Gość: Monika IP: *.compower.pl 01.06.06, 20:27 Mam na WOK zrobic slownik gwary krakowskiej :) Kilka fraz juz znalazlam, ale jakbyscie mi pomogli to bym byla wdzieczna :) Chodzi o jakies wyrazy, ktore wystepuja tylko w u nas :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kiko Re: gwara krakowska :) IP: *.net.autocom.pl 01.06.06, 20:38 kremówka, weka, golonko, ramko, wyjść na pole, pierogi z borówkami zamiast z jagodami, czeba zamiast trzeba, przeciębiorstwo zamiast przedsiębiorstwo, bułka wodna, pischinger, napoleon, flizy.......... Odpowiedz Link Zgłoś
helenka17 Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 21:04 wezne/wejse, pińcet, szejset, dwajścia, cejronczki, czajnik, ubranie (garnitur), pewna Pani Prodziekan z Wydziały Filolo miejscowego Uniwersytetu się nawet dochtoryzowała z gwar krakowskich, była prodziekanicą ok r. 2000. Dokładne informacje w biurze Informacji i promocji Uniwersytetu. P. Hanka Martyniuk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek po prostu, bułka wodna, idźże se kup... IP: *.supra.com.pl / *.supra.com.pl 07.07.06, 14:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takisobiebolo Re: gwara krakowska :) IP: *.cna.at 02.06.06, 08:43 buzer, szlaja, (jedzić na) tarapatach, jarzyna, w trzy du..y, szpejo, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzinator Re: gwara krakowska :)mruga IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 01.06.06, 21:40 idze idze bajokuuu Odpowiedz Link Zgłoś
niebieskigrom Re: gwara krakowska :) 03.06.06, 23:13 jo jezdam jydyny sprowiedliwy kordinal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: co to? Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 21:16 kiko pisze; ramko? kurna nie jarze. Moj sasiad ( z centrum, ze srodmiescia!) mawia: Szmaciorz- na zlego pilkarza lub kogos nie fair. Odpowiedz Link Zgłoś
krzychut Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 21:18 przyńde do ciebie, klarnecie bosyyy Odpowiedz Link Zgłoś
inspirationlane Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 21:22 klarnecie bosy?... a to co? :] Odpowiedz Link Zgłoś
inspirationlane Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 21:29 no proszę, człowiek się uczy całe życie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dysten To właśnie "bosy klarnet" !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 08:37 Ten zwrot mówi wszystko !!! Odpowiedz Link Zgłoś
lumpik1 Re: To właśnie "bosy klarnet" !!! 03.06.06, 08:58 A co myślicie klarnety złomane,że jak się nauczycie poru słówek to będziecie lajkonikami łahchy niemyte.Słome z butów wyciągcie nygusy i na bacznosc palanty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiko Re: gwara krakowska :) IP: *.net.autocom.pl 01.06.06, 21:19 ramko zamiast ramka, golonko zamiast golonka, idżeidże (!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ol Re: gwara krakowska :) IP: *.kat.3s.pl 06.06.06, 01:59 jakąś naciąganą tą gware macie. Mieszkam na Sląsku i większość tych zwrotów spotykam. najbardziej rozwaliło mnie golonko, hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jones Re: gwara krakowska :) IP: *.net.autocom.pl 06.06.06, 16:23 Droga Ol, jakbyś poczytała sobie choć trochę o historii Polski, o wpływach m.in. niemieckich na język zarówno Śląska jak i Małopolski/Galicji (i to nie tylko wpływach związanych z zaborami) to byś się przestała może dziwić, że faktycznie gwara Krakowska(Małopolska) ma ze Śląską całkiem sporo wspólnych wyrazów i zwrotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koladam Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 21:21 no i akcent jest też charakterystyczny dla Krakowa i okolic- jak gadam ze swoją rodziną to dla mojej poznańskiej Pani brzmimy pon akcencie prawie jak czesi albo ślązacy, ale w każdym razie dla niej komicznie (i na odwrót) . Odpowiedz Link Zgłoś
tripis Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 21:32 dorzuce jeszcze klasyczne krakowskie "wpyte", "wal sie", "buc" oraz "rogalka" nie bede sie upieral, ze to slowa "krakoskie" ale w tych brzmieniach slyszalem je tylko u nas: "karnister", "suteryna", "do tył", "kołudra", "dwajścia" i "liter" Odpowiedz Link Zgłoś
krzychut Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 21:39 Litra raczej, jedna litra, pół litry. "Mam dziś angielskie" w znaczeniu mam dziś lektorat z angielskiego. Troszki, troszeczki, trochu. Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: gwara krakowska :) 02.06.06, 21:45 - "litra" - to musi byc nowsze, bo jo pamiyntom "liter". Ostatnio zauwazylam tendencje do nadawania rzeczom rodzaju zenskiego, a przynajmniej na obczyznie Np. na 25 centow - "kfodra"(ang. quarter), na skrzynke, pudlo, pakunek - "baksa" (ang. box). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: gwara krakowska :) IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.06.06, 10:36 właśnie - rodzaj żeński krawatka, litra, parasolka nawet na wieelki parasol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: gwara krakowska :) IP: *.chello.pl 06.06.06, 07:08 Za mojego dzieciństwa się mówiło "litra". Ponad 50 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
