Gość: maro
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.09.05, 10:03
Daleko musiał szukać, chciał pomóc, na miejscu nie mógł. DLatego pewnie też
NIE dostarcza mieszkań mieszkańcom po 3-letnich wysiedleniach z najmów
administracyjnych w lokalach cudzych.
Mimo że decyzją administracyjną najmy te powstały, to jednak administrator
miasta nie poczuwa się tu, ponieważ wykonuje prawo które nie nakazuje ...
takiego dostarczenie lokalu do najmu, wiec jak dla niego -zabrania.
JAK się NIE musi, to się NIE MUSI. Pewnie dlatego też wykonał ostatnio prawo
nakazujące wykorzystanie funduszu reprezentacyjnego i kupił z kasy miasta dla
urzędnika: Prezydent Miasta Krakowa którą skromnie nader wykonuje -więc auto
za 100 kilkadziesiat tysiecy. Bo musiał wykonać Prawo, a byłby niegospoodarny
gdyby tego auta nie kupił -sorry, -funduszu nie wykorzystał.
A za te kwotę jest na rynku mieszkanie do kupienia dla osób wysiedlanych nie z
ich własnej winy. Tu już szanowny nasz ślepoty doświadcza wręcz zupełnej,
ponieważ dla niego obowiązku brak jest brakiem możliwości.
Tak to skutkuje treserski nawyk bycia pod batem prikazów. -Inaczej nie potrafi
ni jak. A że łaskawy jest jednak, to i w Biesłanie znajdzie bliżniego któremu
pomoże. Problem powstaje jednak: czy to niekonsekwencja logiczna czy tylko
schizofrenia. Niedowartościowana lichota marnego wyboru.