Dodaj do ulubionych

Ciekawa emigracja

IP: *.vc.shawcable.net 10.03.06, 08:21
To bylo dosyc dawno ladna wrzesniowa pogoda.Na lotnisku czeka dosyc duza
grupa ludzi do odprawy.Opuszczczam Polske czy na zawsze teoretycznie
tak,praktycznie okazalo sie pozniej,ze nie zupelnie.Moja kolej do odprawy w
bagazu mam osobiste dokumenty,ze przy ich odnalezieniu
jestem "ugotowany".Sporo wopistow,celnikow,nerwy w zenicie,kaze mi otworzyc
(sztucznie sie usmiecham)w tym czasie jego kolega o cos go pyta.Slysze tylko
no dobrze????nastepny uff chyba sie udalo.Nie dowierzam,moze w drodze do
samolotu???????.......Jest pozno jak Was zainteresuje ten temat to bede
opisywal dalej -Pozdrowienia-Marek-
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 10.03.06, 23:56
      Kontynuowac???????
      • nulka8 Re: Ciekawa emigracja 11.03.06, 00:04
        jeszcze nie całkiem sie wciągnełam, poproszę o nastepną porcje :)
      • Gość: Edek Re: Ciekawa emigracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 00:05
        może lepiej ni,

        to stare mroczne czasy, po co to wspominać ?


        teraz przeciętnego Polaka stać by wsiadł w samochod i objechał nim całą Europę,
        bez viz etc.

        ma przy sobie karty płanicze, kredytowe, tel. kom., słowem;obywatel szybko
        rozwijającego się kraju, nadrabiającego zaległości 40 la komunizmu


        teraz jest inna rzeczywistość,

        cieszmy się nią !

        • Gość: kiko Ciekawa emigracja ? IP: *.net.autocom.pl 11.03.06, 02:19
          Emigracja to smutny los, wyrazy współczucia.
          • jadzka42 Re: Ciekawa emigracja ? 11.03.06, 09:23
            Latarnika się naczytałaś, kiko?
            • qoobaq Re: Ciekawa emigracja ? 14.03.06, 23:17
              nieee, to autopsja, nadaje ze sw. Heleny 8-))))
    • tgif Re: Ciekawa emigracja 11.03.06, 09:14
      Czytasz pamietniki, czy piszesz wspomnienia?
      • Gość: kiko Re: Ciekawa emigracja, tak czy nie? IP: *.net.autocom.pl 11.03.06, 11:02
        to czemu nie wyjedziecie? Pewnie dlatego, że Balcerowicz zrobił wam dobrze?
        No to jak on w końcu zrobił, dobrze czy niedobrze?
        I od czego to w danej chwili zależy, od tematu wątku?
        • qoobaq Re: Ciekawa emigracja, tak czy nie? 14.03.06, 23:18
          ja owszem wyjechalem. Dlatego ze takich Balcerowiczow bylo za malo a za duzo
          giertychow, lepperow, rydzykow, kaczek i kurek
          • Gość: kiko Ciekawa emigracja, tak czy nie? He he he... IP: *.net.autocom.pl 15.03.06, 07:01
            W końcu sztuczna politura prędzej czy póżniej odpadnie..
    • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 13.03.06, 05:32
      No udalo sie juz samolotu nie zawroca bo niby dlaczego. Rozne mysli mi chodza
      po glowie czy zglosic sie na emigration na lotnisku czy juz na miejscu
      tzn.zejsc ze statku (bylem rybakiem).Czesto tak wymieniali zalogi statkow
      dalekomorskich.Staki wchodzily do portu,a zaloga bedaca w rejsie ok.6ciu
      miesiecy byla wymieniana poprzez nowych rybakow samolotami(chodzilo o
      koszty).Przyjezdzamy na statek z lotniska .Czesto przed wylotem z Polski
      miejwiecej sobie dobieralismy wspolzaloganta do kabiny.Byl to moj-7- my rejs to
      z niektorymi sie znalismy plywalem w Dalmorze-Gdynia- co dalej opowiem.No czesc-
      Marek-
      • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 13.03.06, 19:06
        Jako,ze statek na tamte lata byl dosc nowoczesny trawler przetwornia-Casiopeia-
        to jego nazwa.W Polsce konczylem Techn.Przetworstwa Rybnego i ta szkola dawala
        mi,mozliwosc pracy w rybolostwie no i takze powiedzmy przez to emigracji.Gdy
        bylismy juz w kabinie mojemy wspolokatorowi powiedzialem,ze opuszczam
        statek.Byl zaskoczony wiecej poszedlem do kapitana po ksiazeczke
        marynarska,ktora po odpowiedniej dyskusji mi wydal i roztalismy sie w przyjazny
        sposob.Jak w pierwszym poscie wspomnialem byl 4ty wrzesnia 85roku w Vancouver
        BC -Canada-.Zaczyna sie moj nowy etap zycia.Dalej co bylo napisze-Mare-
        • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.yourlibrary.ca 14.03.06, 05:20
          W tym czasie,gdy rozmawialem z kapitanem kolega z kabiny powiedzial co
          nie,ktorym,ze Marek schodzi ze statku i mala grupa kolegow mnie zegnala.W
          tamtym czasie Polska posiadala sporo statkow,a w kraju sytuacja byla nie jasna
          i zawsze po paru schodzilo.Wtedy z mojego rejsu ja sam zszedlem i powiem
          szczerze troche czulem sie nie pewnie.Ale coz zycie przedemna.Musze
          nadmienic,ze juz w Polsce bylem zonaty i syn byl pieciolatkiem.Nikt z
          najblizszych nie wiedzial procz zony.Zabral mnie kolega.ktory tez zszedl dwa
          lata przedemna.Pierwsza noc na emigracji byla gehenna rozne mysli mnie
          meczyly.Ale odwrotu juz nie ma tak sobie tlumaczylem.Nastepna porcja powiedzmy
          jutro-Marek-
          • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 14.03.06, 18:43
            W trakcie dalszego opowiadania napisze dlaczego pisze na forum Waszego miasta,a
            nie np.trojmioasta.......Dalej na drugi dzien mojej emigracji dzwonie do
            rodziny do Polski byla rozpacz,ze zostawilem zone i male dziecko.Powoli nie
            panikujcie odpowiadalem na wszysko przyjdzie czas.Chociaz sam sie w duchu
            denerwowalem.Kolega w nastepny dzien wiezie mnie do budynku Emigration Office w
            centrum Vancouver.A co dalej opowiem-Marek-
            • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 14.03.06, 23:09
              Moze zostawie to dla siebie widac,ze nikogo-Nie interesuje ten temat-
              Pozdrowienia dla Krakowian-Marek-
              • nulka8 Re: Ciekawa emigracja 14.03.06, 23:18
                o wypraszam sobie - ja czytam i nawet mnie interesuje co bedzie dalej.
                • qoobaq Re: Ciekawa emigracja 14.03.06, 23:20
                  ja tez sie wciagnalem, nawijaj dalej, to leopsze niz te polityczne pierdy
                  • wredny.staruch Witaj Kubusiu! 14.03.06, 23:27
                    emigrancie
                    wiosna już jest na wyspach?
                    • qoobaq Re: Witaj Kubusiu! 14.03.06, 23:50
                      ni ch... moze nie tak zle jak u was ale cieplo tez nie jest
                      • wredny.staruch Re: Witaj Kubusiu! 15.03.06, 00:04
                        qoobaq napisał:

                        > ni ch... moze nie tak zle jak u was ale cieplo tez nie jest

                        zimno nie jest, tylko śnieg znowu prószy...
                        • Gość: Marek Re: Witaj Kubusiu! IP: *.vc.shawcable.net 15.03.06, 00:25
                          W emigration kolejka ludzi nic, czekam chociaz wtedy wydawalo mi sie,ze troche
                          mowie po angielsku (to byl kulawy nie praktyczny jezyk).Tlumacz przyszedl
                          jako,ze trafilem na przyjemnego oficera emigracji przejrzal ksiazeczke
                          marynarska i dokumenty.Mowi mi,ze wg-prawa emigracyjnego jestem nie
                          legalnie.Kazdy przybysz musi byc podciagniety pod jakis status.Polska wtedy
                          jeszcze oficjalnie nie zmienila systemu (dopiero od 89r).To bylo na moj plus,a
                          po drugie jak statek stoi w porcie oni tj.emigration powinni mnie tam z
                          powrotem odwiesc??????.Ale nie jest tak zle przeczekaj jak statek odplynie w
                          morze nie bedziemy cie mnieli gdzie zawrocic.Sam mi tak zasugerowal.Tak
                          zrobilem.Dalej jutro-Marek-
                      • Gość: kiko Re: Witaj Kubusiu! IP: *.net.autocom.pl 15.03.06, 07:46
                        więc jednak politura była sztuczna i obłazi po kawałku, ha
              • Gość: eeeee Re: Ciekawa emigracja IP: *.wolfson.cam.ac.uk 15.03.06, 03:20

                a kogo to obchodzi, ze starsze pokolenie mialo przechlapane zycie, z Polski
                uciekalo w bydlecych warunkach po podpisaniu lojalek o wspolpracy z komuchami,
                na obczyznie podejmowalo sie najgorszych prac, bo nikt nie uznawal polskich
                kwalifikacji, w toaletach nie umialo spuscic wody, komputerow tez nie mialo i
                wykresy musialo rysowac na papierze milimetrowym na studiach w czasie wykladow
                o wprostproporcjonalnym wplywie ilosci zrzucanej stonki ziemniaczanej na
                wydajnosc gospodarki socjalistycznej;

                to wszystko prawda i my mlodzi, piekni, bogaci i wyksztalceni to wiemy, bo
                czytalismy ksiazki historyczne; mieliscie pecha panowie i panie urodzic sie
                w 'innej' rzeczywistosci (nazwijmy rzeczy po imieniu - w gorszej
                rzeczywistosci) i jedyne co wam pozostalo to wyplakiwanie swoich zalow do
                calego swiata w postaci cynicznych komentarzy na forum, w ktorych szczegolnie
                przoduja krakforumowi admini;

                • Gość: Marek/do eeee Re: Ciekawa emigracja IP: *.yourlibrary.ca 15.03.06, 05:51
                  Czy ty masz tapniecie w mozgu drobny MATOLKU odporny na wiedze.Sam poczatek
                  mowi o CIEKAWEJ EMIGRACJI i nikt tu nie wyplakuje i nie sieje
                  propagandy.Jeszcze raz przeczytaj siebie i sie ocen.End get lost from this
                  forum.Marek. Ps.Poklon sie krolowej moze sie zalapiesz na WELFER.
                  • tgif Re: Ciekawa emigracja 15.03.06, 07:25
                    Pisz dalej Marek.
                    Moze ja kiedys swoja emigracje opisze.
                    • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 15.03.06, 17:19
                      Mialem szczescie bo statek w porcie stal tylko 4ry dni i wyplynol na
                      polowy.Rozpoczalem powoli proces zalatwiania mojego pobytu.Jak w wiekszosci
                      krajow poza rzadowymi sa organizacje pomagajace w tym .Tutaj jest o nazwie
                      MOSAICK (nazwa pochodzi od mozaiki mieszanek narodowosci swiata).Oczywiscie
                      jest sekcja polska.I naprawde starali sie pomagac.Gdzies okolo po pieciu dniach
                      ze znajomym poszedlem popracowac w ogrodzie:obcinanie trawy,przyciecie krzakow
                      itp.Stawka 6 dol/godz.(na czarno jeszcze nie mialem zezwolenia na
                      prace).Cieszylem sie jak dziecko z zabawki.U tej pani pracowalem 3dni po
                      6godzin.A juz w drugim dniu sasiad obok mnie zamowil na 2dni.Przepracowalem tak
                      w ogrodach 2miesiace miedzy czasie zalatwialem powoli moj pobyt.Ci ludzie u
                      ktorych pracowalem to w wiekszosci byli anglicy,ktorzy przyjechali po wojnie do
                      Canady i byli dla takich jak ja naprawde zyczliwi.Jeden pan mi powiedzial,ze
                      nie daleko mnie wzakladzie produkujacym lozka dzieciece potrzebuja
                      pracownikow.Gdzies ok.polowy listopada przyjeto mnie do pracy.Uwaga i teraz
                      dziwna rzecz w pracy sie dzieje.Jutro
                      dalej.
                      Ps.Przepraszam Was czesto powinno byc C z kreska albo L z
                      przekatna,ale nie mam polskich trzcionek.Marek.
                      • Gość: misio Re: Ciekawa emigracja IP: 80.244.146.* 15.03.06, 18:28
                        opowiadaj dalej - nie reaguj na beznadziejne przerywniki co, po niektorych
                        c.d. nastapi jutro - czekamy!!!
                      • qoobaq Re: Ciekawa emigracja 15.03.06, 18:35
                        czekamy na cioag dalszy, pozdrowienia z UK 8-)
                        • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 16.03.06, 01:37
                          Przy przyjeciu do pracy (oczywiscie legalnej),kazda osoba posiada w Canadzie
                          (social insurance number).Ja oczywiscie przy wypelnieniu dokumentu przed
                          podjeciem pracy swiadomie go ominalem.Oczywiscie mialem otrzymac tymczasowy ale
                          jeszcze go nie posiadalem.Przychodzi na produkcje facet z biura i grzecznie
                          pyta o moj (sin).Prawnie nie moge pracowac.Nie chcac stracic mojej pierwszej
                          pracy powiedzialem(oklamalem)go,ze w ciagu dwoch dni dostarcze.Mozecie nie
                          wiezyc w ten sam dzien wracam do domu,a w skrzynce prezent.Oczywiscie tymczasowy
                          (sin)ale legalny.Przepracowalem w tym zakladzie "azzzzzz" 3miesiace tj.do konca
                          stycznia 86roku.Dlaczego proste odszedlem do lepiej platnej pracy.Musze
                          zaznaczyc,ze w tym samym roku w Vancouver bylo Expo 86 i z praca bylo
                          pozytywnie.Pierwszy raz otrzymalem dokument zezwalajacy mi na prace na
                          3miesiace jak przyszedlem po nastepny i stwierdzili,ze pracuje dostalem papier
                          juz na 6miesiecy.Dalej na nastepny raz-Czesc-Marek-
                          • Gość: DODO Re: Ciekawa emigracja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 08:50
                            no jest ciekawe - tylko może więcej porcji tych info
                            • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 16.03.06, 23:38
                              No dzien dobry.W zakladzie meblowym mialem stawke 6.68/godz.jako ,ze pracowalem
                              na dzienna zmiane,wieczorami chodzilem do szkoly na angielski.W szkole poznalem
                              kolege z bylej Jugoslawi i on pracowal w nie duzym zakladzie produkujacym
                              wyroby z wedliny.Przyjeli mnie po trzech dniach hmmm stawka
                              8.50/godz.Poczatkowo mialem prace troche nudna ale lekka tj.po uwedzeniu szynka
                              byla w siateczkach odcinalem ja i nastepnie byla cieta na plastry w porcje i w
                              woreczki prozniowe pakowala maszyna.Czysta higieniczna praca.Na mojej hali
                              pracowalo ok.17 osob.Narodowosc swiata:Filipinczycy,Dunczyk,Jugoslowianie,Grek
                              i ja jeden Polak.Technolog produkcji urodzony w Vancouver z czeskiej
                              rodziny.Docenil moja solidnosc gdzies po 2miesiacach pakowalem na maszynie
                              prozniowej kielbase,szynke itp.plus azzzzzzz 50cen.podwyzki.Tak pare miesiecy
                              bylo fajnie ale w tym czasie zaczeli otrzymywac mniej zamowien i sukcesywnie
                              zaczeli nam obcinac godziny.Moze dodatkowa prace albo inna zaczelem myslec.Juz
                              w trakcie tej pracy interesowalem sie rybolowstwem (moj zawod).Brytyjska
                              Kolumbia w ktorej mieszkam wowczas opierala sie na przemysle rybnym i
                              drzewnym.Jak pewnie wiecie to ogromny kraj tylko BC jest dokladnie 3razy
                              wieksza od Polski przy populacji tylko 4 mln.Jednak na rybach jest jak zlowisz
                              to masz nie wiadom probuj dalej????.Pojade lowic to na jutro porcja-Marek-
                              • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 18.03.06, 01:34
                                Prince Rupert to nie daleko graniczace miasto z Yukon ok.1000km od Vancouver
                                glownie rybolowstwo,drewno,kopalnia zlota i wegla.W wiekszosci indianie tam
                                pojechalem porybaczyc.Przewaznie male kutry zaloga 4i5cio osobowa.Canada ma
                                glownie male jednostki lecz ogromne ilosci.Polawialismy glownie lososia,troche
                                sledzia i guidaka(glowonog).Praca od switu do wieczora.Zaloge tworzylo dwoch
                                mlodych kanadyjczykow,ja i wlasciciel.Okolo trzy dni w morzu na czwarty w
                                porcie zdac polow do skupu.I powiem Wam szczerze,raz tylko tam wlasnie mielismy
                                problemy z pensja od niego za prace.Zaklady przetworcze mu nie przelaly
                                pieniedzy na konto itp.Ciagle kombinowal i sie wykrecal.Takze pare miesiecy
                                pracowalem za jedzenie spanie i powiedzmy docieralismy na takie tereny wysepek
                                gdzie ludzie czasami jeszcze nie byli.Wrocilismy do Vancouveru po 4miesiacach i
                                trzej odeszlismy od niego.Nie pracowalem tylko ok.10dni.Ale to na nastepny raz.
                                • tgif Re: Ciekawa emigracja 18.03.06, 07:35
                                  Dlaczego nie lowiles na Aleutian Islands/Trench?
                                  • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 20.03.06, 20:33
                                    Najpierw Tobie odpowiem(Trench),a jesli chodzi o Aleutian Is. plywalem tam
                                    jeszcze Dalmorowskimi statkami(Anchorage-Alaska).Gdy pracowalem na kanad.kutrze
                                    bylem jeszcze "nie opierzony" w Canadzie i tak wyszlo i taka jest
                                    prawda..........Po paru dnich bez pracy znalazlem zatrudnienie w
                                    zakladzie,ktory wytwarzal produkty z metalu,gumy i plastiku w Richmond to taka
                                    dzielnica przyklejona do Vancouver(miedzynarod.lotnisko).Uwaga jest rok 86
                                    pracuje w tym zakladzie na prasach hydraulicznych,az 9 lat ,moze bym i pracowal
                                    dluzej tylko moj dzial przeniesli ,az do sasiedniej prowincji Alberta (1100km)
                                    od nas.Miedzy czasie dokladnie po 14miesiacach otrzymalem bardzo wazne staly
                                    pobyt.I zona z synem,ktory mial 7 lat -16 grud.87 roku przyjechali do
                                    Vancouver. Przerwe na pare dni-Ciekawej emigracji-opis bo nas nie bedzie-
                                    Pozdrowienia dla Krakowian-Marek-
                                    • maximus1982 Re: Ciekawa emigracja 20.03.06, 21:34
                                      Czekam na dalsze opowiadanie. Jestem na etapie przygotowawczym do wyjazdu. Ciekaw jestem czego moge sie spodziewac...
                                      • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.yourlibrary.ca 23.03.06, 05:45
                                        Wiem,ze Was to nie zadawala ale dalszy ciag napewno jutro-Marek-
                                        • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 25.03.06, 01:34
                                          Tez nie trwalo to dlugo po odejsciu z firmy co produkow.czesci metalowe
                                          zlozylem dwokrotnie chec pracy w panstwowej instytucji.I udalo sie pare lat
                                          pracowalem (part time)tj.na niepelnym etacie (tego pilnuja zwiazki zawodowe).A
                                          od szesciu lat na pelnym etacie.Wykonuje prace naprawcze
                                          (konserwatora).........Dosyc czesto odwiedzamy zach.Europe i Polske.Zona ma w
                                          Bremenhaven(Niemcy) siostre.Jestesmy zauroczeni Europa.Jednakze chcemy zaczac
                                          wiecej zwiedzac Polske bo w wlasnym kraju w wielu miejscach nie bylismy.Chocby
                                          w Waszym pieknym Krakowie bardzo dawno nie bylismy.Mlode pokolenie
                                          Kanadyjczykow jest tym miastem zachwycone.To moze wiecj jutro-Czesc-Marek-
                                          • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.yourlibrary.ca 28.03.06, 06:12
                                            W jednym z postow,ktore pisalem nadmienilem,ze odpowiem dlaczego na krakowskim
                                            forum,a nie trojmiasta.W miare wyjasnie pare miesiecy temu ogladalem program
                                            (reportaz)nagrany przez TV-Krakow-z cyklu-Wielkie ucieczki-bardzo dobry
                                            zreszta.Tytul-Kurier-napewno nie jeden z Was go ogladal(po czesci nagrany w
                                            Polsce i Kanadzie).W glownej roli Ludwik Niemczyk(Vik).Pan,ktory wiele dobrego
                                            zrobil dla ludzi czyniac to dalej, mieszka od mnie 4km.Poprzez program stalismy
                                            sie przyjaciolmi.I znowu,mozna przywrocic przyslowie jaki swiat jest maly.I
                                            emigracja tez,moze byc ciekawa.................Ps.W trakcie Naszych wypowiedzi
                                            jakas osoba wspomniala tak smutny jest emigranta.Przepraszam ale wywoluje to u
                                            mnie usmiech,nie moja emigracja jest ciekawa.Zreszta tak ja zatytulowalem i
                                            potwierdzam.No czesc do nastepnej czesci.Brawo Krakow-Marek-
                                            • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.yourlibrary.ca 29.03.06, 06:05
                                              Powiem Wam szczerze,ze jestem troche zazenowany bo ostatnio to tylko ja
                                              pisze.Ale co tam jest jak jest jak kiedys mowil:w filmie Zbyszek Buczkowski
                                              zreszta pod tym samym tytulem.Moze czas juz konczyc moja czesc z
                                              zycia.Pozdrowka dla Was -Marek-Zycze szybszego nadejscia wiosny-
                                              • goesha Re: Ciekawa emigracja 29.03.06, 11:56
                                                czy mozna liczyc na dalszy ciag???
                                                ostatnio tak malo, ciekawych, normalnych historii na tym forum (i ludzi)
                                                • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 02.04.06, 06:29
                                                  Najpierw odpowiem Ci na Twoje pytanie.......Po pierwsze ludzie przewaznie nie
                                                  odpowiadaja konkretnie na zadane pytanie.Czesto mowia duzo i dlugo lecz bez
                                                  sensu.A przeciez w wielu wypadkach,mozna odpowiedziec,ze nie umie odpowiedziec
                                                  i juz,ja tak czesto mowie bo nie jestem wszystko wiedzacy........A wracajac do
                                                  powyzszego tematu napewno odpowiem na zadane mi pytania.Czesc-Marek-
                                                  • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 03.04.06, 19:17
                                                    Dzien dobry......Ps.Ja mam dzisiaj pytanie.Czy,ktos,moze jest zorientowany czy
                                                    TV-Krakow-kontynuje dalszy ciag z cyklu-Wielkie ucieczki-(Patrz moj post z 28
                                                    marca)po rozmowie z Ludwikiem Niemczykiem chyba tak??????-Pozdrawiam-Marek-
                                                  • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.yourlibrary.ca 04.04.06, 05:10
                                                    Przepraszam cos sie dzieje niedobrego,ze wlasciwie rozmawiam ze soba,no do
                                                    dialogu krakowianie??????-Pozdrawiam-Marek-
                                                  • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 04.04.06, 23:23
                                                    Nie rozumie,moze kogos nie chcacy obrazilem?????.Nikt nie chce rozmawiac-Marek-
                                                  • Gość: andzia Re: Ciekawa emigracja IP: 195.205.24.* 05.04.06, 11:49
                                                    Na TVN od czwartku (6.04) o 21.30 bedzie 10 odcinków
                                                  • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.yourlibrary.ca 06.04.06, 05:35
                                                    Dziekuje Ci Andziu-Marek-
                                                  • Gość: nonna2 Re: Ciekawa emigracja IP: 82.139.60.* 06.04.06, 14:47
                                                    My w Świecie, my w świecie,
                                                    A tam daleki Kraj...
                                                    Lecz kiedyś tam wrócimy,
                                                    Bo tam jest wszystko naj!

                                                    Ciekawy temat podjąłeś Marku...
                                                  • Gość: Do Nonny2 Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 06.04.06, 18:26
                                                    Dziekuje???Powiem Ci prawde, naprawde jest mi dobrze w Canadzie co w cale nie
                                                    znaczy,ze nie Szanuje Polski "Ona" byla i jest dobra ale co do kolejnych rzadow
                                                    to mam pewne aaaaaaaaaaaale-Pozdrowienia-Marek-
                                                  • Gość: nonna Re: Ciekawa emigracja IP: 82.139.60.* 06.04.06, 19:45
                                                    Jesteś w Kanadzie? W konkursie literackim Uniwersytetu Gdańskiego na prozę,
                                                    zdobyłam wyróżnienie razem z Jerzym Chłopickim z Kanady. Pisałam o współczesnej
                                                    emigrac. Wpisz w Gogle(Szare madonny)to sie dowiesz więcej. Twój wątek mnie
                                                    zainteresował i odpisałam cytatem z mojej książki.Pozdrawiam .
                                                  • Gość: Do Nonny/Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.yourlibrary.ca 07.04.06, 06:18
                                                    Dziekuje!!!!.Jezeli masz jakies pytania,prosze pytac......Czytalem -Szare
                                                    madonny-Gratulacje,wyrozniene to zasluzony "owoc" Twojej pracy-Pozdrawiam-Marek-
                                                  • Gość: nonna2 Re: Ciekawa emigracja IP: 82.139.60.* 07.04.06, 15:45
                                                    Witam Marku... Ciesze się, że czytałeś strone o książce, bo chyba nie książkę.
                                                    Czy ty nie planowałeś spisać swoich historii?
                                                  • Gość: nonna2 Re: Ciekawa emigracja IP: 82.139.60.* 07.04.06, 21:56
                                                    Pytanie. Po ilu latach i czy wogóle spotkałeś się z żona i córeczką?
                                                    Twoja emigracja jest "ciekawa" - młodosć to poznawnie i przygoda, doznania i
                                                    nowości.
                                                    Czy jednak nie uważasz, że pierwsze pokolenie na emigracji jest stracone?
                                                    Czy rozumiesz niuanse języka, polityczne kawały? Czy naprawdę nie tęsknisz?
                                                  • Gość: Do Nonny/Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 08.04.06, 08:02
                                                    Troche skoryguje-zawsze mam tylko syna.Powiem Ci szczerze,ze i tak zona z synem
                                                    przyjechali szybko tj.po 2ch latach.Wytlumacze w detalach zanim otrzymalem
                                                    (resident status)-staly pobyt minelo 14miesiecy plus ich zalatwianie w Polsce
                                                    tj.paszporty,badania lekarskie w tym czasie,zonie odmowiono 2razy wyjazdu.Wiesz
                                                    dobrze,ze przy sprowadzaniu rodziny czy nie podstawa jest-staly pobyt-.Nie umie
                                                    Ci odpowiedziec czy pierwsze pokolenie jest stracone.Napewno nie jest
                                                    latwo.Chyba moja emigracje bym "przepolowil" tzn.10 lat tej ciezszej,rozne
                                                    miejsca zamieszkania,rozne prace,douczanie jezyka.Nastepne 11 lat chyba
                                                    latwiejsze.........Wiesz pierwszy raz w Polsce bylem po 8 latach.Teraz
                                                    odwiedzam przewaznie co 2 lata.Czy tesknie TAk jak mnie "nosi" to lecimy do
                                                    kraju.Podroze nam sie nie znudza to jak narkotyk.Moze kiedys to wszystko
                                                    poskladam w logike ksiazkowa ,kto wie -Pozdrawiam-Marek-
                                                  • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 08.04.06, 21:47
                                                    Czesc-mam pytanie-Andzia-mi napisala,ze od 6kwiet.zaczeli na TVN puszczac
                                                    odcinki-reportaze-Wielkie Ucieczki-jak Wam sie podobaja-Marek-Pozdrowka dla -
                                                    Krakowian-
                                                  • Gość: nonna Re: Ciekawa emigracja IP: 82.139.60.* 09.04.06, 19:09
                                                    Przepraszam z tą córeczką - pewnie ci jeszcze pisane...
                                                    Widać, że jednak tesknisz.
                                                    Mój szfagier, emigrant ze stanu wojennego mógł przyleciec po 10 latach - na
                                                    pogrzeb matki.
                                                  • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 10.04.06, 06:35
                                                    Ja zawsze twierdze,ze w Polsce bedzie lepiej bo jestem optymista.......A jesli
                                                    chodzi o tesknote za krajem bo swiat sie kurczy i nie ma problemu z
                                                    odwiedzinami.Czesc -Marek-
                                                  • Gość: andzia Re: Ciekawa emigracja IP: 195.205.24.* 10.04.06, 07:58
                                                    Ja po oglądnięciu "Sprawy pilota Jareckiego" doszłam do wniosku ze cały serial
                                                    będzie raczej o prywatnych ucieczkach, podobnie jak było z Niemczykiem
                                                  • Gość: Do Andzi Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 11.04.06, 18:44
                                                    Dziekuje Ci........Natomiast jesli chodzi o ucieczki to przewaznie byly
                                                    prywatne lub male grupy.Bo przeciez to logiczne wieksza "wycieczka" byla by
                                                    skazana na wpadke?????-Czesc-Marek-
                                                  • Gość: andzia Re: Ciekawa emigracja IP: 195.205.24.* 12.04.06, 07:43
                                                    Tylko weź pod uwagę, że tych ucieczek na przestrzeni 50-ciu lat było mnóstwo, a
                                                    oni pokażą nam chyba tylko tych do których udało się dotrzeć i zgodzili się na
                                                    program.
                                                    Niewiem czy nie byłoby kilku ciekawszych o których niewiele osób wie.
                                                  • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.yourlibrary.ca 14.04.06, 05:20
                                                    I tym samym poczatek Twojej wypowiedzi jest odpowiedzia-Pozdrowienia dla
                                                    Krakowian-Marek-
                                                  • Gość: andzia Re: Ciekawa emigracja IP: 195.205.24.* 14.04.06, 07:39
                                                    Wesołych Świąt
                                                  • Gość: Do Andzi Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 14.04.06, 23:27
                                                    Wzajemnie dla Ciebie i Krakowian-Marek-
                                                  • Gość: Do Was Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 15.04.06, 18:15
                                                    Jakos w wiekszosci odwiedzam Polske w okresie poza swiatecznym.Chyba czas to
                                                    zmienic.Wesolych swiat.Marek.
                                                  • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 18.04.06, 17:37
                                                    Czy jeszcze tradycja -smingus dyngus --trwa-Marek-
                                                  • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.yourlibrary.ca 19.04.06, 05:32
                                                    chyba ta tradycja zamiera bo nie mam odpowiedzi?????-Marek-
                                                  • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 20.04.06, 00:37
                                                    Chyba o kims lub o czyms powiedzialem nie wlasciwie i dlatego nie mam
                                                    odpowiedzi no coz.Marek
                                                  • waldek.usa ► ► ► piszesz z Polski... 27.04.06, 19:11
                                                    Gość portalu: nonna2 napisał(a):

                                                    > Pytanie. Po ilu latach i czy wogóle spotkałeś się z żona i córeczką?
                                                    > Twoja emigracja jest "ciekawa" - młodosć to poznawnie i przygoda, doznania i
                                                    > nowości.
                                                    > Czy jednak nie uważasz, że pierwsze pokolenie na emigracji jest stracone?
                                                    > Czy rozumiesz niuanse języka, polityczne kawały? Czy naprawdę nie tęsknisz?

                                                    ► i widze, ze masz dosc standardowe podejscie do sprawy.

                                                    Po pierwsze:

                                                    ..."pierwsze pokolenie na emigracji jest stracone"...

                                                    Niby dlaczego??? Zapytaj chocby Polanskiego...

                                                    Po drugie:

                                                    ..."Czy rozumiesz niuanse języka, polityczne kawały?"...

                                                    Niby dlaczego nie???
                                                    Niektorzy potrafia nauczyc sie jezyka, nawet tak dobrze, aby rozumiec Szekspira
                                                    (Shakespeare) w oryginale, bez tlumaczenia na wspolczesny angielski.
                                                    Polityczne kawaly tez mozna rozumiec, chyba, ze ma sie 80 IQ i mieszka w
                                                    polskim grajdolku w Chicago.

                                                    No i jeszcze to:

                                                    ..."Czy naprawdę nie tęsknisz?"...

                                                    Ludziska typu ituitam, okrakiem na plocie, nie potrafiacy sie zaaklimatyzowac i
                                                    zasymilowac, do tego z szara rzeczywistscia kopiaca w doope co ranek - omi
                                                    tesknia.
                                                    USA to jedyny kraj oferujacy minimum problemow dla imigrantow...


                                                    Pytania?
                                                  • nonna2 Re: waldek usa... 27.04.06, 19:27
                                                    To nie standartowe podejście tylko doświadczenie życiowe. Nie na darmo jestem nonna.
                                                    Polański nie tesknił , bo jako polski Żyd na pewno w Polsce zostawił złe
                                                    wspomnienia.

                                                    Co do rozumienia... Odpowiem, że to jest rzecz względna. Rozumieć język, a
                                                    kulturę korzenie przybranego kraju to drugie. I to są te niuanse.Pozdrawiam.
                                                    Mój syn za tydzień leci do Was.
                                                  • waldek.usa Re: waldek usa... 27.04.06, 20:28
                                                    nonna2 napisała:

                                                    > To nie standartowe podejście tylko doświadczenie życiowe. Nie na darmo jestem
                                                    > nonna.

                                                    ► Zalezy, w jakim srodowisku sie obracalas, takie doswiadczenia masz.
                                                    Proponuje popracowac w porzadnej firmie, w ktorej sa obcokrajowcy, badz na
                                                    uniwersytecie (jeszcze lepiej), gdzie pracuja ludzie z calego swiata. Stad
                                                    biora sie moje doswiadczenia, pracowalem z ludzmi z wielu krajow i tylko Polacy
                                                    (badz Slowianie) maja tendencje romantyczno tesknotowe. Oni w bardzo wielu
                                                    przypadkach maja wieksze lub mniejsze problemy z wtopieniem sie w miejscowe
                                                    srodowisko. To tak w wielkim skrocie...

                                                    > Polański nie tesknił , bo jako polski Żyd na pewno w Polsce zostawił złe
                                                    > wspomnienia.
                                                    >
                                                    ► Papiez tez. Nie musial byc Zydem.

                                                    > Co do rozumienia... Odpowiem, że to jest rzecz względna. Rozumieć język, a
                                                    > kulturę korzenie przybranego kraju to drugie. I to są te niuanse.

                                                    ► Polskie niuanse w porownaniu z amerykanskimi to dinozaury.
                                                    Co nie ma wiele wspolnego z opanowaniem jezyka.
                                                    Szekspira jako przyklad podalem z premedytacja, jako swego rodzaju wykladnik
                                                    znajomosci jezyka, ktora mozna osiagnac bez korzeni. A to juz inna dyskusja.
                                                    Jeszcze jedno, poznanie niuansow wymaga czasu i inteligencji + jeszcze cos...

                                                    Niuanse sa dostepne proporcjonalnie do charakterystyki danego osobnika.
                                                    Sa tacy, ktorzy mieli problemy po przeprowadzce do Krakowa czy Warszawy.
                                                    Sa tacy, ktorzy nie mieli problemow po przeprowadzce do Bostonu, ktory nb. jest
                                                    szalenie latwym miastem.
                                                    Niektorym aklimatyzacja zajela kilka lat, niektorych dreczyla jeszcze po
                                                    powrocie do Polski.
                                                    Znam takich, ktorzy przyjechali tutaj, wyksztalcili sie i znalezli dobre prace,
                                                    np. na Harvardzie i w dalszym ciagu kombinuja, jak by tu sie urzadzic ...
                                                    ...ale nie w Polsce, tylko w Europie zachodniej. Widac, ze do Polski nie kwapia
                                                    sie wracac, choc zaklinaja sie w zywy kamien, ze strasznie tesknia. W tych
                                                    ludziach nie ma zbyt wiele prawdziwego, to sie czuje na kilometr i przez sciane.
                                                    Ci ludzie traktuja Ameryke jako trampoline i nie staraja sie zasymilowac.
                                                    Ubiegaja sie o legalne papiery, a potem pryskaja. Lepiej byloby, gdyby tutaj w
                                                    ogole nie przyjezdzali.

                                                    Pozdrawiam.
                                                    > Mój syn za tydzień leci do Was.

                                                    ► Dokad, jezeli mozna zapytac, z czystej ciekawosci?

                                                    Pzdr.
                                                  • Gość: nonna Re: waldek usa... IP: 82.139.60.* 27.04.06, 21:47
                                                    Acha... A więc pracowałeś na Uniwersytecie. Dyskusja z Tobą to duża przyjemność.
                                                    Logika i porządek w przekazywaniu argumentów. Ja nie mam dużych doświadczeń z
                                                    emigracji na stałe. Wyjeżdzałam na krótko i bardzo tęskniłam.Widocznie mam
                                                    słowiańską duszę.Z tej tęsknoty popełniłam nawet książkę "Szare madonny". Mój
                                                    syn leci służbowo do Atlanty.
                                                  • Gość: nonna Re: waldek usa... IP: 82.139.60.* 27.04.06, 21:49
                                                    P.S
                                                    Boston - wiem to z opowiadań męża i nie tylko to bardzo europejskie miasto i
                                                    dlatego łatwiej się zaklimatyzować.
    • Gość: raf marek IP: *.hsd1.il.comcast.net 15.04.06, 21:37
      ciekawa emigracja jest tu

      www.nowy-jork.com/archiwum.html
      poukladaj swoja, napisz i podeslij linka to chetnie poczytam.
      dlugie posty na forum to nie bardzo chce sie czytac.
      powodzenia


      • Gość: andzia Re: marek IP: 195.205.24.* 20.04.06, 10:10
        Może rzeczywiście zrobiłbyś tak, jak sugeruje przedmówca
        • 21andzia Re: marek 20.04.06, 10:39
          Odezwij się na mojego maila
          Andzia
          • Gość: Do Andzi Re: marek IP: *.vc.shawcable.net 20.04.06, 17:24
            Wiesz szczerze,moze bylo nie poukladane,w balaganie ale gdy wiekszosc opisalem
            nie bedzie ciekawe bo prawie kopiowane.......No zobaczymy-Pozdrowienia-Marek-
            • Gość: Marek/Do Was Re: marek IP: *.vc.shawcable.net 25.04.06, 17:08
              Dziekuje Przemkowi z Krakowa,ktory do mnie zadzwonil,a jest zainteresowany
              moja strona (potrzebuje to do pracy na uniwersytecie w formie wykladow).
              Ps.Jesli masz wiecej pytan sluze pomoca-=Marek-
              • Gość: Marek Re: marek IP: *.vc.shawcable.net 26.04.06, 17:01
                Troche odbiegam od tematu ale chyba nie zupelnie.W jednym zwatkow
                wspomnialem,ze moja zona ma siostre w Niemczech,a moj szwagier to w zyciu
                prywatnym(prozaik,poeta i felitonista).Chyba pwinnienem ich troche "wciagnac" w
                ta Nasza dyskusje jak Oni sie wypowiedza na temat-emigracji-Pozdrowienia-Marek-
                • peysaty Re: marek 27.04.06, 01:35
                  nie ma o czym mowic. chyba nei sadzisz ze ja ci np powiem jak mi jest? To forum
                  jest czytane przez roznego rodzaju kaprawe slipia a ty chcesz wyciagnac z ludzi
                  prawde po to zeby... dopisz sobie sam jak jestes ciut inteligentny marku. tfuj
                  peysaty.
    • Gość: zxz Re: Ciekawa emigracja IP: *.veranet.pl 26.04.06, 21:35
      Marku ,przeczytałam Twoją historję zainteresowała mnie.Też mam syna na
      emigracji, dlatego los Twój mnie zaciekawił.Ciekawa jestem tylko, czy teraz z
      tym bagażem doświadczeń zrobiłbyś to jeszcze raz.Zawsze byłam ciekawa jak się w
      tym dalekim kraju żyje, przciętnemu 'Kowalskiemu".
      • polonus5 Re: Ciekawa emigracja 27.04.06, 01:15
        pozdrawiam,podobnych przykladow do Marka w Kanadzie jest tysiace
        jestem w Kanadzie od 1981r (lipiec) rodzinny kraj odwiedzilem 7 razy i niestety
        z przykroscia musze napisac ze juz nie tesknie - czas robi swoje.

        Marek Ontario
        • peysaty Re: Ciekawa emigracja 27.04.06, 01:32
          taa, siem mlodym wydaje ze jak jusie wyemigrowalo to tesknota jest nadawana z
          klucza, hehehehe, ciapciaki. Mmam w dupie tesknote za czyms co sobie jakas
          chora wyobraznia wydumala na rowerze w drodze na wykppoki. Cwoka i tak zamkneli
          za pare miesiecy i wyladowal w jakims izraelu a mnie nastepni ktorzy wlezli na
          jego stolek chca wciskac tesknote. Za ile, kjm, ZA ILE?
        • Gość: Marek do Marka Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 27.04.06, 01:33
          Chcesz to opisz swoja i Ci "tysiace" tez- pozdrawiam-Marek- Ps.A na
          temat Polski co napisales,ze nie tesknisz nie stety to Tweoj problem.
          • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 27.04.06, 01:35
            Hej PEYSATY WYPLACZ sie do TATY-Marek-
          • polonus5 Re: Ciekawa emigracja 27.04.06, 22:50
            Marku ja nie mam z tego powodu klopotow ze juz nie tesknie,pozdrawiam serdecznie

            polonus5@gazeta.pl
        • nonna2 Re:Polonus 5 27.04.06, 15:08
          ",podobnych przykladow do Marka w Kanadzie jest tysiace
          > jestem w Kanadzie od 1981r (lipiec) rodzinny kraj odwiedzilem 7 razy i niestety
          > z przykroscia musze napisac ze juz nie tesknie - czas robi swoje.
          > Marek Ontario"
          Marku...
          Znasz może Marię Carlton z domu Lenik?
          • polonus5 Re:Polonus 5 27.04.06, 22:47
            niestety nie znam
            pozdrawiam
      • peysaty Re: Ciekawa emigracja 27.04.06, 01:33
        zyje sie bardzo dobrze. duzo lepiej niz tobie.
      • Gość: Do zxz/Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 27.04.06, 01:40
        Odpowiem szczerze bez wachania TAK tym bardziej,ze w Polsce jak jest teraz to
        wiemy.....Ogolnie naprawde nie jest zle.Jesli chcesz wiecej cos pytac prosze -
        Pozdrawiam-Marek-
        • sascar Re: Ciekawa emigracja 27.04.06, 17:39
          Czesc Marku,
          Dopiero co znalazlem twoj watek. Zaitereswal mnie dlatego, ze moj ojciec tez
          zszedl z Dalmorowskiego statku. On zostal w St Johns w 1977 a zszedl z
          Ariesa. Wtedy jeszcze jak wiesz uciekalo bardzo malo ludzi. Moj staruszek
          plywal za technologa i jego zejscie narobilo dosc duzego zamieszania. Ja
          mialem wtedy 15 lat i mimo, ze moja matka wyjechala z kraju juz w 74tym to mnie
          za kare trzymali w Polsce do 82 roku. Do domu babci, z ktora zostalem, co
          tydzien przychodzili dziwni panowie i pytali czy czasem nie dostajemy jakichs
          listow czy informacji przesylanych przez innych marynarzy. Robili sobie kipisz
          jakby byli u siebie. Mojego ojca nie wywalili z plywania po ucieczce mojej
          mamy tylko dlatego, ze byli juz pare lat po rozwodzie. Teraz mieszkam w Davie
          na Florydzie a tata w Pembroke Pines jakies 5 mil ode mnie. Moze powinnismy
          zrobic jakis zjazd bylych marynarzy Dalmoru i ich rodzin ciekawe jak potoczyly
          sie losy bylych rybakow. Czolem,
          sascar
          • peysaty Re: Ciekawa emigracja 27.04.06, 18:17
            pieszczochom komunizmu zachciewa sie spotkan kombatanckich. Niezle cie wypasli
            na zarciu baltonowskim.
        • sascar Re: Ciekawa emigracja 27.04.06, 18:29
          Marku jesli chcesz wyslij mi swoj email na gazetowa poczte to ci odesle contact
          info.
          sascar
          • Gość: Do Sascar / Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 27.04.06, 20:07
            Dziekuje wysle Ci email.Widac,ze jestes dosc dlugo bo nie zawracasz sobie glowe
            smieciami typu Peysaty(robmy swoje)-Pozdrowionka-Marek-
            • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 28.04.06, 00:38
              widac,ze jakos to sie wszystko uklada w logike chocby po ilosci postow-
              Pozdr.Marek.
              • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 29.04.06, 00:34
                Wszelakie -ZASMIECANIE TEPYMI UWAGAMI-beda pomijane-Pozdrowienia-Marek-
                • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 30.04.06, 06:32
                  W paru postach wspominalem,ze mamy rodzine w Niemczech i oni wlasnie podali mi
                  adres www.wielkieucieczki.onet.pl polecam-Marek-
    • tgif Re: Ciekawa emigracja 30.04.06, 07:03
      Drogi Marku,
      Odpowiadajac na swoje posty, i podbijajac je w gore to jest MASTURBACJA, czyli
      onanizm. Regulamin KF ustanowiony przez Peteena zabrania podbijac watkow.
      Ja tez jestem emigrantem, i milo mi bylo czytac twoje wspomnienia, ale gdy tak
      nawijasz na sile to mnie mdli jak po fasolce po bretonsku w Smoku.
      Do zobaczenia w Kraju, lub gdzies and Pacyfikiem.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Marek/Do poprzed.. Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 01.05.06, 18:44
        Tak sie sklada,ze na emigracji -Nic nie musisz,jesc fasolki po bretonsku ani
        czytac postow Marka-Zycze milego zygania-
        • Gość: Koninski Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 02.05.06, 22:44
          Mysle,ze Tamara z Mackiem juz sie "-DOBRALI-" do tej strony.Inz.gazownictwa-
          Koninski-
    • Gość: Olga Mikolajewna Re: Ciekawa emigracja IP: *.ewe-ip-backbone.de 07.05.06, 20:35
      Koniki z 1989 roku melduja sie u Pana Marka. Szkoda,ze inni nie chca pisac o
      swoim przezyciach emigracyjnych. Przeciez nie chodzi o to, zeby opisywac
      wszystko z detalami, bo nie kazdy chce sie przed calym swiatem otworzyc. Krotkie
      wypowiedzi takie jak np: napisal Sascar sa naprawde ciekawe. Mnie na przyklad
      ciekawi jak rodzina, czy znajomi odbierali Wasza emigracje. My z mezem mieszkamy
      w Niemczech i nie raz uslyszelismy przykre slowa tylko za to, ze mieszkamy w tym
      kraju.
      Pozdrawiam wszystkich, ktorzy czytaja to co pisze Marek.

      Specjalne pozdrowienia od Olgi Mikolajewny i Jozika
      • Gość: Do Olgi/Tamci Re: Ciekawa emigracja IP: *.vc.shawcable.net 08.05.06, 06:41
        I jak by nie bylo Tamcia bylas STOWKA na forum wyslij los na loterie.Zyczymy
        szczescia......Ps.Co niektorym nie "pasowala" ta Wasza emigracja ale to
        przeciez WY ja WYBRALISCIE nie ONI (zazdrosc ma WIELKIE OCZY)-Basiur-
        • Gość: Marek Re: Ciekawa emigracja IP: *.yourlibrary.ca 10.05.06, 02:57
          Poprzez rozne sploty sytuacji zwiazanej z emigracja i nie tylko pisalem na
          Waszej stronie,a nie trojmiasta,a moze tam w srodowisku morskim gdzie,kiedys
          zamieszkiwalem sa ludzie gdzie byli w podobnych sytuacjach.........Dzisiaj
          minely dwa miesiace kiedy rozpoczalem ten temat.Z pozdrowieniami dla Krakowian-
          Marek-
          • aptus Re: Ciekawa emigracja 17.05.06, 15:27
            Witam Marek
            Twoja opowiesc jest bardzo interesujaca.
            Moze wyjasnilbys nam, forumowiczom, zainteresowanych twoja opowiescia, jak
            argumentowaly urzedy PRL szykany paszportowe wzgledem Twojej malzonki.
            Co powodawano jako powod odmowy paszportu.
            Mnie interesuja niesamowicie swobody obywatelskie, a raczej ich brak, w latach
            1939- 1989.
            Jak ludzie podrozowali, jak dlugo musieli czekac na paszport.Wiem, ze tak
            wladze hitlerowskie jak i pozniej komunistyczne prowadzily wyjatkowo
            restryktywna polityke paszportowa.
            Nie kazdy mogl wyjechac.Nie bylo to takie proste.
            Najlatwiej wyjechac bylo w 1980-1981 i w latach 70-tych
            A nastepnie w drugiej polowie lat osiemdziesiatych.
            Duzo czytam na ten temat
            Pozdrawiam
            Oczywiscie prosimy o kontynuowanie twojej historii
            • Gość: szczurwa Re: Ciekawa emigracja IP: *.chello.pl 17.05.06, 16:59
              I ja również przyłączam się do prośby o kontynuację..!
            • sascar do aptusa 17.05.06, 19:23
              Nie wiem jak domawiano paszportu zonie Marka, ale moge Ci powiedziec jak to sie
              dzialo w mojej sytuacji. Nie pamietam juz jak czesto mozna bylo skladac o
              paszport, co rok czy co pol roku. Za kazdym razem dostawalo sie odmowe z taka
              sama odpowiedzia, jesli dobrze pamietam byl to paragraf 4 punkt 2 "z waznych
              wzgledow spolecznych". Potem jeszcze byla formulka o mozliwosci odwolania sie
              od powyzszej decyzji, ktora to formulka w moim przypadku byla poprostu
              przekreslona. By bylo jeszcze fajniej, po wielu latach staran lapowek dostalem
              pozytywna odpowiedz z data 6 czy 7 grudzien 1981. Niestety zawiadomienie o
              pozytywnym rozpatrzeniu wniosku doszlo do mnie juz po 13, czyli paszport byl
              niewazny. Udalo sie dopiero pol roku pozniej w lipcu 1982. Najgorsze bylo to,
              ze bylem przciez dzieckiem, pozostawionym bez rodzicow, a nasze kochane wladze
              odmawialy mi prawa wyjazdu lamiac tym samym miedzynarodowa ustawe o laczeniu
              rodzin, ktora przeciez PRL ratyfikowalo.
              • na.imie.mam Re: do aptusa 17.05.06, 23:29
                sie ciesz, ze do domu dziecka nie oddali
                Ciebie..i paszport
              • Gość: aptus Re: do aptusa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.05.06, 09:00
                Bardzo ciekawe.I tak miales mnostwo szczescia, ze komunisci wypuscili Ciebie w
                1982
                • Gość: Olga ciekawa emigracja IP: *.ewe-ip-backbone.de 22.05.06, 19:42
                  Jezeli chodzi o wydawanie paszportow do roku 1989 dla rodzinych, ktore zostaly w
                  Polsce to wszyscy wiemy, ze to bylo bardzo problematyczne. Trzeba jednak
                  szczerze powiedziec, ze niektorym panom (a moze i paniom) bylo to na reke, bo
                  pozakladali sobie nowe rodziny. Mojej kuzynki maz wyjechal w tym samym roku co
                  Marek tylko miesiac pozniej i od razu zalozyl sobie nowa rodzine, po 1989 wyszlo
                  na jaw, ze on ma dwoje dzieci i nie chce tej rodziny z Polski w ogole sciagac.
                  Oczywiscie Ci co potrafia liczyc to sie doliczyli, ze maz mojej kuzynki zrobil
                  dzieciaka drugiej pani chyba zaraz po wyladowaniu na lotnisku. Moja kuzynka
                  przez te wszystkie lata opowiadala bajeczke, ze komunisci ja szykanuja i nie
                  chca wydac paszportu. Prawda byla taka, ze ona nigdy nie dostala zaproszenia, a
                  w 1989 roku oswiadczyla reszcie rodziny, ze maz ja zostawil, ona wstydzila sie
                  do tego przyznac i dlatego klamala.
                  Ten pan mieszka sobie spokojnie w USA i nie wiem, czy mysli czasami, ze w Polsce
                  zostawil 3 wspanialych dzieci (dzisiaj to dorosli juz ludzie)i piekna zone.

                  Marek sciagnal swoja rodzine bo bardzo tego chcial i bardzo ich kochal, ale to
                  najlepiej opisze juz sam Marek.
                  Marek Ty wiesz o kim ja pisalam.
                  Pozdrawiam tych, ktorzy zapomnieli o swoich dzieciach w Polsce. Zone czy meza
                  mozna wykreslic z pamieci, ale dziecka chyba nie.
                  Olga
                  • aptus Re: ciekawa emigracja - pasjonujace 01.06.06, 17:46
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=644641&a=644641
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka