emrg
17.03.06, 10:52
z tego co widzę, jeśli Majchrowski wygra wybory w Krakowie zacznie się ostre budowanie osiedli dla najuboższych, jak rozummiem nasza okolica pójdzie "pod nóż" jako pierwsza
za DP:
"Kończy się okres trzyletnich wypowiedzeń dla lokatorów w budynkach prywatnych
(...)
We wszystkich małopolskich miastach z każdym rokiem rośnie kolejka osób starających się o lokale komunalne. Katarzyna Bury, zastępca dyrektora w Wydziale Mieszkalnictwa w krakowskim magistracie, podkreśla, że każdy przypadek jest rozstrzygany indywidualnie. Mieszkanie komunalne można dostać już po roku - o ile kandydat na lokatora ma tragiczne warunki mieszkaniowe i spełnia wszelkie wymogi przewidziane prawem (np. złożył wniosek w terminie). Można też czekać wiele lat.
Krakowscy radni prawdopodobnie na najbliższej sesji przyjmą uchwałę stwierdzającą, że budowanie przez gminę jak największej liczby mieszkań ma być głównym celem polityki mieszkaniowej na najbliższe 4 lata.
Artykuł 75 konstytucji obliguje sprawujących władzę do "prowadzenia polityki sprzyjającej zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych obywateli, w szczególności przeciwdziałania bezdomności, wspierania rozwoju budownictwa socjalnego oraz popierania działań obywateli zmierzających do uzyskania własnego mieszkania".
Obecnie ponad 3 tys. rodzin w Krakowie spełnia warunki, aby otrzymać lokal komunalny, ale wszystkie czekają w kolejce po przydział. Około 1,3 tys. z nich ma przyznane przez sąd prawo do lokalu socjalnego. W najbliższych latach liczba osób starających się o mieszkania od gminy będzie jeszcze większa, ponieważ kończy się okres trzyletnich wypowiedzeń dla lokatorów w budynkach prywatnych.
W Krakowie corocznie wydawanych jest ponad 400 wyroków zobowiązujących gminę do zapewnienia lokalu socjalnego osobom eksmitowanym. Władze miasta nie mogą ich jednak przenieść z budynków prywatnych do gminnych, bo mieszkań komunalnych brakuje. Z budżetu miasta płaci się więc odszkodowania dla właścicieli prywatnych kamienic, którzy mają u siebie lokatorów z wyrokami eksmisyjnymi. W tym roku na odszkodowania planuje się wydać 2,5 mln zł, w następnych latach - po około 3 mln zł.
Oprócz budowania gmina planuje kupować pojedyncze lokale od deweloperów czy spółdzielni. W latach 2006-2008 na budowę lub zakup mieszkań ma być przeznaczone prawie 54 mln zł. Aby zapewnić lokum wszystkim najbardziej potrzebującym, władze miasta powinny oddawać do użytku około 800 mieszkań rocznie. W ubiegłym roku udało się przydzielić 168 mieszkań, a w tym ma ich być 318.
Ponieważ w Krakowie brakuje mieszkań, gmina planuje wykorzystać własne tereny pod budownictwo, choć ten pomysł był kwestionowany przez część radnych - przeciwników tworzenia dużych osiedli komunalnych. Zdaniem radnych gmina powinna "rozpraszać" lokatorów w budynkach spółdzielczych i deweloperskich, aby nie tworzyły się skupiska biedy i patologii.
Na terenie gminy miejskiej Kraków znajdowało się - według danych Głównego Urzędu Statystycznego na koniec 2004 r. - prawie 300 tys. mieszkań, z czego 42 proc. stanowiło własność spółdzielni mieszkaniowych, 44 proc. własność prywatną, a 9,3 proc. własność komunalną.
Obecnie do gminy Kraków należy ponad 24 tys. mieszkań. Aż 40 proc. z nich znajduje się w budynkach o złym stanie technicznym; w dobrym jest tylko 11 proc. Zły stan oznacza konieczność wykonania w tym roku remontu dachu, instalacji lub stolarki. Na remonty budynków komunalnych potrzeba w 2006 r. prawie 54 mln zł.
Krakowscy radni zgodnie przyznają, że niekorzystna sytuacja na rynku mieszkaniowym w mieście jest spowodowana przede wszystkim wysokimi cenami budowanych mieszkań. Atrakcyjność Krakowa przyczynia się do wielkiego popytu na mieszkania, których ceny systematycznie rosną. W efekcie osoby o niskich dochodach nie mogą skorzystać z ofert deweloperów czy spółdzielni mieszkaniowych."