Dodaj do ulubionych

Opłatki w pracy

20.12.02, 13:24
Jak to znosicie? W tym roku i tak było spokojnie bo był szampan i ogólne
życzenia bez nadmiernego "buzi buzi i poklepywania po plecach". No tak: jedna
pani została wdową, dwie osoby od ubiegłego roku przeniosły sie na tamten
świat. Nie było zbytnich powodów do radości. Wszyscy obecni trzymali się
dzielnie.
Obserwuj wątek
    • marceliszpak Re: Opłatki w pracy 20.12.02, 13:28
      u mnie jest tak ze w ramach oplatka cala praca jedziemy na bibke do zakopca i
      balujemy w jakiejs knajpie. bez jakis wznioslych slow i bez ... oplatka. ale
      jak ktos nie chce to nie jedzie. ale w sumie to mile na cheilr sie odrwac od
      krakowa i pojechac do zakopca.

      marceli
    • 013y Re: Opłatki w pracy 20.12.02, 13:30
      Nie znoszę.Ale co u Was tak wcześnie? U nas na ogół w Wigilię. Choć z drugiej
      strony ilość "opłatków" na różnych poziomach firmy jest
      niezliczona.Przymus.Nuda. Okropność. A odmówić nie wypada.
      • viking73 Re: Opłatki w pracy 20.12.02, 13:32
        013y napisała:

        > Nie znoszę.Ale co u Was tak wcześnie? U nas na ogół w Wigilię. Choć z
        drugiej strony ilość "opłatków" na różnych poziomach firmy jest
        > niezliczona.Przymus.Nuda. Okropność. A odmówić nie wypada.

        Tak wcześnie bo w wigilię to już nikogo tu nie będzie. A poza tym:
        "Przymus.Nuda. Okropność. A odmówić nie wypada."
        No właśnie.


        • wodnik74 Re: Opłatki w pracy 20.12.02, 13:34
          nooo... bez sensu
          • jottka Re: Opłatki w pracy 20.12.02, 14:20
            bo tzw opłatki zaczęły się szerzyć od paru lat, skutecznie naruszając poczucie
            prywatności wielu osób

            co innego gdy parę osób spotyka się, bo chce, a co innego gdy są opłatkowo
            integrowane w ramach staropolskiego bi-hepi i meri-krismas :(
    • mtq Re: Opłatki w pracy 20.12.02, 14:22
      hihihihihihihi!!!! poczekajcie na dzielenie się jajkiem!!!
      • jottka żadna różnica 20.12.02, 14:29
        w obu wypadkach zmieniane są rekwizyty, a kontruwersyjna treść pozostaje ta sama
        • mtq Re: żadna różnica 20.12.02, 14:31
          ale opłatek a jjjjajko to różnica...
        • mtq Re: żadna różnica 20.12.02, 14:33
          ale opłatek a jjjjajko to różnica...
          • jottka Re: żadna różnica 20.12.02, 14:58
            masz na mysli, że opłatek zdrowszy, bo bez cholesterolu?
            • mtq Re: żadna różnica 20.12.02, 15:03
              nie, tylko na opłatku nie zostają czarne ślady i w ogóle
              nie są takie obrzydliwie wyglądające jak jajka...
              • jottka Re: żadna różnica 20.12.02, 15:05
                zaraz, o czym ty mówisz???

                jajek z sadzą nie jadam
                • Gość: mtq Re: żadna różnica IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.12.02, 15:39
                  no to dzieląc się w pracy jajkiem przypatrz się ile osób
                  myje ręce...
    • Gość: Wacek Re: Opłatki w pracy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 14:49
      viking73 napisał:

      > Jak to znosicie? W tym roku i tak było spokojnie bo był szampan i ogólne
      > życzenia bez nadmiernego "buzi buzi i poklepywania po plecach". No tak: jedna
      > pani została wdową, dwie osoby od ubiegłego roku przeniosły sie na tamten
      > świat. Nie było zbytnich powodów do radości. Wszyscy obecni trzymali się
      > dzielnie.

      Ty w Groznym jesteś na Święta.W jakimś bunkrze?.Macie wodę i cos do jedzenia.?
      • viking73 Re: Opłatki w pracy 20.12.02, 14:53
        Gość portalu: Wacek napisał:

        > Ty w Groznym jesteś na Święta.W jakimś bunkrze?.Macie wodę i cos do jedzenia.?

        Woda jest, ale nie wiem czy nie ma w niej bakterii koli. Bundswehra przysłała
        nam jakieś przeterminowane konserwy, więc z tydzień na nich przetrwamy. No
        cóż, jak się nie ma co się lubi...;)
        • Gość: Wacek Re: Opłatki w pracy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 15:05
          Trymajta się!.stop.Posiłki w drodze!.stop.Zmrożona wódeczka,karpik,zimne nóżki.
          stop.Dwie laski.stop.Ani kroku w tył.stop.


          Wesołych Świąt.stop
          • viking73 Re: Opłatki w pracy 20.12.02, 15:08
            Gość portalu: Wacek napisał:
            Dwie laski.stop.

            Czemu tylko dwie. Stop. Nas tu jest czterech. Stop. Sami mamy się powyrzynać.
            Stop.

            Wesołych Świąt.stop
            Wzajemnie. Stop.
            • Gość: Wacek Re: Opłatki w pracy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 15:11
              Dosyłam dwie.stop.Zamiast wódeczki.stop
              • viking73 Re: Opłatki w pracy 20.12.02, 15:15
                Dzięki. Stop. Ale wódeczkę też doślij. Stop.
    • Gość: wawa_x Oderwane od sensu Bożego Narodzenia IP: *.tele2.pl 20.12.02, 15:25
      Święto Bożego Narodzenia to święto bardzo rodzinne, najlepiej celebrowane w
      domu i raz w roku, w gronie najbliższych dla skupienia i nastroju. Obecnie
      staje się ciągiem przypadkowych uroczystości zaczynających się już tydzień
      wcześniej. Z łamania się opłatkiem, kolęd robi się okazja do bibki i (jak
      słusznie ktoś zauważył) bi-hepi, kip-smajling i nieobowiązkowo obowiązkowa
      impreza integracyjna, już nawet z szampanem.
      Na Nowy Rok to proszę bardzo, czemu nie.
      Mnie sprawia wręcz przykrość taka desakralizacja Wigilii.
    • basia.m Re: Opłatki w pracy 20.12.02, 17:13
      viking73 napisał:

      > Jak to znosicie?


      Ja męcze się okropnie i razem ze mna przynajmniej 50% innych osób zatrudnionych
      w tej samej firmie. Druga połowa przez dwa tygodnie zyje tą pseudo-wigilią,
      dyskutując kto, dlaczego i co komu zyczył... A zyczenia są różne, najczęściej
      fałszywe, bo na codzień większość mysli o tym jak wykopać dołek pod tym, komu
      lepiej :(((
      Na koniec obowiązkowo zdjęcie tuż przy boku któregos z prezesów...
      Ohyda.
      B.
    • grazynaa Re: Opłatki w pracy 20.12.02, 19:29
      Składanie życzeń wszystkim hurtowo jest wstrętne. W pracy , jak w każdej
      większej grupie, są podziały. Tych lubię, tych nienawidzę, ci mnie lubią, ci
      mnie nie znoszą. Ja nie mam dobrych ukladów z szefem, mamy zadry z poprzednich
      lat, i zawsze najbardziej męczy mnie składanie życzeń jemu . On chyba też nie
      wie, co powiedzieć. Teraz powiedział, że poznał mnie w tym roku z nowej strony
      i jest bardzo zdumiony moja przemianą.
      Natomiast druga faza po judaszowskich zyczeniach, czyli posiłek, jest całkiem
      przyjemna.
      • pinkink Re: Opłatki w pracy + biskup 21.12.02, 09:09
        Nie wiem jak jest teraz, bo szczesliwie stracilam kontakt, ale jeszcze kilka
        lat temu pracowalam w pewnej szacownej instytucji, ktora w okolicy swiat
        nawiedzal biskup wraz ze swita.

        O,to bylo mocne! - chodzil od pokoju do pokoju, nie bylo dokad zwiac,
        sterroryzowani ludziska bili mu nalezne poklony, a on cos tam slusznie prawil.

        Milo slyszec, ze praktyki te przeszly do przeszlosci, bo nikt nie napomyka.
        Zreszta mowie o sytuacji na Slasku, a tutaj to sie tylko zaplatalam przez
        przypadek i juz mnie nie ma.
        Moze na Slasku dalej nawiedza?

        Ahoj!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka