TO SYMBOLE , CYMBOLE...

IP: *.local.net / 192.168.5.* 31.10.02, 11:34
Ale ja jestem cymboł!
Ze też nie odkryłem natychmiast tej fantastycznej symboliki !
Otwarcie tego mostu, toż to porywające!
Na zamknięcie kadencji OTWARCIE MOSTU DO MOGIŁY!!!
I jeszcze jak trafiony termin!
Brawo! Brawo! Most na lewo, most na prawo!
Brawo ekipo odchodząca!
trudny;-))
    • Gość: trudny Re: TO SYMBOLE , CYMBOLE... IP: *.local.net / 192.168.5.* 31.10.02, 11:51
      Do potęgi jestem cymboł!
      Wykryłem kolejne zajście symboliczne. To dotyczy tyleż mostu
      jako "porozumienia", co stosunków (sic!) nawet międzynarodowych
      oraz poważnej siły, jak mówią, drugiej siły politycznej...
      Ale ad rem.
      Otóż ten most to most Wandy. O Wandzie wiadomo powszechnie tyle, że nie chciała
      Niemca...
      Obecnie pewna van Dupcia, również nie chce Niemca. I krzyczy o tym z
      energia...i innymi siłami.
      Tylko ta nasza Wanda ( a nieprawda, ze wszystkie Wandy są nasze...) nie chciała
      Niemca , bo był z NRD. Czemu wiec ta van'Dupcia nie chce tego Niemca?
      Kto stanie mostem a nie murem,
      za tym...samoobronnym ogórem?
      trudny
    • red_ford Re: TO SYMBOLE , CYMBOLE... 31.10.02, 12:53
      Należałoby rozważyć jeszcze problem, czy rzeczona Wanda skakała do Wisły w
      ubraniu, czy goła... Bo jeżeli goła, to idąc tropem znanych mi zdrobnień i
      skojarzeń myślowych, możnaby zaryzykować taki oto scenariusz powstania mostu:
      WANDA - Wanduśka - Duśka - Daśka - Aśka... czyli goła Aśka a więć GOŁAŚKA.
      I tu jest pies pogrzebany. Nie dość że od krewnej Gołasia nazwali ulicę, to
      jeszcze most...
    • gph Re: TO SYMBOLE , CYMBOLE... 31.10.02, 12:57
      a zardzewiała kratownica?? toż to symbol pierwszorzędny. no bo gdzie trafi nasz
      wibroakustyk jak już presidentem byc przestanie? za zardzewiałe kratownice..
      • Gość: trudny Re: TO SYMBOLE , CYMBOLE... IP: *.localdomain / 192.168.5.* 31.10.02, 16:40
        I tak to właśnie, nie jadł, nie pił, a cóś na rzeczy jest.
        Czym byłby Kraków bez odniesień do symboli...
        Czym byłby bez symboli stricte...
        Czym byłby, gdyby nie kilka drobnych , a pikantnych szczegółów.
        ...
        Czy długo jeszcze bedzie straszyć upiorna dynia z wybałuszonymi i świecącymi
        ślepiami, co to zadomowiła się na cztery lata u Wielopolskich?
        A mosteczek? Ten Wandy, to chyba jakaś pomyłka dziennikarska z tą nośnością 3,5
        tony...wie ktoś coś o tym? TO CHYBA NIEMOZLIWE, ŻEBY PRZRZUCAĆ TAKĄ KŁADECZKĘ,
        A JEŚLI TAK TO PO CO?
        trudny
        • joseph.007 Re: TO SYMBOLE , CYMBOLE... 31.10.02, 16:47
          Gość portalu: trudny napisał(a):

          > A mosteczek? Ten Wandy, to chyba jakaś pomyłka dziennikarska z tą nośnością
          3,5
          >
          > tony...wie ktoś coś o tym? TO CHYBA NIEMOZLIWE, ŻEBY PRZRZUCAĆ TAKĄ
          KŁADECZKĘ,
          > A JEŚLI TAK TO PO CO?

          Chyba raczej chodzi o ograniczenie ruchu ciężarówek na dojazdach niż o sam
          most. Przecież kursuje tamtędy autobus; ile waży to wie sam Bóg i oprócz niego
          jeszcze kol. kuba203, ale na pewno więcej niż 3,5 tony. Tym bardziej, że most
          wszak z wojskowych rezerw pochodzi, więc czołgi zapewnie jeździć po nim mogą.
Pełna wersja