Dodaj do ulubionych

Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej

IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 17.10.02, 03:20
No właśnie... czego można się spodziewać w najbliższych latach? I kiedy?

1. Szybki tramwaj tunelem pod dworcem i do Dworca Towarowego/Krowodrzy Górki.
2. Torowisko do Os. Lipska przez Most Kotlarski.
3. Tramwaj na Ruczaj.

I jak myślicie, jak wtedy będą wyglądały linie tramwajowe - choćby wspomniany
szybki tramwaj? Puszczenie 24 przez r. Grzegórzeckie, Mogilskie i tunel pod
Dworcem na zadupie to jakieś nieporozumienie - przecież cholernie dużo ludzi
wsiada/wysiada pod Bagatelą, czy Pocztą Główną...

Komentarze, opinie propozycje - oczekiwane...
Obserwuj wątek
    • Gość: tomekw74 Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.interpab.com.pl / 192.168.0.* 17.10.02, 09:40
      To prawda, mówi się, że 24 pojedzie do Dworca Towarowego przez tunel. Dworzec
      Tow. to zadupie - jak najbardziej, ale w sumie w tunelu będzie chyba jakiś
      centralny punkt przesiadkowy tramwajowo-autobusowy. Tak powinno być
      zdecydowanie. Więc może nie jest to jakis problem?
      Do zestawienia Przedmówcy dodaję kwestię: czy bedą tramwaje na tzw. Nowo-
      Pawiej, a jeśli tak, to jakie? A jakie linie zostaną wtedy na Długiej?
      A może będzie (choć to mało prawdopodobne) jakaś linia jeżdżąca trochę naokoło
      od strony Huty albo Bieżanowa przez Dworzec Gł., Nowo-Pawią, pętlę "Dworzec
      Tow.,Nowy Kleparz i potem Długą w kierunku Bronowic, Cichego Kącika,
      ew.Salwatora?
    • malopolanin Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej 17.10.02, 09:43
      Gość portalu: Locutus napisał(a):

      > No właśnie... czego można się spodziewać w najbliższych latach? I kiedy?
      >
      > 1. Szybki tramwaj tunelem pod dworcem i do Dworca Towarowego/Krowodrzy Górki.
      > 2. Torowisko do Os. Lipska przez Most Kotlarski.
      > 3. Tramwaj na Ruczaj.
      >
      > I jak myślicie, jak wtedy będą wyglądały linie tramwajowe - choćby wspomniany
      > szybki tramwaj? Puszczenie 24 przez r. Grzegórzeckie, Mogilskie i tunel pod
      > Dworcem na zadupie to jakieś nieporozumienie - przecież cholernie dużo ludzi
      > wsiada/wysiada pod Bagatelą, czy Pocztą Główną...
      >
      > Komentarze, opinie propozycje - oczekiwane...

      Uważam, że nie należy " zaślepiać" torowisk.
      Dlatego trasa z Ruczaju powinna iść dalej do Borku, a Trasa na Lipkską do
      Skrzyżowania Wielickiej z Kamieńskiego.

      Jak będzie:
      Pewnie "18" na Ruczaj, dodatkowo "10" ( jeśli zrobią skręt od strony Lagiewnik).

      "7" na Lipską. Tam pójdzie też jakiś nowy tramwaj na Salwator lub do Bronowic
      przez Dworzec.

      Pod tunelem "24" , "5" lub nowy tramwaj z Huty przez Jana Pawła II.

      Jak powinno być ( przy założeniu, że tramwaj dojdzie tylko na Lipską i Ruczaj):

      Lipska:
      Nowy tramwaj przez al. Pokoju do os. Piastów, "7" ( jak jest to w planie,
      ale "7" do Cichego Kącika przez Pl. Wszystkich św.), nowy tramwaj Lipska -
      Krowodrza Górka przez tunel
      Tunel:
      przy założeniu, że nie będzie trasy tramwaju z kamieskiego/ Wielicka przez Most
      Kotlarski nie ma sensu puszczania jakiegokoliwek tramwaju z Podgórza pod
      tunelem, bo to choralnie na około.

      Przez tunel proponuję dwa ( trzy)tramwaje: wspomniany z Lipskiej i "5"; w razie
      nadmiaru taboru ( w co wątpią) nowy tramwaj z Huty ( Pleszowa) przez al. Pokoju

      Na Ruczaj:
      "18" i "19"; "10" wydłużona do Borku( po dzisiejszej trasie), "22" co 10 minut
      przez cały dzień.


      • Gość: Krakowianin Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.02, 22:41
        Jestem Za . Niech będzie tramwaj na Ruczej ale wzdłuż Grota Roweckego od strony
        Campusu . Inna sprawa czy ze względów ekonomicznych - budowa torowisk i
        ekologicznych - hałas i wibracje nie lepszy byłby np. trolejbus . To
        rozwiazanie duzo tańsze , nie wymagające kosztownych i paraliżujących miejską
        komunikację ciągłych remontów torowisk . Widzałem takie pojazdy w kilku
        miastach Europy - były nowoczesne (niektóre jak mozna się było dowiedzieć
        odzyskiwały energię pochodzącą z hamowania),cichce , super komfortowe -
        wyposażone w klimatyzacje .
        To rozwiązanie jest doskonałe wszędzie tam gdzie jest ścisła zabytkowa
        zabudowa ,wąskie ulice , gdze pojazdy szynowe powodują zgubne dla zabytków
        wstrząsy.
        • Gość: Locutus Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 24.10.02, 02:05
          Tia, tylko że:

          a) trzeba by budować całą sieć trolejbusową od nowa
          b) trzeba by kupić nowy tabor
          c) w trolejbusach bardzo często odbieraki prądu odpadają od sieci

          Innymi słowy - poroniony pomysł.
    • Gość: mouset Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: proxy / *.cm-uj.krakow.pl 17.10.02, 10:50
      "7" na Lipską, "22" co 10 minut do Mistrzejowic, "14" do Walcowni, "11"
      lub "23" oraz "18" na Ruczaj/Kampus UJ.
      Nowe linie:
      #12 Kampus UJ- Ruczaj-Dietla-Stradom- Westerplatte-DworzecNowy -Powstania W-wy-
      most Kotlarski- trasa centralna- Lipska
      #25 azory- Kamienna _nowy dworzec- powstania w-wy -Trasa Centralna- Kurdwanów,
      przekładając to na autobusy: 124 do likwidacji do Wieczystej 192, do Kampusu
      128 zamiast niego , ze 115 zdjąć co nieco wozów i zasilić 125, do pętli na
      Lipskiej skrócić 205 i dociągnąć coś z Pleszowa-Ruszczy.
      184 trasa p. Beskidzką jak 179, do Ruczaju poskracać 201, 206, 116, i 166. 106
      zostawic na Kobierzyńskiej. Nowa #126 Borek-Zawiła Babińskiego -Skotniki -
      Mochnaniec- Ruczaj Pętla
      • Gość: tomekw74 Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.interpab.com.pl / 192.168.0.* 17.10.02, 11:50
        Zaraz, zaraz, Kolega wspomniał o pętli "Azory". No właśnie - zupełnie się o
        tym ostatnio nie mówi, a przecież tramwaje miały tam jeździć juz od dawna.
        Może ktoś przypomniałby jednym (a uświadomił innym - w tym i mnie), jaką trasą
        miałby jeździć tramwaj do Azorów i gdzie miałaby być pętla.
        Druga rzecz: czy są jakieś KONKRETNE plany budowy tej linii (terminarz, data
        uruchomienia)?
        Trzecia: czy ktoś podnosił już kwestię ewentualnego połączenia Krowodrzy Górki
        z Bronowicami PRZEZ Azory? Przecież, gdyby jeszcze wydłużyć linię z Bronowic
        do Cichego Kącika, to pętla przy Cichym i trasa przez al.3 maja znów nabiera
        znaczenia, a i znacznie przyspiesza komunikację na osi północ-południe. A
        gdyby tak znalazł się inwestor na tunel pod Kopcem, to mamy gotowy pierwszy
        odcinek obwodowej linii tramwajowej Krowodrza Górka (Prądnik Biały?)- Cichy
        Kącik - tunel - Salwator - Kampus UJ - Borek Fałęcki (Kurdwanów?).
        • joseph.007 Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej 17.10.02, 15:59
          Gość portalu: tomekw74 napisał(a):

          > Zaraz, zaraz, Kolega wspomniał o pętli "Azory". No właśnie - zupełnie się o
          > tym ostatnio nie mówi, a przecież tramwaje miały tam jeździć juz od dawna.

          To fakt, po raz pierwszy ta trasa była ujęta w założeniach "Kraków 2000" w roku
          1974.

          > Może ktoś przypomniałby jednym (a uświadomił innym - w tym i mnie), jaką
          trasą
          > miałby jeździć tramwaj do Azorów i gdzie miałaby być pętla.

          Od obecnej pętli na KrowGórce (jeszcze niedawno wystawała z niej zaślepiona
          końcówka torów, ale jakoś osatnio zniknęła), pomiędzy budowanymi wieżowcami a
          stacją bemzynową, następnie po południowej stronie ul. Opolskiej, z
          przystankami po wschodniej stronie kładki zwanej "Golden Gate" (są już nawet
          specjalnie w tym celu zbudowane schody z kładki na oba planowane perony) oraz w
          południowo-zachodnim narożniku skrzyżowania ul. Opolskiej z ul. Łokietka. Pętla
          na kawałku łysej polany między blokami w kwadracie ulic Opolskiej, Mehoffera,
          Różyckiego i Weissa (tj. tam miała być w pierwotnych planach, ale teraz pewnie
          mieszkańcy by się oflagowali, bo za blisko bloków).

          > Druga rzecz: czy są jakieś KONKRETNE plany budowy tej linii (terminarz, data
          > uruchomienia)?

          Niet :-(((

          > Trzecia: czy ktoś podnosił już kwestię ewentualnego połączenia Krowodrzy
          Górki
          > z Bronowicami PRZEZ Azory? Przecież, gdyby jeszcze wydłużyć linię z Bronowic
          > do Cichego Kącika, to pętla przy Cichym i trasa przez al.3 maja znów nabiera
          > znaczenia, a i znacznie przyspiesza komunikację na osi północ-południe. A
          > gdyby tak znalazł się inwestor na tunel pod Kopcem, to mamy gotowy pierwszy
          > odcinek obwodowej linii tramwajowej Krowodrza Górka (Prądnik Biały?)- Cichy
          > Kącik - tunel - Salwator - Kampus UJ - Borek Fałęcki (Kurdwanów?).

          W planie rozbudowy miasta z 1964 r. zaplanowano budowę wielkiego osiedla
          mieszkaniowego pomiędzy Azorami a Toniem i przedłużenie tam tramwaju z
          Krowodrzy; być może śladem po tej koncepcji jest wolny przejazd pod wiaduktem
          ul. Opolskiej w ciągu ul. Weissa (? - ale któż to wie...)

          Pzdr
    • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 16:51
      Gość portalu: Locutus napisał(a):

      > No właśnie... czego można się spodziewać w najbliższych latach? I kiedy?
      >
      > 1. Szybki tramwaj tunelem pod dworcem i do Dworca Towarowego/Krowodrzy Górki.
      > 2. Torowisko do Os. Lipska przez Most Kotlarski.

      I na Kurdwanów po estakadzie nad torami PKP, mam nadzieję??

      > I jak myślicie, jak wtedy będą wyglądały linie tramwajowe - choćby wspomniany
      > szybki tramwaj? Puszczenie 24 przez r. Grzegórzeckie, Mogilskie i tunel pod
      > Dworcem na zadupie to jakieś nieporozumienie - przecież cholernie dużo ludzi
      > wsiada/wysiada pod Bagatelą, czy Pocztą Główną...

      Mnie zdumiewa co innego: ten tunel będzie miał makabrycznie dużą rezerwę przepustowosci, a obsługiwać będzie
      tylko relację Krowodrza Górka - Rondo Mogilskie. Nie ma ZTWC żadnych planów podłączenia go do istniejącej sieci
      tramwajowej wokół Plant bo zachodniej stronie dworca, choć może się mylę. To wydaje mi się bardzo mało
      racjonalne, biorąc pod uwagę koszty KCK i sens jego istnienia jako _węzła_. Będzie tunel, a w nim tramwaj co pięć
      minut najwyżej, w dodatku z przystankami co niecałe 300 metrów (Rondo Mogilskie, AE, KCK).

      Bardzo rozsądą rzeczą byłaby nowa linia ST łącząca Mistrzejowice, os. Oswiecenia przez ul. Bohomolca, wzdłuż
      Dobrego Pasterza, Lublańską, w osi Radomskiej chyba do Rakowickiej (albo raczej przez Beliny-Prażmowskiego do
      przebudowanego Ronda Mogilskiego, zeby móc go jakos włączyć w tunel pod KCK). Przy 5 przystankach
      węzłowych po drodze i całkowitym wydzieleniu torowiska dojazd na Mistrzejowice z dworca trwałby jakies 10-12
      minut na oko. Ale dla takiej linii trzeba by własnie wyprowadzić tunel pod KCK w Pawią i dalej Westerplatte czy
      Basztową, żeby toto miało sens, bo inaczej trzeba by albo przesiadać się jadąc na dworzec, albo tramwaj by jechał
      z Mistrzejowic na Krowodrze ;-)

      A poza tym w Krakowie potrzebna jest jasna strategia dla komunikacji zbiorowej, która radykalnie podwyższy
      prędkosc komunikacyjną tramwajów (obecnie ok. 14,5 km/godz, o 3 km/godz niżej niż autobusy!), bo to jedyny sposób
      na przyrost liczby pasażerów i poprawe wyniku ekonomicznego. Ale w tym celu trzeba zrobić kilka rzeczy dokładnie
      na odwrot, niz było to robione przez ostatnie dziesięć lat: wydzielać torowiska i przystanki POZA jezdnie także w
      centrum, likwidować niektore przystanki i zastepowac je przystankami przesiadkowymi, tramwajowo-autobusowymi,
      zrobić totalny re-routing tras, bo na razie wszystkie linie jeżdżą wszędzie, a tak się nie da na dłuższą mete i
      wprowadzić obszarowe sterowanie ruchem.

      marcin ha
      • Gość: flip Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.p.lodz.pl 17.10.02, 17:35
        No wiec - jak sie dowiedzielismy, ze nie ma byc wyjazdu z tunelu na poludnie w
        kierunku Basztowej - tosmy sobie pomysleli: widocznie w Krakowie wiedza lepiej
        i nam nic do tego. Jednakze jest nam do tego, bo to my korzystamy bardziej z
        dworca niz Krakauery same, wiec chcielibysmy miec dojazd jak najblizej nie z
        jakiejs tam Gorki, ale z miasta.
        Popieramy werdykt Przedmowcy: jest to Paranoya.
        • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 17:50
          Gość portalu: flip napisał(a):

          > No wiec - jak sie dowiedzielismy, ze nie ma byc wyjazdu z tunelu na poludnie w
          > kierunku Basztowej - tosmy sobie pomysleli: widocznie w Krakowie wiedza lepiej
          > i nam nic do tego. Jednakze jest nam do tego, bo to my korzystamy bardziej z
          > dworca niz Krakauery same, wiec chcielibysmy miec dojazd jak najblizej nie z
          > jakiejs tam Gorki, ale z miasta.
          > Popieramy werdykt Przedmowcy: jest to Paranoya.

          Z zastrzeżeniem: nie jestem pewien. Na pewno tego wyjazdu nie ma w planach budowy KCK, ale moze jest to jakos
          odłożone na kiedys-tam. Niestety, z tego co pamiętam, w planach nie widać nawet rezerwy terenu na takie
          rozwiązanie.

          W ulicy Pawiej bedzie jeździł tramwaj w kierunku Krowodrzy Górki, ale tory z tego co pamiętam będą się rozwidlały
          koło Politechniki pod kątem ostrym tak, że z Pawiej nie będzie zjazdu pod KCK do tunelu ani w kierunku przeciwnym.

          I tak byłby to idiotyzm, bo wtedy przystanki znajdowałyby się nawet o 100-200 metrów od siebie licząc w linii prostej i
          na odcinku Rondo Mogilskie - Basztowa lub Westerplatte tramwaj stawałby co 200 metrów na przystankach:
          Mogliskie, AE, KCK, Pawia - na każdy licząc powiedzmy minutkę, to strasznie obniża prędkosc komunikacyjną tzw.
          Szybkiego Tramwaju i nadaje zupełnie nowy sens budowie tuneli tramwajowych za ciężkie setki milionów złotych.

          Wnioskuje, że służą one głównie do tego, żeby tramwaj w nich stał, a pasażerowie schodzili szesc metrów w dół i
          dymali szesc metrów do góry żeby wsiąsc do tramwaju.

          marcin ha
          • Gość: flip Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.p.lodz.pl 17.10.02, 23:02
            Z tego co piszesz wnioskuje, ze projekt tego tunelu nie wyszedl jakos z
            pracowni profesora A.R. z Politechniki. Na co sie ciesze.
            Jedyny sens tej linii, jak mi sie wydaje, to ten, ze dowozilby ludzi
            bezposrednio do dworca. Wiec powinny tamtedy jezdzic tramwaje z paru kierunkow,
            rowniez takie, ktore wycofanoby z Lubicz (Lubicza?).
            Widzialem ostatnio takie cos w budowie Linzu. Tam jest linia ktora przekracza
            kolej pol kilometra od dworca i boczna galaz, ktora sie przy dworcu konczy.
            Wlasnie wykopali dziure w ziemi, zeby tramwaj przepuscic pod peronami, co
            pociagnie za soba liwidacje trasy ulicznej i tej bocznej galezi. Dosc to
            drogie, ale bardzo praktyczne. W Krakowie tez tak mogloby byc, gdyby chcialo.
            • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 02:08
              Gość portalu: flip napisał(a):

              > Z tego co piszesz wnioskuje, ze projekt tego tunelu nie wyszedl jakos z
              > pracowni profesora A.R. z Politechniki. Na co sie ciesze.

              Projekt tego tunelu pochodzi z lat 80, albo nawet 70. Nie wiem, czy prof. Andrzej R. to projektował :-) To strasznie
              stara historia. Wówczas główny potok pasażerski w Krakowie płynął na osi wschód - zachód, z Huty na os. Widok, i
              ten tunel to własnie uwzględniał. Istniały wówczas plany budowy w Krakowie "premetra" czy tramwaju podziemnego
              w centrum, ale bez większych szczegółów - ten tunel to zdaje sie jedny konkret tych planów. Rozgrzebali go w
              połowie lat 80 jesli dobrze pamiętam.

              Dzisiaj natomiast największe potoki pasażerskie są na osi północ-południe i stąd te kombinacje z tunelem. Zresztą kilka
              lat temu zupełnie poważnie rozważano puszczenie Szybkiego Tramwaju przez Starowislną, Westerplatte, Pawią do
              Kamiennej z pominięciem KCK i tunelu. To by miało o tyle sens, że ST obsługiwałby samo centrum Krakowa, ale
              musialby miec całkowicie wydzielone torowisko.

              Dzisiejsza wersja ST to hybryda tych pomysłów z ostatniego dwudziestolecia, w ostatecznej wersji bedzie jechać
              przez Most Kotlarski, Zabłocie i jak rozumiem po estakadzie na Kurdwanów, a w drugą stronę na krowodrze, w sumie
              omijając centrum łukiem.

              I tyle, nie ma żadnych oficjalnych planów tramwajowych, Studium Zagospodarowania Przestrzennego uwalone
              niedawno przez obecną rade też o tym milczało zdaje się, choć cos powinno nam powiedzieć w tej sprawie. Jednym
              słowem jestesmy w lesie.

              > Jedyny sens tej linii, jak mi sie wydaje, to ten, ze dowozilby ludzi
              > bezposrednio do dworca. Wiec powinny tamtedy jezdzic tramwaje z paru kierunkow,
              > rowniez takie, ktore wycofanoby z Lubicz (Lubicza?).

              Na Lubicz tramwaje zostaną. Była koncepcja, że zostaną stamtąd wycofane, ale ostatecznie dla przebudowy Ronda
              Mogilskiego na potrzeby ST zaprojektowano zjazd tramwaju z Lubicz na dolny poziom ronda, czyli wykop na kilkuset
              metrach Lubicz. Nie jestem przekonany, że to dobry pomysł, ale skoro wszystko już jest zaprojektowane i
              zatwierdzone, to niech robią.

              > pociagnie za soba liwidacje trasy ulicznej i tej bocznej galezi. Dosc to
              > drogie, ale bardzo praktyczne. W Krakowie tez tak mogloby byc, gdyby chcialo.

              Może. Zobaczymy, co zrobią następne władze. Teraz jest dosc ciekawy moment: Tishman zawieszony, EBOiR kazał
              przeprowadzić przetarg na ST na nowo - być może warto by było zrobić rewizję tego całego programu inwestycji
              wokół dworca, taki okrągły stół z wszystkimi partiami krakowskimi i warszawskimi, żeby te inwestycje trochę
              zracjonalizować, urealnic i poprawić? To by odsunęło połowę inwestycji co najmniej o rok, ale jesli te inwestycje i tak
              mają na razie nie ruszyć i przez rok własnie pewnie nie ruszą, to może warto spróbować?

              marcin ha
              • Gość: flip Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.p.lodz.pl 18.10.02, 03:05
                Poniewaz flipy sa starsze od tej historii to pamietaja takie koleczka i linie
                przerywane pod Kleparzem i Piaskiem. To byl wlasnie ten tunel tramwajowy.
                Alesmy mysleli, ze rzecz zostala gruntownie przejrzana od tej pory i
                dostosowana do sensu.

                Co do tego "szybkiego" na Starowislnej - przeciez to jest glownie pochodna
                liczby samochodow na torowisku no i dobrze ustawionej sygnalizacji. Ludzi sie
                stamtad nie usunie, samochody mozna by pewnie jeszcze ograniczyc. Moze jednak
                ten wielki zawijas przez Grzegorzki moglby byc nawet wtedy szybszy niz trasa
                przez miasto ze wszystkimi przystankami itp. To by byla druga funkcja tego
                tunelu pod dworcem - pod warunkiem, ze te tramwaje wjezdzalyby takze na
                Basztowa - czyli do centrum.

                Nie myslalem o zupelnej eliminacji torow na Lubicz, ale - byc moze - o zdjeciu
                stamtad jakichs linii.

                Studium: no coz, urbanistyka w PL stala sie "profesjonalna", tzn.
                pozorna. "Profesjonalizm" polega glownie na wytworzeniu efektownego elaboratu
                tak ujetego, zeby wszystkim pasowal, bez przecinka niepotrzebnego tekstu. Wtedy
                praca jest efektywna, biuro skuteczne i wtedy przyjdzie kolejne zlecenie.

                A co u licha maja partie warszawskie do krakowskich tramwajow?? Niech sobie
                buduja trasy siekierkowskie (za swoje pieniadze najlepiej). Phuy.

                pzdr
                • Gość: Locutus Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 18.10.02, 22:49
                  Szybki tramwaj po trasie przez Most Kotlarski, R. Mogilskie i KCK jest
                  poronionym pomysłem! Znowu odetnie się Kurdwanowian od ścisłego centrum. Jeżeli
                  już, to jakaś nowa linia, a 24 zostawić w spokoju. Ale i tak cały ten szybki
                  tramwaj wydaje mi się jednym wielkim nieporozumieniem, które będzie miało
                  frekwencję tego, no... marną...
                  • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.116.86.82.unregistered.k.pl 19.10.02, 03:49
                    Gość portalu: Locutus napisał(a):

                    > Szybki tramwaj po trasie przez Most Kotlarski, R. Mogilskie i KCK jest
                    > poronionym pomysłem! Znowu odetnie się Kurdwanowian od
                    > ścisłego centrum.

                    Nie widzę logiki w powyższych stwierdzeniach. Jesli dojazd z Kurdwanowa w rejon dworca będzie zajmował ok. 10-12 minut to dopiero wtedy będzie mozna mowic o szybkim tramwaju. To jest wykonalne tylko przy zmniejszeniu liczby przystanków i przeprowadzeniu linii po trasie alternatywnej. Nie wiem, czy to będzie dalej linia 24, ale przypuszczam, ze bedzie znacznie bardziej konkurencyjna pod wzgledem czasu dojazdu do centrum niz cokolwiek dzis oferowanego mieszkancom tej czesci Krakowa.

                    marcin ha
                    gościnnie z wrocławia ;-)

                    • Gość: Locutus Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 19.10.02, 04:26
                      Owszem, tylko, że jeśli owi mieszkańcy w zimie lub w czasie ulewnych deszczy
                      będą musieli za przeproszeniem popierdalać do swoich miejsc pracy przez rynek,
                      to będą nieszczęsnych budowniczych szybkiego tramwaju przeklinali. A szybki
                      tramwaj zdaje się zawsze pozostanie tylko na papierze. PAROSTATEK, nie szybki
                      tramwaj...
                • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.116.86.82.unregistered.k.pl 19.10.02, 03:45
                  Gość portalu: flip napisał(a):

                  > A co u licha maja partie warszawskie do krakowskich
                  >tramwajow?? Niech sobie
                  > buduja trasy siekierkowskie (za swoje pieniadze
                  >najlepiej). Phuy.

                  Samo życie polityczne. KCK to jednak kwestia i formalnie, i nieformalnie leżąca w kompetencjach i zainteresowaniu nie tylko samorządu, ale i ministerstw. Zdrowy rozsądek nakazuje tu stworzyć szeroki konsens, obejmujący również decydentów centralnych.

                  marcin ha,
                  gościnnie z wrocławia ;-)

                  • Gość: flip Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.p.lodz.pl 19.10.02, 12:48
                    Nie wiem, czy mam racje, ale wydaje mi sie, ze skoro juz kawal tego tunelu
                    jest - to na cholere uzalezniac jego otwarcie od KCK? Nie sobie tramwaje
                    jezdza, a reszte sie wybuduje na gorze, jak bedzie szmal. Zreszta - jak sie tam
                    tramwaje pojawia, to moze bedzie latwiej o inwestora? Bo nagle dworzec znajdzie
                    sie w centrum.
                    • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.116.86.82.unregistered.k.pl 19.10.02, 15:52
                      Gość portalu: flip napisał(a):

                      > Nie wiem, czy mam racje, ale wydaje mi sie, ze skoro juz kawal tego tunelu
                      > jest - to na cholere uzalezniac jego otwarcie od KCK? Nie sobie tramwaje
                      > jezdza, a reszte sie wybuduje na gorze, jak bedzie szmal.

                      To, o czym pisze wczesniej, nie ma zadnego zwiazku z samym tunelem pod KCK,
                      tylko z ulica Pawia/ Nowa Pawia i zabudowa terenu w obszarze krytycznym dla ew.
                      przedłużenia tunelu. Tunel oczywiscie nalezy otworzyc jak najszybciej.

                      marcin ha
                      wciąż goscinnie z Wrocka, po wizytacji infrastruktry rowerowej Festung
                      Breslau ;-)
                      • Gość: flip Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.p.lodz.pl 19.10.02, 21:12
                        A nie mozna by torow puscic jakos przez Plac Grunwaldzki?
                        • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 16:48
                          Gość portalu: flip napisał(a):

                          > A nie mozna by torow puscic jakos przez Plac Grunwaldzki?

                          Nie ma takiego placu. Chyba, ze chodzi ci o pl. Matejki z pomnikiem grunwaldzkim. Tam ma powstać w najbliższym
                          czasie duży parking podziemny. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy przez Warszawską i Ogrodową albo
                          przedłużenie Szlak taki tramwaj by mógł byc puszczony, bo w Kurniki się go raczej nie wcisnie. Nie słyszałem o takich
                          planach i nie bardzo widzę miejsce na podłączenie torów do tunelu w jakikolwiek sposób, czy to od Kurniki czy
                          Ogrodowej. Poza tym caly uklad mi sie wydaje bardzo mało logiczny, zwłaszcza na ewentualnej relacji mistrzejowice
                          - KCK - Starowislna. Trzeba by poprosić o upublicznienie planów Gazetę, Urząd Miasta albo agencje rozwoju
                          krakowa, bo to oni przygotowują wszystko co z KCK związane - bo dyskusja zeszła na tereny zupełnie
                          nierozpoznane i tylko sobie gdybamy ;-)

                          marcin ha
                          • Gość: flip Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.p.lodz.pl 20.10.02, 21:23
                            Gość portalu: marcin ha napisał(a):

                            > Nie ma takiego placu. Chyba, ze chodzi ci o pl. Matejki z pomnikiem
                            grunwaldzki
                            > m. Tam ma powstać w najbliższym
                            > czasie duży parking podziemny. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy przez
                            Warsza
                            > wską i Ogrodową albo
                            > przedłużenie Szlak taki tramwaj by mógł byc puszczony, bo w Kurniki się go
                            racz
                            > ej nie wcisnie. Nie słyszałem o takich
                            > planach i nie bardzo widzę miejsce na podłączenie torów do tunelu w
                            jakikolwiek
                            > sposób, czy to od Kurniki czy
                            > Ogrodowej. Poza tym caly uklad mi sie wydaje bardzo mało logiczny, zwłaszcza
                            na
                            > ewentualnej relacji mistrzejowice
                            > - KCK - Starowislna. Trzeba by poprosić o upublicznienie planów Gazetę, Urząd
                            M
                            > iasta albo agencje rozwoju
                            > krakowa, bo to oni przygotowują wszystko co z KCK związane - bo dyskusja
                            zeszła
                            > na tereny zupełnie
                            > nierozpoznane i tylko sobie gdybamy ;-)
                            >
                            > marcin ha

                            No nie ma tego placu - to prawda, ale jest inny. Problem jest taki: jest tunel,
                            jest dworzec, wiec powinno byl polaczenie tunelu z miastem, a nie z polem. Ja
                            pomyslalem o najprostszym rozwiazaniu, na pewno istnieja inne, na przyklad Nowo-
                            Pawia, ktora mozna by chyba zaraz przekazac miastu. Niech zrobia ten tramwaj, a
                            ewentualne Nowe Miasto niech sie zbuduje po obu stronach.
                            Co do Mistrzejowic - czy ktos w ogole jezdzi z Mistrzejowic do Krakowa
                            tramwajem? To jest dopiero koleczko. Tramwaj powinien byc chyba z Rakowickiej
                            do Mistrzejowic - jak mi sie zdaje - albo jakos inaczej, byle na skroty.
                            Rowniez wykorzystanie kolei dla dojazdu w tamta strone chyba byloby nie od
                            rzeczy - zwlaszcza w ukladzie dwusystemowym. Jedyny problem - to przepustowosc
                            tej kolei, ale czy w Krakowie jest az taki ruch?
                            • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 23:09
                              Gość portalu: flip napisał(a):

                              > No nie ma tego placu - to prawda, ale jest inny. Problem jest taki: jest tunel,
                              > jest dworzec, wiec powinno byl polaczenie tunelu z miastem, a nie z polem. Ja
                              > pomyslalem o najprostszym rozwiazaniu, na pewno istnieja inne, na przyklad Nowo
                              > - Pawia, ktora mozna by chyba zaraz przekazac miastu. Niech zrobia ten tramwaj,

                              W Nowej Pawiej ma być tramwaj, skomunikowany od północy z Kamienną a od południa - z Westerplatte na wprost
                              oraz Lubicz i Basztową. Ale wyjazd z tunelu tramwajowego jest po wyłukowanej pochylni na północ, nie ma jak
                              wyprowadzić analogicznej pochylni w kierunku zachodnim czy południowym. Skrajnia tramwaju, tolerancja na łuki i
                              dopuszczalne nachylenie niwelety powodują, ze taki wyjazd musi zając dużo miejsca, którego tam nie zostawiono. Z
                              drugiej strony przedłużenie płytkiego przecież tunelu będzie kolidowało z planowaną zabudową: można sobie
                              wyobrazić odkrywkę ulicy, ale to nie rozwiązuje problemu łukow i wyprowadzenia tramwaju na powierzchnie.

                              > ewentualne Nowe Miasto niech sie zbuduje po obu stronach.

                              W samym srodku procedury eksperymentu z Tishmanem w Krainie Czarów stawiać taki postulat jest nierozsądnie ;-)

                              > Co do Mistrzejowic - czy ktos w ogole jezdzi z Mistrzejowic do Krakowa
                              > tramwajem? To jest dopiero koleczko. Tramwaj powinien byc chyba z Rakowickiej
                              > do Mistrzejowic - jak mi sie zdaje - albo jakos inaczej, byle na skroty.
                              > Rowniez wykorzystanie kolei dla dojazdu w tamta strone chyba byloby nie od
                              > rzeczy - zwlaszcza w ukladzie dwusystemowym. Jedyny problem - to przepustowosc
                              > tej kolei, ale czy w Krakowie jest az taki ruch?

                              Problem z koleja to nie przepustowosc - rezerwa jest olbrzymia. Problemem jest dowiązanie układu sieci przystanków
                              kolejowych do siatki osiedleńczej. Kolej w Krakowie jedzie przez chaszcze i zadupia. Jesli do przystanku Batowice
                              trzeba isc piechotą 20 minut i to pod górkę a potem z górki, to lepiej, żeby było, jak jest. ST inaczej: obsługiwałby kilka
                              bardzo słabo skomunikowanych osiedli (Olsza, Dobrego Pasterza/Prądnik Czerwony, nowe os. Oswiecenia i
                              Mistrzejowice), gdzie w sumie mieszka ok. 100 tys ludzi, przecinając te obszary w taki sposób, że izochrona dostępu
                              do przystanków rzędu 10 minut objęłaby większosc tych osiedli. Dodatkowo, w kilku przynajmniej miejscach jest
                              możliwosc stworzenia węzłowych przystanków przesiadkowych na "feeder busy".

                              A mnie na tym tramwaju zależy trochę dlatego, ze przy okazji można by zrobić super scieżkę rowerową równolegle
                              do torowiska, wpuszczając ją w konieczny tunel pod obwodową linią kolejową, nie powtarzając koszmarnego błędu
                              ST Kurdwanów, gdzie nie tylko podczas rozgrzebanej inwestycji nie zrobiono doprowadzając teren do ładu scieżki
                              rowerowej "przy okazji", ale wręcz zrobiono wszystko, zeby sciezki rowerowej już się nigdy nie dało zrobić
                              porządnie, bo teraz nie ma gdzie.

                              marcin ha
                              • Gość: flip Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.p.lodz.pl 20.10.02, 23:31
                                Dwie rzeczy:
                                1) Jak nie bylo w planach tego zjazdu, to przeciez trzeba zmienic plany. Sadze,
                                ze Tishman chyba nie Idyota i zalapie o co chodzi. Naprawde nie chce mi sie
                                wierzyc, ze sie nie da zrobic kawalka rampy jak sie bedzie chcialo. Oczywiscie,
                                ze to zabiera miejsce, ale przeciez chodzi o sens calosci.
                                2) Mialem na mysli tramwaj dwusystemowy. Nowa linia tramwajowa (nie lubie
                                okreslenia "szybki tramwaj", bo kazda linia powinna byc szybka, co nie znaczy
                                bezkolizyjna) to oczywiscie spory wydatek, zwazywszy jak trudno przedostac sie
                                przez Olsze by chyba bylo. Ale gdyby zrobic podwiazanie przez pole (to
                                prawdziwe, nie krakowskie :-)) od petli w Mistrzejowicach do kolei - czyli
                                chyba jakos do Batowic - to przynajmniej zachodni rog Nowej Huty dostalby kolej
                                miejska az do samego Krakowa (gorzej z Pradnikiem rzecz jasna - tam jednak
                                powinien byc przystanek). Gdyby w tunelu byly tramwaje, to wowczas powstalby
                                wygodny punkt przesiadkowy na trasy miejskie. To wszystko jest kwestia kosztow -
                                gdyby Krakow zechcial jednak pomyslec o tych dwusystemowcach to pewne naklady
                                wstepne mozna by potem kapitalizowac.
                                A sciezke rowerowa, a nawet droge, zrobi sie swoja sosza.
                                • Gość: flip promien skretu IP: *.p.lodz.pl 20.10.02, 23:36
                                  I jeszcze, a propos skretu-wykretu z tunelu: 18 m ma zdaje sie minimalny
                                  promien dla tramwaju. To nie ma byc moskiewski luk w metrze (liczony, jak to u
                                  nich, w wiorstach), ale rozjazd tramwajowy.
                                • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 00:07
                                  Gość portalu: flip napisał(a):

                                  > 2) Mialem na mysli tramwaj dwusystemowy. Nowa linia tramwajowa (nie lubie
                                  > okreslenia "szybki tramwaj", bo kazda linia powinna byc szybka, co nie znaczy
                                  > bezkolizyjna) to oczywiscie spory wydatek, zwazywszy jak trudno przedostac sie
                                  > przez Olsze by chyba bylo. Ale gdyby zrobic podwiazanie przez pole (to
                                  > prawdziwe, nie krakowskie :-)) od petli w Mistrzejowicach do kolei - czyli
                                  > chyba jakos do Batowic - to przynajmniej zachodni rog Nowej Huty dostalby kolej
                                  > miejska az do samego Krakowa

                                  Zapomnij o tramwaju dwusystemowym. Koszty niebotyczne, korzysci niewielkie, homologacji taboru brak, populacja
                                  obsługiwana czyli mieszkająca i pracująca w bezposredniej bliskosci przystanków - niewielka. Poza tym od pętli w
                                  mistrzejowicach do linii kolejowej jest dosc długi, stromy odcinek i nie wiem, czy tak się dałoby jakis tabor
                                  rzeczywiscie wpuscic.

                                  > (gorzej z Pradnikiem rzecz jasna - tam jednak
                                  > powinien byc przystanek). Gdyby w tunelu byly tramwaje, to wowczas powstalby
                                  > wygodny punkt przesiadkowy na trasy miejskie. To wszystko jest kwestia kosztow
                                  > gdyby Krakow zechcial jednak pomyslec o tych dwusystemowcach to pewne naklady
                                  > wstepne mozna by potem kapitalizowac.

                                  Zupełnie tego nie widzę. Na oko koszt taboru dwusystemowego byłby porównywalny z kosztem budowy linii ST,
                                  która skróciłaby bardzo zasadniczo czas dojazdu z Mistrzejowic do KCK (przy optymalnym rozłożeniu przystanków
                                  to by było jakies 10-12 minut, założenie trochę sufitowe i na oko, ale... myslę że nieodległe od prawdy), ale przychody
                                  byłyby znacznie wyższe, bo obsługiwana populacja jest bardzo duża, po drodze jest ogromnie dużo źródeł i celów
                                  podróży. Dla większosci okolicznych mieszkańców byłby to jakosciowy skok w komunikacji do centrum Krakowa -
                                  obecnie komunikacja na tej relacji jest zatłoczona i powolna. Dodatkowo, znacznie lepsza byłaby komunikacja w
                                  kierunku centrów handlowych i akwaparku, co skłania mnie do przypuszczenia, że ta inwestycja mogła by być
                                  w pewnym stopniu imprezą składkową, może nawet na zasadzie Public-Private Partnership.

                                  > A sciezke rowerowa, a nawet droge, zrobi sie swoja sosza.

                                  Na optymalnej trasie rowerowej na Prądnik i dalej, na Mistrzejowcie z centrum jest kilka koszmarnych wąskich gardeł,
                                  których eliminacja wiąże się z tak wysokimi kosztami, że powinna być częscią innej, dużej inwestycji strategicznej
                                  miasta. Chodzi na przykład o bezkolizyjne przekroczenie obwodnicy kolejowej miasta i ulicy Opolskiej, bo należy
                                  dążyć do ominięcia ulicy Pilotów, gdzie nawet jesli powstanie droga rowerowa, to choćby ze względu na mnogosc
                                  przecznic i wyjazdów będzie ona substandardowa, a przynajmniej nie tak atrakcyjna, jak trasa prowadzona
                                  całkowicie poza siecią drogową przy tramwajowych parametrach łuków i nachyleniach niwelety ;-)

                                  marcin ha
                                  • Gość: flip Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.p.lodz.pl 21.10.02, 00:28
                                    Jesli masz rzeczywiscie pewne informacje co do kosztow - to nie nalegam. Niech
                                    bedzie "zwykly" tramwaj. A propos: jest cos o tych kosztach w sieci - bo jakos
                                    nie udalo mi sie znalezc do tej pory?
                                    Co do tego rozjazdu przy dworcotunelu: torowisko na NowoPawiej (albo na
                                    Warszawskiej) opuscic w dol, zrobic trojkat (jak sie kto uprze, to nawet
                                    podziemny, chociaz nie wiem za bardzo po co - moze poczekac, az grunt zrobi sie
                                    drogi, to plyta "sama przyjdzie") po czym wydobyc rampa na gore. To chyba
                                    zajmie najmniej miejsca. Jest taki podziemny trojkat w niejednym z tuneli
                                    tramwajowych (np. we Wiedniu). Nieraz tez widzialem chyba takie cos w murach
                                    oporowych, ale nie moge sobie przypomniec gdzie to bylo. Spadek: 6% (chociaz
                                    bywaja tez bardziej strome, ale niech tam - wasze "bomby" toleruja zdaje sie
                                    wlasnie tyle). Bedzie sie to nazywalo "le tabogan" :-)
                                    • Gość: flip niweleta IP: *.p.lodz.pl 21.10.02, 00:46
                                      Gdyby sie okazalo, ze nie ma miejsca na poludniowa rampe - to rozjazdy i luki
                                      na pochylosciach tez sie przeciez buduje. Mozna tez ten wezel nieco przesunac
                                      na polnoc. Nie mam tutaj mapy, ale najwazniejsze jest po prostu chciec.
                                    • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 02:02
                                      Gość portalu: flip napisał(a):

                                      > Jesli masz rzeczywiscie pewne informacje co do kosztow - to nie nalegam. Niech
                                      > bedzie "zwykly" tramwaj. A propos: jest cos o tych kosztach w sieci - bo jakos
                                      > nie udalo mi sie znalezc do tej pory?

                                      Nie wiem, ale znam z pierwszej ręki: ze dwa razy tyle, co zwykły. W dodatku jesli tramwaj ma biec po torach
                                      kolejowych, to nici z niskopodłogowosci, będzie mocno ograniczona. Metrolink w Manchesterze ma podłogę na
                                      wysokosci kolejowej i perony przystanków w centrum na wysokosci kolejowej własnie - wyglada to zabawnie, ale
                                      w Krakowie to jest nie do przyjęcia, bo albo podniesiesz przystanki i wyeliminujesz inny tabor z danej linii, albo musisz
                                      kupować tramwaje rzekomoniskopodłogowe, na ramie podwozia o kolejowych parametrach sztywnosci i odpornosci
                                      na zgniatanie.

                                      > Co do tego rozjazdu przy dworcotunelu: torowisko na NowoPawiej (albo na
                                      > Warszawskiej) opuscic w dol, zrobic trojkat (jak sie kto uprze, to nawet
                                      > podziemny, chociaz nie wiem za bardzo po co - moze poczekac, az grunt zrobi sie
                                      > drogi, to plyta "sama przyjdzie") po czym wydobyc rampa na gore. To chyba
                                      > zajmie najmniej miejsca. Jest taki podziemny trojkat w niejednym z tuneli
                                      > tramwajowych (np. we Wiedniu). Nieraz tez widzialem chyba takie cos w murach
                                      > oporowych, ale nie moge sobie przypomniec gdzie to bylo. Spadek: 6% (chociaz
                                      > bywaja tez bardziej strome, ale niech tam - wasze "bomby" toleruja zdaje sie
                                      > wlasnie tyle). Bedzie sie to nazywalo "le tabogan" :-)

                                      Rzecz w tym, ze Tishman wyłożył kasę na projekty, które są gotowe i zgodne z tym, co obowiązuje do dzis - a na dzi.
                                      Trzeba by wszystko zmieniać, płacić odszkodowania i dogadywać się dziesiąty raz. Ja myslę, że takiej propozycji
                                      rozrycia wszystkiego TSP by nie zniosło po czterech latach doswiadczeń z macherami od różnych pomysłów.

                                      Tak naprawdę to, co proponuję, to scenariusz na kryzys ostateczny - wycofanie TSP spowodowane innymi
                                      czynnikami. Chyba, żeby sami na ten tunel wpadli - ale nie sądzę, bo to jest układ biznesowy, ktory sobie poradzi bez
                                      względu na tunele i inne rozwiązania, najwyżej obciąży ruchem samochodowym okoliczne ulice - ale to nie ich
                                      problem i nie ich koszty. Chociaż kto wie.

                                      I jeszcze raz przypominam - to są luźne dywagacje, bo nie mamy rozrysowanego dokładnie planu miejscowego i
                                      projektu układu drogowo-komnikacyjnego z liniami rozgraniczającymi. Może wyważamy otwarte drzwi.

                                      marcin ha
                                      • Gość: flip Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.p.lodz.pl 21.10.02, 02:42
                                        Skoro juz otworzylem, to odpisze. Nie zebym chcial ten dwusystemowiec na sile
                                        (w Krakowie akurat nie jest on tak potrzebny, jak w Lodzi), ale dla usuniecia
                                        nieporozumien.

                                        Gość portalu: marcin ha napisał(a):

                                        > Nie wiem, ale znam z pierwszej ręki: ze dwa razy tyle, co zwykły.

                                        Ciekawe jaki zwykly. Ale ze jest drozszy to pewne.

                                        W dodatku jes
                                        > li tramwaj ma biec po torach
                                        > kolejowych, to nici z niskopodłogowosci, będzie mocno ograniczona. Metrolink
                                        w
                                        > Manchesterze ma podłogę na
                                        > wysokosci kolejowej

                                        Uwazaj: perony brytyjskie sa zawsze wysokie. Krakow nie jest w Brytanii
                                        i jedyne wysokie perony jakie ma to na Glownym (zreszta to jest tez "story" a
                                        la PKP). Wlasnie do polskich - czyli niemieckich peronow niskopodlogowce bardzo
                                        pasuja.

                                        , albo musisz
                                        > kupować tramwaje rzekomoniskopodłogowe, na ramie podwozia o kolejowych
                                        parametr
                                        > ach sztywnosci i odpornosci
                                        > na zgniatanie.

                                        W Karlsruhe, o ile pamietam, przyjeto parametry kompromisowe. Tramwaje na
                                        torach kolejowych maja specjalny status - sa sztywniejsze od miejskich, ale
                                        mniej sztywne od "kolei ciezkich". I sa tez niskopodlogowe: jak widac Niemcy
                                        sobie z tym poradzili, czemu zreszta sie nie dziwie specjalnie (oni
                                        rzeczywiscie chcieli). Obrazki sa tutaj:
                                        www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/trsh-kruhe.html

                                        >Chyba, żeby sami na ten tunel wpadli - ale nie sądzę, bo to jest uk
                                        > ład biznesowy, ktory sobie poradzi bez
                                        > względu na tunele i inne rozwiązania, najwyżej obciąży ruchem samochodowym
                                        okol
                                        > iczne ulice - ale to nie ich
                                        > problem i nie ich koszty. Chociaż kto wie.

                                        Ano wlasnie - to kto ma z tym wyjsc? Tishman czy miasto? Chcecie miec jeszcze
                                        wieksze problemy z ruchem? Galicyjska tez wam ich nie rozwiaze.

                                        > I jeszcze raz przypominam - to są luźne dywagacje, bo nie mamy rozrysowanego
                                        do
                                        > kładnie planu miejscowego i
                                        > projektu układu drogowo-komnikacyjnego z liniami rozgraniczającymi.

                                        Przede wszystkim, skoro sie mialoby zmienic, to potrzebny jest zwykly podklad.
                                        To to jest na etapie planu miejscowego? Czy tylko luznego obrazka dla
                                        publicznosci?

                                        >Może wyważamy otwarte drzwi.

                                        Szczerze mowiac watpie. W PL na porzadku dziennym sa takie paranoye, ze raczej
                                        drzwi sa zamkniete, niz otwarte.

                                        pzdr
                                        • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 03:04
                                          Gość portalu: flip napisał(a):

                                          > > Nie wiem, ale znam z pierwszej ręki: ze dwa razy tyle, co zwykły.
                                          >
                                          > Ciekawe jaki zwykly. Ale ze jest drozszy to pewne.

                                          Zwykly niskopodlogowy.

                                          > Uwazaj: perony brytyjskie sa zawsze wysokie. Krakow nie jest w Brytanii
                                          > i jedyne wysokie perony jakie ma to na Glownym (zreszta to jest tez "story" a
                                          > la PKP). Wlasnie do polskich - czyli niemieckich peronow niskopodlogowce bardzo
                                          > pasuja.

                                          Nieprawda - w Krakowie wysokie perony są np. na PKP Łobzów i PKP Zabłocie. W Niemczech nie widziałem innych
                                          peronów, niż własnie wysokie, ale w zasadzie poza wielkimi miastami i ich satelitami nie byłem, a na zdjęciach kojarze
                                          cos takiego niskiego koło wagonów.

                                          > W Karlsruhe, o ile pamietam, przyjeto parametry kompromisowe. Tramwaje na
                                          > torach kolejowych maja specjalny status - sa sztywniejsze od miejskich,

                                          He he - ty bys chciał wprowadzić te parametry do Polski? Gdzie nie ma żadnego sterowania liniowego, a
                                          infrastruktura linii kolejowych na terenie miast jak za króla Ćwieczka? Może i się da, ale.. nie od ręki.

                                          > Ano wlasnie - to kto ma z tym wyjsc? Tishman czy miasto? Chcecie miec jeszcze
                                          > wieksze problemy z ruchem? Galicyjska tez wam ich nie rozwiaze.

                                          Oczywiscie ze nie. Ja zakładam, że oddanie KCK spowoduje generalny paraliż na całej nowej obwodnicy na odcinku:
                                          Aleje - Galicyjska - Trasa Centralna do Nowohuckiej co najmniej. Samochody będą tam stały w miejscu, a czas
                                          oczekiwania na swiatłach Mogilskiego na kierunku NS przekroczy trzy fazy. Jedyne, co będzie jeździło, to tramwaj,
                                          jak powstanie.

                                          W zasadzie - możemy za trzy lata sprawdzić czy miałem rację.

                                          Na marginesie - tuż przed sylwestrem 2000 roku GW zapytała się między innymi mnie, jak będzie wyglądał kraków za
                                          15 czy 50 lat, w 2015 czy 2050 roku. Pamiętam, że odpowiedziałem, że Tishman będzie kończył negocjaje z miastem
                                          w sprawie Nowego Miasta i KCK. Inni byli mniejszymi realistami.
                                          ;-)

                                          > Przede wszystkim, skoro sie mialoby zmienic, to potrzebny jest zwykly podklad.
                                          > To to jest na etapie planu miejscowego? Czy tylko luznego obrazka dla
                                          > publicznosci?

                                          To jest na etapie zatwierdzonego (??) projektu, który miał być od trzech lat realizowany ;-)

                                          > Szczerze mowiac watpie. W PL na porzadku dziennym sa takie paranoye, ze raczej
                                          > drzwi sa zamkniete, niz otwarte.

                                          Wszystko się okaże, zobaczymy po wyborach samorządzianych.

                                          marcin ha
                                          • Gość: flip perony IP: *.p.lodz.pl 21.10.02, 03:17
                                            Na pewno sa wysokie na S-Bahn, ale poza tym - czy rzeczywiscie? W kazdym razie
                                            na Hbf. w Karlsruhe sa chyba 30 cm (patrz zdjecie) - a to nie jest wysoki.
                                            Lobzow i Zablocie - to juz troche gorzej. Perony juz PKP ma (na trzech dworcach
                                            w Dyrekcji), tylko jeszcze odpowiednich wagonow cós brakuje.
                                            • Gość: flip Re: perony IP: *.p.lodz.pl 21.10.02, 03:38
                                              Brema Hbf.:
                                              www.verkehrswerkstatt.de/eisenbah/bahnhof/deutsch/hb/hb-hbf04.htm
                                              Bielefeld Hbf.:
                                              www.verkehrswerkstatt.de/eisenbah/bahnhof/deutsch/nrw/bif1_08.htm
                                              Erfurt Hbf.
                                              www.verkehrswerkstatt.de/eisenbah/bahnhof/deutsch/th/ber01_03.htm
                                              Hamburg Hbf.:
                                              www.mein-bahnhof.de/hamburg-hauptbahnhof.html
                                              Lubeka Hbf.
                                              www.verkehrswerkstatt.de/eisenbah/bahnhof/deutsch/sh/bhfl_2.htm

                                              Ja bym tego nie nazwal peronami wysokimi. Moze tam i sa wyzsze niz u nas, ale
                                              nie wysokie.
    • Gość: Locutus Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 17.10.02, 22:26
      A moje skromne propozycje wyglądają tak:

      #11 do Ruczaju
      #18 do Ruczaju
      #7 z Azorów do Os. Lipska po obenej trasie
      #12 Bronowice N. - Podchorążych - Karmelicka - Dunajewskiego - Basztowa -
      Lubicz - Rondo Mogilskie - Al. Powst. Warszawskiego - Most Kotlarski - Os.
      Lipska
      #24 BEZ ZMIAN
      #25 Azory - KCK - R. Mogilskie - Grzegórzecka - Starowiślna - Wielicka -
      Witosa - Kurdwanów (no chyba że przciągną tory z R. Grzegórzeckiego przez Most
      Kotlarski do Wielickiej, to wtedy tamtędy)
      #3 Przez NowoPawią i do Azorów
      #19 Przez NowoPawią, ale tylko do Krowodrzy Górki
      #5 do Azorów po obecnej trasie

      #124 do likwidacji
      #192 wydłużyć od Ronda Mogilskiego po obecnej trasie 124 do Wieczystej (jeżeli
      wcześniej nie wydłużą do Prądnika Czerwonego, który to postulat na tym forum
      pojawiał się już wielokrotnie)
      #115 przez Most Kotlarski
      #125,425 po obecnej trasie!
      #127 do likwidacji

      A TAK W OGÓLE TO CAŁE TO KCK JEST TOTALNIE PORĄBANYM POMYSŁEM!!! DO DUPY SIĘ
      STAMTĄD DOJEDZIE!!!
      • balsen Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej 19.10.02, 15:55
        Pamiętajmy o tym że do takiego tunelu mogą wjechać jedynie ngt6 (jedyny tabor
        w Krakowie spełniający odpowiednie normy), toteż nie ma tu wiele mozliwości
        wyboru tras, bo jedna linia będzie musiała być obsługiwana tylko przez
        nowoczesny tabor.
        Trasa powinna mieć początek w azorach i biec do Krowodrzy Górki (tu można by
        było zlikwidować pętle) i dalej tak jak to zaplanowano na Kurdwanów przez most
        Kotlarski do Lipskiej i dalej nad torami estakadą na Qrdwanów. Nie jest to
        może najlepsze rozwiązanie, ale tunel już jest i coś trzeba przez niego
        puścić. Natomiast w rejonie Lipskiej trasa ST mogły by się rozwidlać w
        kierunku centrum i w kierunku Nowej huty co dawało by szybkie połączenie
        poludniowych sypialni właśnie z Nową huta.
        • Gość: flip Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.p.lodz.pl 19.10.02, 16:21
          A co takiego mieszka w tym tunelu, ze mu sie poczciwe 105N nie spodobaja? Czy
          bomby sa wezsze, nizsze, maja inny rozstaw kol? Przeciez to jakas
          niedorzecznosc...
          • pavlack Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej 19.10.02, 16:52
            Gość portalu: flip napisał(a):

            > A co takiego mieszka w tym tunelu, ze mu sie poczciwe 105N nie spodobaja? Czy
            > bomby sa wezsze, nizsze, maja inny rozstaw kol? Przeciez to jakas
            > niedorzecznosc...

            Chodzi o bezpieczeństwo. Podobno tylko NGT6 normy spełniają. No i druga sprawa:
            co zrobisz jak się coś wykoleji? Dźwigiem nie wjedziesz. A NGT6 mają specjalne
            podnośniki schowane "pod pokładem" i taki bombardier moze się sam na tory
            wstawić.
            • Gość: flip nie dajcie sie mitom IP: *.p.lodz.pl 19.10.02, 19:48
              Ktos was oszukuje. Z jakichs wzgledow MPK-i rozsiewaja mity, ktore nie maja nic
              wspolnego z prawda, albo bardzo niewiele (lodzki tez to robi, ale o czym
              innym). Na swiecie jest mnostwo tuneli tramwajowych i jezdza nimi czesto
              podobne rzeczy jak 105N (np. belgijskie PCC). Nie wiem, co sie robi jak sie
              wykolei. Ale jakos sobie z tym zapewne daja rade. Czy koleje "wielkie" maja
              jakies specjalne podnosniki w kazdym wagonie? Jak komus sie wydaje, ze nie
              mozna, to niech sobie wysle pare e-maili do roznych przedsiebiorstw, co tunele
              maja. Zreszta - co to za tunel, przeciez to jest prawie nic na dlugosc. W
              Niemczech to sa tunele, w Belgii to sa tunele - tak dlugie, ze mozna mowic o
              tramwaju podziemnym. Ale ten krakowski to raczej szerszy wiadukt niz tunel.
              • Gość: tomekw74 Re: nie dajcie sie mitom IP: *.interpab.com.pl / 192.168.0.* 19.10.02, 20:24
                Gość portalu: flip napisał(a):

                > Ktos was oszukuje. Z jakichs wzgledow MPK-i rozsiewaja mity, ktore nie maja
                nic
                >
                > wspolnego z prawda, albo bardzo niewiele (lodzki tez to robi, ale o czym
                > innym).
                PROSIŁBYM O BLIŻSZE WYJAŚNIENIE WĄTKU ŁÓDZKIEGO, ALBOWIEM OPUSCIWSZY KRÓLEWSKIE
                I STOŁECZNE MIASTO KRAKÓW (MAM NADZIEJĘ, ŻE NA KRÓTKO)OD KILKU MIESIĘCY MAM
                (NIE)SZCZĘŚCIE MIESZKAĆ W PABIANICACH, NO I ZACZYNAM WGŁĘBIAĆ SIĘ W TAJNIKI
                ŁODZKIEJ KOMUNIKACJI.
                Na swiecie jest mnostwo tuneli tramwajowych i jezdza nimi czesto
                > podobne rzeczy jak 105N (np. belgijskie PCC). Nie wiem, co sie robi jak sie
                > wykolei. Ale jakos sobie z tym zapewne daja rade. Czy koleje "wielkie" maja
                > jakies specjalne podnosniki w kazdym wagonie? Jak komus sie wydaje, ze nie
                > mozna, to niech sobie wysle pare e-maili do roznych przedsiebiorstw, co
                tunele
                > maja. Zreszta - co to za tunel, przeciez to jest prawie nic na dlugosc. W
                > Niemczech to sa tunele, w Belgii to sa tunele - tak dlugie, ze mozna mowic o
                > tramwaju podziemnym. Ale ten krakowski to raczej szerszy wiadukt niz tunel.
                W CAŁEJ ROZCIĄGŁOŚCI POPIERAM!
                • Gość: flip Re: nie dajcie sie mitom IP: *.p.lodz.pl 19.10.02, 20:46
                  Ups - a to ci sie poszczescilo z tymi Pabianicami :-(
                  Wlasciwie to nie wiem, czy zrodlem mitow sa MPK-i czy nie. Nie wiem tez czy
                  warto o tych rzeczach z Lodzi pisac tutaj.

                  Pierwszy i podstawowy mit to jest ten, ze Cityrunner (CR) kojarzony jest z
                  szosa przez miasto, a nie z "normalnymi" ulicami. Akurat na tej szosie mozna
                  sobie bylo wybudowac perony takie, jakie sie komu chca i wcale niskopodlogowcow
                  do komfortu wsiadania nie potrzeba bylo. Akurat w Krakowie "bomby" jezdza tak
                  jak nalezy - bo w Krakowie w kwestii tramwajow maja zapewne najwiecej oleju w
                  glowie z calej Polski. Mimo rozmaitych rzeczy, ktore moglyby byc, a nie sa.

                  Drugi mit to na przyklad ten, ze jakoby CR mial jakies powazne ograniczenia w
                  pokonywaniu lukow. Ma on 17 albo 18 m minimalnego promienia, co nie jest malo.
                  Mit ten uprawia sie w tym celu, zeby wytworzyc przekonanie CR=trasa na szosie
                  bez, bron boze, zjazdow na przecznice. Mit ten bierze sie chyba z zacofania
                  myslowego lodzkich planistow-modernistow, dla ktorych wszystko co nowoczesne
                  musi byc duuuuze.

                  Trzeci mit to ten, ze jakoby 805N (u nas sa na 8, bo metrowe) beda przeszkadzac
                  CR w rozwinieciu sie do tzw. "szybkiego" tramwaju. To jest wierutna bzdura, bo
                  predkosc tramwaju w miescie raczej nie ma wiele wspolnego z predkoscia
                  maksymalna, ale z priorytetem w ruchu i gestoscia przystankow. Tutaj mit bedzie
                  wykorzystywany do udowadniania, ze "szybki" moze byc wtedy, gdy juz nic innego
                  nie bedzie - tylko wagony CR. Czyli nie mozna miec szybkiego, dopoki nie wylozy
                  sie kasy dla Bombardiera. Taki unik przed poruszeniem istoty rzeczy - a
                  mianowicie wzbudzanej sygnalizacji i paru innych udogodnien, ktorych sie nie
                  daje przeprowadzic ze wzgledow politycznych.

                  Wystarczy?
              • _hektor Re: nie dajcie sie mitom 19.10.02, 20:42
                pewnie wymyślili sobie taką ścieme, żeby dostać więcej kasy na nowe tramwaje
                (co i tak się nie udało). nie sądze żeby 105N tamtędy nie mógł jechać.
                kiedyś mówili, że bombardiery mogą jechać tylko do kurdwanowa, bo na innych
                trasach zawadzą o wysepki przystankowe. teraz jakoś już nie zawadzają... pewnie
                podobnie będzie z tym 'tunelem', o ile w ogóle powstanie.
                • Gość: flip Re: nie dajcie sie mitom IP: *.p.lodz.pl 19.10.02, 20:52
                  No wlasnie. Nie nalezy tez bagatelizowac po prostu zwyczajnej ignorancji.
                  Podejrzewam, ze wiele osob w branzy w zyciu nie widzialo dobrego zachodniego
                  systemu tramwajowego.
                  • Gość: ADAŚ I TAK POJADĄ IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 19.10.02, 21:07
                    Przyjmijmy, że tunel jest gotowy.

                    Jedzie tam jedna linia (np. 25) na trasie KURDWANÓW - DWORZEC TOWAROWY. To
                    przecież za mało. Będą i tak musiały być jakieś połączenia z Nową Hutą. I co
                    wtedy puszczą - tylko nasze akwaria. Zobaczycie, że tak będzie.
                    Póki co, to niech lepiej budują, a nie pier... się z tym tak jak do tej pory.
                    To samo tyczy torów do Prądnika, Ruczaju, Lipskiej i Azorów.
                    • malopolanin Re: I TAK POJADĄ 19.10.02, 21:17
                      Tunel jest gotowy tylko w połowie - od Mogilskiego do Dworca. Pozostaje jeszcze
                      odcinek Dworzec - Politechnika i włącznie tunelu z Mogilskiego.
                      • Gość: flip Re: I TAK POJADĄ IP: *.p.lodz.pl 19.10.02, 21:30
                        Wiec marnowanie tego prawie zbudowanego tunelu jest karygodne. Nie stac was na
                        Nowe Miasto (cokolwiek to nie oznacza, wlaczywszy Pol-story), to robcie
                        inaczej, mniejszymi nakladami.
                        Utrzymywanie mitu, ze krakowski dworzec jest obslugiwany tramwajami to tez jest
                        raczej glupota. On mianowicie wlasciwie nie jest (tzn. jest - ale jak podle) i
                        nie bedzie, dopoki nie otworzy sie tego okropnego tunelu i nie podlaczy go do
                        sieci na wszystkie mozliwe strony. Otwarcie tego tunelu nie musi nawet wiazac
                        sie z budowa linii przez Most Kotlarski, ani wezla na Mogilskim. Bedzie kiedys
                        kasa, to sie ja wyda na ten tramwaj i na ten wezel.
                        • malopolanin Re: I TAK POJADĄ 19.10.02, 21:39
                          Gość portalu: flip napisał(a):


                          otwarcie tego tunelu nie musi nawet wiazac
                          > sie z budowa linii przez Most Kotlarski, ani wezla na Mogilskim. Bedzie
                          kiedys
                          > kasa, to sie ja wyda na ten tramwaj i na ten wezel.

                          Nie zapominaj w takim razie, że wtedy jest sens puszczenia przez tunel
                          wyłącznie linii z Nowej Huty. Linie z Podgórza miałyby nie po drodze, a
                          proponowanie puszczenia tramwaju z Kurdwanowa przez Grzegórzecką to
                          nieporozumienie.
                          Sprawę rozwiąże dopiero budowa linii przez Most Kotlarski i dociągnięcie
                          tramwaju na Azory ( gdyż obecne do pętli na Krowodrza Górce jeździ stosunkowo
                          mało pasażerów).
                          • Gość: flip Re: I TAK POJADĄ IP: *.p.lodz.pl 19.10.02, 21:47
                            Jaka sprawe trzeba rozwiazac? Bo mi sie zdaje, ze kwestie obslugi dworca. A co
                            to ma do Kurdwanowa? Zawsze mozna by puscic (przesunac?) na przyklad trzy linie
                            i to by wystarczylo - jesli beda czesto jezdzic. Naprawde wydaje mi sie, ze nie
                            powinno sie odbierac chleba planistom z MPK czy czegos tam. Niechze juz to
                            opracuja, korzystajac z tego co by mieli po otwarciu tunelu, Lubomirskiego,
                            Warszawskiej na obie strony (do centrum np. przez Plac Grunwaldzki).
                            • malopolanin Re: I TAK POJADĄ 19.10.02, 21:54
                              Gość portalu: flip napisał(a):

                              > Jaka sprawe trzeba rozwiazac? Bo mi sie zdaje, ze kwestie obslugi dworca. A
                              co
                              > to ma do Kurdwanowa?

                              To, że puszczenie linii 24 przez Grzegórzecką, R. Mogilskie, Lubomirskiego pod
                              Dworzec faktycznie wydłuży czas przejazdu to tego miejsca w stosunku do obecnej
                              trasy.
                              • Gość: flip Re: I TAK POJADĄ IP: *.p.lodz.pl 19.10.02, 22:07
                                Prowokujesz, malopolaninie.
                                A np. Wielicka - Starowislna - Plac Grunw - tunel - Rakowicka/Wieczysta nie
                                mogloby byc? A Bronowice/Salwator - Podwale - Pl Grunw - tunel -
                                Wieczysta/Rakowicka (moze byc 4)? I jeszcze jakas linia okolna typu Krowodrza -
                                tunel - Grzegorzecka - Podgorze/Debniki. Zdaje sobie sprawe, ze byc moze trzeba
                                by troche pogmerac w dzisiajszym ukladzie, ale ja tego nie moge sensownie teraz
                                wymyslac, bo nie wiem na jakich trasach mozna jeszcze cos dodac. W kazdym razie
                                organizacja tras to jest rzecz wazna, ale jakby wtorna. Byc moze ktos na tym by
                                stracil, ale wygodna obsluga dworca to jest oczko w glowie kazdego przyzwoitego
                                miasta. Po warunkiem, ze na tym dworcu jest kolej, co w PL nie jest niestety
                                takie pewne.
                                Jesli piszesz, ze ta linia kotlarska cos zalatwi, to tak jakbys myslal, ze ten
                                tunel to jest cos oderwanego. A to nie ma byc. I w tym wlasnie jest sek, deska
                                i dziewo.
                                • Gość: tomekw74 Re: I TAK POJADĄ IP: *.interpab.com.pl / 192.168.0.* 19.10.02, 22:24
                                  Dziękując flipowi za wyczerpującą informację nt. łódzkich mitów, chciałbym
                                  sprostować terminologię. Flip uzywa określenia "pl.Grunwaldzki", mając chyba
                                  na myśli pl.Matejki (sugestia wywołana istnieniem tam pomnika grunwaldzkiego,
                                  zapewne).
                                  Co do pozostałych tez - pełna zgoda. Nie fiksujmy się tak bardzo na tym, co
                                  jest. Warto ożywic ten tunel juz teraz, eliminując choćby częśc korków
                                  tramwajowych na Basztowej, Lubicz i Westerplatte. Dworzec PKP JUŻ TERAZ może
                                  być dość wygodnym punktem przesiadkowym, kolejowo-tramwajowym (bez pokonywania
                                  kilometrowych odległości np. z końca peronu 5 na przystanek na Westerplatte).
                                  Tylko troszkę chęci, pieniędzy niedużych i nie myślenia schematami.
                                  • Gość: flip Matejki! IP: *.p.lodz.pl 19.10.02, 22:26
                                    Gość portalu: tomekw74 napisał(a):

                                    > Dziękując flipowi za wyczerpującą informację nt. łódzkich mitów, chciałbym
                                    > sprostować terminologię. Flip uzywa określenia "pl.Grunwaldzki", mając chyba
                                    > na myśli pl.Matejki (sugestia wywołana istnieniem tam pomnika grunwaldzkiego,
                                    > zapewne).
                                    > Co do pozostałych tez - pełna zgoda. Nie fiksujmy się tak bardzo na tym, co
                                    > jest. Warto ożywic ten tunel juz teraz, eliminując choćby częśc korków
                                    > tramwajowych na Basztowej, Lubicz i Westerplatte. Dworzec PKP JUŻ TERAZ może
                                    > być dość wygodnym punktem przesiadkowym, kolejowo-tramwajowym (bez
                                    pokonywania
                                    > kilometrowych odległości np. z końca peronu 5 na przystanek na
                                    Westerplatte).
                                    > Tylko troszkę chęci, pieniędzy niedużych i nie myślenia schematami.


                                    Tak, tak - Matejki. Pardon, to tak z rozpedu. Ale cos czulem nie tak.


                                  • Gość: flip Re: I TAK POJADĄ IP: *.p.lodz.pl 19.10.02, 22:53
                                    A w ogole, Tomku, dziekuje za poparcie. Az sie dziwie, ze to moga byc nowe
                                    rzeczy dla krakowian-"tramwajarzy". Czy Kuba203 nie opowiadal wam o tym co
                                    widzial latem w "eleganckim swiecie"?
                                    Sadze, ze u was sa podobne problemy, co w Lodzi (a przynajmniej tak wynika z
                                    wielu wpisow na forum), tylko ze u was jest po prostu duzo wiekszy szacunek dla
                                    Miasta - przez co problemy sa jakby mniejsze. Przeforsowanie tego tramwaju na
                                    Placu Matejki nie byloby proste, ale u was chyba najbardziej prawdopodobne ze
                                    wszystkich miast w PL. Zreszta spodziewam sie, ze nie ja pierwszy na to wpadlem
                                    i ze rzecz czai sie po roznych katach ale nie smie na razie wyjsc na zewnatrz.
                                    • balsen Tunel 20.10.02, 14:14
                                      Jak wy sobie wyobrażacie (mówie o tych co sobie to wyobrażają)puszczenie
                                      tramwaju z placu Matejki pod tunel?
                                      Po drugie co do rozwoju infratruktury to co sądzicie o tramwaju jadącym w
                                      płytkim tunelu między alejami.
                                      • malopolanin Re: Tunel 20.10.02, 14:59
                                        balsen napisał:


                                        > Po drugie co do rozwoju infratruktury to co sądzicie o tramwaju jadącym w
                                        > płytkim tunelu między alejami.

                                        Bardzo dobry pomysł. Tramwaj nie musi jednak jechać cały czas w tunelu, a
                                        jedynie na newralgicznych skrzyżowaniach.
                                        Szkoda, że nie będzie zrealizowany tramwaj ( proponował to już Marcin Ha) przez
                                        Kamieńskiego, Konopnickiej, Aleje, 29 Listopada, Opolską - Bora - Komorowskiego
                                        do Mistrzejowic z odgałęzieniami do Bronowic, na Salwator, Prądnik Czewony,
                                        Krowodrzę Górkę. Tam gdzie jest za mało miejsca jechałby pod ziemią. Kwestią do
                                        rozwiązania jest też przeprawa przez Dębnicki.
                                        Po zbudowaniu takiej trasy, a także linii przez Trasę Bagrową i Lipską do
                                        Dworca, z odgałęzieniem przez Nowohucką do Mistrzejowic autobusy prawie nie
                                        byłyby nam potrzebne. A przynajmniej sprowadzone do roli pomocniczości.
                                        • Gość: marcin ha Re: Tunel IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 17:49
                                          malopolanin napisał:

                                          > Szkoda, że nie będzie zrealizowany tramwaj ( proponował to już Marcin Ha) przez
                                          > Kamieńskiego, Konopnickiej, Aleje, 29 Listopada, Opolską - Bora - Komorowskiego
                                          > do Mistrzejowic z odgałęzieniami do Bronowic, na Salwator, Prądnik Czewony,

                                          No że też ktos to pamięta! Ale gwoli scisłosci - proponowalem tramwaj w Kamieńskiego, Konopnickiej, Alejach do
                                          dworca, dalej już nie. A do Mistrzejowic tramwaj zdaje się jest od dawna w planach - przez Bohomolca,
                                          Krzesławicką, Dobrego Pasterza, Lublańską, Radomską do Rakowickiej i moim zdaniem należy te koncepcję odgrzać,
                                          obadać, skalkulować koszty i ew. przygotowac do realizacji.

                                          Natomiast pomysł wprowadzania tramwaju pod ziemie na skrzyzowaniach Alej uważam za chybiony z kilku
                                          powodow:
                                          - tramwaj ma znacznie wieksze niz samochody wymagania w stosunku do podłuznych nachylen niwelety
                                          - tramwaj ma wieksza skrajnie, niz drogi klasy G (drogi maja skrajnie pionową 4,7 m, a tramwaj 6,5 m - przynajmniej
                                          wg. przedwojennego tomu "Urbanistyki" Tołwinskiego, nie mam nic innego pod ręką ;-); oba te czynniki powodują, że
                                          wykop dla tramwaju musi być kilkakrotnie dłuższy, niż dla samochodów
                                          - wprowadzanie tramwaju pod ziemię powoduje, że piesi muszą pokonać znaczną (6,5 m) różnicę poziomów, co
                                          zwiększa czas dostępu i jest problemem dla osób starszych i niepełnosprawnych
                                          - brak mozliwosci połączenia torowisk w ulicach poprzecznych, albo ogromne problemy techniczne z tym związane.

                                          Wprowadzenie zas tramwaju pod ziemie na całej długosci alej jest przynajmniej o rząd wielkosci droższe, niż budowa
                                          linii naziemnej, wymaga przełożenia całej infrastruktury podziemnej wzdłuż Alej i wycięcia wszystkich praktycznie
                                          drzew w Alejach.

                                          > Po zbudowaniu takiej trasy, a także linii przez Trasę Bagrową i Lipską do
                                          > Dworca, z odgałęzieniem przez Nowohucką do Mistrzejowic autobusy prawie nie
                                          > byłyby nam potrzebne. A przynajmniej sprowadzone do roli pomocniczości.

                                          Na marginesie - uważam, że w Alejach pod ziemię na głównym kierunku należy wprowadzić samochody, zwłaszcza
                                          w obszarach krytycznych dla lewoskętów: na Kleparzu i skrzyżowaniu z Łobzowską oraz ewentualnie przy
                                          Cracovii, pozostawiając na powierzchni sygnalizację swietlną na skrzyżowaniach obsługujących wyłącznie prawo- i
                                          lewoskręty oraz zbiorkom.. Na wszystkich innych skrzyzowaniach musi zostać jak jest, swiatła należy wprowadzić
                                          w Alejach na skrzyżowaniu i przejsci pieszym przy Dunin-Wąsowicza i Smoleńsk.

                                          Tramwaj w alejach jest niezłym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę tamtejsze ogromne potoki pasażerskie, ale
                                          potwornie drogim i mało realistycznym politycznie ;-(. Ponieważ na razie relację Kurdwanów - KCK będzie obsługiwał
                                          tramwaj przez Trasę Centralną, trzeba sprawdzić, jak ukształtują się czasy dojazdu i potoki pasażerskie, tramwaj w
                                          Alejach w istocie dublowały te relację. Na całej długosci tego ciągu należy jednak przewidzieć wydzielone pasy dla
                                          autobusów, przynajmniej tam, gdzie jest dużo przystanków - czyli tak, jak na Mickiewicza i Słowackiego.

                                          Za to można by się zastanowić (ale tylko zastanowić!) nad... monorailem w Alejach. Zupełnie serio. Przy założeniu, że
                                          będzie miał przystanki: KCK, Kleparz, pl. Inwalidów, Rondo Grunwaldzkie, Mateczny i Wielicka. Szesc przystanków to
                                          i tak za dużo i za drogo, za to monorail nie zabierze miejsca ;-)

                                          O już wiem: z Wielickiej monorail do Huty, z Huty przez Czyżyny i Wieczystą z powrotem do KCK. I mamy sliczną
                                          jednoszynową obwodnicę napowietrzną ;-)))))

                                          marcin ha
                                      • Gość: flip Re: Tunel IP: *.p.lodz.pl 20.10.02, 16:20
                                        Skoro w Alejach jest tyle autobusow, to pewnie potoki ruchu uzasadnialyby
                                        budowe tam tramwaju. Tylko ze te autobusy jeszcze jada gdzies dalej, wiec
                                        zmuszaniu ludzi do przesiadek na tramwaj nie byloby mile widziane.
                                        A skad w Krakowie kasa na ten tunel?
                                        Co do Placu Matejki i Warszawskiej: nie pamietam, co sie dokladnie dzieje na
                                        Sw. Florianem, wiec nie moge sie wymadrzac. Ale jesli jest tunel pod dworcem to
                                        trzeba sie do niego dostac. Wydaje mi sie, ze majac niezbedne mapy i dane mozna
                                        sobie z tym jakos poradzic. Tory niech ida w jezdni po prostu, jesli inaczej
                                        sie nie da. Sa tysiace torowisk w jezdni i to byloby jednym z nich.
                                        • kuba203 Re: Tunel 20.10.02, 17:57
                                          Właśnie, z tramwajem w Alejach jest ten problem, że nie bardzo wiadomo, dokąd
                                          miałby dalej jechać. W grę wchodziłyby oczywiście Bieżanów i Kurdwanów, ale po
                                          drugiej stronie miasta co? Dworzec Towarowy?
                                          A co do tunelu, to mnie się wydaje, że puszczenie przez niego którejś z linii
                                          teraz jeżdżących przez Lubicz (ktoś proponował 4) wydłuży znacznie czas
                                          przejazdu taką linią, i będzie udogodnieniem jedynie dla tych, którzy akurat
                                          wysiedli z pociągu na dworcu...
                                          • Gość: flip Re: Tunel IP: *.p.lodz.pl 20.10.02, 18:13
                                            Jak sie odsunelo dworzec od centrum to teraz sa konsekwencje.
                                            • kuba203 Re: Tunel 20.10.02, 18:15
                                              Gość portalu: flip napisał(a):

                                              > Jak sie odsunelo dworzec od centrum to teraz sa konsekwencje.

                                              Jak to odsunęło? Dworca nikt nie odsuwał, on zawsze stał tam, gdzie stoi :)))
                                              Zresztą, gdyby było Nowe Miasto, nie byłoby tego problemu, bo centrum by się
                                              przysunęło bliżej dworca.
                                              • Gość: tomekw74 Re: Tunel IP: *.interpab.com.pl / 192.168.0.* 20.10.02, 18:35
                                                Więc jednak przyznajesz, że Dworzec się nieco odsunął od centrum. Oczywiście
                                                nie do końca dosłownie. Po prostu wydłużył sie na osi północ-południe w
                                                kierunku północny. W przypadku budowy Nowego Miasta, nie byłoby to zadnym
                                                problemem. Ale teraz jest - i może jeszcze długo będzie. Zwłaszcza dla ludzi
                                                biedniejszych i starszych. Powtarzam to, co napisałem w którymś-tam świeżym
                                                wątku: dworzec nie jest żadnym punktem przesiadkowym, gdy wysiadając z pociągu
                                                na końcu peronu 5 mam do pokonania kilkusetmetrową trasę do przystanku
                                                tramwajowego na Westerplatte (zakładając, że chcę tanio dostać się np. do
                                                os.Piastów).
                                                • kuba203 Re: Tunel 20.10.02, 18:44
                                                  Gość portalu: tomekw74 napisał(a):

                                                  > Więc jednak przyznajesz, że Dworzec się nieco odsunął od centrum.

                                                  Nie, bo on zawsze był na zadupiu. Ja bym to określił tak, że po prostu nie
                                                  powiodły się próby przysunięcia centrum nieco bliżej dworca.

                                                  > Powtarzam to, co napisałem w którymś-tam świeżym
                                                  > wątku: dworzec nie jest żadnym punktem przesiadkowym, gdy wysiadając z
                                                  pociągu
                                                  >
                                                  > na końcu peronu 5 mam do pokonania kilkusetmetrową trasę do przystanku
                                                  > tramwajowego na Westerplatte (zakładając, że chcę tanio dostać się np. do
                                                  > os.Piastów).

                                                  Stamtąd to chyba jest bliżej do przystanku pod AE :)))
                                                  • Gość: flip Re: Tunel IP: *.p.lodz.pl 20.10.02, 21:04
                                                    Przepraszam, ze sie osmiele przypomniec Drogim Krakusom, ze dworzec sie jednak
                                                    odsunal - i to gdzies okolo II wojny. Kiedys perony byly jak Nordbahn nakazala -
                                                    w hali opartej na starym budynku. Pozniej wszystko roslo, hale zburzono (dwie
                                                    zreszta byly), az w koncu perony urzadzili dalej. Ja nie wiem, czy mozna bylo
                                                    inaczej (trzeba by pewnie wyburzyc kawalek miasta z tylu wlacznie z wiaduktem
                                                    Talowskiego), ale fakt pozostaje faktem. Jak "jedynka" jechala do Dworca, to
                                                    ona naprawde do niego dojezdzala, bo perony byly tuz za kasami - a nie tak, jak
                                                    dzisiaj.
                                                  • Gość: flip jeszcze o peronach IP: *.p.lodz.pl 20.10.02, 21:41
                                                    OK - niech bedzie, ze sie rozciagnal, ale zrobil to juz zupelnie ponad miare.
                                                    Gdyby nowe perony zostaly zalozone sprytniej, tzn. tak jak byly te poprzednie
                                                    nieco blizej budynku, to byloby troche lepiej. Ale tak sie nie stalo, bo
                                                    planisci-urbanisci-kolejarze w Polsce licza odleglosci w wiorstach, a nie w
                                                    metrach. Poza tym, jako rasowi modernisci, wierza w szczesliwosc przyszlych
                                                    inwestycji. Tylko ze pospolitosc skrzeczy.
                                                  • Gość: marcin ha Re: Tunel IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 21:57
                                                    Gość portalu: flip napisał(a):

                                                    > Przepraszam, ze sie osmiele przypomniec Drogim Krakusom, ze dworzec sie jednak
                                                    > odsunal - i to gdzies okolo II wojny. Kiedys perony byly jak Nordbahn nakazala
                                                    > - w hali opartej na starym budynku. Pozniej wszystko roslo, hale zburzono (dwie
                                                    > zreszta byly), az w koncu perony urzadzili dalej. Ja nie wiem, czy mozna bylo
                                                    > inaczej (trzeba by pewnie wyburzyc kawalek miasta z tylu wlacznie z wiaduktem
                                                    > Talowskiego), ale fakt pozostaje faktem. Jak "jedynka" jechala do Dworca, to
                                                    > ona naprawde do niego dojezdzala, bo perony byly tuz za kasami - a nie tak, jak
                                                    > dzisiaj.

                                                    Otóż i to: byłem wczoraj i przedwczoraj do dworcu we Wrocławiu, zrobionym na modłę niemiecką i holenderską.

                                                    Niestety, nic co w PRL i potem powstało w temacie polskie dworce (a to Centralny w Warszawie, a to Kaliska
                                                    kafelkowa w Łodzi, a to Częstochowa Hauptbahnhof, a to własnie KCK w Krakowie) nie dorównuje oczywistosci,
                                                    prostocie, ergonomii klasycznego układu najlepszych wzorców. Zbiorkom dojeżdżający na kilkadziesiąt metrów do
                                                    peronów, przy kasach, wyjscia z dworca na miasto, a nie na bazaroparking, dojazd rowerem niemal do wagonów...

                                                    Eh, ten Amsterdam CS neogotycki a niedoscigniony, z promenadą tramwajowo-rowerową ciągnącą się na wprost
                                                    głównego wejscia przez całe miasto :-|

                                                    marcin ha
                                                  • Gość: flip Re: Tunel IP: *.p.lodz.pl 20.10.02, 22:01
                                                    Podobno w Damaszku w miescie stoi sliczny budynke dworca, w ktorym kupuje sie
                                                    bilety. Jeden jest tylko problem: kolej konczy sie na przedmiesciach; dojezdza
                                                    sie wiec do niej jak kto umie :-)
                                                  • Gość: flip dygresja: kaliski IP: *.p.lodz.pl 20.10.02, 22:10
                                                    O Kaliskim jest w sieci pamflet: www.p.lodz.pl/I35/hist/stat-int2.html
                                                    Jak sie zaladuje, to mozna sie nawet posmiac.
                                                  • Gość: marcin ha Re: dygresja: kaliski IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 20.10.02, 23:14
                                                    Gość portalu: flip napisał(a):

                                                    > O Kaliskim jest w sieci pamflet:
                                                    <a href="http://www.p.lodz.pl/I35/hist/stat-int2.html"target="_blank">www.p.lodz.pl/I35/hist/stat-int2.html</a>
                                                    > Jak sie zaladuje, to mozna sie nawet posmiac.

                                                    Uojezu. Byłem pare razy na Kaliskim, za kazdym razem zastanawiałem sie, jak to musi wyglądać jak przypadkiem w
                                                    nocy w Łodzi jest mgła, a spieszymy sie do pociagu ktory odjeżdża z Łodzi Fabrycznej.

                                                    marcin ha
                                                  • Gość: flip Re: dygresja: kaliski IP: *.p.lodz.pl 20.10.02, 23:42
                                                    Tego wlasnie zyczymy naszym wrogom :-)
                                                  • Gość: tomekw74 WSZYSTKIE LINIE PRZEZ TUNEL! IP: *.interpab.com.pl / 192.168.0.* 21.10.02, 09:46
                                                    Dla mnie wniosek z lektury artykułu na temat Łodzi Kaliskiej jest jeden: tak
                                                    naprawdę powinno się wszystkie linie tramwajowe przejeżdżające w rejonie dworca
                                                    skierować do tunelu. Oczywiście zrobić odpowiednie rozjazdy, wymierzyć
                                                    skrajnie, nachylenia, promienie łuków, wyburzyć, jeśli trzeba, trochę domów,
                                                    tak, żeby dworzec stał się centralnym węzłem komunikacyjnym miasta. TO DA SIĘ
                                                    ZROBIĆ! Trzeba tylko mysleć kategoriami dobra miasta i jego mieszkańców. To
                                                    co, ze tramwaj jadący z N.Huty do Bronowic bedzie musiał trochę zawinąć od
                                                    Ronda Moglskiego przez Lubomirskiego? Przecież czasowo to wcale nie będzie
                                                    dużo dłużej, niż Lubicz, a możliwości przesiadkowe w każdą stronę miasta w
                                                    tunelu bedą kolosalne - i to bez pokonywania w upale, mrozie, deszczu, kilkust
                                                    metrów. Nie sprzeczajmy się o łuki - tylko lobbujmy za takim rozwiązaniem.
                                                    Precz z setkami przystanków i przystaneczków!
                                                    Jeden punkt przesiadkowy na dworcu!
                                                    Precz z pijanymi wizjami architektów - modernistów!

                                                    Inaczej wyjdzie nam z KCK druga Łódź Kaliska - brrrr, aż mi zimno!
                                                  • Gość: flip Re: WSZYSTKIE LINIE PRZEZ TUNEL! IP: *.p.lodz.pl 21.10.02, 16:33
                                                    No prosze - pamflety z miasta Lodzi przydaja sie w najbardziej nieoczekiwanych
                                                    okolicznosciach :-)
                                                  • kuba203 Re: Tunel 21.10.02, 09:18
                                                    Gość portalu: flip napisał(a):

                                                    > Przepraszam, ze sie osmiele przypomniec Drogim Krakusom, ze dworzec sie
                                                    jednak
                                                    > odsunal - i to gdzies okolo II wojny. Kiedys perony byly jak Nordbahn
                                                    nakazala
                                                    > -
                                                    > w hali opartej na starym budynku. Pozniej wszystko roslo, hale zburzono
                                                    (dwie
                                                    > zreszta byly), az w koncu perony urzadzili dalej. Ja nie wiem, czy mozna bylo
                                                    > inaczej (trzeba by pewnie wyburzyc kawalek miasta z tylu wlacznie z wiaduktem
                                                    > Talowskiego), ale fakt pozostaje faktem. Jak "jedynka" jechala do Dworca, to
                                                    > ona naprawde do niego dojezdzala, bo perony byly tuz za kasami - a nie tak,
                                                    jak
                                                    >
                                                    > dzisiaj.

                                                    A są gdzieś jakieś zdjęcia?
                                                  • balsen Re: Stary Dworzec 21.10.02, 10:26
                                                    Oto fotka dworca kolejowego ze znajdującą się zaraz za budynkiem halą nad
                                                    peronami: www.krakow.pl/kultura/prezentacje/100/zdjecia/dworzec/1485-
                                                    VIII.jpg

                                                    a to inne:
                                                    www.krakow.pl/kultura/prezentacje/100/zdjecia/dworzec/633-VIII.jpg
                                                    i:
                                                    www.krakow.pl/kultura/prezentacje/100/zdjecia/dworzec/779-VIII.jpg

                                                  • kuba203 Re: Stary Dworzec 21.10.02, 10:59
                                                    A wiadomo, z jakiego okresu to zdjęcia?
                                                  • Gość: flip Re: Stary Dworzec IP: *.p.lodz.pl 21.10.02, 16:31
                                                    Zdjecie przedstawia druga hale, lukowa, ktora istnieje przy rozbudowanym juz
                                                    budynku i jest chyba calkiem unikatowe (!). Prawdopodobnie zrobiono je okolo 1-
                                                    szej wojny. Wyszla w Austrii ksiazka chyba o architekturze K.u.K Privilegierte
                                                    Nordbahn i tam tez sa jakies zdjecia z Krakowa, ale nie wiem czy to samo, bo
                                                    jej nie mam. W "Swiecie kolei" z r. 1998 byl artykul o halach peronowych i mial
                                                    tez jakies krakowskie zdjecie reprodukowane. Pierwotny budynek z 1846 r. byl
                                                    czesciej publikowany, byl jakby neogorycki i mial hale z dachem dwuspadowym. Na
                                                    pewno jest w broszurze wydanej o dworcu w 1953 r.
                                          • Gość: Locutus Re: Tunel IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 21.10.02, 01:24
                                            kuba203 napisał:

                                            > Właśnie, z tramwajem w Alejach jest ten problem, że nie bardzo wiadomo, dokąd
                                            > miałby dalej jechać. W grę wchodziłyby oczywiście Bieżanów i Kurdwanów, ale
                                            po
                                            > drugiej stronie miasta co? Dworzec Towarowy?


                                            Można by się podpiąć do torowisk prowadzących do Bronowic, czy Krowodrzy Górki
                                            i pojechać w lewo lub w prawo - wymagałoby to analizy potoków pasażerskich w
                                            Krakowie, ale i tak nie ma co marzyć - tramwaju w Alejach to my się nie
                                            doczekamy za ch*ja pana...
                                            • Gość: havi Re: Tunel IP: *.wmgalicja.krakow.pl 02.11.02, 00:51
                                              Gość portalu: Locutus napisał(a):

                                              > kuba203 napisał:
                                              >
                                              > > Właśnie, z tramwajem w Alejach jest ten problem, że nie bardzo wiadomo, do
                                              > kąd
                                              > > miałby dalej jechać. W grę wchodziłyby oczywiście Bieżanów i Kurdwanów, al
                                              > e
                                              > po
                                              > > drugiej stronie miasta co? Dworzec Towarowy?
                                              >
                                              >
                                              > Można by się podpiąć do torowisk prowadzących do Bronowic, czy Krowodrzy
                                              Górki
                                              > i pojechać w lewo lub w prawo - wymagałoby to analizy potoków pasażerskich w
                                              > Krakowie, ale i tak nie ma co marzyć - tramwaju w Alejach to my się nie
                                              > doczekamy za ch*ja pana...
                                              pewnie dlatego że ludzuiska jadący alejami jadą dalej niż tylko do kleparza
                                              czy jubilata z drugiej strony...
    • Gość: flip Linz - tunel pod dworcem IP: *.p.lodz.pl 28.10.02, 23:14
      Gdzies tam wspomnialem o Linzu, a dzisiaj sie pofatygowalem na ich strone:
      www.linzag.at/linzweb/index.php?gmbh=linien
      Maja tam (pod "Projekte") caly material o tym tunelu pod dworcem, razem z
      mapkami.
    • gregry Re: Moje trzy propozycje linii: 01.11.02, 02:19
      Gość portalu: Locutus napisał(a):

      > No właśnie... czego można się spodziewać w najbliższych latach? I kiedy?
      >
      > 1. Szybki tramwaj tunelem pod dworcem i do Dworca Towarowego/Krowodrzy Górki.
      > 2. Torowisko do Os. Lipska przez Most Kotlarski.
      > 3. Tramwaj na Ruczaj.
      >
      > I jak myślicie, jak wtedy będą wyglądały linie tramwajowe - choćby wspomniany
      > szybki tramwaj? Puszczenie 24 przez r. Grzegórzeckie, Mogilskie i tunel pod
      > Dworcem na zadupie to jakieś nieporozumienie - przecież cholernie dużo ludzi
      > wsiada/wysiada pod Bagatelą, czy Pocztą Główną...
      >
      > Komentarze, opinie propozycje - oczekiwane...



      Ktoś pisał o takiej trasie:

      " rozsądną rzeczą byłaby nowa linia ST łącząca Mistrzejowice, os. Oświecenia
      przez ul. Bohomolca, wzdłuż
      Dobrego Pasterza, Lublańską, w osi Radomskiej chyba do Rakowickiej (albo raczej
      przez Beliny-Prażmowskiego do
      przebudowanego Ronda Mogilskiego, zeby móc go jakos włączyć w tunel pod KCK). "


      Ja wymyśliłem sobie swoje i narysowałem je na mapach.
      Żadna z nich nie jest trasą wolną od stawiania estakad i tuneli oraz od
      sprzeciwów sąsiadów ale wszystko da się rozwiązać (celowo nie podaję rozwiązań,
      bo chcę zobaczyć gdzie zobaczycie problemy).

      Są trzy wersje:

      1. si.ae.krakow.pl/~drzymalg/out/v1.zip

      to trasa:
      Bohomolca - przez teren rozrywki gdzie stoi Multikino i Park Wodny - prosto
      przez Bora Komorowskiego - Przez teren Czyżyńskiego Parku Technologicznego -
      Spadochroniarzy - Meissnera - Pilotów - Cefarm - tory kolejowe - Rakowicka

      Zalety trasy:
      Bardzo szybki dostęp z Dworca głównego do Parku Technologicznego (gdzie jak
      dobrze pójdzie ma być centrum wystawowo - kongresowe oraz ma być siedzibą firm
      zajmujących się nowoczesnymi technologiami)
      Bardzo szybki dostęp do obiektów rozrywkowych: Multikino, Park Wodny.
      Szybki dostęp do hipermarketu Geant i Krakchemia.
      Linia krzyżuje się z głównymi szlakami komunikacyjnymi (przesiadkowymi) i ze
      względu na wszystkie wymienione tu powody + to, że będzie przewoziła ludzi z
      Mistrzejowic, czerwonego prądnika, Rakowic, olszy do centrum powinna być
      linią "dopełnioną ludźmi".
      Linia w większej swojej części przebiega neutralnym szlakiem gdzie nie powinno
      wiele spowalniać jej ruchu.
      Dalsze zalety:
      Można wykorzystać sponsoring zainteresowanych usługodawców (geant, krakchemia,
      park wodny, multikino, park technologiczny).
      Przedłużenie "ślepej" linii na Rakowickiej.
      Możliwość włączenia linii pod tunel Dworcowy.
      Możliwość połączenia linii ze studenckim UJ na Pychowicach.
      Możliwość połączenia z Krowodrzą.
      Możliwość połączenia z Podgórzem.




      2. si.ae.krakow.pl/~drzymalg/out/v2.zip

      to trasa:


      Bohomolca, przez teren rozrywki gdzie stoi Multikino i Park Wodny - prosto
      przez Bora Komorowskiego - Przez teren Czyżyńskiego Parku Technologicznego -
      obok muzeum lotnictwa, połączenie z Al JAna PAwła II


      zalety:
      Większa bezkolizyjność niż poprzedniej, Przejazd obok muzeum lotnictwa,
      Pozostałe zalety takie same jak w poprzedniej trasie wykluczywszy jedynie:
      ludzi z rakowic, olszy oraz krakchemie.




      3 si.ae.krakow.pl/~drzymalg/out/vx.zip

      Trzecia trasa to połączenie poprzednich dwóch.
      Daje jeszcze większe możliwości niż poprzednie trasy tworzenia wielkich okręgów
      (pętli), po których poruszałyby się tramwaje.


      Wszystkie z tras mają jeszcze jedną zaletę:
      Porządkują teren, przez który przebiegają.



      Pozdrowienia
      • Gość: marcin ha Re: Moje trzy grosze ;-) IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 01.11.02, 22:26
        gregry napisał:

        > Bohomolca - przez teren rozrywki gdzie stoi Multikino i Park Wodny - prosto
        > przez Bora Komorowskiego - Przez teren Czyżyńskiego Parku Technologicznego -
        > Spadochroniarzy - Meissnera - Pilotów - Cefarm - tory kolejowe - Rakowicka
        > Zalety trasy:
        > Bardzo szybki dostęp z Dworca głównego do Parku Technologicznego (gdzie jak
        > dobrze pójdzie ma być centrum wystawowo - kongresowe oraz ma być siedzibą firm
        > zajmujących się nowoczesnymi technologiami)

        I słusznie. Rzecz w tym, że taki przebieg trasy wyeliminuje ruch samochodowy z ulie Meissnera i Pilotów. W zasadzie
        by mnie to bardzo cieszyło, ale sądzę , że jest to niewykonalne politycznie ;-) Nie bardzo rozumiem, jak chcesz
        wprowadzić tramwaj od Cefarmu do Rakowickiej? Po torach kolejowych? Wzdłuż torów? Jak?

        > Bardzo szybki dostęp do obiektów rozrywkowych: Multikino, Park Wodny.
        > Szybki dostęp do hipermarketu Geant i Krakchemia.

        W ogóle cały obszar Czerwonego Prądnika i Olszy nie jest dostępny komunikacją szynową i to musi się zmienić.
        Wczesniej wspomniałes moją propozycję - ona chyba jest w oficjalnych planach, rezerwach terenu itp. Prowadząc
        tramwaj przez Pilotów wciąż mamy dziurę na obszarze między 29 Listopada a Pilotów i po obu stronach Opolskiej. W
        wersji kiedy jedzie przez Radomską tramwaj by znajdował sie w ogóle poza ruchem ulicznym. Za to na osi Strzelców
        - Meissnera aż się prosi o wahadłowy system autobusów, dowożący ludzi do przystanków węzłowych.

        > Linia krzyżuje się z głównymi szlakami komunikacyjnymi (przesiadkowymi) i ze
        > względu na wszystkie wymienione tu powody + to, że będzie przewoziła ludzi z
        > Mistrzejowic, czerwonego prądnika, Rakowic, olszy do centrum powinna być
        > linią "dopełnioną ludźmi".

        Tak, moim zdaniem to by mogła być linia wręcz przynosząca zyski. Warunek: bardzo dobrze przemyslana lokalizacja
        przystanków i _niewielka_ ich ilosc, co w rezultacie dałoby bezkonkurencyjny czas dojazdu z KCK na Mistrzejowice
        w granicach 12 minut niezależnie od pogody, korków itp. ;-)

        > Można wykorzystać sponsoring zainteresowanych usługodawców (geant, krakchemia,
        > park wodny, multikino, park technologiczny).

        To jest bardzo dobry pomysł. Nie tyle widziałbym tu "sponsoring", co partnerstwo publiczno-prywatne, czyli
        finansowanie linii w częsci ze srodków prywatnych.

        > Przedłużenie "ślepej" linii na Rakowickiej.
        > Możliwość włączenia linii pod tunel Dworcowy.

        Linii w Rakowickiej nie da się włączyć pod tunel dworcowy. Pod skrzyżowaniem Rakowickiej z Lubomirskiego jest
        duży przystanek podziemny (zresztą idiotyczna lokalizacja, 200 metrów od przystanku pod peronami). Linia by
        musiała biec przez przebudowaną ulicę Beliny-Prażmowskiego.

        > Możliwość połączenia linii ze studenckim UJ na Pychowicach.
        > Możliwość połączenia z Krowodrzą.
        > Możliwość połączenia z Podgórzem.

        Możliwosci jest dużo. Ale co z tego wyjdzie... ;-(

        > Bohomolca, przez teren rozrywki gdzie stoi Multikino i Park Wodny - prosto
        > przez Bora Komorowskiego - Przez teren Czyżyńskiego Parku Technologicznego -
        > obok muzeum lotnictwa, połączenie z Al JAna PAwła II

        Z tego, co pamiętam, jest w jakichs planach przebieg tramwaju przez park technologiczny w Czyżynach, ale raczej
        prostopadle do tego przebiegu o którym piszesz. Ten przebieg ma jedną wadę - prowadzi przez obszary o niskiej
        gęstosci zaludnienia, czyli dużo torów a mało klientów. Wariant poprzedni był w stosunku do tego lepszy.

        > Trzecia trasa to połączenie poprzednich dwóch.
        > Daje jeszcze większe możliwości niż poprzednie trasy tworzenia wielkich okręgów
        > (pętli), po których poruszałyby się tramwaje.

        Nie jestem przekonany, że robienie takich "obwodnic" tramwajowych ma sens. Wynika to z zazwyczaj mniejszych
        potoków pasażerskich na tych trasach, a wtedy znacznie rozsądniej jest (czytaj: bardziej ekonomicznie) robić pasy
        autobusowe. Choć z drugiej strony sieć zwiększa niezawodnosc całego układu, kiedy w przypadku awarii można
        tramwaj puscić innym odcinkeim trasy.

        > Wszystkie z tras mają jeszcze jedną zaletę:
        > Porządkują teren, przez który przebiegają.

        W założeniu - jak najbardziej zgoda. W praktyce - np. tramwaj na Kurdwanów na początku Nowosądeckiej od
        Wielickiej do Na Kozłówce tak "uporządkował" teren, że żadnej scieżki rowerowej się tam już nie da zbudować, a i
        układ drogowy taki trochę dziwny jest, z przerzucaniem torowiska z pobocza na srodek ulicy i na odwrót.

        marcin ha
        • Gość: havi Re:Tramwaj na Prądnik czerwony IP: *.wmgalicja.krakow.pl 02.11.02, 01:12
          najbardziej realna do wykonania według mnie wydaje się linia od ul.mogilskiej
          skręcająca w meissnera i prosto pasem zieleni między jezdniami przez rondo
          polsadu do prądnika czerwonego,ulice są w sumie przygotowane do tego, istnieje
          również dodatkowy wiadukt w ul. strzelców.(panowie radni 1 zadanie w tej
          kadencji: Położyć ok.3km torów do prądnika czerwonego)Na razie, potem można
          pomyśleć o mistrzejowicach ewntualnie o górce narodowej puszczając tramwaj
          wiaduktem nad torami kolej. w rejon ul. ks.Meiera-zaczątki nowego wielkiego
          osiedla.
          • gregry Re:Tramwaj na Prądnik czerwony 02.11.02, 01:46
            Gość portalu: havi napisał(a):

            > najbardziej realna do wykonania według mnie wydaje się linia od ul.mogilskiej
            > skręcająca w meissnera i prosto pasem zieleni między jezdniami przez rondo
            > polsadu do prądnika czerwonego,ulice są w sumie przygotowane do tego,
            istnieje
            > również dodatkowy wiadukt w ul. strzelców.(panowie radni 1 zadanie w tej
            > kadencji: Położyć ok.3km torów do prądnika czerwonego)Na razie, potem można
            > pomyśleć o mistrzejowicach ewntualnie o górce narodowej puszczając tramwaj
            > wiaduktem nad torami kolej. w rejon ul. ks.Meiera-zaczątki nowego wielkiego
            > osiedla.

            No, ten ciąg meissnera-młynarska jest całkiem przestronny.
          • Gość: koliber Re:Tramwaj na Prądnik czerwony IP: 149.156.12.* 03.11.02, 16:27
            Po co to tylko wyrzucanie pieniędzy w błoto. Wystarczą autobusy. Tam zaś
            przydałaby się ścieżka rowerowa.
        • gregry Re: Moje trzy grosze ;-) 02.11.02, 01:36
          Gość portalu: marcin ha napisał(a):

          "
          W ogóle cały obszar Czerwonego Prądnika i Olszy nie jest dostępny komunikacją
          szynową i to musi się zmienić.
          Wczesniej wspomniałes moją propozycję - ona chyba jest w oficjalnych planach,
          rezerwach terenu itp. Prowadząc
          tramwaj przez Pilotów wciąż mamy dziurę na obszarze między 29 Listopada a
          Pilotów i po obu stronach Opolskiej. W
          wersji kiedy jedzie przez Radomską tramwaj by znajdował sie w ogóle poza ruchem
          ulicznym. Za to na osi Strzelców
          - Meissnera aż się prosi o wahadłowy system autobusów, dowożący ludzi do
          przystanków węzłowych. "

          "..Radomską..? :)


          Hmm. Długo myślałem nad tym gdzie dało by się przeprowadzić linię w miarę
          bezkolizyjnie z ruchem drogowym i mieszkańcami. Szczerze to zacząłem o tym
          myśleć po Twojej wypowiedzi i ze szczególnym uwzględnieniem tego, że Olsza i
          Czerwony Prądnik nie mają dobrego połączenia szynowego z Krakowem. Pomyślałem
          jedynie o takich trasach, jakie przedstawiłem.
          Parafrazując wymawiane słowa inż. Pleszkowa stojącego na kopcu Wandy,
          spoglądającego na Pleszowsko-Mogilskie pola:
          "Tu można by najlepiej rozplanować hutę"
          powiemy spoglądając na teren olszy i prądnika a może i teren całego Krakowa:
          "Tu można by najlepiej rozplanować metro"
          Bo jakkolwiek by się zabierać do wytyczania tej trasy to wszędzie napotkałby
          się człowiek z dezaprobatą mieszkańców sąsiadujących posesji lub wręcz z
          wywłaszczeniami. I z tego też względu wychodzi za każdym razem pół-metro.
          Jeśli chodzi o Twoją trasę to mam takie zastanowienie, co do tramwajów wzdłuż
          dobrego pasterza: mianowicie:
          Trzeba by tam postawić ludziom z domków jednorodzinnych ekrany (na co się nie
          zgodzą i nie zgodzą się także bez nich :) ) lub przeprowadzić trasę dołem tam
          gdzie obecnie park wodny i multikino wybudowały parkingi (a one nich z nimi
          mykają pod ziemię) dalej byłoby już dobrze, bo są tam blokowiska. Trasa mogłaby
          po drodze odbijać pod cmentarz batowicki gdzie miałaby zajezdnię. Następnie
          pomykałaby do ronda polsadu i tam mogłaby np. wpaść w młynarską i tam dalej
          połączyć się z tą pętlą koło cmentarza rakowickiego.
          Koncepcji może być wiele - ale wszędzie ta przypadkowa zabudowa + wąskie ulice.
          Inż Pleszkow złapałby się za głowę :)


          Pozdrawiam.

          Ps.
          Widziałeś gdzieś (lub masz) może jakieś ciekawe plany projektowanych tras linii
          tramwajowych, ulic, budynków, itd. a także może widziałeś jakieś zdjęcia
          lotnicze kraka? (Kurcze chętnie zobaczyłbym kraka z góry - wtedy łatwiej byłoby
          myśleć nad taką trasą)
          • Gość: marcin ha Re: Moje trzy grosze ;-) IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 01:59
            gregry napisał:

            > Bo jakkolwiek by się zabierać do wytyczania tej trasy to wszędzie napotkałby
            > się człowiek z dezaprobatą mieszkańców sąsiadujących posesji lub wręcz z
            > wywłaszczeniami. I z tego też względu wychodzi za każdym razem pół-metro.

            Z tego, co wiem, na te trase jest rezerwa terenu. Np. w ul. Radomskiej.

            > Jeśli chodzi o Twoją trasę to mam takie zastanowienie, co do tramwajów wzdłuż
            > dobrego pasterza: mianowicie:
            > Trzeba by tam postawić ludziom z domków jednorodzinnych ekrany (na co się nie
            > zgodzą i nie zgodzą się także bez nich :) )

            Na Nowosądeckiej stoją ekrany i jakos problemu nie było. Zresztą tramwaj jest w praktyce zdecydowanie mniej
            uciążliwy, niż samochody (mam na mysli nowoczesne torowisko i tramwaj z wyważonymi kołami) - choć oczywiscie
            mieszkańcy mogą kierować się inną logiką. Moim zdaniem tramwaj jak jedzie to najwyżej lekko syczy ;-) Funkcja ulicy
            Dobrego Pasterza jest niewielka i w zasadzie moża by całą prawie jezdnię przeznaczyć na torowisko, resztę dla
            ruchu lokalnego, a samochody w ruchu przelotowym puscić przez skrzyżowanie z Bora-Komorowskiego.

            > mykają pod ziemię) dalej byłoby już dobrze, bo są tam blokowiska. Trasa mogłaby
            > po drodze odbijać pod cmentarz batowicki gdzie miałaby zajezdnię. Następnie
            > pomykałaby do ronda polsadu i tam mogłaby np. wpaść w młynarską i tam dalej
            > połączyć się z tą pętlą koło cmentarza rakowickiego.

            Weź pod uwagę nachylenie niwelety - tam jest dosc stromo. Poza tym sens takiej trasy sprowadza się do tego, że do
            przystanków powinno docierać piechotą w czasie do 10 minut jak najwięcej ludzi mieszkających, pracujących i
            robiących zakupy, więc nie rozumiem, po co jechać z tramwajem na Batowice, skoro tam zaraz zaczynaja się po
            jednej stronie chaszcze (patrz dyskusja o północnej obwodnicy kolejowej), a najwięcej ludzi mieszka gdzie indziej.

            > Koncepcji może być wiele - ale wszędzie ta przypadkowa zabudowa + wąskie ulice.

            Moim zdaniem ta przypadkowa zabudowa nie jest poważnym problemem, bo w niewielu miejscach dochodzi do
            istotnych kolizji. Gorzej jest z ruchem samochodowym w Olszyny i Pilotów, z tamtejszą sygnalizacją swietlną itp.
            Problemem inżynieryjnym i ekonomicznym jest przejazd pod torami PKP przy Radomskiej czy pod Opolską/Lublańska.

            > Widziałeś gdzieś (lub masz) może jakieś ciekawe plany projektowanych tras linii
            > tramwajowych, ulic, budynków, itd. a także może widziałeś jakieś zdjęcia
            > lotnicze kraka? (Kurcze chętnie zobaczyłbym kraka z góry - wtedy łatwiej byłoby
            > myśleć nad taką trasą)

            www.gorpol.krakow.pl - foty lotnicze, ale musisz poszperac, duzo zdjec Krakowa jest na pewno. Planów tras
            nie mam, bo nie są IMHO robione.

            marcin ha
            • gregry Re: Moje trzy grosze ;-) 02.11.02, 02:18
              Gość portalu: marcin ha napisał(a):

              "
              Weź pod uwagę nachylenie niwelety - tam jest dosc stromo. "

              Miałem tu na myśli, że tramwaj z bohomolca wzdłuż krzesławickiej wjeżdżałby pod
              wiadukt (u góry dobrego pasterza) i 'wylatywał' po drugiej stronie właśnie u
              podnóża skarpy stworzonej przez multikino. Nie wiem tylko jak by się miały do
              tego wszystkiego kabelki, które pozostawałyby w 'zasięgu ręki' lub skoku :)

            • gregry Re: Moje trzy grosze ;-) 02.11.02, 02:19
              aha - i wielkie dzięki za stronkę - już się biorę za wertowanie :)
          • Gość: havi Re:Tramwaj na Prądnik czerwony IP: *.wmgalicja.krakow.pl 02.11.02, 11:03
            gregry napisał:

            > Gość portalu: marcin ha napisał(a):
            >
            > "
            > W ogóle cały obszar Czerwonego Prądnika i Olszy nie jest dostępny
            komunikacją
            > szynową i to musi się zmienić.
            > Wczesniej wspomniałes moją propozycję - ona chyba jest w oficjalnych
            planach,
            > rezerwach terenu itp. Prowadząc
            > tramwaj przez Pilotów wciąż mamy dziurę na obszarze między 29 Listopada a
            > Pilotów i po obu stronach Opolskiej. W
            > wersji kiedy jedzie przez Radomską tramwaj by znajdował sie w ogóle poza
            ruchem
            >
            > ulicznym.
            wiesz co, jest to wywracanie Kraka do góry nogami, gdzie masz tam miejsce na
            tramwaj na wąskich osiedlowych uliczkach gdzie mieszkańcy chcą żyć w spokoju.

            Za to na osi Strzelców
            > - Meissnera aż się prosi o wahadłowy system autobusów, dowożący ludzi do
            > przystanków węzłowych. "
            >
            > "..Radomską..? :)
            nie, pewnie gregry ma na myśli autobus z wieczystej do polsadu
            >
            >
            > Hmm. Długo myślałem nad tym gdzie dało by się przeprowadzić linię w miarę
            > bezkolizyjnie z ruchem drogowym i mieszkańcami. Szczerze to zacząłem o tym
            > myśleć po Twojej wypowiedzi i ze szczególnym uwzględnieniem tego, że Olsza i
            > Czerwony Prądnik nie mają dobrego połączenia szynowego z Krakowem.
            Pomyślałem
            > jedynie o takich trasach, jakie przedstawiłem.
            > Parafrazując wymawiane słowa inż. Pleszkowa stojącego na kopcu Wandy,
            > spoglądającego na Pleszowsko-Mogilskie pola:
            > "Tu można by najlepiej rozplanować hutę"
            > powiemy spoglądając na teren olszy i prądnika a może i teren całego Krakowa:
            > "Tu można by najlepiej rozplanować metro"
            > Bo jakkolwiek by się zabierać do wytyczania tej trasy to wszędzie napotkałby
            > się człowiek z dezaprobatą mieszkańców sąsiadujących posesji lub wręcz z
            > wywłaszczeniami. I z tego też względu wychodzi za każdym razem pół-metro.
            > Jeśli chodzi o Twoją trasę to mam takie zastanowienie, co do tramwajów
            wzdłuż
            > dobrego pasterza: mianowicie:
            > Trzeba by tam postawić ludziom z domków jednorodzinnych ekrany (na co się
            nie
            > zgodzą i nie zgodzą się także bez nich :) ) lub przeprowadzić trasę dołem
            tam
            > gdzie obecnie park wodny i multikino wybudowały parkingi (a one nich z nimi
            > mykają pod ziemię) dalej byłoby już dobrze, bo są tam blokowiska. Trasa
            mogłaby
            >
            > po drodze odbijać pod cmentarz batowicki gdzie miałaby zajezdnię. Następnie
            > pomykałaby do ronda polsadu i tam mogłaby np. wpaść w młynarską i tam dalej
            > połączyć się z tą pętlą koło cmentarza rakowickiego.
            > Koncepcji może być wiele - ale wszędzie ta przypadkowa zabudowa + wąskie
            ulice.
            > Inż Pleszkow złapałby się za głowę :)
            >
            >
            > Pozdrawiam.
            >
            > Ps.
            > Widziałeś gdzieś (lub masz) może jakieś ciekawe plany projektowanych tras
            linii
            >
            > tramwajowych, ulic, budynków, itd. a także może widziałeś jakieś zdjęcia
            > lotnicze kraka? (Kurcze chętnie zobaczyłbym kraka z góry - wtedy łatwiej
            byłoby
            >
            > myśleć nad taką trasą)
            najlepsze rozwiązanie to trasa od mogilskiej do p.cz.ewntualnie można zrobic
            skrzyżowanie na r.polsadu w lublańską a następnie skręt w lewo obok statoilu
            do ul. brogi(w miarę szeroki pas jezdni) ,i wiaduktem nad torami do pętli
            Rakowice.
            ewentualnie lublańską dalej prosto do 29-tej i wlewo wzdłuż niej a potem pod
            wiadukt i razem z nową ul. galicyjską do rakowickiej, albo prosto do
            nowopawiej.
            • Gość: ADAŚ Tramwaj na Prądnik Czerwony IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 11:17
              Tramwaj do Prądnika powinien skierowany być nastepująco.
              Cmentarz Rakowicki - Chrobrego i Łukasiewicza albo Grochowską, następnie bokiem
              Pilotów (przebitka pod nasypem kolejowym), koło Krakchemii, środkowym pasem
              zieleni w ul. Młyńskiej i dalej w stronę Strzelców. Pętla zaraz przy
              dzisiejszej autobusowej.
              Wiem, że dość trudny byłby kawałek od Rakowic do Krakchemii, ale od czego mamy
              dziś specjalistów.
              Na przykład na Chrobrego i Łukasiewicza nie sądzę, aby ludzie sprzeciwiali się
              budowie tramwaju. Poza tym jest tam niewielki ruch samochodowy więc tory w
              ulicy nie byłyby przeszkodą.
              Między ogrodzeniami a ulicą na Pilotów zmieściłby się pas pod tory tramwajowe.
              A przejazd pod wiaduktem kolejowym na Pilotów mógłby być zwężony tak jak na
              wiaduktach do Wzgórz Krzesławickich. Nie wpłynęłoby to na płynność ruchu.
              No i oczywiście puścić na Prądnik 2, 11, 12. W zupełności wystarczy.

              Wariant przez Meisnera też jest dobry i też bym go wybudował razem z moją
              koncepcją przez Łukasiewicza. Tylko, że tamtędy puściłbym tylko "2".
              "12" pokrywałaby się z "4", a "11" z "9". "2" byłaby idealna.
              • Gość: havi Re: Tramwaj na Prądnik Czerwony IP: *.wmgalicja.krakow.pl 02.11.02, 11:29
                Gość portalu: ADAŚ napisał(a):

                > Tramwaj do Prądnika powinien skierowany być nastepująco.
                > Cmentarz Rakowicki - Chrobrego i Łukasiewicza albo Grochowską, następnie
                bokiem
                >
                > Pilotów (przebitka pod nasypem kolejowym), koło Krakchemii, środkowym pasem
                > zieleni w ul. Młyńskiej i dalej w stronę Strzelców. Pętla zaraz przy
                > dzisiejszej autobusowej.
                > Wiem, że dość trudny byłby kawałek od Rakowic do Krakchemii, ale od czego
                mamy
                > dziś specjalistów.
                > Na przykład na Chrobrego i Łukasiewicza nie sądzę, aby ludzie sprzeciwiali
                się
                > budowie tramwaju. Poza tym jest tam niewielki ruch samochodowy więc tory w
                > ulicy nie byłyby przeszkodą.
                > Między ogrodzeniami a ulicą na Pilotów zmieściłby się pas pod tory
                tramwajowe.
                > A przejazd pod wiaduktem kolejowym na Pilotów mógłby być zwężony tak jak na
                > wiaduktach do Wzgórz Krzesławickich. Nie wpłynęłoby to na płynność ruchu.
                > No i oczywiście puścić na Prądnik 2, 11, 12. W zupełności wystarczy.
                >
                > Wariant przez Meisnera też jest dobry i też bym go wybudował razem z moją
                > koncepcją przez Łukasiewicza. Tylko, że tamtędy puściłbym tylko "2".
                > "12" pokrywałaby się z "4", a "11" z "9". "2" byłaby idealna.
                Może być i tak, chociaż połączenia przez opolską wiodą szerokimi arteriami a
                co za tym idzie byłyby szybsze(meissnera- pr.czerw. mogłoby funkcjonować nawet
                jako linia szybkiego tramwaju.
                • Gość: ADAŚ Tramwaj na Prądnik Czerwony IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 11:34
                  Gość portalu: havi napisał(a):

                  > Gość portalu: ADAŚ napisał(a):
                  >
                  > > Tramwaj do Prądnika powinien skierowany być nastepująco.
                  > > Cmentarz Rakowicki - Chrobrego i Łukasiewicza albo Grochowską, następnie
                  > bokiem
                  > >
                  > > Pilotów (przebitka pod nasypem kolejowym), koło Krakchemii, środkowym pase
                  > m
                  > > zieleni w ul. Młyńskiej i dalej w stronę Strzelców. Pętla zaraz przy
                  > > dzisiejszej autobusowej.
                  > > Wiem, że dość trudny byłby kawałek od Rakowic do Krakchemii, ale od czego
                  > mamy
                  > > dziś specjalistów.
                  > > Na przykład na Chrobrego i Łukasiewicza nie sądzę, aby ludzie sprzeciwiali
                  >
                  > się
                  > > budowie tramwaju. Poza tym jest tam niewielki ruch samochodowy więc tory w
                  >
                  > > ulicy nie byłyby przeszkodą.
                  > > Między ogrodzeniami a ulicą na Pilotów zmieściłby się pas pod tory
                  > tramwajowe.
                  > > A przejazd pod wiaduktem kolejowym na Pilotów mógłby być zwężony tak jak n
                  > a
                  > > wiaduktach do Wzgórz Krzesławickich. Nie wpłynęłoby to na płynność ruchu.
                  > > No i oczywiście puścić na Prądnik 2, 11, 12. W zupełności wystarczy.
                  > >
                  > > Wariant przez Meisnera też jest dobry i też bym go wybudował razem z moją
                  > > koncepcją przez Łukasiewicza. Tylko, że tamtędy puściłbym tylko "2".
                  > > "12" pokrywałaby się z "4", a "11" z "9". "2" byłaby idealna.
                  > Może być i tak, chociaż połączenia przez opolską wiodą szerokimi arteriami a
                  > co za tym idzie byłyby szybsze(meissnera- pr.czerw. mogłoby funkcjonować
                  nawet
                  > jako linia szybkiego tramwaju.

                  Zgoda tyle, że przy wjeździe na Lubicz znów nie byłyby szybkie. Wiesz jak to
                  jest, u nas raczej nie będzie rzeczywiście szybkiego trama, no chyba że znów
                  wziąć pod uwagę kryterium, że ma ... szybki.
                  • Gość: Locutus Re: Tramwaj na Prądnik Czerwony IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 02.11.02, 11:47
                    Wiecie co, fajne macie pomysły, chętnie bym zobaczył taki tramwaj od Rakowic do
                    Prądnika, ale znając nasze miasto, a w szczególności skład nowej ekipy
                    rządzącej, to go sobie będę mógł najwyżej zwizualizować przy pomocy wobraźni.
            • Gość: marcin ha Re:Tramwaj na Prądnik czerwony IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 13:45
              Gość portalu: havi napisał(a):

              > wiesz co, jest to wywracanie Kraka do góry nogami, gdzie masz tam miejsce na
              > tramwaj na wąskich osiedlowych uliczkach gdzie mieszkańcy chcą żyć w spokoju.

              Z takim mysleniem, to w Krakowie będziemy mieć III swiat niedługo. Najlepiej puszczać tramwaj przez szczere pola i
              chaszcze, gdzie nikt nie mieszka, nie ma kogo wozić, za to na mapie fajnie wygląda. A kto za to zapłaci?

              Poza tym sprawdź, jak na tej trasie jest z "wąskimi osiedlowymi uliczkami". Pisałem, że tam jest rezerwa terenu - aż
              się zdziwisz, jak to wyglada.

              > najlepsze rozwiązanie to trasa od mogilskiej do p.cz.ewntualnie można zrobic
              > skrzyżowanie na r.polsadu w lublańską a następnie skręt w lewo obok statoilu
              > do ul. brogi(w miarę szeroki pas jezdni) ,i wiaduktem nad torami do pętli
              > Rakowice.
              > ewentualnie lublańską dalej prosto do 29-tej i wlewo wzdłuż niej a potem pod
              > wiadukt i razem z nową ul. galicyjską do rakowickiej, albo prosto do
              > nowopawiej.

              I pewnie jeszcze srodkiem ulicy, miedzy jezdniami, tak jak "od zawsze" w Krakowie tramwaje sie robi?

              Moim zdaniem jest to podstawowa przyczyna problemów transportu zbiorowego w Krakowie.

              Nie mówiąc o tym, że tramwaj w 29 listopada to ... ciekawa koncepcja. Chcesz burzyć domy, czy zabierać jezdnię
              kierowcom? ;-)

              marcin ha
      • joseph.007 Re: Moje trzy propozycje linii: 02.11.02, 12:36
        gregry napisał:

        > Ktoś pisał o takiej trasie:
        >
        > " rozsądną rzeczą byłaby nowa linia ST łącząca Mistrzejowice, os. Oświecenia
        > przez ul. Bohomolca, wzdłuż
        > Dobrego Pasterza, Lublańską, w osi Radomskiej chyba do Rakowickiej (albo
        raczej
        >
        > przez Beliny-Prażmowskiego do
        > przebudowanego Ronda Mogilskiego, zeby móc go jakos włączyć w tunel pod
        KCK). "

        Bardzo podobna trasa istniała w planach rozbudowy sieci tramwajowej z końca lat
        siedemdziesątych, z tą różnicą, że nie przez Bohomolca a wzdłuż planowanej ul.
        Reduta - to właśnie po tych zamiarach pamiątką są owe "mostki" na ul.
        Strzelców. Co ciekawe, trasa miała prowadzić właśnie do Ronda Mogilskiego
        wzdłuż poszerzonej ul. Beliny-Prażmowskiego (ówcześnie Marchlewskiego),
        środkowym pasem, po wycięciu drzewek :-(
        Na ul. Rakowickiej zastanawiano się nad stopniową likwidacją tramwaju w
        perspektywie.


        > Ja wymyśliłem sobie swoje i narysowałem je na mapach.
        > Żadna z nich nie jest trasą wolną od stawiania estakad i tuneli oraz od
        > sprzeciwów sąsiadów ale wszystko da się rozwiązać (celowo nie podaję
        rozwiązań,
        >
        > bo chcę zobaczyć gdzie zobaczycie problemy).

        Pomysły ciekawe, choć miejscami troche zdezaktualizowane. Np. Twoje trasy
        przechodzą przez obszar budowanego właśnie parku-lapidarium lotniczego, przez
        nowe osiedle przy ul. Fiołkowej, czy śladem nie istniejącej już bocznicy
        kolejowej do "Krakchemii". Dodam, że od lat sześćdziesiątych istniała koncepcja
        szybkiego tramwaju W-Z. Według planu z 1964 r. miała ona biec następująco:

        - od pętli na skrzyżowaniu ul. Igołomskiej z "dużą" obwodnicą kolejową, wzdłuż
        ul. Igołomskiej, czyli istniejących i planowanych terenów przemysłowych, aż do
        Centrum Administracyjnego HiL (czyli HTS);
        - wzdłuż Al. Lenina (obecnie Solidarności) aż do os. Szklane Domy;
        - następnie, już jako tramwaj częściowo bezkolizyjny, wzdłuż al. Przyjaźni,
        przez tereny zielone pomiędzy os. Handlowym i Spółdzielczym, z przekroczeniem
        ul. Bieńczyckiej pomiędzy budynkami szkół;
        - po pasie startowym lotniska (zresztą dopiero co wówczas zamkniętego), aż do
        skrzyżowania z będącą dopiero w planach ul. Stelli-Sawickiego;
        - następnie po południowej strefie terenów wojskowych, wzdłuż ulic Fiołkowej,
        Chałupnika i Farmaceutów (z przekroczeniem linii kolejowej pod spodem);
        - stamtąd w jakiś tajemniczy sposób do ul. Brodowicza (konieczne by były chyba
        spore wyburzenia) i nią do zupełnie przebudowanego obszaru przu AE (miało tam
        m.in. powstać zupełnie nowe centrum miasta);
        - dalej wzdłuż ul. Modrzewskiego (obecnie Lubomirskiego), a później wiaduktem
        (!) nad torami i dalej planowaną wówczas trasą W-Z przebijającą się przez
        kamienice. Jej przebieg można sobie w przybliżeniu odtworzyć rysując linię
        prostą od kamienić przy ul. Warszawskiej (na północ od kościoła Św. Floriana),
        przez Kleparz, wzdłuż ul. Biskupiej, przez ogrody Klasztorne i likwidowane
        budynki przy ul. Rajskiej i Czarnowiejskiej;
        - wzdłuż ul. Czarnowiejskiej i Nawojki do DS "Piast";
        - następnie wzdłuż ul. Piastowskiej, Głowackiego, Weissa i dalej na północ, aż
        do Toń, gdzie planowano budowę nowych, wielkich osiedli.

        Historia dawno już oczywiście spuściła wodę za tym planem, a trasę wielokrotnie
        skracano i modyfikowana (jescze np. w latach osiemdziesiątych myślano o trasie
        przez śródmieście, tyle że w tunelu, czego pamiątką jest obecny tunel o niezbyt
        mądrym przebiegu w stosunku do obecnych planów). Jeszcze obecnie, po ostatnich
        ważnych modyfikacjach planu zagospodarowania przestrzennego (w 1994 r.), pod
        linię szybkiego tramwaju jest teoretycznie zarezerwowany pas terenu od Ronda
        Kocmyrzowskiego, na południe od os. Niepodległości, następnie jak wyżej aż do
        ul. Farmaceutów, skąd na południe wzdłuż ul. Supniewskiego i Rymarskiej, aż do
        ul. Mogilskiej. Mówię "teoretycznie", bo w ostatnich latach w tym pasie
        budowało się w najlepsze rozmaite rzeczy, więc to już też najwyraźniej de facto
        nieaktualne.

        A według mnie linię szybkiego tramwaju powinno przeprowadzić się prościej, tam
        gdzie są największe potoki pasażerskie - a gdzie są, łatwo się zorientować
        zrobiwszy kilka kursów liniaMI 501 i 502 w godzinach szczytu. Proponuję
        następującą trasę:

        - od "zakrętu" przy DH "Wanda", wzdłuż Andersa, Bora-Komorowskiego i
        Lublańskiej;
        - na południe wzdłuż ul. Radomskiej, wiaduktem nad torami;
        - stamtąd rozgałęzienie: na południe do pętli przy ul. Rakowickiej i na zachód
        do Al. 29 Listopada i Kamienną do obecnej pętli.

        Linia pomocnicza mogłaby biec z Mistrzejowic wzdłuż ul. Zawieyskiego, Reduta i
        Strzelców, po czym włączać się do "mojej" k. Ronda Polsadu.

        Pzdr wszystkich
        • Gość: marcin ha Re: Moje trzy propozycje linii: IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 14:06
          joseph.007 napisał:

          > siedemdziesątych, z tą różnicą, że nie przez Bohomolca a wzdłuż planowanej ul.
          > Reduta - to właśnie po tych zamiarach pamiątką są owe "mostki" na ul.
          > Strzelców. Co ciekawe, trasa miała prowadzić właśnie do Ronda Mogilskiego

          Strzelców jest bardzo stroma, a przy tym na końcu przy skrzyżowaniu z Powstańców są juz tylko chaszcze. Moim
          zdaniem prowadzenie tam tramwaju mija się z celem - to powinna być trasa "feeder bus", autobusów dowożących
          ludzi do przystanku węzłowego, który powinien znajdować sie w centrum obszaru dostępnego pieszo w izochronie
          10 minut o maksymalnej liczbie mieszkańców, akwaparku, centrum handlowego itp.

          > wzdłuż poszerzonej ul. Beliny-Prażmowskiego (ówcześnie Marchlewskiego),
          > środkowym pasem, po wycięciu drzewek :-(
          > Na ul. Rakowickiej zastanawiano się nad stopniową likwidacją tramwaju w
          > perspektywie.

          Moim zdaniem tak powinno się zdarzyć. Ze względu na niezbyt przemyslany projekt tunelu tramwajowego pod
          Lubomirskiego i KCK podłączenie tego tramwaju musi ominąć Rakowicką i biec przez Beliny-Prażmowskiego. A na
          Rakowicką szkoda po prostu taboru, który mozna znacznie efektywniej wykorzystać do obsługi tras z
          nieporównywalnie wiekszymi potokami pasażerskimi.

          > Historia dawno już oczywiście spuściła wodę za tym planem, a trasę wielokrotnie
          > skracano i modyfikowana (jescze np. w latach osiemdziesiątych myślano o trasie
          > przez śródmieście, tyle że w tunelu, czego pamiątką jest obecny tunel o niezbyt
          > mądrym przebiegu w stosunku do obecnych planów).

          No tak, to jest moim zdaniem krakowski strategiczny problem tramwajowy nr 1.

          >Jeszcze obecnie, po ostatnich
          > ważnych modyfikacjach planu zagospodarowania przestrzennego (w 1994 r.), pod
          > linię szybkiego tramwaju jest teoretycznie zarezerwowany pas terenu od Ronda
          > Kocmyrzowskiego, na południe od os. Niepodległości, następnie jak wyżej aż do
          > ul. Farmaceutów, skąd na południe wzdłuż ul. Supniewskiego i Rymarskiej, aż do
          > ul. Mogilskiej. Mówię "teoretycznie", bo w ostatnich latach w tym pasie
          > budowało się w najlepsze rozmaite rzeczy, więc to już też najwyraźniej de facto
          > nieaktualne.

          Bez sensu - linia skutecznie omija wszystkie ważne skupiska mieszkancow i kluczy przez chaszcze.

          > A według mnie linię szybkiego tramwaju powinno przeprowadzić się prościej, tam
          > gdzie są największe potoki pasażerskie - a gdzie są, łatwo się zorientować
          > zrobiwszy kilka kursów liniaMI 501 i 502 w godzinach szczytu. Proponuję
          > następującą trasę:
          > - od "zakrętu" przy DH "Wanda", wzdłuż Andersa, Bora-Komorowskiego i
          > Lublańskiej;
          > - na południe wzdłuż ul. Radomskiej, wiaduktem nad torami;

          Generalnie zgoda, ale zwróć uwagę, że taki przebieg omija os. Oswiecenia i Mistrzejowice, które są terenami
          rozwojowymi i budowlanymi. Z drugiej strony po stronie południowej Bora-Komorowskiego należy spodziewać się
          silnego rozwoju usługowego i pomysł na linie tramwajowa nie jest w tym miejscu zły. Co do wiaduktu nad torami przy
          Radomskiej - moim zdaniem ze względu na różnice poziomu lepszy jest tunel, nie wiadukt (mniejsza różnica poziomów
          do pokonania).

          > - stamtąd rozgałęzienie: na południe do pętli przy ul. Rakowickiej i na zachód
          > do Al. 29 Listopada i Kamienną do obecnej pętli.

          Dojazd do Kamiennej wydaje mi się niemal niemożliwy - trzeba by sporo burzyć. A przez Rondo Mogilskie i KCK też się
          dałoby dojechać.

          > Linia pomocnicza mogłaby biec z Mistrzejowic wzdłuż ul. Zawieyskiego, Reduta i
          > Strzelców, po czym włączać się do "mojej" k. Ronda Polsadu.

          A nie ma tam jakichs makabrycznych nachyleń i stromizn? To podwyższa znacznie koszty eksploatacyjne albo
          wymaga budowy wiaduktów.

          marcin ha
        • Gość: marcin ha Re: Moje trzy propozycje linii: IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 14:07
          joseph.007 napisał:

          > siedemdziesątych, z tą różnicą, że nie przez Bohomolca a wzdłuż planowanej ul.
          > Reduta - to właśnie po tych zamiarach pamiątką są owe "mostki" na ul.
          > Strzelców. Co ciekawe, trasa miała prowadzić właśnie do Ronda Mogilskiego

          Strzelców jest bardzo stroma, a przy tym na końcu przy skrzyżowaniu z Powstańców są juz tylko chaszcze. Moim
          zdaniem prowadzenie tam tramwaju mija się z celem - to powinna być trasa "feeder bus", autobusów dowożących
          ludzi do przystanku węzłowego, który powinien znajdować sie w centrum obszaru dostępnego pieszo w izochronie
          10 minut o maksymalnej liczbie mieszkańców, akwaparku, centrum handlowego itp.

          > wzdłuż poszerzonej ul. Beliny-Prażmowskiego (ówcześnie Marchlewskiego),
          > środkowym pasem, po wycięciu drzewek :-(
          > Na ul. Rakowickiej zastanawiano się nad stopniową likwidacją tramwaju w
          > perspektywie.

          Moim zdaniem tak powinno się zdarzyć. Ze względu na niezbyt przemyslany projekt tunelu tramwajowego pod
          Lubomirskiego i KCK podłączenie tego tramwaju musi ominąć Rakowicką i biec przez Beliny-Prażmowskiego. A na
          Rakowicką szkoda po prostu taboru, który mozna znacznie efektywniej wykorzystać do obsługi tras z
          nieporównywalnie wiekszymi potokami pasażerskimi.

          > Historia dawno już oczywiście spuściła wodę za tym planem, a trasę wielokrotnie
          > skracano i modyfikowana (jescze np. w latach osiemdziesiątych myślano o trasie
          > przez śródmieście, tyle że w tunelu, czego pamiątką jest obecny tunel o niezbyt
          > mądrym przebiegu w stosunku do obecnych planów).

          No tak, to jest moim zdaniem krakowski strategiczny problem tramwajowy nr 1.

          >Jeszcze obecnie, po ostatnich
          > ważnych modyfikacjach planu zagospodarowania przestrzennego (w 1994 r.), pod
          > linię szybkiego tramwaju jest teoretycznie zarezerwowany pas terenu od Ronda
          > Kocmyrzowskiego, na południe od os. Niepodległości, następnie jak wyżej aż do
          > ul. Farmaceutów, skąd na południe wzdłuż ul. Supniewskiego i Rymarskiej, aż do
          > ul. Mogilskiej. Mówię "teoretycznie", bo w ostatnich latach w tym pasie
          > budowało się w najlepsze rozmaite rzeczy, więc to już też najwyraźniej de facto
          > nieaktualne.

          Bez sensu - linia skutecznie omija wszystkie ważne skupiska mieszkancow i kluczy przez chaszcze.

          > A według mnie linię szybkiego tramwaju powinno przeprowadzić się prościej, tam
          > gdzie są największe potoki pasażerskie - a gdzie są, łatwo się zorientować
          > zrobiwszy kilka kursów liniaMI 501 i 502 w godzinach szczytu. Proponuję
          > następującą trasę:
          > - od "zakrętu" przy DH "Wanda", wzdłuż Andersa, Bora-Komorowskiego i
          > Lublańskiej;
          > - na południe wzdłuż ul. Radomskiej, wiaduktem nad torami;

          Generalnie zgoda, ale zwróć uwagę, że taki przebieg omija os. Oswiecenia i Mistrzejowice, które są terenami
          rozwojowymi i budowlanymi. Z drugiej strony po stronie południowej Bora-Komorowskiego należy spodziewać się
          silnego rozwoju usługowego i pomysł na linie tramwajowa nie jest w tym miejscu zły. Co do wiaduktu nad torami przy
          Radomskiej - moim zdaniem ze względu na różnice poziomu lepszy jest tunel, nie wiadukt (mniejsza różnica poziomów
          do pokonania).

          > - stamtąd rozgałęzienie: na południe do pętli przy ul. Rakowickiej i na zachód
          > do Al. 29 Listopada i Kamienną do obecnej pętli.

          Dojazd do Kamiennej wydaje mi się niemal niemożliwy - trzeba by sporo burzyć. A przez Rondo Mogilskie i KCK też się
          dałoby dojechać.

          > Linia pomocnicza mogłaby biec z Mistrzejowic wzdłuż ul. Zawieyskiego, Reduta i
          > Strzelców, po czym włączać się do "mojej" k. Ronda Polsadu.

          A nie ma tam jakichs makabrycznych nachyleń i stromizn? To podwyższa znacznie koszty eksploatacyjne albo
          wymaga budowy wiaduktów.

          marcin ha
        • Gość: marcin ha Re: Moje trzy propozycje linii: IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 14:09
          joseph.007 napisał:

          > siedemdziesątych, z tą różnicą, że nie przez Bohomolca a wzdłuż planowanej ul.
          > Reduta - to właśnie po tych zamiarach pamiątką są owe "mostki" na ul.
          > Strzelców. Co ciekawe, trasa miała prowadzić właśnie do Ronda Mogilskiego

          Strzelców jest bardzo stroma, a przy tym na końcu przy skrzyżowaniu z Powstańców są juz tylko chaszcze. Moim
          zdaniem prowadzenie tam tramwaju mija się z celem - to powinna być trasa "feeder bus", autobusów dowożących
          ludzi do przystanku węzłowego, który powinien znajdować sie w centrum obszaru dostępnego pieszo w izochronie
          10 minut o maksymalnej liczbie mieszkańców, akwaparku, centrum handlowego itp.

          > wzdłuż poszerzonej ul. Beliny-Prażmowskiego (ówcześnie Marchlewskiego),
          > środkowym pasem, po wycięciu drzewek :-(
          > Na ul. Rakowickiej zastanawiano się nad stopniową likwidacją tramwaju w
          > perspektywie.

          Moim zdaniem tak powinno się zdarzyć. Ze względu na niezbyt przemyslany projekt tunelu tramwajowego pod
          Lubomirskiego i KCK podłączenie tego tramwaju musi ominąć Rakowicką i biec przez Beliny-Prażmowskiego. A na
          Rakowicką szkoda po prostu taboru, który mozna znacznie efektywniej wykorzystać do obsługi tras z
          nieporównywalnie wiekszymi potokami pasażerskimi.

          > Historia dawno już oczywiście spuściła wodę za tym planem, a trasę wielokrotnie
          > skracano i modyfikowana (jescze np. w latach osiemdziesiątych myślano o trasie
          > przez śródmieście, tyle że w tunelu, czego pamiątką jest obecny tunel o niezbyt
          > mądrym przebiegu w stosunku do obecnych planów).

          No tak, to jest moim zdaniem krakowski strategiczny problem tramwajowy nr 1.

          >Jeszcze obecnie, po ostatnich
          > ważnych modyfikacjach planu zagospodarowania przestrzennego (w 1994 r.), pod
          > linię szybkiego tramwaju jest teoretycznie zarezerwowany pas terenu od Ronda
          > Kocmyrzowskiego, na południe od os. Niepodległości, następnie jak wyżej aż do
          > ul. Farmaceutów, skąd na południe wzdłuż ul. Supniewskiego i Rymarskiej, aż do
          > ul. Mogilskiej. Mówię "teoretycznie", bo w ostatnich latach w tym pasie
          > budowało się w najlepsze rozmaite rzeczy, więc to już też najwyraźniej de facto
          > nieaktualne.

          Bez sensu - linia skutecznie omija wszystkie ważne skupiska mieszkancow i kluczy przez chaszcze.

          > A według mnie linię szybkiego tramwaju powinno przeprowadzić się prościej, tam
          > gdzie są największe potoki pasażerskie - a gdzie są, łatwo się zorientować
          > zrobiwszy kilka kursów liniaMI 501 i 502 w godzinach szczytu. Proponuję
          > następującą trasę:
          > - od "zakrętu" przy DH "Wanda", wzdłuż Andersa, Bora-Komorowskiego i
          > Lublańskiej;
          > - na południe wzdłuż ul. Radomskiej, wiaduktem nad torami;

          Generalnie zgoda, ale zwróć uwagę, że taki przebieg omija os. Oswiecenia i Mistrzejowice, które są terenami
          rozwojowymi i budowlanymi. Z drugiej strony po stronie południowej Bora-Komorowskiego należy spodziewać się
          silnego rozwoju usługowego i pomysł na linie tramwajowa nie jest w tym miejscu zły. Co do wiaduktu nad torami przy
          Radomskiej - moim zdaniem ze względu na różnice poziomu lepszy jest tunel, nie wiadukt (mniejsza różnica poziomów
          do pokonania).

          > - stamtąd rozgałęzienie: na południe do pętli przy ul. Rakowickiej i na zachód
          > do Al. 29 Listopada i Kamienną do obecnej pętli.

          Dojazd do Kamiennej wydaje mi się niemal niemożliwy - trzeba by sporo burzyć. A przez Rondo Mogilskie i KCK też się
          dałoby dojechać.

          > Linia pomocnicza mogłaby biec z Mistrzejowic wzdłuż ul. Zawieyskiego, Reduta i
          > Strzelców, po czym włączać się do "mojej" k. Ronda Polsadu.

          A nie ma tam jakichs makabrycznych nachyleń i stromizn? To podwyższa znacznie koszty eksploatacyjne albo
          wymaga budowy wiaduktów.

          marcin ha
        • Gość: marcin ha Re: Moje trzy propozycje linii: IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 14:50
          joseph.007 napisał:

          > siedemdziesątych, z tą różnicą, że nie przez Bohomolca a wzdłuż planowanej ul.
          > Reduta - to właśnie po tych zamiarach pamiątką są owe "mostki" na ul.
          > Strzelców. Co ciekawe, trasa miała prowadzić właśnie do Ronda Mogilskiego

          Strzelców jest bardzo stroma, a przy tym na końcu przy skrzyżowaniu z Powstańców są juz tylko chaszcze. Moim
          zdaniem prowadzenie tam tramwaju mija się z celem - to powinna być trasa "feeder bus", autobusów dowożących
          ludzi do przystanku węzłowego, który powinien znajdować sie w centrum obszaru dostępnego pieszo w izochronie
          10 minut o maksymalnej liczbie mieszkańców, akwaparku, centrum handlowego itp.

          > wzdłuż poszerzonej ul. Beliny-Prażmowskiego (ówcześnie Marchlewskiego),
          > środkowym pasem, po wycięciu drzewek :-(
          > Na ul. Rakowickiej zastanawiano się nad stopniową likwidacją tramwaju w
          > perspektywie.

          Moim zdaniem tak powinno się zdarzyć. Ze względu na niezbyt przemyslany projekt tunelu tramwajowego pod
          Lubomirskiego i KCK podłączenie tego tramwaju musi ominąć Rakowicką i biec przez Beliny-Prażmowskiego. A na
          Rakowicką szkoda po prostu taboru, który mozna znacznie efektywniej wykorzystać do obsługi tras z
          nieporównywalnie wiekszymi potokami pasażerskimi.

          > Historia dawno już oczywiście spuściła wodę za tym planem, a trasę wielokrotnie
          > skracano i modyfikowana (jescze np. w latach osiemdziesiątych myślano o trasie
          > przez śródmieście, tyle że w tunelu, czego pamiątką jest obecny tunel o niezbyt
          > mądrym przebiegu w stosunku do obecnych planów).

          No tak, to jest moim zdaniem krakowski strategiczny problem tramwajowy nr 1.

          >Jeszcze obecnie, po ostatnich
          > ważnych modyfikacjach planu zagospodarowania przestrzennego (w 1994 r.), pod
          > linię szybkiego tramwaju jest teoretycznie zarezerwowany pas terenu od Ronda
          > Kocmyrzowskiego, na południe od os. Niepodległości, następnie jak wyżej aż do
          > ul. Farmaceutów, skąd na południe wzdłuż ul. Supniewskiego i Rymarskiej, aż do
          > ul. Mogilskiej. Mówię "teoretycznie", bo w ostatnich latach w tym pasie
          > budowało się w najlepsze rozmaite rzeczy, więc to już też najwyraźniej de facto
          > nieaktualne.

          Bez sensu - linia skutecznie omija wszystkie ważne skupiska mieszkancow i kluczy przez chaszcze.

          > A według mnie linię szybkiego tramwaju powinno przeprowadzić się prościej, tam
          > gdzie są największe potoki pasażerskie - a gdzie są, łatwo się zorientować
          > zrobiwszy kilka kursów liniaMI 501 i 502 w godzinach szczytu. Proponuję
          > następującą trasę:
          > - od "zakrętu" przy DH "Wanda", wzdłuż Andersa, Bora-Komorowskiego i
          > Lublańskiej;
          > - na południe wzdłuż ul. Radomskiej, wiaduktem nad torami;

          Generalnie zgoda, ale zwróć uwagę, że taki przebieg omija os. Oswiecenia i Mistrzejowice, które są terenami
          rozwojowymi i budowlanymi. Z drugiej strony po stronie południowej Bora-Komorowskiego należy spodziewać się
          silnego rozwoju usługowego i pomysł na linie tramwajowa nie jest w tym miejscu zły. Co do wiaduktu nad torami przy
          Radomskiej - moim zdaniem ze względu na różnice poziomu lepszy jest tunel, nie wiadukt (mniejsza różnica poziomów
          do pokonania).

          > - stamtąd rozgałęzienie: na południe do pętli przy ul. Rakowickiej i na zachód
          > do Al. 29 Listopada i Kamienną do obecnej pętli.

          Dojazd do Kamiennej wydaje mi się niemal niemożliwy - trzeba by sporo burzyć. A przez Rondo Mogilskie i KCK też się
          dałoby dojechać.

          > Linia pomocnicza mogłaby biec z Mistrzejowic wzdłuż ul. Zawieyskiego, Reduta i
          > Strzelców, po czym włączać się do "mojej" k. Ronda Polsadu.

          A nie ma tam jakichs makabrycznych nachyleń i stromizn? To podwyższa znacznie koszty eksploatacyjne albo
          wymaga budowy wiaduktów.

          marcin ha
      • gregry Jeszcze jedna próba: 02.11.02, 18:35
        Biorąc pod uwagę niektóre dobre rozwiązania naszych współrozmówców narysowałem
        coś takiego:

        Wersja a:

        si.ae.krakow.pl/~drzymalg/out/va.jpg


        Wersja b (moim zdaniem zdecydowanie lepsza):

        si.ae.krakow.pl/~drzymalg/out/vb.jpg


        Wersja bx (połączenie w wielką sieć):

        si.ae.krakow.pl/~drzymalg/out/vbx.jpg



        I jeszcze taka propozycja dla MPK:
        Bilety tranzytowe - 20% droższe od normalnych a zakupienie jednego pozwala na
        podróżowanie całą komunikacją miejską aż do znudzenia :)
        Warunek:
        Po 'skasowaniu' biletu w pierwszym autobusie-tramwaju, na którym mielibyśmy
        wszelkie potrzebne dane o miejscu i linii, (czyli więcej danych niz. na obecnym
        bilecie), moglibyśmy wysiąść w dowolnym miejscu przesiadkowym i na ten sam
        bilet jechać dalej. Aby jednak z tego skorzystać musielibyśmy ponownie skasować
        bilet przy wysiadaniu i na nim zostałaby znowu wybita data i godzina a także
        miejsce i linia. Od tej pory mięlibyśmy określony czas (np. max 5-15 minut),
        aby wsiąść na tym miejscu przesiadkowym (w obrębie np. całego skrzyżowania) do
        następnego autobusu-tramwaju. Itd. itd. :)
        Sądzę, że straty komunikacji miejskiej byłyby mniejsze niz. sądzą gdyż właśnie
        wielu ludzi obecnie woli gdzieś pojechać samochodem - ze względu na drogie
        przesiadki. Więc ludzie zaczęli by masowo korzystać z komunikacji.
        (jeśli ktoś chciałby się pobawić to mógłby tak jeździć cały dzień autobusami i
        tramwajami po całym mieście :) - [atrakcja dla turystów] - a jeśli zatrzymałby
        się gdzieś dłużej niż na to pozwala czas na przesiadkę to musiałby skasować
        nowy bilet :) )
        Jest tutaj parę problemów do rozwiązania.

        Itd. itd. - w obecnej dobie informatyzacji można by tak dopracować ten pomyśl
        ze mięlibyśmy najmniej zanieczyszczone spalinami miasto ze względu na tania
        komunikacje a zarazem mięlibyśmy najbardziej nowoczesny system przesiadkowo-
        tranzytowy.



        Bywajcie zdrowi.
      • gregry Jeszcze jedna próba: 02.11.02, 18:36
        Biorąc pod uwagę niektóre dobre rozwiązania naszych współrozmówców narysowałem
        coś takiego:

        Wersja a:

        si.ae.krakow.pl/~drzymalg/out/va.jpg


        Wersja b (moim zdaniem zdecydowanie lepsza):

        si.ae.krakow.pl/~drzymalg/out/vb.jpg


        Wersja bx (połączenie w wielką sieć):

        si.ae.krakow.pl/~drzymalg/out/vbx.jpg



        I jeszcze taka propozycja dla MPK:
        Bilety tranzytowe - 20% droższe od normalnych a zakupienie jednego pozwala na
        podróżowanie całą komunikacją miejską aż do znudzenia :)
        Warunek:
        Po 'skasowaniu' biletu w pierwszym autobusie-tramwaju, na którym mielibyśmy
        wszelkie potrzebne dane o miejscu i linii, (czyli więcej danych niz. na obecnym
        bilecie), moglibyśmy wysiąść w dowolnym miejscu przesiadkowym i na ten sam
        bilet jechać dalej. Aby jednak z tego skorzystać musielibyśmy ponownie skasować
        bilet przy wysiadaniu i na nim zostałaby znowu wybita data i godzina a także
        miejsce i linia. Od tej pory mięlibyśmy określony czas (np. max 5-15 minut),
        aby wsiąść na tym miejscu przesiadkowym (w obrębie np. całego skrzyżowania) do
        następnego autobusu-tramwaju. Itd. itd. :)
        Sądzę, że straty komunikacji miejskiej byłyby mniejsze niz. sądzą gdyż właśnie
        wielu ludzi obecnie woli gdzieś pojechać samochodem - ze względu na drogie
        przesiadki. Więc ludzie zaczęli by masowo korzystać z komunikacji.
        (jeśli ktoś chciałby się pobawić to mógłby tak jeździć cały dzień autobusami i
        tramwajami po całym mieście :) - [atrakcja dla turystów] - a jeśli zatrzymałby
        się gdzieś dłużej niż na to pozwala czas na przesiadkę to musiałby skasować
        nowy bilet :) )
        Jest tutaj parę problemów do rozwiązania.

        Itd. itd. - w obecnej dobie informatyzacji można by tak dopracować ten pomyśl
        ze mięlibyśmy najmniej zanieczyszczone spalinami miasto ze względu na tania
        komunikacje a zarazem mięlibyśmy najbardziej nowoczesny system przesiadkowo-
        tranzytowy.



        Bywajcie zdrowi.
        • kuba203 Re: Jeszcze jedna próba: 02.11.02, 18:56
          gregry napisał:

          > I jeszcze taka propozycja dla MPK:
          > Bilety tranzytowe - 20% droższe od normalnych a zakupienie jednego pozwala na
          > podróżowanie całą komunikacją miejską aż do znudzenia :)

          Przecież są czasowe i dzienne, takie znowu drogie nie są, cena biletu dziennego
          to równowartość ceny 4 biletów jednorazowych (+20gr)...

          > Warunek:
          > Po 'skasowaniu' biletu w pierwszym autobusie-tramwaju, na którym mielibyśmy
          > wszelkie potrzebne dane o miejscu i linii, (czyli więcej danych niz. na
          obecnym
          >
          > bilecie), moglibyśmy wysiąść w dowolnym miejscu przesiadkowym i na ten sam
          > bilet jechać dalej. Aby jednak z tego skorzystać musielibyśmy ponownie
          skasować
          >
          > bilet przy wysiadaniu i na nim zostałaby znowu wybita data i godzina a także
          > miejsce i linia. Od tej pory mięlibyśmy określony czas (np. max 5-15 minut),
          > aby wsiąść na tym miejscu przesiadkowym (w obrębie np. całego skrzyżowania)
          do
          > następnego autobusu-tramwaju. Itd. itd. :)

          Ale jak sobie wyobrażasz kasowanie jednego biletu kilkanaście razy? Przecież
          byłby zupełnie nieczytelny! Chyba, żeby jakieś karnety z odrywanymi kuponami
          zrobić, ale koszty (przde wszyskim cały system komputerowy, który musiałby to
          obsługiwać) byłyby niewspółmiernie wysokie w stosunku do ewentualnych zysków...

          Lepszy jest pomysł stosowany w Niemczech, gdzie bilet jednorazowy upoważnia do
          nieograniczonej ilości przesiadek, pod warunkiem, że jedzie się cały czas w
          jednym kierunku (cyfrę kierunku - 1 lub 2 - wybija kasownik (jak u nas w
          NGT6)). Jednak jak sądzę system ten nie jest nieomylny, więc najlepsza jest
          taryfa czasowa, a cóż innego jest u nas? Nawet nasz system jest lepszy, niż
          klasyczna taryfa czasowa, bo wtedy zawsze trzeba sprawdzić na rozkładzie ile
          trwa podróż do wybranego przystanku, co w przypadku przesiadki jest oczywiście
          niemożliwe, i wtedy trzeba ryzykować i zgadywać. Jak wiesz, że musisz się
          przesiąść, to kasujesz bilet godzinny i jedziesz (wadą tego rozwiązania jest
          to, że pasażer ponosi koszt niezawinionych przez siebie opóźnień), w godzinie
          zwykle się zmieścisz, a jak jedziesz bezpośrednio, to kasujesz bilet
          jednorazowy, tańszy. Proste, więc po co to komplikować? :)))
        • kuba203 Re: Jeszcze jedna próba: 02.11.02, 18:57
          gregry napisał:

          > I jeszcze taka propozycja dla MPK:
          > Bilety tranzytowe - 20% droższe od normalnych a zakupienie jednego pozwala na
          > podróżowanie całą komunikacją miejską aż do znudzenia :)

          Przecież są czasowe i dzienne, takie znowu drogie nie są, cena biletu dziennego
          to równowartość ceny 4 biletów jednorazowych (+20gr)...

          > Warunek:
          > Po 'skasowaniu' biletu w pierwszym autobusie-tramwaju, na którym mielibyśmy
          > wszelkie potrzebne dane o miejscu i linii, (czyli więcej danych niz. na
          obecnym
          >
          > bilecie), moglibyśmy wysiąść w dowolnym miejscu przesiadkowym i na ten sam
          > bilet jechać dalej. Aby jednak z tego skorzystać musielibyśmy ponownie
          skasować
          >
          > bilet przy wysiadaniu i na nim zostałaby znowu wybita data i godzina a także
          > miejsce i linia. Od tej pory mięlibyśmy określony czas (np. max 5-15 minut),
          > aby wsiąść na tym miejscu przesiadkowym (w obrębie np. całego skrzyżowania)
          do
          > następnego autobusu-tramwaju. Itd. itd. :)

          Ale jak sobie wyobrażasz kasowanie jednego biletu kilkanaście razy? Przecież
          byłby zupełnie nieczytelny! Chyba, żeby jakieś karnety z odrywanymi kuponami
          zrobić, ale koszty (przde wszyskim cały system komputerowy, który musiałby to
          obsługiwać) byłyby niewspółmiernie wysokie w stosunku do ewentualnych zysków...

          Lepszy jest pomysł stosowany w Niemczech, gdzie bilet jednorazowy upoważnia do
          nieograniczonej ilości przesiadek, pod warunkiem, że jedzie się cały czas w
          jednym kierunku (cyfrę kierunku - 1 lub 2 - wybija kasownik (jak u nas w
          NGT6)). Jednak jak sądzę system ten nie jest nieomylny, więc najlepsza jest
          taryfa czasowa, a cóż innego jest u nas? Nawet nasz system jest lepszy, niż
          klasyczna taryfa czasowa, bo wtedy zawsze trzeba sprawdzić na rozkładzie ile
          trwa podróż do wybranego przystanku, co w przypadku przesiadki jest oczywiście
          niemożliwe, i wtedy trzeba ryzykować i zgadywać. Jak wiesz, że musisz się
          przesiąść, to kasujesz bilet godzinny i jedziesz (wadą tego rozwiązania jest
          to, że pasażer ponosi koszt niezawinionych przez siebie opóźnień), w godzinie
          zwykle się zmieścisz, a jak jedziesz bezpośrednio, to kasujesz bilet
          jednorazowy, tańszy. Proste, więc po co to komplikować? :)))
          • gregry Re: Jeszcze jedna próba: 03.11.02, 14:01
            > Ale jak sobie wyobrażasz kasowanie jednego biletu kilkanaście razy? Przecież
            > byłby zupełnie nieczytelny!


            Żadne karnety.
            Wsiadasz - kasujesz czysty.
            Wysiadasz z chęcią przesiadki - kasujesz jeszcze raz.
            Wsiadasz do następnego - następuje odczyt zgodności i wydruk dla Ciebie
            blankietu.
            Wysiadasz kasujesz blankiet.
            Wsiadasz do następnego - odczyt blankietu itd.

            Nie pisałem, że jest to proste - ale na pewno bardzo łatwe do kontrolowania,
            praktyczne dla mieszkańców i łatwe do wykonania w obecnej dobie informatyzacji.

            Najlepiej aby bilety w takim systemie były w tej samej cenie co obecne - bo
            taką jazdę traktowałoby MPK jak podróż jedną linią.


            Najważniejszą zaletą tego systemu byłaby taniość i możliwość przeskoczenia w
            każdym miejscu do innego środka lokomocji i podróż w dowolnym kierunku.

            NP: obecnie jeśli nie wykupisz biletu dziennego lub czasowego to ze wzgledów
            finansowych musisz czekać na jeden autobus który zawiezie Cię na miejsce (ze
            wzgledow finansowych nie kupujesz tez biletow dziennych i czasowych bo kazdy
            chce podróżować jak najtaniej). W wypadku biletów tranzytowych (kazdy normalny
            bilet bylby tranzytowym) moglbys wskoczyc do byle jakiego autobusu i dojechac
            do linii ktora cie intteresuje nie czekajac na ten bezposredni. Dzieki temu mpk
            mialoby kolejne zyski w postaci zlikwidowania nierentownych linii. Wtedy
            wystarczyloby puscic jedna linie czesto i dac mozliwosc przesiadkowa w dogodnym
            miejscu.

            Tak samo mogłoby postąpić PKP itd.


            Obecnie szuka sie aby wyciągnać kasę od ludzi w każdym miejscu gdzie tylko
            można - ale to bledne myslenie poniewaz spoleczenstwo jest biedne. W krajach
            wysokorozwinietych jest odwrotnie - spoleczenstwa sa bogate a mimo to daje sie
            im coraz wieksze ulgi w tego typu platnosciach.


            Stary ten patent moze i jest leciutko skomplikowany informatycznie (na obecne
            czasy to pryszcz) ale pomysl ile zyskow z jego wprowadzenia:
            1. taniosc komunikacji i szybkosc oraz wszelkie polaczenia bezposrednie.
            2. wycofanie nierentownych linii i dodanie taboru na tych rentownych.
            3. ze wzgledu na taniosc i efektywnosc przyciagniecie o niebo wiekszej ilosci
            pasazerow.
            4. bezkonkurencyjnosc komunikacji.



            Pozdrowienia
            • Gość: Locutus Re: Jeszcze jedna próba: IP: *.lama.net.pl / 192.168.11.* 03.11.02, 14:38
              Już sobie wyobrażam tych emerytów uszczęśliwionych logiką i prostotą twojego
              pomysłu...
              • gregry Re: Jeszcze jedna próba: 03.11.02, 15:09
                Gość portalu: Locutus napisał(a):

                > Już sobie wyobrażam tych emerytów uszczęśliwionych logiką i prostotą twojego
                > pomysłu...


                Słuchaj? Czy ja coś im odbieram? Nie potrafią skorzystać z systemu to mają
                problem i muszą kasować po dwa bilety (z tego, co widzę to, jeśli chodzi o
                oszczędność to właśnie najprędzej starzy emeryci i renciści uczą się jak tu coś
                przyoszczędzić - ciężko im tylko połapać się na pilocie do telewizora, do
                którego nauki nie trzeba się przykładać, bo zawsze mogą zawołać młodego - tu
                raczej widać ewidentne lenistwo)
                Za to rzesza młodych ludzi korzystałaby na pewno z tranzytowych.


                A system jest prosty i nieskomplikowany i zarazem niczego nie odbiera a jedynie
                poszerza funkconalnosc.




                Pozdrowienia.
                • kuba203 Re: Jeszcze jedna próba: 03.11.02, 16:53
                  Nie jestem przekonany...
                  Bilety godzinne drogie nie są (tzn nie są w porównaniu z jednorazowymi), więc
                  kosztów podróży to jakoś drastycznie nie zwiększa, no a jak ktoś chce
                  zaoszczędzić, to przecież jego sprawa i jego prawo, wtedy zaczeka dłużej na
                  bezpośrednie połączenie. Zresztą przecież wygodniej jest jechać bezpośrednio,
                  niż kilka razy się przesiadać, chyba sam przyznasz. Jedyną możliowością
                  udogodnień, jaką widzę, byłoby rozszerzenie taryfy czasowej, np wprowadzenie
                  biletów 30-minutowych czy czegoś w tym stylu. Albo żeby bilet jednorazowy był
                  ważny przez 30 minut od skasowania lub do końca przejazdu danym pojazdem.
                  A co do PKP, przecież jak chcesz się przesiąść, to kupujesz bilet od razu do
                  stacji docelowej, nie tak jest? :)))
                  • gregry Re: Jeszcze jedna próba: 04.11.02, 14:16
                    > Bilety godzinne drogie nie są (tzn nie są w porównaniu z jednorazowymi), więc
                    > kosztów podróży to jakoś drastycznie nie zwiększa,

                    Bilety godzinne mają tą wadę, że nigdy nie wiesz jak długo będzie trwała Twoja
                    podróż i cząsto marnują się po prostu.


                    > no a jak ktoś chce
                    > zaoszczędzić, to przecież jego sprawa i jego prawo, wtedy zaczeka dłużej na
                    > bezpośrednie połączenie.

                    W tym cały sekret doskonałości rozwiązania tranzytowego, że zostałyby
                    zlikwidowane nierentowne połączenia bezpośrednie. A jak dobrze wiemy połączenie
                    bezpośrednie wygląda czasami tak, że autobus jedzie pusty raz na pół godziny i
                    gdy do niego wsiądziesz to na pewnym skrzyżowaniu pokrywa się z innymi liniami
                    bezpośrednimi przebiegającymi z różnych kierunków i później jadą sznureczkiem
                    tą samą trasą.
                    to jest właśnie największy minus - czekanie a później jeszcze mpk ma puste
                    tabory na niektórych trasach (tylko po to by komuś stworzyć połączenie
                    bezpośrednie).
                    W wypadku biletów tranzytowych można by zlikwidować niektóre rzadko jeżdżące
                    linie bezpośrednie w zamian za często jeżdzącą linię po okręgu dowożącą ludzi
                    do skrzyżowania przesiadkowego. Na takim skrzyzowaniu przesiadkowym miałby
                    wiele autobusów do wyboru.
                    Takim autobusem uczęszczającym do skrzyżowania przesiadkowego podróżowaliby
                    ludzie mający zamiar wsiąśc do różnych autobusów więc autobus byłby zawsze
                    pełny. Poza tym nie traclil by czasu na oczekiwanie na przystanku gdyż po
                    przyjechaniu na miejsce mieliby do wyboru kilka linii jadących w tym samym
                    kierunku a także mieliby je w większej częstotliwości niż obecnie.



                    > Zresztą przecież wygodniej jest jechać bezpośrednio,

                    Wygodniej jest jechać bezpośrednio jeśli akurat mieszkasz na trasie autobusu
                    bezpośredniego. Jeśli natomiast mieszkasz na końsu trasy deficytowej gdzie
                    autobus jeżdzi raz na 60 klepsydr to masz dosyć czekania. Szkoda Ci wtedy
                    skasować następny bilet bo jest przecież ten pieprzony bezpośredni autobus i
                    czekasz na niego jak głupi. Szkoda Ci kupić biletu godzinnego bo jest ten głupi
                    bezpośredni. I np. marzniesz.
                    W przypadku tranzytowych - wsiadasz do jakiegokolwiek i jedziesz do
                    najbliższego skrzyżowania i masz pełen wybór.



                    > niż kilka razy się przesiadać, chyba sam przyznasz.

                    Ja mając bilet na wszystkie linie zasmakowałem kombinacji przesiadkowych i wiem
                    co mówię. Przesiadki to pełna wygoda. Tu wskoczysz tam wyskoczysz i nigdzie nie
                    czekasz.

                    > Jedyną możliowością
                    > udogodnień, jaką widzę, byłoby rozszerzenie taryfy czasowej, np wprowadzenie
                    > biletów 30-minutowych czy czegoś w tym stylu. Albo żeby bilet jednorazowy był
                    > ważny przez 30 minut od skasowania lub do końca przejazdu danym pojazdem.


                    30 minut - nikt się nie wyrobi - no chyba, że 30 minutowy byłby tańszy niż
                    zwykły. Np bilet 15 minutowy za 50 groszy (to rozumiem) :)

                    Jeśli zwykły bilet jednorazowy byłby ważny przez 30 minut (czy 60 czy 90) to
                    ludzie wychodząc mogliby sobie podawać takie bilety - pomyśl o stratach MPK.
                    Obecnie nawet jeśli Ci ktoś poda bilet to mu nie ufasz bo (nie każdy nosi
                    czyste karteczki aby sprawdzić czy otrzymał dobry bilet) - ale mając bilet 30
                    minutowy normalny mógłbyś otrzymawszy taki bilet wsiąść do dowolnego autobusu
                    byle by data i czas na bilecie się zgadzały.

                    > A co do PKP, przecież jak chcesz się przesiąść, to kupujesz bilet od razu do
                    > stacji docelowej, nie tak jest? :)))


                    A co do pkp to bilety są niewspółmiernie drogie do naszych zarobków.



                    Bywaj zdrów
                    • kuba203 Re: Jeszcze jedna próba: 04.11.02, 17:27
                      Hej, ale czegoś zasadniczo tu nie rozumiem. Piszesz, że zwiększy się rentowność
                      MPK, bo nie będą musiały kursować długie linie... Ale co na tym zyska MPK,
                      skoro płacąc tylko za jeden przejazd będziesz mógł jechać właściwie
                      nieskończoną ilością autobusów i tramwajów, chyba MPK by na tym straciło, nie
                      sądzisz?
                      Poza tym, piszez, że w punkcie przesiadkowym na pasażera będą czekać autobusy
                      różnych linii jadących w jednym kierunku. To chyba jest sprzeczne z głównym
                      założeniem Twojego pomysłu, który zakłada, że w danym kierunku ma jechać tylko
                      jedna linia, ale za to często...
                      Więc powtarzam, dla MPK ani miasta to żaden zysk :)))
                      A jeszcze co do biletów 30-minutowych... Przecież napisałem, że byłyby to
                      zwykłe bilety jednorazowe, ważne na dotychczasowych zasadach i dodatkowo przez
                      30 minut od skasowania w przypadku przesiadki...
                      • gregry Re: Jeszcze jedna próba: 04.11.02, 17:59
                        kuba203 napisał:

                        > Hej, ale czegoś zasadniczo tu nie rozumiem. Piszesz, że zwiększy się
                        rentowność
                        >
                        > MPK, bo nie będą musiały kursować długie linie... Ale co na tym zyska MPK,
                        > skoro płacąc tylko za jeden przejazd będziesz mógł jechać właściwie
                        > nieskończoną ilością autobusów i tramwajów, chyba MPK by na tym straciło, nie
                        > sądzisz?

                        Już o tym pisałem. Mpk zyska to, że praktycznie 99% ludzi będzie jeździło
                        komunikacją zbiorową zamiast samochodem bo tak będzie taniej, szybciej i
                        bezpieczniej.
                        Obecnie sporo ludzi jeździ samochodem ze względu na drogie przesiadki i długi
                        czas oczekiwania.


                        > Poza tym, piszez, że w punkcie przesiadkowym na pasażera będą czekać autobusy
                        > różnych linii jadących w jednym kierunku. To chyba jest sprzeczne z głównym
                        > założeniem Twojego pomysłu, który zakłada, że w danym kierunku ma jechać
                        tylko
                        > jedna linia, ale za to często...

                        Nie pisałem, że tylko jedna linia ma jeżdzić w danym kierunku - to wynikałoby z
                        budowy i układu skrzyżowań - jeśli akurat w punkcie przesiadkowym łączyłyby się
                        dwie lub trzy ważne linie bezpośrednie, nadjeżdzające z różnych okolic i
                        poruszające się od tego miejsca po tym samym torze do tego samego celu to
                        miałbyś ich kilka.
                        Nie jest sprzeczne z żadnymi założeniami, ponieważ istnieją skrzyżowania na
                        których ruch się dubluje - i nawet mimo zlikwidowania niektórych nierentownych
                        połączeń bezpośrednich nadal one będa istniały.
                        Komunikacja tranzytowa to inny wygląd komunikacji bezpośredniej - bezpośrednią
                        komunikacją nazywamy tu skasowanie jednego biletu na trasie.



                        > Więc powtarzam, dla MPK ani miasta to żaden zysk :)))

                        Jest to zysk - bo nie zawsze zyskiem jest podnoszenie cen - czasami zyskiem
                        jest lepsza organizacja tego co się posiada (cena pozostanie ta sama ponieważ
                        połączenie jakie dawniej musiało być specjalnie bezpośrednie będzie przejechane
                        przez pasażera na tym samym bilecie ale kilkoma liniami)

                        Dobry projekt połączeń tranzytowych powinien wyglądać jak połączenie systemu
                        pierścieniowego z promienistym + dodatkowe małe pierścienie na obrzeżach a
                        także krótkie trasy w tą i spowrotem do skrzyżowań przesiadkowych.


                        > A jeszcze co do biletów 30-minutowych... Przecież napisałem, że byłyby to
                        > zwykłe bilety jednorazowe, ważne na dotychczasowych zasadach i dodatkowo
                        przez
                        > 30 minut od skasowania w przypadku przesiadki...

                        A ja Ci odpisałem :)

                        Jeśli zwykły bilet jednorazowy byłby ważny przez 30 minut (czy 60 czy 90) to
                        ludzie wychodząc mogliby sobie podawać takie bilety - pomyśl o stratach MPK.
                        Obecnie nawet jeśli Ci ktoś poda bilet to mu nie ufasz bo (nie każdy nosi
                        czyste karteczki aby sprawdzić czy otrzymał dobry bilet) - ale mając bilet 30
                        minutowy, normalny, mógłbyś otrzymawszy od kogoś taki bilet wsiąść do dowolnego
                        autobusu
                        byle by data i czas na bilecie się zgadzały.



                        Pozdrowienia :]

                        • kuba203 Re: Jeszcze jedna próba: 04.11.02, 19:14
                          Wiesz, zawsze się znajdą soby, którym nie spodoba się konieczność przesiadki, a
                          które teraz jeżdżą MPK właśnie ze względu na bezpośredniość połączeń... Tak
                          więc myślę, że rachunek zysków i strat byłby pod tym względem zbliżony do
                          zera...
                          A czy biletów jednorazowych pasażerowie nie mogą sobie podawać przy
                          wysiadaniu/wsiadaniu? :)))
                        • kuba203 Re: Jeszcze jedna próba: 04.11.02, 19:19
                          Aha, jeszcze co do pierścieni i promieni: koncepcja jest zasadniczo prawidłowa,
                          ale WYKLUCZA kursowanie kilku linii dublujących się na pewnych odcinkach :)))
                          Przy takiej koncepcji idealnym rozwiązaniem jest taryfa czasowa.
    • Gość: koliber Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: 149.156.12.* 03.11.02, 16:29
      Gość portalu: Locutus napisał(a):

      > No właśnie... czego można się spodziewać w najbliższych latach? I kiedy?
      >
      > 1. Szybki tramwaj tunelem pod dworcem i do Dworca Towarowego/Krowodrzy Górki.
      > 2. Torowisko do Os. Lipska przez Most Kotlarski.
      > 3. Tramwaj na Ruczaj.
      >
      > I jak myślicie, jak wtedy będą wyglądały linie tramwajowe - choćby wspomniany
      > szybki tramwaj? Puszczenie 24 przez r. Grzegórzeckie, Mogilskie i tunel pod
      > Dworcem na zadupie to jakieś nieporozumienie - przecież cholernie dużo ludzi
      > wsiada/wysiada pod Bagatelą, czy Pocztą Główną...
      >
      > Komentarze, opinie propozycje - oczekiwane...
      LINi tramwajowych wystarczy. Nowe to tylko wyrzucanie forsy w błoto.
      A tramwaj na 29 czy Lublańskiego Czy Dobreo to dopiero paranoja, zgadzam się z
      Marcinem. (ale on i tak mnie zaatakuje)
      • gregry Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej 03.11.02, 16:37

        > LINi tramwajowych wystarczy. Nowe to tylko wyrzucanie forsy w błoto.
        > A tramwaj na 29 czy Lublańskiego Czy Dobreo to dopiero paranoja, zgadzam się
        z
        > Marcinem. (ale on i tak mnie zaatakuje)

        To nie jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto.
        To usunięcie niektórych niepotrzebnych linii autobusowych (które kursują tam
        tylko dlatego, że nie ma przedłużenia linii tramwajowych)
        To ekologia i szybkość dojazdu.
        To wreszcze tradycja - tramwaj to piękna rzecz.
        To zgarnięcie do tramwaju mnóstwa ludzi, którzy właśnie tym szlakiem się
        poruszają (wystarczy spojrzeć na ilość autobusów na dobrego).

        I naprawdę nie widzę tu wyrzucania pieniędzy w błoto.


        :)
        Pozdrawiam
        • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 14:42
          gregry napisał:

          > > Marcinem. (ale on i tak mnie zaatakuje)

          Nie przejmuj się koliberkiem. Ten typ tak ma ;-)

          > To nie jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto.
          > To usunięcie niektórych niepotrzebnych linii autobusowych (które kursują tam
          > tylko dlatego, że nie ma przedłużenia linii tramwajowych)

          Uważam, że w Krakowie jest celowe wybudowanie kilku linii tramwajowych. Ale koszty inwestycyjne są ogromne i
          należy projektować ich przebieg i lokalizację przystanków niezwykle ostrożnie. Przede wszystkim trzeba brać pod
          uwagę ilosc ludzi mieszkających w obszarze dostępnym do 10 minut piechotą do przystanków oraz lokalizację w
          takim obszarze miejsc pracy, handlu itp. generujących znaczne potoki pasażerskie. Dlatego między innymi nie bardzo
          widzę sens linii pokazanych w tym wątku na mapkach - one się w rzeczywistosci dublują, nie gwarantują wysokiego
          jednostkowego wykorzystania zdolnosci przewozowej i wcale nie obniżają czasu podróży na krytycznej relacji, czyli
          KCK - Prądnik - Oswiecenia - Mistrzejowice, obecnie obsługiwanej _wyłącznie_ autobusami.

          > To ekologia i szybkość dojazdu.

          Tramwaj może być w pewnych okolicznosciach znacznie mniej ekologiczny, niż autobus - np. jesli będzie przewoził
          mało pasażerów, bo zużycie energii jest wielkoscią praktycznie stała, zależną od charakterystyki trasy. Co do
          szybkosci - w Krakowie srednia prędkosc komunikacyjna (handlowa) taboru autobusowego jest _wyraźnie_
          wyzsza, niz tramwajów (ok. 17,5 km/godz vs. 14,5 km/godz) i niestety jest to zjawisko trwałe. Bardzo niekorzystne
          zresztą, pokazujące że system transportowy w Krakowie jest chory.

          > To wreszcze tradycja - tramwaj to piękna rzecz.

          Nie ma nic gorszego od przywiązania się do tradycji bez patrzenia na realne potrzeby, możliwosci i koszty.
          Zwłaszcza to ostatnie. Np. uważam, że linia tramwajowa w Rakowickiej spokojnie może zostać zlikwidowana (i
          żebys nie płaka ;-))ł - zamiast niej linia na Prądnik i Mistrzejowice od tunelu KCK przez Rondo Mogilskie i Beliny
          Prażmowskiego, bo unaczej sie nie da jej wrzucić do tunelu pod KCK), a do Cichego Kącika - utrzymywana jako
          atrakcja turystyczna (bo jej znaczenie komunikacyjne jest żadne).

          > To zgarnięcie do tramwaju mnóstwa ludzi, którzy właśnie tym szlakiem się
          > poruszają (wystarczy spojrzeć na ilość autobusów na dobrego).

          W wielu przypadkach autobus może byc _znacznie_ lepszym rozwiązaniem, niz drogi w budowie i czesciowo w
          eksploatacji tramwaj. Wszystko zależy od organizacji systemu transportowego miasta. Niestety, myslenie kategoriami
          obniżania kosztów, poprawy efektywnosci i wydajnosci systemu jest u nas... wyrywkowe w najlepszym przypadku.

          marcin ha
          • gregry Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej 04.11.02, 15:12
            si.ae.krakow.pl/~drzymalg/out/vc.jpg
          • gregry Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej 04.11.02, 15:42
            Najlepiej to byłoby 'olać' całkowicie Prądnik skoro pobudował się tak, że
            trudno tam projektować torowisko i stworzyć szybkie połączenie dla samych
            mistrzejowic.

            si.ae.krakow.pl/~drzymalg/out/vd.jpg

            haha ;]


            Bywaj zdrów.
            • Gość: marcin ha Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 22:19
              gregry napisał:

              > Najlepiej to byłoby 'olać' całkowicie Prądnik skoro pobudował się tak, że
              > trudno tam projektować torowisko i stworzyć szybkie połączenie dla samych
              > mistrzejowic.
              >
              > <a href="http://si.ae.krakow.pl/~drzymalg/out/vd.jpg"target="_blank">si.ae.krak
              > ow.pl/~drzymalg/out/vd.jpg</a>

              Nie czytasz uważnie.
              ;-)

              marcin ha
          • Gość: koliber Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: 149.156.12.* 05.11.02, 17:47
            Gość portalu: marcin ha napisał(a):

            > gregry napisał:
            >
            > > > Marcinem. (ale on i tak mnie zaatakuje)
            >
            > Nie przejmuj się koliberkiem. Ten typ tak ma ;-)
            Panie Marcinie. Nie grzeszysz Pan kulturą osobistą. Prosiłem Pana o
            niezdrabnianie mojego nicka.
            Typ Koliber
            P.S. Czekam na odpowiedź w sprawie słupka (PRAWDA W OCZY KOLE) i murków.
            A o zielonych strzałkach też coś wyskrobię.
          • Gość: koliber Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: 149.156.12.* 05.11.02, 17:50
            Gość portalu: marcin ha napisał(a):

            >Niestety, myslenie kategoriami obniżania kosztów, poprawy efektywnosci i
            >wydajnosci systemu jest u nas... wyrywkowe w najlepszym przypadku.
            >
            > marcin ha
            Z tym zdaniem się zgodzę z jedną poprawką: obniżanie kosztów nie może oznaczać
            pogorszenia jakości i bezpieczeństwa. Lepiej robić mniej a porządnie.
            Oczywiście w "świetle możliwości masowej replikacji".
            P.S. A same uwagi o tramwajach i autobusach interesujące i fachowe. Jak się Pan
            Marcin nie zaperzy to pisze z sensem.
    • Gość: Yzb Re: Plany ewolucji infrastruktury tramwajowej IP: *.ksk.net.pl / 192.168.3.* 06.11.02, 21:54
      Just pulling up the thread.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka