manson15
23.02.06, 18:06
Hey,
Pisze gdyz mamy w naszej (wydaje sie klatce) maly problem.
Ktos ustawicznie w srodku nocy (budynek 39A-klatka 3) krzyczy (zeby nie
napisac ze drze morde) wyklinajac najwyrazniej jakas biedna kobiete wiazankami
w tonie 'Ty K****, J***** Dz****, S*********... ' dlugo by wymieniac. Te
subtelne okrzyki nie sa efektem jakiejs narastajacej klotni.. po prostu jest
to nagly ryk (jak to kolega stwierdzil na 'cala pare') i wiazanka.. po czym
jest okres ciszy.. ew. replay. Slychac to u mnie jak i u kolegi ktory mieszka
pietro nizej.. tak jakby cala akcja odbywala sie za sciana.. wspolczujemy
biednej kobiecie..
Nie wiem co poza telefonem na policje moze pomoc - prawde mowiac uspokajanie
takiego furiata na wlasna reke moze byc niebezpieczne i wiazac sie z utrata
sluchu.. piwo dla tego komu uda sie namierzyc mieszkanie delikwenta - a moze
czyta forum i sie uspokoi - albo wyciszy sciany :]
pozdrawiam