forward
14.10.02, 10:43
Po roku starań i gonienia za robotą, dziś zarejestrowałem się w GUP na
Wąwozowej. Ominęła mnie wątpliwa przyjemność korzystania z dobrodziejstw
programu Absolwent, Pierwsza praca itp. gdzie uczą asertywności i pisania CV,
których i tak nikt nie czyta albo jak pracować za darmo.
Problem jest jeden brak ofert pracy, kiedy w gazowni chciałem zostać specem
od odczytywania liczników, powiedzieli mi że wolą dać godziny nadliczbowe już
pracującym niż zatrudniać nowych.
Panowie chujogłowcy, szmaty politycy teraz wiem jak czuli się młodzi
Brytyjczycy pod koniec lat 70-tych, byli wyjebani jak ja na maksa. Kiedy
wreszcie zlikwidujecie Kodeks Pracy i ZUS? i dacie mi szansę na jakąś pracę?.
Bo póki co mogę dupy dać w kiblu na dworcu PKPe albo zostać akwizytorem
gówien.
Forward