A może pierwsza dama?

19.01.06, 09:51
Może pierwsza dama podjąc mogłaby się mediacji?
Sprawa o tyle korzystna, ze wówczas opuszczenie miejsca przy stole nawet
przez grzeczność nie wymagałoby uzasadniania...
trudny
    • Gość: kiko Re: A może pierwsza dama? IP: *.net.autocom.pl 19.01.06, 11:59
      hahahaha...itd......
    • jmr21 Re: A może pierwsza dama? 19.01.06, 20:23
      Masz rację Kiko,wszyscy rechoczą,itd
      brudny
    • jmr21 Re: A może Trudno powiedzieć? 19.01.06, 20:26
      Zapewniam że treść zawarta w miom żołądkuw tamtym tygodniu,była bardziej
      interesujaca od treści spotów Towarzysza Strudzonego Szmaciaka!
      Pan Brudny
      • trudny2002 Re: A może Trudno powiedzieć? 20.01.06, 08:27
        jmr21 napisał:

        > Zapewniam że treść zawarta w miom żołądkuw tamtym tygodniu,była bardziej
        > interesujaca od treści spotów Towarzysza Strudzonego Szmaciaka!
        > Pan Brudny

        Pogratulować więc diety....a i pogratulowac zachowań jakie dieta wywołuje. Czy
        te sensacje zdarzają się często?
        Możesz podjąć próbę terapii, ale przedewszystkim należy mniej papusiać...nie
        będzie się ulewało. I przy okazji...uważaj by nie upaskudzić swoich towarzyszy
        konsumpcji...Kiko siada z Tobą przy stole? No popatrz i tak zespołowo się
        ppańswu ulewa....
        Słowem nie byłem daleko od prawdy sugerując że są w tym elementy chlewa.
        Życzę spokojnego dnia
        trudny
        • longwehicle Re: A może Trudno powiedzieć? 20.01.06, 08:34
          Także dużo uryny...nie mylić z urną!!!!;o))
          Choć ,połowa naszych posłów o tym pomyślała!!;o))
          • jazzinator [...] 22.01.06, 19:46
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: ipn [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.06, 19:50
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: kkazek pierwsza dama wygląda jak bajkowy stworek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.06, 23:57
Inne wątki na temat:
Pełna wersja