Dodaj do ulubionych

Ale Intytut

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 19:22
Andrzej Szpilman od lat bezskutecznie domaga się, by jerozolimski instytut
pamięci ofiar Holocaustu Yad Vashem przyznał miano Sprawiedliwego wśród
Narodów Świata niemieckiemu oficerowi Wilhelmowi Hosenfeldowi. Dr Mordechaj
Paldiel, kierujący w instytucie Yad Vashem departamentem odpowiedzialnym za
przyznawanie miana Sprawiedliwego wśród Narodów Świata, powiedział, że nie
może spełnić prośby Andrzeja Szpilmana, ponieważ Hosenfeld był oficerem
niemieckim i nosił mundur armii niemieckiej. Boże... Przecież to nazizm w
odwrotną stronę! "Sprawa Hosenfelda jest trudna, ponieważ bardzo wymagające są
kryteria przyznawania tytułu Sprawiedliwego. Po pierwsze uratowany musi być
Żydem, a tym, który ocalił mu życie, musi być nie-Żyd. Po drugie, z
uratowaniem życia nie mogła się wiązać jakakolwiek rekompensata dla wybawcy.
Po trzecie, pospieszenie na ratunek musiało wiązać się z jakimś ryzykiem dla
życia lub wolności wybawcy" - Wilhelm spełnia wszystkie te kryteria! Jak
szanować nagrody i sprawiedliwość, skoro odmawia się ich tym, którzy naprawdę
na nie zasłużyli? Nie jestem Żydówką ani Niemką; płaczę nad człowiekiem.
Płaczę nad pozorami człowieczeństwa. Yad Vashem okazuje się być kolejną
nazistowską organizacją. To świństwo!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka