metiowiec 10.05.06, 20:45 Już mną rzuca jak czytam jakie zmiany w komunikacji, korki, brak alkoholu, zdjęte reklamy w TV, czy my jesteśmy państwo wyznaniowe ? niech se benedyktuś jedzie gdzie indziej bo ja go tu nie chcę. ktoś myśli podobnie ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
peteen metiowiec, masz jakis problem? 10.05.06, 20:52 milion wiernych na błoniach przekona cię, że ciepiesz się jak na głodzie? wyluzuj młodzieńcze, bo ci żyłka w mózgu przed 30 strzeli, że nie zdążysz nawet beknąć, iż nie chcesz księdza na pogrzebie... papież przyjeżdża do nas, katolików, a kraj nasz ponoć katolicki, zatem uszanuj wolę prawdziwej większości i kup se te parę flaszek na zapas, walniesz se z gwinta w bramie swego domu na pochybel czarnym, jakoś się przemęczysz te dwa dni, co? to wyjątkowo krótka wizyta.. a ja pozwolę sobie pomodlić się za ciebie i tobie podobnych podczas mszy na błoniach Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec Re: metiowiec, masz jakis problem? 10.05.06, 20:55 Sorry Petenie, ale nie jesteśmy do kroćset państwem wyznaniowym, czemu akurat sponsorujemy kościół katolicki, czemu mniejszość ma cierpieć z powodu jednego człowieka ? Petenie, ja nie mam nic przeciwko czarnym, nie pije też alkoholu, ale denerwuje mnie to, że nie można ? a niby dlaczego ? Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: metiowiec, masz jakis problem? 10.05.06, 21:00 jest nas, katoli, czarnych, czy jak wy tam nas nazywacie zdecydowanie więcej, niż was, ludzi ciągle poszukujących papież, nie jakaś tam głowa państwa, co se ją raz na parę lat zmieniasz, ale religijny dożywotni przywódca miliarda katolików przyjeżdża do naszego kraju to pierwszy papież nie-polak, który do nas przyjeżdża utrudnienia potrwają dwa dni, a wizyty papieskie są co 4 lata naprawdę będziesz cierpiał z powodu braku dostępu do gorzały i korków w mieście? w łikend? nie można, bo takie jest postanowienie wybranych przez ciebie władz tego kraju i tego miasta, tak jak na czerwonym świetle nie można przechodzić przez ulicę - to cię nie denerwuje? a i tak się przechodzi, a i tak będzie zakaz wyszynku łamany, jak za każdym razem wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec Re: metiowiec, masz jakis problem? 10.05.06, 21:06 > to cię nie denerwuje? a i tak się przechodzi, a i tak będzie zakaz wyszynku > łamany, jak za każdym razem 1.A ja nie przechodzę i nie łamię przepisów czyli trace na tym. > naprawdę będziesz cierpiał z powodu braku dostępu do gorzały i korków w > mieście? w łikend? 2.Pisałem post wyżej, że nie piję. Tak będe cierpiał z powodu korków. > nie można, bo takie jest postanowienie wybranych przez ciebie władz tego kraju > i tego miasta, tak jak na czerwonym świetle nie można przechodzić przez ulicę 3. Dlatego też wyrażam swoje niezadowolenie, tak jak inni na tym forum wyrażają niezadowolenie z pewnej partii politycznej. > papież, nie jakaś tam głowa państwa, co se ją raz na parę lat zmieniasz, ale > religijny dożywotni przywódca miliarda katolików przyjeżdża do naszego kraju 4. No i ? jest głową państwa, wybierana w wyborach tak jak inni, tyle, że wybory troche inaczej przebiegają i nie wydaje sie milionów na kampanie > jest nas, katoli, czarnych, czy jak wy tam nas nazywacie zdecydowanie więcej, > niż was, ludzi ciągle poszukujących 5.Słowa "czarnych" ty użyłeś pierwszy w pierwszej odpowiedzi na mój post. Odpowiedz Link Zgłoś
polski0001 Re: metiowiec, masz jakis problem? 10.05.06, 21:09 Ty szatanie................ wyjedz do zakopanego to tam go nie bedziesz widzial!!! Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec Re: metiowiec, masz jakis problem? 10.05.06, 21:14 To lubię najbardziej - odrazu szatan, belzebub, antychryst, lewiatan, demon lucyfer etc. Czemu mam niby jechać do Zakopanego ? No chyba, że mi zasponsorujesz ładną wycieczkę ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a propos Re: metiowiec, masz jakis problem? IP: *.fbx.proxad.net 10.05.06, 21:16 jaki masz problem zakup pare browcow, czy co tam zazywasz,i nie wychylaj sie przez ten czas z chaty Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: metiowiec, masz jakis problem? 10.05.06, 21:22 Masz rację;-)Łączę się w bólu z tymi wszystkimi którzy podczas pielgrzymki będą cierpieli jak metiowiec.W kwietniu już była podobna dyskusja-"rozżaleni" skarżyli się na podobne niedogodności z powodu obchodów rocznicy smierci Papieża.Brak alkoholu,plus tłumy "żałobników" były powodem frustracji i wściekłości.Na szczęście nielicznych;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dark hej, katole ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 00:04 Nie możecie się powstrzymać od picia przez trzy dni, musi być zakaz sprzedaży alkoholu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hela A teraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 08:02 - powiedziała mrówka do słonia - porozmawiajmy o interesach. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen hej, pijaczku... 11.05.06, 09:06 widać ty nie możesz, to pij sobie na zdrowie, choćby dyktę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek [...] IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.05.06, 17:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Dykte czy Benedykte ? IP: 194.205.246.* 11.05.06, 18:11 dokladnie :-) ciekawe ilu tzw katolikow byloby za przyjazdem papieza gdyby musieli prosto ze swojej kieszeni zasponsorowac taka wizyte? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waga Re: Dykte czy Benedykte ? IP: *.hist.uj.edu.pl 13.05.06, 11:22 Sponsorują, w każdej parafii zbierane są na ten cel pieniądze. Daje kto chce i ile chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakowianka Módl sie o rozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 21:43 Płacę podatki. I skoro z tych podatków opłacane są tysiące policjantów na meczach i po meczach. Skoro z moich pieniedzy ochraniane sa demonstracje gejów czy wszechpolaków. Leczenie alkoholików (ja alkoholu nie pije). Szkoły dla kogos takiego, kto nie potrafi zrozumieć, ze nie jest sam w tym pieknym kraju i że inni maja tez jakieś prawa (moje dzieci chodza do prywatnej). Leczenie (lecze sie prywatnie). Działalnośc partii poliotycznych (nie należę). I nikt mnie sie o zdanie nie pyta To dlaczego nie może być przeznaczona część moich podatków na wizytę kogoś, na czyim przyjeździe bardzo mi osobiscie zalezy. Przeciez katolicy tez płaca podatki w tym kraju. Czyżbys miała inne informacje? Nie mam tez nic przeciwko przyjazdowi Dalajlamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxy Re: metiowiec, masz jakis problem? IP: *.emu.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 16:22 peteen napisał: > jest nas, katoli, czarnych, czy jak wy tam nas nazywacie zdecydowanie więcej, peteen uzywaj moze facet liczby pojedynczej i nie wypowiadaj sie w imeniu innych szczegolnie ze uprawiasz buraczrnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: metiowiec, masz jakis problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 11:16 > naprawdę będziesz cierpiał z powodu braku dostępu do gorzały i korków w > mieście? w łikend? Tak, ja też będę cierpiał. Jestem lekarzem, od którego m. in. wymaga się dotarcia na dyżur swoim autem, bo jest potrzebne do jeżdżenia na wizyty domowe. To samo auto jest jednak w 100 % zwykłym, prywatnym samochodem, czyli jakiekolwiek formalne zamknięcia dróg i ulic go dotyczą. I mieszkam niestety bardzo blisko błoń. I przy okazji każdej wizyty papieża przeżywam stres i koszmar. Z drugiej strony, spróbowałbym nie dotrzeć na dyżur.. Tak więc zgadza się, przeszadzają nam korki w łikend! Nie wszyscy leżą wtedy do góry dupą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jest przeciw Re: metiowiec, masz jakis problem? IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 14.05.06, 14:24 Jezeli bycie katolikiem ma sie sprowadzac do tloczenia sie na Bloniach i beczenia w tlumie na Franciszkanskiej, to faktycznie mozna by odniesc wrazenie, ze jest ich duzo. Nie widze ich natomiast w powszedni dzien, gdy te same tlumy bluzgaja miesem i szukaja wszelkich sposobow aby zrobic w konia lub zdolowac blizniego. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sstary Re: metiowiec, masz jakis problem? IP: *.N4U.krakow.pl / *.n4u.krakow.pl 13.05.06, 16:31 Jeden lubi np.piwo a inni klęczeć pod oknem,to chyba nie metiowiec ma problem ale "milion wiernych.Mnie też ta wizyta nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmłody Re: metiowiec, masz jakis problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 16:33 to ty masz problem, bo my nie, a jest nas w tym czasie w Kraowie milion, a może więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec Re: Nie chce papieża w Krakowie 10.05.06, 21:20 Nie czytasz uważnie postów, a pamiętaj to nie boli, napisałem już w dwóch z nich że nie piję, ale denerwuje mnie ten zakaz, bo dlaczego ludzie mają sobie tego odmawiać z powodu wizyty jednego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: Nie chce papieża w Krakowie 10.05.06, 21:27 Nie mówimy o nałogowych alkoholikach bo im już nic nie pomoże.Pić może każdy kiedy chce-ale w tym czasie niestety nie "gdzie chce".Może to wykonalne?Dla większości nie będzie stanowiło to problemu-dla restauratorów i właścicieli pubów też nie;-))"rzucać" będą się jak zwykle nieliczni dla samej istoty "rzucania".Proponuję napisać petycję do Władz Krakowa-to pewnie będzie skuteczniejsze i pewnie dostaniesz odpowiedż.Nie sądzę żeby ktoklowiek odpowiedzialny za wydanie takiego rozporządzenia czytywał Forum;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec Re: Nie chce papieża w Krakowie 10.05.06, 21:31 Owszem dla zasady pisze, dlaczego ma tak być niby ? okej jak przyjeżdża to nieh będzie, ale skoro nie jesteśmy państwem wyznaniowym, to nie powinno się z tego powodu zabraniac kupowania alkoholu Odpowiedz Link Zgłoś
yukio Re: Nie chce papieża w Krakowie 12.05.06, 11:58 nie jestem ni katoliczką, ni inną chrześcijanką, lubię się dobrego wina w restauracji napić, o wizycie BXVI dowiedziałam się niedawno(nie interesowało mnie to)i pojawił się problem, bo jesteśmy ze znajomymi umówione akurat w dzień wizyty tego gościa i klops, bo nie będzie można wina zamówić, że o piwie czy drinku nie wspomnę, ponadto drażni mnie że za jego wizytę zapłaci państwo(a to spora kwota!!!)które nie składa się z samych katolików(jak będzie ich 50%będzie dobrze!) a gwoli rządu wybranego głosami"większości"... ta większość to ok 10% uprawnionych z 30%która poszła głosować, reszta olała wybory i nie poszła... teraz niech cierpią braki alkocholowe a w przyszłych wyborach idą głosować!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yukio Re: Nie chce papieża w Krakowie 12.05.06, 12:02 sorki za literówkę:) miało być oczywiście "10%uprawnionych a 30% poszło głosować" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: Nie chce papieża w Krakowie IP: *.comnet.krakow.pl 10.05.06, 21:30 dlaczego, organizatorzy pielgrzymki, uparli się na ten festyn w centrum miasta mozna było go urządzić na Pabiedniku lub Pasterniku. Zaznaczam, że też nie piję nałogowo.Podobne imprezy na Zachodzie odbywaja się zawsze poza centrami. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen a u nas zwyczajowo... 10.05.06, 21:33 od 27 lat, z regularnnością co 4 lata, odbywa się to na błoniach - dotarło? Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: a u nas zwyczajowo... 10.05.06, 21:34 To ja proponuję Festyn dla POszkodowanych na Pasterniku i PObiedniku;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: a u nas zwyczajowo... 10.05.06, 21:35 Poszkodowanych prohibicją oczywiście;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
longwehicle Re: a u nas zwyczajowo... 10.05.06, 21:36 Miasto by się całkiem wyludniło!!;o)) Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec Re: a u nas zwyczajowo... 10.05.06, 21:40 A ty weronka to na siłe wmawiasz ludziom alkoholiz, co do petena to najwyzszy czas by zmienic tradycje i utrudnien nie bylo. Heniu ja nie pije wogóle. PS. Nie, nie dotrało ide spać utro wam odpisze Odpowiedz Link Zgłoś
luckystrike Re: a u nas zwyczajowo... 11.05.06, 14:55 to weź się chłopie napij !!! moze to Ci pomoze Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: a u nas zwyczajowo... 10.05.06, 21:41 I bardzo dobrze;-))Odświeżyłoby sie powietrze i święty spokój na kilka godzin;- )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: a u nas zwyczajowo... IP: *.chello.pl 12.05.06, 07:00 No właśnie. W jednym i drugim przypadku by się odświeżyło - to miałaś na myśli, Weronko? Exodus jednych i drugich fascynatów? Co 4 lata takie mikro wyjście się odbywa. Ostatnio Gołaś poszedł na Pasternik (Rokita nawet do W-wy), niedługo pójdzie Majchrowski. Chyba że będzie tak gorliwie ciumkał pierścień na Błoniach, że mu darują i pozwolą włodarzyć następną kadencję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gordon Re: Nie chce papieża w Krakowie IP: *.chello.pl 10.05.06, 21:56 Hej wszyscy frustraci, wyalienowani ze społeczeństwa nieszczęśnicy. Zalejcie się w trupa na tym Pasterniku, czy tam gdzieś w Baryczy. A od naszych uroczystości wara! Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: Nie chce papieża w Krakowie 10.05.06, 22:27 ... no właśnie - taki katolik "za piątkę" będzie mi mówił co mam robić ... a ja chcę korzystać z ulic , miasta - bo na nie płacę podatki ... ... żeby jeszcze Ci (pożal się Boże) katolicy byli katolikami .... ... nawet ateista wie , że to "katolicy".... ..... ... Metiu zaskoczyłeś mnie ...pozdro .... Odpowiedz Link Zgłoś
weronka77 Re: Nie chce papieża w Krakowie 10.05.06, 22:28 No fakt-ja podatków nie płacę..Chociaż teraz to może i nawet dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Na podobne imprezy "na zachodzie" - jak piszesz 11.05.06, 08:17 przychodzi co najwyżej kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy ludzi. A nie milion. Podobne imprezy na zachodzi nie mogą się odbywać w centrum miasta, bo w żadnym mieście w świecie nie ma w centrum miejsca (błonia) zdolnego pomieścić taką ilośc ludzi. Skromnie przypominam, że wizyty Ojca Św. w Polsce powodowały największe zgromadzenia w dziejach swiata, a dotychczasowym rekordem jest masza w Częstochowie, w 1979 roku. Ostatnio w historii większą ilość ludzi (poza wizytami Papieża w Polsce) zgromadził pogrzeb Mao - odbył się na Placu Tian an Men. Ten plac nie jest na peryferiach Pekinu. H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek Helenko_17 kto ci tych głupot nagadał ? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.05.06, 18:23 Matko jaka megalomania. Wszystko naj...a to guzik prawda. JPII był zaledwie jednym z przywódców religii monoteistycznej wcale nie największej na świecie. Islam, Buddyzm, Hinduizm to są największe religie. Helenko troche skromności. Coroczne pielgrzymki muzułmanów do Mekki gromadzą takie tłumy, że rzymscy katolicy mogą tylko pomarzyć. O codziennym obleganiu świątyń buddyjskich nie wspomnę. Każdy papież to tylko człowiek , zwykły śmiertelnik wybrany przez swoich kolegów bo ktoś musi rządzić. Helenko. Kto ci takich głupot naopowidał o dziejach świata. Defilady na pl. Czerwonym w Moskwie miały więcej uczestników "w dziejach świata" niż polskie wizyty papieża. Przyznaję rację tym którzy są za tym, żeby takie zgroadzenia odbywały się poza miastem. To jest i bezpieczniej i bardziej duchowo. Co za przyjemność oglądać drzewa zamiast swojego ukochanego wodza a w plenerze wszystko widać i oddychać jest czym. Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Ziutku drogi 13.05.06, 01:15 ...a ubogi. Czy Ty sądzisz może, że ktoś mi płaci za edukowanie koleżków podobnych do Ciebie? Nie - nikt. Poczytaj sobie sam. Chrześcijan jest o ok 700 mln więcej, niż muslimów. O reszcie nie chce mi się pisać, bo zrobiłeś za dużo będów. H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Na podobne imprezy "na zachodzie" - jak pisze IP: *.chello.pl 12.05.06, 07:04 W Korei też to umieją robić. Czemu mielibyśmy się wzorować jedynie na Chińczykach? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 "Defilada"? 13.05.06, 01:12 Cośśś Ty... nie ta skala. Czterysta tysięcy góra. A co do Chin czy tez Chińczyków, to nie chciałabym się wzorować na nich w żadnej mierze. Może poza Lao Tsy i Sun Tzu. H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewek Re: Nie chce papieża w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 12:28 Msza święta to nie festyn, a tradyycją jest , aby odbywała się na Błoniach, bo tam zawsze spotykaliśmy się z Janem Pawłem II i bardzo dobrze ,że ta tradycja jest kontynuowana. Myslę,że zakaz sprzedaży alkoholu wynika z faktu niskiej kultury społeczeństwa, które nie potrafi go spożywać z umiarem.Żałosnne,że dla niektórych problemem jest zakaz sprzedaży alkoholu przez 2 dni.To też świadczy o poziomie społeczeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Re: Nie chce papieża w Krakowie 11.05.06, 08:09 Błąd w założeniu: skąd wziąłeś pomysł, że to wizyta jednego człowieka jest tego powodem? Gdyby wizyta jednego człowieka była powodem czegokolwiek, to każda wizyta głowy państwa, wliczając w to Buszów, Miszów i innych (albo np moja jednodniowa wizyta w Zakopanem) także miałaby skutkować podobnymi zakazami? Tak? Powodem jest oczywiście związana z tym wizyta ponad miliona innych ludzi, czyli podwojenie ludzi w krakowskim obszarze miejskim. A to rodzi szereg niebezpieczeństw natury porządku publicznego. I dlatego, w tym kraju nałogowych pijaków nalezy się ubezpieczyć. Ponadto szajbusy i ochlaptusy, które ściągają jak muchy do każdej imprezy masowej tracą istotny pretekst - bo ślad ochlaju eliminuje ich. Z automatu. H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Nie chce papieża w Krakowie IP: *.chello.pl 12.05.06, 07:15 Imprezy masowe właśnie to do siebie mają... Ściągają i przyciągają żądnych używek takich i owakich. Stara tradycja. Już cesarze rzymscy szli na to schlebianie masowym gustom i zaspokajanie tego rodzaju potrzeby. A to ma taką właściwość, że eskaluje. Wystarczy obejrzeć stare kroniki, takie ok. 70 lat liczące, a także młodsze i te z Mekki czy Korei. W Rzymie doszło do tego, że takie i podobne imprezy zajmowały 1/3 roku. Aż barbarzyńcy stanęli ante portas i się zaczęła nowa historia. Czyżbysmy też żyli w przełomowych czasach? Jak - Helenko - myślisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewizor Re: Nie chce papieża w Krakowie IP: *.ghnet.pl 12.05.06, 07:23 Irek! Coś mi zajeżdżasz za bardzo Czarną mambą.W Twojej firmie nie kokietuje się kobiet,ba..nawet o nich się nie mysli.To jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Rewizorowi IP: *.chello.pl 12.05.06, 07:58 Błąd. Najpierw mój, potem twój. Faktycznie, byłem kiedyś uczestnikiem pewnego ruchu, ale tam nie zabraniano kokietowania dam, nawet tych niezupełnie "swoich". Z tej instytucji, w której mnie pod tym względem ograniczano, wystąpiłem dużo wcześniej. A to - schlebianie damom (w szerokim sensie) - jest właśnie jedną z moich pasji. Pomyliłeś się więc co do mnie, jeśli pomyślałeś, że podlegam pod tym względem jakimś zewnętrznym ograniczeniom. Wewnętrznie zaś jestem jak najbardziej za kobietami, które się zadają z męźczyznami (w szerokim sensie, nie wyłącznie prokreacyjnym). A tak przy okazji: co ciebie podkusiło, żeby się tak po gogolowsku nazwać? Chyba to nie od czasownika - nie chcę nawet o tym myśleć, że istotnie mógłbyś sympatyzować z jakąś "odkrywczą" firmą... Odpowiedz Link Zgłoś
seven Re: Nie chce papieża w Krakowie 10.05.06, 22:55 ja osobiscie nie rozumiem czemu w miescie wprowadzana jest prohibicja w czasie wizyty Papieza. kazdy powinien sam decydowac o tym, czy chce sie napic, czy nie.. ci, ktorzy beda duchowo przezywac pielgrzymke i tak nie beda pic w te dni alkoholu, ale czemu jednoczesnie ograniczac takie prawo innym? aha, nie kazdy kto tak uwaza musi byc od razu alkoholikiem albo wojujacym antyklerykalem :/ Odpowiedz Link Zgłoś
peteen ale... 10.05.06, 22:58 to zarządzenie wydał czerwony prezydent, więc sie odstosunkujcie od kościoła, który nie ma z tym nic wspólnego (bo to nie jego działka)... przypomnieć wam adres majchowera? tam se piszcie... Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: ale... 10.05.06, 23:13 ...."milion wiernych na błoniach przekona cię, że ciepiesz się jak na głodzie? wyluzuj młodzieńcze, bo ci żyłka w mózgu przed 30 strzeli, że nie zdążysz nawet beknąć, iż nie chcesz księdza na pogrzebie... papież przyjeżdża do nas, katolików, a kraj nasz ponoć katolicki, zatem uszanuj wolę prawdziwej większości i kup se te parę flaszek na zapas, walniesz se z gwinta w bramie swego domu na pochybel czarnym, jakoś się przemęczysz te dwa dni, co? to wyjątkowo krótka wizyta.. a ja pozwolę sobie pomodlić się za ciebie i tobie podobnych podczas mszy na błoniach Odpowiedz Link Zgłoś
seven Re: ale... 10.05.06, 23:23 a czy ja atakuje kosciol ? jesli takie odniosles wrazenie, to nieslusznie. tak na marginesie, to mam pozytywne nastawienie do niego, chociaz nie jestem praktykujacym katolikiem ... ale zostawmy kosciol, po prostu jestem ciekawy co kierowalo osoba (majchrowskim?) przy wydawaniu tego zakazu? musial miec jakies powody i chcialbym je poznac. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: ale... 10.05.06, 23:25 Wybory się wszakże zbliżają... Peteenie, na zdrowy rozsądek to racji nie masz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: ale... IP: *.chello.pl 12.05.06, 07:31 Jak nie wiadomo, o co chodzi... Lobby wodne i sokowe na tym skorzysta. A zwłaszcza producenci tych tańszych cieczy. A poza tym - jakoś trzeba ten niesmak po nieudanym absolutorium godnie spłukać. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: ale... 11.05.06, 23:52 peteen napisał: > przypomnieć wam adres majchowera? Antysemita ???... Odpowiedz Link Zgłoś
tranis Re: Nie chce papieża w Krakowie 14.05.06, 11:31 właśnie prohibicje wprowadzaja a kilka lat temu jak JP był w krakowie to widziałem na grodzkiej mase policji boru itp a na srodku pełnego rynku jakis narkomanwłaśnie odlatywał siedziałem wtedy pod adasiem i czekałem na znajomych i przez 15 minut ten gosc sobie tam stał i nikt nim niezainteresował Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: batman55 Re: Nie chce papieża w Krakowie IP: *.chello.pl 14.05.06, 22:00 Ano dlatego jest prohibicja, żeby nie było wstydu jak towarzystwo w oczekiwaniu na słoneczku walnie sobie parę piwek i zrobi rozróbę. Po co zmieniać prawo i skutecznie (jak choćby w Anglii) wyeliminować bandziorów z boisk piłkarskich - lepiej zamknąć stadion. I tak samo jest w tym przypadku. To jest zwykła bezsilność! Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista faktem jest, że znowu przesada 10.05.06, 23:12 Oczywiście wspaniale, że będzie u nas następca św. Piotra. Pewnie zobaczę mszę w TV, a moze nawet wybiorę się na Błonia. Ale te zakazy są chore. Już słyszę o zamykanych uczelniach, sklepach etc. Może za chwilę zmuszą ludzi do pójścia na Błonia. Nie lubię, jak się nas uszczęśliwia "na siłę". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: faktem jest, że znowu przesada IP: *.comnet.krakow.pl 10.05.06, 23:25 nie jestem pewien ,czy ta prohibicja to wymysł Majchrowskiego, coś mi sie zdaje ,że to pomysł prawicowej Rady Miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
longwehicle Re: faktem jest, że znowu przesada 10.05.06, 23:27 Ten kto ma kierownice,ten ma rowerek!!;o)) Odpowiedz Link Zgłoś
emelem1 Re: faktem jest, że znowu przesada 10.05.06, 23:28 Gość portalu: H56 napisał(a): > nie jestem pewien ,czy ta prohibicja to wymysł Majchrowskiego, coś mi sie > zdaje ,że to pomysł prawicowej Rady Miasta. Henio pamięć zawodzi jak za komuny była prochibicja z byle okazji? Odpowiedz Link Zgłoś
yukio Re: faktem jest, że znowu przesada 12.05.06, 12:41 Ludzie!!! litości, co wy się tak tej"komuny" czepiacie!?!? Wiekszość z was i tak jej nie pamięta, a ci co pamiętają to coraz mniej narzeka, zamiast babrać się w przeszłości sami zacznijcie budować swój światopogląd, ale na bogów(!)nie budujcie go na bazie krzywd przeszłości, bo tylko ofiary losu się z takich ludzi robią, a na pewno nie wartościowe społeczeństwo. macie dość"post komuchów"? to stwórzmy własną partię z ludzi poniżej 30 i do pracy nad zmianą kraju na lepsze!A tu co? ciągle samo narzekanie i problemy, gadacie jak stare baby przy studni zamiast się ruszyć i samemu ciś zrobić, przecież to również nasz kraj, mamy tu tyle samo do powiedzenia co reszta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: faktem jest, że znowu przesada IP: *.chello.pl 12.05.06, 07:40 I tak wiele skojarzeń powraca... Tradycji niekoniecznie utęsknionych, za to z pewnością "ubogacających". Te kryteria kwalifikowania... Jakże mógłby ktoś zostać powołany na tak odpowiedzialne stanowisko, jak dajmy na to kuratora oświaty, gdyby go nie widziano na Błoniach! Dyrektira szkoły takoż, itd. itp. A do komunii świętej przystępował? Nie?! No to się nie nadaje. - A szturmówkę niósł? - To dobrze. - Portrety? - Też dobrze. Nasz człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
tia666 o kurcze nie minela minuta i ciach - sciety 11.05.06, 00:37 jestem pod wrazeniem Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec Re: o kurcze nie minela minuta i ciach - sciety 11.05.06, 14:46 >Błąd w założeniu: skąd wziąłeś pomysł, że to wizyta jednego człowieka jest tego >powodem? >Gdyby wizyta jednego człowieka była powodem czegokolwiek, to każda wizyta głowy >państwa, wliczając w to Buszów, Miszów i innych (albo np moja jednodniowa >wizyta >w Zakopanem) także miałaby skutkować podobnymi zakazami? >Tak? Tak na logike to czy ci ludzie by przyjechali gdyby nie jeden człowiek ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rymarz Zakaz sprzedaży gorzały zacznie się już dzień IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.06, 19:58 wcześniej niż oficjalnie ogłoszona prohibicja. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Nie chce papieża w Krakowie 11.05.06, 20:05 połóż się Rejtanem przed samolotem Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec A gdyby tak... 11.05.06, 20:28 A gdyby tak przeznaczyć pieniądze z całej organizacji (budowania ołtarzyków etc.) na domy dziecka, albo noclegownie ? Nie było by fajnie ? Przecież w założeniu bóg, ten o którym czytałem w bibli, i którego jak narazie nie spotkałem, to chyba sie cieszy z wiary w niego a nie złotych cielców czy nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: downtown Re: A gdyby tak... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.06, 22:48 metiowiec, pełna racja - 100%! Jakby dać całą tą kasę na noclegownie, to nikomu nie opłacałoby sie mieszkać na swoim! Jeden dowcip dziś usłyszałem: -Bardzo ładne buty, prosze księdza. Zamszowe? -Nie, za własne. To bardzo dobrze oddaje sytuację. Bo kościół W POLSCE to zło. I tyle. NIe ma się co wykłucać. A to, że naród to taki ciemnogród, że leci z wywieszonym ozorem i popuszcza w gacie na "posstrafiam wszyssktih polakuuff" to jest osobny problem. Innym problemem jest to, że jeśli ktoś - jak ja - otwarcie pisze takie SLOWA PRAWDY, od razu zostaje zaszufladkowany, jako "antyklerykał". A to niekoniecznie prawda. Znam osobiście wielu zacnych księży, ale zasadniczo ja znam przedstawicieli tej mniejszosci niestety... po prostu ciemnogród... a myśleliśmy - głupcy - że już będziemy mieć tu europę, świat. republika kartoflana. echhh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c. Re: A gdyby tak... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 00:46 Zgadzam się w 100% :) Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_jedza A co mnie obchodzi 12.05.06, 07:41 bełkot jakiegoś alkoholika, że bez wódy nie wytrzyma przez dwa dni? :/ Co do reklam w TV to sie zgadzam w 100%, część z nich powinna być nadawana po 22, a nie w porze dobranocki :P A niektóre - jak reklamy podpasek, tamponów, papieru toaletowego, środków na przeczyszczenie, hemoroidy - może niekoniecznie w porze kolacji, w czym nasza bezmózga TV sie specjalizuje :P Zmiany w komunikacji - buahahaha, a krakowskie MPK jeździ tak cudownie, że normalnie szok! Założe sie, że nikt nie zauważy że sa w ogóle jakies zmiany... Może sie nawet okazać, że jeżdżą zdeczka punktualniej niż zwykle :))))) Korki? Ma być zakaz wjazdu do centrum, więc o jakich korkach chrzanisz? Tych chyba od butelki :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wredna_jedza Odpitol sie czerwońcu od kościoła 12.05.06, 07:43 Zakaz chlania wydał twój czerwony prezydencik... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Wrędzuni IP: *.chello.pl 12.05.06, 08:11 Jak na razie te majtki i podpaski są pokazywane w takiej "oprawie", że mi nie tylko nie psują apetytu, a wręcz potęgują. Między innymi na kolację i przyjemnie potem zasypiam. Teraz zaś - pod Bronkiem W. - będzie inaczej. Może i dobrze, skoro kolacje późną porą są przeciwwskazane? Jeśli w ogóle cokolwiek ładnego będzie jeszcze można zobaczyć w TVPiS oprócz jego promiennego uśmiechu etc. Odpowiedz Link Zgłoś
cereusfoto Re: Nie chce papieża w Krakowie 12.05.06, 08:51 Proponuję ci wykupić bilet na Księżyc - najlepiej w jedną stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Policja nęka mieszkańców Krakowa IP: *.comnet.krakow.pl 12.05.06, 09:21 nachodząc ich w domach i rozpytując , kto mieszka w danym lokalu, kto przyjedzie, do nas w odwiedziny podczas wizyty pana papieża. Po kiego, te środki ostrożności, gdzie 100% tego społeczeństwa to ponoć katolicy ? Odpowiedz Link Zgłoś
grimpeur Re: Policja nęka mieszkańców Krakowa 12.05.06, 09:49 Mieszkam na obrzeżach Krakowa. Policja nigdy u mnie nie była. Ten problem zupełnie mnie nie dotyczy. Na błoniach byłem tylko raz, podczas I wizyty papieża w Polsce. Jego samego widziałem z daleka, sprzedawałem wtedy napoje przy stadionie Cracovii. W czasie każdej następnej wizyty po prostu wyjeżdżałem z miasta w góry i tam przeczekiwałem ten okres "wariactwa" i różnych ograniczeń w mieście. Nigdy nie piłem alkoholu, ale jestem przeciw jakimkolwiek ograniczeniom. Popieram głosy tych, którzy twierdzą,że takie zgromadzenia i spędy setek tysięcy ludzi powinny odbywać się z dala od miasta /np. Pasternik /, a nie paraliżować życie 700 tysięcznego miasta. Za wizytę Ratzingera powinni zapłacić z własnej kieszeni sami katolicy. Ciekawe, czy wtedy byliby tacy chętni na te wizytę. A za pieniądze na nią wyrzucone przez państwo /czyli nasze/ można by w rózny sposób pomoć tysiącom naprawdę porzebującym w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
yukio Re: Policja nęka mieszkańców Krakowa 12.05.06, 12:10 ...w sumie to płacą z własnej kieszeni... podkradając przy okazji nie-katolikom, bo niby skąd państwo pieniądze bierze, jak nie z naszych podatków!tylko że tego wydatku tak bezpośredni nie widać, więc tak nie boli Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Witajcie na forum dyżurne sierżanty ktorym 12.05.06, 09:56 wszystko kojarzy się z ......Kościołem!! Zapiszcie się do Scjentologów i znikajcie cymbały!! Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec Re: Nie chce papieża w Krakowie 12.05.06, 10:46 Widzę, że strasznie się oburzacie jak ktoś w NIEwulgarny sposób wyrazi swoje zdanie, bardzo ciekawe, a pisze "Nie rób bliźniemu co tobie nie miłe" Odpowiedz Link Zgłoś
yukio Dyskusja 12.05.06, 12:15 Natym ona polega że różni ludzie wyrażają swoje poglądy na różne tematy, gdyby wszyscy myśleli jednakowo, nie byłoby sensu prowadzenia forum, a scientolodzy nie mają tu kompletnie nic do rzeczy. jak Ci się kolego rsrh nie podoba to nie czytaj, i proszę bardzo bzdur nie wypisuj, bo nie wnoszą nic nowego, tylko zaśmiecają forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdam26 Re: Nie chce papieża w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 12:43 Nie wiem co ci papież przeszkadza. Ja sie na Błonia nie wybieram - ale jak inni chcą i maja taką potrzebę - niech idą. Odpowiedz Link Zgłoś
yukio Re: Nie chce papieża w Krakowie 12.05.06, 13:00 mnie tam papież w niczym nie przeszkadza, słodki nawet jest taki misio:) przeszkadza mi natomiast finansowanie jego wycieczek z mojej kieszeni i utrudnianie mi życia, a tak poza tym to nie mam nic przeciwko oddaniu wierzącym tych trzech/czterech dni raz na 4 lata, niech się nacieszą:) ja pewnie zamiast do restauracji na wino(jak planowałyśmy z kumpelami:)pójdę na basen poopalać się i uchlać spritem a wierni niech się pocą na błoniach skoro jest w tym dla nich jakiś cel:) i o taką samą dozę akceptacji proszę was wszystkich drodzy katolicy, żydzi, muzółmanie, buddyści, jechowy i kim tam jeszcze jesteście;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elka Re:A Ja chce papieża w Krakowie IP: *.nsw.bigpond.net.au 12.05.06, 13:13 Bracia Polacy! A co wam to.? Tak wam zle to zapraszam do Australi na placenie podatkow na wizyty Rodziny Krolewskiej z Wielkiej Brytanii, Kiezniczki Mary, Busza i Condolezzy Rice, Chinskiego Prezydenta, Indonezyjskiego Przywodcy Partii Politycznej, a takze oplacenia utrzymania wszelkiego rodzaju przestepcow politycznych, ekonomicznych,seksualnych... a nawet tych z II Wojny Swiatowej, Terrorystow i wielkiej rzeszy bezrobotnych ktorzy sa zdrowsi on nas ciezko pracujacych. Ponadto podatki od podatkow. Nazywa sie to GST. Brakloby strony na wyliczanie. pzdr :)) Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh "Uchlać spritem" i "Móóózułmanie"-yuko - "klasa" 14.05.06, 11:14 sama w sobie - wiemy przynajmniej kim jesteś a chcesz tu dawać popis demokracji ?? Odpowiedz Link Zgłoś
yukio Re: "Uchlać spritem" i "Móóózułmanie"-yuko - "kla 16.05.06, 11:16 To nie konkurs ortograficzny, tylko forum, nie masz nic konstruktywnego do dodania to zamknij jadaczkę i siedź cicho zamiast obrażać ludzi dookoła, takiś dowcipny i dokładny kolego?To naucz się czytać może zauważysz że pisze sie Yukio nie yuko, ganisz innych za blędy które sam popełniasz...daruj sobie lepiej i wracaj do tych swoich scientologów. za ortografa przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greet Re: Nie chce papieża w Krakowie IP: *.devs.futuro.pl 12.05.06, 13:03 ja tez mam tego dosyć!!! I jeszcze jedno, ta idiotyczna prohibicja. Nie jestem pijakiem ale nie znoszę jak jacyś idiotyczni urzędnicy potrafią wymyslać podobne bzdury. To ograniczanie mojej wolności. Kto nie chce niech nie pije! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiotrD Re: Nie chce papieża w Krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 14:21 Metiowiec - popieram Cie w twoich obawach lecz niestety równiez informuje, że rozpoczynanie tego typu wątków nie ma sensu - procent ludzi biorących udział w wyborach, procent ludzi uczestniczących w procesjach podczas wolnych dni od pracy i generalizując procent ludzi praktykujacych wiarę podobnież dominującą jest warstwą nietykalną i jakiekolwiek choćby najdelikatniejsze zwracanie uwagi obróci się przeciwko Tobie - Oni twierdzą, że sa tolerancyjni wobec "reszty" lecz to tylko bzdety ..... zostaw Ich i jedź na Ten czas na ryby jak i ja uczynie a zaprawdę powiadam Ci wszystko jest kwestią czasu ........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiotrD siła wyższa....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 14:31 I jeszcze jedno - kiedyś miałem takiego pecha, że wybierając się w podróż zawsze trafiałem na blokadę drogi z "przyczyn wyższych" np. wyścig kolarski lub rajd samochodowy. Tak jedno jak i drugie zapowiadane wszakże wcześniej przeszkadzało mi nieznośnie lecz zawsze znajdowałem "drogę alternatywną" czego i Tobie życzę ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yh Re: siła wyższa....... IP: *.c29.msk.pl 12.05.06, 14:51 zgadzam sie z autorem postu - to nie do pomyslenia (w takiej francji np) zeby wydarzenie koscielne czy jakiekolwiek inne zostalo obwarowane zakazami tego typu, np. sprzedaz alkoholu podczas tych - a nawet chocby to bylo tylko pol godziny - dni. to atak na wolnosc czlowieka, bo np. ja choc nie pije normalnie nigdy to akurat w te dni mialabym ochote sie np. napic przy grillu ze znajomymi. i nie gadajcie mi ze moge sobie zrobic zakup dzien wczesniej bo przeciez to nie chodzi o jakis komercyjno-monopolowy problem (a tak go tu wiekszosc madrali odebrala) tylko o zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredna_jedza Re: siła wyższa....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 14:54 Przez takie podejście we Francji, to jeszcze troche, a będą same meczety, hehe Więc nie pitol o wolności człowieka i innych bzdetach :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonna Re: siła wyższa....... IP: 82.139.60.* 12.05.06, 15:26 Nie pozwolę zakończyć tego wątku straszeniem nas meczetami przez "wredną jędzę"... Straszą nas totaliryzmem, muzułmanami. Ja dpisuje się jednak do zwolenników wolności obywatelskich, podziwiam ich, a tym ustępującym, co to myślą, że samo się zmieni - mówię: nie macie racji. Wycofywać sie można do czasu. Co do moich przekonań: Mam wątpliwości czy religie w dzisiejszym świecie, to panaceum na wszystko zło tego świata! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: siła wyższa....... IP: *.chello.pl 13.05.06, 10:13 Popieram cię, Noniu (jeszcze-nie-babciu), ponownie. Bardzo bym chciał tych wszystkich problemów u nas, jakie mają Francuzi u siebie. Tylko brałbym cały ich inwentarz, a nie wybiórczo - samych muzułmanów. Już bym się nawet i na Moulin Rouge zgodził... A z muzułmanami byśmy sobie raz dwa poradzili. Po dobroci, oczywiście. Po staropolskiej gościnności, "staropolskiej" wódce. Widziałem to we Francji, moi przyjaciele widzieli w Iraku za "pokojowych" czasów. A że Francuzi nie są tak jak my przyjaźni wobec obcych, to i mają swoje problemy z muzułmanami. My za to mamy z Żydami i Ukraińcami, których trochę na siłę "asymilowaliśmy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonna Re: siła wyższa....... IP: 82.139.60.* 13.05.06, 21:49 Aż tak daleko nie myślałam... Gdyby u nas byli muzułmanie?... Ale przy takiej nietoletancji na pewno im nie śpieszno. Co do Francji znam ją tylko z filmów i z literatury ... Zazdroszcze Ci więc Irku! Muzykę, która syn przwiózł mi z Paryża określiłam jako najpiękniejszą muzykę świata! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredna_jedza Re: siła wyższa....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 07:53 Odróżnij "naszych" polskich cywilizowanych muzułmanów od tego badziewia, co zjeżdża ostatnio do Europy :( Im raczej bliżej do Bin Ladena niż cywilizacji :( I ich staropolską okowitą nie przekonasz [ponoć Koran zabrania picia, więc ci co bardziej "tradycyjni" nie piją]. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: siła wyższa....... IP: *.chello.pl 17.05.06, 21:33 ale co w sumie z tego wszystkiego wynika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiotrD Re: siła wyższa....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 16:06 Religie, siła, meczety....ludzie o co chodzi.... Wydaje mi się, że głupiejemy od nadmiaru wiadomości. Róbta swoje... pijcie, bawcie się, módlcie jeśli tylko tego chcecie...a na innych nie patrzcie tylko na czuby własnych butów, bo to że ja "zmuszony" wolnym dniem ide na ryby a nie do Koscioła czy procesje, albo z okazji przyjazdu głowy Watykanu nie pracuje, bo mi Kraków zablokowani a żyje z jezdżenia po nim z towarem, to moja sprawa i Nikt nie ma prawa kazać mi cokolwiek , tak prawnie jak i strasząc zasadami moralno-etyczno-religijnymi.. co do przyjazdu papieża OK ale...przykazanie 11 : Nie Przesadzajcie ! Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec PiotrzeD... 13.05.06, 08:34 To może weźmiesz, mnie ze sobą na ryby bo ja łowiłem dawno temu to sobie coś poprzypominam.Pozatym zgadzam się, że warstwa ta jest nietykalna a ich rzekoma tolerancja to tylko tolerancja tego co im jest bliskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiotrD Re: PiotrzeD... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 17:07 Śmigam na muche w odosobnieniu - to taka moja pustelnia w wolne od roboty dni - a tak poważnie, to jeszcze nie wiem co zrobie w dni wizyty papieża w naszym rejonie, muszę poczytać jak będzie wygladała trasa przejazdu, bo blokady sa nie tylko w Krakowie ale i w rejonie Wadowic, Oświecimia i Bóg wie gdzie jeszcze ( może ma cos prywatnego - nie ogłoszonego, do załatwienia u nas ). Ale wypadam z rodzinka na 100% !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: siła wyższa....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 11:52 >Tak jedno jak i drugie zapowiadane wszakże wcześniej > przeszkadzało mi nieznośnie lecz zawsze znajdowałem "drogę alternatywną" > czego i Tobie życzę ..... Tylko dlaczego X ludzi MUSI się przemieszczać w trakcie wizyty z powodów zawodowych (sobota i niedziela nie ma tu nic do rzeczy, kto nie pracuje ten nie wie jak wielu ludzi rusza dupę w te dni nie na piknik tylko do roboty), i MUSI również borykać się ze zdecydowanie nadmiernymi, histerycznymi wręcz ograniczeniami w ruchu podczas wizyty papieża? Dlaczego nikt nie zamierza wprowadzić ekstra przepustek na ten czas? Zwłaszcza że czasami dochodzi do sytuacji wewnętrznie sprzecznych: porządek prawny nakazuje mi dotrzeć autem na dyżur i ten sam porządek prawny zakazuje mi przeciąć określoną ulicę, którą muszę przeciąć by spełnić wymóg pierwszy. Zarazem ten sam porządek prawny NIE PRZEWIDUJE wprowadzenia czasowych specjalnych uprawnień dla ominięcia tej sprzeczności. - nie mogę dostać przepustki dla auta - nie mogę przejechać przez ulicę X - muszę przejechać przez ulicę X bo muszę dotrzeć na dyżur, bowiem chorzy ludzie tam gdzie jadę nie mają nic wspólnego z obecnością bądź brakiem obecności Benedykta XVI. Wszystkie te trzy elementy są wymuszone przez JEDEN system prawny. Dlaczego JA mam tłumaczyć policjantowi blokującemu drogę, dlaczego JA mam się stresować, dlaczego JA będę odpowiadał jeżeli nie dotrę na dyżur a komuś coś się stanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: siła wyższa....... IP: *.chello.pl 15.05.06, 06:41 Tytuł wątku już mówi sam za siebie, tzn. odpowiada na twoje pytanie, lekarzu drogi. Siła wyższa. Jakbyś nie wiedział przypadkiem, co to takiego - bo w twoim zawodzie nie miewasz do czynienia z czymś takim (jeśli już, to z niższymi "siłami") - śpieszę cię oświecić: to ta sama Moc (zwana też często u nas Maryją), która uchroniła m.in. papieża przed śmiercią z ręki Ali A., a naszą Rzpl ochrania przed głupią władzą. Nie wiadomo wprawdzie, czym się ona kieruje. Że np. nie zapobiega strzelaniu i wkracza dopiero wówczas, gdy wy - nadludzkim często wysiłkiem w szpitalu - doprowadzicie pacjenta do stabilnego stanu. A może właśnie cały czas zapobiega i wkracza dopiero wówczas, kiedy wraże moce przekraczają zakreślone granice ich buszowania, informując nas o tym via biuro prasowe Watykanu czy ustami samego papieża? Najważniejsze, że nas ma na pieczy. Możesz więc być spokojny! Żadnemu z twoich pacjentów włas z głowy nie spadnie, dopóki nie dotrzesz do szpitala przez te wszystkie objazdy i zatrzymania. W przeciwnym razie byłaby kompromitacja. Nie słyszałeś, jak on mówił, że nas powierza tej szczególnej protekcji? Acha, pracowałeś pewnie, bo nie jesteś "niebieskim ptakiem, co to nie orze, nie sieje", a żyje z tego, "co łaska". Boska, rzecz jasna, oświecająca wiernych i w ogóle wszystkich podatników (w tym ateistów), żeby łożyli ciężko zazwyczaj zarobione pieniądze na różne czary, świątynie i obsługujący je personel pod groźbą surowych grzywien, a w razie niepłacenia - więzienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonna Re: Irek IP: 82.139.60.* 16.05.06, 14:36 Ta Moc " Irku" "nie pozwoliła 30 tego września dojechać maturzystom do siebie. Godziła się na ich straszną śmierć w płomieniach. Pozwoliła odejść właśnie tym, którzy jechali do niej pomodlić o pomyślne zdanie matury. Zawierzyli jej i co? [...] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neo [...] IP: *.utaonline.at 13.05.06, 09:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
qaanaaq87 Ja też nie 13.05.06, 13:38 Zgadzam się w 100%. Przykre, że ludzi traktuje się jak dzieci, „wszystkiego najlepiej wszystkim pozakazywać”. Jeśli ktoś jest wierzący i nie powinien wtedy pić alkoholu — powinien sam podjąć taką decyzję, na tym chyba polega dojrzałość, poważny stosunek do wiary, nie? Druga sprawa: nie wiem jak w innych miastach, ale w Krakowie w kwietniu całe MPK jeździło przystrojone flagami — trochę przesada, nie? Tak samo reklamy — choć się absolutnie nie zgadzam z zakazem, widzę jakąś metodę w zakazie reklam odwołujących się do seksu, ale podpaski i tampony??? Generalnie to ten papież mógłby sobie przyjeżdżać co miesiąc, ale to nie powinno być z mojej kieszeni i nie powinno wpływać na organizację mojego życia. I przykre metiowiec, że chciałeś zacząć kulturalną dyskusję, a zamiast kontrargumentów spotykają Cię jedynie wyzwiska, „antyklerykałowie”, „czerwoni”, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: Ja też nie 13.05.06, 13:45 Nie chce papieża w Krakowie Autor: metiowiec Data: 10.05.06, 20:45 + dodaj do ulubionych wątków -------------------------------------------------------------------------------- Już mną rzuca jak czytam jakie zmiany w komunikacji, korki, brak alkoholu, zdjęte reklamy w TV, czy my jesteśmy państwo wyznaniowe ? niech se benedyktuś jedzie gdzie indziej bo ja go tu nie chcę. ktoś myśli podobnie ? to jest dla ciebie kulturalna dyskusja? z wami nie można dyskutować... cóż, zatem popiszcie sobie chociaż na forum, wyrzućcie z siebie swoje frustracje i pozwólcie milionowi ludzi robić to, co uważa za stosowne... Odpowiedz Link Zgłoś
qaanaaq87 Re: Ja też nie 13.05.06, 14:29 <i>milion wiernych na błoniach przekona cię, że ciepiesz się jak na głodzie? wyluzuj młodzieńcze, bo ci żyłka w mózgu przed 30 strzeli, że nie zdążysz nawet beknąć, iż nie chcesz księdza na pogrzebie... papież przyjeżdża do nas, katolików, a kraj nasz ponoć katolicki, zatem uszanuj wolę prawdziwej większości i kup se te parę flaszek na zapas, walniesz se z gwinta w bramie swego domu na pochybel czarnym, jakoś się przemęczysz te dwa dni, co? to wyjątkowo krótka wizyta.. a ja pozwolę sobie pomodlić się za ciebie i tobie podobnych podczas mszy na błoniach</i> No, a to natomiast było kulturalne, grzeczne i dojrzałe przedstawienie swoich przemyślanych i racjonalnych argumentów. P.S. „Na pohybel” pisze się przez „samo h”. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen 87 to twój wiek, starcze? 13.05.06, 15:14 od końca: fakt, mój błąd za ciebie, "dziadku z demencją", też będę się modlił na błoniach i uważam to za wszech miar kulturalne i słuszne, potrzebujesz tego jak mało kto żyłka mi do dziś nie strzeliła, a jak ja miałem 30, to tyś na prostaka pod szafę wchodził, więc daj juz spokój z tymi głupotami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzinator wolno ci nie chcieć tak jak mnie chcieć IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 13.05.06, 18:12 to taka róznica jak to czy smiecia zbiera cieć czy tez cieć zbiera smieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kostek Re: Nie chce papieża w Krakowie IP: *.pp.com.pl 13.05.06, 13:43 Czy w Rzymie obowiazuje permanentny zakaz picia alkoholu z powodu bliskosci papieza, czy tylko mieszkancy Krakowa sa postrzegani jako ci, ktorzy musza byc kontrolowani. Czy nikt nie odstrzega tego, ze taki zakaz jest po prostu ponizajacy, bo swiadczy o tym, ze Polacy to pijacy i nie potrafia uszanowac wizyty ojca swietego? Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec Re: Nie chce papieża w Krakowie 13.05.06, 14:29 A co petenie ? jak ja uzyje benedyktuś to nie kulturalnie ale ty rzucasz na lewo i prawo "czerwonymi prezydentami" i co ? to tez niekulturalne petenie, czy ja mam admina kultury uczyć no daj spokój Odpowiedz Link Zgłoś
seven Re: Nie chce papieża w Krakowie 13.05.06, 14:38 wg mnie okreslenie papieza jako 'benedyktus' sprowadza dyskusje do poziomu rynsztoka i pyskowki, mozna miec kontrowersyjne poglady (chociaz akurat ja sie z nimi zgadzam:) ), tylko czemu wyrazac je w sposob prostacki .. Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec Re: Nie chce papieża w Krakowie 13.05.06, 16:05 No to w takim razie się pomyliłem, bo myślałem, że jesteś adminem, (a chyba byłeś) a kmiot to już wyżyna kultury petenie, no poprostu szczytowanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Nie chce papieża w Krakowie IP: *.chello.pl 14.05.06, 08:15 Sevenowi. Jeśli dla ciebie "Benedyktuś" jest wyrażeniem prostackim, wręcz rynsztokowym (jak się wyraziłeś), to jak byś określił, gdyby ktoś napisał "Benito"? Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: Nie chce papieża w Krakowie 13.05.06, 15:09 nie jestem adminem, a ty jesteś kmiotem... adieu Odpowiedz Link Zgłoś
mrrek Re: Nie chce papieża w Krakowie 13.05.06, 16:18 a ja nie chcę ambasadora izraela. To samo: zmakniete ulice, zakaz parkowania, wielka hucpa z całym garnizonem krakowskiej policji itd. Tak było w ub.piatek, po południu, na Kazimierzu. A w sobotę wieczorem spotkałem w okolicach Wawel-Grodzka całą duż grupę (50 do 100 soób) umundurowanych żołnierzy izraelskich! Z dystynkcjami, a niektórzy mieli na piersi odznaki sugerujące iż jest to ichniejsza "luftwaffe". Szli luzem, bez obstawy (widocznej, poza tym to przecież wojacy z frontu!), na głowach mieli mycki (kobiety nie miały, mycek znaczy się). Czy ktoś wie, co za spotkanie się odbywało? Odpowiedz Link Zgłoś
owca_86 przyłączam się 13.05.06, 18:26 przecież nie wszyscy to totalnie wierzący ludzie i chcieliby mieć trochę własnego życia, a nie na każdym kroku papież... niech sobie przyjeżdż,ale żeby zaraz tak wszysko zmieniać (może J.P.II bardziej mnie obchodził...) dobrze, że nie mieszkam w stolycy - tam to się dopiero dziać musi podczas tych wszystkich "specjalnych okazji" pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzinator Re: przyłączam się do baranów? IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 13.05.06, 18:36 Owca zmien nicka na baran,gdzie ty masz na każdym kroku Papieza? jest to pierwsza wizyta Papieża nie Polaka w naszej Ojczyżnie i powinien zostać godnie powitany,malkontentom i ateistom polecam krótki wypad na majówke za miasto i wszyscy bedą "zadowoloni" jak mawiała pewna preclarka.Za takie wazkie argumenty jak twój owiecko mianuje cie na tryka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: przyłączam się do baranów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 20:23 >malkontentom i ateistom polecam krótki wypad na majówke za miasto i > wszyscy bedą "zadowoloni" jak mawiała pewna preclarka A co z tymi którzy w dni wizyty papieża muszą normalnie pracować i co najważniejsze NORMALNIE się przemieszczać autem? I nie skorzystają z odkrywczej rady wyjazdu na majówkę? I mają prawo do odrobiny normalności skoro już i tak zasuwają dla dobra innych w sobotę czy niedzielę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzinator Re: przyłączam się do baranów? IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 13.05.06, 23:34 Bardzo ciekawe że nie masz tylu rozterek,jak przyjmujemy w Krakowie drugoligowych politykierów i także ulice są wyłączone a ludzi nie wpuszcza sie do własnych domów,lub jak grupka dewiantów organizuje przemarsz w obronie praw autorskich i nie mozna przejść na drugą strone ulicy,wtedy nie wadzi? helenko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: przyłączam się do baranów? IP: *.salbis.net 14.05.06, 07:51 Nie jestem helenka. Jak są drugoligowi politycy, czy jest demonstracja, to zamyka się trasę (o ile w ogóle) 2 minuty przed przejazdem, tylko lokalnie, ewentualnie jedzie kolumna aut z uprzywilejowaniem, to tyle co puściłbyś 5 karetek pod rząd. Papież powoduje zamknięcie trasy przejazdu DWIE GODZINY przed terminem, to jest paranoja. Nie wmawiaj mi że kompletny paraliż wywołany przyjazdem papieża jest porównywalny z zamknięciem ćwiartki rynku gdy jakaś delegacja idzie do Wierzynka na obiad. Nie wmawiaj mi że trzeba zamykać autostradę, że trzeba tworzyć 20 tys miejsc parkingowych kosztem ulic, po których spokojni, pracowici mieszkańcy Krakowa może chcieliby normalnie dojechać do pracy (np. w niedzielę o 6:30 rano, są tacy). Odpowiedz Link Zgłoś
metiowiec Re: przyłączam się do baranów? 14.05.06, 07:54 No i obs ma racje, gdyby nie jakaś nienormalna otoczka tego przyjazdu to można było by z powodzeniem zrobić to za miastem ale my państwo już sam nie wiem jakie świeckie czy wyznaniowe musi robic to z wielką niepotrzebną pompą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 zaproście do domów pielgrzymów IP: *.comnet.krakow.pl 14.05.06, 09:32 Wielu pielgrzymów, przyjedzie dzień wcześniej,w większości są to dzieci,ludzie starzy i biedni, których nie jest stać na hotel, więc będą koczowali pod gołym niebem. Noce są zimne, okażcie swoje katolickie miłosierdzie, bo wiadomo, ze księża ich nie ugoszczą na swoich plebaniach i salkach katechetycznych zamienionych na pensjonaty. Byłem świadkiem w poprzednich pielgrzymkach sytuacji, za które wspólnota religijna katolików powinna się wstydzić. Spali po parkach, bramach ,klatkach schodowych, palili ogniska w miejscach niedozwolonych, nie wspomę już o załatwianiu potrzeb fizjologicznych.Oczywiście nie wolno było podjać zadnej interwencji, tylko chronić i udzielać wszelkiej pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: zaproście do domów pielgrzymów IP: *.salbis.net 15.05.06, 23:19 >Wielu pielgrzymów, przyjedzie dzień wcześniej,w większości są to dzieci,ludzie >starzy i biedni, których nie jest stać na hotel, więc będą koczowali pod gołym >niebem. Podobno przed wojną mawiało się, że jak ktoś nie ma na cegły, to nie zaczyna budowy domu. Jeśli ktoś nie ma na hotel, i jedzie do obcego miasta, to jasne że będzie koczował pod gołym niebem. Jesli nie mam pieniązków, to jutro będzie mi burczało w brzuszku. Tak już jest. Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Panie, aleś Ty nudny 14.05.06, 12:51 W żadnym wypadku nie mozna by robić tego za miastem. Napisz gdzie mianowicie (Twoim zdaniem) można by to zrobić, a ja Ci napiszę dlaczego to niemożliwe. Bo za każdymi narzekaniami nie chce mi się uganiać. H. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Panie, aleś Ty nudny 17.05.06, 10:29 helenka17 napisała: > W żadnym wypadku nie mozna by robić tego za miastem. Owszem, można. Niemcy w Kolonii potrafili zorganizować spotkanie Papieża z młodzieżą właśnie poza miastem. I nie było to z tego powodu mniej uroczyste, czy mniej godne spotkanie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Re: Panie, aleś Ty nudny 17.05.06, 14:02 Witam, www.viamichelin.com/viamichelin/gbr/dyn/controller/mapPerformPage?strAddress=&strCP=&strLocation=Koeln&strCountry=240&image2.x=27&image2.y=12 otwórz sobie i porównaj ilośc autostrad wychodzących z Kolonii, dodaj obwodnicę i drogi krajowe (Bundesstrassen). Później opowiadaj, że w Kolonii to, lub w Kolonii tamto. Spotkanie w Kolonii nie było ani mniej godne, ani mniej uroczyste. Było natomiast ZNACZNIE mniej liczne. Jeśli zakładamy, że w Krakowie na Błoniach zgromadzi się ok miliona osób, to po pierwsze w samym centrum Kolonii zgromadziło się na placu przed katedrą ok. 30 tys. młodych, a po drugie, to przy przystani Poller Rheinwiesen, gdzie zgromadziło się ok. 300 tys. młodzieży pracowała nad tym cała niemiecka infrastruktura. Co tu dużo gadać - obok dworzec towarowy, obwodnica autostradowa ze zjazdami i tak dalej. Zatem pytam jeszcze raz: nie gdzie to było w Kolonii, bo przykład jest do niczego, Hesja to środek Europy , tylko gdzie Twoim zdaniem można zrobić takie spotkanie pod Krakowem. Proszę: Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Nie jesteś mną 14.05.06, 12:48 , bo mną jestem ja. Ale Twój rozmówca widzi mnie wszędzie, w szufladach w kuchni, w lodówce, w sklepiku na rogu, nawet przy goleniu - przy śmiałym założeniu, że się goli. Niech sobie żyje. Ciebie natomiast prosiłabym o opisw problemu, bo można go rozwiązać topograficznie, a nie politycznie. Jeśli piszesz o względach bezpieczeństwa, to nie masz racji z wielu powodów - przypomnij sobie tylko, co działo się w Krakowie podczas wizyty Buscha. Pondto powtarzam to, co napisałam wyżej: większość względów bezpieczeństaw dotyczy bezpieczeństwa tych wielosettysięcznych tłumów (przemieszczania mas ludzi, wypadków, oszołomów i szajbusów chcących zaistnieć za wszelką cenę, nagłych zmian pogody), a nie jednago człowieka. Choć - jak pewnie wiesz - od czasu kiedy niejacy muzułmanie posłużyli się samolotami pasażerskimi do ustalania kto ma rację, oraz kto kogo zabije i ile razy, to ochrona pojedynczego człowieka nabrała szerszego wymiaru niż poprzednio. Jeśli więc przyglądam się przygotowaniom dot. bezpieczeństwa, to nie widzę bezzasadnych posunięć. One mają przewidzieć nie to , co się stanie, ale radczej to, co się stać może. Co do Twojego dojazdu do pracy: komunikaty o wizycie i jej dokładny harmnogram podane były z takim wyprzedzeniem, że mogłeś/mogłaś ułożyć sobie życie na różne sposoby. I ustalić: którędy dojechać do pracy, gdzie zaparkować i czy brać samochód? A może na te dwa dni lepiej się przenieść do przyjaciół mieszkających bliżej twojej "pracy"? (sama tak kiedyś zrobiłam). Chyba, że wizyta Ojca Św. słuzy Ci do prezentacji poglądów, albo narzekania na kościół. Wtedy nic Ci nie pomoże w dojeździe do pracy (c: H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Nie jesteś mną IP: *.salbis.net 15.05.06, 23:05 > Pondto powtarzam to, co napisałam wyżej: większość względów bezpieczeństaw > dotyczy bezpieczeństwa tych wielosettysięcznych tłumów itd... Oczywiście. Ale wiesz, to ja mam problem. Wielosettysięczne tłumy sobie pójdą na mszę - jak najbardziej, popieram, jestem za. I będą mówić "o jak zajebiście że jest tyle zakazów parkowania i że tyle ulic jest zamkniętych". A ja będę mówić co innego. To chyba jasne, że patrzę z mojego punktu widzenia. > komunikaty o wizycie i jej dokładny harmnogram podane były z takim > wyprzedzeniem, że mogłeś/mogłaś ułożyć sobie życie na różne sposoby. I ustalić: > którędy dojechać do pracy, gdzie zaparkować i czy brać samochód? A może na te > dwa dni lepiej się przenieść do przyjaciół mieszkających bliżej twojej "pracy"? Dlaczego "pracy" w cudzysłowiu? Sugerujesz, że zmyślam? Nie "czy brać samochód" bo napisałem powyżej, że muszę go brać (dyżur lekarski związany także z wizytami domowymi). To nie podlega dyskusji. Mam móc dojechać samochodem!!! Nie lepiej się przenieść do przyjaciół, bo wolę spać w swoim domu, ot co. Jeśli będę chciał jechać do przyjaciół, to nie będzie to mieć związku ani z wizytą papieża, ani z dojazdem do pracy. > Chyba, że wizyta Ojca Św. słuzy Ci do prezentacji poglądów, albo narzekania na > kościół. Wtedy nic Ci nie pomoże w dojeździe do pracy (c: Nie. Proszę o nie wyłączanie z parkowania ulic odległych kilkaset metrów od początku Błoń czemu tak jest robione, nijak nie mogę pojąć). Proszę o nie zamykanie przejazdu DWIE GODZINY przed przejazdem papieża. Rozumiem 20 minut. Reszta OK. Bezpieczeństwo tak, paraliż nie. Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Bez konfliktu 16.05.06, 00:09 Gość portalu: obs napisał(a): > > Pondto powtarzam to, co napisałam wyżej: większość względów bezpieczeństa > w > > dotyczy bezpieczeństwa tych wielosettysięcznych tłumów itd... > > Oczywiście. Ale wiesz, to ja mam problem. Wielosettysięczne tłumy sobie pójdą > na mszę - jak najbardziej, popieram, jestem za. I będą mówić "o jak zajebiście > że jest tyle zakazów parkowania i że tyle ulic jest zamkniętych". A ja będę > mówić co innego. To chyba jasne, że patrzę z mojego punktu widzenia. Przepraszam, ale zdaje się, że ze względu na tzw dobro - czy też, jeśli wolisz WOLĘ - większości zdarzy sięcoś, co Ci nie odpowiada. > > > > komunikaty o wizycie i jej dokładny harmnogram podane były z takim > > wyprzedzeniem, że mogłeś/mogłaś ułożyć sobie życie na różne sposoby. I > ustalić: > > którędy dojechać do pracy, gdzie zaparkować i czy brać samochód? A może n > a te > > dwa dni lepiej się przenieść do przyjaciół mieszkających bliżej > twojej "pracy"? > > Dlaczego "pracy" w cudzysłowiu? Sugerujesz, że zmyślam? Nie sugeruję, że zmyślasz.Cudzysłów w polszczyźnie ma także i inne znaczenia, niżtylko zwykłe poddawanie w wątpliwośc wypowiedzi partnera w dialogu. Spokojnie. Okreslenie "praca" to kolokwializm, bo jedziemy, czy też idziemy nie do pracy, ale do miejsca, w którym się ta praca odbywa. To przecież drobiazg a ja niemiałam nic złego na myśli. > Nie "czy brać samochód" bo napisałem powyżej, że muszę go brać (dyżur lekarski > związany także z wizytami domowymi). To nie podlega dyskusji. Mam móc dojechać > samochodem!!! > Nie lepiej się przenieść do przyjaciół, bo wolę spać w swoim domu, ot co. To utrudnia dialog, który ma na celu (bądź co bądź) wydobycie CIEBIE ze spodziewanych kłopotów. Ktoś inny na Twoim miejscu wpadłby byćmoże na pomysł krótkiego "Dziękuję"... Hm? Jeśli > > będę chciał jechać do przyjaciół, to nie będzie to mieć związku ani z wizytą > papieża, ani z dojazdem do pracy. SugerujęCi, że przyjaciele mogąCi pomóc noclegiem w sytuacji, która dla Ciebie jest rodzajem katastrofy. Trudności zbliżające się trzeba pokonac, a nie (tak sądzę) narzekać bezowocnie w nadziei, że same znikną. Nie znikną. > > > Chyba, że wizyta Ojca Św. słuzy Ci do prezentacji poglądów, albo narzekan > ia na > > kościół. Wtedy nic Ci nie pomoże w dojeździe do pracy (c: > > Nie. Proszę o nie wyłączanie z parkowania ulic odległych kilkaset metrów od > początku Błoń czemu tak jest robione, nijak nie mogę pojąć). Proszę o nie > zamykanie przejazdu DWIE GODZINY przed przejazdem papieża. Rozumiem 20 minut. > Reszta OK. Bezpieczeństwo tak, paraliż nie. Niestety, tak jak Ci to sugerowałam wiąże się to ŚCIŚLE z bezpieczeństwem ogromnych ilości ludzi. Istnieje rozległa wiedza o tym, co robić i jak postępować w odniesieniu do ogromnych mas ludzkich, których zachowania nie jest sięw stanie przewidzieć. Szczególnie w sytuacji nagłego i masowego zagrożenia. Wyobraź sobie błonia jako zbiornik pod ciśnieniem, wyobraź sobie, że trzeba nagle ten zbiornik opróżnić, i masa zapełniająca ten zbiornik musi go w możliwie najkrótszym czasie opuścić: Potrzebujesz oczywiście szerokich , niczym nie przegrodzonych kanałów o możliwie dużej przepustowości i pełnym przekroju. Cokolwiek stanie na drodze takiego strumienia zostanie zniszczone, jak podczas gonitwy byków w Pampelunie tyle, że pmnożonej przez tysiące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: Bez konfliktu IP: *.centertel.pl 16.05.06, 14:46 > Przepraszam, ale zdaje się, że ze względu na tzw dobro - czy też, jeśli wolisz > WOLĘ - większości zdarzy sięcoś, co Ci nie odpowiada Dlatego nie będę do nich strzelał, tylko sobie cicho zaklnę pod nosem i się podporządkuję. Jeśli matka z chorym dzieckiem będzie czekać na mnie godzinę albo dłużej w tym dniu, to ze stoickim spokojem powiem jej, że tak chciała większość i to dla dobra większości. > To utrudnia dialog, który ma na celu (bądź co bądź) wydobycie CIEBIE ze > spodziewanych kłopotów. Ktoś inny na Twoim miejscu wpadłby byćmoże na pomysł > krótkiego "Dziękuję"... Hm? Dziękuję. > SugerujęCi, że przyjaciele mogąCi pomóc noclegiem w sytuacji, która dla Ciebie > jest rodzajem katastrofy. Trudności zbliżające się trzeba pokonac, a nie (tak > sądzę) narzekać bezowocnie w nadziei, że same znikną. Nie znikną. Wiem że nie znikną. Nie likwiduje to jednak mojego prawa do dyskofortu i jego wyrażania. Nie jest to rodzaj katastrofy. Jest to niewytłumaczalne utrudnianie życia tym, którzy i tak w czasie tzw. wolnym (niedziele, noce), służą sobą innym. Ale to nie katastrofa. W końcu- najwyżej nie dojadę na dyżur. > Niestety, tak jak Ci to sugerowałam wiąże się to ŚCIŚLE z bezpieczeństwem > ogromnych ilości ludzi. Istnieje rozległa wiedza o tym, co robić i jak > postępować w odniesieniu do ogromnych mas ludzkich itd... Zapewne masz sporo racji. Ale dlaczego nie proponuje się a priori przepustek czy specjalnych uprawnień ludziom, którzy nie są związani z organizacją przyjazdu papieża, a którym ten przyjaz dezorganizuje życie - nie osobiste- tylko związane z wymogami tego samego systemu nakazowego, który ustawia zakazy parkowania i zakazy wjazdu, szeroko pojętego Państwa. Powiesz mi - czy wystąpiłem o taką przepustkę? Nie, bo wiem że nie ma takiej prawnej możliwości. Wszystko natomiast załatwia się "na gębę" z policjantami pilnującymi przejazdu. I to mi się nie podoba. POwinieniem mieć przepustkę i ją pokazać, po czym spokojnie przejechać. Skoro Państwo nie chce mi tego umożliwić, i skoro zamyka mi trasę przejazdu, to przestaję się stresować i dla dobra większości dopuszczam możliwość niezjawienia się na dyżurze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredna_jedza Re: przyłączam się do baranów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 08:00 Przepraszam, jak w Kraku był Bushu z buszu, to przez centrum [i przez Kazimierz] nie dało sie przejść przez pół dnia. Jak na Kazimierzu jakaś ekipa kręci filmidło o Żydach, to dowód osobisty najlepiej mieć nalepiony na czole [mieszkałam tam przez 30 lat!], bo policmajstrów i "smutnych" z ochrony cała chmara... Jak jest "spęd" na Błoniach z innej okazji niż wizyta papieża, czy Chód Sportowy wg Korzenia w Rynku - to jest oczywiście git! Tylko dziwnym trafem Benek wam przeszkadza! Rozumowanie Kalego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obs Re: przyłączam się do baranów? IP: *.salbis.net 15.05.06, 22:56 oczywiście że maraton przeszkadzał. Tzw. normalni ludzie oczywiście nie pracują w weekendy i tego nie pojmą, ale znowu ulice przez które inni normalni ludzie jeżdżą do pracy (TAK, TEŻ W NIEDZIELĘ) były zamknięte. Przeszkadza nam każda paranoja. Przeszkadza nam również absurd konwencji: moje pójście do pracy jest wymagane przez system, ten sam system blokuje mi drogi dojazdowe do niej. W okolicy w której mieszkam (blisko Błoń) dominują ulice jednokierunkowe. Jeśli ktoś przy okazji wpadnie na pomysł zamknięcia Alej Trzech Wieszczów (a tak będzie przy papie), to dojechanie do miejsca oddalonego o 8 km może spowodować 30 km. objazdu. Dlaczego mam być na to skazany, skoro i tak już mam w plecy samym faktem pracy w tzw. wolne dni, gdy inni się byczą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredna_jedza Re: przyłączam się do baranów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 07:34 A co ja miałam powiedzieć, mieszkając przez 30 lat na Kazimierzu? Jak co chwila jakaś oficjalna delegacja chciała pozwiedzać zabytki żydowskie, albo filmowcy coś kręcili? Odpowiedz Link Zgłoś
owca_86 nie zadzieraj z kobietą-baranem :P hahah 14.05.06, 11:55 poza tym w przeciwieństwie do Ciebie, ja tu nikogo nie obrażam; denerwuje mnie jedynie to wieeelkie HALO jakie nasze KOCHANE władze wyprawiają niezależnie od okazji, ot papież...jak ktoś chce to go będzie czcił i witał, ale dajcie reszcie pożyć w spokoju...(a stwierdzenie "na każdym kroku papież" najwidoczniej źle zrozumiałeś - bo to przenośnia była, ale co Ci BARAN będzie tłumaczył, nie? i tak każdy sobie sam dopowiada co chce, ale ja do tego racicy nie przyłożę, o!) a ateistką nie jestem (raczej znudzoną kościołem...i innymi podobnymi polskimi oszołomami) ehh pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re Re: Nie chce papieża w Krakowie IP: *.milc.com.pl / 213.17.131.* 14.05.06, 10:15 Ja tez nie chce papieża w Krakowie, bo komu to jest potrzebne? . Zamiast wydawać pieniądze państwowe na pielgrzymkę to lepiej dajcie na służbę zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Pustynia Błędowska IP: *.comnet.krakow.pl 14.05.06, 16:19 to właściwa lokalizacja Odpowiedz Link Zgłoś
peteen niezły z ciebie, henryczku, jajarz... 14.05.06, 16:20 a sam to wymyslasz, czy ktoś ci te teksty pisze? ps. widać, że nic nie wiesz na temat pustyni błedowskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: niezły z ciebie, henryczku, jajarz... IP: *.comnet.krakow.pl 14.05.06, 23:02 jaja, peteenku, to wy sobie z niekatolików robicie. Tkwimy dalej w ciemnocie i zabobonach. Dobrze ,ze chociaż Dworzec PKP posprzątali i dziury na jezdniach połatali. Remont Kurii, tak przy okazji, też pewnie na koszt podatników ? Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Bądźmy sprawiedliwi Panie Majorze 14.05.06, 23:06 : z niekatolików świetnie się robi jaja. Bardzo są wdzięczni jako cel, a do tego niezaradni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: Bądźmy sprawiedliwi pani katoliczko IP: *.comnet.krakow.pl 15.05.06, 04:54 Pondto powtarzam to, co napisałam wyżej: większość względów bezpieczeństaw dotyczy bezpieczeństwa tych wielosettysięcznych tłumów (przemieszczania mas ludzi, wypadków, oszołomów i szajbusów chcących zaistnieć za wszelką cenę, nagłych zmian pogody), a nie jednago człowieka. Choć - jak pewnie wiesz - od czasu kiedy niejacy muzułmanie posłużyli się samolotami pasażerskimi do ustalania kto ma rację, oraz kto kogo zabije i ile razy, to ochrona pojedynczego człowieka nabrała szerszego wymiaru niż poprzednio. Jeśli więc przyglądam się przygotowaniom dot. bezpieczeństwa, to nie widzę bezzasadnych posunięć. One mają przewidzieć nie to , co się stanie, ale radczej to, co się stać może. Co do Twojego dojazdu do pracy: komunikaty o wizycie i jej dokładny harmnogram podane były z takim wyprzedzeniem, że mogłeś/mogłaś ułożyć sobie życie na różne sposoby. I ustalić: którędy dojechać do pracy, gdzie zaparkować i czy brać samochód? A może na te dwa dni lepiej się przenieść do przyjaciół mieszkających bliżej twojej "pracy"? (sama tak kiedyś zrobiłam). Chyba, że wizyta Ojca Św. słuzy Ci do prezentacji poglądów, albo narzekania na kościół. Wtedy nic Ci nie pomoże w dojeździe do pracy (c: < skoro twierdzisz, że ta wizytacja papieska łączy sie z tak duzym ryzykiem, to dlaczego narażacie zycie innych Krakowian ? programów wizyt religijnych czy politycznych kacyków, jak na razie nie jestem zobowiazany czytać, poza tym , czasy reżimowych nakazów juz się chyba skończyły i mamy demokrację ? kiedyś komuchy chciały aby im klaskano, teraz katolactwo. Nie klaskałem ,nie klaskam i nie bedę klaskał. Nie nawidzę jak mi ktoś ,cos narzuca i twierdzi ,ze to dla mojego dobra, a jak jeszcze mi sugeruje abym wyprowadził się ze swojego domu, to krew mnie zalewa. Małymi kroczkami, po mału, sukcesywnie wprowadzacie nam na wzór komunistów i muzułmanów, państwo totalitarne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: H17 contra H56 IP: *.chello.pl 15.05.06, 07:21 Helenko! Spodobało mi się onegdaj kilka twoich wypowiedzi i cię komplementowałem. Ale jak widzę teraz, że ty się ścierasz z Heńkiem, mimo że wiesz o nim skądeś tam (?! - czyżby od Konstantego M.?), że jest majorem, to się zaczynam bać... ciebie... Jakież ty musisz mieć zaplecze! Albo szaloną odwagę. Przecież on - z taką inteligencją, jaką widać po tekstach - chyba nie jest majorem Obrony Terytorialnej Kraju? Nie wątpię, że twoje źródło jest miarodajne, bo wsparte dodatkowo Duchem. I ty się nie boisz "takiego" majora? Przecież on cię może z łatwością znaleźć i po prostu zastrzelić ze szczególnym okrucieństwem i przyjemnością. Z każdego jego słowa wynika, że to coś gorszego od wilkołaka czy wampira. No tak. Ale jego jest tylko legion, a ciebie miliony. I to on będzie siedział w budzie, żeby go nie zadeptano. I tylko sobie od czasu do czasu szczeknie na forum. A ja się do niego dołączam, bom też straceńcem i się nie boję panów Kolczastych, Wodnistych ani też Kamiennych. A przed tobą się trwożę, bo twoje wpływy sięgają znacznie dalej - choćbyś była jak większość wiernych jeno pionkiem. W ramach systemu każde ogniwo - jak w pajęczynie - jest groźne dla muchy. A jeśli musze wszysko jedno, to groźne dla jej rodziny, która może będzie chciała jej szukać i też uwięźnie w sieci... Ale może nie jest tak źle. Przecież ty masz dopiero 17! Jeszcze życie przed tobą! A Heniek 56 i pewnie już jest porządnie wypalony. Wierzę więc, że w tym związku ofiar nie będzie. A wkraczam jako mediator, a nie żeby wstawiać trzecią ściankę (np. do trójkąta). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: H17 contra H56 IP: *.comnet.krakow.pl 15.05.06, 09:56 jestem oczarowany Twoją inteligencją . Post, czyta się prawie jak Kod Leonarda. Już uwierzyłem, ze jestem nieśmiertelny, bo od kilku lat jestem H56. Zapewniam ,Cię ,ze major, SB, komunisci, agenci, i inne przypisywane mi role to brednie. Najbliżej mi do anarchistów. Szkoda ,ze musze spadać do pracy, kościelny intrygancie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Recontra H56 IP: *.chello.pl 15.05.06, 11:29 Przeceniasz mnie. Nie kapnąłeś się, że ja o twojej inteligencji napisałem szczerze i na serio, resztę zaś całkiem ironicznie, żeby was (H2) skontrastować. Czytam cię przecież dostatecznie długo, żeby wiedzieć, żeś swój chłop. Szkoda, że mnie za takiego nie uważasz. Ale jak wolność, to wolność. Ja też jestem omylny, rzecz jasna. Wiedząc o tym potrafię i ciebie lubić, choć mnie tak zdołowałeś (bo mam nadzieję, że tylko chwilowo), i Helenkę, z którą też wiele poglądów podzielam, a niektóre nie. Myślę, że ty tak samo. I tym się różnimy - mam nadzieję - od Jazziego, że on nas potępia, a my jego nie. Tym bardziej więc siebie nawzajem nie eliminujemy. A Longi tylko się złości i bluzga. Także po łacinie. "Koscielny intrygancie"! To istna pycha. Takie komplementu jeszcze nie dostałem od nikogo, choć żyję już grubo ponad pół wieku. Żem intrygant, to fakt. Natura taka. Ale "kościelny" - tym razem to ja chyba nie chwytam ironii?! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: Recontra H56 IP: *.comnet.krakow.pl 15.05.06, 21:26 rano, podniosłeś mi adrenalinę, tym swoim postem. Nie załapałem Twojej wypuchy. Przepraszam, jeżeli uraziłem. Nie jestem antykatolikiem tylko antyklerykałem. Mam swoje poglądy, ale je tylko wyrazam, daleki jestem od ich narzucania tak jak to inni czynią. Piszę o tym co mi leży na wątrobie, niezależnie czy to dotyczy lewicy, prawicy, ateistów, katolików, policjantów czy bandytów. Mozemy sie różnic w pogladach, ale nie musimy być wrogami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Mieciowi IP: *.chello.pl 15.05.06, 21:35 Jest nas zatem około trzech. Ale za to takich, że innych czterech i powyżej też by nam nie dało rady. Odpowiedz Link Zgłoś
longwehicle Re: Recontra H56 15.05.06, 22:28 Irek!! ja tez nie szukam zaczepki nie lezy to w mojej naturze.Jednak to co od ubiegłego roku dzieje na FK.to jeden bluzg.Niestety polityka nas podzieliła z przyjaciół/nie zawsze/stalismy się czasem śmiertelnymi-TAK-wrogami.Sygnaturka to był mój protest/odbój/ na zaczepki.hasło "zeżryj moje gacie"miało skonkretyzowanego odbiorcę.Widzisz nie wchodze w tematy K.K.w Polsce,bo uważam że sprzedał się "za garść srebników".Brak w nim osobowości na miarę Prymasa Wyszyńskiego ;Kardynała Wojtyły!!.Nastała pustka,Następcy nie dostają im do pięt.Nawet Benedykt XVI,jest tylko cieniem Jana PawłaII.K.K. jest w defensywie,coś zagrzytało w tej do tej pory niezawodnej maszynie.Minął rok po śmierci Jana Pawła II i widać mizerię i pustkę którą nieudolnie próbuje zatkać niemiecki Papież.Nawet Jego gest w stronę JPII/pielgrzymka do Polski/ i Jego"polski" nie zmienią przemian w polskim kościele. K.K. w Polsce jest podzielony,a "miękkie" serce w pewnych sprawach powiększa antagonizm toruńsko_Lagiewnicki.Co do pobytu Benedykta XVI w Krakowie,cieszę się że odświeży "Kult JPII" i da świeży oddech wiernym,którzy są zagubieni w w tych "gierkach"polityków i duchownych. Z pozdrowieniami!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: Recontra H56 IP: *.comnet.krakow.pl 15.05.06, 23:01 jak już, to mi ten niemiecki papież lepiej pasuje do XXI w. niż jego poprzednik Odpowiedz Link Zgłoś
longwehicle Re: Recontra H56 15.05.06, 23:04 Henio! Do pięt Mu nie sięga!!.Jest dla mnie za papieski!.My potrzebujemy bata a nie głaskanie!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Longiemu IP: *.chello.pl 16.05.06, 06:31 Dzięki za wyjaśnienie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: Longiemu IP: *.comnet.krakow.pl 16.05.06, 07:56 ja żadnego bata nie potrzebuję. Przywódca religijny powinien łączyć a nie dzielić. Jak na razie, obecny papież dość dobrze sobie z tym radzi. Dyplomatycznie łagodzi błędy popełnione przez swojego poprzednika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzinator Re: Recontra H56 IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 16.05.06, 19:22 Róznimy się i owszem lecz nikogo nie potepiam,tylko Bóg ma prawo potępić ,ja co najwyżej nie pałam sympatią a to zasadnicza róznica.Właściwie to nie wiem po co sie tłumacze,byc może dlatego iz nie lubie byc niezrozumiany,wolę jak przystojniak z oficyny londżi na mnie pluje bo mi to fruwa od tego jak mnie ocenia greenhorn który sie jeszcze nie połapal kto jest kim na tym forum a zwłaszcza osoba pod nickiem H17-ta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzinator Re: H17 contra H56 IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 16.05.06, 19:12 No Irek... a juz Cie miałem za wazeliniarza,z ta siedemnastka jednak przesadziłeś,chyba że czytamy po hebrajsku od tyłu ? Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Panie Majorze 17.05.06, 08:19 nie ma tu miejsca na tłumaczenie miłemu skądinąd Irkowi losów Pańskiego pseudonimu. Ale pozwalam sobie zwrócić Pańską uwagę na to,że propozycja poradzenia sobie z kłopotami komunikacyjno- noclegowo- samochodowymi nie była skierowana do Pana. Pan się jedynie wciął w ten watek, niczem pomiędzy wódkę i zakąskę. Jakkolwiek forum to wolny kraj, to niech się Pan nie dziwi swojemu wzburzeniu, bo mój post nie do Pana był skierowany. Ze względu na Pańskie niereformowalne poglądy - i powiedzmy sobie dość pospolite, bo od wykształconego gościa można żądać nieco głębszej analizy, choćby historycznej - nie zamierzam Panu doradzać, ani ich zmieniać. Rys konsekwencji którym się Pańskie poglądy legitymują godny jest szacunku, ale same poglądy...no cóż. H. Odpowiedz Link Zgłoś
yamajka Re: Nie chce papieża w Krakowie 16.05.06, 16:55 Zrób sobie zapasy płynów, kilka dni na rowerze albo z buta dobrze ci zrobi, a ta tesknota za reklamami... tego nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 ...... trzeba ustąpić ! IP: *.comnet.krakow.pl / *.comnet.krakow.pl 17.05.06, 08:09 mamy XXI w. a Polska dalej tkwi w Średniowieczu Odpowiedz Link Zgłoś