Dodaj do ulubionych

Wielki dar.

13.01.09, 14:28
"Jakże wielkim darem jest chrzest! Gdybyśmy sobie zdali z tego w pełni sprawę,
nasze życie stałoby się jednym nieustającym dziękczynieniem".

"Jakże wielka jest radość chrześcijańskich rodziców, którzy doświadczyli
rodzącego się z ich miłości nowego stworzenia, i niosąc je do chrzcielnicy,
widzą je rodzące się na nowo z łona Kościoła DO ŻYCIA, KTÓRE NIE ZNA KOŃCA!

Dar, radość, ale i odpowiedzialność!"

Benedykt XVI.

Przyglądając się malm dzieciaczkom mozna zauważyć ich nieskazitelnośc, jak
Duch święty kieruje nimi. Naprawdę tak jest. Szkoda, że otaczają ich różni
czasem wielcy grzesznicy.
Dla maluczkich tak wazny jest dobry przykład.
Obserwuj wątek
    • lernakow Re: Wielki dar. 13.01.09, 14:45
      > Przyglądając się malm dzieciaczkom mozna zauważyć
      > ich nieskazitelnośc, jak
      > Duch święty kieruje nimi. Naprawdę tak jest.
      > Szkoda, że otaczają ich różni
      > czasem wielcy grzesznicy.
      >
      No popatrz, u nieochrzczonych też można zauważyć masę dobrych cech - naturalność, którą zapewne bierzesz za nieskazitelność, ciekawość świata i niewyczerpaną energię, które zapewne odbierasz jako kierownictwo Ducha Świętego.
      I co? I pstro. Jakoś chrzest nie odmienia dziecka. W żadną stronę.
    • grgkh Wielka obłuda 13.01.09, 14:48
      Jak wielka jest Twoja hipokryzja. Małe, nie rozumiejące świata i
      jego reguł działania dzieci ogłupiacie strasząc je piekłem i
      obiecując nieistniejące niebo. Cóż za obłuda i prymitywizm.
    • l.george.l Re: Wielki dar. 13.01.09, 15:28
      apog-eum napisała:

      [...]
      > "Jakże wielka jest radość chrześcijańskich rodziców, którzy doświadczyli
      > rodzącego się z ich miłości nowego stworzenia, i niosąc je do chrzcielnicy, [...]

      Radość przychodzi wtedy, gdy dziecku przestaje się pierd...lić mitologia ze
      światem rzeczywistym i zaczyna rozumieć, że żadnego boga nie ma, ani sądu
      ostatecznego, a przyzwoitym trzeba być ot tak po prostu, bo taka jest natura
      zdrowego na umyśle człowieka.
      • mmujer Re: Wielki dar. 13.01.09, 16:20
        l.george.l napisał:

        > a przyzwoitym trzeba być ot tak po prostu, bo taka jest natura
        > zdrowego na umyśle człowieka.
        >
        >

        Jeżeli człowiek ma przyrodzoną skłonność do dobra to jak to w
        świecie wykluczającym Boga zagwarantować zwycięstwo tej
        przyzwoitości nad pokusą egoizmu i popędami ciała.
        • kolter_one Re: Wielki dar. 14.01.09, 18:19
          mmujer napisał:
          > Jeżeli człowiek ma przyrodzoną skłonność do dobra to jak to w
          > świecie wykluczającym Boga zagwarantować zwycięstwo tej
          > przyzwoitości nad pokusą egoizmu i popędami ciała.

          Ciekawa teoria człowieka w ktorego świecie pedofilia kleru jest czymś nagminnym !
        • krytykantka07 Re: Wielki dar. 14.01.09, 19:18
          mmujer napisał:

          > Jeżeli człowiek ma przyrodzoną skłonność do dobra to jak to w
          > świecie wykluczającym Boga zagwarantować zwycięstwo tej
          > przyzwoitości nad pokusą egoizmu i popędami ciała.

          Ależ Mmujerku to w świecie wykluczającym Boga są dobrzy ludzie...
          W świecie który powołuje się na Boga ludzie są źli...
          To oni nie panują nad pokusą egoizmu i popędami ciała!
          Wszystko Ci się miesza!
          Człowiek z natury jest dobry!
          Tylko sterowany przez egocentryków staje się narzędziem w ich ręku!
    • kolebeczka Re: Wielki dar. 13.01.09, 16:08
      apog-eum napisała:
      > "Jakże wielkim darem jest chrzest!

      Jak wielkim darem moze byc cos z czego ktos sobie nie zdaje sprawy?
      Najwyzej przez kontakt z zimna woda zacznie plakac- ot tyle z wrazen
      dla bobasa.

      "Jakże wielka jest radość chrześcijańskich rodziców, którzy
      doświadczyli rodzącego się z ich miłości nowego stworzenia, i niosąc
      je do chrzcielnicy, widzą je rodzące się na nowo z łona Kościoła DO
      ŻYCIA, KTÓRE NIE ZNA KOŃCA!"

      A jakze wielka rozpacz tych rodzicow, ktorzy doświadczyli rodzącego
      się z ich miłości nowego stworzenia (ale niepoczetego metoda
      pierzynowa) i chrztu dziecka im sie odmawia.
      A poza tym- z czego ma sie odrodzic to male dziecko?
      Dopiero przyszlo na swiat- jeszcze nikogo nie wykiwalo, jeszcze
      nikomu nie naplulo.

      > Benedykt XVI.
      Ojciec KK. Ale nie dzieci.

      > Przyglądając się malym dzieciaczkom mozna zauważyć ich
      nieskazitelnośc, jak Duch święty kieruje nimi.

      Ale trzeba uwazac z tym przygladaniem, bo szybko te dzieciaczki
      zaczynaja byc rowniez okrutne. To taki etap rozwoju.
      Nieskazitelnosc dzieciaczkow nie bierze sie z Ducha Sw., ale z
      faktu, ze dzieciaczki te sa po prostu nieporadne jeszcze.

      >Naprawdę tak jest.

      Gdzie?

      > Szkoda, że otaczają ich różni czasem wielcy grzesznicy.

      A pewnie, ze rozni, bo wszyscy sa grzesznikami, a nawet wielkimi, o
      ho ho ho. Na tym polega wiara, zeby ufac w taki swiat kiedys tam,
      gdzie sie ludzie ani na wielkich ani ciut mniejszych grzesznikow juz
      nie dziela, ale sa rowni wobec Boga. Bo poki co- na tym padole
      bywaja rowniejsi, jak wydajesz sie sugerowac.

      > Dla maluczkich tak wazny jest dobry przykład.

      Slowo "maluczki" ma niestety tez i inne znaczenie...
      A gdyby to sie mialo jednak odnosic do owych dzieciaczkow, to skoro
      sa nieskazitelne i pod wplywem dzialania Ducha Sw. to po co im
      swiecic przykladem? Toz to one musza swiecic przykladem tym
      roslejszym w barach i madrosciach.

      Reasumujac: chrzest jako wazny i pierwszy znak wiary powinno sie
      przyjmowac w wieku, w ktorym woda niekoniecznie kojarzy sie z
      odczuciem "mokro" i "zimno".


      • karbat Re: Wielki dar. 14.01.09, 18:13
        jestem przekonany , ze Jezus wiedzial co robi przyjmujac chrzest od
        Janka - kuzyna , byl w koncu dorosly , byl po trzydiestce .

        Na idee ,ze woda zmywa grzech pierworodny wielebni wpadli
        duuzo ,duzo pozniej , po dobrych 300 latach ,po smierci Jezusa.

        Chrzest niemowlat ,jest karykatura , kpina chrztu doroslego
        Jezusa i niczym wiecej .

        Katolik kopiujac poczynania starozytnych Zydow , przeinacza ich
        pierwotny sens , wychodzi z tego karykatura .
    • kolter_one Re: Wielki dar. 14.01.09, 18:17
      apog-eum napisała:
      > Przyglądając się malm dzieciaczkom mozna zauważyć ich nieskazitelnośc, jak
      > Duch święty kieruje nimi. Naprawdę tak jest. Szkoda, że otaczają ich różni
      > czasem wielcy grzesznicy.
      > Dla maluczkich tak wazny jest dobry przykład.

      To jak dużym niemowlakiem był Jezsu kiedy Jan go chrzcił w Jordanie ?.
    • krytykantka07 Re: Wielki dar. 14.01.09, 19:12
      apog-eum napisała:

      > "Jakże wielkim darem jest chrzest! Gdybyśmy sobie zdali z tego w
      pełni sprawę, > nasze życie stałoby się jednym nieustającym
      dziękczynieniem".

      A to z jakiego powodu?
      Chrzest to tylko zapis w statystyce KK.
      Nic ponad to.
      Równie dobrze możnaby takiego dzieciaczka zapisać do jakiejś innej
      politycznej partii.
      A poza tym, co tak Benek przeżywa skoro dzieciaczki nieochrzczone
      idą prosto do nieba, a te ochrzczone - niekoniecznie!
      Sam te nieochrzczone wysłał!
      Już zapomniał?

      > "Jakże wielka jest radość chrześcijańskich rodziców, którzy
      doświadczyli > rodzącego się z ich miłości nowego stworzenia,

      Też mi wyczyn!
      Toż nie oni pierwsi i nie ostatni spłodzili potomka!
      Zwierzęta też to potrafią...
      Nie przypisujmy danej parze boskich umiejętności!

      i niosąc je do chrzcielnicy, > widzą je rodzące się na nowo z łona
      Kościoła DO ŻYCIA, KTÓRE NIE ZNA KOŃCA!

      Akurat!
      Niosąc je do chrzcielnicy niektórzy nic nie widzą oprócz zbliżającej
      sie popijawy z okazji chrzcin.
      Może nie dodajmy im świętości...
      Na świętość to trzeba inaczej sobie zasłużyć.
      A chrzest wiąże sie z wydatkami.
      Często tacy rodzice widzą ale...nieopłacone rachunki!

      > Dar, radość, ale i odpowiedzialność!"

      O tak, szczególnie gdy co rok to prorok!
      Czy to jest odpowiedzialność?
      Dziecko jest darem.
      Zatem ma być jedno.
      Góra dwa!
      To jest odpowiedzialność!

      > Przyglądając się malm dzieciaczkom mozna zauważyć ich
      nieskazitelnośc, jak > Duch święty kieruje nimi.

      O cholera to wybrać ich na papieży!
      Albo doradców papieża.
      Papieżem też Duch Święty kieruje to się dogadają!

      Naprawdę tak jest. Szkoda, że otaczają ich różni > czasem wielcy
      grzesznicy.

      No tak zwłaszcza wywodzący sie z kleru...

      > Dla maluczkich tak wazny jest dobry przykład.

      To maluczki jest przykładem!
      Co powiedział Jezus?
      " Jeśli nie staniecie sie jak dzieci nie wejdziecie do królestwa
      niebieskiego " !
    • katrina_bush "widzą je rodzące się na nowo z łona Kościoła" 14.01.09, 19:43
      "widzą je rodzące się na nowo z łona Kościoła do życia, które nie zna końca!"

      od kiedy można "się urodzić na nowo" ?

      • krytykantka07 Re: "widzą je rodzące się na nowo z łona Kościoła 14.01.09, 19:54
        katrina_bush napisała:

        > "widzą je rodzące się na nowo z łona Kościoła do życia, które nie
        zna końca!"
        > > od kiedy można "się urodzić na nowo" ?

        Ech toż to bełkot teologiczny.
        Tylko brzmi pompatycznie!
        Nie doszukuj się w nim sensu ;).
        Od kiedy to Kościół ma łono, z którego ktoś sie rodzi? ;)
        Ja myślałam, że rodzą się z Jezusa do wiecznego życia.
        Ale już widać jak pycha ogarnia ten Kosciół.
        Sobie zasługi przypisuje...
    • jerz-ykk Re: Wielki dar. 16.01.09, 15:00
      A w co wy wierzycie mohery katolickie?

      Czy Jezus kiedykolwiek ochrzcił swoją Matkę?
      A może zrobił to Jan?A moze któryś z apostołów?
      Nie.
      Była i pozostała starozakonną judaistką .
      Jakże możecie jej gipsowe figurki kropić i modlić się do nich?Pielgrzymować do
      obrazów na których jakoby jest jej portret?/w tamtych czasch tylko kurtyzany
      służyły malarzom za modelki,więc do kogo modlicie się!/.
      Czy Jezus nazwał Ją kiedykolwiek \"królową niebios\"?
      A ile razy nazwał ją \"matką\"?
      Zwracał się do Niej \"kobieto\",\"niewiasto\"/np.w Kanie Galilejskiej../.
      Zatem,Wasze katolickie wywody słusznie adwersarze nazywają bełkotem wyssanym z
      palca.
      Tyle bzdur przez wieki wasi \"nieomylni\" natworzyli przez wieki,że sami nie
      wiecie w co wierzycie!
      Są katolicy, co twierdza że wasi księża mają moc zdjąć GRZECH PIERWORODNY !
      Twierdzą,że Sodoma była Siostrą Gomory!
      Dowodzą ,że wasza Trójca to Jezus,Maria i JÓZEF !
      Kto ich tego naucza?
      To jest wasze \"nowe światło\"Trzeciego tysiąclecia ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka