Gość: wrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 00:09 Nie ponosi was troche? To ma być wystawa sztuki, a lista mnichów, którzy zginęli, to przeca nie sztuka, litości. Może do festiwalu kultury żydowskiej trzeba dołączać informację o holokauście? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
helenka17 Juz odpowiadam na pytanie 25.01.06, 01:58 ...ale najpierw małe pytanie rozpoznawcze: czy wiesz o czym mówisz? Bo jeśli wiesz, to wiesz także o strzelaniu z armat do Potali, o wysadzeniu w powietrze kolegium medycznego Czakpori o więzieniu Drapczi o masowej eksterminacji Tybetańczyków (od 1950 zmarła lub zginęła połowa populacji) o zbrodniach ludobójstwa i strzelaniu z artylerii do tłumów (Lhasa 1959) o zrównaniu z ziemią ogniem artylerii letniego pałacu Dalaj Lamy (Norbulingka), o zburzeniu spaleniu lub zniszczeniu wszystkich tybetańskich klasztorów (z 6800 zostało po rewolucji kulturalnej ...16) o masowych morderstwach dokonywanych na mnichach o całkowitym, lub niemal całkowitym zniszczeniu kultury religijnej i świeckiej tego dumnego narodu o zniszczeniu w sposób nieodwracalny przyrody tego niepodległego kraju, (wycinka lasów/erozja, poligon atomowy w Lob Nor, a na nim EKSPOLOZJE W ATMOSFERZE) o masowych nasiedleniach ludności chińskiej do tego kraju, w którym średnia wysokość wynosi 4500 m npm. o przymusowych aborcjach Tybetanek w dowolnie zaawansowanej ciąży Zatem odpowiadając na Twoje pytanie zawiadamiam, że i owszem ponosi nas trochę a powinno nas ponosić BARDZO I jesli Krakusi mieli by w spodniach to, co należy to jutro Pan Ambasador zobaczyłby dziesiątki flag tybetańskich - zamiast oczekiwanej hecy wyszykowanej za kasę chińskiego wywiadu. Z faktu, że wielu ludzi uważa tak samo, powaznie rzecz biorąc nic nie wynika. Nawet jeśli oficjalnie uważa tak samo jedna szósta ludzkości. Co do Festiwalu Kultury Żydowskiej, to oczywiście informacja o Shoah jest do niego zawsze dołączona. A stała ekspozycja dokumentująca wyniki aktywności tzw wyższej kultury niemieckiej w odniesieniu do Żydów mieści się w starej synagodze, zaraz za sceną Festiwalu. Może czas odświeżyć sobie to i owo? H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julitka Re: Juz odpowiadam na pytanie IP: *.crowley.pl 25.01.06, 07:23 Ale się babina podjarała. Odpowiedz Link Zgłoś
burg1 Re: Juz odpowiadam na pytanie 25.01.06, 09:09 ograniczone umysły dla których brak pilota do pilota od telewizora jest największym problemem dnia codziennego obejża wystawę o mniejszości w chińskiej kulturze.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hejuś Re: Juz odpowiadam na pytanie IP: *.crowley.pl 25.01.06, 09:28 Wolność dla mniejszości ortograficznych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Juz odpowiadam na pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 23:01 masz dobrą wiedze o Tybecie , ale po kiego o Tybecie , podziel sie wiedza o tym samym tylko w polsce o wysadzaniu cerkwi w Bieszczadach, o wysiedleniu calej ludności Ukrainskiej {a jak niektórzy twierdza i nie ukrainskiej} z Karpat, o zamordowaniu kultury materialnej i nie tylko przez no, no chyba nie chinczyków. Chw2alcie sie swoim łajnem a nie cudzym. obroncy Tybetu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafal Re: Kontrowersje wokół chińskiej wystawy sztuki t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 02:08 nie bede komentowal artykulu, choc uwazam, ze to skandal (jak z reszta cala okupacja...) mam natomiast pytanie - gdzie i kiedy bedzie sie odbywala ta wystawa?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asha Re: Kontrowersje wokół chińskiej wystawy sztuki t IP: *.efez.net / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 08:55 wystawa bedzie do zobaczenia od czwartku 26 stycznia do kwietnia w Muzeum Archeologicznym na Poselskiej 3 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H5N1 Wolność dla Tybetu ! IP: *.pronet.lublin.pl 25.01.06, 05:45 A kwestia żydowska mnie nudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stach Re: Kontrowersje wokół chińskiej wystawy sztuki t IP: *.budimex.com.pl 25.01.06, 06:47 Ludzie! A może zacząć od najprostszej rzeczy: niech wszystkie "demokratyczne" media, organizacje i ich członkowie przestaną KUPOWAĆ artykuły chińskie, media zrezygnują z reklam super- hiper- (itp) marketów gdzie jest "królestwo" tkanin, narzędzi, butów, tekstyliów chińskich itp. Niech bojkot obejmie kontakty gospodarcze, kulturalne i turystyczne. A na końcu wypowiedzmy wojnę temu krajowi ! Aha! obowiązkowo zamknąć chińskie i "chińskopodobne" bary i restauracje. Kto nie był i nie widział Chin (ale nie w telewizji polskiej), to nie NICZEGO nie wie i NIE ROZUMIE. Nierch siępukną w czoło "obrońcy praw człowieka" i... (pani) Helenka też ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maro uprawiasz nibylogikę typu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 19:21 że jeśli jest koniunktura na twoje opcje, wiec tym gorzej dla faktów. A jeśli tego nie rozumiesz, to: ponieważ ty osobniczo(tzn.jako osobnik) możesz na czymś zarobić -chociażby w perspektywie, to nic wiecej się nie liczy dla ciebie na pewno, a dla innych nie powinno. Kasiora znaczy sie twoja lub dla ciebie i nic więcej ... żebraku w opcjach, Jesteś jak puste wiaderko bez dna, bo cięgle ci bedzie czegoś brakować i stale będziesz czegoś chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
jan62 Re: Kontrowersje wokół chińskiej wystawy sztuki t 25.01.06, 08:22 Krakowskie Muzea i Krakowianie zprzymierzyli się z największym oprawcą.SPRAWE NIEPODLEGŁOŚCIWE SĄ IM JUŻ OBCE-antyPOLONUSY.Krakowianom bliższy jest marsz sodomitów i profanacja ŚW.MIEJSC.To nie jest ten POLSKI KRAKÓW.W-S-T-Y-D-Z się KRAKOWIE nie masz HONORU-UPADŁOŚĆ.To jest kolaboracja. Odpowiedz Link Zgłoś
jan62 Re: Kontrowersje wokół chińskiej wystawy sztuki t 25.01.06, 08:30 Gość portalu: wrrr napisał(a): > Nie ponosi was troche? To ma być wystawa sztuki, a lista mnichów, którzy > zginęli, to przeca nie sztuka, litości. Może do festiwalu kultury żydowskiej. > Nie ściemniaj,żydzi się dobrze mieli i dobrze mają. w obozach ginęli TYLKO biedni Żygdzi.A bogaci N/P w NEW YORK świetnie się bawili i bawią stawiają przy bakach BESIE-CIELCA powtórka ze STAREGO TESTAMENTU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xciulx Re: Kontrowersje wokół chińskiej wystawy sztuki t IP: *.bci.net.pl 25.01.06, 08:57 to jet wystawa sztuki, a nie polityczne przedstawienie. jak ktoś chce bojkotować, to nie pójdzie. a że Rosjanie nie nigdy nie pokazywali sztuki czeczeńskiej, to już o nich źle świadczy. gdyby Chinole byli aż tak źli, to by wogóle nic o tybecie ie wspominali. A strzały do potali i inne barbarzyństwa dokonywane na ludności tybetu to inna brocha i tym powinni zajmować sie politycy, a nie kustosze muzeów (czy jak ich tam nazywaja). czy jak jest wystawa polskiej sztuki w wilnie to przed wejściem jest wielka informacja mówiąca o tym jak to z rozkazu Piłsudskiego zagarnięto połowe niepodległego kraju i bazbawiono go stolicy oraz represjonowano troche ludności? przykładów jak zapewne sie domyślacie, jest wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gawa Re: Kontrowersje wokół chińskiej wystawy sztuki t IP: *.net.autocom.pl 25.01.06, 09:22 Róznica jest jedna, i to nie subtelna - tam się to wszystko WCIĄŻ DZIEJE. Ale najwygodniej jest udawać, że się nie wie, i że wszystko OK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxl Re: Kontrowersje wokół chińskiej wystawy sztuki t IP: 83.18.106.* 25.01.06, 09:06 Sztuka sztuką, ale podziwiając eksponaty nie powinniśmy obłudnie zamykać oczu na los Tybetańczyków. Z takim samym niesmakiem myślę o olimpiadzie w Pekinie. Jak widać liczą się wyłącznie interesy. Cóż, że gzieś tam jakiś Tybet, obozy pracy w samych Chinach. Money, money....A swoja drogą gdyby tak kilkadziesiąt lat temu (39 - 45)rząd ZSRR czy Niemiec zorganizował w jakim innym państwie pod patronatem swego ambasadora wystawę polskich dzieł sztuki np. arrasów skradzionych na Wawelu, to też szanowni miłośnicy sztuki (w tym polscy muzealnicy)nie widzieli nic niestosownego? W końcu to tylko promocja sztuki. A jesli nawet gdziś w tle jakieś Westerplatte czy łapanki, obozy, Katyń... Nie nieszajmy polityki ze sztuką (podobnie polityki ze sportem)- tak? Wydaje mi się, ze mimo wszystko, Polacy poprzez swoja historię powinni być bardziej wrazliwi na tragedię innych okupowanych narodów. Jeśli nie, to wkrótce zaproszeni zostaniemy na wystawę sztuki czeczeńskiej. A po latach może jedna wielka ekspozycja: "sztuka nieistniejacej kultury"?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DJ Re: Kontrowersje wokół chińskiej wystawy sztuki IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 25.01.06, 11:31 Ktoś wspomniał tu o holocauscie. To dobry przykład. Gdy w obozach koncentracyjnych robiono eksperymenty medyczne na więzniach, to świat zachodni zgodnie przyznał, że wyniki z tak przeprowadzonych badań nie mogą być upowszechniane i wykorzystywane. Wydaje mi sie że z Tybetem jest podobnie. Wszystko czym szczycą sie Chinczycy pokazując "chiński Tybet" zostało "osiągnięte" przez gwałt, terror, śmierć. Ja się pytam, gdzie konsekwencja działania? gdzie się podział kręgosłup moralny dykrkcji muzeum? A tak przy okazji to wydaje mi się, że lista zabitych mnichów, wysterylizowanych Tybetanek, byłaby nie na miejscu podczas wypasionego wernisażu na którym będzie dobre żarcie. To przecież powoduje pewnien niesmak! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss jakieś chore to jest IP: 195.116.62.* 25.01.06, 11:37 dyrektor muzeum powinien się najpierw puknąć w głowę zanim w takie coś paranoicznie głupiego wplątał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bema Re: IP: *.del.pl / *.del.com.pl 25.01.06, 13:54 A może wszyscy powinni pójść i zobaczyć, co jako ludzkość tracimy, jaka sztuka i kultura ginie - może wówczas nie trzeba by przekonywać, że warto oddać swój głos PRZECIW ?! Odpowiedz Link Zgłoś
aby Historia czy ideologiczna pseudo-historia? 25.01.06, 14:16 "Chińska Ludowa Armia Wyzwolenia najechała Tybet w 1949 r. Niepodległe państwo dostało się wtedy pod okupację Chin." Nieprawda! Odrębna państwowość tybetańska kończy się najdalej po podboju tego kraju przez Mongołów w XIII wieku. Cesarstwo Chińskie jako spadkobierca Imperium Mongolskiego (Yuan) było suwerenem w stosunku do Tybetu. De facto Chiny egzekwowały swoją zwierzchność dopiero od początku XVIII wieku, wysyłając do Lhasy swojego gubernatora wraz z załogą wojskową. Wszystkie układy z początku XX wieku dotyczące Tybetu, których stronami były Anglia, Rosja i tybetańskie władze lokalne uznają expressis verbis zwierzchnie prawa Chin do tego rejonu (np. Konwencja Anglo-Rosyjska z 1907 roku). Później stanowisko Anglii, dążącej do przyłączenia Tybetu do swych posiadłości w Indii, zaczyna się niuansować. Niemniej jednak w kluczowych dokumentach, jak np. Konwencji z Simli z 1910 roku, proklamujacej przekazanie części historycznego południowego Tybetu pod kontrolę Indii Brytyjskich (dziejszy Arunaczal Pradesz), nadal powtórzona jest klauzula o suwerenności państwa chińskiego nad resztą Tybetu. Wejście Ludowej Armii Wyzwolenia do Lhasy w 1949 roku, podobnie jak wejście tam armii cesarskiej w 1910 roku, nie jest żadną cezurą z punktu widzenia historyczno-prawnego, a już na pewno nie oznacza kresu niepodległego państwa tybetanskiego. Takie państwo juz dawno nie istniało. Odpowiedz Link Zgłoś
burg1 kwity 25.01.06, 15:03 i twoim zdaniem kilka konwencji umow i aktow uprawnia do rozstrzeliwania, sterylizacji i grabienia ??? pomimo faktow historycznych na ktore sie powolujesz to ludobojstwo !!! w najgorszym wydaniu, made in china, a egzekwowanie roszczen terytoraialnych wkroczeniem na tereny obcego panstwa to wojna.. nie kupuje od pewnego czasu produktow chinskich, da sie tak bez trudu. chinczycy burzyli stupy w wiadomym celu i za kilka lat zapłacą za to. ich przyszłość jest tylko w afryce którą powoli "cywilizują". Odpowiedz Link Zgłoś
aby Re: kwity 25.01.06, 16:08 Tybet w stosunku do Chin nie jest "obcym państwem". O nadużyciach władzy się nie wypowiadałem. Nie potrafię wyrobić sobie zdania o rozmiarach represji i forsownej asymilacji. Na pewno zasługują na potępienie, ale watpię, by miały charakter ludobójstwa. Pyta Pan, czy traktaty, konwencje i umowy uprawniają do zmiany składu ludnościowego danego terenu, totalnych konfiskat i redystrybucji majątków wśród swoich, systematycznego niszczenia śladów kultury? Odpowiedź jest negatywna, dopóki ostrze pytania wymierzone jest w Chiny bądź jest to kwestia ogólna. Ale w odniesieniu do tzw. Ziem Zachodnich i Północnych po 1945 roku, gdzie zastosowano taką politykę z niezwykłą skutecznością, pryncypialność zastępują tłumaczenia, że było to nieodzowne. Takie to moralne paradoksy. Odpowiedz Link Zgłoś
burg1 Re: kwity 25.01.06, 16:22 ... zmiany składu ludnościowego.. hm... cięzko mi pana/ panią?/ sklasfikowac tym gramem ołowiu w całkiem rzetelnym opisie który przedstawił pan/ pani?/ wcześniej, bez analizy wygląda mi to na popis młodego studenta prawa w trakcie sesji. samo wystąpienie i zainteresowanie tym problemem budzi podziw. polska społeczność Bon której jestem członkiem posiada więcej danych na temat zmiany składu i pozostałych okreslonych w części przez pana /panią?/ poczynan chinczyków w tybecie. na miejscu to wyglada nieco inaczej. więcej ciszy niz w czeczenii. i zrozumienia dla cierpienia. a chiny moga finansowac nawet dwie samoobrony, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur Re: kwity IP: *.interkom.pl / *.interkom.net.pl 25.01.06, 19:16 ..czy Aby trafiłem z tym prawnikiem ?? :o)... polecam książkę Cuda Naturalnego Umysłu, w szczególności część i pięciu negatywnościach. Artur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maro Re: kwity IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 19:30 oj, chyba trafiłeś aby`ego w serce samo. od razu mu krew do głowy uderzyła i zaćmiło go na miejscu, że kilka słów tylko i to bez sensy odpisał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asha Re: Historia czy ideologiczna pseudo-historia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 11:00 nieprawda! albo tylko po czesc prawda.widzisz, wszystko opiera sie o interpretacje faktow. inaczej interpretuje je Chinczycy, inaczej Tybetanczycy a inaczej jeszcze zachodni historycy. jak wedlug zachodnich norm i nazewnictwa nazwac uklad yon-mchod, ktory zawarli Tybetanczycy z Mongolami w XIII wieku, uklad patron-kaplan, ale nie suweren- poddany.to zupelnie inne kategorie.moim zdaniem pisanie o tym, ze Chinczycy stali sie spadkobiercami dynastii mongolskiej i przejeli w 1386 roku wladze to duze naduzycie, podobnie Mandzurowie przejeli wladze w Chinach w 1644 i rzadzili az do 1911 jako obca dynastia, jako najezdzcy.przeciez to wlasnie z nimi walczyl Sun Yat Sen, tworca Republiki Chinskiej w haslach o obalenie obcej dynastii, sytuacja analogiczna jak w XIII wieku, nie sadze aby czul sie on spadkobierca dziedzictwa mandzurskiego. to wszystko fakty, pozostaje kwestia ich interpretacji. Jak zinterpretowac ogloszonie 14 lutego 1913 niepodleglosci Tybetu i jego de facto uznanie przez panstwa zagraniczne, ktore wyslaly do Lhasy ambasadorow??? jak zinterpretowac podpisanie 23 maja 1951 roku w Pekinie 17 punktowej ugody, potwierdzajacej wladze Chin nad Tybetem, jak zinterpretowac fakt, ze zostal on podpisany bez porozumienia z wladca Tybetu, bez jego zgody i wiedzy.Jak zinterpretowac fakt, ze ugoda nigdy nie zostala przez Tybetanczykow uznana???? wymieniasz szereg klauzul i umow i to wszystko prawda, ale tylko jej czesc.sprawa nie jest taka prosta, zawsze jest jakies drugie dno. piszesz o klauzuli z simli z 1910 roku, ja przypomne tylko rownie wazna umowe z simli z 3 czerwca 1914 a wiec 3 lata pozniej.traktat ten stal sie kuriozum z dziedziny prawa miedzynarodowego.do dzis autorytety prawnicze spieraja sie co do jego waznosci, nam laikom pozostaje wiec tylko interpretacja faktow wedlug naszego wlasnego uznania. otoz w 1914 konferencja TROJSTRONNA ustanowila akt DWUSTRONNY, przy czym z dwoch sygnotariuszy Mc Mahon postapil wbrew Foreign Office, zas Lonchen Shatra (reprezentant Tybetu), reprezentowal panstwo nie w pelni suwerenne (CO NIE ZNACZY PODLEGLE!!!, CHINY USTANOWILY ZWIERZCHNICTWO, NIE PRZEJECIE TYBETU!!! PAMIETAJMY O TYM), ktore pozostawalo pod zwierzchnictwem Chin, ktore kategorycznie odmowily zlozenia podpisu pod dokumentem, w dodatku UTAJNIONYM!!! trudno o wiekszy galimatias. takie sa jednak fakty historyczne... polityka nie jest prosta i nigdy czysta. a jesli chodzi o wystawe to najbardziej boli, ze wiekszosc z tych eksponatow zostala skradziona, wywieziona z Tybetu, reszta zabytkow zostala przetopiona.ciezko wiec uwierzyc w dobra wole Ambasady o propagowaniu tybetanskiej kultury, jej ochronie.trudno wobec faktow, przed ktorymi stoimy. Odpowiedz Link Zgłoś
aby Re: Historia czy ideologiczna pseudo-historia? 26.01.06, 17:09 Dziekuję za interesujący komentarz. Jak Pani słusznie pisze w sprawie Tybetu dobrze jest odróżniać fakty i ich interpretacje. W materiale zamieszczonym przez GW dopuszczono do głosu tylko jedną interpretację, tybetańską, a precyzyjniej niepodległościowo-tradycjonalistyczną. Odzwierciedlaja ona radykalizm licznych grup entuzjastów Wolnego Tybetu na Zachodzie i cieszy się poparciem finansowym wpływowych amerykańskich fundacji. Stanowisko Dalaj Lamy jest dalekie od skrajnego radykalizmu, np. nigdy nie kwestionował on suwerenności Chin nad Tybetem. Komentatorzy polityczni zwracają uwagę, że w swoich wystąpieniach często uderza w pojednawcze nuty, co jednak nie spotkało się dotąd z pozytywnym odzewem Pekinu. www.cecc.gov/pages/roundtables/061002/sperlingStatement.php Trzeżwe spojrzenie na mit Tybetu w świadomości społeczeństw Zachodu: www.michaelparenti.org/Tibet.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyziza Re: Kontrowersje wokół chińskiej wystawy sztuki t IP: *.chello.pl 25.01.06, 17:19 A ja pójdę na wystawę mimo wrzasków oszołomek zaglądających przy okazji w moje spodnie, nawet z aparatem foto, bo już nigdy nie pojadę do Tybetu, a chcę te cudeńka zobaczyć. A ty Helenko17 - tak zafascynowana kulturą Tybetu - tam byłaś ? Za czyje pieniądze kiciu złota, co ? Bo ja kupię bilet za swoje !!! Odpowiedz Link Zgłoś
g_protection Re: Kontrowersje wokół chińskiej wystawy sztuki t 26.01.06, 00:07 > bo już nigdy nie pojadę do Tybetu, a chcę te > cudeńka zobaczyć. A ty Helenko17 - tak zafascynowana kulturą Tybetu - tam > byłaś ? Za czyje pieniądze kiciu złota, co ? Bo ja kupię bilet za swoje !!! nigdy nie pojedzisz do Tybetu choc bijac sie w piers wykrzyjuesz ze bilet kupisz za swoje :) jestem pod wrazeniem samodzielnosci Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Kiciu złota... 26.01.06, 18:27 już dawno nikt mnie tak pięknie nie nazwał. Byłam tam (mój Skarbie) za moje własne pieniądze, dodajmy, że było to także i w czasach , kiedy nie było Cię jeszcze na świecie. O co zakład? Albowiem jestem już dużą Helenką - a świat nie składa się wyłącznie z Twoich koleżanek i kolegów - oraz innych adresatów reklam (zwanych tu i ówdzie TARGETEM). Hitlerowcy także robili w Norymberdze wystawy tego, co wywieźli z Krakowa. Dlaczego mam mieć pretensje do obywateli Norymbergi, że byli dumni ze swoich dzielnych żołnierzy i mądrych naukowców? Obywatele Norymbergi są z pewnością dumni z siebie - do dziś. I to mnie różni od obywateli Norymbergi. No i od Ciebie też. Mój Skarbie. Czy ja Ci zabraniam robienia czegokolwiek? Z pewnością NIE. Ja Cię tylko skłaniam do refleksji, a Tobie jest nieprzyjemnie, że musisz przed wejściem do Muzeum Archeologicznego zajmować sobie śliczną główkę TAKIMI NIEPRZYJEMNYMI RZECZAMI. No to sobie nie zajmuj. Idź, zrób dużo ślicznych fotek - a do Tybetu nie jedź, bo tam śmierdzi. Prosiłabym także o wskazanie, z której to mianowicie części mojej wypowiedzi wynika, że jestem ZAFASCYNOWANA kulturą Tybetu? H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyziza Re: Kiciu złota... IP: *.chello.pl 06.02.06, 14:41 helenka17 napisała: cyt: "dodajmy, że było to także i w czasach , kiedy nie było Cię jeszcze na świecie. O co zakład?" Niemożliwe - kobiety tyle nie zyją ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyziza do helenki17 IP: *.chello.pl 25.01.06, 17:22 PS. A ty wiesz helenko17, że w Polsce kobiety robią aborcje bynajmniej nie przymuszane tylko DOBROWOLNE ???!!! I NIE GRZMISZ ???? Odpowiedz Link Zgłoś
g_protection Re: do helenki17 26.01.06, 00:04 > PS. A ty wiesz helenko17, że w Polsce kobiety robią aborcje bynajmniej nie > przymuszane tylko DOBROWOLNE ???!!! I NIE GRZMISZ ???? a ty umiesz czytac ze zrozumieniem? chyba jest roznica miedzy "przymuszane" a "dobrowolne"? i wlasnie o ta roznice chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
g_protection Re: Wiem 28.01.06, 09:12 to bylo do zyziza :) > PS. A ty wiesz helenko17, że w Polsce kobiety robią aborcje bynajmniej nie > przymuszane tylko DOBROWOLNE ???!!! I NIE GRZMISZ ???? >a ty umiesz czytac ze zrozumieniem? chyba jest roznica miedzy "przymuszane" a >"dobrowolne"? i wlasnie o ta roznice chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozpacz Ireneusz Dańko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 20:38 już chyba przeszedł samego siebie. Jeżeli praqnie czegoś innego na tej wystawie niż sztuka niech zadzwoni i zapyta swego mistrza. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Nie wariujta, ludzie 07.02.06, 11:51 Z całym szacunkiem dla cierpień i uciśnienia ludności Tybetu - o których nie wątpię, że są okrutne i godne potępienia - to wszak wystawa sztuki, a nie manifest polityczny. Przypuszczam, że gdyby ChRL oznajmiła, że NIE zgadza się na wystawy sztuki tybetańskiej za granicą, szum wśród obrońców Tybetu byłby jeszcze większy. Odpowiedz Link Zgłoś