Dodaj do ulubionych

Dzikie ryki w RZYMIE

23.02.06, 18:06
Hey,

Pisze gdyz mamy w naszej (wydaje sie klatce) maly problem.

Ktos ustawicznie w srodku nocy (budynek 39A-klatka 3) krzyczy (zeby nie
napisac ze drze morde) wyklinajac najwyrazniej jakas biedna kobiete wiazankami
w tonie 'Ty K****, J***** Dz****, S*********... ' dlugo by wymieniac. Te
subtelne okrzyki nie sa efektem jakiejs narastajacej klotni.. po prostu jest
to nagly ryk (jak to kolega stwierdzil na 'cala pare') i wiazanka.. po czym
jest okres ciszy.. ew. replay. Slychac to u mnie jak i u kolegi ktory mieszka
pietro nizej.. tak jakby cala akcja odbywala sie za sciana.. wspolczujemy
biednej kobiecie..

Nie wiem co poza telefonem na policje moze pomoc - prawde mowiac uspokajanie
takiego furiata na wlasna reke moze byc niebezpieczne i wiazac sie z utrata
sluchu.. piwo dla tego komu uda sie namierzyc mieszkanie delikwenta - a moze
czyta forum i sie uspokoi - albo wyciszy sciany :]

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • zerozeroraz Re: Dzikie ryki w RZYMIE 23.02.06, 18:14
      wg mojego sluchu rozdartek mieszka ponad nami
      ale nie wiem ile kondygnacji wyzej :D

      dobry jest :D

      Moze koles przez sen mowi a raczej wydziera sie :D
    • kubus_ek Re: Dzikie ryki w RZYMIE 23.02.06, 21:21
      a moze to jest taka gra wstepna :)
    • pierree Re: Dzikie ryki w RZYMIE 23.02.06, 21:38
      Hehe, Ja mieszkam na parterze i tez slyszalem jakies krzyki ale nie zdolalem
      ustalic skad dobiegaly i co oznaczaly ale mysle, ze to moglo byc to:)

      Pozdrawiam
      • galus66 Re: Ryki w Londynie 24.02.06, 11:55
        Podobna sytuacja wystepuje w jednym z mieszkań? pierwszej klatki Londynu.
        Wczoraj około godz. 2-giej, Sz.Państwo zapewnili mi pobudkę słowami K....,
        oczywiści powtarzanymi wielokrotnie.Pan najwyraźniej tłumaczy Pani jakieś
        zawiłe treści przerywając je okrzykami K....!, chyba w celu przyspieszenia
        procesów rozumienia owych wypowiedzi.Niestety reakcja Pani to płaczliwe
        zawodzenie, przechodzące w wycie.Jeżeli przekazywane informacje są bardzo
        skomplikowane Państwo około 30 min. starają się porozumieć- czyli K....! Pana
        przemiennie z wyciem Pani. Tak więc apeluję do owej Pary- zmieńcie Państwo
        metody rozmowy!Może należy poprosić o pomoc psychologa/psychiatrę?W TV jest
        bardzo dużo seriali i nie ma potrzeby aby Państo zapewniali rozrywke
        mieszkańcom osiedla.
        • precesja dla rozluźnienia 24.02.06, 12:32
          Jak widać w Europejskim nie mieszka żadna elita, chyba że "elita" finansowa. A
          jak doświadczenie każe sądzić jest wprost przeciwnie. Z całym szacunkiem nie
          uogólniając i szargając opini ludziom kulturalnym.

          dla rozluźnienia 2 żarty:

          "(z zeznania chuligana) Ide, k... ulica, skrecam, k... do parku, wytrzeszczam,
          k..., oczy, a tam stoi.... no, k...., ta..., k..., jak jej jest, panienka
          lekkich obyczajow.

          - O zesz wy ch*** w d*** je***, kut*** zlamane, k*** wasza mac - wrzasnal
          bosman, po czym zaklął szpetnie"
          • han_ia Re: dla rozluźnienia 24.02.06, 13:45
            Zastanawiam się skąd takie powszechnie panujące przekonanie, że OE to "elita".
            Czy sami mieszkańcy propagują taka ideę?
            Według mnie to osiedle jak każde inne, a ludzie dorabiają sobie do tego jakąś
            ideologię.
      • ginger2 Re: Dzikie ryki w RZYMIE 28.02.06, 19:54
        Moze to nasz sasiad (Londyn) przeniosl sie teraz do was?! W piatek po kliku
        nocach z grą wstępną" typu "k..a ty szmaaaatoooo!!!!", "k...a odszczekaj
        toooo!!!" raptownie zacichł był. Jesli to on, to bardzo cieszymy, ze sie
        znalazl.A juz zaczynaliśmy sie martwic ;-)

        ginger2
    • lautremont Polska elita układa towar w brytyjskich sklepach 27.02.06, 10:33
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33208,3170556.html
      • kubus_ek Re: Polska elita układa towar w brytyjskich sklep 28.02.06, 20:54
        Nie ma sie co dziwic, ze elita nas opuszcza. Po co robi tutaj za marne grosze jak tam po miesiacu stac czlowieka na pobyt tygodniowy na ibizie. Sam pracowalem za granica w UK i wiem jak to jest :) Pozdrowienia dla "elity".
    • roweras Re: Polska elita układa towar w brytyjskich sklep 02.03.06, 11:46
      Żadna praca nie hańbi...
      Teraz na odwrocie paragonów z Tesco są namiary na ten nabór do Anglii.
      Wybiera sie ktoś? :)
      • maximus_t1 Re: Polska elita układa towar w brytyjskich sklep 02.03.06, 16:50
        dokladnie ! ja bym sie przejechal, jak sobie pomysle ze bede musial mieszkac w
        pekajacym mieszkaniu gdzie sasiad z gory w celu zachecenia swojej slubnej co by
        mu wypiela swoj goly zad wrzeszczal bedzie co piatek "k..a ty szmaaaatoooo!!!!"
        a gosc obok w celach rozrywkowych bedzie swoja z kolei tlukl dodajac sobie
        animuszu okrzykami typu 'Ty K****, J***** Dz****, S*********... ',ufff...
        Moze w Barcelonie nie bedzie tak zle .... ? ;)
        • drkn Re: Polska elita układa towar w brytyjskich sklep 09.03.06, 11:16
          Urok mieszkania w bloku ;)

          Swoją drogą ostatnio krzyki ucichły... Pozdrowienia dla sąsiada ;)
    • agata696 Re: Dzikie ryki w RZYMIE 07.03.06, 16:23
      W jakim wieku ten delikwent chcialabym sie z nim zaprzyjaznic PANI PSYCHOLOG
      • maximus_t1 Re: Dzikie ryki w RZYMIE 08.03.06, 09:41
        ktory ?
        • galus66 Re: Dzikie ryki w RZYMIE 10.03.06, 11:04
          W przypadku "szczególnych" mieszkańców Londynu to ośmielam się wnioskować, po
          dzisiejszej pobudce około 3.00 w nocy, iż to problem dotyczący seksuologa.A
          może tak ma być- bez nudy??? W naszej strefie klimatycznej ludzie o tej porze
          śpią lub ......Tak więc może to elementy oryginalnego wstępu do dalszej zabawy.
          Dziś była dominacja Pani.Standardowe popłakiwanie przechodzace w wycie i coś
          nowego!- tupanie nogami.To ostatnie robi zawsze samiec króliczka po ...., stąd
          moje wnioski. Proponuję zastosować chociaż chodniczek dla zmniejszenia
          akustyki.Wszak podłoga Państwa mieszkania to również sufit mieszkańców poniżej.
          Tak pobudka w środku nocy znacząco podnosi ciśnienie tętnicze!Człowiek
          odruchowo ucieka mając wrażenie, iż sufit spadnie na głowę.
          Przepraszam za owe opisywanie szczegółów życia innych mieszkańców.Tłumaczę, iż
          miałam/mam nadal nadzieję, że wiadome osoby, przeczytają i wyciągną wnioski.Są
          jeszcze inne środki perswazji, ale traktuję je jako ostateczność.
          • ginger2 Re: Dzikie ryki w LONDYNIE 10.03.06, 12:26
            Troche przesadzasz z tym sarkazmem. Laska dostała dzisiaj niezły łomot od
            bandyty z którym mieszka. Mnie w kazdym razie nie jest do śmiechu....

            Towarzystwo mieszka pod jedynka. Młody chlopak, syn właścicielki mieszkania i
            chyba jego dziewczyna (?) Facet jest typowym popaprańcem i z tego co słyszymy,
            damskim bokserem, który jest odwazny dopiero wtedy jak sie napije. Dzisaj
            probowalismy go uciszyc-bardzo przepraszal. Nastepnym razem dzownimy po policje.
            Inna sprawa, może sprobowalibyśmy zastanowic sie jak postawic tego tumana do
            pionu? Oczywiscie jesli Ci, ktorym nocne awantury przeszkadzaja, maja na tyle
            cywilnej odwagi, zeby cos z tym zrobic...

            pozdrawiam
            ginger2
            • galus66 Re: Dzikie ryki w LONDYNIE 10.03.06, 13:28
              To nie był sarkazm, ale moja subiektywna ocena sytuacji przekazana z pewna dozą
              humoru.Oczywiście też subiektywnego.Nie jestem pewna czy rozmawiamy o tej samej
              parze? Mieszkają na parterze?.Sądziłam, że raczej na czwartym piętrze, ale w
              nocy ocena sytuacji może nie być właściwa.Jeżeli owa "Laska" nie jest
              siostrą "Typa" to dlaczego nadal mieszka w jego towarzystwie? Rozdzielenie pary
              jest chyba najlepszym rozwiązaniem.Jeżeli Ona godzi się na takie traktowanie to
              czy inni maja prawa ingerować w tą sprawę? Dlaczego akceptuje takie zachowanie?
              To chyba istotnie "typa" wzmacnia - bezkarność i poczucie
              przewagi.Maltretowanie jakoś nie mieści się w zakresie mojego spojrzenia na
              sytuację.Może mam silniejszą osobowość niż owa "Laska".Juz dawno
              powinna "Typa": ubić itp!!! Innaczej wygląda sytuacja jeżeli to siostra.
              • ginger2 Re: Dzikie ryki w LONDYNIE 10.03.06, 14:36
                Gallus 66. Jesli piszesz o płaczu kobiety i łomotach, w tym odgłosach biegania
                po mieszkaniu ok. godziny 3 nad ranem - to mowimy o tych samych sąsiadach. Mnie
                na początku też wydawało się, ze mieszkają wyżej, pozostawało pytanie, w którym
                pione. Teraz juz wiemy na 100%, że to nowi sąsiedzi spod jedynki.

                Wiesz, raczej nikt tu nie mowi o rozdzielaniu tej, pozal sie Boże, pary. Nic
                nam do tego. Laska przejawia ewidentny syndrom ofiary. Nie będe jednak oceniać
                jej postępowania, nie znam jej...Uważam jednak, ze jakakolwiek by nie byla i
                kimkolwiek by nie była, nie powinno sie pozwolic bydlakowi na tego typu jazdy.
                A na Twoje pytanie czy mamy prawo ingerować w tą sprawę - uważam, że
                mamy...chociażby z tego wzgledu, że facet zakłóca porządek, o którym jest mowa
                w regulaminie Wspolnoty. BTW może najwyższy czas, żeby sąsiedzi z jednej
                klatki, bo domyślam się ze mieszkamy w jednej, poznali się. Będzie łatwiej i
                być może pewniej, bezpieczniej (?)
                ginger2
                • ginger2 Re: Dzikie ryki w LONDYNIE 13.03.06, 15:18
                  ginger2 napisała:
                  > A na Twoje pytanie czy mamy prawo ingerować w tą sprawę - uważam, że
                  > mamy...chociażby z tego wzgledu, że facet zakłóca porządek, o którym jest mowa
                  > w regulaminie Wspolnoty. BTW może najwyższy czas, żeby sąsiedzi z jednej
                  > klatki, bo domyślam się ze mieszkamy w jednej, poznali się. Będzie łatwiej i
                  > być może pewniej, bezpieczniej (?)
                  > ginger2


                  Wiedzialam, ze jak przyjdzie co do czego, to radz sobie człowieku sam...dalej
                  pozostawiam, bez komentarza.

                  pozdrowienia dla "odważnych"
                  ginger2

        • dark_man_x Re: Dzikie ryki w RZYMIE 24.03.06, 22:07
          Trochę się narażasz frajerze. Obysmy się nigdy nie spotkali, bo mógłbyś z tego
          nie wyjść cało.
          • maximus_t1 Re: Dzikie ryki w RZYMIE 24.03.06, 22:37
            straszysz mnie fiucie ?
            • the_vanderlei_silva Re: Dzikie ryki w RZYMIE 24.03.06, 23:05
              maximus_t1 - czytałem troszkę twoich wypowiedzi koleszko i przeczytałem też
              wypowiedzi dark_mana. Maximus mocny jesteś tylko w gębie - wszystko ci
              przeszkadza: sąsiedzi, pękające ściany i co tylko możliwe. A żebyś tak głupku
              poczytał umowę notarialną i podał developera lub administrację do sądu to co -
              kupka w portkach??? Co do dark_mana - stary nie ma sensu ze społeczniakami
              rozmawiać i się denerwować - zobacz sam że to zapyziała kaleka, krzykacz zza
              klawiatury nie znający praw ulicy na której by zdechł już pierwszego dnia.
              Pozdrowienia dla dark_mana :)
              • dark_man_x Re: Dzikie ryki w RZYMIE 24.03.06, 23:27
                That's my man!Cieszę się, że ktoś w końcu rozsądnie i po męsku się wypowiedział
                na tym forum.
                Pozdro
            • dark_man_x Re: Dzikie ryki w RZYMIE 24.03.06, 23:16
              Nie obrażaj ludzi na forum, to nie będziesz czuł się, jakby ktoś miał powody,
              żeby Cię straszyć.
    • rudy83 Glosna muzyka 14.03.06, 11:33
      Ja tam zadnych rykow nie slyszalem. Ale w budynku 41a ktos posiada naprawde
      pozadny sprzet grajacy. Rozumiem iz majac takie glosniki chce sie z nich
      korzystac, nie mam nic przeciwko temu, tylko nie po nocach tzn po 22, oraz z
      samego rana.
      Wlasciciela prosze o troche wyrozumialosci dla biednego studenta, ktory czasami
      potrzebuje ciszy i spokoju na nauke...:))

      Pozdr i z gory dzieki...:))
    • dark_man_x Re: Dzikie ryki w RZYMIE 24.03.06, 18:28
      Telefon na policję? Na miejscu tego kolesia, na którego chcesz nasłać psiarnię
      odwiedziłbym Cię z kijem baseballowym.To co się dzieje w czyimś mieszkaniu to
      jego prywatna sprawa. jak ci się nie podba mieszkanie w bloku, to kup sobie dom
      jednorodzinny. Kto ci kazał kupować mieszkanie w takim wieżowcu niczym z Nowej
      Huty albo Kurdwanowa??
      • maximus_t1 Re: Dzikie ryki w RZYMIE 24.03.06, 19:07
        koles, jak nie nasz bladego pojecia o OE to lepiej nic nie pisz. a tak w ogole
        to wyp... z naszego forum !
        • dark_man_x Re: Dzikie ryki w RZYMIE 24.03.06, 19:39
          Hehe. Widzę, że trafilem w czuły punkt. Twoja reakcja tylko mnie utwierdza w
          słusznym przekonaniu. Btw:Jak się domyśliłeś, nie jestem szczęsliwym mieszkańcem
          waszej Nowej Huty:D
          Pozdro
          • maximus_t1 Re: Dzikie ryki w RZYMIE 24.03.06, 19:43
            wiesz jak sie domyslilem ? bo mam krzte inteligencji w odroznieniu od ciebie
            matole...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka