Dodaj do ulubionych

INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH

IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 03.11.02, 17:37
A. Kijowski pisał 20 lat temu: „To także różni docenci, profesorowie,
teoretycy i intelektualiści reżimu - beztalencia i miernoty, którzy
reprezentując poziom odbiegający w dół od przeciętności, uzyskali godności,
apanaże, pozycję, o jakich - w oparciu o swe osobiste możliwości - w żadnych
innych warunkach nie mogliby nawet marzyć, i którzy rzeczywiście wszystko, co
osiągnęli, zawdzięczają władzy ludowej”.
Co tak naprawdę zmieniło się po 20 latach? Ciekawe co o tym sądzicie?




Obserwuj wątek
    • Gość: Sierpień Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.11.02, 18:14
      Nic się nie zmieniło poza nazwami.
      Dzisiaj tacy półanalfabeci nazywają siebie "analitykami" "profesjonalistami"
      choć gdyby im nie napisano pracy dyplomowej to mogli by się kumplować z
      Kwaśniewskim.

      Gość portalu: dysydent napisał(a):

      > A. Kijowski pisał 20 lat temu: „To także różni docenci, profesorowie,
      > teoretycy i intelektualiści reżimu - beztalencia i miernoty, którzy
      > reprezentując poziom odbiegający w dół od przeciętności, uzyskali godności,
      > apanaże, pozycję, o jakich - w oparciu o swe osobiste możliwości - w żadnych
      > innych warunkach nie mogliby nawet marzyć, i którzy rzeczywiście wszystko, co
      > osiągnęli, zawdzięczają władzy ludowej”.
      > Co tak naprawdę zmieniło się po 20 latach? Ciekawe co o tym sądzicie?
      >
      >
      >
      >
      • skks Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH 03.11.02, 22:02
        Gdybyż ci o których tak złośliwie piszesz mieli tyle oleju w głowie co
        na "ten" Kwasniewski!!!
        I uwierz nie jestem fanem tej opcji politycznej:( ale jak widzę efekty post....
        i prawicy....i wszelkiego typu Rydzykowców - to zastanawiam się czy nie lepszy
        Młynarz ze swoją przeszłoscią. Bo to, że Kwach lepszy to nie podlega dyskusji
        :((( niestety ale "tym" oszołomom to do Kwasniewskiego /bez mgr/ daleeeeko.
        • Gość: Śierpień Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 03.11.02, 22:40
          Bardzo wąskie jest Twoje - intelektualne pole wyboru : Kwaśniewski, albo
          Rydzyki.
          A mnie się wydawało, że ten naród liczy 36 milonów ludzi.
          Czyżby nie było mądrzejszego od Kwacha?
          Nie!!
          Są tysiące mądrzejszych.
          Ale nie są tak bezczelni jak on !
          A w polityce liczy się tylko tupet i bezczelność !


          skks napisał:

          > Gdybyż ci o których tak złośliwie piszesz mieli tyle oleju w głowie co
          > na "ten" Kwasniewski!!!
          > I uwierz nie jestem fanem tej opcji politycznej:( ale jak widzę efekty
          post....
          > i prawicy....i wszelkiego typu Rydzykowców - to zastanawiam się czy nie
          lepszy
          > Młynarz ze swoją przeszłoscią. Bo to, że Kwach lepszy to nie podlega dyskusji
          > :((( niestety ale "tym" oszołomom to do Kwasniewskiego /bez mgr/ daleeeeko.
          >
          • Gość: peteen Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 22:51
            "śierpień" jak na yntelekta masz słabe rozeznanie w ortografii...
            20 lat temu zaczynałem swą drogę do "yntelygencji"... napisałem multum prac
            (łącznie ze świetną magisterską ), tak że twoje gaworzenie mam w dupie, potem
            zacząłem pracę, totalnie różną od moich marzeń... ale trwam w postanowieniu, że
            nie dam się byle burasom...
            i tak będzie...
            • trudny2002 Potrzeba małości... 04.11.02, 08:51
              Jest jaks potrzeba małostkowej małości. Wyakazania nade wszystko, ze "ja"
              właśnie ja i tylko ja...
              Tak, to dziwnie, że ta potrzeba dotyczy tylko paraintelektualnego (
              przepraszam) ale chyba jednak bełkotu.
              Co znaczyć mają małe, osobiste przytyki i wywłoczyny personalnych konkretów?
              A jaki to intelektualny autorytet wystepuje Waszym zdaniem posród wymienianych?
              Sądzę, ze autor wątku, podjął temat Kijowskim, ale nie w celu takich
              prezentacji porson ...
              Nie wiem o co kruszyć kopie, nie wiem czy niedoskonałość ortgraficzna decyduje,
              podobnie jak nie laryngolog ze swoją opinią o jakości słuchu dokonuje
              kwalifikacji na kompozytora... a tym bardziej wybitnego.
              Chyba każda epoka ma swoich aspirujących bez podstaw i takich , którzy mniej
              aspirują, a wiecej są.
              Życzę przyjemnego dnia
              trudny
            • Gość: Sierpień Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.11.02, 09:26
              "Gratuluję" wielkiej "wiedzy", a przede wszystkim samozachwytu.
              Pokazałeś, że tak naprawdę sam kwalifikujesz się do kategorii "yntelygencji".
              Klawiatura komputerowa ma swoje kruczki w przypadku gdy używa się polskich
              fontów. Czasem ze zmęczenia wciska się niewłaściwe klawize. Ale domyślenie się
              tego przerasta Twój "Yntelekt".
              Tym bardziej, że w innych postach nie było błędu.

              Gość portalu: peteen napisał(a):

              > "śierpień" jak na yntelekta masz słabe rozeznanie w ortografii...
              > 20 lat temu zaczynałem swą drogę do "yntelygencji"... napisałem multum prac
              > (łącznie ze świetną magisterską ), tak że twoje gaworzenie mam w dupie, potem
              > zacząłem pracę, totalnie różną od moich marzeń... ale trwam w postanowieniu,
              że
              >
              > nie dam się byle burasom...
              > i tak będzie...
              • Gość: peteen Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 15:05
                no, ale tu głównie chodziło o strone merytoryczną...
                słowo, nie chciałem się czepiać, no, może trochę - w każdym razie nie chciałem
                cię urazić... sam popełniam masę literówek
                pardon
                :c)
                • Gość: cykloop Re: szpagatowy jenteligent w artykulacji... IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 05.11.02, 10:59
                  Gość portalu: peteen napisał(a):

                  > no, ale tu głównie chodziło o strone merytoryczną...
                  > słowo, nie chciałem się czepiać, no, może trochę - w każdym razie nie
                  chciałem
                  > cię urazić... sam popełniam masę literówek
                  > pardon
                  > :c)
                  W pierwsze chwili myslalem,ze nasz wydajny pisatiel cudownych prac
                  magisterskich pomylil sobie ortografie ze stylistyka ,a tu okazuje sie ,ze
                  chodzilo mu o meritum sprawy...pardon ,strone merytoryczna,jak sie to on
                  jentelektualnie raczyl wyrazic.Kolego Sierpien, nie dziw sie temu ssks-
                  owi.Biedak zapewne czytuje "Newsweek" w... srodkach komunikacji miejskiej.
                  (zeby eksponowac jego okladke).
                  • Gość: peteen Re: szpagatowy jenteligent w artykulacji... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 16:20
                    przepraszam, pisałeś o mnie, czy o skks-ie - zdecyduj się...
                    a na pewno, jako przyszywany holender, chcesz się włączyć do dyskusji o
                    polskiej inteligencji ?
    • m-p Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH 05.11.02, 12:46
      A co się mogło zmienić?
      Znacie historię ruskiej biologii? Była przed rewolucją jedną z wiodących na
      świecie. Dzięki działalności Trofima Łysenki (za Stalina) do tej pory się nie
      pozbierała, nie istnieje. A i polskiej biologii zdrowo się w latach 50-tych
      oberwało...

      Burzy się łatwo i szybko, odbudowuje trudno i długo. Czasem się nie da.
      Miernoty otaczają się miernotami i wychowują je na następców.
      Obawiam się też, że intelekt nawet teraz nie jest w cenie i budzi agresję
      prostego, uczciwego polskiego ludu. Mnie osobiście zadziwia, że
      tylko 'intelektualiści' pokroju prof. Kołodki-Sękocińskiego nie budzą takich
      uczuć.

      ... ni nizina, ni wyżyna, taka gmina...
      • _dracul Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH 06.11.02, 10:20
        m-p napisał:

        > A co się mogło zmienić?
        > Znacie historię ruskiej biologii? Była przed rewolucją jedną z wiodących na
        > świecie. Dzięki działalności Trofima Łysenki (za Stalina) do tej pory się nie
        > pozbierała, nie istnieje. A i polskiej biologii zdrowo się w latach 50-tych
        > oberwało...
        >
        > Burzy się łatwo i szybko, odbudowuje trudno i długo. Czasem się nie da.
        > Miernoty otaczają się miernotami i wychowują je na następców.
        > Obawiam się też, że intelekt nawet teraz nie jest w cenie i budzi agresję
        > prostego, uczciwego polskiego ludu.

        TO JEST NIESTETY SWIETA PRAWDA. I CHOLERA WIE CO Z TYM ZROBIĆ.


        Mnie osobiście zadziwia, że
        > tylko 'intelektualiści' pokroju prof. Kołodki-Sękocińskiego nie budzą takich
        > uczuć.
        >
        > ... ni nizina, ni wyżyna, taka gmina...


        Masz chłopie sporo racji, ale.. . Co zrobić np z intelektualistami rodem ze szkół
        marksizmu-leniniznu czy profesorami z Wyzszej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR? W
        wielu miejscach to oni własnie decyduja o tym, kto jast, a kto nie jest intelektualistą.
        Czy tych układów tez nie nie nalezałoby zburzyć? Lud lubi takich intelektualistów i jeśli
        obserwujesz tzw. "scene polityczną" to pewnie przyznasz mi rację.
        • Gość: dada Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH IP: 212.7.145.* 06.11.02, 18:59
          Duzo zalezy od prezentacji kultury i tworzeniu klimatu do
          poszukiwania prawdy a nie zadawalania sie ogolnikami czy
          tez stereotypami. Takiej roli nie pelni Telewizja Polska
          bo jest upolityczniona i dba o interesy politykow, a odbiorniki
          TV sa najbardziej rozpowszechnionym sprzetem przekazujacym informacje.
          Ale jak sie widzi pana Kolodke i jego ostentacje i chamstwo z ktorego
          co najgorsze nie zdaje sobie pewnie sprawy, bedac wychowany w szkolach
          PZPR ktore uczyly aparat do rzadzenia tum krajem, to dokladnie zdaje
          sobie sprawe gdzie jest nasze miejsce w szeregu.
          Mimo wszystko 20 lat temu nie moglibysmy o tym publicznie rozmawiac.
          • Gość: cykloop Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 07.11.02, 11:18
            Gość portalu: dada napisał(a):

            >
            >cyctat(...)" Mimo wszystko 20 lat temu nie moglibysmy o tym publicznie
            rozmawiac".
            Wolne zarty dada!Wtedy nie moglismy nawet o tym myslec,a co dopiero publicznie
            rozmawiac.Przyklad ChRL dowodzi,ze komuna potrafi znalezc remedium nawet na
            Internet.
            • Gość: zgred Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH IP: *.ih.utb.hb.se 07.11.02, 12:26
              Zamiast jeczec gaduly krakowskie, postawcie kosy na sztorc i poprzez Raclawice
              ruszcie na warszawke poderznac czerwonej "inteligencji" gardelko!
              • Gość: peteen Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 13:07
                a ładnie to tak zza granicy podjudzać ?
                poza tym ci którzy dojdą, wyrżną i zajmą miejsca załatwionych i śpiewka zacznie
                sie od początku...
                polski syndrom, syndrom żłobu
                • Gość: cykloop Re: Tylko Hallerczycy ratunkiem! IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 07.11.02, 15:10
                  Gość portalu: peteen napisał(a):

                  > a ładnie to tak zza granicy podjudzać ?
                  > poza tym ci którzy dojdą, wyrżną i zajmą miejsca załatwionych i śpiewka
                  zacznie
                  >
                  > sie od początku...
                  > polski syndrom, syndrom żłobu
                  Jedynym wiec i ostatnim wyjsciem jest powrot "blekitnej armii", bo oni sa wolni
                  od tego krajowego(nie mylic z polskim!!) żłobo-bakcyla ......
    • m-p Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH 07.11.02, 15:36
      No pięknie...
      Jeden radzi kosy na sztorc zakładać, drugi emigrancka hołotę wpuszczać.
      I takie to yntelektualysty :(

      Kosy być może każe zakładać Parteigenoße Lepper. Będzie rżął panów. (... a
      powoli go rżnijcie, bo dobry był pan...) To raczej specjalność zapitego
      chłopstwa, nie inteligencji.
      Hallerczycy - po I wojnie chyba nie było większej zorganizowanej hołoty.
      Te propozycje to czysty jakobinizm-leninizm. Poczytajcie sobie może Karla
      Poppera i róbcie swoje, ale może bez rżnięcia kogokolwiek.
      • nemo42 Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH 29.04.03, 12:05
        Motto. Kanalizacja jest dobra, gdy woda idzie
        do góry, a gówno na dół. Jest zła, gdy jest odwrotnie.
        Jest FATALNA, gdy woda miesza się z gównem.

        Wypowiedź tą cytował kiedyś, za swoim przyjacielem, jeden z moich znajomych.
        Wiele lat temu tak właśnie scharakteryzował ustrój „sprawiedliwości
        społecznej”, w którym przyszło nam przeżywać młodość. Pamiętam rok 80-ty.
        Pamiętam jeszcze tamtą atmosferę nadziei, oczekiwania, ze tacy jak Kijowski nie
        będą już mieli o czym pisać, bo to się nie powtórzy. Historia zrobiła nas w
        balona. A może sami się oszukaliśmy? W innych dziedzinach jest chyba równie
        źle, a może nawet gorzej. Tamci władcy powiatowego, gminnego czy tylko
        zakładowego PRL-u zamienili władzę nominalną na realną. Wczoraj mieli władzę,
        której profity trudno było skonsumowac, bo przedstawicielom „władzy ludowej”
        nie wypadało afiszować się wczasami na Majorce czy wysokiej klasy samochodem.
        Wśród intelektualnych elit była atmosfera kontestacji, która utrudniała
        wspomniane wyżej mieszanie wody z gównem. Dzisiejsze elity, to w znacznej
        mierze taka właśnie mieszanka. Dawni „teoretycy i intelektualiści reżimu” to
        szanowani profesorowie zarabiający znacznie więcej niż mieli w PRL-u i to nie
        tylko w uczelniach. Była kiedyś propozycja weryfikacji stopni naukowych
        uzyskanych, szczególnie w naukach społecznych, w czasach PRL, ale utonęła w
        powodzi dyskusji o impoderabiliach ustrojowych. Para poszła w gwizdek. Była
        propozycja usuwania członków władz uczelni, którzy w stanie wojennym i latach
        80-tch usuwali z uczelni nieprawomyślnych badaczy. Komisje dyscyplinarne
        tamtego okresu zhańbiły się zresztą również usuwaniem ludzi niewygodnych,
        którzy z polityką nie mieli nic wspólnego. Środowisko wie zwykle dokładnie kto
        to robił, ale woli o tym zapomnieć i zarabiać kasę. Wiadomo, kto pracował w
        komitetach, organizacjach młodzieżowych i władzach wszystkich szczebli. Wielu
        tych ludzi zawdzięcza swoje „wykształcenie” stosunkom lat 80-tych, kiedy to
        sekretarz „robił zaocznie magistra”, potem szybki doktorat, a niekiedy i
        habilitację. Uzyskane wtedy stopnie i tytuły pozwalają im dziś zajmować
        pozycje, o których wtedy nie mogli nawet myśleć. Dziś często właśnie ci ludzie
        kształtują politykę naukową i personalną na szczeblu instytutów, a nawet
        wydziałów. Nie myślę o żadnej zemście, ale boję się, że za parę lat ożyje twór
        zwany kiedyś „nauką socjalistyczną”, która w odróżnieniu od „nauki
        burżuazyjnej” zeżre pieniądze podatnika niczego mu w zamian nie dając. W
        środowisku naukowym rozpowszechnione jest przekonanie, że o takich sprawach
        mówić głośno nie należy, brudy trzeba prać w swoim gronie i nie kalać własnego
        gniazda. Ja nie znam żadnej grupy, której członkowie mając duże przywileje
        zdecydowaliby się zaryzykować ich utratę dla oczyszczenia własnych szeregów.
        Jeśli znacie to napiszcie. Mnie się wydaje, że o draństwach na uniwersytetach
        trzeba głośno mówić, bo każdy z nas jest najpierw człowiekiem, a dopiero potem
        badaczem. Na media nie ma co liczyć, tego tematu nikt nie ruszy.
        • Gość: KKKM Re: INTELEKTUALIŚCI PO 20 LATACH IP: *.nsw.bigpond.net.au 29.04.03, 14:33
          nemo42 napisał:
          > Motto. Kanalizacja jest dobra, gdy woda idzie
          > do góry, a gówno na dół. Jest zła, gdy jest odwrotnie.
          > Jest FATALNA, gdy woda miesza się z gównem.
          > boję się, że za parę lat ożyje twór zwany kiedyś „nauką socjalistyczną”

          To juz sie stalo. Kapitalizm ewoluuje, wprowadzajac sukcesywnie metody wyzysku
          wypracowane kiedys przez komune. Praca za darmo po godzinach, brygady pracy
          socjalistycznej, stachanowszczyzna juz funkcjonuja na Zachodzie, tyle ze pod
          innymi nazwami. Sprawnosc komuny w ujarzmianiu spoleczenstwa zawsze budzila
          skryty podziw kapitalizmu. Podzial na komunizm i kapitalizm jest bez sensu, bo
          ustroj byl i jest tylko jeden: oportunizm, czyli woda zmieszana z gownem.
    • Gość: KKKM Liberalizm jest gorszy od komuny IP: *.nsw.bigpond.net.au 29.04.03, 12:24
      A.Kijowski to byl romantyk, omylny jak Mickiewicz. Komuna po 56 roku nie
      stanowila az tak wielkiego zagrozenia dla kultury, jakim obecnie jest
      liberalizm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka