Dodaj do ulubionych

Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują pr...

03.02.06, 23:18
Nic nowego - na Rynku przydent pod pretekstem badań próbuje przepchnąć
podziemny sklep a na Krzemionkach pod pretekstem abadań archeologicznych
popierany przez prezydenta Instytut Sztuki robi odkrywke pod rampe do
podziemnego trzypoziomowego garażu a ochroniarze grzeją się paląc drewno z
zabytkowego fortu.

W obu przypadkach badania prowadzą spolegliwe firmy archeologiczne spoza
Krakowa a miejscowi naukowcy nie zostali dopuszczeni do badań. Czyżby mieli za
mało elastyczna etykę zawodową?

Nareszcie p. Janczykowski jasno przyznał, że były próby odwołania go i naciski
ze strony "bandy czworga": pp. Majchrowski-Dąbrowski-Odorowicz-Wilczyński.
Takie same tajne działania w ukryciu trwają w sprawie fortu sw. Benedykta i
błoń na Krzemionkach.

Może wreszcie radni przejrzą na oczy i przestaną zezwalać na dewastację tego,
co w mieście najcenniejsze...
Obserwuj wątek
    • Gość: wolfgang87 Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: 213.134.177.* 04.02.06, 01:30
      A dlaczego by tych kramów by nie zniszczyć ??? Sfotografować, pobrać
      mnóóóóóóstwo próbek i co tam jeszcze archeologom potrzebne - i zaorać w cholerę
      i zrobić jakieś coś fajnego pod ziemią. Najlepiej takie coś, co za kilkanaście
      lat daloby się łtwo przebudować.
      • Gość: bartek janczykowski won z krakowa - szkodzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 09:40
        miastu człowieku
        • helenka17 Miastu szkodzą 04.02.06, 12:48
          odloty podobne do Ciebie, bo forum Kraków kojarzone jest z podobnymi głosami.
          A Janczykowski to dobry specjalista i nieprzekupny urzędnik.
          Jesli się to nie podoba handlarzom trawą - podobnym do Ciebie, to wracaj
          prędziutko tam, skąd Cię wypuścili. A pamiętaj, że wypuścili Cię tylko na
          chwilkę.

          I tylko mi przypadkiem nie dopisuj
          H.
          • Gość: bartek [...] IP: *.zax.pl / *.zax.pl 04.02.06, 18:09
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: dysten Mądrość bartusia jest mierzona w mikrodebilach !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 19:59
              Mniejszej jednostki głupoty, do czasu Twojej wypowiedzi, nie było trzeba
              wprowadzać. Jeśli o mnie chodzi, to nie miałbym nic przeciwko temu, aby
              posiadać 17% wiedzy helenki17. Ale żeby dojść do takiego wniosku, trzeba mieć w
              głowie coś więcej niż kłąb zgniłych wiórów.
          • Gość: Pawel Re: Miastu szkodzą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 18:50
            Nieprzekupny? Moze, ale naciskom ulega latwo, moze zbyt latwo. Naciski
            Dabrowskiego wystarczyly, zeby zgodzic sie na nadbudowe fortu sw. Benedykta, na
            co inaczej nigdy by sie nie zgodzil. No wiec albo jest sie konserwatorem
            zabytkow albo podwladnym wykonujacym, chocby najbardziej absurdalne polecenia.
            • helenka17 Cierpliwości 05.02.06, 13:56
              . Najpierw chciałabym zobaczyć, jak ktoś zacznie psuć fort. A może się to
              zdarzyć nieprędko. Zakład?
              • Gość: Pawel Re: Cierpliwości IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 05.02.06, 23:51
                No przeciez wiadomo jakie sa plany na "popsucie" fortu. Czy taka gigantyczna
                nadbudpwa to nie "psucie" fortu, a podziemne parkingi i wieza komunikacyjna to
                nie "psucie" Krzemionek?
          • Gość: zośka Re: Miastu szkodzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 19:55
            Podglądam Was od paru dni - to przypadek, że akurat w tym miejscu odpisuje - i
            bardzo jestem ciekawa kiedy ktoś przypomni sobie starą prawdę, że u źródeł
            należy szukać kobiety albo pieniędzy. Kobiety - bez sensu . Zatem pieniędzy. Czy
            nikomu nie przypomina się, że już podczas remontu zachodniej strony Rynku
            wykorzystaniem rozkopów był zainteresowany dość(!) majętny i dość(!) wpływowy
            właściciel pewnego hotelu u stup Wawelu - pan L. Nie potrafię się oprzeć
            wrażeniu, iż On Rynku naprawdę pragnie i najprawdopodobniej go sobie kupi.
            Wszystko jest wszak kwestią ceny
            • helenka17 Serwus 08.02.06, 20:03
              Na takim poziomie nakręcenia, jaki tu panuje, nikt nie pisze, że to Likusowie
              (ps."Kramarze Bogaci")bo rzecz jest powszechnie wiadoma, że to braciszkowie
              szykują kasę na ten podziemny sklepik.
              Trochę mnie więc irytuje, że o kształcie Krakowskiego Rynku, jednego z
              najlepszych - jak słychać - placów na świecie , mają decydować dwaj goście z
              Podgórza, którzy jeszcze kilkanaście lat temu sprzedawali VCR-y wprost z TIR-ów
              na Placu Szczepańskim.
              Ja rozumiem, że "...non olet". Ale jakieś granice chyba są?
              H.
              • Gość: zośka Re: Serwus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 23:23
                Dla pecunii żadnych! Nawet stopa odmieniła mi się na stup ! Powtarzam zatem
                stanowczo żadnych!
        • Gość: M. Re: janczykowski won z krakowa - szkodzisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 08:03
          Bartek jesteś głupi jak but. Wszędzie na swiecie robi sie takie rzeczy ale
          poniżej warstw zabytkowych. U nas głupie dupki myślą że zjadly wszystkie rozumy
          i sa nowoczesne. Trzeba tak robić żeby zrobić co potrzeba i niczego przy tym
          nie zniszczyć. A jak ktoś się nie zna to niech buduje wychodki.M.,
        • Gość: Solny Re: janczykowski won z krakowa - szkodzisz IP: 80.50.251.* 13.02.06, 15:22
          Nie tylko niemądry, ale także ordynarny jesteś, Bartku.
    • Gość: ryter Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: *.chello.pl 04.02.06, 02:13
      A po co nam te Sukiennice w centrum miasta ? Przecież mamy już inne przy Aleji
      Pokoju. Nie dość, że wygląd mają niemalże tożsamy, to i zakupy można w nich
      zrobić, o spędzeniu weekendu marzeń w ogóle nie wspominając. Nazywają się M1. A
      te stare zburzyć czem prędzej i postawić tam McDonalds i sklep Reeboka. Będzie z
      duchem czasów i nareszcie zostanie z Krakowa zdjęte brzemię zaściankowości.
    • Gość: Matejko Jan Nie burzyć murów IP: *.77.classcom.pl 04.02.06, 05:07
      Stanowczo sprzeciwiam się burzeniu murów miejskich. Morowe powietrze które napłynie do Krakowa z takich wsi jak Grzegórzki, Kleparz, Prądnik spowoduje ciężkie choroby i wymieranie mieszkańców Krakowa. Mury osłaniają Kraków od silnych wiatrów i od powietrza morowego pełnego zarazków wszelakich i smrodów z gnojowisk których za murami Krakowa jest pełno. Koncepcyja aby na miejscu murów miejskich utworzyć park miejski o nazwie Planty jest wysoce szkodliwa. Zniknie osłona miasta od zarazków, a zwierzaki wszelakie podchodzić będą pod same nasze domy. Straż miejska upilnować nie będzie mogła hołoty różnej, która dostęp do miasta wobec braku murów i bram miejskich będzie miała. Popieram starania Szanownych Patrycjuszy Krakowskich i podpisuję sie pod ich listem protestacyjnym aby zaniechać szkodliwego projektu rozbiórki krakowskich murów i powstania w ich miejsce parku miejskiego pod nazwą PLANTY.
      • helenka17 Matejko urodziłl się osiem lat po założeniu Plant 04.02.06, 12:51
        - CYMBALE. Schowaj swoje ironie pod dywan.
        Matejko protestował ws zburzenia szpitala Duchaków.
        • Gość: Jazzinator Re: Matejko urodziłl się osiem lat po założeniu P IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 05.02.06, 11:50
          Kto Ci dał rybeńko prawo obrażać ludzi o innych poglądach? chodząca inteligencjo
          z poczuciem taktu?(Twoje ulubione zwroty)prócz wiedzy zaczerpnietej,ważna jest
          też logika a tej w Twoim przypadku nie chciałbym posiadać nawet w 110 %.
          • helenka17 Sama sobie dałam prawo 05.02.06, 13:53
            Teraz kładź na stół oryginał upowaznienia do zabierania głosu w imieniu gościa
            pn :Matejko Jan IP: *.77.classcom.pl
            A jeśli nie masz takiego upoważnienia - to pa.
            Bo może się (na ten przykład) tak zdarzyć, że on po pierwsze mógł nie poczuć
            się obrazony, w przeciwieństwie do Ciebie ( jak mawiała moja ś.p.
            babcia "obrazają się tylko słuzące") a po drugie, żeby obrazić kogoś o innych
            poglądach, to najpierw ten ktoś musi te poglądy mieć.
            Błąd matematyczny oraz nieznajomość podstawowych faktów z historii Krakowa
            trudno nazwać poglądem.
            A argumentacja przedmówcy, jakkolwiek ubrana w niecodzienną formę - była
            merytorycznie głupawa, o czym Behe już pisał.
            Poza wiedzą zaczerpniętą istnieje, jak rozumiem, wiedza wyprodukowana.
            Przez Ciebie?
            Jeśli zaś mowa o moim przypadku, to zasadniczo sama wiem, co chciałabym
            posiadać - i w ilu procentach. Ale za poradę dziękuję, mój ty kochany krewny
            Marchewki.
            Doradzaj mi dalej.
            A co tam słychać z pp. Sonikami? Dokształciłeś się już? (c:

            PS: Twój kłopot - widziany, przyznam, powierzchownie - polega na przekonaniu,
            że ludzie są równi.
            Nie są.
            • Gość: jazzinator Re: Sama sobie dałam prawo-Samosia? IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 05.02.06, 15:14
              Teraz już wiem dlaczego nie znając Cie nawet fizycznie kojarzysz mi się
              nieodzownie z typowa stalinowską działaczką typu Brystygierowa np.
              to jest ten styl własnie jaki uprawiają Twoi pracodawcy z Wyborczej.
              Nie muszę mieć niczyjego upoważnienia do zwracania Ci uwagi na wyrażenia jakich
              używasz wobec innych.Choć muszę przyznać że sprawiają mi pewnego rodzaju
              satysfakcję(owe zwroty)świadczą bowiem o tym iż jak brakuje argumentów to
              wspomagamy się plwocinami a jak nerwy puszczają to i odsłaniamy prawdziwe
              oblicze.Nie bardzo rozumiem też sprawę mojego pokrewieństwa,owszem pijąc sok z
              marchwii wspomagam moją krew,lecz cóż w tym szczególnego?
              PP.Soniki jak piszesz, zbyt mało mnie obchodzą abym musiał się z tego
              dokrztałcać,
              jednakże zdarzenie pobicia miało miejsce o ile pamiętam na ul.Grodzkiej.
              To są dla mnie nieistotne szczegóły,bardziej mną wstrząsa fakt iż ludzie którzy
              mienili się lub byli w rzeczy samej opozycjonistami ,wyrośli na takich którym
              coraz mniej przyzwoitych ludzi chce podać rękę.
              • helenka17 Marchewka? Tu Cię mam 05.02.06, 16:52
                Tu Cię boli aniołeczku.
                Polegliśmy na zasłyszanych wiadomościach o Sonikach i wycofujemy się raczkiem.
                Mimo, że poprzednio mieliśmy tyyyle do powiedzenia?
                Kojarzę Ci się nieodzownie?
                A może Ty Skarbie mój kochany zbyt dawno wertowałoś słownik jaki?
                I zapomniałoś Biedactwo, że kojarzyć może się cuś zwykle NIEODŁĄCZNIE lub
                NIEROZŁĄCZNIE, jak to zwykle z kojarzeniem czegoś z czymś?
                Zdradzę Ci, że poza literkami stawianymi przez Twe piękne rączki są jeszcze
                literki drukowane w książkach.
                Luna Brystygierowa, którą z takim znawstwem wspominasz, nie była żadną
                d z i a ł a c z k ą,
                ale funkcjonariuszem tego zbrodnioczego systemu, o którego podstawach (nawet)
                wiesz mało - jak widać. Kropnij się prędziutko do Pałacu Sztuki, tam sobie
                poczytasz, kto to była Luna Brystygierowa, przyjaciółka, opiekunka i
                wyzwolicielka Bolesława Piaseckiego, duchowego ojca polskich faszystów i
                antysemitów, załozyciela PAX-u, wielbionego pod niebiosy przez Twoich idoli w
                rodzaju Giertychów.
                A teraz pomysl sobie przez chwilkę, czy brakuje mi argumentów.
                Już?
                Dobra.
                Twoje marzenia o tym, że moi pracodawcy pochodzą z Wyborczej - jakkolwiek miłe -
                są nietrafione.
                Tak właśnie wygląda Twój świat, że jeśli ktoś w nim się z Tobą nie zgadza, to
                koniecznie musi to robić za pieniądze.
                Tymczasem ja się z Tobą nie zgadzam dla rozrywki. Choć muszę przyznać, że
                wyzwanie nie jest wielkie.
                Język jest dla mnie narzędziem, a nie polem do wywnętrzeń, i jesli już coś
                czytasz, a ja jestem podpisana pod spodem, to nie jest to dzieło przypadku lub
                utraty panowania nad sobą. Ale każdy sądzi wg siebie. Karm się dalej podobnymi
                marzeniami.
                O ile pamiętasz zdarzenie pobicia? A cóż Ty możesz pamiętać dziecko kochane?
                Ktoś Ci opowiedział, i to do tego niedokładnie.
                Zajście było dość sławne, albowiem w obronie SKS-owców staneli na chwilkę
                pijaczkowie, którzy własnie wyszli byli z tzw nocnego lokalu naprzeciwko, na
                Floriańskiej. Ustalenie nazwy tego lokalu pozostawiam Tobie. Jako domorosłemu
                historykowi nie sprawi Ci to kłopotu.
                Dla ułatwienia dodam, że zaczynała się
                na literkę
                na literkę...
                na literkę...
                ...K!
                A za chwilkę pewnie się dowiem, że to coś, czego znów nie wiesz, mimo że
                twierdzisz jakobyś wiedziało, znów okaże się mało ważne, zbyt szczegółowe lub
                odległe.
                I tak dalej.
                A jeśli nie chcesz komus podawać ręki ( a niby dlaczego ten ktoś miałby podawać
                rękę takiemu Wesołkowi jak Ty?), to nie podawaj.
                Ale nie sądź, że powszechna ocena tego kogoś się zmieni.
                Twoi idole, którzy w trudnych latach siedzieli u mamulki pod pierzyną, chcą
                teraz pouczać o kształcie Rzplitej tych, którzy doprowadzili do zmiany ustroju.
                H.

                PS: stawiam 80/20 że znów nie wytrzymasz, i coś do mnie napiszesz.
                • Gość: jazzinator Re: Marchewka? Tu Cię mam-powiedziała pietruszka! IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 05.02.06, 20:54
                  Rybeńko,nic mnie dzieki Bogu nie boli,no może troszkę to że jestem lekko
                  zawiedziony Twoją osobą.Jednego wszak nie mogę Ci odmówić,precyzji w obstawianiu
                  powinnaś(nieneś) grać w totka.Twój oblubieniec nie jest szczególnie w moim polu
                  zainteresowań,nieuważnie także czytasz.Nigdy nie twierdziłem że był be,lecz że
                  obecnie mówiąc delikatnie nie jest cacy.Czytając Jego wypowiedż w prasie sprzed
                  roku a może więcej,zapamiętałem iż opisywał zdarzenie(a propos Maleszki)
                  dotyczące ul.Grodzkiej a nie Floriańskiej przed Kaprysem.Zarzucając mi w pewnym
                  sensie nepotyzm,sama (am) nie jesteś w porządku segregując mnie u boku LPR-u
                  jeśli cokolwiek jest zbliżone do moich poglądów to jeszcze
                  bardziej "oszołomowa" Platforma J.Korwin-Mikkego.Nie wysilaj się też rybeńko na
                  pryncypialny ton wobec mnie,bo nie jesteś taka(ki) sprytna(y) jak Ci się marzy.
                  Nie przypisuj tez swoim idolom tego co nie uczyniliby nigdy w życiu gdyby nie
                  zdrada Michnika i ski przy okrągłym stole.Wiadomo było już w 80tym roku że
                  ekonomicznie cały sowiecki układ padnie i musieli się towarzysze jakoś
                  zabezbieczyć,co też uczynili paradoksalnie rąsiami Twoich bohaterów .Bardzo
                  chcieli utrzymać ten stan rzeczy nadal i może by im się udało gdyby nie
                  zarozumiałość PO.itd.itp wpuściłem się nieco,przepraszam ,zapomniałem przez
                  chwilę że mam do czynienia z osobą cyniczną a nie stapającą po niewłaściwej
                  ścieżce życia.To by było na tyle ,rybeńko!
                  Wesołek
                  • helenka17 Interesik w rodzinnej kamienicy idzie dobrze. 06.02.06, 01:46
                    No i jakże się prowadzi rodzinny interes w rodzinnej kamienicy?
                    A cóż to za światła argumentacja :"cobybyłogdybybyło"? To się nazywa
                    probabilistyka - i odróżnia tych którzy przeczytali od tych, którzy przeżyli.
                    Bo trzeba Ci wiedzieć, że jeśli coś zaszło, to snadź było jedynym możliwym
                    rozwiązaniem. W przeciwnym razie by nie zaszło. Zaszło by coś innego.
                    Czytaj dalej bajędy Swoich idoli, których dobierać Ci - rzecz jasna - nie
                    zamierzam. Każdy ma takiego Wildsteina, na jakiego zasługuje.
                    JK-M tradycyjnie zwycięża wśród internautów, zaskoczenie nie jest takie wielkie.
                    Chwali Ci się też, że nie komentujesz rzeczy, o których nie masz pojęcia. A
                    kilka takich widzę.
                    No to wesołej zabawy - a ja do bukmachera - jako się rzekło: za każde 20...
                    Oczywiście nie przywiązuję najmniejszej nawet wagi do pryncypialności mojego
                    tonu, podobnie rzecz się ma z trafnością twoich ocen.
                    A' propos ocen: "...idolom tego, co nie uczyniliby nigdy w życiu..."Tak?
                    No proszę... jednak napisałabym "...czego...", a nie "...co...". Ciekawe, skąd
                    mi się bierze taka różnica poglądów?
                    H.
                    • Gość: jazzinator Re: Interesik w rodzinnej kamienicy idzie dobrze. IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 06.02.06, 20:00
                      Z Twojego intelektu ta róznica ,adminie
                      wszak dla Ciebie ważniejsze "Co" od "Czego" a ja dziwnie nie zauważyłem
                      protestu co do istoty treści? i jaka dziwna niechęć do Bronka > czy On nie
                      walczył z komuchami? to że nie splamił rąk jak Twoi pracodawcy czyni Go złym ?
                      To że wtykasz nos w sos i sprawy prywatne także świetnie pasuje do Pani
                      Brystygierowej XXI wieku,typowe stalinowskie zagrywki i oczywiście wgląd w akta,
                      Jesteś Żałosną istotą i całe szczęście że mogę zawsze wyjść i zgasić światło.
                      • helenka17 Re: Interesik w rodzinnej kamienicy idzie dobrze. 06.02.06, 21:20
                        Ależ Ty to fajowy chłopak jesteś.
                        Jak se cóś ubrdasz, to drzesz przez te osty i jałowce... ani zipniesz.
                        Nie licz, że będę sie odnosiła do wszystkiego co sobie wymysliłeś - nie
                        zamierzam bowiem żyć dwa razy.
                        Protesty co do istoty treści całkiem nieopotrzebnie nobilitują każdą bzdurę.
                        A nie zauważyłeś ich dlatego (dziwnie),że ich nie wpisałam.
                        Z red. Wildsteinem nie jestem po imieniu, ale - jak rozumiem - zsługujesz na
                        lepszego Wildsteina ode mnie. Toć napisałam, że każdy ma takiego, na jakiego
                        zasługuje. Nie czytasz tego, czy co?
                        Radio Kraków przerobił jak należy, niepotrzebnie połozył "Życie", pakując je w
                        hecę z Ałganowem. Zaszczuł i doprowadził do śmierci (na serce) znakomitego
                        reportera i radiowca, Cezarego Słupka (bynajmniej nie czerwonego).To powód do
                        wieeeelkiej chwały. Samo cudo.
                        Jak się nie ma żelaznych kwitów na Kwacha, to się frontowego dziennika nie
                        pakuje w poważne kłopoty. Kwestia odpowiedzialności.
                        I nie jest to pierwszy tytuł, który ma kłopoty z jego powodu.
                        Sprawia na mnie wrażenie wiecznego rewolucjonisty, który podpalać - i owszem -
                        lubi. Ale gasić już niekoniecznie. No i jest nieomylny. Zauważyłeś?
                        Biegły w erystyce, brak opanowania mimiki. Mógłby grać bez charakteryzacji
                        w "Dumie i uprzedzeniu" - zgadnij kogo? Lubi poniżać przeciwików. Pamiętliwy.
                        Mściwy.
                        Jak na poziom intelektualny, który prezentuje i ilość przeczytanych książek, to
                        mógłby produkować z siebie więcej publicznego pożytku.
                        Bo wiem na pewno, że potrafi. Był np dobrym dyrektorem Instytutu Polskiego w
                        Paryzu.
                        A on tu tylko lubi rozgrywać i mieszać.
                        Ponadto jako były Dozorca Wielkiej Loży Narodowej (publicznie potwierdził) ma
                        dostęp do wiadomości znacznie przekraczających warsztat doskonałego nawet
                        publicysty. Przemyśl to.
                        Co do wtykania nosa w prywatne sprawy, to wszystkie wiadomości o Tobie
                        upowszechniłeś sam. Powtórzyć?

                        SAM.

                        Ja Ci w tym nie pomagałam. Zatem nie dziw się teraz, że ktoś je ze sobą
                        zestawia. Patrz - i ucz się, zamiast sobie mną wycierać dziobek. To się nazywa
                        analiza zawartości :

                        1. nick jest muzyczny? Jest
                        2. Gra się w familii na trąbach i gitarach? Gra
                        3. Napisało się, że się ma kamienicę w Śródmieściu Krakowa? Napisało.
                        3. Wchodzi się z serwera połozonego w rodzinnej kamienicy w śródmieściu
                        Krakowa, na jednej z najbardziej uczęszczanych ulic? Wchodzi.
                        4. nandu.com.pl/kontakt2.html TAK? Tak.
                        5. Mieszkam tu całe zycie i mniej więcej wiem, który dom jest czyj, tak? Tak.
                        Dla twojej wiadomości: dom vis'a vis, ten licowany czerwoną cegłą, zamieszkiwał
                        Stanisław Tarnowski, z młodą żoną, Różą z Branickich - zanim jeszce przeniesli
                        się do Pałacu na Szlaku. Znajdziesz to w pamiętnikacvh Marii z Mohrów
                        Kietlińskiej.
                        6. To weź teraz pukawkę, Śmiesznotko, i puknij się w czółko.
                        7. przecież ja nie wiem, kim Ty jesteś. Obstawiłam tylko, że przynależysz do
                        klanu (licznego - i bardzo przeze mnie poważanego BTW) Państwa M. A to już TY
                        potwierdziłeś. Dałeś się podejśc jak dziecko. Jeden krewny - ten od trąbki, z
                        którym znamy się z "Piwnicy" zawsze grzecznie mówi mi "dzień dobry", a drugi
                        (ten od herbaty i miodów), także samo grzecznie mówi mi "dzień dobry".
                        Ale Tobie bardziej podoba się wojować.
                        No to WOJUJ.

                        Taki jest właśnie Twój świat, w którym na każdym rogu są tylko tajne akta i
                        tajni agenci. I fobie.
                        No to PA.
                        H.
                        • Gość: jazzinator Re: Interesik w rodzinnej kamienicy idzie dobrze. IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 07.02.06, 13:23
                          Jasne że fajowy jestem rybeńko,powinnaś to już wcześniej spostrzec.Twoja
                          dogłebna analiza mojej skromnej osoby,zapał i czas jaki musiałaś temu
                          poświęcić,świadczy aż nadto o fachowym zacięciu do prześwietlania tzw."obiektu"
                          Utwierdza mnie tylko w przekonaniu,że mam do czynienia z osobą biegłą w tej
                          materii.Oczywiście dużo szczegółów sie nie zgadza,ale to tylko szczegóły.Tak
                          rybeńko, będę brnął w te osty,są ku temu powody,nie będę ich odsłaniał by nie
                          wyprowadzić Cię z paru błędów.Myślę jednak że kojarzysz moją osobę i co do tego
                          nie mam wątpliwości.Co do meritum,w przeciwieństwie do Ciebie,otaczajace mnie
                          problemy odbieram na tzw.czuja,uznając fakty mojej egzystencji bardziej jak
                          słowa i opisy.Na tym opierałem spostrzeżenie(nie mając wiedzy merytorycznej)już
                          w 93 r że z UD póżniej UW coś nie tak,a musisz wiedzieć rybeńko że miałem
                          bardzo dużo przyjaciół w tych kręgach,którzy następnie z wielką wściekłością
                          zaczęli mnie tępić i to nie na płaszczyżnie poglądów lecz w sferze przyziemnej
                          czyli materialnej.Praktykowana przez Nich aberracja zakładała min.ukazanie się
                          w świetle ludzi inteligentnych,prawych i krótko mówiąc DOBRYCH.Stwarzając sieć
                          wzajemnego wspierania się i za pomocą wpływów niszcząc innych,zaczęli czerpać
                          beneficja z tych układów( Ty zapewne posiadasz daleko większą wiedzę w tym
                          temacie)w efekcie czego po kilku latach przetrzebili dość godnie średnią klasę.
                          Nie mogąć na to patrzeć bez obrzydzenia stałem się smiertelnym
                          wrogiem.KOrzyścią dla mnie tylko to że pojaśniało w moim czerepie i jeśli dodam
                          spostrzeżenie iż DOBRZY na słowo patriotyzm jeżyli skórę i grymas na twarzy
                          pojawiał sie okrutny to wiedziałem z kim mam do czynienia.Widoczne też było
                          zaangażowanie w niszczenie kultury i tradycji,oczywiście nie własnymi
                          rękami.Zsynchronizowane to było i jest z dezawuowaniem katolicyzmu.Stało sie
                          jasne dla mnie że działa ta sama struktura co przed 45 laty tylko maski się
                          zmieniły i soisoby inne.
                          To wszystko celem uzupełnienia Twej wiedzy o mnie rybeńko i dołączenia do
                          raportu.Jeszcze jedno,mój nick nie ma nic wspólnego z muzyką,tak nazywają
                          libertyni Gubernatora w Sakramento który zaprowadził porzadek w St.Kalifornia.
                          • helenka17 Jazzinator Sacramento CA 07.02.06, 21:38
                            Taki własnie zestaw wpisany w google daje im-po-nu-ją-cą ilość 11 wpisów. Z
                            czego wnosze, że "Twój gubernator" musi być chiba tajny jaki, czy co?

                            No to do roboty:
                            (a Ty kombinuj, jaki nasza wymiana zdań ma związek z konserwatorem i Rynkiem -
                            co do którego, zabawne, mamy ten sam pogląd)

                            Gość portalu: jazzinator napisał(a):

                            > Jasne że fajowy jestem rybeńko,powinnaś to już wcześniej spostrzec.

                            Nie - nie powinnam, Powinnam w tym czasie spopstrzec cos innego. I
                            spostrzegłam.To właśnie z tym,że spostrzegłam nie możesz się teraz pogodzic.



                            Twoja
                            > dogłebna analiza mojej skromnej osoby,zapał i czas jaki musiałaś temu
                            > poświęcić,świadczy aż nadto o fachowym zacięciu do prześwietlania
                            tzw."obiektu"

                            Każdy - orle - sądzi wg siebie. Już o tym pisałam. Moja, pożal się Boże,
                            analiza nie zajęła mi mało czasu. Ona mi go WCALE nie zajęła. Ale nawet na
                            studiach nie wszyscy są jednakowo zdolni. Tak się zdarza (c:

                            > Utwierdza mnie tylko w przekonaniu,że mam do czynienia z osobą biegłą w tej
                            > materii.Oczywiście dużo szczegółów sie nie zgadza,ale to tylko szczegóły.Tak
                            > rybeńko, będę brnął w te osty,są ku temu powody,nie będę ich odsłaniał by nie
                            > wyprowadzić Cię z paru błędów.Myślę jednak że kojarzysz moją osobę i co do
                            tego
                            >
                            > nie mam wątpliwości.


                            To zaczniej mieć wątpliwości. Skromnośc Twoja mnie przywala, (a Twoja sława -
                            Ciebie) ale nie wiem do kogo piszę. Ja Cię jedynie LOKALIZUJĘ. To może Ci pomóc
                            w przyszłości. A to, że potwierdziłeś - się zgadza. Czyli :wkopałeś się sam.
                            Ale niestety nadal tego nie widzisz. To ciekawe...

                            Co do meritum,w przeciwieństwie do Ciebie,otaczajace mnie
                            > problemy odbieram na tzw.czuja,uznając fakty mojej egzystencji bardziej jak
                            > słowa i opisy.Na tym opierałem spostrzeżenie(nie mając wiedzy merytorycznej)
                            już
                            >
                            > w 93 r że z UD póżniej UW coś nie tak,a musisz wiedzieć rybeńko że miałem
                            > bardzo dużo przyjaciół w tych kręgach,którzy następnie z wielką wściekłością
                            > zaczęli mnie tępić i to nie na płaszczyżnie poglądów lecz w sferze
                            przyziemnej
                            > czyli materialnej.

                            A! Czyli jednak uczulenie. Mogłam się domyślac. Zachciało Ci się mieć znajomych
                            w Unii - to się teraz martw. Ja nie mam tych problemów.
                            Ale zważ, że związek Twoich wynurzeń z naszą wymianą zdań raczej się zerwał.
                            Słowem nie piszesz jednak do właściwej osoby.
                            A może do wszystkich piszesz to samo?

                            Praktykowana przez Nich aberracja zakładała min.ukazanie się
                            > w świetle ludzi inteligentnych,prawych i krótko mówiąc DOBRYCH.Stwarzając
                            sieć
                            > wzajemnego wspierania się i za pomocą wpływów niszcząc innych,zaczęli czerpać
                            > beneficja z tych układów( Ty zapewne posiadasz daleko większą wiedzę w tym
                            > temacie)w efekcie czego po kilku latach przetrzebili dość godnie średnią
                            klasę.

                            A zechcesz mi wyjaśnić, co to obchodzi biedną Helenkę? Przecież każdy ma jakieś
                            problemy z ledwością dostepne dla innych... no i nie wiem, czy wywnętrzasz się
                            przed właściwą osobą.

                            > Nie mogąć na to patrzeć bez obrzydzenia stałem się smiertelnym
                            > wrogiem.

                            Ppardon - a czyim? Bo narrator czegoś chyba nie dopatrzył...

                            KOrzyścią dla mnie tylko to że pojaśniało w moim czerepie i jeśli dodam
                            >
                            > spostrzeżenie iż DOBRZY na słowo patriotyzm jeżyli skórę i grymas na twarzy
                            > pojawiał sie okrutny to wiedziałem z kim mam do czynienia.Widoczne też było
                            > zaangażowanie w niszczenie kultury i tradycji,oczywiście nie własnymi
                            > rękami.Zsynchronizowane to było i jest z dezawuowaniem katolicyzmu.Stało sie
                            > jasne dla mnie że działa ta sama struktura co przed 45 laty tylko maski się
                            > zmieniły i soisoby inne.
                            > To wszystko celem uzupełnienia Twej wiedzy o mnie rybeńko i dołączenia do
                            > raportu.

                            Patriotyzm pochwalam bardzo i wspieram czynnie (ach jak czynnie), ale nadmiar
                            Wody Święconej mi szkodzi. Choć wampierzem nie jestem. Bliżej mi do
                            Słonimskiego*)
                            To tylko prokurator Wyszyński twierdził, że przyznanie się oskarzonego do winy
                            jest dowodem w sprawie. A mówiąc w sposób bardziej dla Ciebie zrozumiały-
                            informacji o Tobie nie czerpię z tego, co piszesz DO MNIE. Te nie są wiele
                            warte. Gubi Cię także zacietrzewienie

                            Jeszcze jedno,mój nick nie ma nic wspólnego z muzyką,tak nazywają
                            > libertyni Gubernatora w Sakramento który zaprowadził porzadek w St.Kalifornia.

                            Ten?

                            www.vesselsstallionfrm.com/2005SALE/LOS-66.htm===============================================================================
                            *) Są dwa poważne powody
                            Dla których Polska mi zbrzydła:
                            Za dużo święconej wody,
                            Za mało zwykłego mydła.
                            • Gość: jazzinator Re: Jazzinator Sacramento CA vel Terminator IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 08.02.06, 12:04
                              Ze zdziwieniem ale i odrobiną smutku,muszę stwierdzić że jestem rozczarowany
                              Twoją oceną,ale w kolejności;
                              1.Ośmielam sie sądzić że tracisz szas na buszowaniu po googlach,gdy tymczasem
                              wystarczyło skojarzyć obecnego Gubernatora Californii z jego słynną rola w
                              filmie.
                              2.Teraz uważaj Rybeńko-kombinuje:moja wymiana zdań na temat afery z
                              Rynkiem,miała miejsce wczoraj ok.godz.20tej z Panią E.W.
                              3.Ależ mogę się pogodzić Rybeńko(jestem b.zgodnym czlowiekiem)nie wcielam sie w
                              rolę tajemniczego Don Pedro.
                              4.Jeśli już nazywasz mnie Orłem,uczyń to po Bożemu,co do zdolności to sie
                              zgadzam;"jeden może,drugi nie może"
                              5.Tak Rybeńko owszem zaczynam mieć wątpliwości a to dlatego,iz z jednej strony
                              ciepło,ciepło z drugiej zaś wędrujesz w przeciwległe bieguny.Pomoge więc,osoby
                              które zaliczasz w poczet moich krewnych nie sa nimi,choć z jedną z nich znamy
                              się jak łyse konie,grająca familia to też pudło,choć z instrumentami
                              blizko,dodałbym wiolonczelę,flet i co ciekawe banjo.No tu już przesadziłem.
                              Nie wiem doprawdy w jakim kontekście wymieniasz kamienicę hr.Tarnowskiego i
                              Róży z Branickich mieszkających przy Wiślnej za czasów Wyspiańskiego?
                              Moja Ciotka była spowinowacona z rodziną Branickich ale zamieszkującą w
                              Warszawie.Co ma zatem piernik do wiatraka? Obecny właściciel hr.B musi sie
                              użerać z nowobogackimi spadkobiercami eurosocjalistycznej demokracji.To jako
                              przykład ile mnie to obchodzi a ile moje wynurzenia Ciebie Rybeńko.Teraz Ty
                              kombinuj!
                              6Piszesz,"bliżej mi do Słonimskiego" no to gratuluję,choć tak właśnie myślałem
                              oceniając Twoje posty,wszak bliżej Ci do promotora MIchnika i Jego drugiego Guru
                              (pierwszym był niejaki Trocki)To Pan Słonimski wysyłał Go do Sartrea w Paryżu i
                              to Pan Słonimski był architektem tzw.Loży Wschodu w Polsce,gratuluję raz jeszcze
                              7.Czyżby zbieżność nazwisk Twojego Rybeńko i tow,Prokuratora W.?
                              8.Gubi mnie i owszem zbyt wielka ufność do ludzi,wiec zdecyduj czym Orzeł czym
                              cietrzew?
                              9.W rymowance powinno być"sodowej wody" Rybeńko !
                              • helenka17 Re: Jazzinator Sacramento CA vel Terminator 08.02.06, 15:14
                                Gość portalu: jazzinator napisał(a):

                                > Ze zdziwieniem ale i odrobiną smutku,muszę stwierdzić że jestem rozczarowany
                                > Twoją oceną,

                                Ale - oceną czego?

                                ale w kolejności;
                                > 1.Ośmielam sie sądzić że tracisz szas na buszowaniu po googlach,gdy tymczasem
                                > wystarczyło skojarzyć obecnego Gubernatora Californii z jego słynną rola w
                                > filmie.

                                1'. Jesli poświęcenie 20-30 sek na to obszerne dzieło można nazwać traceniem
                                czasu - to tracę. Skojarzenie jednego patrona stadionu w Grazu (do niedawna) z
                                drugim odtwórcą i gubernatorem nie wymaga czasu. Chyba że od Ciebie.

                                > 2.Teraz uważaj Rybeńko-kombinuje:moja wymiana zdań na temat afery z
                                > Rynkiem,miała miejsce wczoraj ok.godz.20tej z Panią E.W.

                                2'. kiedykolwiek by miała (nie znam Pani E.W.) to poglądy są zblizone.Nie widzę
                                związku przyczynowego

                                > 3.Ależ mogę się pogodzić Rybeńko(jestem b.zgodnym czlowiekiem)nie wcielam sie
                                w rolę tajemniczego Don Pedro.
                                3'. A! to miłe novum. Zacznij może od przejazdu na wstecznym biegu przez te
                                wszystkie obelgi i porównania do Luny Brystygierowej - połączonego z
                                zacieraniem śladów. Jesteś opanowany namiętnością ataku. Poradź sobie z tym. To
                                bardzo pomaga. Miałeś nieostrożność naubliżać kobiecie - i sądzisz, że to jest
                                przyęte?!

                                > 4.Jeśli już nazywasz mnie Orłem,uczyń to po Bożemu,co do zdolności to sie
                                > zgadzam; "jeden może,drugi nie może"

                                4'. Boża nazwa orła? Nie znam. Orzeł - to orzeł. Wielką literą jedynie w
                                odniesieniu do miejscowości w dzisiejszej Rosji. Znana bitwa pancerna.

                                > 5.Tak Rybeńko owszem zaczynam mieć wątpliwości a to dlatego,iz z jednej
                                strony ciepło,ciepło z drugiej zaś wędrujesz w przeciwległe bieguny.Pomoge
                                więc,osoby które zaliczasz w poczet moich krewnych nie sa nimi,choć z jedną z
                                nich znamy się jak łyse konie,grająca familia to też pudło,choć z instrumentami
                                > blizko,dodałbym wiolonczelę,flet i co ciekawe banjo.No tu już przesadziłem.
                                > Nie wiem doprawdy w jakim kontekście wymieniasz kamienicę hr.Tarnowskiego i
                                > Róży z Branickich mieszkających przy Wiślnej za czasów Wyspiańskiego?
                                > Moja Ciotka była spowinowacona z rodziną Branickich ale zamieszkującą w
                                > Warszawie.Co ma zatem piernik do wiatraka? Obecny właściciel hr.B musi sie
                                > użerać z nowobogackimi spadkobiercami eurosocjalistycznej demokracji.To jako
                                > przykład ile mnie to obchodzi a ile moje wynurzenia Ciebie Rybeńko.Teraz Ty
                                > kombinuj!

                                5'. przecież już pisałam, że nie wiem, do kogo się zwracam. A to Ty sądziłeś,
                                że wiem. Moje na wierzchu. Kontekst podaję, bo nie musze gdziekolwiek mieszkać,
                                by cokolwiek wiedziec.A kamienicę podaję jako przykład, że mozna wiedzieć to -
                                i owo. Służba Bezpieczeństwa (którego to uroczego porównania użyłeś
                                kilkakrotnie ) nie jest tu niezbędna,. Wystarczy zwykła lektura. W razie
                                wątpliwości: patrz pkt 3' A Wyspiański (syn) był wtedy, w 1870 r, małym
                                chłopczykiem(rok).Ani mi się śni kombinować więc, bo nie mam powodów.
                                Wprowadzasz mnie w zawiłości poglądów towarzysko-politycznych, kompletnie dla
                                mnie niedostepnych (z powodu braku zainteresowania).


                                > 6Piszesz,"bliżej mi do Słonimskiego" no to gratuluję,choć tak właśnie
                                myślałem
                                > oceniając Twoje posty,wszak bliżej Ci do promotora MIchnika i Jego drugiego
                                Guru (pierwszym był niejaki Trocki)To Pan Słonimski wysyłał Go do Sartrea w
                                Paryżu i to Pan Słonimski był architektem tzw.Loży Wschodu w Polsce,gratuluję
                                raz jeszcze

                                6' głupoty wypisywane przez Pana Krajskiego, wybitnie niedouczonego
                                hohsztaplera, nie są dla mnie źródłem wiedzy o wolnomularstwie. A w czasach
                                powstania tego wierszyka Twojej niespełnionej miłości, Adama Michnika, nie było
                                jeszcze na świecie. Popełniłeś błąd prezentyzmu. Historycy by Cię wyśmiali.
                                Wiedzę źródłową przedkładam nad przepisaną z broszurek a'la Rycerzyk
                                Niepokalanej lub Protokoły Mędrców Syjonu. Nie jestem też starym Giertychem - i
                                antymasońskie fobie mnie nie męczą.

                                > 7.Czyżby zbieżność nazwisk Twojego Rybeńko i tow,Prokuratora W.?
                                7'. Bez związku z meritum... nie nazywam sięwyszyńska, jesli o to pytasz.
                                Podobnie też się nie nazywam. A może zwyczajnie nie rozumiesz, o co z tym
                                Wyszyńskim chodziło?

                                > 8.Gubi mnie i owszem zbyt wielka ufność do ludzi,wiec zdecyduj czym Orzeł
                                czym cietrzew?

                                8' A dlaczego akurat ja mam o tym decydować? Czy zalezy od tego zdrowie moich
                                dzieci, lub coś równie ważnego? Dzięki zjawisku metafory człowiek może być
                                zarówno nazwany orłem - jak i się zacietrzewić.

                                > 9.W rymowance powinno być"sodowej wody" Rybeńko !

                                9'. Mała pomyłka, to nie Słonimski, ale Światopełk Karpiński. I ma
                                być "święconej", a nie "śodowej".

                                Pa.
                                H.
                                • Gość: jazzinator Re: Jazzinator Sacramento CA vel Terminator IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 08.02.06, 16:50
                                  ad1-Nie pochlebiaj sobie Rybeńko,20-30sek nie wystarczyło Ci wszak aby się
                                  dowiedzieć że nie jest juz patronem.
                                  ad.2Zwiazki przyczynowe nie zawsze są widoczne lub nie dla wszystkich.
                                  ad3 Do Brystygierowej porównywałem Twoją osobowość nie osobę,jak bym
                                  śmiał,osobe porównałbym raczej do Róży L.Też czegoś nie rozumiem,co niby mam mi
                                  pomóc? "opanowanie namietnościa ataku"? toz to jakaś pandemia albo nowoczesna
                                  poetyka!(bez seksu proszę)
                                  Ad 4 Czy to ma być korepetycja?Nie moja wina żem nie zrozumiany!
                                  Ad 5Na wierzchu Rybeńko to może być tylko jeżdziec,wiem że sie starasz i robisz
                                  co możesz ale pokiełbasiło Ci się co nie co.Nie słyszłem żeby rocznu Staś
                                  napisał sztukę jak sugerujesz Rybeńko,natomiast wiem z Rycerzyka Niepokalanej
                                  że Staś Tarnowski a mąż Róży z Branickich był na premierze Wesela i wyszedłbył
                                  trzasnąwszy drzwiami,tak okrutnie był wściekły że obraża sie dziadka Jego
                                  małżonki.
                                  Ad 6 Tu Rybeńko "lecisz" już ulibioną metodą Twojej Ulubionej gazetki,"głupoty
                                  Krajskiego" itd.nie wiem doprawdy na jakiej podstawie oceniasz moje żródła
                                  wiedzy?zapewniam że jest ich sporo i nie pochodza od niedouczonych
                                  hohsztaplerów!? Brak argumentów i faktów zastępujemy przymiotnikami tak
                                  Rybeńko? a czyje to metody jak nie UB!
                                  AD 7 Nawet w Rosji i Polsce nazwisko piszemy z dużej L.zapewniam też że postać
                                  W.i Jego dokonań jest mi znana.
                                  AD 8 ..a dzieki zjawisku metamorfozy można zmieniać nick na tym Forum jako i ja
                                  czynię.
                                  AD 9 Małe nieporozumienie,nie chodziło mi o autora (którego przyznam nie
                                  znałem) lecz o zamiane słowa Swięcona na Sodowa i dotyczyło to Ciebie Rybeńko ,
                                  wszak w święconej możesz pływać w sodowej nie pożyjesz.
                                  P.s. Nadala twierdzę że kojarzysz moją osobę,lecz wstyd Ci się do tego
                                  przyznać,byc może kiedys przedstawię Ci się osobiście?
                                  • helenka17 Re: Jazzinator Sacramento CA vel Terminator 08.02.06, 18:07
                                    ad1'
                                    nie wystarczyły mi, by dowiedzieć się, że nie jest już patronem - a to z tego
                                    powodu, że się tego nie dowiadywałam. Napisałeś, że jest tak nazywany. Otóż nie
                                    jest. Zajrzyj do własnego wpisu. Trudno więc mówić o pochlebstwie, to zwykła
                                    konstatacja.
                                    ad2'
                                    Ależ wiem to doskonale. podbnie jak nie wszyscy widzą związki istniejące.
                                    Niektórzy widzą także nieistniejące. Zwykle im współczujemy.
                                    ad3'
                                    Mamy zatem doczynienia z osobowością bez osoby. Skoro osobowośc tak, a osobę
                                    nie? Holizm zginął na naszych oczach. Rozdział osoby od osobowości. Ciekawe.
                                    ad5'
                                    to się nazywa "granice pojmowania". Już o tym pisałam. (nieco - razem BTW). Nie
                                    sugeruję też, by roczny Staś napisał sztukę. Sugestia pochodzi więc znikąd.
                                    Z Rycerzyka Niepokalanej nie wiesz tego o czym piszesz, co oznacza, że
                                    usiłujesz wprowadzić czytelnika w błąd.
                                    Co ciekawe , jak się okazuje TY wiesz lepiej. A tymczasem autorzy źródeł już
                                    dziesiątki razy pisali, że to nieprawda. Tak samo (że to nieprawda) uważał
                                    Hieronim (syn), Staś, zwany chuliganem (wnuk) i Adam, prawnuk. Ale Ty wiesz
                                    lepiej. Rozumiem. Przyjmij więc, że Boy nie jest miarodajny w tej sprawie. A to
                                    dzięki niemu się wieść rozpowszechniła. Dziś nazwano by ją legendą miejską.
                                    ad6'
                                    Ekstra. Gazetka jest ulubiona w równym stopniu dla Ciebie, co i dla mnie, czego
                                    najlepszym dowodem jest stała twoja obecnośc na łamach forum Gazety właśnie.
                                    Oczywiście stała obecność w towarzystwie podmiotu nienawidzonego jest
                                    zdiagnozowana już dawno. Polecam.
                                    A skąd wiesz, że Krajski nie jest niedouczonym hohsztaplerem, skoro to nie z
                                    jego "prac" czerpiesz swą wiedzę? Hm?
                                    Na UB (którego rzecz jasna nie możesz pamiętać, bo zostało zamkniete w 1956
                                    roku) nie stosowano przymiotników w miejsce argumentów i faktów. Taki sąd
                                    przeczy oczywiście deklarowanej znajomości wielu źródeł. A Twoje źródła wiedzy
                                    oceniam jak zwykle na podstawie tego, co piszesz. To bardzo godziwa podstawa.
                                    Polecam.
                                    ad7'
                                    Sięganie do literówek przciwnika jest częstym znamnieniem utraty argumentów,
                                    zważ, że się ośmieszasz.
                                    ad8'
                                    A niechże Ci idzie na zdrowie. Tyle, że Ty nie zmieniasz nicka na tym forum. Ty
                                    go zmieniasz u siebie w komputerku. Na tym forum nick wiąże się z logowaniem do
                                    serwera GW. Chyba , że coś się zmieniło...
                                    ad9'
                                    a skąd nadeszło Ci do głowy, że zamierzam pływać w wodzie z wierszyka? Zdradź
                                    proszę?


                                    PS: czy sądzisz, że napisanie tej samej wesołości sto razy sprawia, że staje
                                    się ona prawdą? Przemyśl to. Rozumiem doskonale, że nieznajomość Twojej osoby
                                    rujnuje Ci dwie trzecie teorii spiskowej - nic na to nie poradzę. Prawda nie
                                    wynika z wielości. Jak miał napisać Schopenhauer:" z faktu, że wielu ludzi
                                    uważa tak samo poważnie rzecz biorąc nic nie wynika".To właśnie dlatego wyników
                                    badań (np w fizyce)nie ustala się przez głosowanie.

                                    Ponadto przeczysz sam sobie - i nawet tego nie widzisz.
                                    Najpierw dowodzisz niezbicie, że informacje, które mam na Twój temat są
                                    fałszywe - a później utrzymujesz kategorycznie, że Cię znam. A zatem znam cię Z
                                    PEWNOŚCIĄ, mimo, że wiadomości, które mam są oczywiście FAŁSZYWE.
                                    Acha. A to kogo ja właściwie znam?
                                    Zaletą i zarazem wartością dodaną naszej rozmowy jest to, że można się z Tobą
                                    bawić bez końca, a kiedy wirówka zaczyna zataczac coraz to szybciej swoje
                                    kręgi, to wylatują z niej najpierw drobne nieścisłości, a później już wszystko,
                                    jak leci.

                                    H.
                                    • Gość: jazzinator Re: Jazzinator Sacramento CA vel Terminator IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 12.02.06, 18:03
                                      Wychodzi na to że Twoje jednak na wierzchu?Ryb..przepraszam wnerwia Cie R. to
                                      zmienimy na? Helenka jakoś mi nie pasuje do Ciebie,raczej Hela,może być?
                                      Twoje za przeproszeniem hm.... Hela stosujesz jak widać z pełną premedytacja
                                      idąc za radą Boya iż "RE publika wszysto łyka",zwłaszcza jeśli ta publika
                                      wychowana na schematycznej głupocie "gazetki",ale skoro im z tym dobrze? to po
                                      co uszczęśliwiać wbrew woli? tylko czemu tyle kłamstw?
                                      Swoją wiedzę jak widać,także stosujesz wybiórczo idąc przykładem
                                      Słonimskiego,jak pisał kiedys Iżykowski"ja mu proponuję partię szachów a on
                                      zrzuca figury i majchrem we mnie",zresztą Twój Antoś jakimś dziwnym zrzadzeniem
                                      losu nie był pozbawion możliwości publikacji( za wyjatkiem marca póżnego Gomuły)
                                      w najgorszych czasach,czy zadałaś sobie pytanie Hela jak to było możliwe? bo
                                      komuchy nic za darmo nie dawali najwyżej po pysku.To pytanie z gatunku
                                      pozostawionych bez odpowiedzi,która mogłaby zawalić Twój świat.
                                      Nadmiernie starasz się Hela zrobić na mnie( a może i na czytających nasza
                                      wymianę zdań?) wrażenie istnej krynicy madrości,wiedzy powszechnej i
                                      nieomylności,zacytuje więc jeszcze raz Boya(kolegi Słonimskiego zreszta)
                                      "skoroś taki rozumny - włażże do trumny"
                                      W swej zarozumiałości do głowy Ci nie przyszło iż sama prószysz wokół
                                      zostawiając ślady swej indolencji i że być może nie tylko Ty się bawisz?
                                      Na koniec mam proste pytanie;na jakiej to podstawie twierdzisz że nie pamietam
                                      czsów UB i stalinowskich represji?to taka zmyłka że mnie nie znasz?
                                      Nawet gdybym nie pamiętał to i tak do dziś odczuwam skutki wyrzadzonych krzywd
                                      mojej rodzinie,min.dzięki takim bohaterom jak Michnik i ska.
                                      Znajomi dziwia się że wchodzę na stronę GW uważając ją za brak szpanu,jednakże
                                      tak Jak Ty Helenko czatujesz tu na świeże mięsko by go zmielić tak Ja staram
                                      sie być przeciwwaga dla ludzi nienawidzących własnej Ojczyzny i Wiary.
                                      Widzę jednakże spore zmiany i wielu rozsądnie myślących,znudzony więc opuszczam
                                      ten rejon i jak w starej piosence na pożegnanie:Bujaj się Hela bo dzisiaj
                                      niedziela" pozdrawiam Cie chłodnawo i oschle.Niech Twoje będzie na wierzchu
                                      The Jazzinator
      • Gość: behemot Re: Nie burzyć murów IP: *.du.simnet.is 04.02.06, 14:46
        No to sobie Jasiu wyobraz jakie tlumy by teraz walily do Krakowka z pelnym
        ringiem murow, zamiast pzecietnego dosc w skali europejskiej parku. Murow
        oryginalnych a nie zcarcasonnionych.
        Pomysl najpierw co mozna stracic a potem co ozna zyskac.

        BTW: Matejko to nie to burzenie...
    • Gość: kici1 Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: *.76.classcom.pl 04.02.06, 07:29
      o następny, który niewłaściwie używasłowa'spolegliwy' ../
    • Gość: wdam Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: *.ghnet.pl 04.02.06, 09:18
      kazdy , kto ma trochę rozumu w głowie wie czym grozi partnerstwo prywatno
      publiczne
      gdzie prywatny stara się o publiczne tam zawsze jest korupcja
      dokąd nie zostanie wszystko sprywatyzowane dotąd będzie korupcja
      ciekawe ile milionów poszło bez przetargu na prace w Rynku i kto te pieniądze
      wziął , za wydobycie jakiejś spinki od paska
      czyżby ten sam co wydaje zgodę na budowę w zabytkowych częściach miasta
      Janczykowski publicznie głosi o tym co się dzieje i należy to docenić
      nie wolno do władzy dopuszczać potencjalnych przestępców
      zgadnijcie kto zostanie najgorszym prezydentem w historii Krakowa
      • Gość: konseratorek Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: *.ists.pl / *.ists.pl 04.02.06, 09:35
        mamy nowego wojewode-to co tam robi jeszcze ten stry pierdzielowaty
        konserwator, na pohybel z nim i przyjac nowego
        • helenka17 Zapomniałeś na koniec napisać 04.02.06, 12:54
          DUPA!!. Byłoby w sam raz do tej poetyki.
          Idź do komórki i zamknij może drzwi za sobą?
          Czy Ty w ogóle wiesz o czym i o kim piszesz? Czy tylko za wcześnie nauczono Cię
          czytać i pisać?
          H.
      • Gość: Kazek Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: *.int.pgd.pl / *.pgd.pl 06.02.06, 11:04
        Kadłuczka skompromitował się już zniszczeniem Browaru Królewskiego pod pozorem przebudowy. Radzę entuzjastom przebudowy podziemi rynku wizytę w miejscu gdzie stoi hotel Sheraton. Ten hotel to też jest "przebudowany" browar królewski z którego pozostała wyłącznie frontowa ściana pełniąca rolę płotu.
        Jeden konserwator zabytków już wyleciał ze swojego stanowiska za pomoc Kadłuczce-Gaczoł za pomoc w zniszczeniu browaru, teraz za protekcją Kadłuczki pracuje jako jego podwładny na Politechnice Krakowskiej
    • Gość: koko Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: *.ghnet.pl 04.02.06, 09:45
      Z jakiej to racji ZDiK zajmuje się tymi pracami
      przecież ZDiK ma ściśle prawem sprecyzowane zadania a Rynek jest poza zadaniami
      zarządu drogi ZDiK gdyż nie jest drogą publiczną
      Rynkiem zwaiaduje prezydent miasta lub w jego imieniu wydział administracji
      po co wobec tego zadania z zakresu badań archeo zleca ZDiK i co ma do Rynku ?
      to tak śmierdzi , że Barycz to perfumeria a przetępcy maja się dobrze dopóki
      Ziobro nie przyjdzie na fotel prezydenta Krakowa i tą całą bandę rozliczy i
      pośle do więzienia
      inną rzeczą jest aby to wszystko spiąć , nazwać przestępstwem ,
      udowodnić ,osądzić i skazać
      do tego daleko wobec koneksji władzy wykonawczej z sądowniczą
      skoro Majchrowski , bo tylko on mógł osobiście , zlecił to zadanie ZDiK-owi to
      w jakimś celu
      wydaje się ,że celem było aby znany z gotowości na wszystko co Majchrowski każe
      choćby było sprzeczne z prawem pewien dyrektor mógł robić to o czym pisze
      Wyborcza w interesie swojego szefa
      dobry parawan
      Jak Majchrowski wytłumaczy zlecenie ZDiK-owi tych prac?
      bo inwestycje drogowe takie jak Rondo robi Agencja Rozwoju Miasta ARM , a Rynek
      ZDiK ?
      • Gość: pepermint Korupcja i lapowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 10:03
        ARM to tez niezla banda. Poczytajcie piatkowy wywiad z Turkami, ktorzy
        publicznie w Dzienniku Polskim mowia o KORUPCJI w ARM. To sprawa dla
        prokuratora - Ziobro, pomoz!
        A a propos Tajstera: facet ma bzika, o czym wie cala Malopolska z
        przyleglosciami, a z Jacusiem idzie lapka w lapke, bo obaj skrecaja mega lody
        na tym grajdolku.
        • helenka17 Re: Korupcja i lapowy 05.02.06, 20:46
          A jakże.
          Przypomnij sobie rólkę nielichą, jaką ARM odegrała w kombinowanym układzie
          wywalenia blaszanej zjeżdżalni na stokach Wzgórza Św. Bronisławy.
          Przeciez kiedy Pitera (Transparency Intl) wyatępowała w "Sprawie dla reportera"
          u Jaworowicz, to wprost powiedziała, że to korupcyjny układ od A do Z.
          Wywiad z Turkami zaraz połknę, ale oni - jak się zdaje - także są swoje
          pieniądze warci.

          A Tajster jest do odstrzału. Odleciany jest na 100%. Ostatnio w ZDiK-u mają
          wprowadzić bramki na linie papilarne. Ciekawe kto za to zapłaci?
          Przcież wtej kombinacji z Rynkiem on robi za egzekutora.
          • Gość: jazzinator Re: Korupcja i lapowy IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 05.02.06, 21:01
            No proszę ,proszę, jest coś co nas łączy rybeńko,niechęć do Tajstera! kombinuj
            dalej może się okaże iż niepotrzebnie się dąsamy,to jak pierszy promyk w
            tunelu,gdyby nie ta Wyborcz acholera jasna i te Soniki! to może nawet....ech co
            tam rozmarzyłem się.
            • helenka17 Re: Korupcja i lapowy 05.02.06, 21:45
              No i wygrałam. Teraz za każde postawione 20 wypłacą mi 80.
              CBDO
    • Gość: wdam Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: *.ghnet.pl 04.02.06, 10:01
      tak to racja , spolegliwe firmy pewnie należą do tych co wydaja zgody na
      budowanie w zabytkach
      ja wam prace wykopaliskowe za kilka milionów bez przetargu a wy nam zgode na
      market w Małym Rynku
      a przestępcy , jak pisza na forum ,mają się dobrze
    • Gość: wdam Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: *.ghnet.pl 04.02.06, 10:04
      Panie konserwatorze nie władze Krakowa tylko prezydent Majchrowski
      jak pan mówi o władzach Krkowa to powinien wiedzieć kto ją dzierży
      • Gość: Nemo Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 11:20
        No wlasnie to prezydent jest odpowiedzialny za przepychanie w tym miescie
        pomyslow wbrew rozsadkowi (vide rynek) i wbrew woli mieszkancow (vide fort sw.
        Benedykta). Mozemy sie tylko zastanawiac, co jeszcze uda mu sie zniszczyc do
        konca kadencji, przy takim postepowaniu, niewatpliwie ostatniej kadencji
        • Gość: koko Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: *.ghnet.pl 04.02.06, 11:29
          oby była ostatnia dla tego prezydenta co nie jest takie pewne
          po próbach inwestycji widać kto za nim stoi , jaki biznes
          oni nie pytają o trudności tylko ile i czemu tak drogo
    • Gość: Pamela a co na to Prokuratura..??? IP: *.autocom.pl 04.02.06, 11:23
      Jak mozna tak niszczyc to co przetrwalo wiele wiekow,
      a moze komus zalezy by Rynek Krakowski w rankingu pieknych Rynkow miejsce nr. 1.
      Czy wspolczesni zarzadcy nic juz nie widza oprocz supermarketow, a Prezydent w
      tak waznej sytuacji moze podjac decyzje i na urlopie w koncu jest
      Prezydentem takiego miasta jak Krakow.
      • Gość: Pawel Re: a co na to Prokuratura..??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 18:56
        Mozna, mozna zniszczyc wszystko, paradoksalnie zwlaszcza w Krakowie. Najlpepszy
        przyklad to plany dla fortu sw. Benedykta - czysto komercyjne przedsiewziecie,
        ktore ma powstac w centrum planwanego... Parku Kulturowego. Wszyscy sa przeciw,
        a prezydent za... W tym miescie wszystko jest mozliwe, zwlaszcza przy takich
        wladzach...
    • Gość: krakus a niby dlaczego?dobrze gdyby tam cos bylo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 13:48
      dodatkowa atrakcja ,przecz z takimi konserwatorami dzieki ktorym miasto sie nie
      rozwija turystycznie...
      • Gość: behemot Re: a niby dlaczego?dobrze gdyby tam cos bylo IP: *.du.simnet.is 04.02.06, 14:50
        Dodatkowa atrakcja? To M1 i Plaza nie wystarcza???
        • Gość: Boguś Podziemia powinny być zagospodarowane ! IP: 87.206.255.* 04.02.06, 20:32
          Uważam że podziemia powinny zostać zagospodarowane ale mądrze. Przede wszystkim
          nie należy ich oddawać w ręce nieodpowiedzialnych inwestorów którzy by
          otworzyli tam butiki z ciuchami albo oferowali tanie zapiekanki! Ale mogło by
          powstać pod ziemią muzeum, lub jakaś niewielka galeria ewentualnie stylowa
          kawiarenka. Było by to coś niezwykłe i unikatowego, jednoczesniej bardziej by
          to trafiało do wyobraźni turystów że kiedyś Rynek wyglądał inaczej i w jego
          podziemiach były chociażby słynne Kramy. A tak jak się nic tam nie stworzy
          pozostanie to jedynie w świaodmości przewodników i tych co nieco lepiej znają
          historię miasta. Po co nam jakieś cenne zabytki czy archeologiczne "cuda" o
          których nikt nie wie bo ich nie widać ? Dlatego uważam że powinno się mądrze
          zagospodarowac podziemia rynku dzięi czemu miasto może się wzbogacić o coś
          unikatowego i niepowtarzalnego.
          • Gość: Pawel z Krakowa Re: Podziemia powinny być zagospodarowane ! IP: *.zax.pl 05.02.06, 08:14
            Tam nie bylo zadnych słynnych kramow tylko PIWNICE, tzn. powierzchnia
            magazynowa, ktora istniala ponizej rudery rozebranej w XIX wieku... naprawdę to
            będzie wielka atrakcja, oglądanie szeregu malutkich kanciap. Jak ktoś chce
            pooglądać średniowieczne piwnice to ma dookoła Rynku dokładnie 44 kamienice, w
            wiekszosci wybudowane na średniowiecznych fundamentach, w większosci zachowanych
            i w duzej cześci zagospodarowanych na różne obiekty, patrz: Pałac pod Baranami i
            galeria.
            Poza tym, ochrona zabytków polega nie na modyfikowaniu tego co zostało, tylko na
            ochronie w NIEZMIENIONYM stanie tego co zostało. Naprawdę ża człowiekowi serce
            ściska, że nasze chore władze niszczą to, co nie udało się przez 50 lat
            komunistom, przez 6 hitlerowcom i ogolnie mówiąc przez 123 lata zaborcom... nie
            zapominajmy o Szwedach w XIX wieku. Tylko niech nikt nie pisze, że wiele zostało
            zniszczone i zmienione w stosunku do tego co na Rynku stało. Wiem, że wiele sie
            zmieniło, ale nie oznacza to że powinniśmy pozwalać ciąle na kolejne zmiany. Bo
            w końcu obudzimy sie w miescie do którego nikt nie będzie miał po co przyjechac
            • Gość: wdam Re: Podziemia powinny być zagospodarowane ! IP: *.ghnet.pl 05.02.06, 08:30
              jakbyś wziął za pracę archeologiczne kilka milionów bez przetargu to byś
              krzyczał ,że trzeba kopać dalej
            • Gość: Boguś Re: Podziemia powinny być zagospodarowane ! IP: 87.206.255.* 05.02.06, 20:37
              Dlatego mówie o mądrm i racjoanlnym wykorzystaniu a stylowa kawiarenka czy
              jakas galeria podałem jako przykład...Z pewnością skandalem by było jak by
              powstał tam butik lub supersam. A istnieje taka groźba to fakt - dlatego
              niewątplwie ta sprawa powinna być uważnie śledzona. I proszę pamiętac - co
              poniektórzy - Kraków to nie skansen - to miasto musi zyć i nie doprowadzajmy to
              skrajnych paranoji bo tym tokiem rozumowania to już od lini plant powinno
              zrobić się ogrodzenie, wszedzie w okolicach rynku pozamykać wszystko co się
              da, a do Średniowiecznej częsci miasta wpuszczać po zakupie biletów-wejściówek
              w godzinach od 7 do 20 , albo jeszcez lepiej w takich jak obecnie Wawel można
              zwiedzać, gdzie zagraniczne wycieczki nie ra o 17 już są zawracane spod
              bramy...co uważam za skandal!
          • Gość: jazzinator Re: Podziemia powinny być zagospodarowane ! IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 05.02.06, 15:24
            Tą jak ją określiłeś stylową kawiarenkę to będzie prowadził jakiś znajomy
            Bogusiu? przepraszam, Panie Bogusiu!?
            • Gość: Boguś Re: Podziemia powinny być zagospodarowane ! IP: 87.206.255.* 05.02.06, 20:32
              Żaden znajomy i po co takie sugestie. Wyrażam tylko pewną własną opinie na dany
              temat. Jest szansa aby w Krakowie powstała dodatkowa atrakcja turystyczna to
              dla czego nie można by z tego skorzystać. Jestem za tym aby to było
              przeprowadzone w mądry i przemyślany sposób - i tylko tyle.
              • Gość: jazzinator Idąc tropem myślenia P.Bogusia IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 05.02.06, 21:29
                ~Mamy taki piękny teren jak Błonia ,wybudujmy tam eurodysneyland,zróbmy mini
                miasteczka z różnych epok z turniejami rycerskimi itp.toż dopiero bedzie
                atrakcja turystyczna albo futurystyczna jak kto woli.Panowie opamiętajcie
                się,chcecie robić wiochę z krakowa albo lunapark to proszę jest takie miejsce
                na północ od Miechowa nazywa się Warszawa,tam sobie kręćcie lody i to po lewej
                stronie, bo od Pragi wara,tam jest co wspominać.
                • Gość: Boguś Re: Idąc tropem myślenia P.Bogusia IP: *.kki.krakow.pl 06.02.06, 08:08
                  A Pan dalej swoje.... czy ja gdzieś napisałem że powinien powstać lunapark ?
                  Dlaczego daną opinię "przekręca" mi Pan w skrajności ... Jestem miłośnikiem
                  Krakowa, przeciwnikiem jego komercjalizacji oraz niszczenia jego duchowej
                  atmosfery. Ale uważam jedynie że powstanie mądrego projektu zagospodarowania
                  podziemi na Rynku w niczym to nie przeszkadza!
                  • Gość: dysten Miłośnica Krakowa są do wybicia !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 08:23
                    Też nie chcę niszczenia mojego miasta. Ale z tego nic nie wynika. Bo mądrego
                    projektu nikt nie zrobi. Bo brak fachowców z klasą i rozumieniem tego miasta.
                    Jak śpiweała M.Rodowicz - "liczy sie tylko kasa" !!!
      • Gość: ewa Re: a niby dlaczego?dobrze gdyby tam cos bylo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 22:33
        To nie atrakcja tylko dewastacja. Wybacz, ale nie masz pojecia o czym piszesz.
    • Gość: wdam Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: *.ghnet.pl 04.02.06, 14:58
      pewnie ,że Janczykowski odmawia
      inni wzięli w kieszeń a on ma się narażac na potępienie
      a kto bierze , pewnie ten co najbardziej walczy
    • Gość: Gość Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 17:26
      Ten Pan Końserwator zabytków krzyczy bo pewnie chce wymusić łapówkę od
      inwestora zamierzającego wykorzystać w celu komercyjnym rynek, jak nie wiadomo
      o co chodzi w naszym dziwnym kraiku to chodzi o pieniądze!!!!
    • Gość: Pawel z Krakowa Boże.... czemu muszę mieć takich p.. przywódców ?! IP: *.zax.pl 04.02.06, 19:20
      Szanownym Władzom Stołecznego-Królewskiego Miasta Krakowa,
      które szczyci się najlepszym Rynkiem Świata sugeruję, przeprowadzenie remontu
      koscioła Mariackiego! Myślę, że dla Pana Majchrowskiego nie będzie to zadnym
      problemem - zlecić to jakiejś firmie z Warszawy - przecież sama "GALERIA
      HANDLOWA" nie wystarczy, całe te tłumy które bedą do niej przychodzić muszą
      gdzieś spać.
      No więc wpadłem na genialny pomysł. Remont Bazyliki Mariackiej, przy okazji
      dokładnych badań można ją zamknąć, a w trakcie remontu przerobić na luksusowy
      hotel - myślę że rodzina znana rodzina Likusów na to pójdzie. Pomyślcie sobie 5
      gwiazdek, apartament w prezbiterium, albo wielka szafa w ołtarzu Wita Stwosza,
      ATRAKCJA jakiej nigdzie na świecie nie bedzie. Potem mozna pójść za ciosem...
      Ratusz przeróbmy na wieżę do Bungee Jumping

      Kurde, tak mi przykro
      • Gość: Pawel Re: Boże.... czemu muszę mieć takich p.. przywódc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 21:39
        No juz proponowalismy skoro chca nadbudowac fort sw. Benedykta, bo sa na to
        pieniadze, to czemu nie dostawic do Mariackiego trzeciej wiezy? Takiej
        nowoczesnej ze stali i zrobic w niej 'ciag komunikacyjny' albo cos na czym
        sprytny inwestor bedzie mogl trzepac kase. Prezydent by sie to to pewno zgodzil,
        zwlaszcza gdy ta kase mieli trzpac jego ludzie.
        • Gość: koko Re: Boże.... czemu muszę mieć takich p.. przywódc IP: *.ghnet.pl 04.02.06, 22:10
          ponoć nic sie nie zmieniło ostatnio
          nadal trzeba odpalić bańkę od inwestycji
          • Gość: pepermint Majchrowski to kompromitacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 09:58
            Ludzie, powiedzmy to wreszcie glosno:MAJCHROWSKI I JEGO LUDZIE TO KOMPROMITACJA
            DLA KRAKOWA!!!! Czy on mysli, ze nikt nie widzi, jak mu sie lapy lepia do
            kolejnej "wziatki' za supermarket!!! Za taki pod plyta Rynku Glownego wzialby
            niebotyczan kase od jakichs zabojadow, czy innych angoli. Wstyd, po prostu.
    • Gość: ewa W piatek była chryja w sobote wszystko w najlepszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 10:31
      m porządku. Ciekawe. Nagle w sobote znalazły sie właściwe plany, roboty nie
      bedą wstrzymane. To jest jeden wielki skandal . Pospiech wynika z tego ze chce
      sie mieszkańców tego miasta postawic przed faktami dokonanymi. Konserwator
      mówił wczesniej ,że były na niego skargi do ministra kultury. Czas zwrócic się
      ze skargą do rządu na krakowski magistrat.
    • Gość: rytt Krakow? Byl kiedys pieknym miastem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.06, 11:08
      To co piekne w Krakowie, zostalo wybudowane przed wiekami i jakims dziwnym trafem nie
      zostalo do dzis rozebrane.
      To co nowe w Krakowie, jest na ogol (poza Centrum Japonskim) straszliwie banalne,
      prymitywne, brzydkie, zenujace...
      Dlatego konserwator zabytkow w Krakowie musi byc bardzo mocnym, odpornym na ciosy
      facetem a ludnosc Krakowa powinna go wspierac.
      Bo wladze miasta sa tragiczne.
      Fort Sw, Benedykta, slupy na Cracovii, silowanie sie z Rynkiem, za chwile wyskoczy hala na
      Bloniach kolo Rudawy, blokowisko na Nadwislanie (miedzy Wawelem a Skalka), blokowisko na
      Ludwinowie...
      Czy ktos slyszal kiedykolwiek glos miejskiego architekta?
      Czy w ogole jest takie stanowisko w Krakowie?
      Czy jest jakies stowarzyszenie architektow?
      Jak czytam gazety, najczesciej opinie o Krakowie wyglaszaja ci architekci i przedstawiciele
      wladz, ktorzy maja najwiecej na sumieniu w psuciu naszego miasta
      • Gość: dysten Święte słowa !!! Nic dodać !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 13:12
        Pisz Waszmość dalej, bo mądre to nadzwyczaj. Gnojenie miasta przez ludzi
        zwących się architetami, przy milczącym współdziałaniu konserwatora zabytków,
        przekroczyło już dawno nie tylko granice przyzwoitości, lecz nawet pospolitego
        chamstwa.
        • o13y chcę przypomnieć 05.02.06, 13:37
          że p. Janczykowskiego usiłowano odwołać. Właśnie za brak poparcia dla róznych
          pomysłów "upiekszających". Jakby współdziałał, to by takich usiłowań nie było
          (podejrzewam, że przy udziale naszego naczelnego eksperta-konserwatora, pana K.)
          Może i wojewódzki konserwator nie jest na miarę marzeń na Krakowa, ale
          poprzedni był gorszy.
          • Gość: dysten Wymiana garbatego na chromego nic nie zmienia !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 14:12
            Z faktu, że Janczykowskiego usiłowano odwołać, wynika, że w tym akurat
            miejscu, naraził się Majchrowskiemu jak i ministerialnym rzeczoznawcom .
            Natomiast w innych sytuacjach, gdzie głos należało zabrać to: "był, a jakoby
            nikogo nie było" !!!
            • o13y ano nie całkiem 05.02.06, 16:33
              Nier wiem jak konserwator z Majchrowskim, ale wiem jak to z tymi
              rzeczoznawcami. Ministerialnymi.
              Rzeczoznawcy - konserwatorzy ministerialni to przeważnie ARCHITEKCI. I to
              niestety z tej opcji co chce hiperek pod sukiennicami wywalić.
              Jak pan K. alby inny Pan chce kontrowersyjną budowlę wywalić, to sięga bo tych
              własnie rzeczoznawców . A oni albo opcja warszawska (burzyć i budować nowe, bo
              tak jest u nas i to jest fajne), albo kumple pana K, albo sam pan K.
              W wielu przypadkach krakowskich tak było. Jak się słuzby konserwatorskie
              zaczynały przyglądać, to "jest opinia konserwatorska rzeczoznawców".
              No i wiesz- tak na dobrą sprawę, jak W. Architektury się uprze, to opinii
              konserwatora nie uwzględni i już.
              • Gość: dysten Całkiem, niecałkiem, bagno to wielopiętrowe !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 17:10
                Wiedza ministerialnych tzw. "rzeczoznawców", jest chyba wysoce uzależniona
                od ... czynników różnistych, z fachowością nie mających nic wspólnego. Zresztą,
                sama fachowość, obserwując "radosną" twórczość mieniących się architektami,
                świadczy, że być może ukończyli studia, ale wieczorowe i gdzieś na ostatnich
                lokatach.

                Wydział Architektury - to temat na krwawy bestseler w kilku tomach. W tym
                wypadku, choć jestem człowiekiem spolegliwym - aż "wprasza się"
                odpowiedzialność zbiorowa ......... resztę by wymoderowali !!!
                • o13y no bez żartów 05.02.06, 21:11
                  Na porządków dziennym jest, że jeden z profesorów (profesor jako tytuł naukowy
                  nadmieniam dla porządku) PK wystawia opinię diametralnie rózną niż jego kolega-
                  też z tytułem profesorskim z PK. Obaj z W. Architektury.
                  A w innym przypadku jest na odwrót.
                  Trochę ciążko by było z tą odpowiedzialnością zbiorową.
                  A, opinie wspomnianych profesorów dotyczą przeważnie rzeczy, z którymi średnio
                  rozgarnięty uczeń wyższych klas technikum budowlanego sobie poradzi.Na ogół
                  mają coś tak ze sześć stron treści (z tego TREŚCI - 3/4 strony) i kosztują 5-6
                  tysięcy :-)
                  • Gość: dysten Gdzie mi do żartów - nawet do zdechłego humoru!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 21:47
                    Dziwi tylko, że o tym wszystkim się mówi - mało - większość trąbi, a
                    prokuratura, ABW, CBŚ, etc., etc., nic nie robią. Przypuszczać należy, że nie
                    podejmowanie jakichkolwiek kroków, jest spowodowane obawą, że trzeba by było,
                    na lolalne potrzeby wybudować nowe duuuuuuuuuuuże więzienie.
                    • o13y bo też 05.02.06, 22:32
                      to często nie jest kwestia sądu- każdemu jednemu profesorowi wolno mieć swoją
                      zawodową opinię:-)
                      A że są różne i mało finezyjne, za to kosztowne, no cóż...
                      Tyle, że te opinie niejednego do ruiny doprowadziły przez długie procesowanie
                      się (każda taka opinia wydłuża drogę sądową).
                      Tu chodzi o postępowanie zwyczajowe z tym zawodzie
                      • Gość: dysten To jest kwestia elementarnej uczciwości !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 23:37
                        Ale to pojęcie jest dziś większości szmaciarzy i szmaciaków, zupełnie nie
                        znane. O tego to typu kreaturach, pisał Boziewicz, że nie mają zdolności
                        honorowej. Ale honor, to też przeżytek. Etyka zawodowa - patrz wyżej. Dla kasy -
                        dobrej(choć nie zawsze) - większość dziś da d... !!!
                  • Gość: wdam Re: no bez żartów IP: *.ghnet.pl 06.02.06, 21:44
                    za profesorów nietykalnych PIS już się wziął ,
                    jedne z UJ już siedzi
              • Gość: koko Re: ano nie całkiem IP: *.ghnet.pl 05.02.06, 20:09
                wpierw robią trudności aby później zgodzić się wydać przychylną dla inwestorów
                opinię
                następnie ich firmy , bez przetargu , prowadzą prace naukowe , np. badają stare
                sracze i znajduja spinkę od paska spodni którą ktoś w pośpiechu opuszczając
                wygódkę zgubił
                i to drodzy podatnicy za kilka milionów złotych z Wasztch podatków
                całą tą urzędniczą paczkę może rozwalic tylko Ziobro zostając prezydentem
                Krakowa
                w nic nie jest umoczony i przestępcy na urzędniczych stołkach nic na niego nie
                mają
                • o13y obawiam się 05.02.06, 21:13
                  że nie podoła.
                  Wszyscy tylko Ziobro i Ziobro. Zdaje się, że ma jeszcze sporo innych zajęć...
                  • helenka17 Marzenie o "mynżu" opacznościowym 06.02.06, 01:51
                    Toż to nasza specjalita narodowa: przyjdzie i cóś zrobi. Za nas.
                    Może zrobi cut?

                    o13y napisała:

                    > że nie podoła.
                    > Wszyscy tylko Ziobro i Ziobro. Zdaje się, że ma jeszcze sporo innych zajęć...
                    • Gość: dysten "Monrz opacznościowy" nie nadjedzie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 08:08
                      Po pierwsze - zdechł mu biały koń.

                      Po drugie - nie lubi się babrać w szambie.

                      Po trzecie - takich już brak - wyginęli.

                      I tym optymistycznym akcentem ...
            • Gość: wdam Re: Wymiana garbatego na chromego nic nie zmienia IP: *.ghnet.pl 06.02.06, 07:53
              normalne ,że próbowali odwołać tylko nie zdążyli bo przyszedł PIS
              a pędzili ,że hej
              przecież oczy im się iskrzyły i Rynek, Rynek kołatało się po głowie
              nie ma co się dziwić , Majchrowski od lat działa w tzw. biznesie i przez grupę
              biznesową m.in. z ul.Św.Anny został wypromowany na prezydenta
    • filimer Re: Konserwator zabytków: władze Krakowa próbują 09.05.06, 01:29
      Większość dyskutujących zapomina o kilku kwestiach, a przede wszytskim o tym że:
      Stare Miasto w Krakowie jest na liście światowego dziedzictws UNESCO - badania i
      inwestycje w jego rejonie powinny być prowadzone przez nawjyższej klasy
      specjalistów z różnych dziedzin i mieścić się w ramach jakiejś strategii
      ochrony, promocji i wykorzystania w kontekście turystycznym dziedzictwa
      kulturowego/archeologicznego.
      W Hiszpanii np. jest rzeczą normalną, że Hotel rezygnuje np. z parkingu
      podziemnego na rzecz wyeksponowania reliktów archeologicznych. W Krakowie
      podobną rzecz - w formie niewielkiego prywatnego muzeum archeologicznego -
      zrobiono w hotelu Na Gródku.
      W Krakowie są zarejestrowane ok 943 stanowiska archeologiczne - na podstawie
      badań na nich prowadzonych można stworzyć nawet skansen archeologiczny.
      Natomiast dzięki solidnym i profesjonalnie prowadzonym badaniom mozna by
      stworzyć historyczno-archeologiczną sylwetkę rynku na przestrzeni dziejów. Nie
      zrobi się jej, bo badania prowadzone były przez wrocławską acme metodami w
      zasadzie XIX-wiecznymi.
      A zdrowie konserwatora piliśmy nieraz, ocalił w tym mieście niejedno przed
      łapkami kolegi prezydenta. I niech nadal walczy z tymi kukłami, które nie
      doceniają kwestii ochrony dóbr kultury a myślą tylko o swoich kontach bankowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka