Dodaj do ulubionych

Bernardynska moja cudna....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 22:59
Ach.... Lata spedzone na Bernardynskiej 7 byly najlepszymi latami w moim
zyciu. Wspaniali nauczyciele, atmosfera, wycieczki, dyrektor z pasja....
Achhhhh... Gdyby dalo sie cofnac czas...
Obserwuj wątek
    • menel1 Re: Bernardynska moja cudna.... 07.09.05, 23:17
      a kible czyste byly?
      • Gość: Hefalump Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 08:57
        Tak. Kible bardzo czyste (jak zreszta cala szkola)
    • Gość: : )) Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 03:07
      hej!a ktory jestes rocznik?? ja tez chodzilam do 9tki: ) jak jescze byla
      podstawowka: )pozdrawiam!!
      • Gość: Hefalump Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 08:57
        NO na juz do gim. Skonczylem je w 2003
    • woman_omen Re: Bernardynska moja cudna.... 08.09.05, 10:46
      Ta szkola byla super, kiedy byla SP nr 9, z dzialajaca sprawnie druzyna
      harcerska, z fajnymi nauczycielami i malutka sala gimanstyczna. Teraz to dno i
      upadek, moj syn chodzil tam do SP i gimnazjum - zenada, mimo zadecia, pieknej
      sali, ciaglych remontów i kwiecistych przmowien na "apelach"...
      Pozdr
      • Gość: Hefalump Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 14:53
        Oj...... Jak bardzo sie mylisz..... Ta szkola jest na pawde wspaniala. I chodza
        tam wspaniali ludzi. Mozna z nimi poimprezowac (i to jak..:) ale i pouczyc sie.
        Mozna tez zwiedzic swiat. Wyjazdy na Ukraine, Litwe, Lotwe, do Francji,
        Hiszpani. TA SZKOLA JEST WSPANIALA!!!!!!!!!
        • woman_omen Re: Bernardynska moja cudna.... 08.09.05, 17:06
          Kazdy ma swoj punkt widzenia. Jako matka uwazam, ze szkola jest denna. Moj syn
          skonczyl gimnazjum w 2003, chodzilam na zebrania, sluchalam dyra, widzialam jak
          nie uczy sie moj syn i jak dobre ma oceny, podobnie jego koledzy - lenie i
          wagarowicze, a jednak ladne dostali swiadectwa:/, slyszalam o wyjazdach - wcale
          nie takich tanich i dla kazdego.. Moze i koledzy byli fajni, ale nie to jest
          miara szkoly...
          • k_m_m Re: Bernardynska moja cudna.... 08.09.05, 18:09
            a ja chodze tam nadal i jestem w miare zadowolona. nie wierze, że nie ucząc się
            można miec tam dobre oceny, pozytywne to może tak (2,3), ale nie dobre i bardzo
            dobre. Wyjazdy są tańsze i droższe, te zagranice kosztują min. 1400zł ale rajd
            szkolny jest bardzo tani chyba coś ok.100zł
            Niestety szkoła jest prawie całkowicie już wyremontowana i straciła dawny
            klimat.
            • Gość: rajd szkolny Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 18:43
              No na takim rajdzie można nieźle popić, itp. A nauczyciele nie pozostają w tyle
              za młodzieżą. Dlatego wydaje się jej, że ta szkoła jest fajna, eh....
              Rodzicom radze omijac z daleka.
              Hitem jest wyjazd na Zielona Szkołę, kiedy ? - w listopadzie, gdzie ? - nad
              morze, o 15:00 jest już ciemno, na zewnątrz sztorm i zimno.
              • Gość: Hefalump Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 21:31
                Masz racje. Obozy integracyjne powinny byc w maju!!!!! Popieram. Tak zeby
                przypadkiem nikt sie nie zintegrowal. LOMIE!!! W LISTOPADZIE SA TYLKO ZIELONE
                SZKOLY DLA KLAS 1!!!! DLA 2 I 3 SA W KWIETNIU!!!!
                • Gość: WYSOKA KULTURA Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 09:06
                  Twoja wypowiedź świadczy tylko o tym, że nie za dobrze wychowuje Cię ta szkoła.
                  Jakie to ma znaczenie dla której klasy jest ten wyjazd pierwszej, drugiej czy
                  trzeciej . Wyjazd na tak długo w listopadzie nie ma sensu i byli z niego
                  niezadowoleni zarówno moi uczniowie jak i rodzice oraz normalni nauczyciele,
                  którzy starali sie jakoś interesująco zorganizować młodzieźy czas co w takich
                  warunkach nie jest łatwe. Lepszym rozwiązaniem byłoby zorganizowanie dla klas
                  pierwszych kilkudniowej wycieczki na przełomie września i października.
            • woman_omen Re: Bernardynska moja cudna.... 08.09.05, 19:45
              Coz, to czy 1400 zl to duzo czy malo, to pojecie wzgledne. Wycieczki dla elity i
              tyle, ale nie o tym mowa. Moj syn mial dobre swiadectwo, nie 3 i 2 lecz 4 i 5.
              Szkola srednia wykazala calkowicie jego braki i nieuctwo. Wyjazd na zielone
              szkole tani, fakt, ale picie, fajeczki i bogwieco.. Kadra tez.. szkola to
              klimat, to ludzie na poziomie, to wymagania, ale i dawanie z siebie, to
              nauczyciele, ktorych sie szanuje za ich wiedze, takt, klase, a nie za dzialania
              pod publiczke i oceny za piesze wycieczki... Mysle jednak, ze dorosli inaczej
              patrza na szkole:) Pozdr.
              • Gość: Jaaaaaaaaa Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 22:48
                woman_omen napisała:

                > Coz, to czy 1400 zl to duzo czy malo, to pojecie wzgledne. Wycieczki dla
                elity
                > i
                > tyle, ale nie o tym mowa
                Owszem. 2 tygodniowa wycieczka do Francji i Hiszpanii. Czemu nie wspomnisz o 2
                tygodniowych wycieczkach na Ukraine za 500zl??? Czy zielonej szkole tak tutaj
                krytykowanej za 400 zl 2 tygodnie???
                >Wyjazd na zielone
                > szkole tani, fakt, ale picie, fajeczki i bogwieco..
                W kazdej szkole mlodziez pali. Tak szczegolnie nie odstaje od reszty.
                • woman_omen Re: Bernardynska moja cudna.... 10.09.05, 08:12
                  Zielona szkola w listopadzie nad morzem jest dofinansowywana.
                  Zreszta zapewniam Cie, ze np. w klasie mojego syna byly osoby, dla ktorych te
                  400 zl to byla kwota nieziemska:(( Podobnie rzecz sie miala z wyjazdami na
                  Ukraine. Mysle, ze jednak nie to bylo faktycznym przedmiotem watku, to sie tak
                  pojawilo, jako argument "za", ktory do mnie nie przemawia.
                  A ze mlodziez pali w kazdej szkole? Widzisz, mnie to jakos przeszkadza, a jesli
                  na dodatek pije, ba, upija sie - klasa 1-2 gimnazjum, to juz jest
                  niebezpieczne. Ciekawe, czy Twoje dziecko (jesli je masz, oczywiscie), tez sobie
                  popala i popija na szkolnych imprezkach i czy przyjmujesz to z takim spokojem. A
                  moze pare slow na temat prochów sprzedawanych w tej szkole? Tez norma i nic
                  zlego???.
                  Mowa byla o tym, ze to fajna szkola.. pewnie dla uczniów fajna, skoro mozna
                  robic wszystko, czego zabraniaja przecietnie normalni rodzice:-/
                  Pozdr
                  • Gość: Linka Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.avamex.krakow.pl 10.09.05, 09:14
                    Witam.Czytam wasze posty z bardzo mieszanymi uczuciami.Byłam
                    uczennicą "podwawelskiej dziewiątki" w czasach zamierzchłych,kiedy była ona
                    szkołą "tylko dla dziewcząt" ( 1957-1964),do tej szkoły chodziła też moja
                    córka .Była to szkoła wspaniała, a moje nauczycielki - znakomite ,świetnie
                    wykształcone ,pasjonatki swojego zawodu ,oddane szkole i swoim uczennicom One
                    dobrze wiedziały ,że szkoła ma nie tylko uczyć ,ale i wychowywać - i tak
                    naprawdę było! Zwracano uwagę na kulturę osobistą ,na
                    kolezeńskość ,bezinteresowną pomoc...A do tego - naprawdę bardzo wysoki poziom
                    nauczania .I tu chylę głowę ,przypominając moje nauczycielki :
                    Jadwigę Baluch (najwspanialszą polonistkę- to dzięki niej jestem dzisiaj
                    tym,kim jestem) ,Zofię Grudzieńską, Zofię Skórkowską,Genowefę Stec,Jadwigę
                    Cieślińską,Zuzannę Pustelnik ,Zofię Kral,Wandę (?) Budzałową i wszystkie
                    inne,które mnie nie uczyły .Pozdrawiam.
                    • woman_omen Re: Bernardynska moja cudna.... 10.09.05, 20:17
                      Ja chodzilam w latach 70-tych, ale mialam kontakt jeszcze z dyr Stec i Z.
                      Pustelnik (za moich czasów wyszła za maż). Przyznaje racje, ze w szkole uczono,
                      wychowywano, dbano o uczniów, dawano im szanse, jednakowo traktowano biednych i
                      bogatszych, wyjazdy byly za pare zlotych, bylo skromnie, ciasno, siermiężnie,
                      ale tak, ze mimo uplywu 30 lat wspominam te szkole z prawdziwym sentymentem. I
                      dlatego moj syn poszedl do tej szkoly. Ale same mury to za malo:(
                      Pozdrawiam
                  • Gość: Jaaaaaaaaa Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 11:01
                    > Zreszta zapewniam Cie, ze np. w klasie mojego syna byly osoby, dla ktorych te
                    > 400 zl to byla kwota nieziemska:(( Podobnie rzecz sie miala z wyjazdami na
                    > Ukraine.
                    No ale wybacz. Nie ma niczego za darmo. A jak ktos jest na prawde biedny, to UM
                    mu moze dofinansowac do wyjazdu. A tak swoja droga, to 400zl za 2 tygodnie to
                    sa koszty utrzymania ucznia w domu, a tu jest jeszcze na wyjezdzie.
                    > niebezpieczne. Ciekawe, czy Twoje dziecko (jesli je masz, oczywiscie), tez
                    sobi
                    > e
                    > popala i popija na szkolnych imprezkach i czy przyjmujesz to z takim
                    spokojem.
                    No w moim przekonanaiu (co na pewno skrytykujesz) kiedys trzeba zaczac. A p
                    [ozatym to chyba jest w jakims stopniu normalne, iz 14 latki zaczynaja miec
                    kontakt z alkoholem i papierosami. Moze nie powinno tak byc, ale jest. A
                    zapewniam Cie, iz w innych szkolach problem ten jest o wiele wiekszy.
                    > moze pare slow na temat prochów sprzedawanych w tej szkole? Tez norma i nic
                    > zlego???.
                    Oj... Tu przesadzilas. Czego jak czego, ale w tej szkole dilerow na prawde nie
                    ma. Kiedys, owszem, przyszedl. Nauczyciele wezwali wtedy policje. 2 raz sie nie
                    pojawil.
                    • woman_omen Re: Bernardynska moja cudna.... 10.09.05, 20:12
                      mysle, ze jednak nie masz racji, jesli chodzi o prochy w szkole. Moj syn chodzil
                      tam od 1 klasy Sp do 3 gimnazjum, a ja mieszkam 30 m od szkoly i wiem, jak to
                      wyglada. Nie mam powodu opowiadac bajek, bo moje drugie dziecko tam nie chodzi,
                      wiec w zasadzie mnie to ziebi. wypowiedzialm sie na temat szkoly i pozwole sobie
                      zachowac moje zdanie. niezaleznie od Twoich argumentów.
                      A co do kontaktu 14 latków z alkoholem i papierosami, to uwazam, ze to ze jest,
                      nie znaczy, ze trzeba go akceptowac. A juz z pewnoscia nie na szkolnych
                      wyjazdach. I to na tyle ode mnie w tej materii:) Pozdr.
                      • Gość: remiks Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 20:22
                        masz racje.narkotyki tam są.córka tam chodzi i opowiada.to już 3 klasa i nie
                        zmienie jej szkoły.myśle,że jest na tyle mądra,że nie weźmie.ale fakt
                        faktem.są.co do imprez na wyjazdach to po części też prawda.poza tym ciągną
                        pieniądze jak sie da.zgadza sie.podróze kształcą tylko skąd na to wziąść????
                        • woman_omen Re: Bernardynska moja cudna.... 11.09.05, 17:22
                          Coz, jestes matka, wiec przyznajesz mi racje. Mlodziez ma inne zdanie na ten
                          temat. Podobnie jak pieniadze na wyjazdy nie sa dla naszych dzieci problemem, bo
                          rodzice musza je zapewnic, wiec wtedy 400 czy 1400 to malo:(
                          Pozdr.
                          • Gość: matka Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 21:38
                            Popieram Cię, szkoła systematycznie schodzi na psy. Część nauczycieli nie zna
                            regulaminu klasyfikowania i oceniania, więc jest przez nich łamany, a dyrekcja
                            nie wyciąga z tego żadnych wniosków. Pozwalają sobie oni na takie zachowania,
                            jakie w innych szanujących sie szkołach byłyby nie do pomyslenia. Jest tam
                            nadal grupa bardzo dobrych i oddanych nauczycieli i aż mi ich szkoda. W
                            rankingach gimnazjów nie słychać o tej szkole. Poziom szkoły usiłuje sie robić
                            umundurowaniem, którego zakup w sumie przekracza 200zł.Dyrektor nie liczy się z
                            możliwosciami finansowymi rodziców, zwłaszcza w miesiącu wrześniu a nowe reguły
                            dotyczą również uczniów klas najstarszych. Przykro to napisać, ale szkoły tej
                            nie nalezy juz nikomu polecać, bo może mieć do nas pretensje. Przykre, ale
                            jeszcze 4 lata temu myślałam, że jest to jedno z najlepszych gimnazjów.
    • Gość: Hefalump Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 20:58
      Czyli nic dobrego was na Bernardynskiej nie spotkalo, tak???
      A teraz dla odmiany napiszcie cos fajniego o tej szkole:D
      • Gość: W. Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 12:12
        Ja byłam i jestem bardzo zadowolona z tej szkoły. Był tam wysoki poziom
        nauczania o czy świdczy fakt, że po skończeniu Gimnazjum nr 1 poszłam do II LO
        i nie miałam tam żadnych problemów z nauką. Wyjazdy w listopadzie na zieloną
        szkołę miały swój klimat. Właśnie to, że odbywały sie w listopadzie miało swój
        klimat. Nigdy nie zapomne tych wesołych chwil, kiedy fale rozbijały sie o molo
        a my zmoknięci i roześmiani czekaliśmy na następną. Dyro był trochę nudny,
        alecz mimo wszystko zrobił wiele dla tej szkoły. Prawda jest taka, że jeśli
        ktoś nie chce palić i pić na wyjazdach to nie musi. Nikt do niczego nie
        namawia. A Ty Mamusiu przyglądnij się lepiej swojemu dziecku. Jeżeli się nie
        uczyło to czemu się tym nie zainteresowałaś. Wtedy może nie miałoby problemów w
        szkole średniej. Pozdrawiam.
        • Gość: Hefalump Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 12:23
          Dzieki Ci wielkie za mile slowa o tej szkole!!!!!! Taka jest prawda, iz nigdy
          bym tej szkoly nie zamienil na inna!! Byla niesamowita!!! Te 3 lata spedzone
          wsrod najfajniejszych ludzi jakich znam byly najlepszymi atami w moim zyciu!!
          Porownujac gim. nr 1 z gim. nr 2, 1 wypada o niebo lepiej. Do jedynki chodzili
          osoby w moim przekonaniu bystrzejsze, lepiej radzace sobie w zyciu. Wszyscy
          zanli sie, czego absolutnie nie mozna powiedziec o osobach z ginazjum nr 2,
          gdzie nikt sie prawie nie zna. A tak apropo, to skonczylas 1 w tym roq???
          • Gość: georg Hafalump a lie masz lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.05, 17:22
            ze to najlepsze lata w twoim zyciu. pozyj troche, bedziesz mial dystans do
            zycia to pogadamy. "Najlepsze lata w moim zyciu" hihiihihihihi. Mam nadzieje,
            ze nie zatrzymasz sie w rozwoju na etapie gimnazjum.
        • woman_omen Re: Bernardynska moja cudna.... 11.09.05, 17:11
          Skad wiesz, absolwentko, ze sie nie interesowalam moim dzieckiem? Ze nie bywalam
          w tej szkole, moze i czesciej niz Ty? Ze nie szukalam pomocy także fachowej,
          kiedy moja wiedza zawiodla? Nie wiesz, ale pozwalasz sobie pisac cos takiego.
          Dostalas sie do II LO, gratulacje, moze kiedys spotkamy sie tam na lekcji:-)).
          I wiecej troche szacunku dla rozmówców; odzywka "mamusiu" swiadczy zle o Tobie,
          szkole? domu rodzinnym?????
          • Gość: ja Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.05, 17:24
            Corka mojej zanjomej z pracy chodzila tam do szkoly. Zajoma, jako jak mi sie
            wydaje swiadoma matka, klela na ta szkole prawie codziennie.
          • Gość: W. Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 10:46
            Z mojej wcześniejszej wypowiedzi wynika(poszłam do II LO
            i NIE MIAŁAM tam żadnych problemów z nauką), że zakończyłam już edukację w II
            LO, wiec raczej nie bedziemy mialy przyjemnosci sie spotkac. Dziwie sie troche,
            ze jako nauczyciel, pedagog reaguje Pani w ten sposob. O Gim. nr 1 czy tez II
            LO chodza rozne opinie, ale po poznaniu obu tych szkol moge dojsc do wniosku,
            ze zarowno grono pedagogiczne w tych szkolach, jak i same szkoly nie maja sobie
            nic do zarzucenia. To uczniowie kształtują jej wizerunek. Ja w Gimnazjum nr 1
            trafiłam na wymagających nauczycieli, przy ktorych nie dalo sie poprostu nie
            uczyc. Przyklady: p. Golc, p. Mania, p. Perun itd. Ale zawdzieczam tym osobom
            to, ze w szkole sredniej nie mialam zadnych problemow, jak i to ze dostalam sie
            na studia. Pewnie gdy bede dorosla i bede miala wlasne dzieci, to rowniez bede
            zwalala wine na szkole za zle wyniki czy tez problemy moich pociech, bo do tego
            czasu zapomne jak jest naprawde. Ale teraz bede bronic tej szkoly:)
            • Gość: Jaaaaaaaaaaaa Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 09:17
              Dziekuje ci ;) Choc ty jedna bronisz dobrego imienia tej szkoly... Jeszcze raz:
              WIELKIE DZIEKI :D:D:D
    • Gość: xfgh Re: Bernardynska moja cudna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 20:23
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka