trudny2002
30.12.05, 14:34
Nie wiem jam Wam, ale to becikowe w takim wymiarze to stanowczo za mało, a
nawet nie ma wtym krzyny solidaryzowania się w sensie pełnej soliddarnosci.
Co to znaczy, żeby nowonarodzony dostał i mama... a tata - wszak nieodzowny
współuczestnik- nic?
Nie żebym się wydrzeźnaiał i używał argumentu iż wnioskodawcy nie pojmują
istoty trudu wspłtworzenia, jednak wnosiłbym o POCZĘCIOWE... a też
dofinansowywanie z budzetu ( a jakze) prób poczęcia...
Ojcowie! Potencjalni Ojcowie...stwórzcie front i żadajcie jak górnicy...a jak
nie to z pałami marsz tam gdzie górnicy z innymi rgumenty zgoła...
Mało wciąż...
mało wciąz tak chcianych ciąż
Jak się będzie opłacało to i ciąż nie będzie mało!
trudny