gonzales
23.09.02, 10:09
Może znacie takie przypadki? Pracujecie w takiej firmie? Podzielcie się...
Żeby Was zachęcić opiszę moje typy i podam uzasadnienie.
Propozycja nr 1:
Podczas przejażdżki po Nowym Sączu zauważyłem pojazd wyposażony jak radiowóz,
te gustowne kogutki, jakieś lampki, bajerki, antenki, druciki itp. Ale
dopiero napis wzbudził moją dziką radość... cóż to było???
Ni mniej ni więcej, ale dumny napis na autku głosił:
"Elitarne Biuro Ochrony Biznesu" !!!
Dlaczego typuję tę firmę? Jeśli "elitarność" tej usługi ma mieć wsparcie na
takich typkach, jacy siedzieli w tym pojeździe, to ja współczuję
biznesowi :))) Wygolona na łyso "elita" prezentowała swoje tłuste wieprzowe
karki, gustowne ubranka mundurowe z paskami łudząco podobnymi do dresików...
te twarzyczki nie skalane myślą, te oczka podpuchnięte... (moje pierwsze
skojarzenie: było to coś w rodzaju jeżdżacego listu gończego lub mobilnego
katalogu zboczeń i anatomopatologii) ...stałem chwilę koło nich na parkingu,
słuchałem (z konieczności słyszałem, bo mówili tak głośno...) i te rozmowy
natchnione... cóż za głębia intelektu...
wiem, że ochroniarstwo jakie jest - każdy widzi. Elitarność w Nowym Sączu ma
chyba jakiś inny, nie znany mi wymiar. Ale ubaw miałem naprawdę kosmiczny !!!
Propozycja nr 2:
W mojej sąsiedniej wsi, pod wspaniałą notabene nazwą Masłomiąca, znajduje się
firma pod dumnie brzmiącą nazwą: "Szambelan". Jest to firma zajmująca się
prozaicznym opróżnianiem i wywozem zawartości szamb. Tu bez komentarza. Po
prostu "piątka" za inwencję właściciela, to się nazywa poczucie humoru :)))))
Propozycja nr 3, czyli coś z gatunku Polish English:
Swego czasu w naszym mieście w wielu miejscach były rozwieszone tablice
reklamowe, opatrzone wizytówką firmy reklamowej, noszącej treściwą i
biznesowo jędrną nazwę "F-art". Ciekaw jestem, czy firma ta planowała
kiedykolwiek kontakty z anglojęzycznymi kontrahentami, bo np. ja będąc
Anglikiem, Amerykaninem lub innym anglojęzorem widząc firmę pod intrygującą
poniekąd nazwą "P-ierdnięcie" (albo troszkę po góralsku "B-ździna"), to
uznałbym to albo za artystyczną ekstrawagancję, albo... czy ktoś wie, czy ta
firma dalej się tak nazywa???
pozdrówka
G.