Dodaj do ulubionych

Handlarka spiera się z tancerzami breakdance o ...

IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 25.08.05, 20:52
Przecież tej idiotycznej waty nie da się jeść. Może jeszcze wprowadzić
karuzele na Rynku? Kobietę z watą usytuować razem z kwiaciarkami i
preclarzami bardziej na obrzeżu. Popisy beakdance'cowców są ciekawym
przejawem fokloru miejskiego.
Obserwuj wątek
    • Gość: Krzysztof K. niech żyje breakdance IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 25.08.05, 20:53
      Przecież tej idiotycznej waty nie da się jeść. Może jeszcze wprowadzić
      karuzele na Rynku? Kobietę z watą usytuować razem z kwiaciarkami i
      preclarzami bardziej na obrzeżu. Popisy beakdance'cowców są ciekawym
      przejawem fokloru miejskiego.
    • Gość: bukakke Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 23:56
      do sztrassburgha niech jedzie PKP :)
    • Gość: francjosef Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance IP: *.devs.futuro.pl 26.08.05, 06:33
      Krzysztofie- nikt cię nie chce zmuszać do jedzenia waty, nikogo też nie można
      zmuszać do oglądania tych popisów "tanecznych". Chodzi o szacunek i tolerancję -
      do pracy, do wieku i ogólnie o kulturę osobistą. Ty jej z czego widzę po twoim
      komentarzu nie masz. Wyniosłeś to z domu - pewnie rodzice duuużo pracowali.
      • Gość: francjosef Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance IP: *.devs.futuro.pl 26.08.05, 06:35
        Aha - w Krakowie są "obwarzanki" czy też "obarzanki" ( to gwarowo ) a nie
        PRECLE Krzysztofie K.
        • Gość: maja Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance IP: *.chello.pl 03.09.05, 09:48
          Francjosef: nie zgodzę się - precle od pewnego czau w Krakowie również można
          kupić.
          A co do samego problemu z b-boyami to uważam, że są ciekawą atrakcją na Rynku,
          a Pani od waty robi problem z niczego. Bo tak naprawdę jaką różnicę robi Jej to
          czy będzie sprzedawała watę metr od pomnika czy siedem? Miłośnicy "palonego
          cukru" i tak będą pochłaniać go tyle samo. Poza tym b-boy' nie ma na Rynku
          każdego dnia o każdej porze. Pojawiają się od czasu do czasu na kilka godzin.
          Może to tylko zazdrość. W końcu b-boy'e przyciągają sporą publiczność i są
          hojnie za występy nagradzani? Każdy wie, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to
          chodzi o pieniądze.
          Osobiście jestem za b-boyami i innymi artystami na Rynku. Wolę, żeby pracowali
          w ten sposób, a nie okradali staruszki, albo bili się pod stadionem.
      • Gość: szefo Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance IP: *.ipaper.com 26.08.05, 08:28
        mniejsza juz o ta wate cukrowa, ale pierdzielenie ze ta kobieta, jako wdowa po
        AKowcu jest szykanowana w UM to dla mnie juz totalna paranoja...!
      • Gość: Krzysztof K. Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 26.08.05, 15:44
        Francjosef - jak widzisz jesteś w mniejszości ze swoim poparciem dla waty
        cukrowej. Nie wydaje mi się, abym obraził Panią od Waty. Uważam, ze nie powinna
        stać ze swoim, mimo wszystko dyskusyjnym wyrobem w centrum Rynku i tyle. Nie
        rozumiem więc twoich przytyków do kultury osobistej. Nie bardzo wiem, czy
        jestes jakimś jej krewnym, że tak Cię dotknęły moje wywody. Forma obwarzanek
        jest na równi dopuszczalna z formą precel - nie czepiaj się. W ogóle wyśpij się
        dobrze, wyjedź na weekend, a najlepiej przenieś się na jakiś inne forum
        dyskusyjne - np. do Onetu, gdzie ludzie bardziej swobodnie sobie ujadają.
    • Gość: boguś Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 07:51
      Tak karuzela jest OK!
      Zastanówmy się, czy ten rynek ma być bazarem jak drzewiej bywało??? Skoro tak to
      wpuśćmy tam jeszcze pietruszkę, zwierzyniec, i elektronikę - kradzione
      komóreczki i radyjka, a co - signum tempori. Zwłaszcza na jutrzejszą mszę
      ingresową będzie jak znalazł.
      Moim zdaniem wywalić i chłopaczków i panią z watą wskazać im inne miejsca, ale
      żeby mi tam jutro wszyscy dyżurowali, przed portalem!
      • free-mind Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance 26.08.05, 08:28
        Pewnie ta pani wolałaby, żeby ci sami chłopcy zajmowali się w wolnym czasie
        kradzieżą samochodów albo dilerką narkotyków.
        Niech spieprza z tą swoją watą w inne miejsce.
    • Gość: marcin Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 09:55
      Moim zdaniem nie jest ZUPEŁNIE istotne, czy wata jest "zjadliwa" i czy
      breakedance jest sztuką (osobiście uważam, że to raczej rodzaj sportu przy
      jazgocie) ważne jest to, że pomnik Adama Mickiewicza stał się "choinką"
      obwieszoną turystami (przepraszam prawdziwych turystów, którym do głowy by nie
      przyszło włazić na pomnik) i oblepioną różnej maści handlarzami
      i "artystami?!?". Może Straż Miejska zamiast gonić po Kleparzu przysłowiową
      babcię z trzema jajkami i pęczkiem pietruszki zajęła by się tym żeby pomnik
      wieszcza można było oglądnąć bez wątpliwej jakości dekoracji..
      • Gość: lochocho Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance IP: 86.43.71.* 26.08.05, 11:52
        Rynek powinien miec jednak jakas swa estyme. Moze ograniczenia godzinowe?
        Miejscowkowe? Mieszkam opodal Rynku, pracuje na Szpitalnej, a czasami czuje sie
        jak intruz, przemykajac, kluczac pomiedzy perfomancerami, handlarzami,
        wycieczkami. Nie chce zazdroscic turystom, chce moc sie cieszyc z tego gdzie i
        jak mieszkam.
        Ale: "jestem wdowa po kombatancie AK", "pojde z tym do telewizji"... "moj maz
        byl..." Kiedy t a k i e cos zniknie z polskiej mentalnosci...
        • ar.co Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance 26.08.05, 14:56
          Jeszcze długo poczekamy; w końcu pani od waty też ma pewnie dzieci, a może i
          wnuki, które za 50 lat będą opowiadały, jak to ich rodzina od 75 lat sprzedaje
          w tym miejscu watę, a one są szykanowane jako wnuki po Akowcu.
          Może po prostu tancerze poszukają trochę po rodzinie, pewnie też da się znaleźć
          jakiegoś kombatanta, i będą mogli podpiąć się pod cudze zasługi?
    • Gość: antek Co za głupie babsko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 14:16
      Swoimi martyrologiczno-spiskowymi stękami chce po prostu zwiększyć obrót. I
      tyle.
      • koniectegodobrego Re: Co za głupie babsko! 27.08.05, 08:59
        ten spisek UM przeciwko niej... jezu. Wspolczuje paranoikom. Na moj gust
        tancerze zwiekszaja jej obrot, bo ludzie z dzieciakami w ogole podchodza w jej
        kierunku, a to moze owocowac zakupem tejze waty. Jezeli czuje sie zagrozona to
        moze sie odsunac troche w odpowiednim kierunku i nie musi szukac zwady. ale moze
        pieniactwo ma we krwi :/
    • Gość: EWA Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance IP: *.gawex.pl / *.Gawex.PL 27.08.05, 14:10
      Ludzie, zupełnie was nie rozumiem! Sprzeczacie się na temat zjadliwości waty ,
      przedstawiacie swoje koncepcje zagospodarowania rynku, a tymczasem TO WŁADZE
      KRAKOWA WYDAŁY STOSOWNE ZEZWOLENIE i kobieta ( bez względu na to, czy jest
      wdową po kimkolwiek) ma prawo tę swoją watę sprzedawać! Nie do niej pretensje,
      lecz do włodarzy Krakowa, którzy z wizytówki miasta robią coś między bazarem,
      tanią jadłodajnią a discopolową dyskoteką!
      • Gość: nie_taka_zla Re: Handlarka spiera się z tancerzami breakdance IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 14:50
        To, że cztery lata temu tancerze byli dziećmi ulicy, a teraz są tancerzami, to
        raczej przemawia in plus za tancerzami. Czy ta pani wolałaby,żeby chuliganili?
        Powoływanie się na zmarłego męża AK-owca to paranoja. Niech zostawi go w
        spokoju. A przestrzeganie prawa to osobna sprawa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka