krzychut
28.08.02, 09:26
Być może ktoś już o tym pisał. Wymieniałem ostatnio dolary i zwróciłem uwagę,
że w niektórych kantorach, na tablicach informujących o kurasach walut, na
pierwszym miejscu po przecinku w liczbie podającej kurs kupna USD względnie
Euro, sprytni kantorowcy wpisują zero. Jeśli w solidnym kantorze kurs
wynosi : np.: kupno 4,15 a sprzedaż 4,23 to u "spryciarzy" kupno 4,015 a
sprzedaż 4,230. Przy zakupie 100 dolarów daje to na czysto 13,50 zł, dla
właściciela kantoru oczywiście, a wciągu dnia można skupić chyba wielokrotnie
więcej. Formalnie niby wszystko w porządku, kurs wywieszony na tablicy, ale
moim zdaniem jest to nie do końca ucziwa gra obliczona na gapiostwo lub słabą
znajomość matematyki klienta.