Dodaj do ulubionych

Niech żyje bal! ;-)

01.01.06, 15:56
www.fotothing.com/secesja/photo/4ba66e9315669b355c437b70dde7c94b/
Czy wszyscy żywi i zdrowi po wspólnotowym sylwestrze? Kiedy powtórka z
rozrywki? ;)
Obserwuj wątek
    • wij.paszczak Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:08
      Kto to na tym zdjęciu z Ropusznikiem?...
      • ropusznik Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:09
        jakto kto.. Boginii
        • wij.paszczak Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:11
          Określenie wyjątkowo trafne...
          Rzeknę:łał...
        • istna Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:12
          Że co, ten paszczak niby?
          Przepraszam Wiju;)
          • wij.paszczak Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:14
            Wij nie miał pojęcia,że z takimi...uroczymi osobami rozmawia na forum...
          • secesja2005 Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:14
            Istna, Twój fanklub rośnie! Ja też się zaliczam :)
            • wij.paszczak Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:16
              Jej...tak wiedziałem,,że to ona:)!
              Noooooooooo....
              • secesja2005 Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:19
                Nooo Bogini wiju! To słuszne pseudo. Ja uwielbiam piękne panie (fotografować) :)
                • wij.paszczak Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:22
                  Na pierwszej fotce też jest taka ładna dziewczyna...
                  Wij gdzieś ją już gdzieś widział,tylko nie bardzo kojarzy gdzie...;)
                  • secesja2005 Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:24
                    Oczywiście, obie są ładne ;) Ta, która jest tyłem nawet bardziej:
                    www.fotothing.com/secesja/photo/7465413ca3838f09664840e25eaf7bdd/start=36
                    • wij.paszczak Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:27
                      Tak.
                      Właśnie o tę dziewuszkę mi chodziło...;)
                      www.fotothing.com/secesja/photo/f84dcab2aa0c7380425d7c372dffb500/start=36
                      • secesja2005 Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:30
                        Tą też lubię fotografować ;)
                        • wij.paszczak Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:33
                          Ale:
                          Jeśli Secesja sama jej robi zdjęcie(osobiście i własnoręcznie),w jaki sposób
                          uchwyca perspektywę?...
                          Czy nie występuje mały problem natury technicznej?...;)
                          • secesja2005 Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:35
                            A skąd. Statyw + pilot + ekranik LCD odwrócony w stronę osoby fotografowanej ;)
                            • wij.paszczak Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:38
                              Ach no tak...:)
                              Chwała niechaj będzie zaawansowanej technologii...

                              Wij się musi niestety pożegnać...
                              Młody sobie upierniczył wyjście na sanki i marudzi:"tata chodź".Przy okazji
                              Diabeł sobie polata po polu...
                              • secesja2005 Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 16:40
                                Ciężko będzie wijowi sanki ciągać bo śnieg mokry i się do sanek przykleja.
                                Secesja coś o tym wie ;)

                                Udanego spaceru :)
                                • wij.paszczak Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 19:27
                                  No wróciłem...ciężki skubaniec,ledwie go uciągnąłem....rano wydawał mi się
                                  lżejszy...
                                  Trochę się zasapałem,bo operacja wykorzystania psa jako zwierzęcia pociągowego
                                  napotkała na opór wyżej wspomnianego,jak i na pewne trudności techniczne:nie
                                  udało mi się połączyć w sposób trwały obroży ze sznurkiem od sanek.
                                  • Gość: mtq Re: Niech żyje bal! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 19:29
                                    wij.paszczak napisał:

                                    > Trochę się zasapałem,bo operacja wykorzystania psa jako zwierzęcia pociągowego
                                    > napotkała na opór wyżej wspomnianego,jak i na pewne trudności techniczne:nie
                                    > udało mi się połączyć w sposób trwały obroży ze sznurkiem od sanek.

                                    Sadysta! Pies wykazał asertywność godną pochwały ;-)
                                    • ropusznik Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 19:31
                                      Gość portalu: mtq napisał(a):

                                      >Pies wykazał asertywność godną pochwały ;-)

                                      bierz przykład
                                    • wij.paszczak Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 19:31
                                      O przepraszam!
                                      Nie sadysta lecz racjonalizator...;)
                                      • ropusznik Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 19:33
                                        tak jest, nalezy sie panu order racjonalizatorowi socjalistycznej pracy!
                                        • wij.paszczak Re: Niech żyje bal! ;-) 01.01.06, 19:35
                                          to już wolę to martini...
    • wredny.staruch A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:13
      znowu stchórzył!
      Nie wrócił do jaskini lwa by ratować przyjaciół...
      • istna Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:15
        No proszę, byłam, a jakoby mnie nie było;)
        • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:16
          Ale są zdjęcia, wszystko zostało udokumentowane :)
          • istna Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:17
            Tiaa, oglądać, nie oglądać....:)
      • Gość: mtq Re: A nasz dzielny młody książę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 22:17
        Nie on jest lek.med i nie on powtarza ciągle, że ratuje świat od zagłady!
        • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:18
          Gość portalu: mtq napisał(a):

          > Nie on jest lek.med i nie on powtarza ciągle, że ratuje świat od zagłady!

          ktoś, kurna, musi ratować :P
          • ropusznik Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:20
            wredny.staruch napisał:

            > ktoś, kurna, musi ratować :P

            na przykład przed brakiem lokalu na zabawe sylwestrową?
            • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:24
              ropusznik napisał:

              > wredny.staruch napisał:
              >
              > > ktoś, kurna, musi ratować :P
              >
              > na przykład przed brakiem lokalu na zabawe sylwestrową?
              >
              to akurat nie
              • ropusznik Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:24
                wiemy
                dałes popis
                • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:25
                  ropusznik napisał:

                  > wiemy
                  > dałes popis
                  >
                  wiem
          • Gość: mtq Re: A nasz dzielny młody książę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 22:21
            Dałem Ci się wykazać, możesz się chlubić dalej :-P
            • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:24
              Gość portalu: mtq napisał(a):

              > Dałem Ci się wykazać, możesz się chlubić dalej :-P

              po prostu stchórzyłeś
              • ropusznik Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:25
                a ty tez taki bardziej odważny
                przyganiał mop srajtaśmie
                • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:27
                  ropusznik napisał:

                  > a ty tez taki bardziej odważny
                  > przyganiał mop srajtaśmie
                  >
                  trochę bardziej. wróciłem do ziomali z narażeniem życia :P
                  • ropusznik Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:28
                    eee.. w tym wieku to już mniej żal
                    • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:29
                      ropusznik napisał:

                      > eee.. w tym wieku to już mniej żal
                      >
                      może tobie, mnie jakoś nie mniej
                      • ropusznik Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:31
                        wredny.staruch napisał:

                        > może tobie, mnie jakoś nie mniej
                        >
                        czas na zmiany
                        • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:31
                          ropusznik napisał:

                          > wredny.staruch napisał:
                          >
                          > > może tobie, mnie jakoś nie mniej
                          > >
                          > czas na zmiany
                          >
                          >
                          znaczy odwrotnie?
                          • ropusznik powiadają.. 01.01.06, 22:32
                            .. ze starośc nie radość
                            • secesja2005 Re: powiadają.. 01.01.06, 22:44
                              > .. ze starośc nie radość

                              Ajtam starość nie radość...Można młode laski popodrywać ;)
                              • ropusznik Re: powiadają.. 01.01.06, 22:45
                                secesja2005 napisała:

                                > > .. ze starośc nie radość
                                >
                                > Ajtam starość nie radość...Można młode laski popodrywać ;)


                                no jak widac nie bardzo.. jak by sie postartał to by miał orgie życia.. a tak
                                ma tylko kaca po tym co wczoraj wypił
                                • secesja2005 Re: powiadają.. 01.01.06, 22:46
                                  > no jak widac nie bardzo.. jak by sie postartał to by miał orgie życia.. a tak
                                  > ma tylko kaca po tym co wczoraj wypił

                                  Orgię życia? W trzy osoby?
                                  • ropusznik Re: powiadają.. 01.01.06, 22:48
                                    moze nawet 4.. zresztą nawet we dwie pewnie by była orgią życia
                                • wredny.staruch Re: powiadają.. 01.01.06, 22:57
                                  ropusznik napisał:

                                  > secesja2005 napisała:
                                  >
                                  > > > .. ze starośc nie radość
                                  > >
                                  > > Ajtam starość nie radość...Można młode laski popodrywać ;)
                                  >
                                  >
                                  > no jak widac nie bardzo.. jak by sie postartał to by miał orgie życia.. a tak
                                  > ma tylko kaca po tym co wczoraj wypił
                                  >
                                  nie mam kaca :)
                                  • ropusznik Re: powiadają.. 01.01.06, 22:58
                                    tym gorzej...
                                    • wredny.staruch Re: powiadają.. 01.01.06, 22:59
                                      ropusznik napisał:

                                      > tym gorzej...
                                      >
                                      dla mnie nie
                    • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:30
                      No i jeszcze ta blondyna się na nim owijała to wiesz.. każdy by wrócił ;)
                      • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:33
                        secesja2005 napisała:

                        > No i jeszcze ta blondyna się na nim owijała to wiesz.. każdy by wrócił ;)

                        eee, nie każdy lubi być rurą do owijania się
                        • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:36
                          > eee, nie każdy lubi być rurą do owijania się

                          Pleciesz bzdury!
                          • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:37
                            secesja2005 napisała:

                            > > eee, nie każdy lubi być rurą do owijania się
                            >
                            > Pleciesz bzdury!

                            no dobra, nie chciałem być obiektem linczu :P
                            • ropusznik Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:38
                              wredny.staruch napisał:

                              > no dobra, nie chciałem być obiektem linczu :P

                              co się odwlecze, to nie uciecze
                              • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:40
                                ropusznik napisał:

                                > wredny.staruch napisał:
                                >
                                > > no dobra, nie chciałem być obiektem linczu :P
                                >
                                > co się odwlecze, to nie uciecze
                                >
                                zawsze to parę dni życia więcej
        • ropusznik Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:19
          Gość portalu: mtq napisał(a):

          > Nie on jest lek.med i nie on powtarza ciągle, że ratuje świat od zagłady!


          i w sumie nie on tez musiał wiac, bo "siwego ch..a" zabic chcieli...
          • montenuovo Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:21
            proszę iść spać! już za wiele tego!
          • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:23
            Jaka ta dzisiejsza młodzież jest nietolerancyjna, zaściankowa, zamknięta na
            wszelkie nowości. Wprost porażające to było.
            • montenuovo Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:26
              rację masz secesjo - jak zwykle - straszne i niewychowane toto. szkoda że
              paskudzą taki sempatyczny wątek.
              • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:29
                A ja nie o ropuszniku mówiłam. Toż to stary cham o skłonnościach
                psychopatycznych - żadna to dla mnie nowość..jednakoż miałam okazję obserwować
                wczoraj jak "lajtowa" i "tolerancyjna" młodzież zachowuje się jak zatwardziałe
                mohery. Na marsze pro-homo chodzą stadami, a jak na własnym podwórku pojawia
                się zadanie z dziedziny tolerancji to wymiękają. Cóż.
                • ropusznik nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:29
                  .. a zazdrośc zwykła
                  • secesja2005 Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:30
                    O co zazdrość? Przecież też będą tacy starzy ;)
                    • ropusznik Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:31
                      o blondpasztety
                      • secesja2005 Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:32
                        Piękne były te blondynki. Nie wiesz co mówisz...
                        • ropusznik Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:33
                          wiem, nie byłem zamroczony raczej
                          • secesja2005 Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:43
                            > wiem, nie byłem zamroczony raczej

                            Byłeś, byłeś. Nie mówię, że alkoholem ;)
                            • ropusznik Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:43
                              ..co jednak zmysłow mi nie stępiło
                              • secesja2005 Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:53
                                Wierzymy Ci na słowo.
                        • wredny.staruch Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:34
                          secesja2005 napisała:

                          > Piękne były te blondynki.

                          bo ciemnawo było?
                          • secesja2005 Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:35
                            > > Piękne były te blondynki.
                            >
                            > bo ciemnawo było?

                            Czepiasz się. Mogłeś coś poderwać to nie chciałeś. Znowu ja musiałam podrywać
                            laski!
                            • wredny.staruch Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:36
                              secesja2005 napisała:

                              > > > Piękne były te blondynki.
                              > >
                              > > bo ciemnawo było?
                              >
                              > Czepiasz się. Mogłeś coś poderwać to nie chciałeś. Znowu ja musiałam podrywać
                              > laski!

                              bo Ty lubisz :)
                              • secesja2005 Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:42
                                > bo Ty lubisz :)

                                Nie, że lubię, ale gdybym nie poprosiła o numer telefonu nowej dziewczyny
                                młodego to sam by się w życiu nie zapytał. A tak to do niej zadzwonimy ;)
                                • wredny.staruch Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:44
                                  secesja2005 napisała:

                                  > > bo Ty lubisz :)
                                  >
                                  > Nie, że lubię, ale gdybym nie poprosiła o numer telefonu nowej dziewczyny
                                  > młodego to sam by się w życiu nie zapytał. A tak to do niej zadzwonimy ;)

                                  ano racja, on nieśmiały jest (i niewinnny zawsze)
                                  • secesja2005 Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:45
                                    > ano racja, on nieśmiały jest (i niewinnny zawsze)

                                    Niewinny to owszem, zawsze. Nawet wtedy kiedy jeszcze nie wie co mu będą
                                    zarzucać ;) Ale nieśmiały? Niepowiedziałabym...Cicha woda raczej ;)
                                    • ropusznik Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:46
                                      moze i cicha.. ale ze woda od razu?
                                      • secesja2005 Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:47
                                        > moze i cicha.. ale ze woda od razu?

                                        A co jak nie woda?
                                        • ropusznik Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:48
                                          tenisówki
                                          • secesja2005 Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:53
                                            w ogóle "półtrampki za ćwierć ceny"
                                    • wredny.staruch Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 22:58
                                      secesja2005 napisała:

                                      > > ano racja, on nieśmiały jest (i niewinnny zawsze)
                                      >
                                      > Cicha woda raczej ;)

                                      a tooo teeeż, zdecydowanie
                                      • secesja2005 Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 23:00
                                        > > Cicha woda raczej ;)
                                        >
                                        > a tooo teeeż, zdecydowanie

                                        Trzeba powiedzieć jasno, że jest w tym dobry.
                                        • wredny.staruch Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 23:01
                                          secesja2005 napisała:

                                          > > > Cicha woda raczej ;)
                                          > >
                                          > > a tooo teeeż, zdecydowanie
                                          >
                                          > Trzeba powiedzieć jasno, że jest w tym dobry.

                                          tak, z tym się zgodzę
                                          • secesja2005 Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 23:03
                                            > tak, z tym się zgodzę

                                            Nie od parady otrzymał tytuł intryganta roku. Jurorki wiedziały co robią!
                                            • wredny.staruch Re: nie brak tolerancji.. 01.01.06, 23:04
                                              secesja2005 napisała:

                                              > > tak, z tym się zgodzę
                                              >
                                              > Nie od parady otrzymał tytuł intryganta roku. Jurorki wiedziały co robią!

                                              no cóż, bardzo trafny wybór...
                                              trudno się nie zgodzić
                • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:31
                  secesja2005 napisała:

                  > Na marsze pro-homo chodzą stadami, a jak na własnym podwórku pojawia
                  > się zadanie z dziedziny tolerancji to wymiękają. Cóż.

                  bo tolerancja była za stara...
                  • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:33
                    > > Na marsze pro-homo chodzą stadami, a jak na własnym podwórku pojawia
                    > > się zadanie z dziedziny tolerancji to wymiękają. Cóż.
                    >
                    > bo tolerancja była za stara...

                    A wiesz jak ja nad nimi teraz pastwić się będę? Niechno się tylko wywiąże
                    dyskusja o wolności, równości i tolerancji. To sobie poużywam ;)
                    • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:34
                      secesja2005 napisała:

                      > > > Na marsze pro-homo chodzą stadami, a jak na własnym podwórku pojawi
                      > a
                      > > > się zadanie z dziedziny tolerancji to wymiękają. Cóż.
                      > >
                      > > bo tolerancja była za stara...
                      >
                      > A wiesz jak ja nad nimi teraz pastwić się będę? Niechno się tylko wywiąże
                      > dyskusja o wolności, równości i tolerancji. To sobie poużywam ;)

                      popieram, popieram, jako obiekt nietolerancji :)
                    • istna Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:35
                      Aaaa, ty Secesjo nawiązałas tam trwałe przyjaźnie, że nieśmiało spytam?:)
                      • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:38
                        Ponieważ moją najtrwalszą przyjaźnią jest Irmina, a to wszystko są jej znajomi
                        to zdarza się, że bywam na jakiejś imprezie gdzie owe istoty objawiają się.

                        Zazwyczaj nie odzywam się jednak w tych sytuacjach. Zazwyczaj ;)
                        • istna Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:48
                          Aha:)
              • ropusznik Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:29
                montenuovo napisał:

                > szkoda że paskudzą taki sempatyczny wątek.


                a pani to tak z grubsza wie o czym pisze, czy nie za bardzo?
                • montenuovo Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:32
                  co jak co
                  alem żem pani, to nie wiedziałem.
                  chłodzi mi o unikanie wszelkiej dosadności w forumowych wpisach.
                  być moze ktoś z włodawy albo wodzisławia śląskiego patrza i złe wyobrażenie ma
                  o naszej kulturze spod wawelu.
                  • ropusznik Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:34

                    ku..co? spod wawelu?
                  • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:34
                    No tak. Dla tych z wodzisławia to można się w sumie pohamować...
                    • montenuovo Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:52
                      zwłaszcza dla wodzisławskich internautów, no i być może wpadnie ktoś z Pucka
                      albo z Koniecpola. Zobaczy taki światowiec w naszych postach wulgaryzmy i
                      wyzwiska. I co on powie swoim bliskim o KrakForum? Ano że my som chamy.
                      • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:52
                        A my nie som?
                        • montenuovo Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:53
                          nie, kurna, nie som, my som z mjasta
                          poetów, stolycy kurturarnej Polski, mać!
                          • ropusznik Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:54
                            nie pie...
                          • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:55
                            > nie, kurna, nie som, my som z mjasta
                            > poetów, stolycy kurturarnej Polski, mać!

                            ..I nie trąbimy na samochody z warszawskimi blachami. Nigdy!
                            • montenuovo Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:56
                              nigdy! bo my som piesi, mać i nie mamy czem trombić.
                              ino piąstką, mać machamy na takich.
                              • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 22:57
                                > nigdy! bo my som piesi, mać i nie mamy czem trombić.
                                > ino piąstką, mać machamy na takich.

                                Gdyby jeszcze chcieli nas choć trochę najechać, koniecznie na pasach to byśmy
                                im chętnie powyklinali ;)
                                • jadzka42 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:01
                                  secesja2005 napisała:

                                  > Gdyby jeszcze chcieli nas choć trochę najechać, koniecznie na pasach to byśmy
                                  > im chętnie powyklinali ;)

                                  Nie, nie, nie. Chętnie sie sami im podłożymy i jeszcze na dokładke podziękujemy
                                  że byli tak wspanialomyślni i nas przejechać chcieli.
                                  • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:02
                                    > Nie, nie, nie. Chętnie sie sami im podłożymy i jeszcze na dokładke
                                    podziękujemy
                                    >
                                    > że byli tak wspanialomyślni i nas przejechać chcieli.

                                    Ale uone nie kcom! I co na to poradzisz?
                                    • istna Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:03
                                      Zawsze się można podłożyć znienacka....
                                      • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:03
                                        A taki znienacka wyhamuje i cały wysiłek na nic!
                                        • montenuovo Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:04
                                          ja to bym podłożył im Znaniecką i niech jom se przechejać spróbujom. Chamy
                                          jedne.
                                        • jadzka42 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:06
                                          Można być we dwóch. Jeden robi maupie miny i odwraca uwagę delikwenta a drugi
                                          się podkłada.
                                          • istna Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:06
                                            Dobrze kombinujesz:)
                                            • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:08
                                              Możnaby rzucić się z dwóch stron.
                                              • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:09
                                                secesja2005 napisała:

                                                > Możnaby rzucić się z dwóch stron.

                                                jak kierowca ma dobrą podzielność uwagi, to nie pomoże
                                                • jadzka42 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:12
                                                  Trza wybra mężczyznę. Wiadomo przecież że podzielność uwagi to nie jest ich
                                                  silna strona.
                                                  • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:13
                                                    No tak. Moja kolejna męska cecha..Mnie się pod koła nie rzucajcie ;)
                                            • jadzka42 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:09
                                              Trza se radzić w życiu ;)
                                          • mrug Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:08
                                            jadzka42 napisała:

                                            > Można być we dwóch. Jeden robi maupie miny i odwraca uwagę delikwenta a drugi
                                            > się podkłada.

                                            Trzy małpki.
                                            Nic nie widziały, nic nie słyszały, nic nie mówiły...
                                            • montenuovo Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:11
                                              a jak jest dwóch kjerowców?


                                              chłoliera znów coś pomyliłem...
                                              • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:12
                                                montenuovo napisał:

                                                > a jak jest dwóch kjerowców?

                                                to jest to rower tandem
                                                kiedys popularny dość środek lokomocji (Romet Bydgoszcz)
                                                • secesja2005 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:13
                                                  > > a jak jest dwóch kjerowców?
                                                  >
                                                  > to jest to rower tandem
                                                  > kiedys popularny dość środek lokomocji (Romet Bydgoszcz)

                                                  Ten z tyłu ma gorzej. Jest dyskryminowany.
                                                  • jadzka42 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:15
                                                    secesja2005 napisała:

                                                    >
                                                    > Ten z tyłu ma gorzej. Jest dyskryminowany.

                                                    Ma łatwiej. Może udawać że pedałuje.
                                                  • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:15
                                                    secesja2005 napisała:

                                                    > > > a jak jest dwóch kjerowców?
                                                    > >
                                                    > > to jest to rower tandem
                                                    > > kiedys popularny dość środek lokomocji (Romet Bydgoszcz)
                                                    >
                                                    > Ten z tyłu ma gorzej. Jest dyskryminowany.

                                                    on jest nawigatorem i siłą pociągową
                                                    też odpowiedzialne zadanie
                                                  • montenuovo Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:16
                                                    ale temu na przedzie wieje w paszcze lub mży w oka oba.
                                                  • wredny.staruch Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:17
                                                    montenuovo napisał:

                                                    > ale temu na przedzie wieje w paszcze lub mży w oka oba.

                                                    ale przynajmniej widzi drogę przed sobą
                                                  • montenuovo Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:20
                                                    jezdli mu mży albo dżdży w oka to nic nie widzi.
                                                    jeśli a rebu
                                                    to widzi ale i drogę i destynację może obrać.
                                                    a ten z tyłu?
                                                    no ten z tyłu może jeno słuchać odgłosów z przodu.
                                                    żal mi tych na tyle.
                                                  • mrug Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:15
                                                    To zależy, jak na to patrzeć...
                                              • jadzka42 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:13
                                                łon i łona? To tym łatwiejsze, zajęci czymś innym.
                                    • jadzka42 Re: A nasz dzielny młody książę... 01.01.06, 23:03
                                      Przekupić może?
    • carmen_80 żyje...! 01.01.06, 22:34
      Zajrzałam na chwilę, żeby się przywitać...;)
      • secesja2005 Re: żyje...! 01.01.06, 22:35
        Witamy! :)
      • wredny.staruch Re: żyje...! 01.01.06, 22:35
        brawo! dałaś radę :)
      • Gość: mtq Re: żyje...! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.06, 22:35
        Czeeeść ;-)
    • wredny.staruch czas na przekąskę 01.01.06, 23:11
      pierniczek z czekoladzie, mniaaam :)
      • secesja2005 Re: czas na przekąskę 01.01.06, 23:12
        Też jestem głodna.
        • wredny.staruch Re: czas na przekąskę 01.01.06, 23:13
          secesja2005 napisała:

          > Też jestem głodna.

          zjedz sernik
          • secesja2005 Re: czas na przekąskę 01.01.06, 23:14
            Zrobie sobie jajecznicę.
            • wredny.staruch Re: czas na przekąskę 01.01.06, 23:16
              secesja2005 napisała:

              > Zrobie sobie jajecznicę.

              znowu?
              • ropusznik Re: czas na przekąskę 01.01.06, 23:16
                wredny.staruch napisał:

                > secesja2005 napisała:
                >
                > > Zrobie sobie jajecznicę.
                >
                > znowu?
                no jej raczej nie zaszkodzi..
                • wredny.staruch Re: czas na przekąskę 01.01.06, 23:18
                  ropusznik napisał:

                  > wredny.staruch napisał:
                  >
                  > > secesja2005 napisała:
                  > >
                  > > > Zrobie sobie jajecznicę.
                  > >
                  > > znowu?
                  > no jej raczej nie zaszkodzi..
                  >
                  chyba, że jajka są typu Brie...
          • ropusznik Re: czas na przekąskę 01.01.06, 23:14
            wredny.staruch napisał:
            > zjedz sernik
            >
            sernik Brie?
            • wredny.staruch Re: czas na przekąskę 01.01.06, 23:16
              ropusznik napisał:

              > wredny.staruch napisał:
              > > zjedz sernik
              > >
              > sernik Brie?
              >
              >
              jeszcze nie miał szans dojrzeć do tego stanu
      • wredny.staruch a teraz można się zdrzemnąć 01.01.06, 23:31
        dobranoc Państwu
        • secesja2005 Re: a teraz można się zdrzemnąć 01.01.06, 23:32
          Ja tez dobranoc i do jutra ! :)
          • ropusznik Re: a teraz można się zdrzemnąć 01.01.06, 23:42
            do jutra.. optymistka..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka