Dodaj do ulubionych

Micnik wezwany

08.02.06, 09:12
Michnik wezwany nadaremno
07.02.2006 09:56

Rafał A. Ziemkiewicz / INTERIA.PL
Roman Giertych, pod grozą wcześniejszych wyborów, podpisał umowę, która go całkowicie ubezwłasnowolniła. Zobowiązał się przez rok nie tylko popierać rząd PiS, ale też nie podejmować żadnych inicjatyw bez zgody Jarosława Kaczyńskiego.


Jasna sprawa, że po tak dobitnym przypieczętowaniu własnej przegranej chciał się lider LPR jakoś dowartościować, choćby w słowach. Oznajmił więc butnie dziennikarzom, że podpisany właśnie pakt to "ziszczenie czarnego snu Adama Michnika i Aleksandra Kwaśniewskiego" oraz "koniec układu Okrągłego Stołu". Kryła się w tej wypowiedzi sugestia, jakoby to on właśnie, Roman Giertych, był Michnika, Kwaśniewskiego i w ogóle Okrągłego Stołu pogromcą. W kontekście podpisanej pięć minut wcześniej umowy sugestia zasługująca na gromkie wyśmianie.

Ale Giertych nie został wyśmiany. Został natomiast pryncypialnie zganiony za użycie w swej wypowiedzi nazwiska Michnika. Tomasz Wołek w wypowiedzi na antenie radia Tok FM (ochoczo przedrukowanej następnego dnia w "Gazecie Wyborczej") posunął się do słów bardzo ostrych: Roman Giertych, oznajmił, nie ma prawa "wycierać sobie gęby postacią, której nie dorasta do pięt", albowiem miał tatusia, który doradzał Jaruzelskiemu, kiedy Michnik siedział w więzieniu i dzielnie walczył o niepodległość. (W słowach bardziej wyważonych, ale równie pryncypialnie, podobną myśl wyraziła też w radiowej Jedynce Janina Paradowska.)

Rzecz zasługuje na uwagę jako dobitny przykład, w jak niezdrowy sposób funkcjonuje Michnik w polskim życiu publicznym. Przecież w wypowiedzi Giertycha nie ma żadnej obrazy. Nie padł tu żaden epitet, żadna obelga - Giertych po prostu przywołał Michnika jako bardzo wyrazisty punkt orientacyjny na polskiej scenie politycznej, co jest, w wypadku osoby publicznej, uprawnione. Zresztą przywołał trafnie, sam Michnik, jak sądzę, potwierdziłby, że rządy Kaczyńskiego z Lepperem i Giertychem to dla niego czarny sen. W przykazaniach ani normach prawnych nie ma nic o zakazie wzywania imienia Michnika nadaremno, który to zakaz najwyraźniej wyznaje Wołek. Inaczej bowiem nie można wyjaśnić reakcji tak przesadnej, jak nazwanie "wycieraniem sobie gęby" tego, że ktoś ośmielił się wymówić to imię, nie będąc do tego upoważnionym, względnie nie okazując należnej czci.

"Można z Michnikiem polemizować, można się spierać, ale..." - obudowuje Wołek swą wypowiedź. Na tej akurat antenie takie słowa brzmią szczególnie fałszywie. Można, oczywiście, jeśli jest się gotowym wylecieć za to z pracy i być ciąganym po sądach. Proszę nie myśleć, że czynię z siebie jakiegoś męczennika - dostałem znacznie lepszą ofertę pracy szybciej, niż Tok FM zdołało znaleźć na moje miejsce kogoś o wymaganym tam stosunku do Michnika. Ale choćby moja przygoda, jeśli nie co innego, powinna Wołkowi uświadomić, że wyrywa się ze swą czołobitnością wobec człowieka, któremu przyznano, czy też sam sobie przyznał, szczególny przywilej nietykalności. Przywilej poparty mocą szkodzenia ludziom, usiłujących rozliczyć Michnika ze szkód, jakie swą działalnością po roku 1989 wyrządził Polsce.

Tymczasem sam Michnik swe zasługi, które mają ów immunitet uzasadniać, potraktował po roku 1989 jak polityczny kapitał. Ten kapitał - niemały - Michnik przez piętnaście lat inwestował w obronę komunistów, w Jaruzelskiego i Kiszczaka, w Urbana, w tłumienie w Polsce normalnej politycznej i publicznej debaty, w zwalczanie lustracji i dekomunizacji, w tworzenie wspólnego z postkomunistami obozu politycznego, mającego zagrodzić drogę centroprawicy. Słowem, w sprawy chybione i niegodziwe. Tak inwestując, cały posiadany kapitał przetrwonił. I stał się, w sensie autorytetu, bankrutem. Ani czołobitność, okazywana mu nadal przez część elit, ani żandarmeryjna gorliwość w potępianiu tych, którzy mają sobie czelność bankrutem "wycierać gębę", nie tylko tego faktu nie zmienia, ale w szczególny sposób podkreśla, że chwalebna przeszłość to jedyne, co z Michnika pozostało. Trzeba się było, drogi redaktorze, martwić o godność byłego bohatera podziemia wtedy, gdy on sam tracił ją przy wódce z komunistycznymi szumowinami. Wyżywanie się teraz na Giertychu jest nie tylko spóźnione, ale i żałosne.

Rafał A. Ziemkiewicz

(INTERIA.PL)

Obserwuj wątek
    • Gość: olo Re: Micnik wezwany IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.02.06, 09:19
      świetny artykuł widać,że Rafał Ziemkiewicz wywodzi się z Unii Polityki
      Realnej !!!
    • jadzka42 Re: Micnik wezwany 08.02.06, 09:26
      "Roman Giertych, oznajmił, nie ma prawa "wycierać sobie gęby postacią, której
      nie dorasta do pięt", albowiem miał
      tatusia, który doradzał Jaruzelskiemu, kiedy Michnik siedział w więzieniu i
      dzielnie walczył o niepodległość"

      Nie jestem zwolennikiem Giertcha ale nie rozumiem jak mozna cos takiego napisac.
      Nie rozumiem ze w jakich tam sporach, polemikach, dyskusjach wyciaga sie
      tatusiow, dziadkow, ciotkow i pociotkow jako argument przeciwko.
      Od kiedy to odpowiada sie za czyny innej osoby? Czy dziecko np. mordercy
      powinno odsiadywac kare za ojca, nie ma prawa zyc wlasnym zyciem?

      Nie dziedziczy sie ani zaslug ani win...na wszystko trzeba samemu zasluzyc.
    • Gość: palnick Re: Michnik wezwany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 22:28
      www.subocz.fc.pl/forum/viewtopic.php?p=979#979
      • Gość: Hgon A Palnick znowu dyrdymały.................. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 22:45
        Palnick.
        Ja nie rozumiem ludzi twojego pokroju.
        Ciągle krytykujecie GW,jaka to ona zła jest,że Michnik to jakiś podejrzany
        typ,to co was zmusza byście gościli na jej forum?
        Oczywiście ani ja,ani ktoś inny, wam tego nie zabrania robić,w końcu to nie
        media Rydzyka,tam jedyna "słuszna"prawda obowiązuje,ale miejcie odrobinę
        przyzwoitości bo to cynizmem podjeżdża.
        Krytyka,a krytykaństwo to dwa odmienne pojęcia.
        • tempe Re: A Palnick znowu dyrdymały.................. 09.02.06, 22:57
          gwoli logiki pytanie
          dlaczego forum gw ma tulić jedynie osoby co kochają gw i jej redaktora naczelnego?
          toć warto innych i przytulic nawet i pokochać bo materiał genetyczny
          dobrze jest krzyżować
          i nic tak nie odświeża jak soczysta dyskusja
          po której zostajemy przy swoich jedynie słusznych poglądach
          • Gość: Hgon Re: A Palnick znowu dyrdymały.................. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 23:40
            GW i Michnika kochać się nie da ,to fakt,mam też kilka zastrzeżeń o których
            tutaj nie wspomnę.
            Absolutnie nie jestem zwolennikiem "tulenia" GW kochających,toż to nie
            towarzystwo wzajemnej adoracji,ale mówiąc trywialnie: "totalne
            gnojenie"naczelnego i gazety nie jest w porządku,choć ta idealna nie jest.

            OK.Od mówienia co jest w porządku,a co nie ,to są inni,ci od sumień.
            Coś jednak w tym jest.



            • tempe Re: A Palnick znowu dyrdymały.................. 09.02.06, 23:48
              co totalnie gnojącego w umieszczeniu linki do strony
              na której napisano o książce Remuszki - wytłumacz
              • Gość: Hgon Re: A Palnick znowu dyrdymały.................. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 23:52
                Pisałem o całokształcie niektórych foorumowiczów,a o samej książce można
                powiedzieć,że to kolejna zbitka spiskowej teorii dziejów.
                Krótka recenzja wiele o niej mówi i kto ją napisał i przez jakie środowisko jest
                propagowana.
                • tempe Re: A Palnick znowu dyrdymały.................. 09.02.06, 23:57
                  książki nie czytałem

                  > Krótka recenzja wiele o niej mówi i kto ją napisał i przez jakie środowisko jest
                  > propagowana.
                  jakie środowisko mogłoby byc uprawnione do napisania?
                  napisz proszę - ciekawym odpowiedzi

                  btw. Macieja Iłowieckiego bardzo cenię
                  • Gość: Hgon Re: A Palnick znowu dyrdymały.................. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.06, 00:34
                    Książka ta ma być niby apolityczna etc.etc-nie jest apolityczna.
                    Jakie środowisko?Jakie osoby raczej.Te kochające Nasz Dziennik,Gazetę Polską.
                    Tak,możesz cenić kogo chcesz,twój wolny wybór,jeszcze masz wybór,ale co będzie
                    jak wyjdziesz z Matrixu,który rzekomo zburzony będzie dzięki prawdzie chybionej
                    Rydzyka i jemu podobnych ludzi.
    • mrug Mitnick wezwany 09.02.06, 23:22
      Systemy popadały...











      Jak muchy...
      • tempe Re: Mitnick wezwany 09.02.06, 23:48
        totalny
        zimowy
        środkoeuropeyski
        collaps
    • 1sk1 Dobra wiadomść. Ziemkiewicz wywalony z TOK FM 10.02.06, 09:23
      Dawno nie słuchałem. Chyba znów zacznę. A ta Maruszak co mnie też irytuje
      jeszcze jest?
    • Gość: GreenPiS sekserka wzywana IP: *.surf.introweb.nl 10.02.06, 09:53
      jadzka42 napisała:
      Nie jestem zwolennikiem Giertcha....


      ...a zatem musisz byc hermafrodyta,albo kims nijakim ,jak ten facet(po
      zoperowaniu:baba) w Holandii ,ktory(a) zazadal(a) ,zeby w metryce zmieniono mu
      (jej) plec na... "nijaka".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka