Dodaj do ulubionych

Pogadaj ze mną o tym...

20.09.02, 12:08
Bo widzisz ja jestem stary i nudny zgred.
Zgredzisko jak cholera. Nudny jak flaki z olejem.
Zakuta pała. Nieużyty i chłodny...trudny po prostu.
Chciałbym to zmienić. Tylko czy zdązę i czy warto?
Pogadaj ze mna o tym...;-))
trudny
Obserwuj wątek
    • pepperoni78 Re: Pogadaj ze mną o tym... 20.09.02, 12:12
      Czasem warto coś zmienić w swoim życiu. Ja pomimo starości zawsze cos zmieniam.
      Ostatnio rzuciłem palenie i zmieniłem menu. Już nie popijam kanapek herbatą
      tylko herbatą popijam kanapki ;)
      • trudny2002 Iść Twoim tropem?... 20.09.02, 12:15
        A z czym te kanapki i jaka to herbata?
        trudny
        • pepperoni78 Re: Iść Twoim tropem?... 20.09.02, 12:19
          Jako biedny emeryt nie mogę pozwolić sobie na coś więcej jak masło. A herbata??
          Zwykła, najpańsza. Rano wsypujję do szklanki pół łyżeczki, zalewam wrzątkiem,
          piję trochę i później - tak do wieczorka - dolewam wody.
          --
          Pozdrawiam.
          Milego dnia/wieczora*.
          *właściwe podkreślić
          • trudny2002 Masło jest rako..tfu...rcze 20.09.02, 12:21
            A ja wieczorem też czasem doleję wódy, ale rzadko bo rano mnie łeb tłucze po
            tym...
            ;-))trudny
    • 013y Re: Pogadaj ze mną o tym... 20.09.02, 12:20
      Jeżeli Ty sam tak się wiedzisz, to na pewno warto - dla siebie. Masz już trochę
      lat-więc wiesz, że w gruncie rzeczy żyjemy dla siebie.Dla swego własnego
      wizerunku, dla własnego komfortu psychicznego (nie mylić z fizycznym) . Nasze
      samopoczucie wypływa z samooceny.A że zgred? A co to właściwie znaczy? Ktoś Ci
      to powiedział, bo nie wierzę że można o sobie samym mówić "zgred jestem".
      • pepperoni78 Re: Pogadaj ze mną o tym... 20.09.02, 12:24
        013y napisała:

        > A że zgred? A co to właściwie znaczy? Ktoś Ci
        > to powiedział, bo nie wierzę że można o sobie samym mówić "zgred jestem".
        ja tak mówię do siebie od urodzenia. A właściwie odkąd umiem mówić. Wszyscy na
        początku mówią mama, a ja: "zgred jestem".
        • 013y Re: Pogadaj ze mną o tym... 20.09.02, 12:26
          No ale to kokieteria - a jeżeli nie to wyjaśnij mi co to właściwie oznacza.
          • trudny2002 Trudno mi wszystko wyjaśnić... 20.09.02, 12:33
            Bo ja trudny jestem i tyle. A jeszcze dodam, ze jestem fałszywy jak mało kto i
            podstępny i aż sam się dziwię , ze mogę stać przed lustrem kiedy mam się ogolić.
            Może zresztą dlatego się nie golę...i to już tyle lat...
            trudny
            • 013y Re: Trudno mi wszystko wyjaśnić... 20.09.02, 12:36
              Jesteś podstępny. To Fakt.
              • trudny2002 Okropnie podstępny... 20.09.02, 12:40
                I jeszcze fortelowaty. Powinienem właściwie używać nicka Napoleon albo może
                Koniew...
                Czy są inne propozycje?
                trudny





                Nie widzę, nie słyszę. Pozostaje TRUDNY trudno;-))
          • pepperoni78 Re: Pogadaj ze mną o tym... 20.09.02, 12:49
            013y napisała:

            > No ale to kokieteria - a jeżeli nie to wyjaśnij mi co to właściwie oznacza.

            zgred m IV, DB. -a, Ms. ~edzie; lm M. -y, DB. -ów
            posp. «w języku młodzieży: człowiek dorosły, starszy; także o ojcu; wapniak»
            "Uważał ojca za starego zgreda."

            z kolei kokieteria:
            kokieteria ż I, DCMs. ~rii, blm «chęć podobania się wyrażająca się w
            zachowaniu, stroju itp.; starania czynione w celu podobania się; zalotność»
            "Dziewczęca kokieteria."
            <fr.>
            Za: "Słownik języka polskiego PWN"
            • trudny2002 Przysłowia ludowe... 20.09.02, 12:53
              " Jak w kieszeni bieda, to trza iść do zgreda"
              " Baba z wozu , zgredom lżej"
              " Nie wszystkie zgredy , co się świecą"
              " Prawdziwego zgreda poznajemy bliżej"
              Wyboru dokonał subiektywny i trudny
              • gonzales Re: Przysłowia ludowe... 20.09.02, 13:01
                trudny2002 napisał:

                > " Jak w kieszeni bieda, to trza iść do zgreda"
                > " Baba z wozu , zgredom lżej"
                > " Nie wszystkie zgredy , co się świecą"
                > " Prawdziwego zgreda poznajemy bliżej"
                > Wyboru dokonał subiektywny i trudny

                a może jeszcze:
                "zgred zgredowi... zgredem"
                "na pochyłe drzewo wszystkie zgredy(...)"


                i dla uświetnienia imprezy piosenka (na znaną melodię):
                "wszystkie zgredy zrzędzą w borze
                tra la la tra la la zgred
                tylko jeden zgred nie może
                ale viagra mu pomoże"
                itd.

                • trudny2002 Nie mogłem wpaść na to skąd... 20.09.02, 13:06
                  ja tę piosenkę znam, gdzie ją słyszałem i czyj to tak dżwięczny i piękny ( choć
                  przyzgredziały) głos.
                  Gonzalesie, a czy dziś też będziecie śpiewać przy grillu?
                  U mnie chyba bez śpiewów się nie obejdzie, tym bardziej że mam już tekst...
                  trudny;-)
                  • gonzales Re: Nie mogłem wpaść na to skąd... 20.09.02, 13:17
                    trudny2002 napisał:

                    > ja tę piosenkę znam, gdzie ją słyszałem i czyj to tak dżwięczny i piękny (
                    choć
                    >
                    > przyzgredziały) głos.
                    > Gonzalesie, a czy dziś też będziecie śpiewać przy grillu?
                    > U mnie chyba bez śpiewów się nie obejdzie, tym bardziej że mam już tekst...
                    > trudny;-)
                    Znasz tę piosenkę... jestem wstrząśnięty ale nie zmieszany ;) choć na Twe słowa
                    palce zadrżały na mej klawiaturze i dreszcz niewiadomy ciało me przeniknął aż
                    do najdalszych granic mego marnego doczesnego jestestwa...

                    Zaprawdę powiadam Ci; chwała bądź autorowi tym większa, albowiem jego pieśń
                    jest znana, choć nie wyszła z ust jego...

                    Masz już tekst... ergo podziel się z nami, ku uciesze nas, otwarcia ust Twych
                    niegodnych byśmy w blasku Twego geniuszu ujrzeli naszą marność...
                    • trudny2002 Siedze sobie.. 20.09.02, 13:27
                      pod Niebieskim Hotelem i cały z zimna jestem niebieski. Atoli głos niebianski
                      mnie budzi zziębniętego i unosi, a gdzież on mnie unosi, bez zmieszania i z
                      poruszonym lekkim wstrząśnieniem osadem.
                      Lecę tedy, bo cóż mi zostało?
                      Lecę i powiewa kieca i za nia powiewają w powiewnym powiewie i owionięte w
                      zwiewności swej niepojętym owiewem tysiące kelnerów i ust rumieniec już to
                      oblewa już to omdlewa na zetlałej i jakże zręcznie nie dopuszczającej do
                      owładnięcia...treści to li? czyliż to nie treści, a jęk boleści dał się słyszeć
                      jako ryk straszliwy syren co u dzrzwi błagając na kolana podły. Oh, jakże ja
                      podły, jak podły w swej zgubnej podłości co cudzego mimo iż nie zapatrza...
                      a zawsze to mi się robi jak uzyć próbę podejmę języka zbyt górnego i ćmi sens
                      myśli mojej.
                      Mówiłem. Prośći powinni prostego języka używać jeśli wogóle to można językiem
                      zwać
                      trudny;-))
                      Zarumieniłem się nieco co w efekcie z tym niebieskim dało całkiem fatalny lila -
                      podfiolecik
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka