Dodaj do ulubionych

JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE?

13.12.02, 19:03
Senat przyjal poprawke, dzieki ktorej na budowa metra w Warszawie zostalo
wygospodarowane 70 mln zl.
Jak dlugo jeszcze caly kraj bedzie ponosil koszty nowych stolecznych
inwestycji? Nie dosc, ze dzieki panujacemu centralistycznemu systemowi-i
tylko dzieki niemu- w Warszawie zaklada siedziby wiekszosc firm, to jeszcze z
naszych podatkow mamy dokladac sie do inwestycji, na ktore powinna wylozyc
pieniadze Warszawa z podatkow firm, ktore majac tam siedzibe je zostawiaja.




Obserwuj wątek
    • Gość: Janek Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.02, 20:19
      ... na pewno krócej niż Wy w Krakowei swoje...:):):P

      a tak na poważnie, nie sądzisz ze 2,5 milionowa aglomeracja (nie miasto, a
      aglomeracja), do której zjeżdza sie cała Polska (również Wy) powinno wymagać
      pomocy od państwa. Warszawa z Poznaniem mają jeden z najlepszych wskaźników
      zadłużenia, (w przeciwieństwie do Krakowa - odyłam do raportu "Rz"), jest
      głównym ośrodkiem wszystkiego, jest stolicą scentralizowanego państwa... - i
      właśnie dlatego powinna dostać te pieniądze. Myslisz ze Twoi ziomkowie (choćby
      studenci z innych miast) nie jeżdżą metrem, nie korzystają z dróg w stolicy?
      Wiesz, ktoś p[oliczył ze 40 % samochodów jakie codziennie sa w Warszawie to
      samochody spoza niej...
      a co do tych 70 mln... to i tak starczy to tylko na utrzymanie tempa budowy.
      Zadnych rewelacji. No i jeszcze musi sie na te poprawke zgodzic sejm. On już
      nie jest nasz :P Wiesz co to jest lobby? To ze Wy go nie macie a inwetorzy od
      Krakowa (zcego nie moge serio odzalowac) uciekają (ile lat był Tischman???),
      niue znaczy ze my nie bedziemy bic sie o swoje. Pociag "Warszawa" odjeżdza,
      tojest smutna prawda.
      Ludzie, przecież jak sie daje kase na oczyszczelnie scieków gdzies tam albo
      cholera wie co to czy WaRSZAWA PROTESTUJE? A WY? Nie...

      • Gość: Zbigniew Oj Janek IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 20:40
        Już rzuciłeś się na nas z pięściami a nie wiesz nawet z jakiego miasta pochodzi
        autor wątku, założonego na wielu forach.

        Życzę Wam tego metra z całego serca, ile można stać w tych korkach.

        Pozdrawiam normalnych Warszawiaków
        • Gość: Janek Re: Oj Janek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.02, 21:05
          jesli nie jest z Krakowa, to sorry - po prostu zbyt moze Was zle oceniłam.
          Natomiast wiem, ze i w Krakowie sa ludzie, którzy mają nam za złe to metro -
          wątki takie były, kiedy sejm zabierał nam pieniądze. :(
          Przepraszam za przedwczesne osadzenie i pozdrawiam (a korki...cóż...były, są i
          będą :) )
      • Gość: havi Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.wmgalicja.krakow.pl 14.12.02, 18:15
        Gość portalu: Janek napisał(a):

        > ... na pewno krócej niż Wy w Krakowei swoje...:):):P
        >
        > a tak na poważnie, nie sądzisz ze 2,5 milionowa aglomeracja (nie miasto, a
        > aglomeracja), do której zjeżdza sie cała Polska (również Wy) powinno wymagać
        > pomocy od państwa. Warszawa z Poznaniem mają jeden z najlepszych wskaźników
        > zadłużenia, (w przeciwieństwie do Krakowa - odyłam do raportu "Rz"), jest
        > głównym ośrodkiem wszystkiego, jest stolicą scentralizowanego państwa... -
        i
        > właśnie dlatego powinna dostać te pieniądze. Myslisz ze Twoi ziomkowie
        (choćby
        > studenci z innych miast) nie jeżdżą metrem, nie korzystają z dróg w stolicy?
        > Wiesz, ktoś p[oliczył ze 40 % samochodów jakie codziennie sa w Warszawie to
        > samochody spoza niej...
        > a co do tych 70 mln... to i tak starczy to tylko na utrzymanie tempa budowy.
        > Zadnych rewelacji. No i jeszcze musi sie na te poprawke zgodzic sejm. On już
        > nie jest nasz :P Wiesz co to jest lobby? To ze Wy go nie macie a inwetorzy
        od
        > Krakowa (zcego nie moge serio odzalowac) uciekają (ile lat był Tischman???),
        > niue znaczy ze my nie bedziemy bic sie o swoje. Pociag "Warszawa" odjeżdza,
        > tojest smutna prawda.
        > Ludzie, przecież jak sie daje kase na oczyszczelnie scieków gdzies tam albo
        > cholera wie co to czy WaRSZAWA PROTESTUJE? A WY? Nie...

        Bo ta kasa idze do regionów które naprawde są biedne (przynajmniej powinno tak
        być), a wa-wa radzi sobie doskonale, przychody ma jedne z najwyższych na
        mieszkańca (nie patrząc na małe gminy które czasem mają ten wskaźnik wyższy)
        więc powinna wyglądać i funkcjonowac na miarę swych możliwości, wykorzystując
        swe zalety.A nie być sztucznie reanimowana, może trzeba podnieś ceny w czynnym
        odcinku, ludzie i tak będą jeździć a nie tkwić w korkach. czynsze-firmy i tak
        zapłacą, bo to stolica,
        ...a jeśli nie, to się wyniosą gdzie są lepsze warunki.(na szczęscie coraz
        częsciej!!) i nie trzeba będzie jeździć do stolycy po pracę, naukę poziom
        życia we (wszystkich) dużych miastach się wyrówna.
        >
        >
        • Gość: A.K. Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.02, 18:20
          hehe, marzenia ściętej głowy...
          Warszawa będzie rządzić coraz bardziej, niestety.
      • Gość: phag Cały naród buduje stolicę! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.12.02, 20:13
        Chyba skończyły się te czasy? Dlaczego jak unas chcą zbudować Nowe Miasto to Marek Pol wszystko blokuje? Aż tak nie lubi Krakowa? Dla Warszawy zawse były pieniądze. A w Krakowie to mogą co najwyżej zbudować Nową Hutę. :)
        • forward Re: Cały naród buduje stolicę! 14.12.02, 20:50
          O widzę że szowinizm warszawski zetknął się z tym krakowskim w sporze o kasę.
          Ten cały spór jest śmieszny,i wynika z czyników społecznych jak- archaiczny
          model rodziny i ekonomicznych- drożyzną mieszkań powoduje w Polsce małą
          mobilność społeczną.
          Mam nadzieję że w zamian za te 70 mln zł Warszawiacy będą bardziej przychylni
          tym którzy szukają u nich pracy, a nie płakali nad obcymi, którzy zaniżają im
          płace i zabierają miejsca pracy. Zapewniam was że gdyby na prowincji mieli
          prace nie przyjeżdżaliby do was. Nie ma co ukrywać korzystacie z coraz większej
          centralizacji życia politycznego i ekonomicznego życia w naszym kraju.


          Forward
          • gale Re: Cały naród buduje stolicę! 16.12.02, 20:04
            > O widzę że szowinizm warszawski zetknął się z tym krakowskim w sporze o kasę.

            Fakt, żenujące :(

            > Mam nadzieję że (...) Warszawiacy będą bardziej przychylni
            > tym którzy szukają u nich pracy, a nie płakali nad obcymi, którzy zaniżają im
            > płace i zabierają miejsca pracy.

            Czyżbyśmy narzekali? Pytam bo nie wiem i nie zetknąłem się z taką postawą. W
            moim pokoju w biurze na pięć osób dwóch Kolegów jest "przyjezdnych" i nie
            przypominam sobie aby ktokolwiek im to wypominał. Po prostu są dobrzy w tym co
            robią.

            >Nie ma co ukrywać korzystacie z coraz większej
            > centralizacji życia politycznego i ekonomicznego życia w naszym kraju.

            Podobnie jak zdecydowana większość stolic na świecie. I nie tylko korzystamy -
            to tu właśnie przetaczają się hordy wściekłych pieniędzniarek,
            antyaborcjonistów, rolników, feministek i kogo jeszcze. Jedyne miejsce, którego
            jeszcze nie zablokowali to... metro!

            Pozdrawiam Krakusów :)
        • Gość: ks Re: Cały naród buduje stolicę! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 23:48
          Gość portalu: phag napisał(a):

          > Chyba skończyły się te czasy? Dlaczego jak unas chcą zbudować Nowe Miasto to
          Ma
          > rek Pol wszystko blokuje? Aż tak nie lubi Krakowa? Dla Warszawy zawse były
          pien
          > iądze. A w Krakowie to mogą co najwyżej zbudować Nową Hutę. :)
          Ty biezanowski rydzyku. Marek Pol chyba ci mózg zablokował. Kraków tez dostaje
          kasę na zabytki i nikt nie ma o to pretensji, chyba że pobudzą je takie
          wypowiedzi jak twoja. Wybuduj sobie nowe miasto w Biezanowie nad syrafką, bo do
          Krakowa jeszcze nie dorosłeś.
      • Gość: mały Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 23:35
        Gość portalu: Janek napisał(a):


        >

        > Wiesz, ktoś p[oliczył ze 40 % samochodów jakie codziennie sa w Warszawie to
        > samochody spoza niej...

        >
        A przez Grójec codziennie przejeżdża 99% samochodów spoza i co z tego? Też
        metro?
        >
        • Gość: Ola Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 01:19
          Gość portalu: mały napisał(a):

          > Gość portalu: Janek napisał(a):
          >
          >
          > >
          >
          > > Wiesz, ktoś p[oliczył ze 40 % samochodów jakie codziennie sa w Warszawie t
          > o
          > > samochody spoza niej...


          > A przez Grójec codziennie przejeżdża 99% samochodów spoza i co z tego? Też
          > metro?
          > >

          Boże, są tacy głupi ludzie jak Ty??? Człowieku, nie dołuj mnie! Pomyśl... to
          nie boli. Ale palant. :):):)
    • Gość: bastula Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 23:26
      Kiedy wreszcie przestaniecie się czepiać tej biednej stolicy. Czemu jest winne
      to miasto że od wszystkich tak dostaje w dupę?! Metro?! O co wam chodzi?!
      Warszawa zarabia kupę kasy, która wpływa do budżetu państwa. Co w zamian
      dostaje na inwestycje? Nic, dokładnie nic, możecie to sprawdzić w tegorocznym
      budżecie. Prawda jest taka że to właśnie Warszawa pośrednio "dotuje" wiele
      biedniejszych regionów. I wyobraźcie sobie że warszawiacy nie mają nic
      przeciwko temu. W tym mieście mieszka blisko dwa miliony ludzi dlaczego mają
      codziennie stać w korkach zarówno ci którzy mieszkają tu od lat jak i krakusy,
      poznaniacy, wrocławianie i wszyscy inni którzy także tu żyją?
    • Gość: bastek Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: localhost:* / 10.62.16.* 16.12.02, 01:40
      Aż całej Warszawy nie zbudujemy hehehe. Ludzie!!! Warszawa dostaje najwięcej
      piniędzy nie tylko na metro ale na drogi na mosty itp. A czy Kraków czy inne
      miasta dostają tyle??/ Napewno nie!! Co z tego ze to stplica. Jak jest taka
      bogata jak twierdzą to niech sie sama buduje!! W mojej miejscowości państwo
      nie chciało dać pieniędzy na most, który zabrała woda.!!! A Warszawa musi mieć
      metro - nie wystarczy dobrze zorganizaowana komunikacja tramwajowa???
      Wystarczy tylko trzeba umieć ją wykorzystać i mądrze pokierować z nowoczesnymi
      skaładami!!! Dla przykładu podam miasta aglomeracji katowickiej - tam mieszka
      5 mln ludzi mimoże miasta te są samodzielne to w rzeczywistości jest to jedno
      wielkie miasto!!! tam wogóle nie ma żadnych granic miedzy miastami, nie
      wiadomo czy sie jest już w Chorzowie czy jeszcze w KAtowicach czy innym
      mieście.!!! A Warszawa ma ledwo 2 miliony!!!!
      • gale Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? 17.12.02, 06:57
        > Jak jest taka
        > bogata jak twierdzą to niech sie sama buduje!!

        Nie jest 'taka bogata' ponieważ cokolwiek zarobi oddaje do budżetu państwa,
        wkłada do tej kieszeni, z której potem pieniądze wyciąga się aby dać mniej
        zamożnym miejscowościom. Gdyby każda miejscowość 'przejadała' (mam tu na myśli
        ogólnie wydatkowanie środków) tyle ile wypracowała, mielibyśmy w Polsce
        kilkanaście, kilkadziesiąt miast stojących na ziejącej ugorem pustyni.

        > W mojej miejscowości państwo
        > nie chciało dać pieniędzy na most, który zabrała woda.!!!

        To bolesne, naprawdę szczerze współczuję.

        > A Warszawa musi mieć
        > metro - nie wystarczy dobrze zorganizaowana komunikacja tramwajowa???

        Nie. Nie wystarczy. Przepustowość tramwajów i autobusów jest super wątła w
        porównaniu z potrzebami tego miasta. Należy pamiętać, że metro to błyskawiczne
        i wydajne połączenie wielkiej sypialni - Ursynowa - z Centrum, a dalej jest
        ciągnięte do drugiej dużej sypialni - na Bielany (czy Żoliborz, jak kto woli).
        Bez metra w tym mieście nie dałoby się żyć.

        Komunikacja tramwajowa do metra ma się jak wdzwaniany dostęp do Sieci do łącza
        światłowodowego.

        > A Warszawa ma ledwo 2 miliony!!!!

        ...lokalnych i kolejne miliony przyjezdnych - na dzień, dwa, tydzień, całe
        życie.
        • Gość: kali Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.12.02, 12:09
          .
          >
          > > A Warszawa ma ledwo 2 miliony!!!!
          >
          > ...lokalnych i kolejne miliony przyjezdnych - na dzień, dwa, tydzień, całe
          > życie.
          >
          Jezu tyle to przyjezdza chyba ale nie do Warszawy tylko do Paryża
          • gale Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? 19.12.02, 16:21
            Nie wiem, nie mieszkam w Paryżu :)
    • sloggi Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? 16.12.02, 08:36
      Jesteś przekonany, że to z Twojej kieszeni?
      Podaj konkrety, a nie czcze gdybania.
    • skks Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? 16.12.02, 08:48
      historyczne_regiony napisał:

      > Jak dlugo jeszcze caly kraj bedzie ponosil koszty nowych stolecznych
      > inwestycji? Nie dosc, ze dzieki panujacemu centralistycznemu systemowi-i
      > tylko dzieki niemu- w Warszawie zaklada siedziby wiekszosc firm, to jeszcze
      >z naszych podatkow mamy dokladac sie do inwestycji, na ktore powinna wylozyc
      > pieniadze Warszawa z podatkow firm, ktore majac tam siedzibe je zostawiaja.

      Świetne!!!
      A mam rozumiec, że południową obwodnicę Krakowa należy finansować z fumduszy
      gminy Kraków? A dwupasmówkę z Myslenic do Lubnia z funduszy Myślenic?
      Świetne!!!
      • joseph.007 Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? 16.12.02, 10:14
        Kochani Warszawiacy!

        Jako, że przez lat 13 byłem jednym z Was, mogę śmiało powiedzieć, że znam
        problemy zarówno Wasze, jak i nasze, tj. centusiowskie. Dlatego też chciałbym
        tutaj zweryfikować kilka często powtarzanych tez.

        1. Warszawie należy się dbałość szczególna, gdyż jest wizytówką państwa i
        narodu.
        Niewątpliwie wizytówką jest, z tym że podobnie jak w przypadku ludzi, państwo
        nie może koncentrować się wyłącznie na wizytówce. Jeżeli ktoś ma piękną
        wizytówkę, z hologramem, drukowaną na złoto na wytwornym pergaminie, a sam jest
        zarosniętym i utytłanym kloszardem, to nie wygląda to zbyt wiarygodnie. Dlatego
        też w miarę posiadanych (szczupłych) środków należy dbać o cały kraj mniej
        więcej rónomiernie, a nie inwestować tylko w jego witrynę.

        2. Warszawa oddaje do budżetu więcej środków niż sama z tego budżetu dostaje z
        powrotem.
        Tak oczywiście jest, podobnie zresztą jak w przypadku Krakowa, Poznania, czy
        innych względnie zamożnych miejsc. Rozbicie dzielnicowe skończyło się jakiś
        czas temu, a skoro już jesteśmy normalnym państwem, to bogatsi muszą się
        dokładać do biedniejszych. Czy Warszawa jest szczególnie pokrzywdzona? Być
        może, skoro oddaje do podziału najwięcej. Pamiętać jednak trzeba, że wynika to
        przede wszystkim z faktu, że w Warszawie i jej najbliższych okolicach znajdują
        się siedziby ponad 80% przedstawicielstw zagranicznych inwestorów, którzy na
        miejscu odprowadzają podatki. Dzieje się tak nie dlatego, żeby Warszawa była
        szczególnie przyjazna inwestorom, dobrze zarządzana, czy tania (raczej
        przeciwnie), ale dlatego, że jest stolicą, a mając np. jedno przedstawicielstwo
        w danym kraju z reguły właśnie w stolicy się je lokuje. Zaś Warszawa jest
        stolicą dlatego, że w Konstytucji tak się umówiła cała reszta Polski, także ta
        najbiedniejsza.

        3. Właśnie z racji funkcji stołecznych Warszawie należy się szczególna opieka
        inwestycyjna!
        Czy rzeczywiście? Jeszcze w 1945 r. zupełnie poważnie rozważano przeniesienie
        stolicy do Łodzi, ze względu na to, że odbudowa Warszawy wydawała się
        zamierzeniem zbyt ambitnym. W odbudowę i rozbudowę miasta włożono wysiłek
        tytaniczny całego państwa i narodu - nie tylko dotacje, priorytetowe
        inwestycje, opodatkowanie dochodów prywatnych i wykorzystywanie darmowej
        pracy "społecznej", ale też choćby cegły i bruk ze specjalnie rozbieranych w
        tym celu miast na tzw. "ziemiach odzyskanych". Nie jest li tylko frazesem, że
        przez pierwsze dziesięciolecia cały naród budował swoją stolicę, zaś jeśli w
        warunkach gospodarki rynkowej stolica zaczęła finansować naród, to należy
        traktować to jako zwrot długu moralnego i finansowego.

        4. Takie inwestycje jak metro, czy obwodnice są Warszawie niezbędne do
        prawidłowego funkcjonowania.
        Zgoda, należy je prowadzić, bo Warszawa niewątpliwie bardzo ich potrzebuje.
        Tylko nie płaczcie, że się akurat Warszawie krzywda dzieje, bo nie ma pieniędzy
        na skończenie metra - inne miasta nie mają pieniędzy na jego zaczęcie i na tym
        właśnie zasadza się cała różnica.

        Całuję Was w Syrenkę :-)
        • Gość: Zbigniew Dżozef dzięki za wypowiedź:) n/t IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 11:48
        • Gość: Doktor_Hiszpan Nareszcie coś miłego i rzeczowego zarazem IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 17:38
      • Gość: Doktor_Hiszpan Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 17:35
        Myślenic i Lubnia. Dlaczego samych Myślenic?
    • Gość: Gatsby Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 16.12.02, 12:32
      bardzo symptomatyczny wątek z warszawskiego forum:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=51&w=3737764&a=3737764
    • Gość: wawa_x A jak długo Kraków budowano? IP: *.tele2.pl 16.12.02, 13:52
      Jeśli ten głos przeciw metru w stolicy kraju jest istotnie z Krakowa to warto
      wspomnieć że Kraków jeszcze parę lat temu wyglądał jak dawne piękne, ale już
      zdychające miasto. Zdarzył się cud odbudowy, o jakim chyba już nikt nie marzył
      bo koszty restauracji wydawały się być przerażające.Nawiasem mówiąc, ten cud
      odbudowy nastąpił w okresie rządów tzw. "nieudaczników z AWS".

      Dziś Kraków robi olśniewające wrażenie, czego chyba krakusy same nie widzą.
      Jeśli dziś protestujecie przeciw metru warszawskiemu to zastanówcie się skąd
      wzięło się tyle forsy na przyspieszoną restaurację Krakowa - przecież nie z żup
      podkrakowskich...
      • joseph.007 Re: A jak długo Kraków budowano? 16.12.02, 13:58
        Wykłócanie się o to co kto komu jest winien i ile nie ma większego sensu.
        Bogaci płacą więcej, biedni mniej, całkiem biedni nic i na tym właśnie polega
        tzw. solidarność społeczna (przepraszam z tego miejsca zwolenników UPR).
        A przeciwko metru w Wawie nie ma co protestować, bo faktycznie potrzebne
        (przynajmniej obecnie budowana linia). Wypada tylko, by pp. Warszawianki,
        Warszawianie i Warszawięta widzieli całą rzecz we właściwych proporcjach i nie
        uważali sprawy pociągnięcia tunelu z Żoliborza do Młocin za istotny element
        polskiej racji stanu i jako coś, co im się obiektywnie należy, a gołodupcy z
        prowincji chcą zabrać i dopłacić sobie za to do kontygentu rzepaku.
        • Gość: Bastula Re: A jak długo Kraków budowano? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 22:42
          Ależ nikt nie narzeka tylko nie znoszę gdy ktoś nie zna faktów i mówi, że
          Warszawa "ciągnie" z budżetu państwa! Powtarzam jeszcze raz wszystkie (!)
          inwestycje warszawskie finansowane są z budżetu miasta. O co więc te
          pretensje?! A skoro jak ktoś wyżej napisał 80% przedstawicielstw zachodnich
          firm ma swoje siedziby właśnie w stolicy to właśnie w interesie narodowym
          powinniśmy jak najwięcej inwestować w Warszawie aby te same firmy nie wybrały
          innej lokalizacji np. w Pradze lub Budapeszcie (!).
          • Gość: bas Re: A jak długo Kraków budowano? IP: localhost:* / 10.62.16.* 17.12.02, 00:26
            A dlaczego nie jak coś to do Pragi mam bliżej niż do Warszawki, po za tym jest
            ładniejsza a co ważniejsze LUDZIE SĄ MILI I NIE SĄ AROGANCCY TAK JAK
            WARSZAWIACY KTÓRZY MYŚLĄ ZĘ JAK SĄ ZE STOLICY TO IM WSZYSTKO WOLNO I ZACHOWUJĄ
            SIĘ JAK BY MIESZKALI W PARYŻU< LONDYNIE CZY RZYMIE. Troche bardziej bądzcie
            skromni i npokorniejsi wyjdzie wam to na zdrowie. A po zatym jak wszystkie
            inwestycje w WArszawie inwestowane są budżetu miasta to chyba metro nie
            stanowi dla was różnicy i tez se możecie sami wybudować. Chyba że jest inaczej
            czego jestem pewien. (A metro to najbardziej bzdurny pomysł zanim je
            skończycie nie bedzie juz potrzebne)
            • gale Re: A jak długo Kraków budowano? 17.12.02, 07:01
              > A dlaczego nie jak coś to do Pragi mam bliżej niż do Warszawki, po za tym
              jest
              > ładniejsza

              Jako rodowity mieszkaniec Warszawy zdecydowanie zgadzam się - Praga jest
              zdecydowanie piękniejsza od Warszawy.

              > a co ważniejsze LUDZIE SĄ MILI I NIE SĄ AROGANCCY TAK JAK
              > WARSZAWIACY KTÓRZY MYŚLĄ ZĘ JAK SĄ ZE STOLICY TO IM WSZYSTKO WOLNO

              Czyżbym wyczuwał nutę arogancji? Nie, to nie nuta - to orkiestra arogancji.

              > (A metro to najbardziej bzdurny pomysł zanim je
              > skończycie nie bedzie juz potrzebne)

              Dlaczego? Bo wyniesiemy się do Grójca?
          • d.to Re: A jak długo Kraków budowano? 17.12.02, 02:48
            > to właśnie w interesie narodowym
            > powinniśmy jak najwięcej inwestować w Warszawie aby te same firmy nie wybrały
            > innej lokalizacji np. w Pradze lub Budapeszcie (!).

            Dokłądnie!

            Lub w waszym zaściankowym krakowie! To by dopiero było. Na szczęście na
            przykładzie Tishmana skutecznie odstraszyliśmy od was inwestorów. Uff (w
            tamtych latach byliśmy pełni obaw, że kraków zacznie rozwijać się szybciej niż
            Warszawa). Ewidentenie był to okres zagrożenia dla Warszawy. 750 milionów
            dolarów zainwestowane w krakowie przyczyniłoby się do napływu całej fali
            inwestorów. Wystarczy pomyśleć, że była to w tamtym okresie (o ile i nie teraz)
            najdroższa inwestycja w Polsce. Fuck! Dlaczego nie w Warszawie? Pierdolony
            zaściankowaty kraków! My też mamy okolice dworca do remontu (nie mówiąc już o
            samym dworcu)!!!! Czy Tishman tego nie widział???? Nie wiem jak mogło mu
            przyjść takie głupstwo do głowy by inwestować właśnie w wieśniackim kraku. Mam
            nadzieję, że na zawsze pozostaniecie już małym miasteczkiem. Mam nadzieję, że
            Tishman nie wybuduje tego czegoś, a jeśli wybuduje to mam nadzieję, że będzie
            to badziewne i tanie. Jakkolwiek by się nie stało to jesteście 5 lat do tyłu za
            Warszawą i to zagrożenie które pojawiło się w 1997 roku już minęło. Warszawa
            rozwinęła się, i to znacznie, a każdy nowy inwestor przyciąga 10 następnych. U
            was jest odwrotnie - każdy następny inwestor jest skutecznie odstraszony sprawą
            Tishmana i przyjeżdża do nas :))))). Pozdrawiam was małomiasteczkowe wieśniaki
            buraki.
            • gale Re: A jak długo Kraków budowano? 17.12.02, 07:03
              Mam nadzieję, że powyższego posta nikt nie potraktuje poważnie. Drodzy
              Krakowianie, jak widzicie, oszołomstwa jest dużo w naszym wielkim kraju, a
              objawia się ono w sposób ponury i wulgarny. Szczerze ubolewam i proponuję
              przejść do porządku dziennego.
            • Gość: peteen Re: A jak długo Kraków budowano? IP: *.pil.citynet.pl / *.pil.citynet.pl 17.12.02, 07:34
              najpierw wierzyłem, że Kraków napisałeś z małej litery przez roztargnienie,
              niestety, myliłem się ...
              w tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak nazwać cię chamem i nie patrzeć
              więcej na twoje posty

              ps. mój ty smutku, czemuż nasz Kraków przyciąga takie rzesze palantów...
              • gale Re: A jak długo Kraków budowano? 17.12.02, 16:27
                Peteen, a prosiłem, żeby olać buraka...
        • Gość: wawa_x to nie jest tak, że IP: *.tele2.pl 17.12.02, 15:19
          by pp. Warszawianki,
          > Warszawianie i Warszawięta widzieli całą rzecz we właściwych proporcjach i
          nie
          > uważali sprawy pociągnięcia tunelu z Żoliborza do Młocin za istotny element
          > polskiej racji stanu i jako coś, co im się obiektywnie należy, a gołodupcy z
          > prowincji chcą zabrać i dopłacić sobie za to do kontygentu rzepaku.
          Koniec cytatu.

          Po prostu trzeba jakoś skończyć to rozbabrane przedsięwzięcie, na pewno
          potrzebne i nie będące niczym szczególnym dla wielkiego miasta.
          Metra i Krakowowi życzę (z okazji np. bliskich Świąt...), podobnie jak i
          doprowadzenia okolic Dworca do godziwego stanu oraz rozlania się programu
          rewaloryzacji poza Planty i Kazimierz.

          A o rzepaku nie było przecież mowy w moim poście. Po co to?
          • joseph.007 Re: to nie jest tak, że 17.12.02, 16:51
            Gość portalu: wawa_x napisał(a):

            > Po prostu trzeba jakoś skończyć to rozbabrane przedsięwzięcie, na pewno
            > potrzebne i nie będące niczym szczególnym dla wielkiego miasta.
            > Metra i Krakowowi życzę (z okazji np. bliskich Świąt...), podobnie jak i
            > doprowadzenia okolic Dworca do godziwego stanu oraz rozlania się programu
            > rewaloryzacji poza Planty i Kazimierz.

            Bóg zapłać, może się sprawdzi :-) Toż ja przecież też Wam napisałem, że metro
            jest w warszawie potrzebne (w Krakowie, prawdę mówią, nie za bardzo), podobnie
            jak obwodnice itd. Zwalczałem tylko niektóre najczęściej stosowane w tym
            kierunku argumenty PT kol. Warszawiaków, którym skądinąd, jako były Wasz krajan
            życzę wszelakiego spełnienia.

            > A o rzepaku nie było przecież mowy w moim poście. Po co to?

            Zagalopowawszy się, przepraszam. Kilka pięter wyżej był przytoczony adres do
            wątku, w którym kol. sloggi używał argumentów o podobnym ciężarze gatunkowym,
            więc mi się jakoś tak napisało. :-(
      • behemoot Re: A jak długo Kraków budowano? 17.12.02, 16:39
        Gość portalu: wawa_x napisał(a):

        > Jeśli ten głos przeciw metru w stolicy kraju jest
        istotnie z Krakowa to warto
        > wspomnieć że Kraków jeszcze parę lat temu wyglądał jak
        dawne piękne, ale już
        > zdychające miasto. Zdarzył się cud odbudowy, o jakim
        chyba już nikt nie marzył
        > bo koszty restauracji wydawały się być
        przerażające.Nawiasem mówiąc, ten cud
        > odbudowy nastąpił w okresie rządów tzw. "nieudaczników
        z AWS".
        >
        > Dziś Kraków robi olśniewające wrażenie, czego chyba
        krakusy same nie widzą.
        > Jeśli dziś protestujecie przeciw metru warszawskiemu to
        zastanówcie się skąd
        > wzięło się tyle forsy na przyspieszoną restaurację
        Krakowa - przecież nie z żup
        >
        > podkrakowskich...


        Cud odbudowy???A moze popatrzysz na to tak: przez 50 lat
        zaniedbano zabytki Krakowa w takim stopniu ze po prostu
        zaczely sie sypac. ta "przyspieszona restauracja" byla po
        prostu ratunkiem w ostatnij chwili, ktory nie bylby
        konieczny gdyby dbano o Krakow po wojnie. Twoj glos jest
        niestety typowym zdaniem kogos kto przyjezdza do Krakowa
        jak do kurortu. Wysiada na dworcu PKP szybko mija cale
        dziadostwo ktore tam jest idzie na stare miasto i
        podziwia "cud odbudowy". I bron Boze nie rusza sie poza
        Planty. Bo gdyby sie ruszyl zobaczylby jak wyglada ten
        "cud domniemany". Poza tym pieniadze na zabytki dostaja
        tez inne miasta. Warszawa tez.
        Dla twojej informacji Krakow to nie tylko zabytki. To 3/4
        miliona ludzi i centrum milionowej aglomeracji. Miasto
        utozsamiane z kultura i nauka, prawda??To dlaczego UJ nie
        dostaje obiecanych 60 mln na rok tylko
        kilkanascie??Dlaczego budowa opery nie jest finansowana z
        budzetu centralnego tylko wojewodzkiego??Dlaczego na 3
        galerie w glownym gmachu Muzeum Narodowego zamkniete sa
        "do odwolania" dwie??Odpowiedz jest prosta: nie ma
        pieniedzy!Polska jest w kiepskiej sytuacji finansowej,
        obcieto juz chyba wszedzie gdzie mozna. I dlatego
        WYLACZNIE dlatego jestem przeciwny traktowaniu i tak
        uprzywilejowanej stolicy extra i doplacaniu do metra.
    • Gość: 2mek Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.12.02, 05:58
      Sejm przyjął plan dofinansowanie UJ kwotą ponad 600 mln zł.

      Jak długo jeszcze cały naród będzie dokładał do UJ?

      • Gość: Andrzej Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.02, 20:39
        Jak długo reszta Polski będzie finansowała inwestycje w infrastrukturę Krakowa?
        Dlaczego w Krakowie budują mosty a u mnie w Suwałkach nie można wyremontować
        głównej ulicy?! Jako mieszkaniec Warmii i Mazur protestuję przeciwko wydawaniu
        pieniędzy na niepotrzebne projekty realizowane na południu Polski.
        • mikolaj7 Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? 18.12.02, 20:52
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Jak długo reszta Polski będzie finansowała inwestycje w infrastrukturę Krakowa?
          >
          > Dlaczego w Krakowie budują mosty a u mnie w Suwałkach nie można wyremontować
          > głównej ulicy?! Jako mieszkaniec Warmii i Mazur protestuję przeciwko wydawaniu
          > pieniędzy na niepotrzebne projekty realizowane na południu Polski.

          jak juz klamiesz to z glowa.... jakie suwalki, jakie mazury,
          mlotku...
          • gale Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? 19.12.02, 16:27
            mikolaj7, Twój post to Klasyk, jest piękny i w swej prostocie genialny!
            Uściśnij prawicę :)

            Co ma most w Suwałkach do renowacji krakowskiego Kazimierza? Niechaj mieszkańcy
            Suwałk lobbują u władz o swoje równie skutecznie jak mieszkańcy Krakowa. Ot co.
            Widzę, że na "Suwalszczyźnie" panuje ciągle gierkowskie przekonanie, że "nam
            się należy" i "czy się stoi czy się leży...". Dopóki takie myślenie jest Wam
            powszednie, dopóty niczego nie osiągniecie, malkontenci mili.
        • Gość: radio Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.02, 22:16
          Jam ze Szczecina i pamietam jak była awantura o to że Wawa nie da pieniędzy na
          modernizacje A3 ze Szczecina do Wrocławia. Teraz słyszę że nie ma problemu z 80
          mln. na metro. Moze tak jeden z drugim w Wa wie ruszył dupę i przeszedł sie na
          piechotę pare km? Hę? Ja nie mam zamiaru ze swoich podatków budować komuś
          metra. Dopisuję się do protestu
    • Gość: Carrot Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: 194.9.223.* 19.12.02, 09:37
      Fakt, Warszawa jako najbogatsze miasto w Polsce może sobie pozwolić na
      samodzielne finansowanie budowy metra, tak jak Kraków samodzielnie finansuje
      budowę szybkiego tramwaju.
      Z drugiej strony, drodzy Krakusi, lepiej nie upierajcie się przy tym, że
      inwestycje komunikacyjne powinny być finansowane lokalnie - było nie było,
      Kraków jest obecnie głównym beneficjentem centralnych inwestycji
      komunikacjyjnych. Warszawa przez następne 20 lat nie będzie miała ŻADNEJ
      obwodnicy, podczas gdy Kraków właśnie stał się pierwszym miastem w Polsce
      posiadającym obwodnicę najwyższej klasy - autostradową. I to za pieniądze
      CENTRALNE. A za jakieś dwa-trzy lata Kraków będzie połączony autostradowo z
      Europą, czego Warszawa nie doczeka się prędko. Modernizacja Zakopianki to też
      pieniądze centralne.
      I całe szczęście, jakoś nie słychać warszawiaków wypominających nam tych
      tłustych inwestycji...
      • tymon2 Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? 19.12.02, 11:28
        Gość portalu: Carrot napisał(a):

        Modernizacja Zakopianki to też
        > pieniądze centralne.
        > I całe szczęście, jakoś nie słychać warszawiaków wypominających nam tych
        > tłustych inwestycji...

        Przy tej inwestycji nie dokońca mogę się z tobą zgodzić, ponieważ z tej trasy
        nie korzystają mieszkańcy Krakowa ale również wiele osób z Warszawy. Dlatego
        akurat ta inwestycja nie jest wykonywana wyłacznie dla wygody Krakowian ale
        również m.in. dla Warszawiaków.

        Co do innego wyżej wspomnianego wątku to krakowskie mosty zostały wybudowane ze
        środków gminnych, stąd jest obecnie tak duże zadłużenie miasta.

        • Gość: Warszawiak Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.02, 22:54

          > Przy tej inwestycji nie dokońca mogę się z tobą zgodzić, ponieważ z tej trasy
          > nie korzystają mieszkańcy Krakowa ale również wiele osób z Warszawy. Dlatego
          > akurat ta inwestycja nie jest wykonywana wyłacznie dla wygody Krakowian ale
          > również m.in. dla Warszawiaków.

          No i tym postem powinniśmy zakończyć dyskusję ponieważ wyobraźcie sobie, że
          metro w Warszawie budowane jest także dla tych którzy tu przyjeżdżają od czasu
          do czasu i całej rzeszy tych którzy warszawiakami nie są. Jako ciekawostka: w
          Warszawie oficjalnie mieszka ok. 1 600 000 mieszkańców a nieoficjalnie 1 000
          000 więcej nie licząc tych którzy tu w liczbie ok. 500 000 dojeżdżają
          codziennie. Ha. A jak ktoś się upiera to niech sobie przeniesie stolicę do
          Krakowa Pyr czy innego miasta i niech tam sterczy przez korki spowodowane na
          przykład demonstracją górników, hutników, pielęgniarek, bezrobotnych itd. itp.
          • tymon2 A dlaczego nie budować zamiast metra obwodnicy 20.12.02, 08:17
            Gość portalu: Warszawiak napisał(a):

            > No i tym postem powinniśmy zakończyć dyskusję ponieważ wyobraźcie sobie, że
            > metro w Warszawie budowane jest także dla tych którzy tu przyjeżdżają od
            czasu
            > do czasu i całej rzeszy tych którzy warszawiakami nie są. Jako ciekawostka: w
            > Warszawie oficjalnie mieszka ok. 1 600 000 mieszkańców a nieoficjalnie 1 000
            > 000 więcej nie licząc tych którzy tu w liczbie ok. 500 000 dojeżdżają
            > codziennie. Ha.

            Niezupełnie, co innego trasa przelotowa łącząca rózne miejscowości, w tym takie
            kurorty jak Zakopane z resztą kraju, a co innego budowa infrastruktury
            komunikacyjnej wewn. miast. To może Warszawa powinna zmienić politykę
            komunikacyjną i lobbować w celu budowy obwodnicy miasta. Wyszłoby to na dobre
            dla wszystkich tj. dla mieszkańców, oraz osób przejeżdżających tranzytem
            (udjących się z południa na północ). Bo jak na razie do wszystkie odpowiedniej
            jakości drogi (nie mówię o derogach lokalnych) rozchodzą się gwiaździście z
            Warszawy. Więc chcąc przejechać np. z Krakowa, Katowic, Częstochowy, Rzeszzowa
            na północ np. do Trójmiasta to albo trzeba jechać przez Warszawę (i stać w
            korkach) lub szukać jakichś dróg lokalnych (zazwyczaj dziurawych wąskich). Co
            prawda alternatywą jest Łódź, ale to chyba też nie jest dobry pomysł -> korki.
            Gdyby Warszawa lobbowała w celu przeznaczenia większej ilości centralnych
            środków na budowę odpowiedniej infrastruktury drogowej - obwodnicy, a nie metra
            to by i korki w mieście się zmniejszyły. Co wyszłoby na dobre dla wszystkich.

            A jak ktoś się upiera to niech sobie przeniesie stolicę do
            > Krakowa Pyr czy innego miasta i niech tam sterczy przez korki spowodowane na
            > przykład demonstracją górników, hutników, pielęgniarek, bezrobotnych itd. itp.

            Tu mogę tylko współczuć.
            • Gość: Carrot Re: A dlaczego nie budować zamiast metra obwodnic IP: 194.9.223.* 20.12.02, 10:16
              Kraków ciągle cichutko marzy o jakiejś formie komunikacji podziemnej
              (słowo "metro" nie przechodzi przez gardło) - zobaczymy, czy budżet centralny
              będzie wówczas równie hojny.

              Tym niemniej - weselcie się i radujcie, za centralne pieniądze nareszcie
              domknięto obwodnicę autostradową w Krakowie!
              • tymon2 Re: A dlaczego nie budować zamiast metra obwodnic 20.12.02, 11:59
                Gość portalu: Carrot napisał(a):

                > Kraków ciągle cichutko marzy o jakiejś formie komunikacji podziemnej
                > (słowo "metro" nie przechodzi przez gardło) - zobaczymy, czy budżet centralny
                > będzie wówczas równie hojny.

                Przecież Kraków sam finansuje inwestycje komuniacyjne w mieście, łącznie z
                podziemną częscią tramwaju 'szybkiego'


                • Gość: Carrot Re: A dlaczego nie budować zamiast metra obwodnic IP: 194.9.223.* 20.12.02, 14:52
                  > Przecież Kraków sam finansuje inwestycje komuniacyjne w mieście, łącznie z
                  > podziemną częscią tramwaju 'szybkiego'

                  Tak, wiem. Warszawa też sama finansuje budowę Trasy Siekierkowkiej (jeżeli
                  dobrze pamiętam nazwę), budowę dwóch mostów wiszących, najdłuższego tunelu w
                  Polsce stanowiącego część Wisłostrady itd.
                  Metro jest tu wyjątkiem. Jego budowa jest 40krotnie droższa niż budowa
                  analogicznej nitki tramwajowej, co stanowi koronny argument Warszawy, aby
                  wyciągać rękę do budżetu centralnego. Dlatego zastanawiam się, czy jeżeli
                  Kraków zacznie budować metro, skarb państwa również dopomoże w realizacji tej
                  inwestycji. Obawiam się jednak, że moje pytanie jest nieco naiwne, a odpowiedź -
                  wszystkim forumowiczom sama się nasuwa...
                  • tymon2 Re: A dlaczego nie budować zamiast metra obwodnic 20.12.02, 15:20
                    Tylko nie jestem pewny czy Kraków w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat
                    bedzie budował metro. Jak na razie nie ma tego w planach. Miasto skupia się na
                    rozbudowie sieci tramwajowej i drogowej.

                    W moich wypowiedziach dążę do tego, żeby wskazać, że są ważniejsze inwestycje
                    niż metro w Warszawie np. odpowiednia obwodnica Warszawy i innych dużych miast
                    w Polsce, oraz infrstruktur drogowa łącząca ważne miasta. Myślę, że budowa
                    autostrady jest jednak tansza niż rycie metra. (ale nie jestem specjalistą) I
                    wlaśnie na infrastrukturę drogową głównie powinny iść środki z budżetu
                    centralnego niezależnie czy byłaby to obwodnica Warszawy, Łodzi czy innych
                    miast.
                    Pamiętam, że jak się rozpoczynała budowa metra to jednym z argumentów na tą
                    inwestycję to była wypowiedź że w Europie tylko dwie stolice nie mają metra
                    Warszawa i Tirana. Czy to nie było spojrzenie ambicjonalne a nie użytkowe?
            • Gość: Yasioo Re: A dlaczego nie budować zamiast metra obwodnic IP: *.private.ramtel.pl / 172.20.6.* 20.12.02, 11:40
              Czego tu współczuć warszawiakom? Własnej głupoty? Kilka lat przed olimpiadą w
              Moskwie (1980 r.) przystąpiono do prac budowlanych na autostradzie A2. Miała
              ona połączyć bratnie narody, a olimpijczycy mieli przejechać z Berlina do
              Moskwy. Jedyny odcinek jaki powstał, to ten od Wrześni do Konina i od tego
              czasu (ponad 25 lat!) prowadzone są prace projektowe autostradowej obwodnicy
              Warszawy w ciągu A2. Praktycznie nie ma żadnych problemów projektowych, są za
              to ogromne problemy z mieszkańcami, którzy od kilkunastu lat skutecznie
              torpedują jakiekolwiek przygotowania. To co działo się na Górze Św. Anny przy
              budowie A4 jest niczym w porównaniu z protestami, jakie były swego czasu na
              Ursynowie. Powstało (istnieją one do dzisiaj) kilkadziesiąt komitetów
              protestacyjnych zrzeszających według różnych szacunków od 15 do 50 tysięcy
              członków. Oczywiście w ciągu zarezerwowanym pod autostradę powstało mnóstwo
              budynków, a nawet kościół, bodajże na rogu ulicy przy Bażantarni i alei KEN.
              Jak powszechnie wiadomo "czarnego" nikt i nic nie przeskoczy. W efekcie
              powstało kilkanaście wariantów przebiegu obwodnicy autostradowej, łącznie ze
              słynnymi projektami Południowym - przebieg na północ od Trasy Toruńskiej, przez
              Łomianki i południową granicą Kampinosu (sic!) - oraz Północnym - okolice
              Grójca i Kalwarii Zebrzydowskiej (sic!). Ostatnią nowością jest powrót do
              starego przebiegu A2 przez Ursynów - większość trasy ma być w wykopie, w
              niewielkiej części kosztem 600 mln złotych ma powstać tunel. Jak zwykle
              zapłacimy za to my wszyscy...
          • Gość: kali Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.02, 12:02
            Gość portalu: Warszawiak napisał(a):

            >
            > > Przy tej inwestycji nie dokońca mogę się z tobą zgodzić, ponieważ z tej tr
            > asy
            > > nie korzystają mieszkańcy Krakowa ale również wiele osób z Warszawy. Dlate
            > go
            > > akurat ta inwestycja nie jest wykonywana wyłacznie dla wygody Krakowian al
            > e
            > > również m.in. dla Warszawiaków.
            >
            > No i tym postem powinniśmy zakończyć dyskusję ponieważ wyobraźcie sobie, że
            > metro w Warszawie budowane jest także dla tych którzy tu przyjeżdżają od
            czasu
            > do czasu i całej rzeszy tych którzy warszawiakami nie są. Jako ciekawostka: w
            > Warszawie oficjalnie mieszka ok. 1 600 000 mieszkańców a nieoficjalnie 1 000
            > 000 więcej nie licząc tych którzy tu w liczbie ok. 500 000 dojeżdżają
            > codziennie. Ha. A jak ktoś się upiera to niech sobie przeniesie stolicę do
            > Krakowa Pyr czy innego miasta i niech tam sterczy przez korki spowodowane na
            > przykład demonstracją górników, hutników, pielęgniarek, bezrobotnych itd. itp.
            wiesz akurat teraz jest sezon takze na demonstracje w kraju a nie tylko w
            warszawce (pielegniarki we Wrocku gornicy w Katowicach) tak ze nie nazekajcie.
      • gale Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? 19.12.02, 16:29
        > Fakt, Warszawa jako najbogatsze miasto w Polsce może sobie pozwolić na
        > samodzielne finansowanie budowy metra, tak jak Kraków samodzielnie finansuje
        > budowę szybkiego tramwaju.

        Carrot, miej litość i czytaj posty, które komentujesz.
        • Gość: Carrot Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: 194.9.223.* 19.12.02, 17:00
          gale napisał:

          > > Fakt, Warszawa jako najbogatsze miasto w Polsce może sobie pozwolić na
          > > samodzielne finansowanie budowy metra, tak jak Kraków samodzielnie finansu
          > je
          > > budowę szybkiego tramwaju.
          >
          > Carrot, miej litość i czytaj posty, które komentujesz.
          >

          Hmm... Mam litość, czytam i nie rozumiem twojej uwagi. Zgodziłem się z
          większością przedmówców, że Warszawa jest w stanie finansować samodzielnie
          swoje inwestycje. I że powinna się obywać bez udziału państwa. Coś nie tak?...

          Co do mostów, to Warszawa chyba też sama płaciła za swoje mosty... ale może się
          mylę.
          • Gość: Wojtek Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 20:35
            Warszawa sama finansowala mosty, trase Siekierkowska, tunel pod Wislostrada (a
            dokladniej wprowadzenie Wislostrady na odcinku ok 600 metrow od ziemie, metro w
            ok 90% tez sama...
            co do pomyslow ze Warszawie nie przyda sie tak bardzo metro - wsiadz do niego
            kiedys rano albo wieczorem i zobacz ile osob korzysta...jesli to ci sie uda:)
            Metro jest koniecznoscia, za 3-4 lata bedzie juz szla druga linia. Tez za
            pieniadze Warszawy. Pamietajcie ze wg Gazety Stolecznej i jakiegos tam osrodka
            badan opinii spolecznej tutaj przebywa ok 2,5 mln osob. (1,7 mieszkancow+reszta
            bardzo bliskie okolice+ naplywowi). To jest jakies 4 razy wiecej niz Krakow.
            Tak wiec przy obenym poziomie centralizacji nie zarzucajcie Warszawie ze bierze
            za duzo. Mialaby prawo brac o wiele wiecej.
            pozdrawiam
            • Gość: rabbi Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 00:14
              To jest metro???
              Ile ma stacji 3,4 jak dlugo czeka sie na pociag i gdzie nim mozna dojechac?
              Nie przecze ze taki rodzaj komunikacji jest Warszawie potrzebny, ale nie
              uzywajmy slow na wyrost. Metro jest w Nowym jorku czy w Moskwie.
              W Warszawie jest zaledwie podziemna kolejka.
              Nie zamierzam do niej doplacac (niestety nie mam wyboru).
            • vielguz Jeśli chodzi o decentralizację to 23.12.02, 02:19
              Jeśli chodzi o decentralizację to jest na to dobry sposób. Chociażby:

              ucxynny.w.interia.pl/
              Wtedy ludzie przestaliby rzucać się na stolicę za jej złe rządzenie i zaczęliby
              dyzkutować ze stolicami swojego autonomicznego regionu. Taka stolica regionu
              byłaby bardziej otwarta na współpracę ze swoim terenem, a wynikałoby to z tego,
              że ma z nim większy kontakt, zna problemy tych okolic oraz z racji tego, że
              teren do zarządzania jest mniejszy i łatwiej jej go zrozumieć i sprostać
              potrzebom wszystkich. Obecnie to ja nawet mogę zostać świętym, jeśli w stolicy
              wiedzą co dzieje się w np. podtarnowskiej wsi. Nawet, jeśli dochodzą do stolicy
              Polski informacje o poszczególnych terenach, to nie jest ona w stanie
              zareagować i często udaje że nic o danej sytuacji nie wie. Pewne ważne sprawy
              dotyczące niektórych inwestycji potrafią przeleżeć na biórku w Warszawie
              poprzez lata (a inwestycja zawsze wymaga szybkiego rozpatrzenia i załatwienia
              formalności). Inaczej jest z inwestycjami w Warszawie (najlepszym przykładem
              jest chociażby daewoo mosty i metro) takie sprawy potrafią być w stolicy i dla
              stolicy załatwione w przeciągu kilku dni (w przeciwieństwie do spraw, które
              należałoby załatwić dla innych terenów). Jak widać są równi i równiejsi - a
              nierzadko Warszawie zależy nawet na tym, by jakąś "obcą" (czytaj nie
              Warszawską) inwestycję zbojkotować. Paranoja.
          • Gość: rabbi Re: JAK DLUGO BEDZIEMY BUDOWAC METRO W WARSZAWIE? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 00:26
            Malo tego ze metro jest finansowane z budzetu, malo ze wiekszosc form ma tam
            siedziby na skutek centralizacji. Dotyczy to rowniez lirm leasingowych, 1/3
            jezdzacych po polsce ciezarowek pochodzm z leasmngu. tablice rejestracyjna
            wystawia sie na adres siedziby firmy - Warszawa - tam tez placony jest podatek
            drogowy. Teoretycznie budowe mostow warszawa sfinansowala sama, w praktyce
            zrobila to cala polska.
            czy winiety rowniez beda "scentralizowane"?
    • Gość: Bastek Re: Przeczytajcie se wypowiedź - dt.o IP: localhost:* / 10.62.16.* 22.12.02, 00:59
      Takimi pogrubionymi literami (data 17-12-2002 02:48). Tam pisze co niektórzy
      warszawiacy myślą o jak to oni twierdzą wieśniackim i zaściankowym Krakowie.
      Ja tam wiem jedno: Kraków to jest miasto!!! Warszawa tylko z pozoru
      przypomina miasto. A ten ich pomysł z metrem jest poroniony. Zanim je skończą
      to bedą inne srodki transportu a tą linię dzisiejszą z powodzeniem i tańszum
      kosztem zastąpiły by tramwaje o wiekszej przepustowości i częstotliwości
      kursowania.
      • Gość: Carrot Re: Przeczytajcie se wypowiedź - dt.o IP: *.idea.pl 22.12.02, 16:17
        Jak już kilka razy wspomniałem, moim zdaniem Warszawę stać na to, żeby własnymi
        siłami budować swoją komunikację miejską. Skoro Kraków stać na kopanie tuneli
        pod szybki tramwaj, to czemu 3,5 razy bogatsza stolica nie może sobie sama
        wykopać metra?

        Tym niemniej, wszystkich kolegów, którzy piszą, że Warszawa może się obyć bez
        metra, że wystarczy rozbudować komunikację tramwajową, zapraszam na wycieczkę
        krajoznawczą do stolicy. Najpierw zobaczcie, potem wygłaszajcie "fachowe"
        opinie.

        P.S. Pierwsze metro powstało w Londynie ponad 100 lat temu. I od tego czasu nie
        wymyślono lepszej formy transportu miejskiego, a londyńskie metro jest ciągle i
        nieustannie rozbudowywane - kiedy byłem tam kilka lat temu, w budowie były dwie
        nowe linie. Ciekaw więc jestem, jakie to racjonalne przesłanki skłaniają co
        niektórych kolegów do twierdzenia, że metro to przeżytek. Czyżby przyszłość
        komunikacji miejskiej widzieli w teleportacji?...
      • vielguz Re: Przeczytajcie se wypowiedź - dt.o 22.12.02, 16:45
        Gość portalu: Bastek napisał(a):

        > Takimi pogrubionymi literami (data 17-12-2002 02:48). Tam pisze co niektórzy
        > warszawiacy myślą o jak to oni twierdzą wieśniackim i zaściankowym Krakowie.
        > Ja tam wiem jedno: Warszawa tylko z pozoru
        > przypomina miasto. A ten ich pomysł z metrem jest poroniony. Zanim je skończą
        > to bedą inne srodki transportu a tą linię dzisiejszą z powodzeniem i tańszum
        > kosztem zastąpiły by tramwaje o wiekszej przepustowości i częstotliwości
        > kursowania.

        Również jestem z Krakowa, lecz nie mogę znieść Twej pisowni. Pozwól, że
        poprawię ją trochę.

        "Przeczytajcie sobie wypowiedź dt.o, tą napisaną pogrubionymi literami: (data
        17-12-2002 02:48). Jest tam napisane o tym, co niektórzy Warszawiacy myślą o,
        jak to oni twierdzą, wieśniackim i zaściankowym Krakowie.
        Ja wiem jedno: Kraków jest miastem!!!, a Warszawa tylko z pozoru je przypomina.
        Ten ich pomysł z metrem jest 'poroniony'. Zanim je skończą, to bedą inne srodki
        transportu, a tą dzisiejszą linię z powodzeniem, tańszym kosztem, zastąpiły_by
        tramwaje o wiekszej częstotliwości kursowania oraz linie o większej
        przepustowości."

        Ja osobiście nie zgadzam się z tym, że Warszawa nie jest miastem. Jest miastem.
        Jedynie jego pycha i obłuda jest rażąca.

        Jeśli chodzi o metro, to racja: Niechaj Warszawa buduje je sobie sama.


        Pozdrawiam
        • albertx Re: Przeczytajcie se wypowiedź - dt.o 22.12.02, 19:45
          Przykro bardzo kiedy czytam te wszystkie posty z MOJEGO UKOCHANEGO,RODZINNEGO
          KRAKOWA.Pomimo wszystko pozdrawiam z Warszawy.
        • gale Re: Przeczytajcie se wypowiedź - dt.o 23.12.02, 16:02
          > Ja osobiście nie zgadzam się z tym, że Warszawa nie jest miastem. Jest
          miastem.
          >
          > Jedynie jego pycha i obłuda jest rażąca.

          Jakieś kompleksy, przyjacielu? A może samospełniająca się przepowiednia - wiesz:
          - jak Żyd to łapie dzieci na macę,
          - jak Murzyn to leniwy,
          - jak Ukrainiec to morderca,
          - jak Rosjanka to prostytutka,
          - jak Warszawiak to pyszny i obłudny,
          - jak Poznaniak to centuś,
          - jak Krakowianin to intelektualista,
          - jak cyklista to chlapie...

          Wesołych Świąt - to dobra okazja aby poćwiczyć intelekt.
      • gale Re: Przeczytajcie se wypowiedź - dt.o 23.12.02, 15:53
        > Ja tam wiem jedno: Kraków to jest miasto!!! Warszawa tylko z pozoru
        > przypomina miasto.

        Na tym poziomie dyskusja zamienia się w pyskówkę. Pozostaje mi jedynie kwaśno
        pogratulować i zakończyć wypowiedzi na ten temat. Szkoda bo tracicie z
        krakowskiego Forum ludzi, którzy chcieli normalnie, kulturalnie wymieniać
        poglądy.

        > A ten ich pomysł z metrem jest poroniony. Zanim je skończą
        > to bedą inne srodki transportu a tą linię dzisiejszą z powodzeniem i tańszum
        > kosztem zastąpiły by tramwaje o wiekszej przepustowości i częstotliwości
        > kursowania.

        "Ich"? To znaczy - czyj?! Mieszkam w Warszawie od 30 lat i nie ja wymyśliłem
        metro. Natomiast owszem, ja z niego korzystam codziennie i nie wyobrażam sobie
        innego środka transportu na trasie, którą przebywam. Przyjedź tu, pomieszkaj,
        będziemy sobie dyskutować. Widzę, że - podobnie jak wielu innych - zaliczasz
        się do osób, które nie mieszkając tu wiedzą lepiej co dla mieszkańców tego
        miasta jest lepsze. Brawo. Życzę Ci aby w Krakowie nie pojawili się tacy
        cudoTFUrcy, jak Ty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka