostronny? 27.07.05, 15:29
        to nie jest slub jednostronny, obie strony sobie przysiegaja, tylko ten ktory
        nie wierzy nie mowi "tak mi dopomoz...itd"
        • annb Re: slub jednostronny? 27.07.05, 18:02
          boldhead - ludzie tak to nazywają,
          poprawna nazwa - małżeństwo mieszane
          www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t7r6.html
          • boldhead Re: slub jednostronny? 27.07.05, 21:58
            a wlasnie! i to jest poprawna odpowiedz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka