Gość: czekając IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 21:15 czytalismy a jakże art. i czekalismy, I jest. Śmiejemy się z Was i z Dzienniczka mniej niż polskiego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zorientowany Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: 87.207.217.* 25.01.06, 21:21 Ale ty Mancewicz jesteś głupi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesław Maleszka [...] IP: *.crowley.pl 25.01.06, 22:36 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
m635 [...] 25.01.06, 23:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zofia Grzyb [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 09:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
twprezydent Cenzura szaleje!Pozdrowienia dla Ketmana i kolegów 26.01.06, 10:27 Po co pisać skoro cenzura i tak wytnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yoka Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 21:53 czy ktos rozumie te brednie ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorientowany Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: 87.207.217.* 25.01.06, 22:00 Eno coś ty! Sam Mancewicz nie rozumie, oszołomiony tym, że ktoś odważył się dokopać Gazecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teq Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 22:00 Panie Mancewicz, poczytaj Pan jak się piszę felietony, tu masz Pan przykład o starego wygi: Lustrowanie lustratorów Krakowski "Dziennik Polski", jako pierwsza gazeta w Polsce - choć kilka innych tytułów zapowiadało od dawna, że to zrobi - postanowił przeprowadzić lustrację swoich dziennikarzy. To okrucieństwo wywołało moralny sprzeciw "Gazety Wyborczej", która w ramach walki z lustracją zlustrowała wczoraj lustratorów. Metodą, której stosowanie "Gazeta" zwykle zarzuca zwolennikom grzebania się w cudzej przeszłości. Przypominaniem, co kto kiedyś robił, bez wdawania się w szczegóły. Piękny przykład poetyki, obowiązującej w bastionie etycznego liberalizmu. "Zarząd Jagiellonii (wydawcy "DP") składa się z dawnych dziennikarzy tej gazety, aktywnych w czasach PRL". Piękne zdanie. Ciekawe, czy to samo napisałaby "GW" o Sławomirze Mrożku, który też był dziennikarzem "Dziennika Polskiego" i też był aktywny w czasach PRL. O każdym, kto żyje dostatecznie długo, można ostatecznie napisać, że był aktywny w PRL. Ten zarząd "po 1989 roku przejął wydawnictwo", co sugeruje jakiś przekręt, tymczasem czterech dziennikarzy wydawnictwo kupiło za pieniądze. I ani nie sprzedało Niemcom, ani nie doprowadziło do ruiny, co jest ewenementem na skalę kraju. Naturalnie fakt, że wiceprezesa wydawnictwa, Tomasza Domalewskiego, zapisała "GW" w roku pańskim 2006 do zmarłej w 1989 PZPR, to już zupełny drobiazg. Większość świadków przywołanych przez GW to anonimy. Wyjątkiem jest dziennikarz "Gazety Krakowskiej", który stwierdził, że kilka lat temu "Dziennik Polski" przyjął prawicowy i prolustracyjny kurs. Współpracuję stale z tym dziennikiem od roku 1991 i od początku pismo było konserwatywne i antyubeckie. Sam napisałem tam ze dwa tuziny tekstów o lustracji polskiej (że szkoda, iż jej nie ma) i niemieckiej (jak świetnie, że jest) i nigdy nie zmieniono mi nawet literki. Po co budować takie legendy, mijać się z prawdą i krętaczyć, skoro nie wiadomo, do czego lustracja może posłużyć. Może dla dobra ludzi honoru. W RFN wielkie firmy doradztwa gospodarczego zalecały po zjednoczeniu zatrudnianie agentów Stasi jako posłusznych i potulnych, odradzały zaś dawanie pracy dysydentom jako krnąbrnym i buntowniczym. Chyba słusznie, bo w końcu Ketman posłusznie realizował linię "Gazety Wyborczej". Szkoda, że nie wiadomo, co myśli o lustracji w "DP". Maciej Rybiński Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorientowany Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: 87.207.217.* 25.01.06, 22:12 Nie wymagaj tak wiele od kogoś, kto nie ma kontaktu z rzeczywistością. Pan redaktor Mancewicz ma problemy natury zawodowej, że tak powiem ambicjonalnej. Otóż jest pod wielkim wrażeniem talentu Rafała Ziemkiewicza i zaraz po przeczytaniu jego felietonów, rzuca się z zapaem do klawiatury... A że uczeń ma tyle talentu co Tajster w zarządzaniu drogami, to takie mamy kwiatuszki w ogródku Michnika... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teq Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 23:04 Akurat Panowie Rybiński i Ziemkiewicz to jedni z moich ulubionych felietonistów. Do tej dwójki dorzuciłbym jeszcze Pana Michalkiewicza. Nie wyobrażam sobie początku dnia bez celnego i będącego na czasie zwięzłego felietonu pana Macieja w Rzepie, a Panu Rafałowi życzę zwycięstwa w procesie który mu wytoczył pan Michnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan Ja bardzo przepraszam, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 22:19 ale mam głęboko w d. rozgrywki pomiędzy tymi gazetami. Natomiast przyczepianie się do błędów językowych to zachowane na poziomie przygłupiego gimnazjalisty, który nia ma żadnych argumentów. Dziwi mnie też fakt, że Pan Mancewicz nie zająknął się słowem o przypisanej redaktorowi z Dziennika przynależnośći do PZPR. Nieumiejętność przyznania się do błędu to brak klasy. Chociaż po co ja to piszę. Nie mam prawa nic komentować, bo byłem aktywny za czasów PRL. Mogłem przecież odmówić chodzenia do komunistycznej szkoły przepełnionej komunistyczną propagandą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kwadraat Tylko żałować że Dziennik nie jest ogolnopolski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 22:47 moze byłoby jakos mniej ubeków dziennikarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytelnik Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 25.01.06, 22:52 Jak wynika z treści wszystkich komentarzy,z dużą wyrozumiałością czytelnicy traktują Mancewicza, to jest najlepszy przykład na to że tolerancja jest w nas na poziomie,powiedziałbym - światowym.Niestety nie należę do osób zbyt tolerancyjnych więc przykleję łatkę Mancewiczowi.Uważny czytelnik może z łatwością zorientować się w drżeniu ręki autora, którego opuściła dawna pewność siebie i gdzie ryk lwa zastąpiło miałczenie kotka,być może jest to spowodowane "osieroceniem" nieszczęśnika przez odejście pryncypała i przyjaciela zarazem tow.Blumsteina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piter Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.chello.pl 25.01.06, 23:19 Felieton beznadziejny. Juz po pierwszym zdaniu wypada przeprowadzic analize z cylku: co autor mial na mysli?! Dalej jest juz tylko obrzucanie slina. Gratuluje bezwartosciowego dzielka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O! Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.chello.pl 26.01.06, 10:49 Stary, ująłeś to doskonale, z tym, że nie dodałeś że zawsze to był bezmyślny ryk. Zawsze zastanawiałem się dlaczego ten Mancewicz jest zatrudniony w gazecie (i nie chodzi o Wyborczą, ale w ogóle o gazetę jako taką). Przecież ten chłop za grosz talentu nie ma by pisać jakiekolwiek teksty. Ani w nich nie ma logiki, ani zdania składne... ot dziełka zarozumiałego motalca. Ale Mancewicz ma inne zalety: pełna dyspozycyjność - do nakładania laurów lub ścinania wskazanych głów. Jak trzeba było beatyfikować kochających inaczej, to Mancewicz. Jak ekskomunikować lustratorów, Mancewicz. No, takiego aktywisty to możnaby ze świeczką szukać w całym mieście. Wielu rzetelnych dziennikarzy w Wyborczej nie chciało robić z siebie pajaców, to znalazł się Mancewicz. Na szczęście lub nieszczęście dla niego nie żył w latach czterdziestych, pięćdziesiątych, bo to by dopiero był czołowy pismak Trybuny Ludu. Oj miałby co, na życzenie I sekretarza, chwalić (komunistyczny dorobek socjalistycznej ojczyzny) i kogo opluwać (karłów reakcji). Ot taki to już typ ludzki, z takim charakterem się już rodzi... Nie jest tajemnicą, że Mancewicza w redakcji nie lubią, oj bardzo nie lubią. Bo kto przepadałby za kimś, kto na każdym kroku daje do zrozumienia że jest "bogiem". Dziennikarze, którzy w tej redakcji potrafią sklecić poprawnie kilka zdań w logiczny artykuł widzą, że Mancewicz powinien jeszcze raz przejść całą edukację. Nieraz Mancewicz wytykał różnym osobom, a to że głupi, że ma braki w tym czy w tamtym. Sam jednak nie raczył zauważyć swojej marności i tego, że jakby nie spojrzeć, to dziennikarz z niego żaden. No ale doskonale pojął jedno - jego jedyną szansą była dyspozycyjność... I tak narodził się Mancewicz jakiego znamy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: margot Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.krakow.agora.pl 26.01.06, 11:41 Mancewicz jest zajebisty! W redakcji nikt go nie lubi - wszyscy go uwielbiają!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jazzinator Margot raczył nas odwiedzić w stylu hip hop 26.01.06, 12:33 Bardzo dziekujemy za szczera i jakże prawdziwą wypowiedż przedstawiciela wyższej kultury,po prostu lepsza rasa ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:36 Jakby stał nade mną, też tak bym mówił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ha? Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.chello.pl 26.01.06, 13:31 "wszyscy go uwielbiają" - czyli cała redakcja idzie dziś z mancewiczem topić smutki w wódce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeee Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.wolfson.cam.ac.uk 26.01.06, 00:19 no prosze, nawet Mancewicz musi pisac pod dyktando redakcji; nie ma juz ludzi-przywodcow i idealistow; sa tylko wyrobnicy oplacani od wiersza; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karioka Więcej faktów ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 00:28 No ostro , ostro nawet bardzo . Ale jeżeli p.Domalewski był taką dziennikarską szmatą , jeżeli był redaktorem słynnego GaDziEcho ( dla niewtajemniczonych - taki łączny tytuł stanu wojennego - GAzea krakowska DZIennik polski ECHO Krakowa - tak jakby GAZRZECZEKS -Wyborcza+Rzczpospolita+Ekspress ) - no to gorzej niż gdyby był TW . I jeżeli Dziennik Polski trzymałby taką szmatę to przestaję kupować , także samo panowie Taczanowski i spółka . Ale dajcie fakty , cytaty , terminy . Przecież funkcjonariusze systemu komunistycznego powinni być conajmniej tak samo źle traktowani jak kapusie . Daj GAzeto szczegóły , daj cytaty , terminy - i wtedy sie okaże . Odpowiedz Link Zgłoś
mrrek Chłopie, to są po prostu szabes-goje. 26.01.06, 19:19 Czyli ludzie od czarnej roboty, wzieci w zastępstwie, jak ktoś nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lezuraj Sztafeta pokoleń - czyli Jedna banda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 07:46 Doamalewski i Mancewicz, Należycie w sumie do jednej Bandy. Oni chodzili pod ręke z Urbanem i Kisczakiem, a Wy nadal chodzicie. Jakże Urbanista obecny może pieć pretensje do Urbanisty wczorajszego. A Urban sie wcale nie zmienił, jest jeszcze bardziej podły. Wódka z nim powinna smakować jak żółć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 08:40 ciekawe, że większość odpowiedzi na felieton z tych samych numerów IP... Czyżby red. Domalewski? Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk 26.01.06, 09:11 jak to sprawdziłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kcia Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: 213.77.17.* 26.01.06, 09:38 Domalewski to komuch, tak samo jak jego szef Taczanowski, ale skoro zarzadzili lustracje dziennikarzy w DP, to wyczyscili swoje kwity w zaprzyjaznionym IPN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nagano Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 09:52 Kwity może wyczyścili ale starych gazet skasować się nie da . Moze dowiemy się co pisali AD 1981 i wtedy sami ocenimy . Nie może byc tak ,że tylko TW są krytykowani i uznawani za szuje .A ich polityczni poplecznicy , szubrawcy z milicji czy sb , czy wreszcie dziennikarze z ówczesnych gazet są czyściutcy i teraz oni będą lustrować . Jak lustracja to do spodu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
janitor79 Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk 26.01.06, 10:01 Ciekawe co mieli do powiedzenia na forum Ci, którzy zdaniem GW naruszyli regulamin. Może cenzorem był sam Maleszka. Resztki przyzwoitości jednak zachowujecie publikując komentarz Rybińskiego, a może warto prztoczyć cały artukuł Domalewskiego z wczorajszego Dziennika Polskiego. Niech czytelnik wyrobi sobie zdanie sam. Ja utwierdzam się w przekonaniu, że GW jest nieżetelna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorientowany Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.chello.pl 26.01.06, 10:09 Proszę bardzo, tekst "Kłamcy z Wyborczej" TOMASZA DOMALEWSKIEGO: "Parę dni temu "Gazeta Wyborcza" dostała od nas po uszach za dziennikarskie pałkarstwo zastosowane wobec zasłużonego dyrektora Capelli Cracoviensis Stanisława Gałońskiego. Ośmieszona i skompromitowana natychmiast zapragnęła odwetu. Moralistom z zespołu Michnika nie podoba się, że zaapelowaliśmy do zespołu dziennikarskiego naszego pisma o dobrowolne złożenie deklaracji o ewentualnych związkach ze służbami bezpieczeństwa PRL. Ci z własnego nadania moraliści uważają, że zarząd Wydawnictwa Jagiellonia wybiega przed orkiestrę i chce rozwiązań, o które dopiero zabiega PiS. Tak, od dawna uważamy, że zawód dziennikarza jest zawodem szczególnego zaufania społecznego i nie powinno być w nim miejsca dla agentów. "Gazeta Wyborcza", zwalczając od początku pomysł lustracji, czyli pomysł nadania słowu przyzwoitość wartości, którą w tej redakcji ma się za nic, chce odwrócić kota ogonem. I trudno się dziwić. Mając w zespole niejakiego Maleszkę, o którym jego dawni koledzy z "Solidarności" mówią "niebywała wręcz kanalia", uważają, że trzeba wciąż mącić i ideę najłagodniejszego choćby sprawdzianu przyzwoitości w zawodzie dziennikarskim ośmieszyć. W PZPR też bywali przyzwoici ludzie, choć zapewne nie na wysokich szczeblach. I ich bardziej szanuję od krętaczy z "Gazety Wyborczej", którzy łżą w żywe oczy, wpisując mnie na listę członków PZPR, choć w tej organizacji nigdy nie byłem ani przez sekundę. Albo jak piszą, że przejęliśmy "Dziennik Polski", nie wspominając ani słowem, że "Dziennik" kupiony został przez Wydawnictwo Jagiellonia w 1991 r. na przetargu, a w skład spółki wchodził wówczas i jest w niej do dziś m.in. Uniwersytet Jagielloński. Między przejęciem a wygranym przetargiem jest mniej więcej taka sama różnica jak pomiędzy dobrodziejem a złodziejem, albo między dziennikarstwem a dziennikarstwem "Gazety Wyborczej". W nadtytule wczorajszego wypracowania napisano, że rzecz dotyczy "Dziennika Polskiego", jednej z największych gazet krakowskich. I tu też zwykłe, koniunkturalne kłamstwo. Nie jednej z największych, ale niepodważalnie największej. Wszak łączna sprzedaż w Krakowie "Gazety Wyborczej" i - na przykład - "Gazety Krakowskiej" to znacznie mniej niż sprzedaż "Dziennika Polskiego". Zazdrość jest zwykle marnym doradcą. "Gazeta Wyborcza" chciałaby, aby rzeczy w Polsce biegły, tak, jak chce tego jej wydawca. Dzięki Bogu od dłuższego już czasu wpływ "Wyborczej" na przebieg wydarzeń w kraju jest coraz bardziej nikły. Jej obłudne wskazania w dziedzinie etyki i moralności nic już prawie nie znaczą, bo nie da się udawać przyzwoitego idąc pod rękę z Urbanem, Kiszczakiem, Jaruzelskim i łkać nad losem Maleszki. Łkać może dlatego, by nie chciał powiedzieć coś więcej. Panowie z "Wyborczej". Pilnujcie swego poletka kłamstw, doprawdy jest czego. I nie zapędzajcie się w cudze zboże, bo potraficie tylko tratować. TOMASZ DOMALEWSKI Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 nieżetelna, na bank nieżetelna 26.01.06, 18:52 to może - zamiast się tu pocić - lepiej się przenieść na forum dyskusyjne Dziennika Polskiego? A Panu Rybińskiemu zaleca się przejrzenie listy udziałowców Spółki Jagiellonia - znajdzie tam bez trudu spółkę PolskaPresse. Pzostającą włąsnością Spółki Passauer Neue Presse. Passau. Takie miasto w Niemczech. Niedaleko Braunau am Inn. Ale Braunau już w Austrii. A mimo, że w Austrii położone - to bardzo sławne jest w Niemczech. Niech więc Pan Rybiński nie p...li, że Dziennik niczego nie sprzedał Niemcom. I owszem, sprzedał. SIEBIE. H. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen najs... 26.01.06, 18:56 że tak powiem z obca zawsze mi się przypowieść o belce i źdźble w atkim momentach przypomina... ;c) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UPRzejmy Helenko i Ty także? IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 26.01.06, 19:07 Pomału dowiadujemy się kto jest kim,Helenka 17ta okazała się być jakąś współczesną Matą Hari,szpiegiem gospodarczym której macki sięgają miasta Passau i jak tu można Was traktować poważnie? Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Ten rejestr nazywa sie KRS 26.01.06, 19:31 dość popularny. Polecam. I ostrożnie z trudnymi wyrazami. Mowa bowiem o tym, kto się komu sprzedał. A czy ja mam być traktowana poważnie przez Ciebie? Nie - to nie jest konieczne. www.polskapresse.pl/prasa/dzienniki/?ses_pp=e3b04414b7d81a163e5117120142d39f O tiu, tiu. Dzien-nik Pol-ski Pa. H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mesio Czytaj. Po-wo-li IP: *.pnet.com.pl 26.01.06, 20:24 Dziennik Polski wydawany jest przez spółkę Wydawnictwo Jagiellonia SA, w której Polskapresse posiada 25 proc. udziałów. Dziennik Polski istnieje od 1945 roku i ukazuje się w województwie małopolskim oraz podkarpackim. Do każdego wydania, od poniedziałku do soboty, dołączany jest dodatek tematyczny. Od 2002 roku w Krakowie Dziennik Polski ukazuje się również w niedziele. Łączna średnia sprzedaż w tygodniu to ponad 367 tys. egz. Redaktor naczelny: Ryszard Kołtun Z-ca redaktora naczelnego: Adam Rymont Kontakt ul. Wielopole 1 31-072 Kraków Tel. (012) 619 92 00 Fax (012) 619 92 75 redakcja@dziennik.krakow.pl www.dziennik.krakow.pl zobacz aktualną okładkę Odpowiedz Link Zgłoś
adamm5 Re: Czytaj. Po-wo-li 27.01.06, 15:24 Niby fakty, a też nieprawdziwe! 1. Tytuł "Dziennik Polski" w Krakowie należał w czasie okupacji do konspiracyjnej organizacji "Prostokąt", pod którym to kryptonimem ukrywało sie przedwojenne Stronnictwo Demokratycze! A więc Dz.P. nie ukazuje sie od 1945 r., jak pisze Pan Redaktor! 2. W 1945 r. tytuł został zawłaszczony przez władze i przekazany Spółdzielni wydawniczej "Czytelnik", by stworzyć pozory pluralizmu medialnego w wyzwolonej przez sowietów Polsce. 3. W latach 70. tytuł przejęła RSW "Prasa", ta sama, która wydawała organy PZPR. 4. Po roku 1989 powstała spółdzielnia dziennikarska, która prawem kaduka przejęła tytuł i ani myślała rozmawiać na temat zwrócenia praw do niego prawowitym właścicielom. 5. Po przekształceniu spółdzielni w spółkę znaczną część udziałów przejęła grupa kierownicza spółdzielni, do której należy m.in. i pan Domalewski. A poza tym wciagnieto rzeczywiście do niej Uniwersytet Jagielloński, ale po paru miesiacach znaczna część udziałów sprzedano Niemcom, co niedługo zaczęło się odbijać czkawką, zarówno Czytelnikom, jak i udziałowcom i dziennikarzom. Dlatego część udziałow wykupiono z rąk niemieckich, tak, by Niemcy byli tylko udziałowcami mniejszościowymi. 6. Wszystko to nie zmienia faktów, że historia "Dziennika Polskiego" to historia kolejnego zawłaszczania tego tytułu przez kolejnych ludzi mających układy! Więc jak już Pan pisze prawdę o "Dzienniku Polskim", to niech Pan pisze całą prawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mesio To co napisałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 15:51 nie jest żadnymi faktami, ale wykopiowaną stroną firmy PolskaPresse. Nie jestem autorem tego tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UPRzejmy P.s. Helenko IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 26.01.06, 19:09 W dodatku Helenka tak brzydko mówi takim językiem plugawym,żeby nie powiedzieć knajackim,no cóż takie prawo lumpenproletariatu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UPRzejmy Helenko co to jest stastyka? IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 26.01.06, 22:18 Na resztę spuśćmy zasłonę milczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Nie wiem. 27.01.06, 14:34 A co do spuszczania, to z mojego pkt widzenia możesz spuszczać co tylko zechcesz. Nawet zasłonę. H. PS: "(...)ładnie ginie(...)" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rolnik Do boju kowboju nadszedł czas udoju!!!!! IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 28.01.06, 22:19 O przepraszam bardzo ,toż to Helenka 17x Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aja Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.paiz.gov.pl 26.01.06, 10:11 Zajmowanie się Domalewskim to strata czasu. Jemu już dawno odbiło całkowicie. GW się nim zajęła bo ją zaczepił. Ale to co napisał to wcale nie największe głupoty. Generalnie czytanie Domalewskiego to rodzaj masochizmu, chyba że jest się klinicznym psychiatrą. A pomysł z lustracją Dziennika jest poważny , po linii i na bazie. Przecież skora mają się lustrować samorządowcy to czemu nie dziennikarze, kierowcy autobusów miejskich, czy babcie klozetowe. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pismak Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: 213.77.17.* 26.01.06, 10:56 Lustracja dziennikarzy powinna byc w 1989 roku, dobrze ze sie do tego wraca, bo trzeba to kiedys zrobic. Problem jest taki, czy winni to jednak robić czy nakazywac to swym pracownikom ludzie pokroju Domalewskiego i Taczanowskiego? Czyli ci, ktorzy w latach 80. aktywnie dziali w prasie? I ktorzy tak jak T. dzieki koligacjom z owczesną władzą robili niezłe interesy finansowe (np. w branży spożywczej). Szefostwo Jagielloni i DP, to najlepszy przykład uwłaszczenia nomenklatury. Sprytem i ukladami weszli w posiadanie tytulu i teraz maja ustawione rodziny na kilka pokolen naprzod. A pracownicy DP maja obcinane stale wierszowki i tyraja jak woły robocze. W kazdym razie pogratulowac zarzadowi Jagielloni dobrego samopoczucia i pewnosci siebie. Nie tylko nie zapomną, że są tacy ktorzy pamietaja i wiedza o nich cokolwiek wiecej...To tak gwoli przypomnienia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elwira Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: 213.77.17.* 26.01.06, 12:03 Smieszne to wszystko, ci z DP i GW sa siebie warci. Obie gazety sa kiepskie i tendencyjne. Wole czytac "brukowce" bo te przynajmniej nie udaja wielkiego dziennikarstwa. A tak a,propos to wzywanie przez DP pomocy na felieton Macewicza niejakiego Rybinskiego z "Rzepy", to zenujące. Tym bardziej, że jak pomne pan Rybinski mial jakies problemy z plagiatami w latach minionych i nie powienien zabierac glosu na tenze temat Odpowiedz Link Zgłoś
jazzinator Elwiro ! jak możesz? 26.01.06, 12:39 Nie powinnaś sie dekonspirować,takie informacje trzyma sie na lepszą okazję,nie wolno tak szastać asami z rękawa na prawo i lewo przy byle okazji,zawiodłaś nas bardzo,przeto my już Ci dziękujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daihatsu Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.hist.uj.edu.pl 26.01.06, 18:28 Elwirko, ales palnela! Rybinski jest stalym felietonista DP! Widac,ze nie bierzesz tej gazety do reki. Twoje prawo, zbojeckie. Tylko, skoro nie bierzesz DP do reki, nie zabieraj tu glosu, nie wyjezdzaj z bzdurami, ze ktos siegnal po jakies wsparcie z "Rzepy", skoro chodzi o dziennikarza piszacego w DP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: strachliwy iks Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.betanet.pl 26.01.06, 14:27 Nie no, siedzialem cicho, ale to juz przesada! Czy rzeczywiscie red. Domalewski nie mial prawa bedac dziennikarzem Dziennika Polskiego byc rownoczesnie rzecznikiem Igloopolu? Coz w tym nagannego? A moze tu chodzi o handel przez obecnego prezesa T. miesem na poczatku lat 90tych? Takie byly czasy... Trzeba bylo kombinowac zeby przezyc. A ze pieciu panow na poczatku lat dziewiecdziesiatych zakupili tytul wygrywajac przetarg miedzy innymi z najwiekszym koncernem francuskim to tylko im za to chwala. I zaraz sie pewnie podniosa glosy skad wzieli na to pieniadze. To jest pytanie tendencyjne! Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 A o co Ci znowu chodzi? 26.01.06, 18:57 Przeesz Igloopol to fajowa firma była, co nie? Zapytaj się byle kogo w Dębicy, czy Iglooopol to cuś złego? H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pra Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:25 W pracy pracuj a nie bredz siedzac na cieplej posadzie w PAIZ. Otliczno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytelnik Re: Do boju, nadszedł czas udoju!!!! IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 26.01.06, 14:33 Udało się przez krótką chwilę p.Mancewiczowi udoić trochę mleczka,niestety szybko sie zwarzyło i pozostał kis!!!Pozdrawiam czytelników jedynej poprawnej politycznie Gazety Wyborczej! Proletariusze Unii Europejskiej itd.! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sakho Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.chello.pl 27.01.06, 16:34 ulżyło Ci? jezeli Domalewskiemu odbiło to co sadzić o plującym jadem na lewo i prawo Michniku, o Blumsztajnie ("geju mentalnym" najgłupszy tekst w historii dziennikarstwa, szkoda, że takich nagród nie przyznają) , Romanowskim, Olszewskim czy Mancewiczu? Czyzbys pracował tez kiedys w Dzienniku i za głupotę Cię wylali tak jak pana Cz., któy chcąc się zemscic wplątał swoja żałosną redakcję w moralną wojnę z góry przegraną? Bo nie ma bardziej żałosnej i zeszmaconej moralnie gazety od Wyborczej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amba;) Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.cust-adsl.tiscali.it 26.01.06, 11:45 Panie redaktorze,obawiam sie ze w przypadku pana artykulu ani tresc,ani forma przekazu nie przekonala czytelnikow. No coz temat dosc sliski. A te ciagle przepychanki i polityka lustracyjna sa dowodem na to ze polskim politykom brakuje rozwiazan dla biezacej sytuacji w kraju,dlatego za pieniadze podatnikow prane sa "stare brudy". Polityka ta zadowala tylko waskie grono wyborcow a cala reszta Polakow patrzy z przerazeniem na inercje rzadzacych. Mlodzi pragna przyszlosci dla tego kraju,ale poki co nie ma osob bedacych w stanie zajac sie ogromem problemow ktore nekaja Polske. A szkoda bo Polska to taki piekny kraj! Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Młodzi 26.01.06, 19:01 pragną przyszłości dla tego kraju i dlatego zapewne nie biorą udziału w wyborach. Polecam stastyki wyborcze. To tam jest prawda. H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarema6 [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:32 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blonddyzurna Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.krakow.agora.pl 26.01.06, 14:36 To nie prawda, ze go tu nie lubia. Ja Stasia uwielbiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UPRzejmy Blonddyżurna żyjemy w wolnym kraju Twoja wola! IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 26.01.06, 14:43 Widocznie tow.Staś da się lubić podobnie jak Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.chello.pl 26.01.06, 15:08 Możesz go lubić, uwielbiać, a nawet kochać... Nie zmienia to faktu że jest marnym dziennikarzem. Jego teksty to zwykła grafomania i powinny być na wydziałach dziennikarstwa, podawane jako przykład nie tyle tępoty Mancewicza, co redaktora naczelnego poważnej gazety, który toleruje takiego pismaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sakho Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.chello.pl 27.01.06, 16:42 No ja tylko nie wiem skąd teza, że Wyborcza jest POWAŻNA... ;) to, że za taką sie uważa i uchodzi to inna sprawa, ale do bycia obiektywnym, rzetelnym i kompetentnym źródłem to tejze gazecinie wiele brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgred Jaki Pan taki cham IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.02.06, 07:42 Ludzie czego wy chcecie od tow. Mancewicza. Wszak godzi się przypomnieć zapomniane przysłowie z okolic folwarku "Jaki Pan taki cham". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidecki Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.krakow.agora.pl 26.01.06, 18:23 i ja zaprzeczam jakoby w redakcji nie lubiano kol. Mancewicza, jest on bardzo miłym, kulturalnym, szarmanckim wobec kobiet i lojalnym wobec mężczyzn kolegą, cechuje go daleko posunieta dalokowzroczność w wydawaniu sądów, obiektywim w relacjach dziennikarz - czytelnik oraz nieprzeciętna inteligencja, wylewający pomyje na kol. Mancewicza chcieliby zapewne dysponować tak zręcznym piórem, tymczasem pozostaje im jedynie owego pióra czytanie i - przyznajcie państwo - pióra podziwianie, ja zdecydowanie lubię kol. Mancewicza i proszę niniejszym o nie rozpowszechnianie fałszywych, nie mających nic wspólnego z rzeczywistością plotek i kalumni.. redakcja Wyborczej za Mancewiczem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Naukowiec Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.hist.uj.edu.pl 26.01.06, 18:36 jaka redakcja - takie kryteria oceny inteligencji: przecieztnej i nieprzecietnej, tow. Dzidecki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak na spokojnie Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 20:13 Trzeba nie miec oczu, nie umiec czytac i nie znac historii, albo niestety wejsc na to forum z Dziennika P., zeby w tym przypadku dowalac Mancewiczowi a chwalic Domalewskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak na rozsadnie Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.centrumc.krakow.pl / *.kolornet.pl 26.01.06, 22:51 trzeba byc bezmozgowcem, panie "tak na spokojnie", zeby dochodzic do takich wnioskow, do jakich pan dochodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T-800 Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 28.01.06, 14:08 Gość portalu: Dzidecki napisał(a): > i ja zaprzeczam jakoby w redakcji nie lubiano kol. Mancewicza, jest on bardzo > miłym, kulturalnym, szarmanckim wobec kobiet i lojalnym wobec mężczyzn kolegą, > cechuje go daleko posunieta dalokowzroczność w wydawaniu sądów, obiektywim w > relacjach dziennikarz - czytelnik oraz nieprzeciętna inteligencja, wylewający > pomyje na kol. Mancewicza chcieliby zapewne dysponować tak zręcznym piórem, > tymczasem pozostaje im jedynie owego pióra czytanie i - przyznajcie państwo - > pióra podziwianie, ja zdecydowanie lubię kol. Mancewicza i proszę niniejszym o > nie rozpowszechnianie fałszywych, nie mających nic wspólnego z rzeczywistością > plotek i kalumni.. redakcja Wyborczej za Mancewiczem! Czasem aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza, dla naszego klubu, prezes Ochódzki Ryszard, naszego klubu "Tęcza". Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy wtykają mu szpilki. To nie ludzie - to wilki! Łubu-dubu, łubu-dubu! Niech żyje nam prezes naszego klubu! Niech żyje nam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rolnik łubu dubu,to mówiłem ja jarzębiak albo wieśniak po IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 28.01.06, 19:20 rumie,coś tu Czuchnie!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś Domalewski ma rację IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 21:16 Wyborczej wydaje się, że ma monopol na prawdę, moralność i interpretację rzeczywistości. W rzeczywistosci niczym nie różni się od Radia Maryja: ten sam jad, ta sama stylistyka i nieomylność! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sakho Re: Domalewski ma rację IP: *.chello.pl 27.01.06, 16:38 Bardzo celna uwaga. Wyborcza ma monopol na prawdę i rację, a jeżeli osmielasz się z nimi nie zgadzać to jestes ksenofob, katopolak, ciemnogrodzianin, antysemita i zapewne homofob. A najgorsze, ze wiele osob daje sie prowadzic na ich sznureczku co zreszta łatwo zobaczyc na tym forum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: norek lustrujcie się, dinozaury, lustrujcie… IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 21:27 najlepiej ustawcie się w pryncypialne koło i zlustrujcie się nawzajem – domalewski rybińskiego, pietrzak korwina, a michalkiewicz niech zlustruje uniwersytet jagielloński, i niech nam wyjaśni, co szacowna uczelnia ma do szukania w tej jurajskiej gazetce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rolnik Do gnoju a nie do pokoju IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 26.01.06, 22:56 Staś Mancewicz to prawie jak Mickiewicz,p r a w i e czyni wielką różnicę!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
koola_w_plot Re: Do gnoju a nie do pokoju 27.01.06, 21:46 Dla odmiany poczytajcie sobie jak komentowali forumowicze felieton Czuchnowskiego na temat Dziennika Polskiego. Ostra jazda bez trzymanki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=35645632&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
robertpk czy kogoś to.. 27.01.06, 11:29 ..wszystko oprócz was Panowie dziennikarze obchodzi ?? i tak nie kupuję Dziennika ani Wyborczej - bo wieje z obu ignoranctwem i Bóg wie czym jeszcze. Problemem moim zdaniem nie jest czyjaś przeszłość - ale brak elementarnej chęci do nauki wśród braci dziennikarskiej - która bardzo czesto nie wie o czym pisze, a kreuje się na odkrywców wielkich i ciemnych interesów, wydaje sady o czyjejś uczciwości czy podłości. Ja mam pojęcie o kilku dziedzinach życia - w tych dziedzinach zarówno GW jak i DP piszą często infantylne brednie - bo nie mają na etatach fachowców, lub szkoda im kasy na konsultantów. I to jest główny problem z waszymi gazetami, w newsach i esejach jesteście dobrzy. Gdy przychodzi do opisu realnego problemu np. gospodarczego - macie problem tym sie zajmijcie Panowie i Panie, wasze przepychanki mało kogo obchodzą.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Odpowiedz DzP IP: *.cmp.uea.ac.uk 27.01.06, 15:29 Czeslaw T. Niemczynski Wstydliwi palkarze z "Wyborczej" "Gazeta Wyborcza" lgala, lze i - jestesmy pewni - lgac bedzie nadal. Juz taka jej uroda... Furia, z jaka od kilku dni atakowany jest "Dziennik Polski" i jego wydawca Zarzad Wydawnictwa Jagiellonia SA porownywalna jest tylko z "Trybuna Ludu" stanu wojennego, choc autor wydaje sie troche mniej utalentowany od Jerzego Urbana (jak powszechnie wiadomo: przyjaciela "Gazety Wyborczej" i towarzysza biesiad jej redaktora naczelnego). Zdolnosc honorowa ma rowniez porownywalna do tworcy stanu wojennego - certyfikat "czlowieka honoru" udzielony wszak zostal gen. Jaruzelskiemu osobiscie przez samego Adama Michnika. Autora z taka oto "zdolnoscia honorowa" - w mysl kodeksu Boziewicza - trudno wyzwac na pojedynek. Tym bardziej ze jedyna bron, jaka potrafi sie poslugiwac, to klonica ewentualnie sztacheta wyrwana "z plota". A za coz to misiaczki z "gazetki" tak nie lubia "Dziennika"? Ano - jak w filmie "Mis" nieodzalowanego Stanislawa Barei - w dalszym ciagu sa przekonani, ze to oni sa "kierownikami tej szatni". Oni i tylko oni wydaja certyfikaty honoru, moralnosci etyki dziennikarskiej. Oni decyduja, kto sie zachowywal przyzwoicie a kto nie. Kto jest ladny i kto jest "brzydki". Oni kreuja politykow - chocby byli najgorszymi PZPR-owskimi kanaliami - oni doluja kazdego niepokornego. Tak sie do roli przyzwyczaili, ze nie sposob oderwac ich od tego tronu bez bolesnej operacji. Tronu "jedynie slusznego" straznika, ktory wzniesli sobie sami... Osobliwie misiaczki z "gazetki" uczulone sa na temat lustracji. Nikt nie wie dokladnie dlaczego - a w insynuacje na naszych lamach nie zwyklismy sie bawic. Owa "lustracyjna alergia" stala sie wlasnie bezposrednim powodem furii - bo oto prywatny wydawca osmielil sie poprosic wlasnych dziennikarzy o dobrowolne zlozenie oswiadczen, ze nie wspolpracowali ze sluzbami specjalnymi PRL. Do wiadomosci Czytelnikow - oswiadczenia takie skladaja juz od kilku lat dziennikarze zatrudnieni na kierowniczych stanowiskach w mediach publicznych - i nikt z tego nie robi sensacji. Wydaje sie zupelnie oczywiste, ze byly agent bezpieki, ktory donosil w stanie wojennym na kolegow z redakcji, nie powinien pracowac w dziennikarskim zawodzie, zawodzie przeciez zaufania publicznego. Nie moze brac udzialu w ksztaltowaniu opinii publicznej w niepodleglym panstwie ktos, o - nazwijmy to tak - specyficznej konstrukcji psychicznej, etycznej i moralnej bylego tajnego wspolpracownika. W ciagu 16 lat niepodleglej Rzeczypospolitej, dzieki ozywionej dzialalnosci szeroko rozumianego "frontu antylustracyjnego" z "Gazeta Wyborcza" na czele, duszono w zarodku kazda probe rozwiazania tego problemu, ktory szybko rozwiazano np. w Niemczech i w Czechach juz nazajutrz po obaleniu komunizmu. Ani jako redaktor naczelny "Dziennika Polskiego" w latach 1990-2000, ani dzis jako jego wydawca nie mialem i nie mam prawem uregulowanych mozliwosci zazadania ani sprawdzenia oswiadczen lustracyjnych zatrudnionych u nas dziennikarzy. Stad forma apelu, i tylko apelu, z ktorym - nie zamierzam ukrywac, ze z mojej inicjatywy - Zarzad Wydawnictwa Jagiellonia zwrocil sie do zespolu "Dziennika Polskiego". W koncu ilez kosztuje uczciwego czlowieka potwierdzenie wlasnym podpisem, ze byl uczciwy nawet w najgorszych latach stanu wojennego... Zdecydowalismy sie na ten krok jako pierwsze prywatne wydawnictwo w Polsce, podzielajac poglad Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, ze czas najwyzszy juz uwolnic Czytelnikow, Telewidzow i Radiosluchaczy od robienia im wody z mozgu przez niby-dziennikarzy i niby-publicystow, ktorzy mieli (a moze i jeszcze maja) zgola innych "panow" i dysponentow. Traktowalismy rzecz jako nasza, wewnetrzna sprawe do zalatwienia. Dlatego nie wychodzilismy z tym na lamy, szanujac czas naszych Czytelnikow. Okazalo sie jednak, ze kogos bardzo przestraszylismy, popelniajac zarazem niewybaczalny blad: nie zapytalismy o pozwolenie samozwanczego straznika cnot wszelakich, czyli "Gazety Wyborczej". No i zaczelo sie... Czytelnikom "Dziennika Polskiego" zobowiazani jestesmy wyjasnienie, dlaczego uznalismy, ze apel o lustracje jest potrzebny. Otoz w latach 1980-81 mielismy najliczniejsza ze wszystkich owczesnych krakowskich redakcji organizacje NSZZ "Solidarnosc". Dwoch z czterech dzisiejszych czlonow Zarzadu Wydawnictwa Jagiellonia SA zakladalo i wspoltworzylo miedzyredakcyjna komisje "Solidarnosci" krakowskich dziennikarzy (latwo sprawdzic: "Solidarnosc Malopolska 1980-2005" Adama Gliksmana). "Dziennikowa" organizacja zwiazkowa wspolnie z "Solidarnoscia" kolegow drukarzy przeprowadzila jedyna w Polsce skuteczna akcje "Dni bez prasy" jako protest przeciwko zaklamywaniu rzeczywistosci w partyjnych mediach (latwo zapytac: owczesny przewodniczacy "Solidarnosci" drukarzy Ryszard Lebiest, wieziony, internowany w stanie wojennym, a potem brutalnie pobity przez "nieznanych sprawcow" - dzis jest redaktorem technicznym "Dziennika Polskiego"). Naszym Czytelnikom (nie czytelnikom "Gazety Wyborczej") winnismy informacje, z ktora nigdy nie wychodzilismy na lamy, z oczywistych wzgledow nie chcac stroic sie w szaty niby-kombatantow, ze "solidarnosciowe" kolo przy "Dzienniku Polskim" nie zaprzestalo rowniez dzialalnosci w stanie wojennym - organizujac pomoc dla rodzin represjonowanych kolegow, redakcyjny papier dla podziemnych wydawnictw (zuzycie papieru w "Dzienniku" zaiste wowczas wzroslo) i kolportaz ("Zomorzadnosc", Kolo Oporu Spolecznego 241). Dla uczciwego dziennikarza wszystko jest do sprawdzenia: sluze nazwiskami ludzi z moich owczesnych "skrzynek kontaktowych" solidarnosciowego podziemia. Dla uczciwego - to wyklucza palkarza z "Wyborczej". Przepraszam z gory Czytelnikow "Dziennika", ale nie moge sobie podarowac cytatu z wczorajszego tekstu tejze "gazetki" pod znamiennym tytulem "Bezwstydni lustratorzy z Dziennika Polskiego": "Gdy ludzie z opozycji narazajac sie na aresztowania i represje zakladali niezalezne wydawnictwa, oni publikowali na lamach rezimowej prasy chwalacej rzad, partie i jej zbrojne ramie". Otoz ludzie z "Dziennika" - prosze palkarza z "Wyborczej" - uczestniczyli wtedy w zakladaniu podziemnego wydawnictwa, ktore drukowalo gazetke "Spod buta" (mozna sprawdzic w antologii prasy podziemnej). Zas "gdy na ulicach Krakowa i Nowej Huty - pisze dalej palkarz z "Wyborczej" - milicja palowala robotnikow i studentow oni nie wstydzili sie pisac w gazecie, ktora potepiala wolnosciowe demonstracje"... Owszem, wstydzili sie, dlatego wlasnie nie pisali na oficjalnych lamach prasy stanu wojennego o wolnosciowych demonstracjach. Pisali na lamach prasy podziemnej ("Spod buta", "Zomorzadnosc", "CDN"). A nielatwa decyzje o pozostaniu takze dziennikarzem oficjalnej prasy kontrolowanej przez agentow Kiszczaka (ten tez pod opieka szefa "Wyborczej") kazdy musial rozwazyc we wlasnym sumieniu. Po co te "kombatanckie" wspomnienia? Nie dlatego, ze palkarz z "Wyborczej" napisal: "Dzisiaj tez nie maja wstydu. Lustruja innych, milczac o wlasnej przeszlosci". No to juz nie milczymy, ale glownie po to, aby naszym Czytelnikom uswiadomic, iz "Dziennik Polski" w tamtych latach byl pod szczegolnie intensywna "opieka" agentow generala zaprzyjaznionego z naczelnym "Wyborczej". Ilu ich bylo wsrod nas? - jeszcze nie wiemy, ale niemalo. Takze w "solidarnosciowych" szeregach. Na nasze szczescie - kiepsko sie spisali. O niektorych juz sie dowiadujemy - dzieki udostepnianym bardzo powoli, ale systematycznie, na wniosek indywidualnych osob, archiwaliom Instytutu Pamieci Narodowej. Tych akurat donosicieli juz dzis w "Dzienniku Polskim" dawno nie ma. Dzis, to w wiekszosci, nowy, mlody zespol, ktory stworzylismy po 1991 roku - gdy Wydawnictwo Jagiellonia SA nie "przejelo" - jak napisal palkarz z "Wyborczej" - tylko kupilo na przetargu "Dziennik Polski" z poparciem m.in. Zarzadu Regionu Malopolska NSZZ "Solidarnosc", rektora Uniwersytetu Jagiellonski Odpowiedz Link Zgłoś
t-800 Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk 28.01.06, 13:58 Czy ten tekst adiustował red. Maleszka? Odpowiedz Link Zgłoś
janstrak Wierni uczniowie mistrza Ketmana 28.01.06, 14:29 t-800 napisał: > Czy ten tekst adiustował red. Maleszka? Nie musiał tego robić. Ma zaufanie do swoich wiernych uczniów i nasladowców takich jak koledzy z Krakowa - Czuchnowski i Mancewicz. Znać rękę mistrza Ketmana! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon z Żywca Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.spidernet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.06, 17:14 A ja jestem czytelnikiem "Dziennika Polskiego" jedynej gazety krakowskiej jaka ukazuje się na Żywiecczyźnie. Nieraz też na tym forum czytywałem felietony Mancewicza. Jedno mogę powiedzieć. Żeby atakować "DP" trzeba było aż dwie głowy do jednego felietonu. Teraz Mancewicz wije się niczym gąsienica. Brak wsparcia. Jak bowiem wiadomo co dwie głowy to nie jeden półgłówek. Zawsze lepiej stadem szczekać niż skomleć w pojedynkę. Tym bardziej gdy fakty nie chcą ni w żąb pasować do wydumanej rzeczywistośc. Co zostaje? Mity i kity. Tak przy okazji koledzy Mancewicza z katowickiej mutacji "GW" wszem i wobec ogłosili, że ziemia żywiecka to już Górny Śląsk. No ale jaka redakcja tacy też "uczeni" w piśmie dziennikarze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon z Żywca Re: Do boju, nadszedł czas uboju - felieton z cyk IP: *.spidernet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 19:50 Przeglądam wypowiedzi i dochodzę do wniosku, że spora ich część to polemika między dziennikarzami. Panie i Panowie ponieważ sam nie należę do waszego grona pozwolę sobie na cytat myśli Honoriusza Balzaka "Dziennikarstwo to religia nowożytnych społeczeństw. Jest w tym postęp. Kapłani nie są obowiązani wierzyć i lud też nie.". "Kapłani" z "Wyborczej z pewnością nie wierzą w wiekszość tego co piszą. A lud czytający ich dzieła i tak nie wierzy w to co pisze GW. Czyli równowaga w przyrodzie zachowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PaN Gdzie dowody, podły oszczerco? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 14:14 Mijają tygodnie a red. Mancewicz nie przedstawił ani jednego dowodu na to, że Domalewski i Niemczyński rzeczywiście pisywali w "gadziechu" pochwały stanu wojennego i inne obrzydliwości. Ani jednego dowodu! Ani jednego cytatu! Panie Mancewicz - jest Pan oszczercą bez honoru. Albo przedstaw Pan dowody albo niech Pan to odszczeka i przeprosi. Odpowiedz Link Zgłoś