Dodaj do ulubionych

Jak sądzicie...

22.01.07, 19:26
Gdyby wziąść pod uwagę że Harry jest jdenym z horcruxów Voldiego, to czy
T.M.Ridley może go zabić? To znaczy, czy można bezkarnie (bez ranienia
siebie) zniszczyć SWOJEGO WŁASNEGO horcruxa? Wiem że to już moja czysta
fantazja, ale tak sobie myślę, że cała powieść mogła by się zakończyć sceną w
której Voldi zabija Harrego (nie wiedząc że jest jego horcruxem OSTATNIM) i
tym samym niszczy samego siebie... Wiem, strasznie wydumane z próżni, ale...
Rowling nie zawsze idealnie trzyma się logiki;p
Skoro przepowiednia mówi, że: "I jeden z nich musi zginącć z ręki drugiego,
bo żaden nie może żyć, gdy drugi przeżyje..." to jest wyjście, w
którym "Jeden" zabije drugiego i jednocześnie samego siebie... Z innej
strony "bo żaden nie może żyć gdy dugi przeżyje" trochę sugeruje, że jednak
któryś z nich pożyje trochę dłużej. Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • kora3 temat juz wałkowany był :) 24.01.07, 09:53
      ale widać, ze budzi zainteresowanie :)


      aniela_jasmin napisała:

      > Gdyby wziąść pod uwagę że Harry jest jdenym z horcruxów Voldiego, to czy
      > T.M.Ridley może go zabić? To znaczy, czy można bezkarnie (bez ranienia
      > siebie) zniszczyć SWOJEGO WŁASNEGO horcruxa?

      bez ranienia siebie ..hmmm trudno powiedzieć :)
      Dumbledore dosć jasno tłumaczy, jak działja horkruksy. To są czastki duszy
      oderwane od własciciela tejze :) właściciel horkruksa nie wie, czy ten nadal
      istnieje , chyba ze sie o tym normalnie dowie ...voldi nie poczuł wcale
      zniszcxzenia dziennika, wściekł się dopiero, gdy dowiedział się szczegółów od
      lucjusza Mayfoya.
      z tego jasno wynika, ze własciciel horkruksa nie wie o tym w jakim stanie
      znajduja sie czastlki jego duszy, nie czuje też niszczenia ich.

      jednocześnie przedmioty, w których umieścił czastki swej duszy Voldi nie
      musiały zostać fizycznie zniszczone ( w sensie unicestwione) by przestał byc
      horkruksami :) patrz np. pierscien Marvolla...z drugiej strony nie wiadomo, jak
      podziała niszczenie cząstki duszy tkwiącej z kimś, zcyms żywym na "nosiciela"..
      póki co D o bycie horkeuksem podejrzwał Nagini - nikt nie usiłował wywalić z
      weża horkruksa i nie wiemy, jak to moze zadziałać. niewykluczone, ze usuwanie
      czesci duszy zabija nosiciela , ale nie jest to wcale pewne


      Wiem że to już moja czysta
      > fantazja, ale tak sobie myślę, że cała powieść mogła by się zakończyć sceną w
      > której Voldi zabija Harrego (nie wiedząc że jest jego horcruxem OSTATNIM) i
      > tym samym niszczy samego siebie...

      fantazja owszem :) nie gniewaj sie, ale niedokladnie po prostu doczytałas to co
      sie mówiło w ksiazce o horkruksach :)

      nawet jeśli WSZYSTKIE SĄ ZNISZCZONE pozostaje jeszcze czastka duszy bedąca w
      voldim, a wiec zniszczenie ostatniego horkruksa nie sprawi, że V samo się
      unicestwi, sprawi tylko, że nie wiedząc o tym stanie sie smiertelny, po prostu
      zabicie go spowoduje zgon :)
      • aniela_jasmin ... 24.01.07, 12:49
        Tak ale ta moja fantazja na temat zakończenia opierałą się na (co prawda bardzo
        lipnej, ale dlatego nazywam to fantazją) teorii że nie wolno niszczyć
        czarnoksiężnikom własnych horcruxów. Voldi nie wiedząc że Harry jest jego
        horcruxem i mordując go, zniszczył by CZĘŚĆ WŁASNEJ DUSZY (w Harrym), być może
        tym samym rozzwlając ostanią cielesną cząstkę (tę w Voldim)...
        • kora3 Re: ... 24.01.07, 13:59
          aniela_jasmin napisała:

          > Tak ale ta moja fantazja na temat zakończenia opierałą się na (co prawda
          bardzo
          >
          > lipnej, ale dlatego nazywam to fantazją) teorii że nie wolno niszczyć
          > czarnoksiężnikom własnych horcruxów. Voldi nie wiedząc że Harry jest jego
          > horcruxem i mordując go, zniszczył by CZĘŚĆ WŁASNEJ DUSZY (w Harrym), być
          może
          > tym samym rozzwlając ostanią cielesną cząstkę (tę w Voldim)...


          ach... rozumiem :)
          nie ma co do takiej teorii przesłanek w książce, ale istotnie wykluczona nie
          jest ...

          tylko, ze ...widzisz z tego co o horkruksach mówił Slughorn młodemu Voldiemu to
          utworzenie horkruksa jest aktem woli czarodzieja, a nie przypadkiem ...Trzeba
          chcieć utworzyc horkruksa, jednym słowem ...

          opczywiscie teoretycznie (wszak to przecież fantazja) mozliwa jest sytuacja, ze
          czarodziej, który porozdzierał swą dusze , jak voldi za każdym następnym
          modrderstwem już samoczynnie twporzy horkruksy .. niem,niej - i Dumbledore i
          Slughorn mówiac o horkruksach wspominali, ze nawet rozdarta na dwoje dusza jest
          okaleczona ...a juz pomysł młodego V by mieć 7 horkruksów wydał sie obu panom
          nadzwyczajny .. myśle,ze poneikad dlatego, ze nie da sie duszy rozdzierać bez
          końca. istnieje pewnie jakas mininalna cząstka duszy :)
          • aniela_jasmin Re: ... 16.02.07, 10:32
            Zgodzę się z tym, że czarodziej musi chcieć utworzyć hocruxa i wypowiedzieć
            odpowiednie słówo... Jednak może byś tak, ze to słowo należy wypowiedzieć przed
            morderstwem. Tak więc mogła być taka sytuacja, w której Voldi wypowiada czar, i
            zabiera się za zabijanie Harrego. Potter nie ginie, ale mimo wszystko zaklęcie
            śwmierci jest użyte, tyle że przekierowane na samego Voldzia. Tak więc jest
            teoretycznie możliwe, że w tym wypadku ofiarą jest Voldi, a horcruxem zamiast
            tam jakiegoś przedmiotu staje się Harry. (Może Voldi po odrodzeniu wzioł z ruin
            domu przedmiot który teoretycznie miał być hor. nie wiedząc, że nie jest?)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka