Gość: ADAŚ
IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl
31.12.02, 16:35
Mam zaszczyt zacytować słowa ciotki naszej Filki Potter Polska
"O paru lat nie chadzam do lokali na sylwestra a to w związku z sytuacją
rodzinną. Wcześniej zdarzało się ... Jednak równie sympatycznie, a bardziej
kameralnie można bawić się w domu. W tym roku wybieram się do sąsiadów.
Wybiorę z szafy coś w miarę sylwestrowego. Prawdopodobnie będzie to czarna
odświętna bluzka i długa ciemna, lekko nabłyszczana spódnica. Włosy zrobiłam
już sobie tydzień wcześniej, więc nie będzie potrzeby dodatkowej wizyty u
fryzjera. Włosy są lekko skrócone i z pasemkami - ułożone raczej tak, jak
chodzę do pracy..."
Hihihi, hahaha, hehehe, buchacha.
A te chamy z "Krakowskiej" wstawili czarno białe zdjęcia i kurde nie widać
tych na pewno figlarnych pasemek. I ta nabłyszczana spódnica - wow wow WOW!!!
Ona tak chodzi do pracy - pewnie wszyscy koledzy za nią szaleją i chcą ją
odprowadzić do domu. Panowie oczywiście niosą tornister, no przepraszam
torebkę. I jak ona chce się dostać do sąsiadów. Przecież nie ma taboru -
buchacha.
Sorry, ale już się zaprawiam na wieczór i zaczyna mnie rozśmieszać byle co.