wro-tka
07.03.12, 20:22
stanęliśmy w obliczu decyzji o zamianie łóżeczka na coś innego - większego. dziecko ma malutki pokój i chcąc ocalić nieco miejsca na frywolne brykanie i bałaganiarstwo rozważamy składany materac z pianki o twardości T21
www.zabawkipolskie.pl/m/24/kategorie-materace
rodzina, przyjaciele podnieśli raban, że nie zdrowe, że musi być łóżeczko. a znów przeprowadzając analizę dostępnych towarów stwierdzam, że większość łóżeczek dla dzieci ma w wyposażeniu materac piankowy.
na chłopski rozum dziecko waży jak kogucik i aż tak nie obciąża kręgosłupa jak stary dziad, który co rano czuje się połamany. czy taka pianka zatem wystarczy na jakiś czas? czy faktycznie lepiej rozejrzeć się za jakąś sprężyną?
byłabym wdzięczna za radę, wskazówkę ;-)