Gość: Pola
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.10.02, 12:09
Polana Zywiecka to jest miejsce w Borku Faleckim. SKlada sie z:
- jednorodzinnych domow z dosc fatalna architektura (np. krowiasty garaz na
froncie domu, okienka poutykane po bokach garazu - no ale to niewazne)
- jednorodzinnych domow- pustostanow - cena polowy blizniaka jest za wysoka
jak na recesje, wobec czego domy stoja od paru lat puste i niszczeja
- osiedla niskich blokow zbudowanych przez dewelopera Bume
I o to osiedle wlasnie mi chodzi.
Nie wiem, czy jest w Krakowie inne osiedle bardziej skandalicznie zaniedbane
przez miasto. Bloki sa stloczone na niewielkiej powierzchni (wiadomo,
chciwosc inwestora) przy ulicy Zywieckiej. Po jednej stronie ulicy jest tzw.
Ksiezy Las - las nalezacy do kosciola. Jest ona zawalony smieciami, starymi
oponami, wybebeszonymi telewizorami, lodowkami, workami foliowymi, itp. Nikt
za niego nie odpowiada, kosciol tez sie nie kwapi zeby go chociaz raz w roku
posprzatac. Zasmiecaja go glownie robotnicy z budow i wlasciciele okolicznego
garazowiska.
Latarnie na ulicy Zywieckiej koncza sie ok. 50 metrow przez wejsciem na
osiedle. Nie ma tam nawet normalnego chodnika, wiec kiedy pada mieszkancy nie
majacy smaochodu sa zmuszeni lawirowac miedzy jezrioami wody - bo to nie sa
kaluze, to sa male jeziorka tworzace sie w zaglebieniach kolo szosy.
KIlka miesiecy temu miasto laskawie wybudowalo cos w rodzaju chodnika -
garbary i nierowny pas jakiegos zwiru zmieszanego z piaskiem, w czasie
deszczu zalanego woda.
Nie musze dodawac, ze na samym osiedlu nie ma oczywiscie latarni. Buma
oszukala mieszkancow mowiac im, ze wybuduje drogi i oswietlenie. Nie musze
tez dodawac, ze nie ma takze monitoringu osiedla, na ktory zostali nabrani
ludzie wykupujacqy mieszkania. Przy jednej z dwoch nbram wjazdowych stoi
smetnie budka przyszlego ciecia. Przydaje sie roznym firmom do nalepiania na
niej ogloszen.
Autobus 151 z Klinow Borkowskich na petle w Borku jezdzi w dzien powszedni
tylko do 18 po poludniu. W weekendy nie jezdzi w ogole.
Miasto podobno nie ma pieniedzy ani na oswietlenie ulicy ani na zrobienie
chodnika. Jedno mnie zastanawia: jako obywatelka musze placic podatki,
prawda? Nie moge napisac do miasta czy panstwa lisciku o tresci: niestety, w
tym roku nie zaplace podatku, bo pieniadze rozeszly mi sie na inne
inwestycje. Ale miasto/panstwo takiego obowiazku wobec mnie nie ma.
Zapraszam do zwiedzania Osiedla, Ktore Miasto Ma Gdzies.