kfiatecek 16.09.05, 22:27 czy komuś przeszkadza ze to koieta walczy o faceta? czy lepiej stać i czekać z założonymi rękami i wmawiać sobie "co ma być to będzie"? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
orwidtomasz Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 22:54 Jeśli kobieta się narzuca to każdy mężczyzna ucieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
maxis400 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:20 orwidtomasz napisał: > Jeśli kobieta się narzuca to każdy mężczyzna ucieknie. Chyba że jest leniwy i mu sie nie chce :P Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:03 Wacik to betka. Liczy się metka. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:03 żeby mógł kupic waciki to najpierw trzeba sie narzucić Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:04 Do tego trzeba mieć silną wolę. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:07 Jeszcze nie padł, ale ja mogę powalczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:14 Zawsze się mogę zrobić na platynowy blond. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:16 No dobra, nie mam cycków jak pamela, ale zawsze można sobie wypchać. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:17 Jak tchórzofretkę? I postawić na półce? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:18 Obok bażanta. Oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:21 Ale to chyba zależy od rozmiaru... Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:24 cycki ewentualnie zawsze można powiesic obok lampy z ikei Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:19 cycki szczerzące zemby t a k ! ! Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:23 w stronę tchórzofretki. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:38 I nie miała życia wewnętrznego. Tylko groźne zewnętrze... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:39 Bezrefleksyjna? Coś podobnego! Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:41 A jednak. To jest, po prostu, zwierzę! Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:45 Czy ktoś zareagował czy wszyscy przeszli obojętnie? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:46 Obojętność w sieci. Czy jakoś tak... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:47 Więc była w sieci? A co z kłusownikiem, złapali go? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:48 Sprytny. Znał teren. Chociaż to poligon był... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:52 Bażanta osmalili ogniem zaporowym. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:52 zdemaskował minę okazało sie wypchany saletrą, figurant Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:54 Rodzina dostanie odszkodowanie chociaż? Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:55 kruszejące kuropatwy pono dwie szt. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:55 Nie miał rodziny. Lubił tylko tchórzofretkę. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:56 Taki mezalians, nie do pomyślenia. W "fakcie" o tym pisali? Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:00 Ale w superekspresie na pewno było. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:02 Obcy znowu lądowali? Jak zawsze w Jordanowie, co? Pewnie wkrótce przyjedzie ekipa badaczy i zrobią ekspertyzę. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:04 albo eksperci przeprowadzą jakieś badania przez ulicę Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:05 To niemożliwe. Od tego jest pan lizak. Nie mogą go zwolnić. Tylko nie to! Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:04 Porwali jakieś krowy, czy sołtysa... Dzień jak co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:06 Tam to już wszystko porwali co mogli. Nic nie zostało prócz wspomnień. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:08 Wspomnienia też porwali. Za młodu... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:11 Nie pisz takich rzeczy bo się bardzo wzruszę i znowu nie będę mogła spać. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:14 I drugi raz nie zaproszą nas wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:15 Zawsze zapraszają. Ale trzeba potem za to płacić... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:16 Albo przychodzi komornik. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:24 Z kieliszka nie. Tylko z gwinta. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:13 wzrusz się do kompletnej nieprzytomności Mrugu, napisz jeszcze coś Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:15 40 procent. Chatka z bali na Bali. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:18 To może Chatka Puchatka? Bo chyba nie wuja Sama... Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:24 chatka chamak a w przypadku Secesji wilk chajdamaka Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:22 Bez wuja? To nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:15 Ach tak! To teraz będziecie się znęcać nad kobietą! Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:23 Zadzwonię do telewizji. Tam mi pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:27 W11. Za 50 zł możesz być trupem. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:35 Ja mogę zapozować. Z komisarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:38 to problem fotografa nie mój Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:43 Wszystko można wyretuszować... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:47 Albo to wtedy z fleszem trzeba będzie robić... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:49 to się zredukują zmarszczki u komisarza, powinien się ucieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:51 Ale później może świecić po nocach... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:52 W Krakowie to nic dziwnego. Ryby z Wisły świecą i kto się tym przejmuje? Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:58 Tak. Łatwo zobaczysz, płyną zawsze z prądem. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:06 Na wianki to dziewice płyną z prądem, nie ryby. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:10 Dziewice to pod prąd też pływają... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:12 To chyba jakieś takie podrabiane. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:19 Dziewica musi być blond, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:27 To znaczy? Tak jak te ryby? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:29 Ryby nie mają włosów. Chyba... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:35 Eeee no wiesz, te w Wiśle to nie wiadomo... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:17 Zupa z gwożdzia. Duppa z dębu. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:22 Szczerzuja? Szczeżuja? Co to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:36 Stefan fan have a fan of having fun Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:08 no ba! miliony chętnych wilków stoją pod moim domem Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:09 gdybyś mieszkała w bloku mogłabyś sie wymnknąć przez wózkownię Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:15 Gdybym mieszkała w bloku to bym poznała jakiegoś wilka z klatki schodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:18 gdybyś mieszkała w bloku w Twojej klatce mieszkałby milijon wilków wraz z proporcjonalną liczbą pchełł Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:20 Można wybrac jednego i odpchlić. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:21 masz na myśli przeciągnięcie przez zsyp? Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:25 mógłby się zepsuć. Zepsuty wilk się nie nada. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:39 sama chcesz psuc wilki? oswajać zamieniać w kundelki luposovieticusy? Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:40 Kundelki lepsze niż pudle Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:46 też mają różowe kokardki? Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:55 I Ty się tak po prostu na to zgadzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:03 oczywiście oglądam przez szybkę nic tak nie dodaje bieli białożółtemu pundlowi jak coś bladoróżowego Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:04 Ty świntuchu! Na pewno masz obsceniczne myśli jak na to patrzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:10 bladożółte doznania estetyczne kiepskie Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:10 Ale jednak patrzysz. Jak to wszyscy gapie. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:17 We łzach po stracie tchórzofretki. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:19 spox pocieszy się bażantem tata Ikara nawet woli robić samoloty z bażanta Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:26 tak bezczelnie oskubać kolegę syna? Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:42 I syn znowu nie miał się do kogo odezwać. A później mówią, że jakiś taki aspołeczny. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:08 składa się motywota ślabizuję Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:10 Mota motywne dla wotłochu dobre. Wniej mięcej. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:12 Mnę mułł niczym wółł Albo prasuję, sam nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:15 chodzi o prepparatty proffesore Tołpy? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:27 Kwiatek na łące. Dmuchawce, latawce... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:09 A ktoś z nas jest? Nigdy w życiu, to jakieś podłe insynuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:11 ja jestem, ja... /poczułam się wywołana do tablicy/ Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:13 No i po co to mówicie. Jeszcze ktoś usłyszy. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:14 niech to usłyszy ktoś kto nie umie czytać Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:14 ja nie mam niczego do ukrycia! Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:15 Musisz pokonać swoją słabość. Musisz iść ścieżką prawdy. Tako rzecze Zaratustra. Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:16 zaczęłam od ćwiczeń nad głębokim oddechem... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:18 A Arnold? Gdzie jest Arnold? Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:19 Arnold wypadł już z obiegu Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:25 jak wróci... to wtedy się będziemy martwić Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:24 A to je moja pukawka. Puk puk? Kto tam? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:27 A gdzie staropolska gościnność?! Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:29 za drzwiami...a chleb i sól pod wycieraczką Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:31 A gorzałka witała się z gąską. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:32 polaczek Bambo wszak w Polsce mieszka czarną ma skórę ten nasz koleżka a oprócz skóry ma dwie komóry marzy o biciu następnej fury Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:35 (w)lany, jeszcze się pieni... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:36 W żołądku? Czy w głowie? Buzuje. Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:43 ale powoli znika w mrocznych otchłaniach przełyku... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:44 Okrutna jesteś. Tak je, za przeproszeniem, w mordę lać...;) Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:46 za przeproszeniem, samo się prosiło, a czekać za długo nie można... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:47 Zawsze znajdzie się jakieś wytłumaczenie.;) A ja nic nie mam... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:49 wytłumaczenie czasem lepsze, czasem gorsze... ale smutne, że nic nie masz, może się podziele?? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:51 Tak wyszło. Jakoś przeżyję. Może. Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:52 W pierwszej fazie zawsze się tak mówi, a potem brakuje, oj brakuje... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:56 gdzieś wyczytałam że teraz to modne, i jeszcze samemu chleb wypiekać i śledzika złowić... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:58 Co ja kurde, chłop małorolny jestem...?;) Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:00 nie chcesz być trendy?? :> no wiesz, zaniepokoiłeś mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:02 Nie jestem trendy. Chlip Flap... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:04 No już nie płacz, ja też nie jest glamour...;( Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:05 Ty nie jesteś Brodzik?! A ja mam w domu! Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:17 ale to brzydko by było z Twojej strony... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:18 To się nazywa trampling. Wiem, bo czytam forum! Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:21 Aleś Ty mądry i oczytany ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:23 To dzięki Forum! Wielbię je! Jak jem, też wielbię. Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:26 A niektórzy tak nieładnie mówią na to Forum, wręcz obrażają ich urzytkowników... Nie wiedzą co czynią! Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:35 błądzą... Errare humanum est Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:38 Kto pije nie błądzi. To tak szło?? Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:41 coś w tym stylu... mniejsza o szczegóły Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:45 Szczegóły są ważne. 95 procent mógłbym nie znieść... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:49 a prawie to nie to samo co Żywiec Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:52 I w dodatku trudno dostępne... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:54 czy trudne oznacza niemożliwe...?? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:56 Nie. Ale po paru coraz trudniej się starać... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:30 A ja mam Plusa i mam ich w d... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:35 a ja muszę sprawdzić na wyświetlaczu... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:39 Tam masz tapetkę z Beckhamem na pewno...;) Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:42 pomyłka hasło "Teraz Polska" ... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:46 był do zeszłej wiosny, ale mi się znudził... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:48 No wiesz! Tak szybko zmieniać idoli! Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:50 szybko...?? no wiesz...i tak długo za nim płakałam Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:53 Na nic płacz. Na nic zgrzytanie zębów. To już nie wróci... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:56 wiem, wiem...ale wciąż się łudzę ;( Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:57 Ułuda i iluzja. Tym nas karmią... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:01 i tak przez całe życie człowiek się daje nabijać w butelkę! Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:04 Ale jakości nie można dotknąć... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:07 ją można tylko podziwiać... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:15 Trzeba zwalczać pokusy, sporty uparwiać i zimne prysznice brać! Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:19 A wódka to niby jaka?? Ciepła...?? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:20 Lubi pan ciepłą wódkę i spocone kobiety? To ma pan urlop w listopadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 16.09.05, 23:57 gdzie pędzisz? mi się kończy pilem piwo piję wódke nie liczyłem się ze skutkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:00 Skutki picia wutki Można zgubić butki. I nigdzie nie popędzisz... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:00 kto pije i pali ten nie ma robali! Hej! Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:03 bardziej oczyszczają zwiększone procenty... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:15 eee...lepsza woda toaletowa "Uśmiech o poranku", gratis dla ostatnich gości lokalu :P Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:19 A można wypić w chwili potrzeby? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:24 To dobrze. To duża oszczędność! Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:27 Oszczędność w tych czasach jest największą cnotą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:31 Cnoty nigdy za dużo. A może odwrotnie... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:34 a może wręcz przeciwnie ;D Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:40 A to taki ambaras. Można pić wstecz? Ćip ćip... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:46 Dla chcącego /czyt. spragnionego/ nic trudnego... ;> Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:50 Chcieć i pragnąć... Trudno jednocześnie... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:52 to podlega głębszemu zanalizowaniu sytucaji... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:57 się okaże... zaczniemy pomału, co by bar zbyt szybko nie zaczał się oddalać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:58 Albo zbyt szybko przybliżał... Tak też może być. Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:03 jak przybliżać, to wersja optymistyczna, zawsze będzie gdzie zwiesić zmęczoną głowę... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:05 Ale można sobie coś rozbić. Również głowę... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:08 Zawsze istenieje jakieś ryzyko wkalkulowane w cenę Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:12 Cenna to uwaga. Taki program. Był też Wódko pozwól żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:16 Na ile zdoła to pozwoli, ona solidna przyjaciółka jest...zawsze wraca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:18 Jak bumerang. Taki australijski napitek. Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:19 Zawsze można na nią liczyć, utuli do snu... Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:30 od picia wódki rozum wcale nie jest krótki:) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:34 Precz z barierami! Wódka dla niemowląt! Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:20 A teraz za karę przeczytaj wszystkie.;) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:25 Własna droga... A co na to Karate Kid?? Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:27 w takim razie niech wybierze droge Karate Kida /czy jakoś tak skoro guru górą Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:28 Nad morzem jest dużo Jody. Tam powinna skierować swe kroki... Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:33 to był taki quest w granicach piastowskich że tak rzeknę - wisła! Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 00:35 Taka Wanda rzucała się do wisły z Wawelu i wypływała w Gdańsku. To była jazda! Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:18 ale jak już wypłynęła... "Ta to ma czym oddychać..."! Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:19 Mówisz, że odpowiednie walory miała?;) Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:19 gdyby nie miała toby nie wypłynęła Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:22 jak dwie boje - zielona i ze wstydu czerwona oznaczenie szlaku żeglownego Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 01:25 Ale trzeba płynąć między nimi... Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek chwila... jest tak 17.09.05, 00:22 on robi tak, ze jej sie zdaje że "coś" ma ona czeka czeka az w koncu zaczyna dzialać a on.. hmm no wlasnie nic, nie no dziwnie mi teraz, no i niechce sie narzucać oj urwanie glowy teraz mam, chyba mam za bardzo rozbudowana wyobraznie:/ Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:23 ona to znaczy Ty, czy koleżanka, bo to bardzo ważne... Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:28 ja a kto, a kolezanka robila sztuczny tłok ;] Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:31 pomógby by jej w tym duży sztuczny biust Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:32 nie narzucać się, ale kokietować, flirtować, ale jak się zbliży udawać niezainteresowaną, "menczyźni" lubią być zdobywacami, zakręcić się wokół, ale tak żeby nie zauważył, ale żeby poczuł Twój zapach... Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:37 hmm wezme to pod uwae:) heh trzymac kciuki prosze;] Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:33 To znaczy co? Macie upatrzony towar tylko nie wiecie jak go upolować? Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:38 jeśli dwie do jednego mięska, to kiepska sprawa, zagryzą się nawzajem... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:41 Co jesz? Mięsko. A skąd je masz? Samo przypełzło... Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: hihihih 17.09.05, 00:59 Zmotoryzowane mięsko. Ależ ta ewolucja poszła do przodu... Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: hihihih 17.09.05, 01:00 Mrugu rozdzierasz rzecz na sztuki tą swoją sztuką analizy Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: hihihih 17.09.05, 01:08 jestes na dobrej drodze poczatkujacy krzysztofik;] Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: hihihih 17.09.05, 01:24 mrug napisał: > Święty łajdak. > Idealne połaczenie. i ładny śnięty jego alter ego Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: hihihih 17.09.05, 01:26 Za dużo pił. Dlatego śnięty był. Ha! Wierszokleta. Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: hihihih 17.09.05, 01:26 oj tak, jakos tak wychodzi ze kocha sie tych co sprawiaja nam najwiecej bolu... Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:44 szykuje się ciekawa rozgrywka, ciekawe po ile bilety w przedsprzedaży? Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:40 nie wiem co tamta planuje, ale bezczelnie wtrynia sie na moj teren:> Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:44 A która z Was jest ładniejsza? Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:56 no ja tego z pewnoscia nie powiem, chyba ona ale chcialabym zebym to byla ja;) oczywiscie:D Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:02 Oczywiście liczy się tylko wnętrze, ale wiesz, lepiej mieć się na baczności. Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:06 wnetrze to ona ma rozbudowane do potęgi entej, swoje ego! że hohoho kobieta z tych " co ja to nie jestem" ehh Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:08 A on jakie lubi? Co o nim wiemy? Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:14 prawie nic o nim nie iwemy;/ grrrrr hmm chociaz.... mily sympatyczny zdolny ambtny kontaktowy no i dobrze jezdzi;] Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:09 ale nie o takie wnętrze chodziło Seceji... ono musi wypływać z głębi serca, a nie wyrzucane ustami... Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:12 ludzie tyle o tym wnetrzu pisza ze hoho a jak przyjdzie co do czego to sie lico liczy;/ taka prawda Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:16 Często liczy się wnętrze samochodu, ale zewnętrze też więc nie ma się co martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:19 nie wiem co sie liczy kazdy liczy inaczej a ja dziwnie sie czuje Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:13 wnętrze wyrzucane ustami przeważnie nie nadake się do użytku Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:15 ale aura jest, chociażby chwilowa a jak opadnie moze byc za pozno bo ktos juz ucierpi Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:45 wykop dół tako rzecze Sun Tzu mnóstwa szczęśliwych rzezi! Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:03 Publico, nie publico. To jednostkowa i małostkowa zabawa... Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:06 ok pro publico ale w sekrecie wstrząśniety nie zmieszane może być? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:08 Może. Jest piekne o tej porze roku. Wanda mówiła. Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:10 przeciez Wanda mówiła nie chcę nie chcę nie chcę i się potknęła Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:13 Jak kobieta mówi nie to znaczy, że tak. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:21 Zapytam rzecznika prasowego i ustosunkuję się na piśmie. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:27 A nie możesz jakoś inaczej się ustosunkować...?;) Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:30 Niestety nie mogę choćbym chciała! Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:37 Oczywiście - kto nie dąży do rzeczy niemożliwych, nigdy ich nie osiągnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maxis400 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:22 tempe napisał: > a jeśli mówi tak to znaczy nie? jeśli mówi tak to znaczy: "być może..." Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:23 Jesli mówi tak to znaczy, że chce żebyś już sobie poszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:31 To zależy jaki masz samochód. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:17 Nie chciał się dzielić kasą z interesu, proste. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:22 Ale wypłynęła. Prawda zawsze wypłynie na wierzch... Odpowiedz Link Zgłoś
maxis400 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:23 chyba, że ma betonowe butki u nóżek Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:28 Jak dobra boja, to zawsze wypłynie... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:54 Jakiś nieporadny. Jeśli taki bezrefleksyjny jak ta tchórzofretka to lepiej, że nie trafia. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:55 Prędzej czy później trafi. Zawsze trafiają... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: zawsze?? 17.09.05, 01:00 No wiesz, chciałabyś takiego bezrefleksyjnego, nieporadnego wilka? Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: zawsze?? 17.09.05, 01:02 hmm nie wiem, ale moze warto sprobowac:] trzeba sporo dań spróbować zeby wiedziec co sie lubi;] Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: zawsze?? 17.09.05, 01:07 Wilk zły na pierwszy rzut oka po ślubie się nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: zawsze?? 17.09.05, 01:16 Niestrawności można dostać jak się nadpsute mięsko skosztuje... Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: zawsze?? 17.09.05, 01:22 oj nie strasz, bo juz nie wiem stagnacja i asekuracja? czy moze dzialanie a moze przyczajony trgrys? ukryty smok? Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: zawsze?? 17.09.05, 01:35 nie no jeszcze nie przyczaje sie i okazje wykorzystam dzis limit wyczerpany robie sie glodna ide spac pa:) Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: zawsze?? 17.09.05, 01:38 Ja robię się głodna i idę do lodówki, jak co noc! Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: chwila... jest tak 17.09.05, 01:12 nie wykopie bo sama wpadne o ile juz nie wpadlam;] Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatecek Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:38 cos w tym stylu, albo= jak otworzyc by nie zniszczyc opakowania hmm albo jak ugryzc ale zeby nie zauwazyl ze jest ofiara;] pokrecone Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: chwila... jest tak 17.09.05, 00:40 Może jednak powinien zauważyć? Jeśli miałby się zupełnie nie zorientować to po co się wysilać? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: DBRANOC 17.09.05, 01:35 Też już sobie pójdę. Good hunting, jak mawiają na Podlasiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lula Re: kto zdobywa? on czy ona? IP: *.isk.net.pl / *.devs.futuro.pl 17.09.05, 01:57 hmm...dobrze, że tylko ręcę Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 02:03 Maniuś, a Ty czemu nie śpisz? Nie wolno zarywać nocy, będziesz mało piękny rano! Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Nowości w sprawie? 17.09.05, 22:42 I jak tam? Udało się go zachęcić, zainteresować, zaintrygować? Sprawa ruszyła do przodu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olka Re: kto zdobywa? on czy ona? IP: *.krak / *.crowley.pl 17.09.05, 23:11 mnie nie przeszkadza - niech walczy jak chce Odpowiedz Link Zgłoś
wredny.staruch Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 23:13 a kto z kim walczy, i o co bo się pogubiłem Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 23:15 Mężczyzna o kobietę i kobieta o mężczyznę. Debatowaliśmy co jest lepsze oraz co ma do tego tchórzofretka. Odpowiedz Link Zgłoś
wredny.staruch Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 23:15 ktoś biegły w tym wątku powinien napisać krótkie streszczenie dla nowoczytających, najlepiej znawca telenowel i kultowych seriali Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Streszczenie dla leniwych 17.09.05, 23:19 Proszę bardzo: Chodzi o to, że on podjechał chłodnią, ale ta druga miała większe cycki i nastąpił konflikt interesów bo ona potrafiła się rozpychać. Bażanta rozerwało na poligonie, ale tchórzofretka, z którą był związany odeszła do Ikara. Jego ojciec był przeciwny temu związkowi więc chłopak najpierw zalał się łzami, a później się stoczył. A poza tym Krak utopił Wandę bo nie chciał jej dać udziałów w interesie. Prawda nigdy nie wyszła na jaw. Odpowiedz Link Zgłoś
wredny.staruch Re: Streszczenie dla leniwych 17.09.05, 23:27 Czyli, jak rozumiem, jesteśmy na etapie, że ta z dużymi cyckami, którymi się rozpychała, odjechała chłodnią ["Chłodnie Zgoda zawsze na czasie"] Czy ten, który sie stoczył ma cos wspólnego ze Stocznią [tą kultową]? Pozostała jeszcze druga, ta z mniejszymi cyckami, którymi nie dała rady się przepchnąć. Co sie z nią stało? Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: Streszczenie dla leniwych 17.09.05, 23:29 Tego właśnie usiłuję się dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
wredny.staruch Re: Streszczenie dla leniwych 17.09.05, 23:38 Chyba nikt nic nie wie. Trzeba będzie samemu dopisać ciąg dalszy... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: Streszczenie dla leniwych 17.09.05, 23:39 Główna bohaterka zniknęła, może z tym od chłodni czego Jej życzymy bo chyba tego właśnie chciała... Odpowiedz Link Zgłoś
love-affair Re: kto zdobywa? on czy ona? 17.09.05, 23:51 Faceci sa zdobywcami - bez dwoch zdan. Kobiety nie powinny wchodzic w ich kompetencje. Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 My się tu niecierpliwimy! 20.09.05, 20:44 i umieramy z ciekawości... Jak sytuacja?? Udało się mięsko wyhaczyć?? Odpowiedz Link Zgłoś
wredny.staruch Re: My się tu niecierpliwimy! 20.09.05, 20:46 chłodnia się zepsuła, mięsko poszło do utylizacji [znaczy na kiełbaski śląskie] Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: My się tu niecierpliwimy! 20.09.05, 20:51 No nie...nie mogła się tak historia tak zakończyć... Przynajmniej: "Żyli długo i szczęśliwie i mieli potworkowate dzieci" Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: My się tu niecierpliwimy! 20.09.05, 21:05 a oni mieli tam dzieci?? Nie zauważyłam... Odpowiedz Link Zgłoś
wredny.staruch Re: My się tu niecierpliwimy! 20.09.05, 21:07 planowali, ale osioł przeszkodził w trzeciej części może dadzą radę :) Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: My się tu niecierpliwimy! 20.09.05, 21:13 Osioł to zawsze wlezie nieproszony... Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly.gosciniec Do mnie sie ma pretensje.. 20.09.05, 21:16 ze jestem jakis zboczony, dewiat i ze szukam chrzesniakowi suki, choc to wcale nie ja. a tu jednak wszyscy o prokreacji. *** co, jesien i dlugie wieczory tak na was dzialaja? Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: Do mnie sie ma pretensje.. 20.09.05, 21:17 Ale tak wogóle to o co Ci chodzi?? co?? Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly.gosciniec Re: Do mnie sie ma pretensje.. 20.09.05, 21:21 to takie moje prywatne echo po wczorejszej debacie na temat psa secesji, prosze wybacz jesli cos pokickalem, ale bylem przekonany ze tez bralas w niej udzial. Moze Twoj nick tak mocno zapadl mi w pamiec? Odpowiedz Link Zgłoś
qoobaq Re: Do mnie sie ma pretensje.. 20.09.05, 21:48 To o psach i prokreacji to chyba ja. Ale w dalszym ciagu utrzymuje, ze chcialem dobrze ( a wyszlo jak zwykle) Odpowiedz Link Zgłoś
love-affair Re: Do mnie sie ma pretensje.. 20.09.05, 23:06 ...wiezienia sa pelne niewinnych... Odpowiedz Link Zgłoś