Dodaj do ulubionych

bojkot PANA JANKA!!!

IP: *.ghnet.pl 07.11.05, 21:55
proponuje od dzis 100% bojkot Pana Janka, zasmieca forum, wkleja posty, ktore
kazdy srednio rozwiniety uzytkownik internetu znajdzie sobie sam tam gdzie go
interesuja.
w ten sposob jego posty beda spadac na dol albo sam bedzie je komentowac co w
wielu wypadkach ma miejsce.
pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Helenka Buzi IP: *.pnet.com.pl 09.11.05, 15:52
      A może by się tak zasanowić, czy wypromowane NIC, czyli osiedle PEKIN zwane ,
      nie wiadomo dlaczego, europejskim, to jest szczyt marzeń, czy też może szczyt
      oszustwa na naiwnych?
      • Gość: nawoja1 Re: Buzi IP: 80.51.253.* 09.11.05, 15:54
        czy Ty tam chociaż mieszkasz ??? bo my tak, i naprawde nie narzekamy !!!
        • Gość: Helenka Kłopot na tym polega, IP: *.pnet.com.pl 09.11.05, 16:07
          że w zamian za mieszkanie w Krakowie dalibyście się pokroić tępą piłą. Trudno
          się dziwić, bo to świetne miasto.
          A to, że nie narzekacie może oznaczać (zważ proszę), także i to (bez urazy),
          że MACIE NIEZWYKLE NISKIE WYMAGANIA.
          Swoją drogą skąd młody Polak - albo i niemłody - ma mieć wysokie wymagania dot.
          mieszkań?
          Ano znikąd.
          A Twoje pytanie jest dobre. Takie mniej więcej, jak pytanie o sędziego w
          sprawach rozwodowych: czy musi się sam rozwieść, żeby orzekać w takiej sprawie?
          Odpowiedz sobie sama, boś przecie inteligentna.
          • Gość: Pan Janek Helenko wyborna odpowiedź. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 20:22
          • Gość: prov Helenko czekamy! IP: dns.d* / *.mofnet.gov.pl 10.11.05, 10:36
            To może przedstaw Helenko inne propozycje LEPSZE od Pekinu, ale w podobnej (nie
            wyższej) cenie. Wraz z uzasadnieniem. Rozmawiajmy o konkretach, a nie o
            wirtualnej rzeczywistości. Czekamy!
            • Gość: Helenka Błogosławieni cierpliwi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 17:44
              Niestety , z samego pytania wynika,że mam sobie zaniżyć normy.
              Nic z tego.

              Jeszcze siedemdziesiąt lat temu mieszkanie o powierzchni 150 m kw. nie było
              niczym nadzwyczajnym. Zaznaczam, ze było ono zwykle częścią zadbanej kamienicy
              o roztropnych rozmiarach. a nie postmodernistycznego bloku.
              Blok - serdeńko - zawsze musi zostać slumsem. Wliczyli to Francuzi - tak
              ze "dwajścia" lat temu. Kto pierwszy to zrozumie, ten wygra.
              Do tego dodaj wyniki badań ( tylko nie każ mi przywoływać źródeł, bo za waszą
              oświatę nikt mi nie płaci) wskazujących niezbicie, że w w budnykach o liczbie
              kondygnacji większej od pięciu agresja wewnątrz wzrasta dwukrotnie, a powyżej
              dziesięciu kondygnacji - w postępie geometrycznym.
              Cena za metr nie gra roli. Chodzi o zwykłą zdolność zapamiętywania ilości ludzi
              mieszkających wspólnie.
              I to własnie jest konkret.
              Niestety dla Ciebie konkretem jest tylko to,że z powodu pięćdziesięciu lat
              komuny mamy zapomnieć jak wyglda normalne mieszkanie.
              Jeśli chcesz - to zapominaj. Niech Ci się wydaje, że PEKIN to szczyt polskich
              mozliwości, i że przyciśnięci do muru marzeniami o krakowskim mieszkaniu
              kupicie nawet stodołę, byle usytuowną po właściwej stronie tabliczki z
              napisem "See You Again".
              Ani mi się więc sni rozmawiać o tym że pośród krakowskich oferentów mieszkań
              panuje ZMOWA MILCZENIA, a miasto nie zważa na to, że mieszkania sprzedawane są
              przed uzyskaniem przez inwestora choćby dokumentu WZ. Udaje, że nie widzi.
              Sprzedaje się KAZDE G...NO, byle się nazywało mieszkaniem.

              Tobie zaś niezręcznie się jest przyznać przed :
              sobą
              żoną/mężem
              sąsiadami
              rodzicami (szczególnie, że statystycznie to właśnie oni współfinansują Wasze
              mieszkania),
              koleżankami/kolegami z miejscowości pochodzenia
              oraz z miejsca pracy

              przyznać do tego mianowicie, że dałaś/łeś się nabrać na sprawnie wydrukowane
              billboardy, rozmaszystą kampanię reklamową, zszytą przez wynajętą w tym celu
              sieciową agencję.
              Oczywiście, że są propozycje lepsze od PEKINU, ale mimo, że analizuję rynek w
              intersującym mnie sektorze, kopię w KRN-ie i GieWu w każdą środę, to nie chce
              mi się kopać się po to tylko, by Cię poniżyć.
              • tomeyk Re: Błogosławieni cierpliwi. 11.11.05, 18:52
                > Jeszcze siedemdziesiąt lat temu mieszkanie o powierzchni 150 m kw. nie było
                > niczym nadzwyczajnym
                150 m2 ? Czy można prosić o dane, jaki procent krakowian 70 lat temu mieszkał w
                takich mieszkaniach? Jestem bardzo zainteresowany. Pozdrawiam
                • Gość: Helenka Proście, a będzie wam dane. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 20:34
                  Statystyki miejskie z tego okresu są - i owszem dostępne. A od kiedy to ilość
                  krakowian mieszkających w takich mieszkaniach ma miećwpływ na to, jakie
                  mieszkania są lepsze, a jakie gorsze?
                  Przeciez wiadomo, że lepsze - to lepsze. I kwita.
                  A z faktu, że wielu ludzi uważa tak samo, poważnie rzecz biorąc nic nie wynika.
                  Albowiem tego, czy jakieś mieszkanie spełnia standardy poczatku XXI wieku, lub
                  też normy projektowe pierwszej połowy wieku XX nie stwiedza się na podstawie
                  tego, ile osób w nich mieszka.
                  Socjalizm poczynił znaczne szkody w naszej mentalności, ale nie przypuszczałam,
                  że TAK znaczne.
                  Przemyśl to , błagam.

                  Nie chciałam napisać, że żyjemy przed wojną, ale, że już wtedy doskonale
                  wiedziano, jak budować dobre mieszkania. Nota bene druga połowa lat
                  trzydziestych i tak stanowi - jak na razie - poziom niedościgniony dla
                  krakowskich budowniczych.
                  Nie będę Cię odsyłać do dziesiątków krakowskich domów, albowiem i tak nie
                  dostrzeżesz jakości tam oferowanej w II poł lat 30-tych. A moze się mylę?
                  Bardzo bym chciała.
                  Zerknij choćby na oferowane i wykonywane podówczas tynki elewacyjne, zwane
                  potocznie "Terrabona". Są nie-do-zdarcia. Mika z piasku granitowego błyszczy
                  się w nich do dziś.
                  • Gość: n Re: Proście, a będzie wam dane. IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 09:37
                    kto powiedzial ze mieszkanie wieksze to lepsze? ja mieszkam sam na 80 metrach i
                    uwazam ze to za duzo jak na moje potrzeby
                    • Gość: Helenka Nie wiem, kto to powiedział. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 08:18
                      lepsze - od czego?
              • krowoderski Re: Błogosławieni cierpliwi. 11.11.05, 18:54
                święta racja!!!!!! Tylko jak widzisz NIKT nie lubi, jak się wali prawdę w oczy.
                A jak pojawia się kartka A4 na tablicy ogłoszeń, na której jeden lub drugi,
                który ma oczy szeroko zamknięte może przeczytać, w jaki sposób zrobili go/ją
                bez mydła, to zawsze przed sobotą ta kartka znika. Lepiej, żeby rodzina z
                Wodzisławia nie miała powodu do zmartwień, albo żeby kumple nie nalewali się w
                poniedziałek, że Wielki Prezes mieszka na placu budowy i że dach się wali i
                przecieka i że do garażu nie można wjechać, bo jest dziura jak wiadro i że na
                pseudo miejscu postojowym, za które zapłacił 6 000 PLN, tak naprawdę może
                parkować Każdy. A miało być tak pięknie! Brudy lepiej zamiatać pod dywan. Niech
                inni też dadzą się zrobić w konia, skoro mnie wykołowali. A dopóki ludzie nie
                zaczną mówić o tym głośno i nie będą podnosić poprzeczki, to Wielcy Budowniczy
                za cudze pieniądze będą tak wszystkich kiwać. Zastanawialiście się kiedyś,
                dlaczego w żadnej gazecie nie można przeczytać o tym co naprawdę dzieje się na
                naszym rynku nieruchomości? Czyżby obawa przed utratą reklamodawców? A może
                słusznie dochodzą do wniosku, że i tak nic to nie da, bo ludzie mieszkań po
                prostu potrzebują i z braku laku i tak będą walczyć o apartament (sic!) o
                powierzchni 42 metry. Smutna prawda. Po co ich jeszcze dobijać jak bank siedzi
                na karku? Ale czasem ludzie nawet nie wiedzą w jakim są administracyjno -
                prawnym bagnie, a im dłużej jedynym zmartwieniem będą skrzypiące drzwi sąsiada,
                to w sumie tym lepiej dla zdrowia.
                Helenko, Panie Janku - Tyś mrocznym sumieniem tej szuflandii.
                A jak kto chce, to niech mieszka w tym wymarzonym M. A jak wszystko zacznie się
                sypać, to dla świętego spokoju kupi się nowe mieszkanie, w bloku takiej samej
                jakości, tylko, że na początku będzie wyglądał na nowy i ładny. I tak bez
                końca. Ale na tym polega wolność wyboru każdego człowieka. I kropka. Z
                pozdrowieniami dla wszystkich bez wyjątku.
                • Gość: Pan Janek Re: Błogosławieni cierpliwi.Popieram. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 20:22

                  > sypać, to dla świętego spokoju kupi się nowe mieszkanie, w bloku takiej samej
                  > jakości, tylko, że na początku będzie wyglądał na nowy i ładny. I tak bez
                  > końca. Ale na tym polega wolność wyboru każdego człowieka. I kropka. Z
                  > pozdrowieniami dla wszystkich bez wyjątku.
              • Gość: prov Błogosławieni cierpliwi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 23:06
                " (...)
                Oczywiście, że są propozycje lepsze od PEKINU, ale mimo, że analizuję rynek w
                intersującym mnie sektorze, kopię w KRN-ie i GieWu w każdą środę, to nie chce mi
                się kopać się po to tylko, by Cię poniżyć."

                Coż ... Dziękuję bardzo za odpowiedź. Przeczytałem też następne posty - lata 30
                - ste, K. Marks., mieszanka pewnych teorii, nietrafione domysły - wszystko
                dalekie od rzeczywistości - coś jakby wyrzuty czynione przez hrabiego
                Lubomirskiego chłopu mieszkającemu w lepiance, iż taki marny żywot wiedzie. Oj,
                Helenko. Nie stać mnie na 150 m kw. w kamienicy, nie stać mnie na mały dom w
                mieście (a na wsi z różnych względów póki co mieszkać nie chcę), nie stać -
                podobnie jak owego chłopa na zamki czy pałace. Będę mieszkał w Pekinie (nb.
                nazwa PEKIN to nobilitacja!), który w pełni ŚWIADOMIE wybrałem (posiadanej
                wiedzy własnej nie śmiem porównywać do Twojej, ale na świadome działanie
                wystarczy). O wyborze Pekinu nie zadecydowały standardy projektowe, wykonanie
                lub pożal się Boże "ogródki" - choć to wszystko nie jest na poziomie gorszym niż
                konkurencji. Nie uważam OE za ośmy cud świata, ale póki co nie są to też
                slumsy. Na sytuację na rynku nie mam wpływu, ani ja, ani setki innych nabywców
                mieszkań. Ale może Ty, Helenko? Możesz być pewna, iż jeśli zaoferujesz 150 m
                kw. w kamienicy za cenę 70 w Pekinie, wszyscy wypniemy się na Novo Maar i kupimy
                lokum u Ciebie!
                • Gość: Helenka Mieszanina PEWNYCH teorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 08:49
                  A jakich konkretnie?

                  I co nazywasz nietrafionymi domysłami?

                  Lubomirskim przysługiwał tytuł książęcy, a nie hrabiowski. Ale konstytucja
                  marcowa zakończyła te problemy. Nie wiem więc o kim mowa. (art bodaj 93. lub
                  94.)
                  Oczywiście, że mówiąc o analizie rynku nie namawiam Cię na mały dom w mieście.
                  Choć rodzi się pytanie - co to jest owo miasto, o którym piszesz? Miasto w
                  rozumieniu zwartej zabudowy, czy miasto w rozumieniu granic administracyjnych?
                  Kłopot polega na tym, że nabywcy podobni do Ciebie zakładają podświadomie, że
                  rozumienie miasta jest podobne u wszystkich.
                  No nie jest.
                  Dla mnie np miasto odbierane jest w granicach od Brożka do wiaduktu na
                  Mogilskiej/ujścia Białuchy, i od linii +- Pachońskiego /Siewnej do nowego
                  cmentarza w Podgórzu.
                  Topografię miasta mam w oczach, mogłabym zdawać egzamin na taksówkarza. Mozna
                  to nazwać zboczeniem.
                  Na tej podstawie wiem po prostu, że są w tym mieście okolice, które nie nadają
                  się do zamieszkania za żadne pieniądze.Miasto wydając tam pozwolenia na budowę
                  popełnia w moim rozumieniu najzwyklejsze przestępstwo.
                  Omawiane tu tzw Osiedle Europejskie, jakkolwiek odstaje poziomem
                  zainwestowanych kwot (waszych - nota bene)od przedsięwzięć misszkaniowych w
                  Krakowie, bo proponuje równoczesne zurbanizowanie znacznych obszarów, to
                  nazwęma podaną znacznie na wyrost.
                  Kiedy Ruczaj.x pisze do mnie "cobybyłogdybybyło", to ja wolę poczekać. Na razie
                  (najbliższe dziesięć lat, to też "na razie")nic nie zapowiada przełomu w
                  rozkładzie ciężarów jakości w mieście. Trzeba by sobie poczytać ciut o
                  europejskiej urbanistyce i historii rozwoju miast podobnych do Krakowa.
                  Na początek proponuję następujący zabieg:
                  Podziel Kraków na części szóste, zgodnie z ruchem wskazówek, poczynając od
                  linii Wisły na zachodzie.
                  Promień koła: ~ 4 km.
                  To jest MIASTO. W każdym razie na dziś.Podział na części szóste pozwala
                  najlepiej wskazać zróznicowanie jakości terenów miejskich Krakowa.
                  Reszta, to albo nie jest Kraków ale inne miasto (Huta, Skawina, Wieliczka),
                  albo też są to tereny podmiejskie, albo przedmiejskie, albo wiejskie.
                  Teraz odpowiedz sobie w głębi duszy DLACZEGO mianowicie nie chcesz - póki co -
                  mieszkac na wsi. I co to znaczy dla Ciebie "mieszkać na wsi", w rozumieniu
                  podziału miasta, który przedstawiłam?

                  Dla porządku:
                  oczywiście,że OE to nie slumsy
                  ale nazwa cokolwiek na wyrost
                  Oczywiście, że ludzie będą stamtąd migrować do lepszych miejsc, i dobrze, że
                  będą.
                  Oczywiście, że padacie (Wy - i wasze pieniądze, mam także na mysli osoby
                  podobne do Ciebie) ofiarą korupcji przestrzeni publicznej, dokonującej się za
                  przyzwoleniem kolejnych już władz Krakowa, a może i z ich udziałem?
                  Ale obecna wiedza o topografii miasta nie pozwala Wam tego widzieć, z czego
                  strona przeciwna korzysta.
                  Oczywiście, że odpowiadam obszernie, bo to, co piszesz, to dyskusja,
                  a nie kopanina z idiotami.
                  Kopanina z idiotami wciaga mnie jedynie dla sportu.

                  H.
                  • Gość: prov Małe wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 23:16
                    "Lubomirskim przysługiwał tytuł książęcy, a nie hrabiowski. Ale konstytucja
                    marcowa zakończyła te problemy. Nie wiem więc o kim mowa. (art bodaj 93. lub
                    94.)"
                    Dyskurs między hrabią a chłopem był czysto wyimaginowany, ale zważywszy na
                    fakty, iż tytuł hrabiowski związany z nabyciem Wiśnicza (od Kmitów) Sebastian
                    Lubomirski otrzymał od cesarza Rudolfa II w 1595 r., a tytuł książęcy jego syn
                    Stanisław od Ferdynada III (dla siebie i swych trzech synów) w 1647 - mógł mieć
                    miejsce. Co do konstytucji zaś - po marcowej była kwietniowa (w 1935 r.) i ta
                    pozwoliła swobodnie posługiwać się tytułami. Aktualnie obowiązująca o tytułach
                    milczy.

                    PS. Innych błędnych teorii (vel błędów w przywoływanych teoriach), nietrafionych
                    domysłów, etc. prostował nie będę.
                    • Gość: Helenka Duże wyjaśnienie IP: *.pnet.com.pl 14.11.05, 18:14
                      To, że Konstytucja Kwietniowa zniosła postanowienia swojej poprzedniczki (w tym
                      postanowienia aRt 96) nie oznacza, że dozwalała cokolwiek. Oznacza jedynie, że
                      o tym przedmiocie nie traktuje.
                      Błąd rzeczowy dotyczący HRABIÓW nie może być niestety - w najlepszej nawet
                      wierze - uznany za mieszaninę teorii.
                      Wracamy więc do początku, zaś tytuły nadane przez monarchów mających pretensje
                      no polskiej suwerenności poważam sobie tak mniej więcej, jak tytuł
                      galicyjskiego hrabiego. Dziękuję więc za utwierdzenie.

                      Na razie, jak nas uczy Aleksander Fredro, "fugas chrustas!"

                      Oczekuję na dalsze okazy mieszaniny PEWNYCH TEORII.
          • paika Re: Kłopot na tym polega, 10.11.05, 14:39
            bzdura. teoretyzowac to sobie mozna. prosze wskazac mi dewelopera, osiedle za
            podobne pieniadze o wyzszym standardzie a chetnie kupie tam mieszkanie.
            powaznie. bo tak to moge sobie wybrzydzac, to be tamto be, za drogo, za ciasno
            i cale zycie chyba pod mostem mieszkac i czekac jak na zbawienie az mi postawia
            w krakowie dom marzen. no i oczywiscie pochwal sie tez gdzie mieszkasz,
            bedziemy wiedzieli do jakiego idealu dazymy. pan janek ponoc w nowej hucie. to,
            ze tak powiem dziekuje postoje za taki ideal budownictwa i okolicy
            • Gość: Pan Janek Widzisz panienko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 23:34
              Ja mam zakceptowac twoje wybory a ty moje nie. Nowa Huta dla kazdego
              inteligentnego człowieka, kazdego człowieka który mysli stanowi przykład
              architektury która ma sens. trzeba miec styl a nie w krowim spędzie robic to
              samo co wszyscy inni prowincjusze.
              To ja dziekuje za taki rodzaj budownictwa i okolicy jakim jest bezład na
              ruczaju.
              Jestes dla mnie ogranicznikiem któremu cele dyktuje deweloper.
              • Gość: marwin Re: Widzisz panienko IP: *.ghnet.pl 11.11.05, 13:20
                hehe a budowe NOWEJ Kupy tzn HUTY dyktowal towarzysz Stalin. bylem tam niedawno
                przejazdem. brrrr. w zyciu nie kupil byl tamm mieszkania. tylko srodmiescie
            • Gość: Helenka Przyjrzyj się twojemu rozumowaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 18:05
              , tylko spokojnie.
              Co to ma do rzeczy, gdzie JA mieszkam? Przecież rozmawiamy o tym, co jest
              dobre, a co złe.
              A Ty niestety zatrzymałaś się na etapie Karola Marksa (uwaga - trudne słówko)
              który sugerował że świadomość społeczną określa tylko byt społeczny.
              Dla potrzeb naszego sporu: mieszkam troszkę za dobrze, żeby się to do czegoś
              przydało.
              Teoretyzowaniem nazywasz zdaje się to, że wiem więcej od Ciebie?
              I co ja mam o tym mysleć?
              Pojmij, że świat nie składa się WYŁĄCZNIE z osób podobnych do Ciebie.
              Urodziłam, się w czasach, kiedy nie istniały jeszcze betonowe osiedla:
              Mistrzejowice
              Ruczaj - Zaborze
              Osiedle Podwawelskie
              Widok
              3/4 Nowej Huty,
              Dąbie
              Prądnik Biały, ani też Czerwony
              Batowice
              Piaski
              Azory
              Bronowice Północ
              Kurdwanów
              Wola Duchacka Wschód i Zachód
              Bieżanów Nowy
              Prokocim Nowy
              Oraz pozostałe osiedla, młodsze od wymienionych.
              Nie było Mostu Grunwaldzkiego, ani Hotelu Forum
              Ani nawet hotelu "Cracovia"
              Rozwojowi mieszkań i pomysłów na mieszkania przyglądam się stale, bo mam dobrą
              pamięć.
              A Tobie się wydaje, że PEKIN to szczyt marzeń, ALBOWIEM NIE MASZ PORÓWNANIA.
              Osiedle Europejskie, jest niestarannie wykonane, jak na pieniądze, które
              musieliście za nie zapłacić. To chyba jasne. Oponując bronicie swojego dobrego
              samopoczucia. Ja to rozumiem. Ale nie odbiera mi to jasności osądu.
              Oferowano wam bloki, któere stojąnazbyt blisko siebie jak na wysokość, której
              sięgaja.
              Przestrzeń działek zastawiona jest wyłącznie garażami, budynkami, lub
              dojazdami. Przekonanie, że ktoś na oczach CAŁEGO BLOKU będzie siedział i bawił
              się z dzieckiem, jest zwykłą dziecinadą. I wskazuje na elementarne braki w
              wiedzy o psychologii człowieka.
              Zamiast skutecznego powszechnego monitoringu (Secure by Design - polecam)
              zafundowano Wam koszary podzielone na boksy, w których Wy i Wasze samochody
              mają być bezpieczniejsze.
              Gratuluję.
              Na makietach prezentowanych w biurze sprzedaży z-a-p-o-m-n-i-a-n-o wstawić
              bloki innych inwestorów, momo, że one już dawno tam stoją.

              Działasz (-cie) wg zasady : "W ojczyźnie ślepców jednooki jest królem"
              • Gość: seba Re: Przyjrzyj się twojemu rozumowaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 20:56
                Przy całym mym szacunku dla siwych włosów i dużej wiedzy teoretycznej, pani
                Helenko, ciekawią mnie te miejsca w Krakowie, gdzie kupię lepsze mieszkanie i w
                takiej cenie jak na Osiedlu Europejskim. Tylko proszę - dość naczytałam sie
                elokwentnych wykrętów tudzież cytatów klasyków juz nie z mojej epoki [ ale
                rozumiem, ze mocno wbiły się w pamięć pani]. Gdzie??????
                • Gość: pankracy Re: Przyjrzyj się twojemu rozumowaniu IP: *.autocom.pl 11.11.05, 21:18
                  chodzi o to, że nie ma niestety takiego miejsca, a wszystko jest tej samej
                  marnej jakości. W przypadku wyboru: pod mostem lub np. OE, wybór staje się
                  oczywisty. Bo wyboru jakby nie ma. Jest za to złota zasada popytu i podaży.
                • Gość: Helenka Czas zabrać się za encyklopedię. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 23:35
                  , bo rozumiem, że jeśli ktoś żył w innych latach, to znać jego poglądów nie
                  nalezy.
                  Klasyk to zwyczajowo autor sądów znanych nie tylko w swojej epoce.
                  Ale rozumiem, że mamy do czynienia z innym, hm, typem kształcenia.
                  Jeśli ktoś nigdy nie słyszał o takich wynaturzeniach jak Marks, to pozostaje mu
                  tylko zaczepka.
                  Ale z wymianą poglądów nie ma to wiele wspólnego.
                  Porównywanie mieszkań złych do dobrych to nie są wykręty tylko fakty.
                  Za wykład się dziekuje, a nie kpi. Ale widać kończyliśmy jakieś inne szkoły -
                  albo to kwestia wychowania.
                  Gazety są pełne ogłoszeń i polecam ich czytanie, a na polemiki w rodzaju "co
                  jest czym czego" albo " a dlaczego uważasz, że to-i-to jest lepsze od tego-i-
                  tego" nie mam czasu ani choty. Dyskusja jest dla mnie rozwijaniem sądów , a nie
                  przytaczaniem przykładów.
                  Nie wiem także, dlaczego to do pozostałych sądów nikt się nie odnosi. Czyzby
                  brakowało komuś przygotowania?
                  Jesli Seba znałby strukturę własności działek otaczających OE ze wszech stron,
                  to gadałoby sie nieco łatwiej. A tak?

                  Po pierwsze cena nie jest wyznacznikiem jakości, po drugie dobre mieszkania to
                  nie w tej dzielnicy, chyba że pracujesz na prawym brzegu Wisły - przekraczanie
                  Wisły za duzo kosztuje (za dużo czasu, a przez to i pieniędzy).
                  Po trzecie jesli miałabym brać tak długi kredyt na takie pieniądze, to
                  wolałabym wybudować dom na 1-1,5 pokolenia (nieco dalej od miasta), a resztą
                  kapitału obracać.
                  Tymczasem my, Polacy, mrozimy gigantyczna forsę w murowanych domach, a później
                  się dziwimy, że resztę życia przeznaczamy na spłaty. Nie mówiętu o domach
                  kupionych za pieniądze rodziców, którzy uprzednio wyprowadzili je z systemu
                  podatkowego.
                • Gość: Pan Janek Ruczaj idiota. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 12:15
                  Jesteś bardziej zabawny i wszystkoobiecujacy jak Kaziu Marcinkiewicz.

                  Komu się powiodło na Ruczaju, prowincji która dla zameldowania krakowskiego
                  zrobi wszystko .dowód powodzenia to że deweloper wcisnął towarzystwu kicz
                  budowlany, o gustach nie wspomnę.
                  Wiedziłąem ze jestes mało wymagający ale teraz mnie połozyłeś na łopatki.
                  UWAGA Maiarą sukcesu zyciowego jest kupno norki ,, na kobierzynie Nowym ,,
                  • Gość: idid Re: Ruczaj idiota. IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 12:18
                    ej, niereformowalny. jak jestes taki madry to powiedz gdzie w krakowie kupic
                    nowe duze mieszkanie za rozsadne pieniadze. slucham konkrety.
                    • Gość: idid Re: Ruczaj idiota. IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 12:19
                      skoro OE takie zle , slucham. nie bronie OE ale krakow i okolice s w ogole do
                      dupy jesli chodzi o rynek nieruchomosci
                      • Gość: Tomala Re: Ruczaj idiota. IP: *.range86-135.btcentralplus.com 12.11.05, 12:56
                        Nie rozumiem was ludkowie, lacznie z panem Jankiem i innymi filozofami, ktorych
                        glownym celem nie jast dzialanie podyktowane zdrowym rozsadkiem. Odczepcie sie
                        grzecznie od ludzi z OE. Przeciez to nowe mieszkania, nie z wielkiej plyty,
                        sympatycznie ulokowane, i cenowo dostepne jak na ceny w europie, a pekniec
                        tynkow w nowych domach, panie Janku,po pierwszych trzech latach mozna sie
                        wszedzie spodziewac. Co was tak boli jak lub gdzie ludzie mieszkaja, tam ich
                        stac i tam sa szczesliwi, a jak sie wzbogaca to zrobia krok w gore na tej
                        drabinie nieruchomosci. W luksusowych osiedlach sa mieszkania duze (150m2 ??!!)
                        ale i male (40m2) bo przeciez kazdy na tym swiecie ma rozne potrzeby i srodki
                        do ich zaspokojenia, a zima moi drodzy moze byc sroga i energia bedzie drozec.
                        Pozdrawiam robiacych krecia robote krytykantow, oraz zadowolonych mieszkancow
                        OE.
                        PS. Jak tam panie Janeczku panskie interview o te robote w hurtowni, przyjeli
                        pana?
                        • Gość: Pan Janek To cięzka praca.A ja krzyz mam chory. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 13:03
                          to była hurtownaia AGD, ale nie mam i na to wykształcenia. Lecz nie o osobie
                          chcę deliberowac a osiedlu szumnie zwanym europa.To dobrze ze wspomnasz ze
                          mieszkamy w europie i ze ceny sa przystepne, sęk w tym ze owe ceny sa odbiciem
                          patologicznej sytacji na rynku nieruchomosci. Mnie to nie martwi i nie raduje
                          ze ktos mieszka na ruczaju, to jego wola , ja nie znosze braku tolerancji i
                          ataków na inne dzielnice krakowa podług stereotypowej wiedzy.
                    • Gość: Pan Janek Mój drogi ghnet.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 12:42
                      skąd moge to wiedziec, nowe mieszkanie kupowałem w 2001, a w 2004 kupiłem
                      wtórne.ciesze sie ze musze szukac dzisiaj mieszkania. Jestem jednak na etapie
                      poszukiwanie dziaki w rozsądnej cenie, bo i tu jest dramat
                      • Gość: Pan Janek Re: Mój drogi ghnet.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 12:43
                        miało byc ciesze sie ze nie musze szukac mieszkania. oczywiscie.
                    • Gość: Helenka Coś mi się ten ton mało podoba, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 08:17
                      ale nic to.
                      Granica zrozumienia ustawiona nisko.
                      albo przecinek po "słucham",
                      albo "konkretów" zamiast "konkrety".
                      Z rozpędu polemicznego zapomniałeś też podać, co to jest DUŻE mieszkanie. Duże
                      dla kogo? Dla Ciebie - czy dla mnie?
                      Semper in altum
              • Gość: no tak Re: Przyjrzyj się twojemu rozumowaniu IP: *.zax.pl / *.zax.pl 11.11.05, 21:36
                > Oferowano wam bloki, któere stojąnazbyt blisko siebie jak na wysokość, której
                > sięgaja.
                > Przestrzeń działek zastawiona jest wyłącznie garażami, budynkami, lub
                > dojazdami. Przekonanie, że ktoś na oczach CAŁEGO BLOKU będzie siedział i bawił
                > się z dzieckiem, jest zwykłą dziecinadą. I wskazuje na elementarne braki w
                > wiedzy o psychologii człowieka.
                > Zamiast skutecznego powszechnego monitoringu (Secure by Design - polecam)
                > zafundowano Wam koszary podzielone na boksy, w których Wy i Wasze samochody
                > mają być bezpieczniejsze.
                > Gratuluję.
                > Na makietach prezentowanych w biurze sprzedaży z-a-p-o-m-n-i-a-n-o wstawić
                > bloki innych inwestorów, momo, że one już dawno tam stoją.

                czy to nie jest tak, że siedzisz i dla zabicia czasu piszesz o czymś, o czym nie
                masz pojęcia...
                gdybyś OE kiedyś widziała, wiedziałabyś, że innych budynków wokół jak na
                lekarstwo, puste łąki i przestrzeń (która niewątpliwie zostanie szybko zabudowana)
                na przyszłośc sprawdź, proszę, stan faktyczny zanim ponowisz swoje autorytarne
                wypowiedzi
                • Gość: Helenka Jak na próbę podważenia opisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 23:16
                  , to zdecydowałoś się na mało wyszukany sposób. Odpowiedzi nie będzie. Lepiej
                  porównaj makietę z rzeczywistością, bo na jałowe spory szkoda mi czasu.
                  • Gość: marwin Re: Jak na próbę podważenia opisu IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 00:18
                    wiesz co Janek, beznadziejny jestes
                  • ruczaj.x Re: Jednak odpiszę... Helence 12.11.05, 00:53
                    a może nawet nie tyle odpiszę, co pokażę fakty

                    'zagęszczenie' zabudowy Ruczaju w okolicach OE
                    img472.imageshack.us/img472/816/10034834hm.jpg
                    Na pewno poradzisz sobie z odczytaniem mapki, co prawda stan z przed kilkunastu miesięcy, ale coś niecoś można zrozumieć

                    z góry Solnik, Bielańsko-Tyniecki Park Krajobrazowy w tle OE
                    img472.imageshack.us/img472/4237/10034883mr.jpg
                    (to wrzesień 2005, taka sobie jakość)

                    Przepraszam panowie, i panie... oraz najdroższy Janeczku 'ze Huty'
                    takie osiedle, szczególnie w kontekście planowanego szybkiego tramwaju, Motoroli i UJ ma swoją wartość, toż jak owy tramwaj wreszcie zostanie zrealizowany to będzie 20 min. do centrum, rewelacja.
                    a że ludzie narzekają, a gdzie nie narzekają?

                    Powiadasz o koszcie przekraczania Wisły, czy to przypadkiem nie jest do naprawienia, przez budowę kolejnych przepraw, odpowiednie rozwiązania komunikacyjne? (np. trasa Pychowicka, tramwaj?)

                    Będę w kółko zadawał głupie pytania a propos zagęszczenia, gdzie ono większe
                    w okolicy Studenckiej czy na OE, bo cosik mi się zdaje, że na Studenckiej
                    można inne: "Gdzie jest więcej terenów zielonych?"
                    Też mi się wydaje, że Stare Miasto (a tym bardziej stara NH) może mieć problem w tej konkurencji.

                    a co do bytu i świadomości
                    Powiem ci Helenko, chociaż wiem, żeś facet (z całym szacunkiem dla niewiast),
                    nie możesz porównywać osiedli budowanych za pieniądze mieszkańców z eksperymentem jakim była Nowa Huta. Tu na tym "nieszczęsnym" Ruczaju mieszkają ludzie, którym się powiodło (w zdecydowanej większości po studiach), a do Huty ludzi zwieziono z małopolskich (i nie tylko wiosek), jeśli ktoś nie potrafi dostrzec różnicy, nie będę marnował palców, żeby mu ową tłumaczyć.
                    Pachnie "społecznym szowinizmem"? a niech i tak będzie... takie koszty dyskusji.

                    Co do rzeczonych 150m2, brzmi ciekawie, tyle, że nawet jeśli wziąć realną cenę mieszkania (powiedzmy 1800zł koszty inwestycyjne + marża + urzędnicy = 2200zł)
                    Toż to ponad 300 tys. zł, rozumiem, żeś z klasy wyższej, jednak dla człowieka zaraz po studiach to jednak kwota nieco zwalająca z nóg.
                    Poza tym, na boga, komu na początek potrzebne jest takie mieszkanie?? Zwłaszcza przy obecnych cenach utrzymania, dzietności narodu, i czasu w nim spędzanego.

                    Na OE byłem raz (zbierało się jakieś podpisy) wygląd osiedla i wnętrza budynków robi baaaardzo pozytywne wrażenie, podobnie otoczeniem (w szerszym kontekście), mieszkać bym nie chciał, wolę jednak bardziej kameralne obiekty.
                    Jednak "obśmiewanie" tego typu osiedli przez gościa z NH przyprawia mnie ból brzucha, ze śmiechu.

                    pozdrawiam serdecznie
                    • Gość: prov Re: Jednak odpiszę... Helence IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 10:03
                      "Tu na tym "nieszczęsnym" Ruczaju mieszkają ludzie, którym się powiodło (w
                      decydowanej większości po studiach), a do Huty ludzi zwieziono z małopolskich (i
                      nie tylko wiosek), jeśli ktoś nie potrafi dostrzec różnicy, nie będę marnował
                      palców, żeby mu ową tłumaczyć. Pachnie "społecznym szowinizmem"? a niech i tak
                      będzie... takie koszty dyskusji.
                      (...) "obśmiewanie" tego typu osiedli przez gościa z NH przyprawia mnie ból
                      brzucha, ze śmiechu."

                      Zamiast argumentów merytorycznych - znowu ten o wyższości "ludzi z Ruczaju" nad
                      mieszkającymi w N.Hucie. Dokładnie w stylu P. Janka. Który niezależnie od
                      jakości swych wypowiedzi i chorobliwego zainteresowania OE, ma wszakże prawo się
                      wypowiadać.
                      Absolutnie odcinam się od tego typu argumentacji. Nie uważam N.H za upośledzoną
                      dzielnicę, a już z pewnością nie w stosunku do Ruczaju.

                      P.S. Ruczaj.x - przyjmij do wiadomości, że tym "z małopolskich wiosek" też
                      kiedyś sie udało, też byli "ludźmi sukcesu". A to co się dzieje dzisiaj na
                      Ruczaju, w innych dzielnicach, czy innych miastach, to ten sam proces - efekt
                      migracji zatrudnieniowo - zarobkowej. Oczywiście przebiegającej w innych
                      warunkach, z olbrzymimi różnicami, ... . Również takimi, że NH powstawała w
                      sposób planowy, a dzsiejsze budowanie to - z nielicznymi wyjątkami - chaos i
                      pogoń za maksymalizacją zysku.
                      Co z tego wyniknie? Zobaczymy i ocenimy np. za 50 lat. NH wygląda tak jak
                      wygląda, bo zbankrutował system który ją zbudował i którego była składnikiem.
                      Wydaje mi się jednak, iż w tej dzielnicy jest potencjał i szanse na
                      rewitalizację. Jak będzie z Ruczajem?

                      Pozdrawiam serdecznie - znów zapomniałbym dodać.
                      • ruczaj.x Re: Jednak odpiszę... Helence 12.11.05, 11:57
                        Stary wycinasz mi kawałek posta i odnosisz się do niego jak do całości, zarzucając brak argumentów, wyluzuj.

                        Czy to nie fakt, że ludzie nie dbają o swoje otoczenie, nie zwracają uwagi na dewastacje prowadzi do tego, że po n-latach dane osiedle wygląda tak a nie inaczej i tak a nie inaczej się na nim mieszka.
                        Słyszał o Giulianim? "Dziś wybita szyba, jutro wybite zęby”.

                        Rozumiesz różnice w podejściu do własności na którą ciężko się zapracowało czy cały czas pracuje, oraz takiej którą w taki czy inny sposób się dostało?

                        To miałem namyśli dając ten argument
                        (Zresztą nawet po przeczytaniu postów z f. OE, widać jak ludzie reagują na przejawy defastacji na osiedlu)
                        Próbujesz przyrównywać obecne (względnie normalne) czasy, z (chorymi) czasami panowania socjalizmu. To se ne da.
                        • Gość: prov Re: Jednak odpiszę... Helence IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 14:04
                          To nie tak, "Stary". Odnoszę się do Twej jałowej i nietrafionej argumentacji,
                          której daję przykład, przy okazji nazywając pewne procesy po imieniu i
                          podkreslając różnice ("..." - też trzeba dostrzegać).
                          Nie wiem co ma Giuliani do OE.
                          Kwestie własności są oczywiste (choć i tu bywa nieciekawie z własnością wspólną).
                          Czasy bywają różne, ale pewne procesy są ponadczasowe i "uniwersalne". Co do
                          normalności - właśnie w kwestii zagospodarowania przestrzennego i nieruchomości
                          możnaby mieć uwagi. A porównywać można i jak najbardziej trzeba - o czym również
                          w postach Helenki.

                          Pozdrawiam, życzę trochę obiektywizmu i zrozumienia - dla takich jak Pan Janek
                          czy Helenka również. Oczywista jestem po tej samej stronie "barykady", choć z
                          mych postów różnie możnaby wnioskować. A najważniejsze - z mieszkania na OE
                          jestem bardzo zadowolony :).
                          • Gość: Helenka I co dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 13:36
                            ...z mieszaniną PEWNYCH teorii?
                            Wyjechaliśmy do mamy i ni ma nas przy klawiaturze?
                            Szczęściarz. Też bym tak chciała.
                            • Gość: prov Re: I co dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 22:05
                              Wybacz Helenko, ale "dalej" raczej nie będzie. Odpowiedzi - na ewentualne
                              pytanie dlaczego? - poszukaj w swoich postach.

              • Gość: elle Re: Przyjrzyj się twojemu rozumowaniu IP: *.ghnet.pl 12.11.05, 00:18
                ech Janek, rozdwojenie jazni co?
                • Gość: Helenka O - Elle... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 08:12
                  to
                  z czym sobie nie radzisz,
                  to rozróznianie interlokutorów po analizie stylu,
                  oraz korzystanie z wyszukiwarki.
                  Pozdrowienia od Helenki,
                  która jednakowoż
                  Panem Jankiem
                  nie jest.
                  • ekka2 Re: O - Elle... 13.11.05, 12:11
                    Helenko,
                    Przeczytałam wszystkie Twoje wypowiedzi i całkowicie się z Tobą zgadzam. Szkoda
                    że inni tego nie rozumieją. Może najprościej jest to przełożyć na pieniądze.
                    Jeżeli ktoś ich ma mało, to powinien z nalezytą ostrożnością się ich
                    pozbywać. "Co tanie, to drogie". To prawda, że na razie wydali mało, ale
                    przecież to zwykły rachunek ekonomiczny - ktos będzie musiał poniść koszty tych
                    wszystkich napraw i taniego budowania. Aby developer mógł utrzymac niską cene
                    sprzedaży, musi na czymś zaoszczędziś. Koszt wybudowania metra kwadratowego
                    kształtujący m.in. cenę sprzedaży jest podobny,bez względu na lokalizację.
                    Developer aby tanio budowac korzysta z tzw. "partaczy", wszystko wychodzi
                    później. Czasmi trwa to ładnych parę lat, gdzie okresy gwarancji i rękojmi
                    downo się skończą.
                    Kto za to zapłaci ? - Wszyscy "ZADOWOLENI" !!! w tej chwili. Czasmi należy się
                    poważnie zastanowić, dlaczego jest taka niska cena, jeżeli jak sami mówią, nie
                    można nic w tej cenie kupić w Krakowie.
                    Nie chcę się wymądrzać, ale lepiej najpierw kupiś 25m2 w dobrej lokalizacji,
                    niz 50m2 w gorszej za te same pieniądze. Bo cena tych 25 metrów, idzie znacznie
                    do góry w krótszym czasie i "małymi krokami" mozna dojść do właściwej
                    powierzchni w ciągu powiedzmy 3-5 lat. Porównajcie proszę ceny z ostatnich lat
                    i sami zobaczcie jak znacznie podrożały nieruchomości.
                    Mówię to z własnego doświadczenia, sama pod okiem i doświadczeniem - jednego z
                    krakowskich pośredników - doszłam do własnego M w centrum miasta, nie godząc
                    się na miernotę m.in na OE
                    Uwagi Helenki - proponuję przeanalizować i się dobrze zastanowić - niestety to
                    ONA ma rację.
                    • Gość: Helenka Re: O - Elle... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 12:46
                      Powinnam się teraz zarumienić...(c:
        • Gość: Pan Janek My nie narzekamy.Zartujesz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 20:24
          Przecież wszystkie moje posty pochodza z forum www.osiedleeuropejskie.pl
          • Gość: Pan Janek Re: My nie narzekamy.Zartujesz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 20:27
            Osiedle Europejskie




            Rzym się rozpada...
            Autor: pt123
            Data: 03.11.05, 11:26 + dodaj do ulubionych wątków

            + odpowiedz

            --------------------------------------------------------------------------------
            Od pewnego czasu irytuje mnie odkrywanie na ścianach mojego mieszkania (blok
            41a) kolejnych rys i pęknięć. Trochę żałuje wydanych pieniędzy na
            szpachlowanie i malowanie - na szczęście malowałem tylko na biały kolor.
            Zazdroszczę znajomym w "Paryżu", którzy z rezygnacją w głosie pokazali mi
            jedną maleńską rysę w łaziencie. Z lekkim niepokojem odkrywam natomiast plagę
            szczelin jakie pojawiają się na klatkach schodowych - wygląda to jakby każda
            ściana i sufit postanowiła oddzielić się od całości.
            Oczywiście całą sprawą zgłaszałem do NM, ale oni spokojnie twierdzą że tak
            będzie... nawet chcą naprawiać - ale już z doświadczenia wiem, że
            nieskutecznie...
            Nie znam się na budownictwie, ale czy rzeczywiście ilość peknięć może być aż
            tak duża? Może należy poczynić jakieś kroki zbiorowe wyjaśniające taką
            fuszerkę... Napiszcie proszę jak w Waszych mieszkaniach wygląd sytuacja ze
            ścianami? Czy pęknięcia mogą być tak duże, że w niektórych miejscach można
            szpilkę włożyć? Jak sobie radzicie z tym problemem?

            Pozdrawiam


            Chodzi oczywicie o forum osiedla europejskiego z gazety wyborvczej
            • Gość: pytania 3 Re: My nie narzekamy.Zartujesz. IP: *.ghnet.pl 09.11.05, 21:06
              tak wszystkie pochodza z forum O Europejskiego, tylko zlicz te negatywne
              podziel przez liczbe wszystkich i pomnoz przez 100 i powiedz ile to bedzie
              procent.
              po drugie pokaza mi osiedle blok w ktorym WSZYSCY sa zadowoleni i nie ma ani 1
              usterki.
              po trzecie mam wrazenie ze wklejasz te same posty.
              PROSZE O MERYTORYCZNA odpowiedz na pytania
    • Gość: Helenka Jak na zapowiadany bojkot Pana Janka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 12:45
      to 44 posty (stan pod datą i godziną) nie są złym wynikiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka