Dodaj do ulubionych

nowoczesna rzeźba

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 08:29
co sadzicie o instalowaniu w zabytkowym miescie nowoczesnej rzezby? czy w
krakowie jest taka rzezba? gdzie cos takiego mogloby stac?
Obserwuj wątek
    • 013y Re: nowoczesna rzeźba 25.11.02, 10:08
      Co to jest nowoczesna rzeźba ? Brak figuratywności?Stylistyka? Wybacz, ale
      pytania nie są tak abstrakcyjne jakby się wydawało, bo przecież i ten Skarga...
      No właśnie - nowoczesny, czy nie ?
      • Gość: Łysy Re: nowoczesna rzeźba IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 19:01
        ok, rozszerzmy interesujace nas przejawy tworczosci do rzezby wspolczesnej, nie
        rozstrzygajmy, co nia jest (jakie to sprytne;-). ale pozostanmy w sferze
        tworczosci (a zatem spelniamy oba warunki: nowosci i wartosci).
        bardziej interesuje mnie fakt, czy w ogole w zabytkowym miescie jest miejsce na
        taka rzezbe, na "meble uliczne"? wiele miast, rowniez w polsce posiada rzezbe
        uliczna (np. lodz); w niemczech takie programy pojawily sie w latach 70.
        czy przystanki tramwajowe moglyby stac sie bardziej rzezbiarskie? co
        powiedzielibyscie na przystanek autobusowy projektowany przez franka gehrego
        albo alessandro mendiniego?
        to moga byc prowokujace propozycje - nie zwazajmy na eMKUŁY (MKUA - miejska
        komisja urb.-arch.), konserwatorow itepe. co wy o tym sadzicie? czy chetnie
        widzielibyscie cos nietypowego w miescie?
        abstrahujmy od tak przyziemnych spraw, czy dziela te zostana obsikane -
        bynajmniej nie wspolczesne rzezby na plantach (ktore i tak malo kto zauwaza)
        tez sa zasmiecane.
    • Gość: Doktor_Hiszpan Re: nowoczesna rzeźba IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 17:17
      Gość portalu: Łysy napisał:

      > co sadzicie o instalowaniu w zabytkowym miescie nowoczesnej rzezby? czy w
      > krakowie jest taka rzezba? gdzie cos takiego mogloby stac?


      Mogłoby zapewne w wielu miejscach.Ale w niewielu miejscach pozostałoby dłużej,
      niż momencik. Zdeptać - obsikać - zamalować - opluć. Nos ubić.Tylko Cracovia.
      Taki los czeka rzeźbę współczesną, jeśli nie będzie pilnowana 24 godziny na
      dobę. Miłośnikom Nowej Huty przypominam jak wyglądał kopiec Wandy przed
      remontem.Miłośnikom Krakowa polecam los popiersi w Parku Jordana (to ten znany
      spacerniak kiboli Lecha i Cracovii).Idą nienajlepsze czasy dla wszystkiego, co
      nie jest pilnowane. Udany kawałek nowoczesnego wnętrza miejskiego(efekt
      konkursu) został spaprany pomnikiem Ks. Skargi.Nie przypuszczam, by było lepiej
      w nadchodzących czasach.
      • Gość: Łysy przestrzen publiczna IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 23:58
        wypowiedz doktora hiszpana jest ciekawa z jeszcze jednego wzgledu. napisal:

        Idą nienajlepsze czasy dla wszystkiego, co
        nie jest pilnowane. Udany kawałek nowoczesnego wnętrza miejskiego
        (efekt
        konkursu) został spaprany pomnikiem Ks. Skargi.Nie przypuszczam, by
        było lepiej
        w nadchodzących czasach.

        w zasadzie prawie kazde nowe osiedle, nawet jesli poczatkowo usiluje byc dobrym
        nowym kawalkiem miasta, w miare zintegrowanym z tym, co juz jest, krotko po tym
        jest otoczane wytwornym plotem, za ktorym ubrany w czern rencista-ochroniarz
        zapewnia bezpieczensto mieszkancom. splycajac problem doprowadzi do w
        niedalekiej perspektywie do wytworzenia publicznych "korytarzy" czyli ulic, za
        ktore odpowiada miasto (czyli nikt...) wydzielonych wsrod enklaw bezpiecznej
        zabudowy. prawde mowiac nie bardzo sobie potrafie wyobrazic, jak takie miasto
        bedzie funkcjonowalo. ten temat o tyle wiaze sie z watkiem tytulowym, ze taka
        polityka przestrzenna nie wytwarza w ogole (albo prawie wcale) przestrzeni
        publicznych (w ktorych moglaby stanac interesujaca nas rzezba); trywializujac,
        sa tylko: przestrzenie polprywatne - ogrodzone, bezpieczne, z przystrzyzonym
        trawnikiem oraz brudne i zaniedbane korytarze doprowadzajace mieszkancow do ich
        enklaw (najlepiej samochodem).

        a moze ktos potrafi wskazac jakis ostatnio powstaly "kawalek miasta"?
        jaka jest przyszlosc takiej polityki przestrzennej?
        • 013y Re: przestrzen publiczna 26.11.02, 13:42
          Moje pytanie nie było sprytne, ani nie miało być ucieczką od tematu.Chodziło mi
          o doprecyzowanie czy chodzi o formę, czy o czas powstania. Ale do rzeczy.
          Jestem za rzeźbiarskimi przystankami autobusowymi (abstrahując na razie od
          zasikania).I nie muszą to być Dzieła. Ot, takie urozmaicenie-plon konkursu
          amatorskiego na przykład.Dzieła znanych twórców z miejsca by zniknęły, czy to u
          nas, czy gdzie indziej.Metaloplastyka ciekawa na przykład mogłaby być.
          Symbolika przystanków jakaś-na wzór " dom pod...(orłem,krokodylem itp ).
          Polityka przestrzenna o której piszesz to żadna polityka.Nie stworzy nie tylko
          przestrzeni publicznej, ale miasta.Satelity-osiedla , coś w rodzaju
          kondominium.Ale w sumie od przestrzeni podmiejskiej nie wymaga się "centrum
          publicznego".Kino/teatr/biblioteka - załatwiamy to "w mieście".W osiedlu
          podmiejskim/blokowisku/satelicie - idziemy na spacer z psem i co najwyzej na
          piwo - jeżeli tylko piwo jest celem (blisko do domu).Prawdę mówiąc nie wiem :
          niektóre peryferie próbowano ucywilizować - Davis z projektami na Kurdwanowie-
          przedsięwzięcie rozreklamowane, mogło powstać w miarę przyjemne miejsce i co?
          Budynki stoją w stanie surowym, dalej tylko fudamenty. Brak chętnych,
          pieniędzy, przeliczyli się z ceną sprzedaży? Na marginesie w centrum Barcelony
          stoi Miro i nie widać, żeby go ktoś specjalnie pilnował albo nadmiernie
          obsikiwał.
          • Gość: Doktor_Hiszpan To nie jest niestety jedyna różnica IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 20:42
            pomiędzy Krakowem i Barceloną. W różnych centrach stoją różne rzeczy. Ale nikt
            ich nie obsikuje. Zaś co do założeń podmiejskich - to własnie zajmuję się pracą
            nad namacalnym dowodem, że może być inaczej. Ale na to potrzeba dojrzałego
            miejskiego społeczeństwa, a nie ludków miejsko-wiejskich.(80% sdpołeczeństwa) -
            polecam porównanie historii z socjologią i odjęcie wyniku. Zobacz co zostanie.

            013y napisała:

            > Moje pytanie nie było sprytne, ani nie miało być ucieczką od tematu.Chodziło
            mi
            >
            > o doprecyzowanie czy chodzi o formę, czy o czas powstania. Ale do rzeczy.
            > Jestem za rzeźbiarskimi przystankami autobusowymi (abstrahując na razie od
            > zasikania).I nie muszą to być Dzieła. Ot, takie urozmaicenie-plon konkursu
            > amatorskiego na przykład.Dzieła znanych twórców z miejsca by zniknęły, czy to
            u
            >
            > nas, czy gdzie indziej.Metaloplastyka ciekawa na przykład mogłaby być.
            > Symbolika przystanków jakaś-na wzór " dom pod...(orłem,krokodylem itp ).
            > Polityka przestrzenna o której piszesz to żadna polityka.Nie stworzy nie
            tylko
            > przestrzeni publicznej, ale miasta.Satelity-osiedla , coś w rodzaju
            > kondominium.Ale w sumie od przestrzeni podmiejskiej nie wymaga się "centrum
            > publicznego".Kino/teatr/biblioteka - załatwiamy to "w mieście".W osiedlu
            > podmiejskim/blokowisku/satelicie - idziemy na spacer z psem i co najwyzej na
            > piwo - jeżeli tylko piwo jest celem (blisko do domu).Prawdę mówiąc nie wiem :
            > niektóre peryferie próbowano ucywilizować - Davis z projektami na Kurdwanowie-
            > przedsięwzięcie rozreklamowane, mogło powstać w miarę przyjemne miejsce i co?
            > Budynki stoją w stanie surowym, dalej tylko fudamenty. Brak chętnych,
            > pieniędzy, przeliczyli się z ceną sprzedaży? Na marginesie w centrum
            Barcelony
            > stoi Miro i nie widać, żeby go ktoś specjalnie pilnował albo nadmiernie
            > obsikiwał.
            • 013y Re: To nie jest niestety jedyna różnica 27.11.02, 09:25
              Ależ Doktorze-napisz coś o tych załozeniach-chętnie poczytamy-może zmieni nasz
              sposób postrzegania podmiejskich osiedli. Przytłoczeni bowiem istniejącymi
              osiedlami-koszmarkami w których większość z nas żyje / no, niestety/ chyba
              zaczynamy tracić perspektywę.Po to jest to forum.
              • Gość: Doktor_Hiszpan Z przyjemnością, ale nie tu. IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.02, 23:38
                To , co mam do powiedzenia nikogo nie interesuje, wg znanego paradygmatu Lema:
                1. Nikt nic nie czyta
                2. Jeśli ktoś coś czyta, to nie rozumie
                3.Jeżeli ktoś coś czyta i rozumie, to najczęściej opacznie

                Zatem zapraszam do poczty gazety. doktor_hiszpan@gazeta.pl

                Czy do tego jest forum ?- nie zauważyłem. Mam wprawdzie pewną praktykę w
                przekopywaniu ogródków podobnych do tego, ale rezultaty są zwykle podobne:
                1. wszyscy wzystko wiedzą
                2. pisać należy głośno i możliwie obraźliwie, bo to jest gwarancja , że ktoś
                przeczyta
                3 w miejsce poglądów wszyscy wygłaszają przytyki
                4. tolerancji żadnej
                5.Na poziomie merytorycznym wygłaszane są tu(np o Krakowie) takie bzdury , że
                można "pęc"
                6. Nużą mnie strasznie wątki żydowsko-masońskie
                7. pamięć historyczna większośći uczestników kończy się na poziomie
                roku...hm...1980?
                8. z faktu anonimowości kontaktu każdy obwieś wyciąga wnioski, że można ładować
                jak leci frustracje skrywane pod łóżkiem. Guzik mnie jego (jej - ladies first)
                frustracje obchodzą.
                9. Bywam tu i reglarnie patrzę, co się dzieje, bo daje mi to kontakt z
                rzeczywistością oraz PRZYSZŁOŚCIĄ.
                10. Ktoś powiedział, że za chwilkęnikt z nas (NAS!!) nie będzie oglądać TV ani
                słuchać radia, bo nie będzie tam niczego przeznaczonego dla nas (NAS!). I co
                może skutkować renesansem czytelnictwa. Jeśli będzie co czytać.

                Pzdr

                DH



                013y napisała:

                > Ależ Doktorze-napisz coś o tych załozeniach-chętnie poczytamy-może zmieni
                nasz
                > sposób postrzegania podmiejskich osiedli. Przytłoczeni bowiem istniejącymi
                > osiedlami-koszmarkami w których większość z nas żyje / no, niestety/ chyba
                > zaczynamy tracić perspektywę.Po to jest to forum.
              • Gość: kasia Re: Nie na temat? IP: *.nyc.rr.com 29.11.02, 17:38
                Zagospodaraowanie ulicy niestety wymaga troche pieniedzy. Co proponuja
                amerykanie by odwrocic zaniedbane czesci miasta? ladne chodniki, lampy, lawki,
                zielen, male skwerki ze stolami dla szachistow, sztuke publiczna jako czesc tej
                receptury, techniki zwonienia ruchu samochodow, ladnie zaprojektowane fasady
                sklepow ets.
                Interesujace, ze Nowojarska Firma Project for Public Spaces (urbanistyczni
                konsultanci)dziala od osmiu lat rowniez i w Czechoslowacji, robiac wlasne takie
                projekty powiazane z festynami,koncertami i dzialaniami w miejcach publicznych
                ktore maja byc ekonomicznym rozrusznikiem. Micro dzialania daja efekty Ale
                tam chyba spolecznstwo bardziej jest podatne na akcje zbiorowej kooperacji, w
                przedziwinstwie do naszej tradycjii indywidualizmu. Administracja miejska tez
                musi byc dorzeczna.
                Pozdrowienia.
                www.pps.org/local_economic_development/Czech_Partnership/czech.html
                www.pps.org/gps/
                www.pps.org/topics/gps/11_principleshttp://www.pps.org/topics/gps/failed_place_feat

                www.pps.org/project_lists/Transportation/Streets.html#FARMINGTON%20AVENUE%20STRATEGIC%20PLANTransportation/Streets.html
                • Gość: Doktor_Hiszpan Dziękuję - bardzo piękne linki IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.02, 20:40
        • Gość: kasia Re: przestrzen publiczna IP: *.nyc.rr.com 02.12.02, 01:11
          Jak wyglada formalnie procedura pozwolenia na budowe, czy jest niemozliwoscia
          zeby, szczegulnie w przypadku ekskluzywnych enklaw, wymagac ladnie
          zaprojektowanego dojscia, baterii mebli ulicznych, oswietlenia. Czy w zamian
          za to miasto moglo by dac firmom budowlanym jakies ulgi, czy uzyc incentyw?
          Jesli tak to jakich? (Mam nadzieje ze to nie jest naiwne pytanie)
          • 013y Re: przestrzen publiczna 03.12.02, 13:00
            Nie. Ekskluzywne enklawy finanują ich mieszkańcy. To o czym piszesz nie jest
            objęte prawem budowlanym. Leży w uzgodnieniach projektany - inwestor. Jesli zaś
            chodziłoby o budynki uzyteczności publicznej, to często jest to konkurs i tu
            urzędnicy się nie wypowiadaja ( a szkoda!) na temat estetyki ( prawo autorskie).
    • Gość: kasia De Nada, milo mi ze sie podobaja :-) IP: *.nyc.rr.com 02.12.02, 00:49
      • Gość: Doktor_Hiszpan Re: De Nada, milo mi ze sie podobaja :-) IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 14:50
        Rozesłałem linki kolegom WE firmie. Strasznie siem spodobały. Jak i mnie.
        Dziękuję raz jeszcze - są ponadto doskonale zlinkowane i spiętrowane do innych
        fajnych miejsc. Osobliwie interesuje nas PPP (Public/Private etc)
        • Gość: kasia Re: De Nada, milo mi ze sie podobaja :-) IP: *.nyc.rr.com 04.12.02, 05:31
          Bylam u nich swego czasu internem - w okresie kiedy zalamal sie rynek budowlany
          na poczatku lat 90-tych. Bylo tak krucho ze jeden z pokojow biura podnajeli
          pisarzowi-duchowi ktory przez kilka miesiecy plodzil autobiografie generala
          Schwartzkopfa. Wtedy zajmowali sie bardzo traffic calming i akcja okielzania
          aut i inzynierii drogowej. Robilismy time lapse filmy zeby zobaczyc jak dziala
          cyrkulacja piesza i parking i wykorzystac to w projekcie. (Koledzy z Krakowa
          mowili mi ze to samo robia patrzac na slady sciezek na sniegu!) Widze ze w
          dalszym ciagu przyjmuja internow...(Job Opportunities).
          Czy private/public, to chodzi o kolaboracje kapitalu prywatnego w publicznych
          projektach, czy chodzi o przestrzen?

          Pozdrowienia.
          • Gość: Doktor_Hiszpan Re: De Nada, milo mi ze sie podobaja :-) IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.02, 20:13
            Gość portalu: kasia napisał(a):

            > Bylam u nich swego czasu internem - w okresie kiedy zalamal sie rynek
            budowlany
            >
            > na poczatku lat 90-tych. Bylo tak krucho ze jeden z pokojow biura podnajeli
            > pisarzowi-duchowi ktory przez kilka miesiecy plodzil autobiografie generala
            > Schwartzkopfa. Wtedy zajmowali sie bardzo traffic calming i akcja okielzania
            > aut i inzynierii drogowej. Robilismy time lapse filmy zeby zobaczyc jak
            dziala
            > cyrkulacja piesza i parking i wykorzystac to w projekcie. (Koledzy z Krakowa
            > mowili mi ze to samo robia patrzac na slady sciezek na sniegu!) Widze ze w
            > dalszym ciagu przyjmuja internow...(Job Opportunities).
            > Czy private/public, to chodzi o kolaboracje kapitalu prywatnego w publicznych
            > projektach, czy chodzi o przestrzen?
            >
            > Pozdrowienia.

            Odpowiadam - to to pierwsze. Czyli mieszanka środków publicznych i
            prywatnych.Np w zamian za korzystanie z tak powstałego obiektu przez tyle to a
            tyle lat, co daje zwrot nakładów i przyzwoitą stopę zysku

            pzdr

            DH
            • Gość: kasia Re:publiczne/prywatne IP: *.nyc.rr.com 14.12.02, 17:51
              Gość portalu: Doktor_Hiszpan napisał(a):


              > > Czy private/public, to chodzi o kolaboracje kapitalu prywatnego w publiczn
              > ych
              > > projektach, czy chodzi o przestrzen?
              > >
              > > Pozdrowienia.
              >
              > Odpowiadam - to to pierwsze. Czyli mieszanka środków publicznych i
              > prywatnych.Np w zamian za korzystanie z tak powstałego obiektu przez tyle to
              a
              > tyle lat, co daje zwrot nakładów i przyzwoitą stopę zysku
              >
              > pzdr
              >
              > DH

              Doktorze - wybacz ignorancje moje pojecie jest metne - mie znam praw i
              mozliwosci finansowania czy dofinansowywania przez miasto czy agencje publiczne,
              zapewne sfinansowanie projektu jest skonsolidowaniem roznych funduszy.
              Zalaczam link nowojorskiej Economic Development Corporation ktora jest potezna
              agencja chyba przedewszystkim dlatego ze ma prawo wydawac bondy za ktore
              finansuje projekty rowniez i prywatne.

              www.nyc.gov/html/edc/home.html
              klinknij na Site Index, w podtytule NYC Maps, kliknij na Projects Available,
              w podtytule Real estate informacja o BID i LDC, czyli jak prywatny business
              moze ulepszyc ulice, tez sa ciekawe.

              Mnie interesuja prawa budowlane ktore w zamian za dobro publiczne, np publiczne
              atrium, skwerek z fontanna i lawkami dostaja od miasta ulgi w postaci pozwolen
              na wieksza zabudowe terenu lub wyzsza zabudowe, tam gdzie nie szkodzi to
              otoczeniu. Czyli cos za cos. To procentuje w spoleczenstwach gdzie praw sie
              przestrzega...

              Nie wiem jak wyglada sprawa studiow rynku w Polsce i projekcje przyszlych
              dochodow. Tishman zapewne mial "kotwice", duze firmy zachodnie ktore
              zdeklarowaly wynajm wieloletni nim przystapil do pertraktacji z miastem.
              Takiej drugiej lokacjii to w Krakowie juz nie bedzie.

              Moze tez zainteresowac Cie link ponizej:

              www.uli.org Urban Land Institute, Kliknij na Other Sites a potem na
              Development Case Studies. Niestety dostepne sa tylko skroty - pelny dostep
              jest za oplata.

              Pozdr.
              • Gość: Doktor_Hiszpan Re:publiczne/prywatne IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 17:07
                Kasiu,

                No więc tak: prywatny inwestor może układać się z gminą, miastem itd ale
                oferując np usługi w zamian za pozyskanie nieruchomości. Niestety żadne prawo
                nie zezwala na to, by samorząd mógł pozwolić inwestorowi na coświęcej w zamian
                za stworzenie/sfinansowanie przestrzeni publicznej. I owszem powszechnąpraktyką
                jest natomiast "KORUPCJA ZALEGALIZOWANA" czyli finansowanie przez inwestora
                potrzeb gminy/miasta w zamian za zgody, pozwolenia budowlane itd. Dokonuje się
                to drogą najlegalniejszych umów dwustronnych. Dotyczą te umowy najczęściej
                przebudowy układów drogowych. Jeśli zaś gmina/miasto stawia inwestorom warunki
                nierealistyczne lub wygórowane, to zdarza się, że inwestycje przenoszona jest
                do innej gminy. Na tej zasadzie zbudowana została potęga gmini i miasta
                Niepołomice pod Krakowem. Po prostu dawali lepsze warunki i szybszą biurokrację.
                • Gość: kasia Re:publiczne/prywatne IP: *.nyc.rr.com 18.12.02, 04:43
                  Gość portalu: Doktor_Hiszpan napisał(a):

                  > Kasiu,
                  >
                  > No więc tak: prywatny inwestor może układać się z gminą, miastem itd ale
                  > oferując np usługi w zamian za pozyskanie nieruchomości. Niestety żadne prawo
                  > nie zezwala na to, by samorząd mógł pozwolić inwestorowi na coświęcej w
                  zamian
                  > za stworzenie/sfinansowanie przestrzeni publicznej. I owszem
                  powszechnąpraktyką
                  >
                  > jest natomiast "KORUPCJA ZALEGALIZOWANA" czyli finansowanie przez inwestora
                  > potrzeb gminy/miasta w zamian za zgody, pozwolenia budowlane itd. Dokonuje
                  się
                  > to drogą najlegalniejszych umów dwustronnych. Dotyczą te umowy najczęściej
                  > przebudowy układów drogowych. Jeśli zaś gmina/miasto stawia inwestorom
                  warunki
                  > nierealistyczne lub wygórowane, to zdarza się, że inwestycje przenoszona jest
                  > do innej gminy. Na tej zasadzie zbudowana została potęga gmini i miasta
                  > Niepołomice pod Krakowem. Po prostu dawali lepsze warunki i szybszą
                  biurokrację
                  > .
                  Doktorze;
                  I jaki rezultat w Niepolomnicach? Jesli dobry to moze ta korupcja
                  niezlegalizowana powinna byc skodyfikowana.
                  Te "wymiany" moga byc bardzo rozne. W Nowym Jorku istnieje system specjalnych
                  dystryktow (special zoning districts)wprowadzony z koncem lat 60tych kiedyto
                  teatry w dystrykcie teatralnym zaczely byc wypierane przez biurowce. Sa to
                  prawa, ktore w zamian za ulgi sklaniaja developera do dostosowania sie, lub
                  spotegowania charakteru dzielnicy (np. teatr w zamian za powiekszenie budynku,
                  na Times Square wymagane sa ogromne reklamy w okreslonej proporcjii do fasady).
                  Moga nawet dyktowac typ sklepow, bo uwaza sie ze przez lata wyksztalca sie
                  optymalny i latwo zniszczalny dobor miedzy biznesami.

                  NP. taki specjalny dystrykt moglby byc w centrum Zakopanego.

                  K.
              • Gość: Doktor_Hiszpan Re:publiczne/prywatne IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 17:11
                Aha - co do ULI, to bardzo dziękuję, jesteśmy jako firma członkiem, nawet
                przekładałem ostatnio na polski ich kodeks honorowy - baaardzo pouczające.

                pzdr

                DH
              • Gość: Doktor_Hiszpan Re:publiczne/prywatne IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 17:13
                I jeszcze pytanie osobiste:

                jak długo w US? Bo zdarzają Ci się wtręty świadczące o tym, że myślisz po
                angielsku...

                pzdr

                DH
                (mnie to oczywiście nie przeszkadza)
                • Gość: Kasia Re:publiczne/prywatne IP: *.dsl.mindspring.com 18.12.02, 19:32
                  Gość portalu: Doktor_Hiszpan napisał(a):

                  > I jeszcze pytanie osobiste:
                  >
                  > jak długo w US? Bo zdarzają Ci się wtręty świadczące o tym, że myślisz po
                  > angielsku...
                  >
                  > pzdr
                  >
                  > DH
                  > (mnie to oczywiście nie przeszkadza)

                  Doktorze H,

                  Wyjechalam dzieckiem, i zapewne z innego kraju... - tak dawno ze pamietam
                  jeszcze czerwona kostke granitowa (ktora zapewne nigdy nie byla czerwona) na
                  niektorych ulicach Krakowa i wiedzac ze czasem mysle w jednym albo drugim
                  jezyku bardziej jestem sklonna zastanowic sie w jakim jezyku snie :).

                  A chropowatosc czuje, niestety -

                  K.

            • Gość: kasia Re: De Nada, milo mi ze sie podobaja :-) IP: *.nyc.rr.com 14.12.02, 18:00
              Gość portalu: Doktor_Hiszpan napisał(a):

              >
              > Odpowiadam - to to pierwsze. Czyli mieszanka środków publicznych i
              > prywatnych.Np w zamian za korzystanie z tak powstałego obiektu przez tyle to
              a
              > tyle lat, co daje zwrot nakładów i przyzwoitą stopę zysku
              >
              > pzdr
              >
              > DH
              Doktorze odpowiedzialam, (w miare :)) pod haslem publiczne/prywatne
              K.
    • Gość: kaska Re: nowoczesna rzeźba IP: *.nyc.rr.com 13.12.02, 03:59
      Chcialabym zeby madrze zaprojektowano nowoczesny park - promenade wzdluz Wisly,
      gdzie Menggha bylby jednym z wkomponowanych magnesow. Moglby tam byc ogrod z
      rzezba (a moze juz jest?) Nad Wisla rzezba publiczna i tymczsowe intalacje.
      Na dziedzincu Wawelu juz nawet tylko dla kontrowersjii!

      Z pogranicza rezby i architektory:
      Nad jeziorem Neuchatel mozna bylo odpoczac w kafejce posrodku tajemniczej
      chmury - Pawilon Zamazany (Blur)CHMURA przyciagnal mase turystow ktorzy
      zostawili niezle pieniadze:
      www.designboom.com/eng/funclub/dillerscofidio.html
      -
      W Gracu buduja plywajaca wyspe z amfiteatrem i kafejka...

      www.art-idea.com/http://www.undo.net/cgi-bin/get.pl?ref=http%3A//search.yahoo.com/search%3Ffr%
      3Dslv1%26p%3Dito+Acconci

      Mowi sie dzisiaj o fenomenie archituryzmu - czy to wlasnie pogranicze rzezby i
      architektury sklada sie na atrakcja turystyczna?

      A Frank Ghery?? Muzeum Bilbao wielce wsparlo ekonomie miasta.

      Z prawdziwego zdazenia architektura i rzezba to dla mnie Baragan:

      arcspace.com/books/Barragan/index.htm
      • Gość: kaska Re: nowoczesna rzeźba IP: *.nyc.rr.com 13.12.02, 04:30
        Wyspa w graz Vit Acconci - poprawione linki
        www.graz03.at/http://www.art-idea.com/pages/murinsel/murinsel.html

        Komentarze?

        Pozdrowienia
        • Gość: kaska Re: nowoczesna rzeźba IP: *.nyc.rr.com 13.12.02, 04:37
          www.graz03.com...................
          ,,,,,,,,,,,,

          www.art-idea.com/pages/murinsel/murinsel.html
      • behemoot Re: nowoczesna rzeźba 13.12.02, 12:25
        Gość portalu: kaska napisał(a):

        > Chcialabym zeby madrze zaprojektowano nowoczesny park -
        promenade wzdluz Wisly,
        >
        > gdzie Menggha bylby jednym z wkomponowanych magnesow.
        Moglby tam byc ogrod z
        > rzezba (a moze juz jest?) Nad Wisla rzezba publiczna i
        tymczsowe intalacje.
        > Na dziedzincu Wawelu juz nawet tylko dla kontrowersjii!
        >

        dobrym miejsce do eksponowania rzezby jest wschodnia
        strona Plant od Sw Marka do hotelu Royal, wyraznie
        niedokonczona i raczej malo atrakcyjna. Pieniadze tez by
        sie zapewne znalazly gdyby zrezygnowac z idiotycznego
        pomyslu znaczenia murow obronnych i stawiania nagrobkow
        basztom.
        Czy myslisz o dziedzincu arkadowym czy tez o zewnetrznym?
        Na arkadowym raczej nie powinno sie niczego stawiac.
        • Gość: kasia Re: nowoczesna rzeźba IP: *.dialup.mindspring.com 13.12.02, 14:36
          Mysle o zewnetrznym - bron Boze o arkadowym :)

          tak zeby wprowadzic troche zycia.

          K.


          • behemoot Re: nowoczesna rzeźba 13.12.02, 15:23
            Gość portalu: kasia napisał(a):

            > Mysle o zewnetrznym - bron Boze o arkadowym :)
            >
            > tak zeby wprowadzic troche zycia.
            >
            > K.
            >
            bo juz sie obawialem...
            A na zewnetrzny dziedziniec nikt jakos nie ma dotad
            pomyslu...ogrodki skalne wkolo rezerwatu archeologicznego
            sa moze i ladne ale jakos mi nie pasuja do Wawelu.
            Przydaloby sie cos porzadkujacego przestrzen (ktorej
            przeciez w zalozeniu wawelskim nigdy wczesniej nie bylo)
            W ogole te wszystkie "odtwarzane" zarysy nieistniejacych
            budowli (w postaci zupelnie wspolczesnych wapiennych
            BRZYDKICH murkow i nieczytelnych tablic)troche mnie
            smiesza. Traci to troche udowadnianiem jaki to kiedys
            Krakow byl wielki i piekny. Piekny jest i teraz a bylby
            piekniejszy gdyby zamiast zajmowac sie ostwarzaniem
            czegos czego nie ma, wyeksponowac to co jest. Przy
            wspolczesnej technice naprawde lepiej pokazac
            nieistniejace budynki w postaci multimedialnych
            prezentacji RZECZYWISTEGO ich wygladu niz w postaci
            wapiennego murku. Mozna stworzyc np. muzeum zaginionego
            Krakowa, cos na wzor ekspozycji Wawel zaginiony. W takim
            muzeum pokazane bylyby wirtualne prezentacje murow
            obronnych, nieistniejacych kosciolow, placy, mostow.
            Uzupelniac ekspozycje moglyby stare fotografie, zachowane
            fragmenty kamieniarki itp. Nawet moge podac odpowiednia
            wg. mnie lokalizacje - dawna komore celna na Stradomiu,
            przebudowana z wczesniejszego kosciola sw Jadwigi, z
            ktorego zachowalo sie wtopione w bryle budynku prezbiterium.
            • Gość: kasia Re: nowoczesna rzeźba IP: *.nyc.rr.com 14.12.02, 15:04
              Mozna by zrobic wirtualne przechadzki po Krakowie/Wawelu z roznych epok i
              pokazac troche rekwizytow kultury materialnej. Murki mozna chyba przeniesc i
              wyeksponowac gdzies indziej (?) - a w projekcie posadzki/trawnikow dziedzinca
              ewentualnie nawiazac do tego co bylo, albo je wyeksponowac w malym ogrodzie
              pieknych roznorakich traw ktore by je zarastly i kolysaly sie na wietrze, na
              przyklad.
              Czy byly kiedys jakies propozycje co do dziedzinca zewnetrznego?
              K.
              • behemoot Re: nowoczesna rzeźba 16.12.02, 16:32
                Gość portalu: kasia napisał(a):

                > Mozna by zrobic wirtualne przechadzki po
                Krakowie/Wawelu z roznych epok i
                > pokazac troche rekwizytow kultury materialnej. Murki
                mozna chyba przeniesc i
                > wyeksponowac gdzies indziej (?) - a w projekcie
                posadzki/trawnikow dziedzinca
                > ewentualnie nawiazac do tego co bylo, albo je
                wyeksponowac w malym ogrodzie
                > pieknych roznorakich traw ktore by je zarastly i
                kolysaly sie na wietrze, na
                > przyklad.
                > Czy byly kiedys jakies propozycje co do dziedzinca
                zewnetrznego?
                > K.


                Nie spotkalem sie nigdy z propozycjami zagospodarowania
                dziedzinca (nie liczac Akropolis Wyspianskiego) ale nie
                jestem ani historykiem ani architektem wiec moze byly.
                Problem chyba w tym ze na Wawelu zawsze sa jakies
                pilniejsze prace bo nie dokonczono przeciez jeszcze
                renowacji tego co pozostalo po rezydencji krolewskiej.
                Wlasnie sa odtwarzane renesansowe ogrody krolewskie i w
                sumie chyba przywrocenie tego co sie zachowalo jest
                wazniejsze niz tworzenie nowych koncepcji. Inna sprawa ze
                dziedziniec jest jedną z pierwszych rzeczy jakie widzi
                sie na wchodząc na Wawel a szare mury tzw. kuchni
                krolewskich, sypiace sie cegly szpitala i "ogrodek" na
                srodku robia raczej srednie wrazenie.
      • 013y Re: nowoczesna rzeźba 19.12.02, 11:15
        Charakterystyczne, że wiele osób (ja sądzę,że studenci architektury lub młodzi
        jeszcze stażem architekci) powołuje się na Franka Ghery.Należy on do tych
        architektów, którzy raczej nie uwzględniają w swoich projektach tzw.kontekstu
        czyli tła, istniejącej już zabudowy.Czy chcielibyśmy na przykład na krakowskich
        Błoniach obiekt "w kształcie gitary"? - mimo iż stanowiłoby to niewątpliwie
        atrakcję turystyczną? Wielokrotnie na tym forum dyskutowali zwolennicy i
        przeciwnicy tła. Obiekt w Bilbao też nie jest jednoznacznie oceniany. Należy
        pamiętać, mówiąc o aspekcie ekonomicznym (i nie tylko),że wiadomości gazetowe w
        tej mierze nie są zweryfikowane.We współczesnej architekturze też ścierają sie
        koncepcje zwolenników i przeciwników budowli-pomników.Pierwszym zadaniem
        architektury jest jednak służyć ludziom, czy to miejsce zamieszkania czy obiekt
        publiczny. Patrząc na prace wspomnianego wyżej odnoszę wrażenie, że ich
        naczelnym zadaniem jest świadectwo wielkości architekta. Nie kwestionuję jego
        talentu, ale wolę obiekty przyjazne człowiekowi, mniej "na pokaz".
        • Gość: Łysy Re: nowoczesna rzeźba IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 17:43
          rozumiem, ze ta uwaga o charakterze ogolnym odosi sie do mnie. napisalem akurat
          o franku gehryml i alessandro mendinim, bo ich przystanki widzialem w
          hanowerze, niedaleko ktorego mieszkalem ostatnie kilka miesiecy.
          o przystanku mendiniego mozna napisac rozne dziwne rzeczy, na pewno jest to
          kontrowersyjna realizacja, o ktorej wiele osob powiedzialoby, ze obniza wartosc
          przestrzeni publicznej w sasiedztwie jednego z doslownie kilku niezniszczonych
          w trakcie wojny budynkow, zreszta ciekawego ekspresjonistycznego "drapacza
          chmur". jego zwiazek z kontekstem jest co najmniej trudno wyczuwalny.
          przystanek gehrego natomiast, to, moim zdaniem, jeden z ciekawszych przystankow
          jakie powstaly. (byc moze przypadkowo) jest swietnie wpisany kontekst miasta, i
          stal sie jednym z symboli hanoweru. zreszta uestra, czyli hanowerski
          odpowiednik mpk zlecil gehremu nie tylko ten przystanek, ale rowniez biurowiec -
          siedzibe firmy. budynek zajmuje narozna dzialke przy jednej z glowniejszych
          ulic miasta, w dosc zaniedbanej dzielnicy, w zabudowie kwartalowej, z
          czytelnymi, mocnymi pierzejami.
          na pytanie, czy chcielibysmy na krakowskich blonich obiekt w ksztalcie gitary,
          odpowiedz brzmi nie (tzn. ja bym nie chcial), ale na szczescie frank gehry nie
          ma nic do tego - bo pomysl zabudowania blon od jakis 60 lat spoczywa w
          szufladzie, a moze sie myle, doktorze_hiszpanie? inna rzecz, ze samo nazwisko
          wywoluje ciarki na plecach niektorych architektow, vide pomysl p. andy
          rottenberg zaproszenia do zaprojektowania muzeum zydowskiego w warszawie
          wlasnie gehrego.
          na wszelki wypadek, mimo ze kreska nawet nie zostala opublikowana rzesza
          polskich architektow wypowiedziala sie na ten temat krytycznie.
          na koniec dodam, ze frank gehry nie jest moim ulubionym architektem, ze uzyje
          takiej klasyfikacji na poziomie szkoly podstawowej.

          pozdrawiam,

          Łysy.

          poszukam jakis linkow do wspomnianych obrazkow; niezaleznie od tego na zyczenie
          moge przelac kilka fot.
          • Gość: Łysy Re: nowoczesna rzeźba IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 17:55
            www.uestra.de/138.php
            ten po prawej do gehrego, ale zdjecie beznadziejnie kiepskie...

            www.uestra.de/136.php
            to biurowiec gehrego

            www.uestra.de/482.php
            pe lewej taka szachownica zolto czarna na urywku to mendiniego. hmm, kiepskie
            maja te zdjecia.
          • 013y Re: nowoczesna rzeźba 20.12.02, 08:07
            Nie, uwaga o odnosi się do Kaski i jej zdaniu o muzeum w Bilbao
        • Gość: kasia Re: nowoczesna rzeźba IP: *.nyc.rr.com 20.12.02, 03:34
          013y napisała:

          > Charakterystyczne, że wiele osób (ja sądzę,że studenci architektury lub
          młodzi
          > jeszcze stażem architekci) powołuje się na Franka Ghery.Należy on do tych
          > architektów, którzy raczej nie uwzględniają w swoich projektach tzw.kontekstu
          > czyli tła, istniejącej już zabudowy.Czy chcielibyśmy na przykład na
          krakowskich
          >
          > Błoniach obiekt "w kształcie gitary"? - mimo iż stanowiłoby to niewątpliwie
          > atrakcję turystyczną? Wielokrotnie na tym forum dyskutowali zwolennicy i
          > przeciwnicy tła. Obiekt w Bilbao też nie jest jednoznacznie oceniany. Należy
          > pamiętać, mówiąc o aspekcie ekonomicznym (i nie tylko),że wiadomości gazetowe
          w
          >
          > tej mierze nie są zweryfikowane.We współczesnej architekturze też ścierają
          sie
          > koncepcje zwolenników i przeciwników budowli-pomników.Pierwszym zadaniem
          > architektury jest jednak służyć ludziom, czy to miejsce zamieszkania czy
          obiekt
          >
          > publiczny. Patrząc na prace wspomnianego wyżej odnoszę wrażenie, że ich
          > naczelnym zadaniem jest świadectwo wielkości architekta. Nie kwestionuję jego
          > talentu, ale wolę obiekty przyjazne człowiekowi, mniej "na pokaz".

          013ta,

          (A moze jest to nie tyle swiadectwo wielkosci architekta co jego ego?:))

          Widze ze nawiazalam wczesniej do F Ghery niefortunnie bo szczerze nie lubie
          jego architektury. Natomiast sam fenomen turyzmu stymulowenego przez nowa
          architekture jest ciekawy a i mysle ze przynosi lepsza klase turystow. A moze
          jest i czyms wiecej. Wydaje mi sie ze tak jak w 18-tym wieku dwory kultywowaly
          stosunki z filozofami lub stwarzaly kolekcje, lub goscily Casanowe -
          dla "public relations" by rozsiewac wiesci o sobie i wejsc do
          klubu "oswieconych" - tak dzisiaj miasta kolekcjonuja slawnych architektow.
          Daje to natychmiastowy status, bo mass media pokrywaja juz architekture na
          rowni z imprezami rozrywkowymi. Byc moze przecietny czlowiek na Zachodzie
          interesuje sie architektura bardziej jak w Polsce, tak samo jak juz wlasciwie
          dla rozrywki chodzi do muzeum. Jest to w dobrym tonie i w modzie. Popatrz na
          zwiekszona ilosc architektow w filmach Hollywood. Ma to nawet odzwierciedlenie
          w slownictwie - slowo architektura uzywa sie juz w angielskim jako synonim
          struktury, nawet w opisywaniu dan restauracyjnych!.
          Ghery w Pradze to byl coup dla Czechow. Mysle ze malo kto (lacznie ze mna)
          pamieta co on wlasciwie tam wybudowal. Natomiast wiadomo jest ze swiatli Czesi
          patronuja nowoczesnej architekturze. Czyli robi to image/percepcje plus
          turystyczna atrakcje plus dodatkowa atrakcja dla businesu bo wiadomo ze dobre
          projektowanie to takze jakosc zycia. Gdzies to sie wszystko zazebia i dodaje
          do atrakcji samej Starowki. Byl taki artykul w Tygodniku powszechnym - Krakow
          Metropolia czy Prowincja. I jedno i drugie ma swoj wdziek i zalety. Ale jesli
          ma byc metropolia to chyba trzeba sie poddac wymogom czsu. Mam nadzieje ze
          Franio Ghery w Polce nie bedzie budowal bo lepszych od niego nie brak. Ale nie
          wim czy nalezy wylkuczyc bardzo awangardowa architekture w obrebie starego
          Krakowa. Chyba bylaby lepsze od tego co stoi teraz na placu Kossaka lub hotelu
          Notel(?) przy Kosciuszki?
          Ja tez wole architekture anonimowa, i w kontkscie, tak jak bardziej minie
          intryguje to co sie dzieje pomiedzy budynkami jak same budynki - czyli jednak
          urbanistyka. Pozdrowienia,

          Kasia
          • 013y Re: nowoczesna rzeźba 20.12.02, 08:50
            Tak, rzeczywiście , obejrzenie,"rozsmakowanie" dużego obiektu jest trudniejsze
            niż tego, co jak piszesz jest między budynkami.Lub elementów budynku na
            poziomie oczu. Jestem zwolennikiem przyjaznej architektury, takiej która nie
            onieśmiela. Stare miasta....Tak, w wielu miejscach na świecie są uzupełniane
            nowoczesną architekturą, ale musi to być robione z wyczuciem. Plac Kossaka
            rzeczywiście jest mało atrakcyjny, ale tam gdzie Novotel-też był parking. I to
            było dopiero paskudne! Rzeczywiście wyjściem mogłoby być skupienie sie na tzw.
            małej architekturze. Przy rozbudowaniu projektu i dopracowaniu (u nas ciągle
            mała archit. czy tzw.architektura towarzyszaca jest na dalszym planie)mogłaby
            skutecznie zasłonić czy skorygować fatalny lub nie współgrajacy z otoczeniem
            obiekt. To ciągle jest jeszcze przed nami. I nawet mozna by darować , że nie
            wszystkie rzeźby, przystanki i inne będą obiektem krytyki. I tak będą. A coś by
            się działo w kierunku "uczłowieczenia" architektury. Pozdrawiam i życzę
            wszystkim dyskutantom forum architektura pogodnych Świąt Bożego Narodzenia.
            • Gość: kasia Re: nowoczesna rzeźba IP: *.dialup.mindspring.com 22.12.02, 03:07
              No i wlasnie, no i co ... Zaha Hadid buduje pierwszy swoj budynek w Stanach, a
              bedzie to muzeum. Lepiej jak Zaha to juz nie mozna a na dodatek kobieta!
              Architekci beda pielgrzymowac do Cincinatti, reszta tez bo jak pisza gazety
              sztuka zastepuje nam dzis religie. Przez zmysly do sfer wyzszych? Abbe Suger
              smucisz sie czy usmiechasz?
              Podobalo by mi sie gdyby cos zrobila w Krakowie.

              Nie bojcie sie, jak powiedzial papiez :)

              K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka