Dodaj do ulubionych

Porady babci Maliny #1 (przeziebienie)

IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 09:55
Znacie jakies babcine sposoby na przeziebienie? Wiem, ze to niezbyt dobry temat w srodku lata ;) ale niektorych (mnie) bardzo interesuje. Na gardlo jest jeden NIEZAWODNY lek: ciepla woda z roztworem soli(chyba nie musze pisac jak nalezy uzytkowac?), po 15min bol gardla mija a caly proces nalezy powtorzyc za jakis czas. Na wszelkie przeziebienia polecam tez herbatki z miodem lub cytrynka.
Obserwuj wątek
    • pepperoni78 Re: Porady babci Maliny #1 (przeziebienie) 11.09.02, 10:04
      Znam 2 sposoby na ból gardła:
      1. Lody. Albo pomoże, albo będzie jeszcze gorzej - decyzja należy do Ciebie.
      2. Pastylki Olbas. Powinny być w każdej aptece (bez recepty). W moim przypadku
      i w przypadku wszystkich znajomych po 4 pastylkach ból gardła (i ewentualna
      chrypka) mija.

      Sposób na przeziębienie (wg. znajomego Franciszkanina)
      "F: 2 składniki. Najlepiej w proporcjach 60/40). Ja używam zawsze tego
      pierwszego składnika i nie skutkuje. Chyba dlatego, że nie stosuję drugiego
      składnika.
      P: Jaki jest ten składnik którego Ojciec nie używa??
      F: Spirytus.
      P: A ten drugi składnik??
      F: Jakiś płyn, którym można ten spirytus rozcieńczyć, najlepiej sok z tego co
      słyszałem."
      • Gość: tomCrac Re: Porady babci Maliny #1 (przeziebienie) IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 10:12
        > 1. Lody. Albo pomoże, albo będzie jeszcze gorzej - decyzja należy do Ciebie.

        Probowalem raz i juz nigdy wiecej :)

        Musze przyznac, ze zapomnialem o tym spirytusie! Stosowalem dwa razy w bardzo ekstremalnych warunkach (-15C, 38,5 stopni goraczki 0,25l na dwoch) Nastepnego dnia odzylem. Polecam wszystkim!
      • Gość: tomCrac Re: Porady babci Maliny #1 (przeziebienie) IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 10:14
        > 1. Lody. Albo pomoże, albo będzie jeszcze gorzej - decyzja należy do Ciebie.

        Probowalem raz i juz nigdy wiecej :)

        Musze przyznac, ze zapomnialem o tym spirytusie! Stosowalem dwa razy w bardzo ekstremalnych warunkach (-15C, 38,5 stopni goraczki 0,25l na dwoch) Nastepnego dnia odzylem. Polecam wszystkim!
      • Gość: tomCrac Re: Porady babci Maliny #1 (przeziebienie) IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 10:15
        > 1. Lody. Albo pomoże, albo będzie jeszcze gorzej - decyzja należy do Ciebie.

        Probowalem raz i juz nigdy wiecej :)

        Musze przyznac, ze zapomnialem o tym spirytusie! Stosowalem dwa razy w bardzo ekstremalnych warunkach (-15C, 38,5 stopni goraczki 0,25l na dwoch) Nastepnego dnia odzylem. Polecam wszystkim!
    • kathy38 Sposób mojego taty 11.09.02, 10:25
      Mój tato wszelkiej maści przeziębienia leczy w następujący sposób:
      Kupuje w aptece aspirynę (aspirynę nie żadne paracetamole), w sklepie
      spożywczym piwo w puszce. Stawia to piwo w garnku z wodą, na gazie i podgrzewa,
      aż będzie dość ciepłe. Następnie siada wygodnie w fotelu, otwiera puszkę,
      bierze dwie aspiryny i popija tym piwem. A potem ucieka pod kołdrę. W
      zależności od samopoczucia dawkuje to raz, dwa razy dziennie. Ale zwykle raz -
      wieczorem. Aż do ustąpienia objawów przeziębienia.

      Podaję ten sposób jako ciekawostkę, bo osobiście jestem przeciwniczką popijania
      lekarstw alkoholem, kawą lub colą. Ale ponieważ mój tato niejednokrotnie
      przeżył ten sposób leczenia i mimo 70 lat ma się dobrze, więc może taka kuracja
      nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie może komuś pomóc.
    • kathy38 Sposób mojego taty 11.09.02, 10:26
      Mój tato wszelkiej maści przeziębienia leczy w następujący sposób:
      Kupuje w aptece aspirynę (aspirynę nie żadne paracetamole), w sklepie
      spożywczym piwo w puszce. Stawia to piwo w garnku z wodą, na gazie i podgrzewa,
      aż będzie dość ciepłe. Następnie siada wygodnie w fotelu, otwiera puszkę,
      bierze dwie aspiryny i popija tym piwem. A potem ucieka pod kołdrę. W
      zależności od samopoczucia dawkuje to raz, dwa razy dziennie. Ale zwykle raz -
      wieczorem. Aż do ustąpienia objawów przeziębienia.

      Podaję ten sposób jako ciekawostkę, bo osobiście jestem przeciwniczką popijania
      lekarstw alkoholem, kawą lub colą. Ale ponieważ mój tato niejednokrotnie
      przeżył ten sposób leczenia i mimo 70 lat ma się dobrze, więc może taka kuracja
      nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie może komuś pomóc.
      • kathy38 No i wysłałam dwa razy... 11.09.02, 10:33
        • Gość: tomCrac forum jest chore.. ;) n/t IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 10:36
      • joseph.007 Re: Sposób mojego taty 11.09.02, 10:34
        Ciepłe piwo, błeee...:-( A poza tym co to znaczy "pomimo 70 lat" ? To jest
        jeszcze człowiek zdecydowanie młody; w tym wieku to ja dopiero zamierzam
        zaczynać karierę polityczną.
        Sposób babci: dużo gorącej herbaty z koniakiem, aspiryna, nasypac pieprzu do
        skarpetek (nie żartuję, choć nie próbowałem).
        • Gość: tomCrac Aspiryna? IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 10:39
          > Ciepłe piwo, błeee...:-(

          Fakt, bleee!

          > Sposób babci: dużo gorącej herbaty z koniakiem, aspiryna, nasypac pieprzu do
          > skarpetek (nie żartuję, choć nie próbowałem).

          Ta aspiryna mnie intryguje.. ona rzeczywiscie taka dobra, czy to zasluga dobrej kampanii reklamowej podczas Drugiej Wojny Swiatowej? Przeciez to chyba tez jest jakas chemia?
          • joseph.007 Re: Aspiryna? 11.09.02, 10:45
            Ta aspiryna to po prostu fajny bayer.
          • pepperoni78 Re: Aspiryna? 11.09.02, 10:49
            Przypomniałem sobie. Jeśli czuję, że jakieś choróbsko próbuje mnie zaatakować
            (a zawsze czuje się to nieco wcześniej - w moim przypadku wieczorem), łykam
            aspirynkę, ewentualnie iego rodzaju polopirynkę (S albo C) i pod kołderkę. Rano
            2 razy zrobię apsik i jestem zdrowy :)
    • viking73 Re: Porady babci Maliny #1 (przeziebienie) 26.09.02, 13:45
      Czyżby nikt jeszcze nie napisał o szklance gorącego mleka z łyżeczką masła i
      rozdrobnionym czosnkiem? Smakuje obrzydliwie, ale na moment przynosi ulgę.
      • Gość: teklat Re: Porady babci Maliny #1 (przeziebienie) IP: *.ies.krakow.pl 26.09.02, 14:00
        viking73 napisał:

        > Czyżby nikt jeszcze nie napisał o szklance gorącego mleka z łyżeczką masła i
        > rozdrobnionym czosnkiem? Smakuje obrzydliwie, ale na moment przynosi ulgę.

        Czyzby ta chwilowa ulga miala byc nagroda za obrzydliwosc leku?
        • viking73 Re: Porady babci Maliny #1 (przeziebienie) 26.09.02, 14:03
          Ta chwilowa ulga czasem trwa dość długo;-)
    • tripis Re: Porady babci Maliny #1 (przeziebienie) 26.09.02, 14:30
      Osobiscie preferuje piwo z jakiem na goraco + odrobina cukru, ale ze wzgledu
      na wrodzona lekomanie dopalam sie farmacja... ;-)))

      zdrowia!

      tripis
      • Gość: teklat Re: Porady babci Maliny #1 (przeziebienie) IP: *.ies.krakow.pl 26.09.02, 14:41
        tripis napisał:

        > Osobiscie preferuje piwo z jakiem na goraco +

        tylko jak tu podgrzac jaka? I skad go wziac?
        • tripis Re: Porady babci Maliny #1 DO:TEKLAD 26.09.02, 15:06
          A'propos "jaka":
          znam jeszcze jeden sposob - max hardcorowy:
          5o ml tzw "psiego smalcu" + goraca czarna kawa maxymalnie poslodzona + pierzyna
          za 24 godziny masz wielkie pranie poscieli ale zdrowie jak dzwon...

          pozdrowka i sorka za literowke

          tripis
          • niedzwiedziczka Re: Porady babci Maliny #1 DO:TEKLAD 26.09.02, 16:17
            tripis napisał:

            > A'propos "jaka":
            > znam jeszcze jeden sposob - max hardcorowy:
            > 5o ml tzw "psiego smalcu" + goraca czarna kawa
            maxymalnie poslodzona + pierzyna
            > za 24 godziny masz wielkie pranie poscieli ale zdrowie
            jak dzwon...

            Dla takiego smalcu zabili kiedyś mojego psa :(((
    • swing Re: Porady babci Maliny #1 (przeziebienie) 26.09.02, 14:53
      żaden tradycyjny patent na przeziębienie nie przetrwał w mojej rodzinie, więc
      muszę wypracowywać własne:
      - farmaceutyczny: coldrex rozpuszczony w ciepłej wodzie - w pierwszy dzień
      leczenia maksymalna dawka, a na katar krople nasivin
      - wypoczynkowy - dwa dni w łóżku plus pełna obsługa
      - alkoholowy - rozsądne dawkowanie postawi na nogi
      oprócz tego znam osoby, które wierzą w profilaktykę, polegającą na zakupieniu
      przed sezonem grypowym arsenału witamin i różnych wynalazków, których sama
      obecność w domu chroni przed chorobą, no cóż, podobno pozytywne nastawienie
      jest podstawą sukcesu w leczeniu...
      na zdrowie!
    • niedzwiedziczka Re: Porady babci Maliny #1 (przeziebienie) 26.09.02, 16:26
      Sposoby wypróbowane na sobie, małżonku i dziecku (2,5 roku):
      na katar: wapno lub ciepły rosół (podobno nawet
      amerykańscy naukowcy stwierdzili jego przeciwkatarowe
      działanie),
      na zatkany nos: inhalacja z Inhalolu (ja nie mogę, bo mi
      zaraz krew z nosa cieknie) lub nasmarować się na noc Vickiem,
      na gardło: pół szklanki ciepłej wody + łyżeczka wody
      utlenionej i tym płukać lub Septolete lub Tantum Verde w
      spraju.
      Z leków - paracetamol (aspiryna odpada, bo rozrzedza krew
      i mam krwotok z nosa). Ktoś wspominał Coldrex, ale to
      tylko paracetamol z dodatkiem kofeiny, bo ona wzmacnia
      jego działanie no i oczywiście dużo droższy. Wolę popić
      paracetamol fliliżanką kofeiny (nie ma jak dobra kawa ).
      No i oczywiście wit. C, czyli cytryna do ciepłej (ale nie
      gorącej) herbaty z łyżeczką miodu. Mniam, mniam....
      • Gość: tomCrac Re: Porady babci Maliny #1 (przeziebienie) IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 16:49
        > amerykańscy naukowcy stwierdzili jego przeciwkatarowe
        > działanie),

        a czego oni jeszcze nie stwierdzili?! ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka