Dodaj do ulubionych

UJ płacił za naukową fikcję

IP: *.kompania.net 13.01.06, 00:16
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: j23 UJ płacił za naukową fikcję IP: *.wpie.agh.edu.pl 13.01.06, 08:42
      rzeczywistą fikcją jest prowadzenie działalności dydaktycznej. Studenci studiów
      zaocznych muszą uczęszczać na zajęcia razem ze studentami studiów dziennych -
      wybrane godziny przez prowadzących w cyklu całotygodniowym czyli od
      poniedziałku do soboty - ma się gdzieś założenia tego typu studiowania. Obecnie
      nie historyczne osiągi dydaktyczne są brane pod uwagę, lecz sposób traktowania
      tych, którzy chcą się uczyć. Jeśli tych młodych ludzi będzie się traktować jak
      bydło to za parę lat w murach sławnej AM bedzie funkcjonowało tylko muzeum.
      Szansą na dalszą egzystencję będzie wtedy naukowa działalność rewelacyjnej pod
      tym względem PANI PONADPROFESOR RENATY BEGER, która już powinna zostać
      dożywotnim wszechpotężnym rektorem tej instytucji.
      • Gość: eeeee Re: UJ płacił za naukową fikcję IP: *.wolfson.cam.ac.uk 13.01.06, 21:12
        co sie wyborcza czepia ze ch.UJ.ot powiadomil prokurature dopiero po miesiacu;
        Michnikowi z Rywinem zajelo to ponad pol roku;
    • Gość: mond biUJokracja IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 10:04
      Na UJ sa potezne przerosty administracyjne, a do tego nie istnieja jasne i
      stabilne reguly zalatwiania spraw zwiazanych z finansami - krotko mowiac, jest
      balagan. Nie dziwne wiec, ze cos sie wydarzylo w tym bagienku biurokratycznym.
      Pracuje na UJ, wiec znam ten balagan z wlasnego doswiadczenia.
      • Gość: znawca tylko naiwny IP: 202.58.86.* 13.01.06, 10:44
        stwierdzi że to bałagan a nie celowe działanie.
        • Gość: orety Re: tylko naiwny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 10:50
          Gość portalu: znawca napisał(a):

          > stwierdzi że to bałagan a nie celowe działanie.

          Ale ty głupi...
        • Gość: mick3 Re: tylko naiwny IP: *.pec.torun.pl / *.pec.torun.pl 13.01.06, 11:44
          Tylko naiwny uwierzy, że to błąd. Błąd polega na tym, że doszło do
          ujawnienia.od kilku lat wystawiano rachunki, na których jest akceptacja
          wydatków i zwykła pracownica mogła tego dokonać . Ot tak sobie , rano po
          śniadaniu.UJ,UJ,... aj, aj, aj.
          • mariuszdz Re: tylko naiwny 13.01.06, 17:32
            Gość portalu: mick3 napisał(a):

            > Tylko naiwny uwierzy, że to błąd. Błąd polega na tym, że doszło do
            > ujawnienia.od kilku lat wystawiano rachunki, na których jest akceptacja
            > wydatków i zwykła pracownica mogła tego dokonać . Ot tak sobie , rano po
            > śniadaniu.UJ,UJ,... aj, aj, aj.
            Oczywiście w pewnym sensie można to sprowadzić do stwierdzenia :
            Przywłaszczała mienie uczelniane między jednym stosunkiem seksualnym ,a drugim .
            • Gość: Paweł Przestępców w policyjnych mundurach , związanych IP: *.kompania.net 13.01.06, 20:41
              /\ Przestępców w policyjnych mundurach , związanych z gangiem
              z Siemiradzkiego 24 , oraz z gangiem CBŚ Kraków ,
              zamieszanych w zlecenie podpalenia mieszkania przy
              Radziwiłłowskiej 15 , zlecenie próby zabójstwa , oraz
              w matactwa w śledztwach dotyczących wydarzeń
              na Radziwiłłowskiej , namawiam i zachęcam do zgłoszenia się
              i złożenia obszernych zeznań w Prokuraturze Apelacyjnej
              w Krakowie , Wydział Przestępczości Zorganizowanej .
              Przypominam : szczere przyznanie się do winy ,
              oraz do popełnionych przestępstw , może spowodować
              odstąpienie od wymierzenia kary , lub nadzwyczajne
              złagodzenie kary .
              Układ który Was chronił i zapewniał bezkarność - rozpada się .
              Radzę nie zwlekać .
              Adres : Prokuratura Apelacyjna w Krakowie ul . Cystersów 18
              Tel . 294 – 27 – 00

              Prezes Niezależnego Obywatelskiego Centrum
              Badania i Monitoringu Stopnia Zdeprawowania
              Demoralizacji i Patologii w Policji .
              Paweł Witkowski

              TEL. 0 602 318 302 e-mail pablow0@op.pl

              www.pawelwitkowski.krakow.pl/prasa_09.htm
              poland.indymedia.org/pl/2005/10/16145.shtml
              • Gość: Paweł Akcja Górak - czyli jak ludzi eSBeka Sko IP: *.kompania.net 13.01.06, 20:42
                ?>>> Akcja Górak - czyli jak ludzi eSBeka Skowrońskiego ,
                zainstalować w PiS –e .
                O sukcesach tajnych czynności operacyjnych
                UBekistanu :
                pl.indymedia.org/pl/2005/12/17764.shtml
                www.pl.indymedia.org/pl/2005/12/17758.shtml

                Z ostatniej chwili :
                Za niepotwierdzone należy uznać plotki ,
                mówiące o tym ,
                że jako wiano do związku z PiS –em ,
                Górak miałby wnieść
                kwity pozwalające na dobranie się
                do Barona FeREXA .
                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                Wykurzmy eSBeka z Policji !
                pl.indymedia.org/pl/2005/12/17598.shtml
                Dokonania eSBeka Andrzeja Skowrońskiego i Góraka :
                www.pl.indymedia.org/pl/2006/01/17806.shtml
      • doktorka1 Re: biUJokracja 13.01.06, 11:02
        dokładnie tak...panie dziekanatowe z różnych działów siedza i malują paznokcie
        (zastanawiające,bo zawsze jak sie pojawiałam na ul.Anny12-Dziekanat Collegium
        Medicum,to jedna z pań machała pędzelkiem po paznokciach...nabierałam już
        podejrzeń,że jest od tego uzależniona!)...a student jest dla nich zupełnie
        zbędnym dodatkiem do uczelni!! Są niekompetentne i niechętne do współpracy!!
        Zmieniłam po kilku latach uczelnię(będąc wtedy jedną z lepszych studentek!) i
        znalazłam sie w innym mieście,gdzie ku mojemu zdumieniu panie w dziekanacie
        potrafią być miłe i uczynne...
        I można doceniać osiągnięcia naukowe studentów...żałosne CMUJ!!!
        • Gość: biały rusek Re: biUJokracja IP: 193.238.14.* 13.01.06, 14:05
          byłaś skromna wtedy czy dopiro później to w sobie wyrobiłas
          • Gość: tyo skromność to droga donikąd i "zaleta" nieudacznikó IP: *.ipt.aol.com 13.01.06, 14:15
            w
            • Gość: leming Re: skromność to droga donikąd i "zaleta" nieudac IP: *.aster.pl 13.01.06, 14:37
              Typowy amerykanski "glos" w dyskusji. Zenada...
              • wuuuj byles lewacki pedrylu kiedys w Stanach? 13.01.06, 17:12
        • Gość: miki niestety też mogę potwierdzić smutny fakt, IP: *.gdynia.mm.pl 13.01.06, 14:43
          że panie z dziekanatów UJ wygrałyby (nie wiem jak jest teraz, ale ja miałem
          doświadczenie z dziekanatem prawa na UJ) konkurs na najbardziej niemiłe i
          olewające studenta pracowniczki administracyjne jakiejkolwiek uczelni, tylko
          wtedy będąc na pierwszym roku myślałem , że tak musi być ja jestem studentem a
          one mają studentów za nic, jakież było moje zdziwienie, gdy po kilku latach
          odkryłem, że pracownicy dziekanatu mogą być mili, uczynni i symatyczni i z
          chęcią doradzają i służą studentowi pomocą
        • Gość: studentka Re: biUJokracja IP: *.ex.ac.uk / *.ex.ac.uk 13.01.06, 15:01
          Zgadzam sie z Toba w 100 procentach. to co sie dzieje w sekretariatach
          poszczegolnych instytutow to skandal! panie siedzia biurko w biurko od 20 lat i
          jedna nie wie, co robi druga. przyszlam sie kiedys rozliczac z konferencji w
          dziekanacie w Novum, Pani odpowiedzialnej za to nie bylo ('no widzi Pani, ze
          nie ma - to uslyszalam od Pan, ktore dziela z nia biuro, gdy grzecznie
          zapytalam, gdzie moge znalezc Pania X. ). chcialam wiec sie dowiedziec, czy
          moge zostawic dokumenty i czy niczego nie brakuje (podpisow, etc.) w odpowiedzi
          uslyszalam, ze 'ja nie wieeeem, no co sie Pani pyta, musi Pani zaczekac na
          Pania X, lepiej zebrac wiecej podpisow niz mniej'. ta ostatnia uwaga wszystko
          podsumowuje - na UJ wazna jest ilosc a nie jakosc!
          • Gość: fq Re: biUJokracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 18:56
            co ciekawe, ta Pani która wyleciała z pracy w związku ze wspomnianymi 600 000
            zł, w osobistym kontakcie była nie tylko miła, ale też zdawała sie być
            kompetentna, a nawet pomocna. pozory czasem nieżle mylą. za pieniądze, które
            zdefraudowała na przestrzeni 9 lat można by zatrudnić na ten okres kilku
            pracowników naukowych, w tym absolwentów. ciekawe, czy szanowny uniwersytet
            zainwestuje ODZYSKANE pieniądze w jakis system kontroli? nie chce mi się w to
            wierzyć. ale mam nadzieję, że szanowna pani będzie mieć ze znalezieniem nowej
            pracy przynajmniej takie kłopoty jakie miewają nasi absolwenci.
            apropos: www.uj.edu.pl/uniwersytet/wladze/kodeks.pdf
            brzmi ironicznie w świetle tego, co sie stało.
        • Gość: Doktor Re: biUJokracja IP: *.hist.uj.edu.pl 13.01.06, 16:26
          wytlumacz, durna doktoreczko od blondynizmu stosowanego, co twoje zalosne
          wypociny maja wspolnego z przestepstwem defraudacji, o ktorym cywilizowani (w
          przeciwienstwie do Ciebie) ludzie tu dyskutuja?
    • Gość: kasia Skandal IP: 62.111.139.* 13.01.06, 10:53
      Pieniążki na badania(o których się nic nie wie) daje się na UJ od ręki,
      natomiast studenci by się rozwiajć, proszą o stypendia i granty latami....
      zazwyczaj bez skutku....no tak to mało ważne..
      • brzytwa761 Re: Skandal 13.01.06, 11:12
        Wlasciwy cytat (chlopaki nie placza)

        "Droga koleżanko taka pobłażliwość wobec studentów
        jest niedopuszczalna! Gotowi pomyśleć że my tu jesteśmy dla nich!!"
    • Gość: rektor inne uczelnie IP: *.chello.pl 13.01.06, 11:15
      Ciekawe jak jest na innych polskich uczelniach... Ile pieniedzy juz
      zdefraudowano, a ile wydano na niepotrzebne nikomu badania? Ciekawe kiedy NIK
      sie tym zainteresuje?
      • poiuyt666 Re: inne uczelnie 13.01.06, 11:36
        NIKdy
      • Gość: KM Re: inne uczelnie IP: 212.191.68.* 13.01.06, 12:24
        Co innego defraudacja, a co innego uczciwe badanie, które są nikomu niepotrzebne.
        O ile to pierwsze jest przestępstwem, o tyle te drugie są niezbędne!

        Badania podstawowe z założenia są nikomu niepotrzebne. A tylko dzięki nim
        dokonuje się prawdziwego postępu! Badania, które są "potrzebne" służą wyłącznie
        doprowadzenia nowych dziedzin wiedzy, odkrytych dzięki tym "niepotrzebnym", do
        stanu powszechnej używalności. Bez badań podstawowych nic byśmy dziś nie umieli
        i nadal siedzieli w ciemnogrodzie.
        • Gość: dr Re: inne uczelnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 14:09
          Gość portalu: KM napisał(a):
          Badania podstawowe z założenia są nikomu niepotrzebne. A tylko dzięki nim
          > dokonuje się prawdziwego postępu! Badania, które są "potrzebne" służą
          wyłącznie
          > doprowadzenia nowych dziedzin wiedzy, odkrytych dzięki tym "niepotrzebnym", do
          > stanu powszechnej używalności. Bez badań podstawowych nic byśmy dziś nie
          umieli
          > i nadal siedzieli w ciemnogrodzie.




          brawo - popieram!
          • Gość: B.T., Zabrze Lepiej jest aby badania podstawowe robili IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 14:39
            technolodzy bo oni najlepiej wiedzą jakie badaania, jak je wykonać, nie
            naciagaja wyników, nie biorą wyników pomiarów z sufitu, z podłogi, nie robią
            badań jedynie do zdobywania stopni naukowych itp.

            Zresztą nie ma podziału na badania podstawowe i inne tylko na właśiwie
            zaplanowane, dobrze wykonane i właściwie wykorzustane wyniki badań oraz na
            badanie byle jakie.

            Niesty w Polsce te bylejakie badania nazywa się podstawowymi i nic z nich nie
            wynika (no, jedynie stopień naukowy, stanowisko itp). Jest to
            samouspawiedliwoanie sie naszych "naukowców" bo wyników ich badań nikt nie
            potrzebuje i nikt poważnie nie bierze pod uwagę.
            • Gość: rektor Re: Lepiej jest aby badania podstawowe robili IP: *.chello.pl 13.01.06, 14:55
              Brawo!!! Chodzi wlasnie o marnotrawienie pieniedzy, ktorych ogolnie brakuje, na
              badania przeprowadzane przez ludzi tylko w celu uzyskania stopni i tytulow
              naukowych (oczywiscie te osoby maja dostep do kasy przez znajomosci). Gdyby
              ktos kontrolowal to co sie dzieje na uczelniach, polowa doktorow czy profesorow
              musialaby spalic sie ze wstydu za swoje pseudoosiagniecia. Bo w Polsce "robi
              sie doktoraty", a nie przeprowadza badania naukowe. Ale nalezy tez zauwazyc, ze
              wielu inteligentnych ludzi pracuje na uczelniach, bez mozliwosci rozwoju
              naukowego, bo brakuje im na to pieniedzy. Po prostu powinien przyjsc czas, aby
              skonczyc z ta komuna na uczelniach panstwowych. Ale czy komus na tym zalezy?
              • Gość: B.T., Zabrze Finansować tych co sprzedają wyniki swych badań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 15:25
                Rzeczywiście, jest problem jak wyłuskać rzetelnych pracowników badawczych lub
                też jak przeciagnąć na właściwą drogę tych co są zdolni ale nie mają
                wystarczająco siły aby postepować z zasadami naukowca.

                Wielokrotnie w dyskusjach podawałem dwie, możliwie szybko do wprowadzenia,
                możliwości pozbycia się nierzetelnych pracowników badaczych

                1. Tym co sprzedadzą wyniki swych badań dofinansować na zasadach jak w UE: za
                każdą złotówke za sprzedaż na wolnym rynku wyników badań dokładać np. 3 złote z
                budżetu. Wówczas finansowanie dotyczyło by tych co rzetelnie wykonują badania;
                mieliby oni fundusze na nastepne badania lub ich rozwój w kierunku technologii
                itp.

                2. Dawać bezzwrotną pożyczkę na zakup aparatury badawczej. Pożyczkę spałcałoby
                się dokumentem zakupu aparatury. Ile zarobi się na aparaturze badawczej to
                sprawa badacza. Mogłyby w ten sposób powstawać nowe prywatne jednostki
                badawcze. Jedynym problemem w ich powstawaniu to własnie brak funduszy na
                aparature badawczą.

    • Gość: Katon I chce dobrowolnie poddac sie karze,,, IP: 217.169.37.* 13.01.06, 11:26
      Trzy rok w zawieszeniu na dwa lata i 600 tysiecy do zwrotu po zlotowce
      dziennie.Mam nadzieje,ze z piatke bezwzglednego dostanie do odsiedzenia.
      • Gość: ? Re: I chce dobrowolnie poddac sie karze,,, IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 13.01.06, 11:31
        Gość portalu: Katon napisał(a):

        > Trzy rok w zawieszeniu na dwa lata i 600 tysiecy do zwrotu po zlotowce
        > dziennie.Mam nadzieje,ze z piatke bezwzglednego dostanie do odsiedzenia.

        3 lata w zawieszeniu? Nie da się.
        A gdzie grzywna? Tak bez grzywny? Też się nie da. Grzywna będzie i to spora.
        Piątka bezwzględnego też raczej niemożliwa.
    • szwabacha nie lepiej? 13.01.06, 11:32
      znacznie lepiej wychodzi UJ-otowi lustracja agentów,nie lepiej zająć się tym?
    • wilddziki A może tak by jakieś kontrole.. 13.01.06, 11:34
      Ja to myślę że należałoby się bardzie przyjrzeć wszystkim uczelniom co robią z
      kasą którą dostają od podatników. Najlepiej gdyby to robiły firmy niezależne,
      niezwiązane w żaden sposób w ten cały układ jaki tworzą uczelnie.
      Dziwne jest że na uczelni za powtarzanie przedmiotu płaci się uczelni od każdej
      godziny wykładu/ćwiczeń/laborek (8zł-12zł/godz) podczas kiedy przychodzi się na
      zajęcia roku niższego. Niezauważyłem aby taki profesor donośniej mówił a już
      napewno nie mądrzej, a kasę dostaje dwa razy większą (przynajmniej z mojego p.
      widzenia - co oni z tą kasą robią to już nie mój problem).
      Należałoby się zastanowić także dlaczego uczelnie kupują laptopy wysokiej klasy
      (niejednokrotnie droższe niż firmy prywatne) pracownikom, którzy wykorzystują je
      do zabawy/pisania dokumentów a niejednokrotnie zabierają je do domu a na uczelni
      jest tylko dokument że taki laptop istnieje.
      Dlaczego pod koniec roku nagle ludzie pracujacy na uczelni kupują sobie drogie
      zabawki, na które nie byłoby ich stać patrząc po ich pensjach?
      Skąd się biorą nowe bloki mieszkalne dla pracowników uczelni ?
      Takich zagadek jest wiele, nikt się nie odzywa bo każdy myśli że na uczelni się
      mało zarabia, a przecież tam nasza cała inteligencja siedzi.
      Prawda jest taka że nie widziałem wykładowcy który jeździ autobusem, siedzi do
      późna wieczorem (oczywiście od rana nie od 16:00 - 21:00 z dwugodzinną przerwą
      na "konsultacje") pracując.
      Większość przy bramie w swoim samochodzie z salonu jest już o 14:59, a jak się
      takiemu coś pomoże podrzucić do domu to Cię nawet tam nie chce wpuścić, pewnie
      żeby tej nędzy co to ją ma w domu nie pokazywać...
      Kpina i tyle...


      • ar.co Re: A może tak by jakieś kontrole.. 13.01.06, 11:47
        Oj, chyba ktoś tu powtarzał rok (czyżby płacąc te 8-12 zł za godzinę?), bo
        chęć "dokopania" aż się przelewa. A co cię obchodzi, jakim samochodem jeździ
        wykładowca? Widać zresztą, że znasz ich bardzo niewielu, bo znaczna część
        jeździ komunikacją miejską i jest ro zjawisko zupełnie normalne w naszych
        warunkach; skończmy z idiotycznym wizerunkiem ubogiego intelektualisty, bardzo
        dobrze że (przynajmniej niektórych) stać wreszcie na dobre samochody (szkoda,
        że nie wszystkich). Wbrew temu, co ci się najwidoczniej wydaje, również laptop
        nie jest "drogą zabawką" tylko zwykłym narzędziem pracy, tym różniącym się od
        komputera stacjonarnego, że można go łatwo przenosić, w związku z czym twój
        zarzut o "zabieraniu do domu" jest kompletnie absurdalny.
        A płacenie za powtarzanie zajęć jest bardzo słusznym wyjściem - nie chciało się
        uczyć, niech się chce płacić. Studia bezpłatne powinny być dla najlepszych, a
        nie dla repetantów.
        Niezależne firmy sprawdzające finanse? Świetny pomysł, ciekawe tylko, kto tym
        firmom zapłaci? Państwo? Znam lepsze sposoby wykorzystania moich podatków.
        Wystarczy, jeśli wszystkie organa kontrolne tego państwa będą działały tak, jak
        powinny.
        Czyżby któryś z pracowników kiedyś nie wpuścił cię do domu? Najwyraźniej miał
        rację - przy najbliższej okazji napisałbyś na niego donos do urzędu
        podatkowego. Zawiść aż kapie.
        • wilddziki Re: A może tak by jakieś kontrole.. 13.01.06, 15:17
          > Oj, chyba ktoś tu powtarzał rok (czyżby płacąc te 8-12 zł za godzinę?), bo
          Oj tak, zresztą jak ponad 80% moich kolegów ten sam przedmiot... Powód ulania
          taki sam jak zawsze... Powtarza się regularnie co roku z tego samego przedmiotu,
          ludzie zdający ten przedmiot w 1-ym terminie (a raczej roku) losowa jesli chodzi
          o ich średnią.
          Tym bardziej boli...
          > chęć "dokopania" aż się przelewa. A co cię obchodzi, jakim samochodem jeździ
          > wykładowca?
          W zasadzie nic, tak jak mnie nie obchodzi jakimi samochodami jeżdżą politycy i
          reszta urzędników naszego kraju. Zastanawiam się poprostu skąd kasa na te
          samochody skoro pensje małe, a artykuł wskazuje jedną z wielu jak przypuszczam
          możliwości "dorobienia".
          >Widać zresztą, że znasz ich bardzo niewielu, bo znaczna część
          > jeździ komunikacją miejską i jest ro zjawisko zupełnie normalne w naszych
          > warunkach; skończmy z idiotycznym wizerunkiem ubogiego intelektualisty, bardzo
          > dobrze że (przynajmniej niektórych) stać wreszcie na dobre samochody (szkoda,
          > że nie wszystkich). Wbrew temu, co ci się najwidoczniej wydaje, również laptop
          > nie jest "drogą zabawką" tylko zwykłym narzędziem pracy, tym różniącym się od
          > komputera stacjonarnego, że można go łatwo przenosić, w związku z czym twój
          > zarzut o "zabieraniu do domu" jest kompletnie absurdalny.
          Hmm po pierwsze nie chodzi mi o to że laptop jest nie potrzebny, chodzi o to że
          nie jest potrzebna najnowsza zabawka za 8000-10000zł, są alternatywy za
          3000-5000zł. Po drugie ja nie mówię że oni je zabierają do domu jak wychodzą
          spracy a z domu jak idą do pracy tylko że jak go biorą do domu to potem fizyczny
          ślad ginie a na uczelni pozostaje tylko papierek że taki laptop jest na
          wyposażeniu. Jesli by go potrzebował to myślę że do pracy też go by zabierał.
          > A płacenie za powtarzanie zajęć jest bardzo słusznym wyjściem - nie chciało się
          >
          > uczyć, niech się chce płacić. Studia bezpłatne powinny być dla najlepszych, a
          > nie dla repetantów.
          Tu się zgadzam, tylko nie zawsze ten najlepszy ma szczęście...
          > Niezależne firmy sprawdzające finanse? Świetny pomysł, ciekawe tylko, kto tym
          > firmom zapłaci? Państwo? Znam lepsze sposoby wykorzystania moich podatków.
          No na laptopa dla siebie zapewne...
          > Wystarczy, jeśli wszystkie organa kontrolne tego państwa będą działały tak, jak
          >
          > powinny.
          Taaak napewno...
          > Czyżby któryś z pracowników kiedyś nie wpuścił cię do domu? Najwyraźniej miał
          > rację - przy najbliższej okazji napisałbyś na niego donos do urzędu
          > podatkowego. Zawiść aż kapie.
          Nie żartuj, jaka zawiść, o czym Ty mówisz, mnie jest poprostu gostka żal i tyle...
          Paranoja dla mnie jest też to wydawanie kasy na siłę, uczelnia nie wykorzystała
          kasy no to siup coś się wymyśli. Potem stoją takie urządzenia po kilka tysiaków
          euro w korytarzu nie wykorzystane, no bo nie można oddać tego czego się nie
          wydało. Skoro się nie wydało to znaczy że nie było potrzeby i tyle. Oddać kasę,
          przynajmniej czyste sumienie by było....
          • Gość: Ewunia 28 Re: A może tak by jakieś kontrole.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 10:38
            Mój drogi,
            niestety uczelnie płacą marnie! ale "obrotny" naukowiec, z kontaktami
            międzynarodowymi, ze zdobytymi grantami czy to badawczymi, czy
            badawczo-wdrożeniowymi zarabia całkiem sporo. ALE NIE KONIECZNIE DZIĘKI UCZELNI.
            I do tego jest specjalistą z zakresu np. ekonomii, zarządzania czy prawa. Tak to
            wygląda.
            PS. Laptopy kosztują obecenie, całkiem przyzowite 2500 PLN.
        • Gość: Jasio Re: A może tak by jakieś kontrole.. IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 13.01.06, 15:20
          > Niezależne firmy sprawdzające finanse? Świetny pomysł, ciekawe tylko, kto tym
          > firmom zapłaci? Państwo?

          Nie, nie panstwo, a Panstwo. Mysle, ze taki niezalezny kontroler moglby zostac
          milionerem, zadawalajac sie tyklo kwota 5% wykrytych nieprawidlowosci
          finansowych.
      • Gość: asd Re: A może tak by jakieś kontrole.. IP: *.autocom.pl 13.01.06, 12:42
        to ty chyba śledziłeś jakichś wykładowców z prawa albo z zarządzania bo na wiekszości wydziałów pracownicy naukowi (niestety) w dalszym ciągu korzystają z MPK, o laptopie to sobie mogą pomarzyć, biją się codziennie o rzutnik czy inne pomoce naukowe, kiszą sie po kilku w jednym gabinecie i siedzą w instytutach od rana do wieczora, bo po zajęciach piszą prace, przygotowują konferencje, recenzje, itd, itp. (przykładem niech będzie IR lub IEiAK ), zeby sobie dorobic do tych nędznych pensji jakie dostają. Więc nie pitol gościu tutaj farmazonów. I od kiedy to wykładowcy zapraszają do siebie do mieszkań studentów? (i to tych powtarzających rok). Jedyne takie przypadki jakie znam to wtedy gdy przy okazji jakiegoś fakultetu okazywało się że TV jest zepsute a video gdzies wcięło. Wtedy wykładowca robił wykład w domu. A co do komisji, to mamy NIK - któremu w końcu należało by zdjąć kajdany i dać to czego mu brakuje: możliwość nakładania kar!
      • magdolot Re: A może tak by jakieś kontrole.. 13.01.06, 14:53
        > Należałoby się zastanowić także dlaczego uczelnie kupują laptopy wysokiej
        klasy
        > (niejednokrotnie droższe niż firmy prywatne) pracownikom, którzy wykorzystują
        j
        > e
        > do zabawy/pisania dokumentów a niejednokrotnie zabierają je do domu a na
        uczeln
        > i
        > jest tylko dokument że taki laptop istnieje.
        > Dlaczego pod koniec roku nagle ludzie pracujacy na uczelni kupują sobie drogie
        > zabawki, na które nie byłoby ich stać patrząc po ich pensjach?

        Laptopu wysokiej klasy UJ nie kupi, drogi chłopcze. Grant badawczy mieć trzeba
        z KBN. On jest tak urządzony, że przed końcem roku musisz wydać kaskę, albo ona
        zwyczajnie przepada. Nie robisz tego wcześniej, bo na wyjazdy albo książki ci
        nie starczyć może - stąd większe zakupy przed rozliczeniem grantu. Żeby
        komputer kupić z grantu, musisz zorganizować przetarg, który zatwierdzają
        kolejne instancje. Ta zabawa trwa 3-4 miesiące i jak wreszcie masz przyklepek,
        to za tę samą kaskę mógłbyś mieć już lepszy komputer, ale cóż, musisz przecie
        udowodnić, że nie okradasz Państwa będąc w zmowie z handlarzem elektroniki...

        Czytając Twój post trudno się oprzeć wrażeniu, że urodziłeś się za późno.
        Inspekcja Robotniczo - Chłopska, to byłby cios na punkt. Sprawiedliwa,
        socjalistyczna urawniłowka po uważaniu buraków.
        Ta pani malwersantka była biurwą, nie naukowcem, wiesz?
    • Gość: Gość Ach ten Kraków IP: *.aster.pl 13.01.06, 11:46
      Ta pracownica to musiała być z Warszawy, w Krakowie a tym bardziej na UJ takie
      rzeczy nie mogą się zdarzać:-))))))
    • Gość: legis Dlaczego tak chętnie poddają się karze.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 12:01
      Za coś takiego powinna trafić za kraty i to na wiele lat. Kara nie ma
      resocjalizować złodzieja. Kara ma odstraszać potencjalnych naśladowców.
      • Gość: l Re: Dlaczego tak chętnie poddają się karze.. IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 15.01.06, 08:59
        Gdyby rzeczywiście odstraszała, to by rzeczywiście tak było. Ale to mrzonki.
    • jurek41 UJ wydał 600 tys. zł za fikcyjne badania 13.01.06, 12:30
      prosze jak sie wszyscy madrza. A sprawa jest prosta... uczelnia to państwo w
      państwie... nikt nie ma wgladu... bylo jest i oby nie bylo to nalepsze miejsce
      do robienia pieniedzy... A zamieszana Pani na pewno samam tego nie robila...
      ktos z wyzszych sfer dawal jej na to przyzwolenie. Jaka inteligencja... ona
      zostala wymordowana.. w czasie II wojny swiatowej... obecna jest nieliczna i
      nie ma wplywu wiekszego na to co na uczelniach jak w kraju sie dzieje. Sami
      prawie zlodziej hehe
      • Gość: Leppiej Co to jest 600 tys? IP: *.ing.uj.edu.pl 13.01.06, 14:56
        Tyle kasy ile jest kotłowane w tzw. "projektach badawczych", nie służących
        dokładnie niczemu to nawet Kulczyk na swoim koncie nie ogląda.

        W Polsce problemem nie jest brak kasy na badania, ale jej podział.
    • tersta No proszę! A tam sami katolicy - kto to zrobił? 13.01.06, 12:38
    • Gość: downconversion UJ nie wydal, ale ZOSTAL OKRADZIONY IP: *.exp.univie.ac.at 13.01.06, 12:40
      jak mozna sformulawac tak nieoddajacy istoty sprawy tytul?
      • Gość: ? Re: UJ nie wydal, ale ZOSTAL OKRADZIONY IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 13.01.06, 14:25
        ano właśnie... też o to chciałem zapytać
    • johnny-kalesony Chcieliście socjalizmu, więc macie. 13.01.06, 12:42
      Polacy sami sobie wybrali taki ustrój, więc nie mają moralnego prawa narzekać.
      Chcieli socjalizmu, rozbudowanej biurokracji, własności państwowej na każdym
      kroku, olbrzymiej korupcji, wysokich bezrobocia, biedy i przestępczości, więc
      skąd te narzekania?
      Przecież szanowni rodacy mają to, czego żądali.
      Dlaczego im się nie podoba?
      Niech chociaż z godnością ponoszą konsekwencje swoich decyzji.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • Gość: as Niebywały bałagan w UJ pracownica bez kontroli IP: *.cable.satra.pl 13.01.06, 12:43
      za co płacą kierownictu UJ
    • ta_blo Na panstwowych afery na prywatnych brak afer 13.01.06, 14:39
      Co ciekawe nie slychac na niepanstwowych uczelniach o przypadkach defraudacji,
      podczas gdy co jakies czas slychac ze takie przypadki maja miejsce na
      uczelniach panstwowych. Czyzby to byl kolejny dowod na to ze wlasnosc panstwowa
      jest marnotrawiona przedczas gdy niepanstwowa jest bardziej racjonalna i
      skuteczna w dzialaniu?
      • irek241 Re: Na panstwowych afery na prywatnych brak afer 13.01.06, 15:20
        Na prywatnych uczelniach afer jest dużo więcej, wystarczy prześledzić prasę. A
        to bierze się pieniądze za studia, na które nie ma pozwolenia, a później nie
        zwraca, a to zatrudnia się fikcyjnych profesorów, którzy nie prowadzą zajęć, a
        to otwiera się wydziały zamiejscowe, w których pracują ci sami ludzie. Wiele
        jest też takich uczelni, które po prostu sprzedają dyplomy.
    • Gość: B.T., Zabrze Zobaczcie ile forsy "wali" na uczelnie wyższe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 14:48
      Brawo redaktorzy za ujawnienie tych przekretów. Myślę, że będziecie mieć dużo
      roboty jak zobaczycie ile forsy idzie na uczelnie, a wyników ich pracy jak nie
      było tak i nie ma.


      Policzmy...skoro GUS tego nie potrafi

      Przepraszam, że szacunkowo. GUS to powinien zrobić dokładnie. Ile to idzie na
      badania naukowe w Polsce:

      1. Z budżetu poprzez KBN, 3 mld

      2. Na szkolnictwo wyższe, 6 mld, powiedzmy z tego na badania 2 mld

      3. Opłaty studentów za naukę, 6 mld, powiedzmy z tego 4 mld na badania

      4. Dochody profesorów uczelni i PAN-u na czarno i szaro, 2 mld

      5. Finansowanie z przemysłu i instytucji, 1 mld

      6. Z UE, jak twierdzi Kleiber, 0,5 mld.

      7. Z prywatyzacji na Fundacje Nauki Polskiej, różnie ok. 0,2 mld

      Razem na działalność badawczą: 12,7 mld. W stosunku do PKB daje to: 2,2 % jak
      się mówi w Polsce "na naukę" czyli na działalność badawczą jak się mówi w
      innych mądrzejszych krajach.

      Dodajmy jeszcze jakieś 3 mld zł, które nasi szanowni profesorowie uczelni i PAN-
      u powinni uzyskać ze sprzedaży wyników swych prac badawczych tak jak to robi
      się w normalnych krajach to ten procent wzrasta do: 2,7 % w stosunku do PKB.

      Hurrrrrrra! jesteśmy w pierwszej dwunastce krajów Świata i bylibyśmy w
      pierwszej ósemce krajów Świata przeznaczającego na działalność badawczą, czy
      na "naukę polską" jak nie wiadomo dlaczego mówią nasi profesorowie!!!

      Z poważaniem, halo GUS, obudź się!!!

      Możecie policzyć ile forsy przypada na jednego zatrudnionego w uczelniach
      wyższych, a jest ich ok. 80 tysięcy.

      B.T., Zabrze, 2003.

    • Gość: Poinformowany KORDYNATOREM BYŁ DZIAŁACZ PLATFORMY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 15:01
      Jak zwykle zresztą.
    • Gość: FreakyMisfit UJ wydał 600 tys. zł za fikcyjne badania IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 13.01.06, 15:11
      Też mi nowina. Te uczelnie "UJ" "SGH" są już od dawna przereklamowane, a patologii w nich tyle, co w każdej innej...
      • nfa05 Re: UJ wydał 600 tys. zł za fikcyjne badania 13.01.06, 16:02
        tak tych patologii uczelnianych jest co niemiara
    • stiria a ja nie dostalam stypendium 13.01.06, 16:22
    • Gość: Taki tam Krakus Nie byla sama!!! IP: *.ists.pl / *.ists.pl 13.01.06, 16:28
      Jasne jest, ze nie dzialala sama. 600 tys. zl. nie w kij dmuchal, musiala miec
      podpisy JM rektora Ziejki. A JM rektor Ziejka jest na liscie Wildsteina...
      Zgrana paczka obrabiala Panstwo Polskie. Wedlug mnie, defraudanci dzialali i
      dzialaja na UJ-cie od co najmniej 30-tu lat.
    • Gość: inny krakus badania na UJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 16:43
      a kto nam zagwarantuje,że taka sytuacj na UJ nie powtórzy się.A ciągle słyszę
      płacz nad mizerią finansową UJ.Biednych naukowców i wykładowców jakoś nie
      widze-zarabiają na nieopodatkowanych korepetycjach,czy co?- bo na badaniach
      napewno nie.
      • Gość: Ewunia 28 Re: badania na UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 10:39
        Dlaczego na badaniach nie?? Skąd wiesz?
        • Gość: l Re: badania na UJ IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 15.01.06, 10:53
          Na zebraniu Samoobrony mu wyjaśnili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka