Dodaj do ulubionych

Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął śro...

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.06, 17:10
A ja miałam okazję poznac p. Szczura i oceniłam go jako bufona, megalomana i
mitomana, abstrahując od faktycznej wiedzy merytorycznej jaką na pewno
posiada. ciekawi mnie jak znosi i jak sobie radzi w warunkach więziennych....
to z pewnoscią ciekawe doświadczenie. myślę, że czuł się bezkarny, bo
wszystkich uważał za idiotów, którzy mu do pięt nie dorośli, i to dowodzi
jego bufonady.
Obserwuj wątek
    • Gość: jw Powracająca fala zakłamywania historii IP: *.autocom.pl 10.03.06, 19:45
      Nauczyciel prof. Sz. też ma ciekawe osiągnięcia 'naukowe '
      www.nfa.pl/articles.php?id=141
      • Gość: Gaduła Re: Powracająca fala zakłamywania historii IP: *.pnet.com.pl 11.03.06, 08:52
        Czy to prawda, że prof. Jerzy W. chciał poręczyć za pana Sz., by mógł wyjść z
        aresztu ale sąd tego nie przyjął? Jak prof. Jerzy W. wytłumaczy się z tego???!!
        Pan Sz. został złapany na kradzieży 20 lat temu przez prof. Z. Perzenowskiego,
        ale ówczesny Dyrektor Instytutu Historii prof. Michał P. zatuszował sprawę -
        "żeby na nas komuna nie pluła" (był znanym aktwistą "Solidarności" na UJ). Czy
        dziś "jubilat" jest w stanie przedstawić przyczyny swej postawy i zmazać choć
        cześć z rzygowin, jaka spadła na Uniwersytet Jagielloński, jego absolwentów i
        pracowników za sprawą pana profesora Sz.???!
        • flamengista proszę wo więcej szczegółów - sprawa bulwersująca 11.03.06, 21:09
          zdaje sobie pan sprawę, że oskarżenie jest poważne?

          Oznaczało by to, że Sz. jest de facto recydywistą a całe środowisko od 20 lat
          przymyka na to oko...
          • Gość: cień Re: Czemu tu się dziwić skoro składki zbierane na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 19:53
            Stocznię Gdańską zasiliły kieszeń kapelana PiS, niejakiego T. R. z Torunia.
            Scieki płyna do Jeziora Sławskiego, w Tarnowskich órach zanieczyszczają się
            studnie i wysiadają wątroby, ale 20 mln zł Senat "zabrał" na Świątynię
            OPatrzności na ciemniakami!
            • Gość: On tak samo będzie z Piskorskim, Kaczyńskim, Cupiałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 00:29
              itp itd
          • Gość: Pallomorf A o tym słyszeliście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.06, 22:14
            Taaa, a cały Kraków nagle znów huczy od plotek, jak to wiele lat temu, po śmierci prof. Budkowej, swego czasu największej specjalistki od rękopisów, naukowca klasy światowej, (np. opisała krytycznie wszystkie rękopisy polskie i dot. Polski z X-XIIw we swoim słynnym repertorium) okazało się, że z zapisanego Uniwersytetowi legendarnego w srodowisku księgozbioru prywatnego zostały marne resztki. Hmmm, a zupełnym przypadkiem przez kilka lat przed śmiercią przychodził do niej właśnie (jeszcze nie) prof. Sz. i czytał jej na głos ciekawiące ją materiały, ponieważ straciła praktycznie zupełnie wzrok...
        • Gość: Emeryt Re: Powracająca fala zakłamywania historii IP: *.telsten.com / *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.06, 18:59
          Srodowisko naukowcow to takie samo srodowisko jak inne np.woznych
          uniwersyteckich.Wszedzie zaklamanie jest chlebem powszednim.Podejzewam
          jednak,ze to naukowcy sa nauczycielami woznych a nie odwrotnie.Przepraszam
          woznych za to porownanie,ale nic innego nie przyszlo mi do glowy.Nie mam
          specjalnego szacunku dla naukowcow,bo napewno wiekszosc z nich to bufony i
          kombinatorzy"co by tu jeszcze zapisac na konto swojego dorobku".Dawniej
          probowalem "kariery" na uczelni,lecz szybko zorientowalem sie,ze to jest
          bagno.Pzryszedlem na uczelnie z powaznym "dorobkiem" zawodowym,ale zawsze bylem
          traktowany jak szczeniak.Nie mialem tytulow naukowych,ktore wczesniej
          panowie "profesorowie"przyznawali sobie nawzajem.Rzucilem to
          wszystko,wyjechalem.Tam patrzyli na mnie inaczej.Tam slyszeli i wiedzieli o
          moich osiagnieciach.Tam nikt nie wymagal ode mnie stazu naukowego.Tam liczyla
          sie moja wiedza i umiejetnosci.Tam kilku polskich "profesorow" pracowalo u mnie
          jako asystenci i nawet laboranci.Moja opinia jest napewno dla wielu
          krzywdzaca,ale dla znacznej czesci "naukowcow" napewno nie,to prawda.
      • Gość: edi Re: Powracająca fala zakłamywania historii IP: *.byu.edu 12.03.06, 17:12
        kazdy z nas cos w zyciu ukradl wiec nie przekreslajmy innych. w koncu pojecie "wlasnosci" jest dosyc
        sztuczne i narzucone przez kulture i religie. jak sie gosciu sie zna na tym sredniowieczu to dajmy mu
        sie zrehabilitowac, a nie wylewajmy dziecka z kapiela
        • Gość: Zmartwiony To NIE powracająca fala zakłamywania historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 21:25
          Typowa wymówka złodzieja. Znana jako argument komuchów "gdyby nie ja, to
          przyszedłby jeszcze gorszy". Komuchy nie wymarły. To taka mentalność.

          Obrzydliwe.
    • Gość: flaminf I właśnie dla tego należy zlustrować IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 11:43
      całe profesorskie środowisko.
      • vinogradoff Wszystko kiedys zostalo skradzione, racja. 12.03.06, 16:11
        Napewno maracje pan professor mowiac, ze wszystkie starodruki i inkubaly o ile
        sa dosc stare zostaly kiedys komus ukradzine a napewno i wielokrotnie podlegaly
        kradziezom. Dotychczas nie wyjasniono sprawy kradziezy w 1945-47 roku czesci
        zbiorow zachowanych w Zamku Malborskim a takze odnalezionych w latach 70-tych
        ubieglego wieku podczas remontu w zamurowanym pokoju Zamku Rynskiego na Mazurach
        kilku tysiecy starych ksiag. robotnicy, ktorzy odkryli to zamurowane
        pomieszczenie na Zamku Rynskim zostali sprytnie wymanewrowani z dalszego
        zainteresowania odnalezionymi ksiegami.
    • o90 bierze sie pana psora za lapke 11.03.06, 13:57
      kladzie sie lapke na pienku i siekierka obcina sie lapke
      w ten sposob pan psor bedzie wiedzial ze to zle cudze krasc
      a i inni sie naucza ze
      przez zlodziejstwo oszczedza sie mydlo bo trzeba muslic tylko jedna a po
      recydywie zero lapek
      • flamengista jest lepsza kara 11.03.06, 21:05
        Wyrok w zawieszeniu - w końcu to nie recydywista i nikogo nie zabił.

        Natomiast należy:
        - zwolnić dyscyplinarnie z pracy w UJ i PAN;
        - pozbawić tytułu prezydenta belwederskiego - za uchybienie godności pracownika
        akademmickiego;
        - plus anatema środowiska akademickiego.

        Jeśli ktoś się zlituje, niech uczy studentów Akademii Zadupiowskiej w Psiej
        Wólce.
    • flamengista Sz. - (teraz) wróg numer jeden... 11.03.06, 21:00
      śmieszy mnie ta hipokryzja środowiska UJ. Teraz prof. Sz. jest zły, przebiegły.
      Dopiero jak się przyznał i sprawy nie da się zamieść pod dywan.

      Nie bronię profesora - to skandal, że taki naukowiec i autorytet okazał sie
      zwykłym złodziejem.

      Skandalem jest też jednak to, że koledzy Sz. z Instytutu Historii UJ i PAN są
      teraz "zszokowani". Przez lata ignorowali dziwną dość sytuację: profesor
      szastał pieniędzmi, kupował nowe samochody - i nie budziło to ŻADNYCH
      wątpliwości? Mało tego, wiedzieli o jego działalności handlowej w dziedzinie
      starodruków - i nie widzieli w tym nic złego, żadnego konfliktu interesów...

      Środowisko naukowe w Polsce choruje na groźną chorobę - fałszywie pojętej
      solidarności. Celowo nie zauważa się grzeszków kolegów: alkoholizmu,
      plagiatorstwa, donosicielstwa (wicdeyrektor Instytutu Historii okazał się TW UB
      i nic...) teraz zwykłego złodziejstwa. Zastanawiam się - co jest w stanie
      wstrząsnąc tymi ludźmi, by zrozumieli, iż w ten sposób sami sobie szkodzą. Bo
      kupa przylepia się nie tylko do podeszwy prof. Szczura, ale także do wszystkich
      pracowników PAN i UJ...
      • flamengista cenzura na forum:/ 12.03.06, 22:12
        znikła cała dyskusja pod tym wątkiem. Jak to się ma do wolności słowa, której
        obrońcą jest środowisko GW? Dodam, że nie padło ani jedno obraźliwe słowo...
        • peteen posty usunięto na prośbę autora... 12.03.06, 22:19
          czyli pepperoniego, zatem odpowiedzi twoje na jego posty też musiały polec, nie
          doszukuj się tu cenzury, bo też nie bardzo byłoby co cenzurować...
          • flamengista właśnie - co tu było do ocenzurowania 12.03.06, 22:30
            właściwie nic. cóż, przykre.
    • flamengista życie złamane na własne życzenie 11.03.06, 21:55
      Przypomnę: na biednego nie trafiło. To nie ojciec wieloletniej rodziny na
      przednówku w XIX wiecznej polskiej wsi wykradł z folwarku worek ziemniaków, by
      nakarmić zgłodniałe dzieci;)

      Prof. Sz. był zatrudniony jako profesor belwederski w PAN i na UJ, w dodatku na
      stanowiskach kierowniczych. Ponadto dorabiał na ekspertyzach i prowadzeniu
      grantów badawczych. Mógł spokojnie prowadzić życie na przyzwoitym (i to bardzo
      poziomie) w sposób uczciwy. Abstrahując od spraw moralny - dziwię się, że w
      taki sposób ryzykował. To zwyczajna głupota.

      Nie przesadzajmy jednak. Sz. za współpracę z policją dostanie pewnie wyrok w
      zawieszeniu, najwyżej pobyt w areszcie zaliczy się na poczet krótkiej odsiadki.
      Mam tylko nadzieję, że środowisko teraz tak potępiające Sz. przypadkiem się nad
      nim nie zlitowało! To nie Maleszka, a UJ to nie prywatna gazeta... Sz. powinien
      zostać dyscyplinarnie zwolniony z PAN i UJ oraz pozbawiony profesury
      belwederskiej.
      • Gość: Mizantrop Re: życie złamane na własne życzenie IP: *.76.classcom.pl 12.03.06, 14:44
        > Sz. powinien zostać dyscyplinarnie zwolniony z PAN i UJ oraz pozbawiony profesury
        > belwederskiej.

        He, he, he..."powinien zostać dyscyplinarnie zwolniony z PAN i UJ". Znając UJ i
        całkowity brak charakteru jego decydentów, nie zdziwiłoby mnie, gdyby "odszedł"
        za porozumieniem stron.
    • Gość: ja Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 11:10
      No właśnie, takie opinie przeważają wśród moich znajomych historyków i, co
      ważne, przeważały na długo przed całą aferą. To skąd w artykule znajduje się
      stwierdzenie o profesorze "lubianym" w środowisku?! Może przed napisaniem
      artykułu dobrze byłoby porozmawiać z tymi, o których się pisze? Osobiście też
      za tym panem nigdy nie przepadam, niemniej wiadomość o jego działalności
      skutecznie przyblokowała mnie na jakieś pół godziny. Nawet zeszmacenie powinno
      mieć jakieś granice.
      • flamengista co ma piernik do wiatraka? 12.03.06, 13:45
        Co ma "megalomaństwo i bufonada" profesora do jego moralności?

        Sam jestem naukowcem, znam to środowisko i co drugi profesor taki właśnie
        jest;) Jego prawo, w nauce nie wymaga się uprzejmości i sympatyczności, tylko
        odpowiedniej wiedzy i umiejętności. Przecież nikt nie kwestionuje chyba, że Sz.
        był WYBITNYM specjalistą w swojej dziedzinie?

        Problem w tym, że ten wybitny specjalista okazał się złodziejem. Nie znaczy to
        jednak, że potępiając jego kradzieże można również kwestionować jego
        niewątpliwy dorobek naukowy. To inna para kaloszy.
        • Gość: lancet "Miedzianoczoły"... "BOSKI"... i zlodziej... IP: *.telia.com 24.03.06, 23:35
          (...)"Przecież nikt nie kwestionuje chyba, że Sz.
          był WYBITNYM specjalistą w swojej dziedzinie?

          Problem w tym, że ten wybitny specjalista okazał się złodziejem. Nie znaczy to
          jednak, że potępiając jego kradzieże można również kwestionować jego
          niewątpliwy dorobek naukowy. To inna para kaloszy."..

          Autor: flamengista ☺ Data: 12.03.06, 13:45
          ------------------------------------------

          Jakiez piekne.. i wzruszajace!! - Tylko nie wiem sam dlaczego mi sie na mysl
          nasunal natychmiast, niejaki "drrr." MENGELE..
          - I pomyslec ze sa tacy, ktorzy nie tylko "niewątpliwy dorobek naukowy"
          tegoz "drrr." Mengele kwestionuja, ale nawet SAMEGO "proff." Balcerowicza
          "dorobku" uszanowac nie chca.

          Takie to czasy nastaly "pane Havranek"..
          - Z jednej strony miedzianoczoły Wyrozumski.. z drugiej podwazana perfidnie
          boskosc Balcerowicza, a w srodku zlodziej o "niewątpliwym dorobku naukowym"..

          Laczy ich zas.. nie tylko tytul "profesora"..

          lancet
      • sauron666 Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś 12.03.06, 14:07
        Hmm. Przez całe pierwsze półrocze miałęm zajęcia z nim. Dużo osób naprawdę go
        lubiło. Prawda, był trochę nadęty (a kto nie jest ;) ale wykłady prowadził
        naprawdę świetnie. To był szok dla wszystkich. A wydawałoby się, że człowiek z
        jego wiedzą i jak napisano w artykule, "klasą" nie zniżyłby się do zwykłej
        kradzieży. Jak widać prawdę mówi stare powiedzenie, że "najciemniej jest pod
        latarnią".
    • 1europejczyk Dla zacietrzewionych wrogow "Ciemnogrodu" 12.03.06, 14:13
      Kolejny dobitny przyklad ile warta jest polska "elita": gotowi sa sprzedac
      matke i ojca byleby sie wzbogacic. Tak bylo przed rozbiorami i tak jest
      obecnie.
      • Gość: Monika Szczura miejsce jest w wiezieniu IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 12.03.06, 14:41
        Ludzie nauki
        prof. dr hab. Stanisław Szczur
        Dyscypliny KBN: nauki historyczne
        Specjalności: historia średniowieczna
        Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje:
        - Instytut Historii UJ
        - Komitet Nauk Historycznych PAN - Zastępca przewodniczącego
        Rozprawa habilitacyjna: - Traktaty międzypaństwowe Polski piastowskiej,
        Uniwersytet Jagielloński; Wydział Filozoficzno-Historyczny, 1991

        Promotor przewodów doktorskich:
        - 1998: Szafrańcowie. Kariera i awans w drugiej połowie XIV i w pierwszej
        połowie XV wieku, Sperka Jerzy;
        - 2002: Kmitowie herbu Szreniawa. Studium średniowiecznej rodziny
        możnowładczej, Trawka Renata;
        - 2003: Dokumenty traktatów pokojowych Polski i Litwy z Zakonem Krzyżackim w XV
        wieku, Nowak Przemysław;

        Kierowane prace naukowo badawcze: - 2000-2002: Dokumenty traktatów pokojowych
        Polski i Litwy z zakonem krzyżackim w XV wieku
        • Gość: Wściekła Re: Szczura miejsce jest w wiezieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 16:04
          A czemu takim milczeniem okrywane są jego orgie seksualne ze studentkami
          • vinogradoff Re: Szczura miejsce jest w wiezieniu 12.03.06, 16:16
            bo prawdopodobnie one dostarczaly sporo satysfakcji wszystkim uczestnikom i
            uczestniczkom tychze ?Bog jeden raczy wiedziec.
          • Gość: mixer A co Wściekła, dawałaś mu d.... za zaliczenia? IP: *.icpnet.pl 12.03.06, 17:06
            • Gość: Wściekła Re: A co Wściekła, dawałaś mu d.... za zaliczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 17:42
              Dawałam bo musiałam inaczej był nie do przejscia.Jurny sk,urwiel był i napalony.
              • Gość: mixer To pewnie Ci go brakuje, co Wściekła? IP: *.icpnet.pl 12.03.06, 18:36
                Chyba nie możesz się doczekać jego przepustki....
    • Gość: cookies Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.03.06, 16:06
      Czy kleptomania może być jakimś wytłumaczeniem dla p.profesora Sz.?
      • vinogradoff Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś 12.03.06, 16:22
        Kleptomania to raczej nie wytlumaczenie. Dobrym usprawiedliwieniem byloby
        wykazanie , ze ksiazki poprzez ich przywlaszczenie zostaly lepiej zabezpieczone
        przez dalszy dewastacja wskutek zlych warunkow przechowywania i ewentualna
        kradzieza ze zle zabezpieczonej bibliteki seminaryjnej. Znaczy sie obywatelskie
        podejscie do dziel bedacych czastka skarbnicy calego Narodu a nie jakiejs
        wybranej Jego czesci niewykazujacej nalezytej troski o zabezpieczenie
        posiadanych dobr. Taka linia obrony przy mocnych w mowie adwokatach moglaby
        usprawiedliwic professora w oczach sadu.
        • sasanka2411 Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś 12.03.06, 16:39
          Czego wiec oczekiwac od mlodych
          Z kogo brac przyklad?
          Ztego zklamanego srodowiska naukowego?
          Tak samo solidarni sa lekarze ,prawnicy itd
          Smutne ale prawdziwe
        • Gość: gregorian Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 20:53
          Ale bredzisz, ten człowiek kradł żeby sprzedać, nie kierował się żadnymi
          wysokimi pobódkami, po prostu chciał forsy i to dużej forsy. Nie widzę żadnych
          okoliczności łagodzących.
        • flamengista nie ma usprawiedliwienia 12.03.06, 22:17
          to nie kleptomania ani chęc lepsze ochrony książek. Sz. handlował kradzionymi
          przez siebie starodrukami - po prostu zwykły złodziej.

          Jak paru meneli na Śląsku kradnie węgiel z pociągu - to jest to złodziejstwo.
          Jak profesor UJ wynosi i sprzedaje bezcenne inkunabuły i starodruki - kleptomania.

          Ciekawe wartościowanie... Widać profesorom wybaczamy więcej. A nie powinno być
          przypadkiem odwrotnie? Standardy moralne dla profesorów nie powinny być
          przypadkiem wyższe niż dla zwykłych obywateli?
      • kamyk39 Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś 12.03.06, 18:48
        Gość portalu: cookies napisał(a):

        > Czy kleptomania może być jakimś wytłumaczeniem dla p.profesora Sz.?

        Tak. Kazdy postepek czyms sie da wytlumaczyc. Tylko po co?
        (Jesli ktos morduje, to nie jest do konca zdrowy psychicznie (normalnie tego
        nikt nie robi), zatem nalezy go zwolnic , bo jest chory, bo mordowal. Zwykle sie
        ten lancuszek przecina na pierwszym ogniwie.)
        • verey Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś 12.03.06, 18:54
          Nie.
          Kleptomania jest dzialaniem odruchowym i przymusowym a nie noszacym charakter :
          dobrego rozeznania kradzionego towaru, wypracowanych sposobow oszukiwania
          wlascicieli i przygotowanych drog uplynnienia a takze dlugotrwalosci procederu w
          jednym miejscu.
    • maddock nie demonizujmy tej sprawy 12.03.06, 16:35
      To ważne, żeby pamiętać, że prof.Sz. pod wieloma względami nie był postacią
      typową dla środowiska. Nie ma takiego środowiska, które z założenia jest czyste
      moralnie i wolne od złodziejskich pokus. Taka sytuacja ma prawo zdarzyć się
      nawet wśród profesorów uniwersytetu, bo to są w końcu zwykli ludzie. A z tego,
      że ktoś jest wybitnym specjalistą od Średniowiecza nci nie wynika jeśli chodzi o
      skłonność do popełniania przestępstw. Podobnie jak ukończenie studiów w Polsce
      nie gwarantuje, że absolwent nie jest idiotą.

      A autor artykułu się nieco zagalopował.Który gabinet prof.Sz.na UJ przeszukała
      policja ? Ten, który był w remoncie ? I chyba zrobili to nocą, po cichu. Coś
      wiedzą, ale nie sprawdzą.
      • verey Re: nie demonizujmy tej sprawy 12.03.06, 19:12
        Nigdzie ukonczenie studiow nie gwarantuje, ze absolwent nie jest idota.
        Troche moze inaczej ma sie to w odniesieniu do profesorow.
        S jak rozumiem nie jest idiota merytorycznie , tylko zerem moralnie.
        Bycie czlonkiem elity niesie ze soba nie tylko splendory ale i odpowiedzialnosc.
        Tak by sie przynajmniej wydawalo i chcialo, zeby bylo.
        Stad zlodziejskie dzialania elit budza znacznie wiekszy niepokoj niz codzienne
        zlodziejstwo, chociz sa to moim zdaniem naczynia polaczone.
      • flamengista mit profesora UJ pęka jak bańka mydlana 12.03.06, 22:22
        Jednak troche sie mylisz. UJ to najbardziej prestiżowa polska uczelnia. Naukowcy
        to grupa zawodowa, do której społeczeństwo ma obecnie największe zaufanie.
        Profesor w Polsce do dziś cieszy się autorytetem, i słusznie.

        Dlatego sprawa Sz. jest bulwersująca - bo podkopuje on zaufanie społeczeństwa do
        nauki wogóle, a do UJ w szczególności. Wina spada także częściowo na środowisko
        UJ, które wolało nie zauważać dziwnego zachowania Sz.

        W kraju, gdzie nie ma już prawie żadnych autorytetów i wzorców do naśladowania,
        teoretycznie profesor-złodziej nei powinien dziwić. Mnie jednak dziwi. I martwi.
    • Gość: Ais Dziewiąte Wrota :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 16:49
      Moze jest w tym jakas glębsza tajemnica ;)
      • Gość: cookies Re: Dziewiąte Wrota :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.03.06, 17:00
        To już tajemnica poliszynela.Wiemy,że p. prof.Sz.lubi studentki i białe kruki.
        W wolnych chwilach,jak napisał w poscie vinogradoff, dba o starodruki i inne
        cenne ksiązki,aby nie uległy zniszczeniu.
        • Gość: Jan Bohynski Re: Dziewiąte Wrota :) IP: *.abhsia.telus.net 12.03.06, 18:06
          Patrze na Polske z odleglosci i doznaje uczucia, nie tyle przerazenia ile
          glebokiego smutku. Czy istnieje jeszcze w ludziach poczucie honoru, czy jest to
          juz tylko puste slowo ? Jezeli tak wygladaja obecne elity spoleczenstwa, to
          biada temu krajowi. SZczerze zmartwiony J. B .
          • kamyk39 Re: Dziewiąte Wrota :) 12.03.06, 18:38
            Gość portalu: Jan Bohynski napisał(a):

            > Patrze na Polske z odleglosci i doznaje uczucia, nie tyle przerazenia ile
            > glebokiego smutku. Czy istnieje jeszcze w ludziach poczucie honoru, czy jest to
            >
            > juz tylko puste slowo ? Jezeli tak wygladaja obecne elity spoleczenstwa, to
            > biada temu krajowi. SZczerze zmartwiony J. B .

            Masz racje.
            Skad piszesz, ze jest tam tak honorowo?
            USA moze?
            (Nie wierz w wyjatkowosc Polski w tym wzgledzie.)
            • Gość: Jan Bohynski Re: Dziewiąte Wrota :) IP: *.abhsia.telus.net 12.03.06, 20:06
              Nie wierze, ze Polska jest wyjatkiem na mapie upadku obyczajow, jednak zajmuje
              na niej poczesne miejsce. Mieszkam blisko USA, bo w Canadzie, ktorej skandale w
              wyzszych sferach nie sa obce. Czy jednak fakt ten upowaznia kogokolwiek do
              obnizania wlasnych standartow moralnych ? Martwi podwojny standart moralny
              ludzi, z faktu zajmowanych stanowisk, czujacych sie ponad prawem. Cieszy fakt,
              ze takie kariery czasem koncza sie wyrokami skazujacymi. Kiedys istnialo
              pojecie " smierci cywilnej ". Opisany w atykule profesor Sz. zupelnie sobie na
              nia zasluzyl. Tylko na ile mozna oczekiwac egzekucji tej kary od srodowiska
              naukowego w Krakowie i reszcie kraju ? J . B .
          • sasanka2411 Re: Dziewiąte Wrota :) 12.03.06, 19:02
            W Polsce w wiekszosci przypadkow tylko prosty czlowiek prosty i biedny
            ma honor
            Jak inteligentny profesor moze widziec i jednoczesnie nie widziec ze kolega kradnie?
            Donosicielstwo bo tak to sie tu nazywa zabronione
    • verey Mafija. 12.03.06, 18:46
      Historia zlodzieja naduzywajacego zaufania ktorym go obdarzono z tytulu wiedzy i
      stanowiska nie jest dla mnie az tak wstrzasajaca a to z faktu , ze nie sadze aby
      byl to odosobniny przypadek . Raczej , w tej dobie prywatyzacji , i czubek gory
      lodowej i przestepstwo polegajace na zapatrzeniu sie na tych co prywatyzuja
      majatek narodowy w postaci fabryk, ziemi itp.Czemu profesor mialby byc gorszy ?
      Antykwariusz takze nic nie wiedzial, nawet kiedy profesor wstawial do jego
      sklepu czy tez sprzedawal mu ksiazki pod innymi od swojego nazwiskami.Cienia
      podejrzenia to nie wzbudzalo !
      Czym innym jest dla mnie reakcja srodwiska naukowego, ktora moge opisac jako
      amnezyjna i unikowa.Fakt , ze kradzieze nosily znamiona recydywy schodzi do
      rangi angdoty. Wszyscy pamietaja tylko profesora jako wybitnego fachowca,
      ktorego nikt o nic nie podejrzewal. Dla mnie to znaczy, ze srodowisko historykow
      ma interes w tym aby unikac rozglosu.Zamiast sie oczyscic- sprawe przyklepac.
      Czemu? Na mysl przychodzi mi powiedzenie : " reka reke myje ".

      Cala ta historia przypomina zywcem afere innego wybitnego specjalisty, tym razem
      psychologa Andrzeja Samsona.Tez wybitny specjalista (jakkolwiek glownie we
      wlasnym wyobrazeniu, tworca przez nikogo poza nim samym nie potwierdzonych
      podejsc leczniczych ) zostal oskarzony o pedofilie. Srodwisko zawodowe
      natychmiast uznalo za stosowne nie tylko wychwalac klase Samsona jako psychologa
      ale tez i odcielo sie od niego, twierdzac ustami paru pokatnych "prominentow"
      psychologii (Milska, Santorski, Eichelberger) ze nikt nic nie wiedzial.Podobnie
      jak z profesorem S, o Samsonie od lat 80 bylo wiadomo, ze pije i bije a takze,
      ze nie przestrzega regul wykonywania zawodu (brak superwizji itp).Jednak nikt
      tego nie dostrzegal, bo bylo wygodniej.
      Dodatkowo w trakcie afery Samsona okazalo sie, ze jeden z jego obroncow ( a przy
      okazji wspolautor ksiazek wydawanych przez trzeciego z nich, Santorskiego),
      Eichelberger nie tylko sypial z wlasna uczennica ale i w poczatkach swojej
      kariery uwiodl swoja pacjentke , nastepnie sie z nia ozenil i rozwiodl , po czym
      kobieta ta popelnila samobojstwo. Przez wszytskie lata srodowisko zawodowe nie
      tylko krylo ten aspekt Eichelbergera ale takze pomagalo mu w dostaniu sie na
      szczyty profesjonalne, m. innymi pozwalajac, aby ten czlowiek nie tylko nauczal
      mlodsze pokolenia ale i rozdawal "certyfikaty" zawodowe.

      Historie te wydaja mi sie blizniaczo podobne.
      Struktura srodowisk zawodowych, przynajmniej historykow i psychologow ma
      wszelkie znamiona feudalizmu i mafijnosci - splendor i blichtr na zewnatrz,
      zgnilizna, korupcja i klamstwo w srodku.

      Przypomina tym nasze srodowiska biznesowe, dziennikarskie i polityczne, sportowe
      i artystyczne , bo czemu nie?
      • flamengista sporo w tym racji, niestety 12.03.06, 22:27
        Ale skoro środowisko nie chce sie samo oczyścić, powinno się je oczyścić z
        zewnątrz. Tak się to kiedyś skończy. Nie można w nieskończoność zamiatać
        odchodów pod dywan - smród zdradzi zamiecioną tam kupę. Sprawy Sz. z UJ, B. z
        Politechniki Częstochowskiej i wielu, wielu innych wychodzą na światło dzienne.
        Wychodzą i szkodzą całemu środowisku, w tym i 95-99% uczciwych ludzi. Jak wszędzie.

    • Gość: CezaryT Szczur, Dziad i Szczupak IP: *.0501.adsl.tele2.no 12.03.06, 19:05
      Szczur, Dziad i Szczupak

      Wybitny przypadek powszechnej selekcji negatywnej i degrengolady
      polskich ”elit” patrz przypadek Wybitnego Dyplomaty Hrabiego Dzieduszyckiego i
      wybitnie wrażliwego Krytyka Literackiego PAN Kazimierza Szczuka po polsku
      chłopaka szczupaka.

      Wielki Hrabia

      Dzieduszycki wielki hrabia
      Na przemycie się dorabia
      Sam dorobił się więzienia
      Krata przemytnika zmienia

      CezaryT
      • Gość: CezaryT Re: Szczur, Dziad i Szczupak IP: *.0501.adsl.tele2.no 12.03.06, 19:35
        Szczur Dziad i Szczupak

        Nie ochroni Uniwersytetu mur
        W bibliotece zamieszkał Profesor Szczur
        Ten szkodnik wykradał polską kulturę
        Szczur kradł książki, bo taką ma naturę

        Wielki Hrabia przemycał narkotyki
        Od dzieciństwa twarde miewał nawyki
        Wiózł siedemdziesiąt kilo heroiny
        Wybitnych polskich elit się boimy

        Szacowny recenzent literatury
        Z kalectwa drwi dla rozwoju kultury
        Dziad Szczur i Szczupak to polska elita
        Kasta od wewnątrz całkowicie zgnita

        CezaryT

    • Gość: pisson Profesor złodziej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.06, 20:24
      Profesor złodziej. Powtarzajcie to jak mantrę. Na uczelniach aż roi się od
      zwisielców i postaci o kloacznej prowinencji.
      • Gość: ma-ryja Re: Profesor złodziej IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.06, 21:45
        To nie od dzis profesorowie sa tacy, jak wyzej opisani. Ja studiowalam w
        Krakowie 75-80 i juz wtedy bylo podobnie. Reka reke myla, 90% ludzi bez
        jakiegokolwiek kregoslupa. Wymagano, aby do gory patrzec, bo to pan/i magister,
        co nie daj boze profesor. Nie wolno bylo miec swojego zdania, a juz bron boze
        sprzecznego z jakims tam "autorytetem" od siedmiu bolesci. Tylko blichtr i
        demagogia. I jeszcze jedna rzecz podla i obrzydliwa - za pojscie do lozka z
        jakims tam doktorem mogly sie dziewczyna "dorobic" zaliczenia, dobrej oceny z
        egzaminu itp byly na porzadku dziennym. Dzis jestem dumna z tego, ze sie tak nie
        ponizylam. Musialam oczywiscie "odpokutowac" lacznie ze zmiana uniwerku na tzw.
        podrzedny, Slaski (Tam nie bylo takich orgii). Oficjalnie dlatego, ze sie do
        partii nie zapisalam, a nasz kierunek mial najnizsze upartyjnienie na UJ. Dzis
        jestem dumna z tego, bo bardzo wiele osiagnelam w zyciu przez wlasna ciezka
        prace, i o wiekszosci polskich profesorow, spotykanych za granica nie moge sie
        pozytywnie wyrazic. Tylko tyle - sliskosc, lepkosc, serwilizm i chec zrobienia
        wszystkiego za pieniadze - nietylko moje spostrzezenie. Przeraza mnie coraz
        wieksza degrengolada moralna srodowisk akademickich w Polsce, brak jakichkolwiek
        hamulcow moralnych i zasadnicza mozliwosc, aby tacy ludzie jak Szczur mogli
        wspiac sie po sciezce kariery naukowej tak daleko. I jeszcze jedna prosba:
        dziewczyny! wieksza korzyc i satysfacja samej zrobic doktorat, jak z doktorem
        szlajac sie po lozkach. Miejcie wiecej szacunku do siebie!
    • wydymajmyich Taki Panie poządny człek........ 12.03.06, 20:57
      "Na zakończenie swego wystąpienia prof. Szczur przywołał słowa Ojca Świętego
      Jana Pawła II z 1982 roku, doskonale oddające istotę wzajemnych związków między
      Uniwersytetem i jego świątynią: - Przy relikwiach świętego Jana z Kęt w
      akademickim kościele świętej Anny w Krakowie od pokoleń skupia się życie
      uniwersyteckie. Wiedza i mądrość szuka przymierza ze świętością."

      "Szybka śmierć jest lepsza od życia w hańbie." Z przysłów czeczeńskich.
      • Gość: Jewriej [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 21:14
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • comato urzekła mnie twoja historia 12.03.06, 21:41
          A jakieś szczegóły: fakty, daty, nazwiska? Coś konkretnego może ?
    • Gość: maria Re: To kolejny dowód, by nie ufać nikomu. IP: *.z064220066.chi-il.dsl.cnc.net 12.03.06, 22:07
      Tak zwane autorytety, to też zwykli ludzie obarczeni grzechem pierworodnym.
      • kamyk39 Re: To kolejny dowód, by nie ufać nikomu. 12.03.06, 23:09
        Gość portalu: maria napisał(a):

        > Tak zwane autorytety, to też zwykli ludzie obarczeni grzechem pierworodnym.

        Kurcze, czyzby czekisci mieli racje?
        Ich mottem bylo (jest?): "ufaj, ale sprawdź."

        Autorytety? Fachowcy? Eksperci? - Kazdy musi jesc.
    • Gość: xxx Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.06, 22:10
      nie wiadomo także, czy poprzedni ekspert Nr 1 też nie był złodziejem.
      • Gość: Calineczka Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś IP: *.onlink.net 12.03.06, 23:13
        Profesor zlodziejem. Ale wstyd. Ciekawe jak sie facet poczuje jak kiedys na
        ulicy jego byly student krzyknie "panie profesorze jest pan zodziejem, zwykla
        szumowina " i splunie facetowi pod nogi.Powinien dokonac samozapalenia sie i
        splonac wielkim plomieniem.
        • Gość: Jan Bohynski Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś IP: *.abhsia.telus.net 13.03.06, 03:26
          Krzyki na ulicy i plucie pod nogi komukolwiek to objaw zwyklego braku kultury
          wlasnej. Pisalem o " smierci cywilnej ". W praktyce wyglada to tak, ze osoba
          bardzo znana, przestaje byc znana w ogole. Nikt z nia nie rozmawia i nikt nie
          podaje jej reki. Do egzekucji takiej kary potrzeba jednak wyjatkowo
          uswiadomionego i solidarnego srodowiska, spoleczenstwa. Szkoda, ze nie mozna na
          to liczyc, a juz na pewno nie dawac glowy za nic, jak to czynil nieszczesny
          wspolnik, antykwariusz. Glowy nie straci, ale dobre imie pewnie tak. J . B .
    • Gość: deserek Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś IP: *.hsd1.il.comcast.net 13.03.06, 04:38
      Zadnej pracownik Instytutu Historii UJ nie mial takiego auta i nie byl tak ubrany jak profesor Szczur.To ze mial kase bylo widac z kilometra. Nikt go wczesniej nie podejrzewal? potrzeba bylo dopiero interwencji policji?? Zawsze uwazalem ze towarzytswo na Gołębiej ( nie pamietam nr budynku inst hist) jest zakłamane do potęgi.Jest wielu prawdziwych, solidnych naukowcow a występki pana Sz. rzucily cien na ich ciężką prace.To smutne. Pewnie potrzeba bedzie wiele czasu az zaufanie do naukowcow z inst. hist. uj zostanie przywrócone.pozdrawiam absolwentow z lat 1998 - 2003.deserek
    • Gość: Rejtan A ja bym mu nakazal wrocic na UJ IP: *.dyn.centurytel.net 13.03.06, 06:12
      i stanac przed tymi, ktorych skompromitowal.
      Za darmo, albo za roznice (splacanie dlugow) kazal wykladac.
      Jesli bufon, to teraz musialby sie naprawde upokorzyc.
      Ale jesli jest wybitnym specjalista, to nie pozwolilbym zmarnowac jego wiedzy.
      Znacie Mytnika?
      Jesli nie zatrudni go policja, uniwersytet itp. To moze zatrudnic go jakas
      mafia. Wtedy strata bedzie podwojna. Bo wy nic nie bedziecie miec i po drugi
      inni beda mocniejsi.
      Ale w Polsce wyrzuca sie na smieci przegranych, chocby byli wartosciowi.
      I na marginesie....jak to z w koncu z prezydentem Polski Kwasniewskim? Czy
      zrobil czy nie to magisterium? Mowil prawde czy KLAMAL. Jesli klamal, a wy o
      tym wiecie i nic nie robicie, to ... czy nie jestescie podobni do jednego albo
      do drugiego?
      • Gość: cookies Re: A ja bym mu nakazal wrocic na UJ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.06, 06:19
        ...powrócić na UJ? Chyba w pokutnych szatach!
    • Gość: Irenuk Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś IP: *.chello.pl 13.03.06, 09:26
      Za czasów rzekomych rządów PZPR na UJ mówiono, że na Uniwersytecie panuje "banda" (w domyśle: komuchów). Tymczasem rzeczywiste rządy partii skończyły się tam w latach 60. Już w latach 70 bowiem faktyczną władzę polegającą na nadawaniu stopni i tytułów przejmowali tacy "opozycjoniści" jak późniejszy mistrz profesora Sz. i promujący go dziekan Wyrozumski oraz rektor Koj (zresztą za przyzwoleniem bezpieki).
      A teraz mamy kupę. Wybitnych profesorów, wzajemnie sobie poręczających tytuły. Nowe towarzystwo wzajemnej adoracji, ludzi chodzących w aureolach świętości i odorach takiegoż kadzidła. Konsultujących naukowe recenzje w kurii lub u jezuitów. Niepokalanych (współpracą z reżymem - byli w tamtych czasach dziećmi lub w ogóle ich jeszcze na świecie nie było) i nieskazitelnych moralnie. Jak Terlecki czy Kurtyka. A teraz Sz. Ciekawe, ilu ich jeszcze "wylezie" z tych nor? Jak się za nich wezmą Ziobro z Wassermanem, to ho - ho!
    • Gość: Sekretarz Rektora Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś IP: *.in.uj.edu.pl 13.03.06, 10:48
      W związku z nieprawdziwą informacją na temat działań władz Uniwersytetu
      Jagiellońskiego w stosunku do prof. S. Sz. zawartą w artykule "Starodruki
      znikały nocą" "Gazeta Wyborcza Kraków" z 10 marca 2006 roku s. 12 informuję, iż
      nie jest prawdą, że władze Uniwersytetu Jagiellońskiego w związku z zarzutami
      sformułowanymi przez Prokuraturę wobec prof. S. Sz. "zawiesiły go jedynie w
      obowiązkach służbowych" jak napisali Ireneusz Dańko i Jarosław Sidorowicz. W
      tej sprawie zastosowanie ma Ustawa o Szkolnictwie Wyższym z 1990 r. (Dz.U. nr
      65, art. 134 paragraf 4) "Nauczyciel akademicki zostaje z mocy prawa zawieszony
      w pełnieniu obowiązków w przypadku jego tymczasowego aresztowania lub
      pozbawienia wolności w związku z postępowaniem karnym." Jak tłumaczyłem jednemu
      z autorów tekstu oznacza to, że w chwili przekazania władzom Uniwersytetu
      oficjalnego powiadomienia Prokuratury o zatrzymaniu prof. S. Sz., został on
      automatycznie zawieszony z mocy prawa. To prawo, a nie jak sugeruje pan red. I.
      Dańko władze Uczelni, ściśle reguluje status prof. S. Sz. w okresie śledztwa.
      Nakazuje ono także obniżenie o maksymalnie 50% wynagrodzenia nauczyciela
      akademickiego, wobec którego sformułowane zostały zarzuty w związku z
      postępowaniem karnym od początku pierwszego miesiąca po zawieszeniu. W związku
      z tym Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego z początkiem marca br. obniżył
      wynagrodzenie prof. S. Sz. o 50% czyli maksymalnie. Równocześnie prof. S. Sz.
      utracił prawo do wynagrodzenia z tytułu godzin nadliczbowych i pełnionej
      funkcji kierowniczej. Rozpoczęto również procedurę postępowania dyscyplinarnego
      przewidzianego Statusem UJ.
      Z poważaniem
      Leszek Śliwa
      Sekretarz Rektora UJ ds. Prasowych
      • Gość: jp Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 23:01
        Drodzy Państwo!Szanowny Leszku !

        Nie pozwolę kalać dobrego imienia żadnego z profesorów ani pracowników
        naukowych Instytutu Historii UJ! Nikt z nich nie zasłużył na jakiekolwiek
        kalumnie z powodu p. prof. Sz, a zwłaszcza jeden z nawybitniejszych polskich
        miediewistów p.prof. Wyrozumski. To na pewno dla Niego wielki cios.
        • Gość: Irenuk Re: Ujawniamy kulisy skandalu, który wstrząsnął ś IP: *.chello.pl 24.03.06, 08:15
          Drogi JP Niepokalany (niczym JPII)!
          Nie pozwalaj kalać dobrego imienia profesorów i innych pracowników naukowych IH UJ. To twoje dobre prawo.
          Ale jeśli zabierasz głos w tak stanowczym tonie, może należałoby podać jednak komplet nazwisk - z krótkimi biografiami i przeglądem naukowej twórczości w PRL - tych profesorów, którzy stworzyli dzisiejsze środowisko historyczne w Krakowie i okadzili je aurą świętości?
          Przecież to oni w znacznym stopniu wpłynęli i wpływają na nasze postrzeganie historii naszego kraju, ucząc nas właściwego rozumienia roli takich mistrzów (nauki) jak Kadłubek, Kanty czy Skarga i zachęcając do stawiania pomników właśnie tym (np. Stanisławowi Szczepanowskiemu) a nie innym bohaterom narodowym (np. Masławowi), a niektórych "świętych" naszych czasów wręcz opluwając (np. B-Żeleńskiego).
          Nie wątpię, że znajdziesz w tym gronie paru świętych, bo sam też mógłbym takich wymienić. Lecz tych paru bynajmniej nie nadawało tonu owemu środowisku, liczącemu w okresie powojennym w sumie dobrych kilkadziesiąt nazwisk; którego płodem są dzisiejsze autorytety określane z każdym publicznym wystąpieniem mianem wybitnych. Takich właśnie Szczurów, Kurtyków, Dudków, Lasotów, Terleckich.
          Obawiam się, że obserwowany dzisiaj w naszym kraju wysyp autorytetów i naprawiaczy moralnych (Wasserman i Ziobro też w Krakowie uzyskali swoje moralne kręgosłupy) jest w znacznym stopniu zasługą tego środowiska dzielnych Rycerzy Niepokalanych, na walce z komuną robiących swoje kariery i z jej ręki przyjmujących profesorskie tytuły; z błogosławieństwem krakowskich arcybiskupów.
          Tak więc ta cholerna lustracja może poszarpać i zszargać misterną tkaninę świętości historyków, rozpiętą z takim trudem przez pełnych poświęcenia profesorów (B. G. i W.).
          Masz rację, "nikt z nich nie zasłużył na jakiekolwiek kalumnie". Może jednak napiszesz dokładniej, kto co robił (pisał) i kiedy - tak jak cię nieco wyżej zachęcałem? Nie żeby od razu kalumnie! Tylko tak, jak było - o ile wiesz czy pamiętasz. Potem porównamy tę twoją wiedzę z tym, co inni zapamiętali.
          A tak nawiasem: jakie świadectwo wystawia sobie historyk - bardzo aktywny w kształtowaniu współczesności (choć nominalnie i dorobkowo mediewista) - którego uczeń zaskakuje procederem uprawianym przez 20 lat?
          Chyba że ślepota jest dzisiaj podstawowym kryterium kwalifikacji profesorskich historyków. Kiedyś bywała wymuszana przez władców. Historyk nie piszący panegiryków na cześć władcy nie miał prawa bytu. A teraz na czyją cześć piszą?
          Okazuje się - także z ich głosów na tym forum - że przede wszystkim na swoją.
        • Gość: jw wybitny IP: *.autocom.pl 24.03.06, 11:33
          czy to też kalumnie ?
          POWRACAJĄCA FALA ZAKŁAMYWANIA HISTORII www.nfa.pl/articles.php?id=141
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka