Dodaj do ulubionych

Niezrozumiała decyzja abp. Dziwisza

31.05.06, 13:11
Uśmiercanie posłańca, niosącego złą wiadomość było domeną rozkapryszonych
władców w Średniowieczu. Okazuje się jednak, że i dziś ta metoda wraca do łask.

Abp. Dziwisz bardzo mnie rozczarował. Przykro to pisać, ale najwyraźniej
brakuje mu odwagi, by rozwiązać bolesny problem. Problem, z którym Kościół
Krakowski, ale i Polski musi się zmierzyć. Najwyraźniej rola zwierzchinka
krakowskiego Kościoła trochę go przerosła. To nie polega tylko na witaniu
Papieża i prowadzeniu procesji na Skałkę. To również codzienny trud i
konieczność podejmowania bolesnych decyzji.

Obawiam się, że acrybiskup nie zdaje sobie sprawy z powagi całej sytuacji.
Zamiatanie wlasnych bdurów pod dywan może się ewentualnie udać w prywatnej
firmie. Nie w Kościele, który powinien umieć sie oczyścić.

Sprawa księży-agentów to nie prywatna sprawa samego kleru, ale i wiernych.
Księża tracą wiarygodność jako grupa - skoro wymagają przecież od wiernych, to
tym bardziej i od siebie. Jak można komuś udzielić pokuty, jeśli nie wyzna
swych win? I to nie tylko zwierzchnikowi, ale i wiernym, na których donosił.

A do akt IPN-u dostęp ma nie tylko ksiądz Zaleski, który i tak wykazał się
olbrzymią delikatnością i wyrozumiałością dla Kurii. Dostęp do tych papierów
mogą uzyskać również ludzie Kościołowi zdecydowanie wrodzy, chcący go
skompromitować. I pewnie tak sie w końcu stanie. Bo ludzie chcą znać prawdę.

Co gorsza, zamieszanie w sprawę współpracy z SB najbliższych przyjaciół abp.
Dziwisza i jego antylustracyjna postawa rodzi najgorsze podejrzenia... Również
i to, że nie umie oddzielić prywatnych sympatii od dobra całej wspólnoty,
której jest zwierzchnikiem:/
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: Niezrozumiała decyzja abp. Dziwisza 31.05.06, 14:28
      Podpisuję się pod tym oburącz. Te sprawy muszą być wyjaśnione teraz, już. Im
      później, tym będzie gorzej.
    • tomasdyg Re: Niezrozumiała decyzja abp. Dziwisza 31.05.06, 14:40
      - No cóż, postępowanie abp. Dziwisza, jasno pokazuje, że noszenie "teczki" za
      kimś mądry (JP II) niekoniecznie czyni z noszącego, osobę równie mądrą i
      błyskotliwą. Swoją drogą, już premierowe wystąpienia abp. Dziwisza wskazywały,
      że bliżej mu kondycją umysłową do abp. Sławoja Głodzia, niż np. do Josepha
      Razingera. Bardzo dziwiły mnie tylko te ochy i achy nad nim, zwłaszcza w
      wykonaniu pielgrzymkowiczów z "liberalnej" PO
      Pozdrawiam.
      • Gość: ryszard Re: Niezrozumiała decyzja abp. Dziwisza IP: 83.238.122.* 31.05.06, 16:32
        Oczywiście, Dziwisz to człowiek małego serca i rozumu, chyba ze dla swoich
        esbeckich kolesi, których mianowal proboszczami i biskupami. A nie porównywalbym
        go do bpa Głodzia,bo to obraza dla tego ostatniego, a porownanie z Ratzingerem
        zakrawa na mało śmieszny żart. Raczej porównałbym go z dzialaczem okręgowym
        aparatczyka komunistycznego, żadnego głębszego pomyślunku, przynieś, zanieś,
        pozamiataj.
        • tomasdyg A teczka Jarosława K. była "fałszowana" .....hihi! 31.05.06, 17:46

      • Gość: ??? do tomascośtam IP: *.ghnet.pl 31.05.06, 18:00
        Pisząc takie głupoty sam sobie wystawiasz świadectwo. Bez komentarza.
        • flamengista Przypominam że abp Dziwisz nie jest święty 31.05.06, 18:26
          Nie został jeszcze wyniesiony na ołtarze i, szczerze powiedziawszy niewiele
          wskazuje na to, by tak sie stało.

          Dlatego podlega krytyce jak każda osoba publiczna w demokratycznym państwie. I
          również w ramach wspóloty kościelnej - bo jako praktykujący katolik mam prawo
          nie zgadzać się z abp. Dziwiszem. Papieżem jeszcze on nie jest. I chyba dobrze.

          Natomiast lekceważąco zniekształcając nicka przedmówcy sam sobie wystawiasz
          świadectwo:) Bez komentarza.
    • Gość: ?? Re: Niezrozumiała decyzja abp. Dziwisza IP: *.ghnet.pl 31.05.06, 17:58
      A ja nie rozumiem Waszych wpisów. Mnie postawa Dziwisza bynajmniej nie oburza.
      Tak jak jestem zdecydowanie przeciwko lustracji (jeśli w ogóle można tak to
      nazwać)w wydaniu Wildsteina, tak też mój sprzeciw budzi lustracja a la
      Isakowicz-Zaleski.
      Moim zdaniem to powinno być zrobione w sposób cywilizowany, a nie na dziko. Bo
      można komuś wyrządzić ogromną krzywdę. Niech każdy odpowie sobie na pytanie:
      czy chciałbym być publicznie posądzony o bycie agentem SB, nawet gdybym później
      miał oczyścić się z zarzutów?
      Ja osobiście bym nie chciała. A Wy?
      • flamengista owszem, powinno. Ale się nie robi!!! 31.05.06, 18:30
        O lustracji mówiono latami. Bez efektu, Kościół nie chciał na ten temat
        dyskusji. Po sprawie ojca Hejmo Kieres błagał wręcz hierarchów - zróbcie w
        każdej diecezji komisję, zbadajcie materiały IPN z historykami.

        Bez odzewu.

        Najwyraźniej Kościół potrzebuje kolejnego Wildsteina, który zrobi wielkie
        świństwo, publikujac listę agentów bez dokumentów - ale przynajmniej poruszy
        lawinę. I wtedy udawanie, że problemu nie ma sie skończy.

        Ks. Zaleski ma rację - na razie komisja "Pamięć i troska" zajmuje się bardziej
        troską o TW, niż pamięcią o ich ofiarach.

        Tak dalej być nie może.
      • Gość: /?/ Re: Niezrozumiała decyzja abp. Dziwisza IP: *.kompania.net 31.05.06, 20:41
        Podziękuj Wildsteinowi, to On rozpoczął tą zabawę.
      • Gość: aster Re: Niezrozumiała decyzja abp. Dziwisza IP: 83.238.122.* 31.05.06, 20:53
        Dziko to macie w głowie. To termin uknuty przez GW na określenie każdej
        lustracji, czyli ujawnienia prawdy o szujach esbeckich z GW, TP i innyh
        srodowisk tzw. opozycyjnych, Dziwisz spiewa z nimi w jednym chorze, bo
        wypromowal agentow SB, czlowiek malego serca i jeszcze mniejszego rozumu. A
        Woldsteinowi chwala za to, ze zaczal proces, ktory juz nie da sie zatrzymac i
        chwala Bogu, a na pohybel jego judaszowym kaplanom jak Hejmo, Czajkowski,
        Maliński, Bielanski, Drozdek, Dziwisz, Pieronek et consortes
        • Gość: sstary Re: Niezrozumiała decyzja abp. Dziwisza ? IP: *.N4U.krakow.pl / *.n4u.krakow.pl 31.05.06, 21:09
          Nie podnieca mnie wojna domowa sukienkowych,mogą się nawzajem wykosić ale jak
          można opierać się na rewelacjach tego I-Zalewskiego.Przecież nawet
          początkujący,nierozgarnięty psychiatra,z jego zachowań i fizjonomi,określi bez
          pudła,że to świr.
          • gniewko_syn_ryba sstary i ggłupi ?... 31.05.06, 21:19
            Jak się nie ma argumentów, to można się przyczepić do "zachowań" i
            "fizjonomi"... ? A tak na marginesie, "rozgarnięty" psychiatro - jak na
            podstawie fizjonomii można wnioskować o chorobie psychicznej ?... Jakieś cytaty
            z literatury fachowej może ?...
            • Gość: sstary Re: sstary i ggłupi ?... IP: *.N4U.krakow.pl / *.n4u.krakow.pl 31.05.06, 21:34
              Zapraszam do gabinetu,pokażę i obejdzie się bez cytatów.
              A świra można określić nawet na podstawie treści postów.Amen
              • Gość: regregor Re: sstary i ggłupi ?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 23:18
                ...albo na podstawie tego jak napisał Amen.
          • Gość: ma-ryja do sstary IP: *.dip.t-dialin.net 31.05.06, 23:49
            Moze i fizjonomia tego "swira" nie jest na pierwszy rzut oka przekonujaca, ale
            jego wnetrze bardzo i nic na pokaz. Wspanialy czlowiek, przekonany do swojej
            idei czynienia dobra, spolecznie bardzo zaangazowany, konstruktywnie krytyczny w
            stosunku do kosciola. Udaj sie chocby do Radwanowic,(15 km od Krakowa, siedziby
            fundacji Brata Alberta i popros o kontakt z nim, a sam sie przekonasz, ze
            rzuciles niesluszne podejrzenia.
            Ja niewiele mam wspolnego z KK i kazdym innym, chlopcow w sukienkach omijam za
            daleka, ale ten czlowiek jest absolutnie wiarygodny pod kazdym wzgledem, bo jest
            wspanialym czlowiekiem, a nie klecha.
            • flamengista Re: 01.06.06, 09:55
              Ksiądz nie ma mieć fizjonomi Johnego Deepa czy Brad Pitta. Księdza Zaleskiego
              powinno się oceniać na podstawie jego dokonań, a te są niemałe.

              Np. na podstawie wielkiej pracy włożonej w duszpasterstwo Ormian i wspólnotę
              Brata Alberta.

              Oczywiście, jeśli porównać go do ks. Jankowskiego, to nic nie osiągnął;)
              Jankowski dorobił się luskusowego apartamentu i mercedesa. Zaleski jeździ starym
              seicento fundacji.
          • flamengista znasz księdza Zaleskiego? 01.06.06, 09:51
            rozmawiałeś z nim kiedyś?

            Pomijam już fakt, że to wspaniały, uczciwy człowiek. Można nie lubić jego
            poglądów na lustrację.

            Ale jestem w 100% przekonany, że jest zdrowy psychicznie:)
    • Gość: Kann2 Dwie wiadomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 20:17
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=87927

      Część spraw ujrzała już światło dzienne. Media ujawniły m.in., kto może kryć
      się pod kryptonimem Delta (przyjaciel Jana Pawła II ks. Mieczysław Maliński),
      Waga (proboszcz katedry wawelskiej ks. Janusz Bielański), czy Ewa (proboszcz
      sanktuarium na zakopiańskich Krzeptówkach ks. Mirosław Drozdek).


      wiadomosci.onet.pl/1332804,11,1,0,120,686,item.html
      Sąd Okręgowy w Warszawie odroczył w czwartek proces w sprawie zabójstwa malarza
      Zdzisława Beksińskiego do 8 czerwca.
      Sąd uznał, że oskarżeni: zabójca 20-letni Robert K. i jego pomocnik 17-letni
      Łukasz K. powinni zostać przesłuchani jednego dnia - jeden po drugim, na co w
      czwartek pozostało zbyt mało czasu.


      Uważacie, że jakie zachowanie jest w porządku?
      • flamengista co ma piernik do wiatraka? 01.06.06, 22:04
        Wysuwanie takich argumentów nie ma sensu. Co mają wspólnego podejżani o
        morderstwo, którym trzeba udowodnić winę - z księżmi, którzy będąć osobami
        zaufania publicznego powinni być poza wszelkimi podejzeniami?

        Artykuł z Życia bardzo optymistyczny, bo bp. Szkodoń, przewodniczący Komisji już
        wcześniej zapowiedział, że w publikacji tej nie znajdzie się ŻADNE nazwisko
        agenta. Czyli - opublikują, ale nic z tego nie wyniknie.

        Naukowcy IPN też wypowiadają sie bardzo ostrożnie - jak widać abp. Dziwisz nie
        próżnuje, korzysta z doświadczenia zdobytego w Watykanie. Jest mistrzem działań
        zakulisowych. Więc na IPN też nie ma co specjalnie liczyć.

        Całe szczęście spora część z hutniczej solidarnosci swoje teczki dostała już
        dawno, nazwiska agentów też znają. I po spacyfikowaniu księdza Zaleskiego nie
        będzą mieć oni żadnych oporów moralnych, by kopie teczek rozesłać do redakcji:
        Se, Faktu czy Dziennika.
        • Gość: Kann2 Ma. ma! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 22:09
          A podejrzanym o współpracę niczego udowadniać nie trzeba?
          • flamengista ale kiedy wszystko jest w teczkach 01.06.06, 22:39
            czarno na białym. Zaleski nie po to siedział latami w archiwach, by rzucać
            bezpodstawne oskarżenia.

            Oskarżenia pod adresem Czajkowskiego i Malińskiego też nie były bezpodstawne. To
            tzw. "autorytety" zaczęły dopiero mącić.

            A główni oskarżeni najpierw milczeli przez 17 lat, by potem schować głowę w
            piasek. Owszem, można i tak - ale coś za coś. Ceną za anonimowość jest
            rezygnacja z wystąpień telewizyjnych w roli eksperta, rezygnacja z publikowania
            i pobierania za to honorariów... Nikt nie bronił ks. Malińskiemu czy ks.
            Czajkowskiemu udać się na emeryturę, np. do Kamedułów...
            • Gość: Kann2 Re: ale kiedy wszystko jest w teczkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 23:03
              flamengista napisał:

              > Zaleski nie po to siedział latami w archiwach, by rzucać
              > bezpodstawne oskarżenia.

              Mylisz się z tymi "latami"

              www.przelom.pl/przelom.php?t=ks-Tadeusz-Zaleski&p=0_552
              Początkiem lutego, po wcześniejszym zapoznaniu się ze swoimi aktami, zaapelował
              ksiądz o lustrację duchownych. Długo trwało dojrzewanie do tej decyzji?
              - Akta dostałem szóstego października ubiegłego roku
              • flamengista ok 02.06.06, 17:02
                no to miesiącami. Ale nie zmienia to zasadniczo sytuacji. Zaleski od dłuższego
                czasu mówił o potrzebie lustracji w Kościele i sam prowadził badania na ten temat.
    • Gość: Bonifacy Ks. Zaleski przeciwny ujawnianiu nazwisk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 22:07
      Jakie dałby ksiądz przestrogi dziennikarzom, którzy będą pisać o księżach-
      agentach?
      - Na obecnym etapie nie powinni publikować nazwisk, bo łatwo można kogoś
      pomówić. Nie należy też wszystkich wsadzać do jednego worka. Trzeba też
      pamiętać, że poszczególni agenci kierowali się różnymi motywami. Jedni donosili
      z ogromnym wyrachowaniem, biorąc w zamian koniaki, kawy, a nawet koperty z
      pieniędzmi. Inni robili to ze skrajnej głupoty. Na koniec trzeba też zadbać o
      publikacje pozytywnych przykładów, chociażby takich, jak ksiądz Siedlecki, czy
      ksiądz Gorzelany - który, niczym Andrzej Kmicic w sutannie, odkupił swoje winy.

      Ks. Tadeusz Zaleski. Kapłan diecezji krakowskiej, duszpasterz Ormian w Polsce,
      założyciel i prezes Fundacji im. św. Brata Alberta w Radwanowicach. W latach
      80. zaangażowany w działalność opozycyjną. Już jako kleryk związany z ruchem
      solidarnościowym w Krakowie, a w stanie wojennym ze zdelegalizowanym
      środowiskiem „Solidarności” przy kościele w Mistrzejowicach. W 1985 r. cudem
      przeżył dwukrotne pobicie przez „nieznanych sprawców”, najprawdopodobniej
      funkcjonariuszy SB. W 1988 r. był kapelanem strajku, jaki wybuchł w nowohuckim
      kombinacie im. Lenina. Nowa Huta była wówczas bastionem opozycji
      antykomunistycznej. Ks. Zaleski pełnił też posługę kapelana
      podziemnej „Solidarności”. W październiku ub. roku jego akta odnalazły się w
      Instytucie Pamięci Narodowej.

      Przełom nr 10 z dn. 8 marca 2006 r.

      www.przelom.pl/przelom.php?t=ks-Tadeusz-Zaleski&p=0_552
      • flamengista typowe przekręcanie faktów 01.06.06, 22:43
        Zaleski powiedział o dziennikarzach - i nie publikowaniu nazwisk "na obecnym
        etapie".

        Czyli w marcu 2006 r., 3 miesiące temu. Wtedy jeszcze wierzył w działalność
        komisji Pamięć i troska. I sam cierpliwie prowadził kwerendę.

        Gdy okazało się, że Komisja jest zwykłą miotłą, służącą do zamiatania
        wstydliwych spraw pod dywan, Zaleski chciał opublikować wyniki swoich badań. I
        na temat tego, co sie w związku z tym wydarzyło, tutaj dyskutujemy.

        A nie o tym, co było 3 miesiece temu.

        Widać, że na odkręcenie kilku bzdur trzeba niestety napisać niemal wypracowanie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka