malopolanin
25.09.02, 09:45
Zastanawia mnie brak koncepcji ścieżek rowerowych między dużymi dzielnicami
Krakowa. Przykładowo : jak osoba mieszkająca na Kurdwanowie i Bieżanowie może
dojechać do pracy w NH z pominięciem Wielickiej i Nowohuckiej? Wprawdzie
nieco pomoże ścieżka rowerowa na otwieranym Moście Wandy, ale jak łatwo się
domyślić, drogi dojazdowe do tej przeprawy i tak będą zatłoczone ( na nich
nie przewidziano ułatwień dla jednośladów). W tym wypadku pozostaje więc
budowa ścieżki wzdłuż Wielickiej i Nowohuckiej ( mało prawdopodobne) lub z
Podgórza w kierunku Mostu Wandy i dalej Klasztorną do Placu Centralnego (
znając życie nieprędko to nastąpi).
Uderza też zupełny brak połączenia takich sypialni Krakowa jak Bieżanów,
Prokocim, Wola, Kurdwanów z centrum ( tj. ze ścieżką wzdłuż Bulwarów
Wiślanych). Jazda rowerem po Kamieńskiego nie należy bowiem do przyjemności,
a do autobusu trudno czasem wejść z takowym pojazdem ( pomijam koszt biletu).
Tak więc do zaplanowanej już koncepcji ścieżek należy dodać również
połączenia międzydzielnicowe tak, by w przyszłości mieszkaniec NH nie musiał
jechać do Dolinek planowaną trasą przez Jana Pawła II, Rynek i Bronowice lecz
swoitą rowerową obwodnicą ( np. Andersa, Opolską, Lublańską). Nie wszyscy
bowiem kursują jednośladem w relacji osiedle - Rynek. Aczkolwiek muszę
przyznać, że jeśli powstanie planowana sieć ścieżek, to będzie to wielki
sukces. Żeby jednak był on pełny nie można, moim zdaniem, zapomnieć o
wspomnianych wyżej problemach.