niacin Re: gwara krakowska :) 06.06.06, 07:16 za mojego tez, a to 4 dychy ze sporym okladem juz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: co to? Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 21:32 z ramko sie nie zgadzam. Tak mowi przyjezdny.Akcent jest podstawa, jak jade do Warszawki to sie smieja jak ja akcentuje. Ale ja najbardziej lubie rano uslyszec, ze ktos idzie na Kleporz!! A potem kolo siodmy wdepne na kawe... itd, to jest miod na uszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dany Re: gwara krakowska :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 21:36 bańka (o bombce na choinkę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: gwara krakowska :) IP: *.comnet.krakow.pl / *.comnet.krakow.pl 01.06.06, 21:53 kanister i suteryna, to nie tylko krakowskie, ale ' bania ' to chyba tak. Do takich charakterystycznych zwrotów i wyrazów trzeba zaliczyć 'na pole', rożek, serowiec,grule,flizy, sznycel, penga, łata, gadzina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiko Re: gwara krakowska :) IP: *.net.autocom.pl 01.06.06, 21:57 makownik zamiast makowiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: gwara krakowska :) IP: *.comnet.krakow.pl / *.comnet.krakow.pl 01.06.06, 22:26 serowiec - sernik grule - kartofle to określenia słyszałem tylko w Krakowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dany Re: gwara krakowska :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 22:30 słuchejże Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jazzinator Re: gwara krakowska :) IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 01.06.06, 22:31 protestuję,grule to góralskie ( nie mylić z górą Synaj)zimioki bardziej od kartofli Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: gwara krakowska :) 02.06.06, 19:07 - w sprawie "gruli" ja tez protestuje. "Zimioki" - tak! Nigdy "grule". Odpowiedz Link Zgłoś
antulek Re: gwara krakowska :) 05.06.06, 23:01 Całe życie mieszkam w Krakowie i pierwsze słyszę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: gwara krakowska :) IP: *.range86-131.btcentralplus.com 06.06.06, 22:43 Grule to po śląsku!!! U nas są zimnioki! Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: gwara krakowska :) 06.06.06, 22:47 grule to po góralsku, a nie śląsku idź i nie grzesz więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: gwara krakowska :) IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.06.06, 10:37 Jak suteryna, to oczywiście jeszcze podworzec na najmniejsze nawet podwóreczko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: gwara krakowska :) IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.06.06, 10:38 kaRnister (przez analogię do tornister) Odpowiedz Link Zgłoś
bluetab70 był kiedyś taki wątek....pamiętacie? 01.06.06, 22:32 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=2638188&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: był kiedyś taki wątek....pamiętacie? 01.06.06, 22:36 To Monika będzie w siódmym niebie... Odpowiedz Link Zgłoś
inspirationlane Re: był kiedyś taki wątek....pamiętacie? 01.06.06, 22:39 to na zakończenie... jak jest "siódme niebo" po krakowsku? ;> Odpowiedz Link Zgłoś
tripis Re: był kiedyś taki wątek....pamiętacie? 01.06.06, 22:54 eh, blu... az mi sie lezka zakrecila... :) Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 22:38 szabaśnik, nachkastlik, cumel, szponder, huncwot i - oczywsiście - dupcyć (pardon wszystkie damy) a czy wichajster gdzie indziej też występuje? Odpowiedz Link Zgłoś
inspirationlane Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 22:40 z wichajstrem spotkałam się na Mazurach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dolnoślązak Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 13:48 szpeje to po poznańsku inaczej lumpy, tylko, że lumpy to szmaty a szpeje to reszta Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 22:45 To jest coś, czego nazwy sobie nie można przypomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kakadu_1 Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 22:46 Weka - bułka paryska Cep - prostak Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: gwara krakowska :) 02.06.06, 21:25 - powiedziala bym: "cep" - prosty prostak "zlob" (koryto dla koni i bydla) - cham prostak "chomat" od "chomato" (czesc konskiej uprzezy pociagowej) - patrz "cep". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dysten Prostak niekwalifikowany = ogór !!! b/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 12:51 . Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: gwara krakowska :) 02.06.06, 19:11 - mowi sie "takie tam rozne szpeje" - czyli rozne rzeczy. Moga byc wszedzie: w szufladzie, w komorce, w torbie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dysten A głównie w szpejarni !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 12:52 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dysten Nadzwyczaj istotne !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 12:50 Szpejarz - zbieracz rzeczy dziwnych, teoretycznie nikomu niepotrzebnych. W pojęciu żony - gość do wywalenia z domu, z całą tą szpejarnią !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: gwara krakowska :) IP: *.icpnet.pl 01.06.06, 22:52 Tez znamy w Poznaniu. A znacie takie ladne poznanskie wyrazenie "korboli z Tobą nie kulołem"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: gwara krakowska :) IP: *.icpnet.pl 01.06.06, 23:03 A wiesz co to znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
inspirationlane Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 23:05 nie, ale z chęcią się dowiem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: gwara krakowska :) IP: *.icpnet.pl 01.06.06, 23:09 Nic obrazliwego. Doslownie to zdanie nie ma wiekszego sensu, bo znaczy ono "Dyń z Toba nie toczylem". A tlumaczac je na polski znaczy to "bruderschaftu z Toba nie pilem". Odpowiedz Link Zgłoś
kakadu_1 Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 23:14 Na wsi mówią: "Krów z tobą nie pasłem". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dysten Względnie, znacznie mniej elegancko: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 12:54 za młodu nie ślizgaliśmy się na jednym gó..e !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: gwara krakowska :) IP: *.icpnet.pl 01.06.06, 22:49 Wichajster jest okresleniem dobrze znanym w Poznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 22:53 a co z tym dinksem? no i szpagatem, rzecz jasna... Odpowiedz Link Zgłoś
tripis Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 22:57 szpej dinks towarek pamietam dyskusje o ciut, ciutke, troszku, deko, pycio-pycio, odrobinke, ciut, ciut-ciut, malo-wiela, itd... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: gwara krakowska :) IP: *.icpnet.pl 01.06.06, 22:59 dinks tez znamy. Szpagat kojarzy mi sie ze sznurkiem. A wiecie w Krakowie co to sa dzuzgowki albo religa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koladam Re: gwara krakowska :) IP: 83.238.130.* 02.06.06, 13:31 > dinks tez znamy. Szpagat kojarzy mi sie ze sznurkiem. A wiecie w Krakowie co to > sa dzuzgowki albo religa? słuchajże (tłum na poznański "słuchej") kolego M.: dzuzgawki to truskawki, dinks też żem słyszał, wihajster to chyba ogólnopolski jest, aha akcent poznańki to mnie powlawa (jak krakowski was): próbowałem kiedyś wstawiać zreszztyą "tej" ale skutki były opłakane :) aha galarta też nei traaie, a jk chce golonko to nikt nie wie co. a wisz ty Kolego M. może jak przełożyć na poznański podkrakowskie zdanie "Idźże na pole zamknij bramke?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: gwara krakowska :) IP: *.icpnet.pl 02.06.06, 21:21 Szczerze mowiac akcent krakowski mnie nie powala. Przynajmniej mi sie wydaje, ze z takowym mowil Jan Tadeusz Stanislawski. Z kolei z poznanskim zaspiewem mowi Laskowik, aczkolwiek gdzie mu do Starego Marycha (moze ktos kojarzy pomnik pana z rowerem przy Deptaku?). Bez przesady, wiemy co to jest golonka. "Tej" tez juz wyszlo z uzycia, ale nadal zdaza nam sie konczyc zdanie slowem "nie". Chociaz chyba jest tak, ze tubylcy nie odrozniaja wyrazen gwarowych od poprawnej polszczyzny. Moja kolezanka Slazaczka studiowala w Poznaniu i kiedys opowiadala, ze jadac tramwajem jakas starsza Pani wyrazila o niej swoja opinie (niezbyt grzeczna). Pani poprosila ja o "naduszenie guzika" i biedaczka nie wiedziala co miala zrobic. Wracajac do Twojego zdania "Idźże na pole zamknij bramke" , to byc moze znaczy ono "Wyjdz na dwor i zamknij drzwi"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koladam Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 22:04 > Wracajac do Twojego zdania "Idźże na pole zamknij bramke" , to byc moze znaczy > ono "Wyjdz na dwor i zamknij drzwi"? >----no troche nie, pod Poznaniem brzmiało ono: "Wyjdź na dwór zakluczyć uliczkę!" - tak mi powiedziała moja istna w czasie poltramu - kompletnie nie zajarzyłem o co jej chodzi, musiała mi dopiero to tłumaczyć opisowo! I stało się to taką naszę anegdotą obrazując problemy porozumienia Małopolaka z Wielkopolanką. Rzeczywiście moja Pani "tej" nie używa, ale od innych słyszałem - samo oraz tej ej w słowach "tutej", "dej" itd.. Tak pozatym: pomnik Starego Marycha widziałem - podobno wypisz wymaluj dziadek mojej tak wyglądał: - "naduszenie" też słyszałem, też nie zrozumiałem - przy golonce chodzi o to "-o" na końcu :) - moje najbardziej ulubione poznańskie słowa to: "zakluczyć", "kulać", "czernina" , "blendze", "drzuzgawki", "pyrki", "wiar a" pozatym "czekać za", " do góry", częste kończenie zdania wyrazem "tak" ( "nie" to chyba ogólnopolskie") itp. Natomiast strona wielkopolska "Iść nas pole" uważa za zabawne (ja mówię wtedy że na dworze to dziedzic panny służebne zwykł macać :), no i "idze, idze klarnecie jeden", "dajże", "słuchajże", pokażże itd. Jeśli chodzi o brzmienie krakowskie świetny jest Maciek Stuhr w skeczu "Słuchajże.." (wg. opinii wielkopolanek). Aha, a znajomi którzy bywają w Wa-wie mówią że proszą ich ciągle o wyraz "czydzieści czy" i inne! A tak pozatym - na marginesie- jeśli kolego/koleżanko M jesteś poznaniakiem/poznanianką, który/która pomieszkuje w Krak., to ciekawe w sumie jak Ci się żyje, co ci się podoba a co nie, czego tobie brakuje w porównaniu z Wielkopolską itd.. Pozdrawiam i dziękuje za posta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: gwara krakowska :) IP: *.range86-131.btcentralplus.com 06.06.06, 22:48 Tak! Zakluczanie drzwi też mnie powala! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dwl Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 13:54 a mnie rozwala jak mamusia mówi do dziecka -"idziemy na polko" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koladam Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 22:07 Z kolei z poznanskim zaspiewem mowi > Laskowik, aczkolwiek gdzie mu do Starego Marycha (moze ktos kojarzy pomnik pana > z rowerem przy Deptaku?). aha no i "isć na słodkie" :) no ale precli takich jak w Krakowie to nie uświadczyć rogale świetomarcińskie są wprawdzie też fajne ale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: gwara krakowska :) IP: *.icpnet.pl 02.06.06, 22:51 Z rogalami to jest tak, ze trzeba wiedziec gdzie je kupic ( i faktycznie te pieczone na 11 listopada sa najlepsze, i najmniej tucza). Myslalam, ze "isc na slodkie" to ogolnopolskie wyrazenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fuksja Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 02:10 tzn.idż na pole i zamkinj furtkę;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: gwara krakowska :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 05:03 Jazzinator Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: gwara krakowska :) IP: *.compower.pl 02.06.06, 07:48 a co to jezzinator? Dzieki wielkie za te wyrazonka :) Jak Wam przyjdzie cos jeszcze do glowy, to piszcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: gwara krakowska :) IP: *.comnet.krakow.pl / *.comnet.krakow.pl 02.06.06, 07:58 weka to bułka wrocławska a nie jakaś paryska, he,he. wichajster to też nie krakowskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bon_jovi Re: gwara krakowska :) IP: *.0101.adsl.tele2.no 02.06.06, 11:14 wichajster- po niemiecku "wie heisst er"- czyli "jak go zwal". Moze to po austriakach, ale moze byc rowniez po prusakach;D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: gwara krakowska :) IP: *.crowley.pl 02.06.06, 11:58 chałat, wkrętak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: assa Re: gwara krakowska :) IP: *.chello.pl 02.06.06, 13:58 po ciemku.. -> nocą.. Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: gwara krakowska :) 02.06.06, 19:16 - moze byc "po ciemku", ale moze tez byc "po cmoku". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: gwara krakowska :) IP: *.range86-131.btcentralplus.com 06.06.06, 22:50 W Kraku chodzą na nogach (albo butach), gdzie indziej na pieszo :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akumulator żelowy jazzinator to-jaccusi żle podłączone do prądu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.06, 13:54 /czasami zwane wanną Wassermana?. Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 gwara krakoska 02.06.06, 19:23 - "gadzina" - zwierzeta gospodarskie "topyrz" - nietoperz "ptok wywio(u)r" - wiewiorka "se" - sobie "kunie" - konie "chlyb" - chleb Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: gwara krakoska 02.06.06, 19:42 a czy juz ktos przypomnial klasyk "w trzy d-py" - czyli cos rewelacyjnie fajnego? A "placki" czyli ciasta. Np. placek z borowkami. "mlyko" - mleko. "korpiele" - brukiew. "scow" - szczaw.Trzeba jeszcze chyba rozroznic gware z samego Krakowa i gware z okolic. Obie sa bardzo ciekawe i bardzo slodkie dla mojego ucha. Roznia sie jednak zasadniczo. Ta od strony Slaska jest inna niz np. ta od strony gor. "Ka idzies" - gdzie idziesz. "idzie chlop przez copki bez most" - idzie chlop bez czapki przez most. jak sobie jeszcze cos wspomne to napisze. O juz mam "latos" w tym roku, "lonskiego roku" w zeszlym roku, "odbyc gadzine" - dac bydlu jesc (zadac pasze). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H56 Re: gwara krakoska IP: *.comnet.krakow.pl / *.comnet.krakow.pl 02.06.06, 21:02 co by nie mówić, to centusie mają język bardzo podobny do polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peonia Re: gwara krakoska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 14:49 annamarta8 napisała: > > > A "placki" czyli ciasta. Np. placek z borowkami. bez przesady,wystarczy otworzyć sobie dowolną książkę z przepisami i normalnie jest napisane placek lub ciasto.Ciasto to z reguły ciasto kruche.Placek na bazie drożdży.To na pewno nie jest regionalizm.Zresztą czy na placki ziemniaczane mówi się gdzieś ciastka ziemniaczane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jones Re: gwara krakoska IP: *.net.autocom.pl 06.06.06, 15:52 Nie chodzi o istnienie wyrazu "placek" tylko o sposób jego użycia - u nas, znaczy się - w Krakowie, nawet na taki wypiek, który gdzieś indziej nazwałabyś ciastem tu też się powie placek. I to jest właśnie regionalizm. A z innych przykładów jeszcze np.: - pantofle (znów chodzi o sytuację w jakiej uzyjesz tego słowa - gdzie indziej "pantofle" to raczej eleganckie damskie buty, najczęściej na płaskim albo małym obcasie, natomiast w Krakowie pantofle są w takim użyciu jak gdzie indziej "kapcie". U mnie w domu używa się też z pantoflami zamiennie "papucie" - ale to chyba określenie które przywędrowało bardziej ze wschodu?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: gwara krakoska IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 06.06.06, 21:00 Pantofle - w Warszawie także męskie półbuty (!). W Krakowie - wyłacznie miękkie obuwie do noszenia w domu ("po domu":)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: gwara krakoska IP: *.icpnet.pl 06.06.06, 23:02 > są w takim użyciu jak gdzie indziej "kapcie". W Poznaniu mamy "laczki". Odpowiedz Link Zgłoś
drazetka_homeopatyczna i jeszcze "kąpe"-kąpię......"drape"-drapię. ...n/t 02.06.06, 22:59 no i flizy-płytki ceramiczne........i chyba narazie tyle z tego co mogę u siebie wyłapać:) Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: i jeszcze "kąpe"-kąpię......"drape"-drapię. . 03.06.06, 01:34 - to wydaje mi sie byc z kieleckiego.Tak mowila moja kolezanka z Jedrzejowa. Napewno to nie jest krakowskie. : i jeszcze "kąpe"-kąpię......"drape"-drapię. . :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l flizy! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.06.06, 10:41 No właśnie! Już chcaiłem dopisać, że zapomnieliście o czymś tak charakterystyczntm, jak "FLIZY"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jones i jeszcze "chałat" =fartuch, "chodzenie na grandę" IP: *.net.autocom.pl 06.06.06, 16:02 Całą podstawówkę musiałam chodzić w chałacie (czyt: fartuszku, ew. mudnurku szkolnym). A "na grandę się chodziło" jak się chciało komuś z krzaka albo drzewa zwinąć trochę owoców ;).. Aha - jeszcze co do ubierania - w większości Polski się generalnie "zakłada / wkłada ubranie", a jeśli się ubiera to siebie. W Krakowie natomiast można "ubrać ubranie" - jakkolwiek to brzmi ;) - np. "ubierz wiatrówkę". Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: i jeszcze "chałat" =fartuch, "chodzenie na gr 06.06.06, 16:30 wlasnie!!! Ja tak do tego przywyklam, ze dopiero Ty mi to uzmyslowilas.Ha!Ha! Teraz rozumiem moja bratowa, ktora jest z Pomorza. Kiedy mowie ubierz buty - ona zawsze mnie poprawia, ze "zaloz buty". To z kolei dla mnie brzmi troche obco, ale sie poprawiam, zeby nie zadrazniac. Ja innych nie poprawiam. Nawet bardzo lubie ich regionalizmy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jones i "oglądnąć film", "cwibak"=keks, "andrut"=wafel.. IP: *.net.autocom.pl 06.06.06, 16:47 Heh - a widzisz - tak to jest, że jak się całe życie używa jakiegoś zwrotu to nawet się nie wie, że dla kogoś może brzmieć dziwnie :) - ja też kiedyś dopiero trafiłam na tekst o tym, że powinno się wkładać kurtkę, a nie ubierać itp. i że to regionalizm krakowski, i też się zdziwiłam, bo dla mnie to zupełnie naturalny zwrot. A jeszcze mi się przypomniało "oglądnąć film", chodzić w "pantoflach" po mieszkaniu (a nie w kapciach) albo w "cholewach" (a nie gumiakach) po deszczu, jeść "cwibak" (a gdzie indziej mają keks), a na tłusty czwartek robię "chrust" (a nie faworki). I jeszcze "pischinger/piszinger" złożony w dodatku z "andrutów" (a nie wafli). No i naturalnie cumel, weka, winkiel, nakastlik, flizy, bańki na drzewku, chodzić na pole - ale to już było wymieniane. O, i "jarzynka/jarzyna" mówi się tu na włoszczyznę, "akuratnie" często się słyszy zamiast "akurat" i "auto" częściej niż "samochód". "Flaszka" też jest w dość powszechnym użyciu, oprócz standardowej butelki. Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: i "oglądnąć film", "cwibak"=keks, "andrut"=wa 06.06.06, 17:11 - :) "winkla" to chyba jeszcze nie bylo. Brawo! Co do "cholewki i gumiaki" - to wydaje mi sie, ze obie formy slyszalam. Oczywiescie tylko chrust, a nie zadne faworki, jak rowniez absolutnie oczywistym jest, ze pischinger robi sie z andrutow. Takze ten "chalat" to mile wspomnienie. Bardzo tez pieknie brzmi "chodzenie po deszczu", ale to pewnie eszyscy tak mowia jak i "chodzenie na slodkie". Mile pozdrowienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: i "oglądnąć film", "cwibak"=keks, "andrut"=wa IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 06.06.06, 21:02 "Załóż" buty jest zresztą niepoprawne. W standardowej polszczyźnie jest WŁÓŻ buty/sweter/płaszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
tgif Re: gwara krakowska :) 03.06.06, 08:14 "A idzdze idzdze ty stary waryjocie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nano Re: gwara krakowska :) IP: *.bulldogdsl.com 03.06.06, 12:15 sznycel-kotlet mielony Odpowiedz Link Zgłoś
carmen_80 Re: gwara krakowska :) 03.06.06, 16:12 "W dyrtki" ; "Sie katula" ; "zaszportać się"... Ale nie jestem przekonana czy to krakowskie A'propos akcentu, to moja nauczycielka od matematki dostawała szewskiej pasji, jak słyszała, że pierwiastek szczy na czy...:P Swoją drogą zabawne jest czytać, ze na słowa których używamy, które wydają nam się oczywiste i zrozumiałe, innym otwierają się oczy ze zdumienia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l dywizjonu czysta czy IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.06.06, 16:14 Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: gwara krakowska :) 03.06.06, 16:30 Carmen-80 napisala: "w dyrtki" - to jest krakowskie, ale znam to w brzmieniu "w dyrdy" - inaczej "swinskim truchtem". "sie katula" - to bym lokalizowala kolo Przemysla. "zaszportac sie" - nie wiem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jones Ę, Ą, "proszĘ paniĄ", "oglądnąć film" IP: *.net.autocom.pl 06.06.06, 16:11 Hm, nie wydaje mi się żeby to były krakowskie zwroty - w każdym razie - pierwszy raz je słyszę. Co do akcentu - to jeszcze oprócz wymowy "cz", "szcz", "dż" tam, gdzie w innych dialektach jest "trz", "strz", "drz", itp. - czeba (pisownia zamierzona ;)) również wspomnieć o "Ę" i "Ą" które się tu wymawia bardzo wyraźnie.. --> dziĘkujĘ, dziesiĘć --> albo nagminnie (i niepoprawnie tak prawdę mówiąc) stosowane "proszĘ paniĄ" (wszędzie tam gdzie powinno być "proszę pani"). Aha, i jeszcze z krakowskiej gwary przeszedł do pot. języka polskiego kolejny (niepoprawny znów ;)) zwrot - "oglądnąć film". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Ę, Ą, "proszĘ paniĄ", "oglądnąć film" IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 06.06.06, 20:58 "oglądnąć" - wyraźnie krakowskie Prosze paniĄ - oczywiście nie. Czy Kaczyńscy i Gosiewski mówią gwarą krakowską? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yyy Re: gwara krakowska :) IP: *.compower.pl 03.06.06, 15:08 a kapa? narzuta na wersalke?;) Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: gwara krakowska :) 03.06.06, 15:40 - czy nie wydaje Wam sie, ze "flizy' to takie kwadraty z bardzo grubego szkla? Mam jakas watpliwosc. Bo kafelki ceramiczne to raczej kafelki lub "kachelki". Odpowiedz Link Zgłoś
peteen absolutnie nie masz racji!!! 03.06.06, 15:44 flizy, to właśnie kafelki (ścienne!) słowa "kachelki" nie ma w naszym języku, jest za to krachelka, ale to coś zupełnie innego ps. szklane kafle to lukswery Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: absolutnie nie masz racji!!! 03.06.06, 16:02 - to w takim razie co jest "krachelka"? Ja pamietam z dziecinstwa, ze zdun budowal nam piec z "kachli" Ha!Ha! :) Odpowiedz Link Zgłoś
peteen zdun był przyjezdny, to proste... 03.06.06, 16:05 i gdzieżeś ty, niebożątko, piec w Krakowie budowała? ps. krachla (krachelka) butelka zamykana na porcelanowy korek umieszczony na wygiętych drucikach Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: zdun był przyjezdny, to proste... 03.06.06, 16:10 - i lemoniada (orEnzada) w takiej butelce "krachelce" smakowala ! Oj, jak smakowala... Pewnie niektorzy wspomna raczej piwo! Ha!Ha!:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: zdun był przyjezdny, to proste... IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.06.06, 16:12 Ja pamiętam orenżadę... :)) mmm ::))) Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: zdun był przyjezdny, to proste... 03.06.06, 16:13 jacha! :c) ps. z innej beczki: nic nie przebije serovitu, zwanego końskim moczem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: absolutnie nie masz racji!!! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.06.06, 16:10 Owszem. Nie były to jednak płytki ścinne, lez kafle służące właśnie do budowy pieca. Takich kafli nikt flizami nie nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: gwara krakowska :) IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.06.06, 15:53 Oczywiście, że nie. Szklane kwadraty to luksfery. Wyraz "flizy" oznacza tylko i wyłącznie kafelki ceramiczne. Poczytaj sobie choćby reklamy na tablicach albo w prasie. Jak też szyldy na sklepach z ceramiką budowlaną. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: gwara krakowska :) 03.06.06, 15:56 i teraz mamy zagwozdkę: luksFery, czy luksWery? ;c) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: gwara krakowska :) IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.06.06, 16:08 Bez wątpienia luksfery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: gwara krakowska :) IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.06.06, 16:15 se zajrzyj do słownika ortograficznego. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: gwara krakowska :) 03.06.06, 16:21 se popatrzyłem do fachowych wypowiedzi (no i handlowałem tym w hipermarkecie)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dysten Flizy to typowo krakowskie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 21:28 Jakaś firma - nazwy nie pomnę - kilka lat temu chciała wejść na rynek warszawski. Rozreklamowała się na blibordach, że sprzedaje flizy. I nic - bo tam znają kafelki albo płytki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Flizy to typowo krakowskie!!! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 04.06.06, 21:40 Ani kafelki, ani płytki. W Warszawie to sie nazywa GLAZURA, zaś fliziarza nazywają GLAZURNIK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziunek bawołek kuca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.06, 22:34 Za przeproszeniem pań: "bawołek kuca" to typowo krakowska gra półsłówek, gdzieindziej jej nie rozszyfrują. Słyszałem też porzekadło: "Takie buceeee to jo mom na duceee" duca, ducka=koszyk buc- wiadomo (jeszcze raz przepraszam panie) bajgiel=obwarzanek krahla=orenżada=oranżada grać na beku=grac na obronie (w pilke nozna) tercjan=woźny w szkole klandziara=plantowy=stróż na Plantach (od dawna już nie występuje) trzy na siódmą=za kwadrans siodma=za pietnascie siodma kwadrans na siodmą=pietnaście po szóstej pół funta szmalcu=nie trzeba było wiedzieć ile to jest, mówiło się i pani w sklepie dawała smalcu tyle ile trzeba agary z Bernardyńskiej=heśki z Bernardynskiej=nieszczegolnie ugrzecznieni młodzi mieszkańcy ul. Bernardynskiej tretuar=chodnik fiakier=to co dziś z warszawska wszyscy nazywają dorożką (chyba po Gałczynskim) majzel=narzedzie do wybijania dziur w ścianie kajzerka=bulka w ksztalcie wiatraczkowatym bidulec=dom starców siedzieć w pierdlu=siedzieć w kiciu=siedzieć na Monte=w więzieniu sztreka=droga przy torach kolejowych dupcyć,dupcować, dupcyngier (damy przepraszam)=wiadomo co czynić, człowiek oddajacy sie temu właśnie hobby galar=wielka, plaskodenna łódź towarowa jest, ale chyba pyta z bułą=coś jakby hamburger lub kebab z kutasem jako nadziewką (przenośnia, oznacza, że czegoś niema) kapa=pi..=damskie przyrodzenie o raczej sporym gabarycie i nie pierwszej świeżości ru..=kopulować, wyru..=do cna wykopulować Kaźmirz=Kazimierz, dzielnica w Krakowie "Tu sie sprzedajeee, tu sie kupujeee odeńdź gó..orzu bo cie oplujeee"-uwaga zwrocona młodocianemu klientowi przez wlaściciela stoiska z żłówiami na Emausie. "Złówie piaskowe, żłówie błotne odeńdź gó..orzu bo cie kopne" Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: bawołek kuca 03.06.06, 23:02 sztreka=droga przy torach kolejowych> - to wydaje mi sie byly tory kolejowe, a nie droga kolo torow. I wymawiane bylo bardziej jak "streka" (nie mam polskich liter, ale teraz to chce wyrazic si). Np. "dzewo roslo kole streki". Dzieki za przypomnienie bo to stare. A mile.:) Odpowiedz Link Zgłoś
antulek Re: gwara krakowska :) 05.06.06, 23:15 Najbardziej krakowskie są flizy i zawołanie "ty bucu" Jest też: fajerka-doniczka piszingier-andrut cwibak-keks szabaśnik-piekarnik szafel-plastikowa miska Odpowiedz Link Zgłoś
niacin Re: gwara krakowska :) 06.06.06, 01:14 nakastlik (raczej nie nachtkastlik) hebel - strug druszlak (czasem durszlag) - sitko szlauch - waz Odpowiedz Link Zgłoś
niacin Luksfery kontra lukswery 06.06.06, 01:20 Za Internetowym Slownikiem Wyrazow Obcych Kopalinskiego: luksfer archit. kwadralit, kwadratowy pryzmat szklany, kształtka szklana ścienna a. sufitowa, używana jako element o sporej przepuszczalności światła, wypełniający konstrukcję (l. okrągły - rotalit). Etym. - zob. luks; łac. fer(re), zob. ferować. Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: Luksfery kontra lukswery 06.06.06, 16:14 - a kto pamieta "kieta", czyli lancuch do roweru!? "pidlo" - teraz nazywane mnichem (urzadzenie do przepuszczania i reg. wody "krzypopa" - row :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
peteen to nie są krakowianizmy... 06.06.06, 16:18 keta (kieta) - ewidentnie śląskie pidlo? krzypopa? - pierwsze słyszę (a sporo słyszałem, słowo)... południowo brzmi - czeskie lubo słowackie, spotykane w okolicy Krosna i Jasła, może być? Odpowiedz Link Zgłoś
patent5 Re: to nie są krakowianizmy... 07.06.06, 17:49 Krzypopa, to zniekształcona przykopa (przekop). A szklane płytki okładzinowe, to marblit. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: gwara krakowska :) IP: *.icpnet.pl 06.06.06, 23:05 hebel - strug druszlak (czasem durszlag) - sitko szlauch - waz Te wyrazenia sa powszechnie uzywane rowniez w Poznaniu. Na Slasku pewnie tez, zwyczajne zapozyczenia a niemieckiego, tak samo jak laubzega czy waserwaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peonia Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 23:35 jaki szlauch ,szlauf!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niacin Re: gwara krakowska :) 07.06.06, 00:46 mea culpa i pomylka, oczywiscie, ze szlauf! Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: gwara krakowska :) 07.06.06, 19:27 Oczywiscie, ze "szlauf" !!! Dobrze, ze sie poprawiles(las) niacin. :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peonia Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 23:36 piszinger a andrut te dwie różne rzeczy ;). Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: gwara krakowska :) 07.06.06, 19:33 - ja pamietam, ze kupowalo sie andruty (nigdy wafle!), aby zrobic piszinger. :) Ludzie maja tez "klopot" z np. jedzeniem "kisielu", czy "kislu"? Dajcie swoje opinie. U nas w domu przyjeta byla ta 1. forma. :) Odpowiedz Link Zgłoś
longwehicle Re: gwara krakowska :) 07.06.06, 19:40 jak sie robi tor ro używa się andrutów,a jak podaje sie lody to na waflu-obecnie mówią do rożka;kubka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: surym Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 17:20 to o czym piszecie to nie gwara tylko miejski jezyk mieszany, gwara wystepuje w regie wiejskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiob Re: gwara krakowska :) IP: *.syniversecrx.com 07.07.06, 05:43 Ech, wzruszyłem się. Niedawno uświadomiłem sobie, jedząc bagle (wym: :bejgl), bardzo popularną bułeczkę śniadaniową w Stanach, że te okrągłe bułeczki z dziurką w środku, pieczone z gotowanego ciasta są spokrewnione z naszymi bajglami. Pewnie przez naszych braci z ulicy Szerokiej. Mieszkam już większość życia za Wielką Kałużą, ale nie da się Krakowa wyrwać z serca. Żeby tylko fiakry wróciły, bo przez Gałczyńskiego te rosyjskie „dorożki” całkiem nam wrosły w krakowską rzeczywistość. PS. Mazan z Czumą napisał chyba kiedyś słownik, czy encyklopedię wyrażeń z Centusiowa. Pozdrawiam i dziękuję. Hiob, www.hiob.us, dziś w Oklahomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bajok-fliziarz Re: gwara krakowska :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.06, 12:32 glupot tu sie naczytalem. ludzie z roznych stron przyjechali, swoje gwary przywlekli i teraz im sie wydaje, ze to krakowskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiob Re: gwara krakowska :) IP: *.sub-70-210-17.myvzw.com 09.07.06, 07:24 Czyli, podsumowując, ja po wykąpaniu się w łazience wyłożonej flizami, ubieram buty i kurtkę, idę na pole, żeby pójść na nogach, bo auto w warsztacie, załatwić parę spraw. Ubiorę też krawatkę i wezmę parasolkę. Po drodze kupie se bajgla, popatrzę na fiakry i zjem sznycla w barze. W drodze powrotnej kupię wekę i wypiję krachlę prosto z flaszki. Odbiorę też ubranie od krawca i kupię cwibak, placek z borówkami, serowiec i andruty na piszingera dla mamy. Kupię też jarzynę na kleparzu podleję szlaufem grządki. W domu ubiorę pantofle, i powieszę bańki na choince. Odbiorę też od sąsiada hebel i druszlak. Pooglądam też stare zdjęcia, jak w chałacie chodziłem do szkoły i robiłem figle tercjanowi. Później sprawdzę, czy szabaśnik jest wyłączony, bo piekłem kajzerki, usmażę chrust, dam cumla dziecku, zgaszę lampkę stojącą na nakastliku, odsunę kapę z łóżka i pójdę spać, żeby po ciemku nie wpaść na jakieś szpeje. Oglądnę tylko jeszcze jakiś film. Tymczasem ktoś, na drugim końcu Polski po kąpieli w łazience wyłożonej glazurą, założy buty i kurtkę, wyjdzie na dwór, żeby pójść piechotą, bo samochód w warsztacie, załatwić parę spraw. Założy też krawat i weźmie parasol. Po drodze kupi sobie obwarzanka, popatrzy na dorożki i zje kotleta mielonego w barze. W drodze powrotnej kupi bułkę paryską i wypije oranżadę prosto z butelki. Odbierze też garnitur od krawca i kupi keks, ciasto z jagodami, sernik i wafle na torcik czekoladowy dla mamy. Kupi też włoszczyznę na targu i podleje wężem grządki. W domu założy papucie i powiesi bombki na choince. Odbierze też od sąsiada strug i cedzak. Poogląda też stare zdjęcia, jak w fartuchu chodził do szkoły i robił figle woźnemu. Później sprawdzi, czy piekarnik jest wyłączony, bo piekł bułki, usmaży faworki i i da smoczka dziecku, zgasi lampkę stojącą na nocnym stoliku, odsunie narzutę na łóżko i pójdzie spać, żeby po zmroku nie wpaść na jakieś rzeczy. Obejrzy jeszcze tylko jakiś film. Pozdrawiam i zapraszam na www.hiob.us, skąd skopiowalem powyższy tekst. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brecha Re: gwara krakowska :) IP: *.studby.uio.no 09.07.06, 15:28 idz ze no sie wysikaj, zrob ze, a no widzisz... Odpowiedz Link Zgłoś
chris1970 Re: gwara krakowska :) 09.07.06, 16:51 Często w sklepach jestem napastowany przez obsługę zwrotem "czy coś pomóż?" zamiast "czy w czymś pomóc?". Na początku tego czy "czy coś" nie wychwytywałem, a to "pomóź" traktowałem jako dość bezpośrednią odezwę do mnie o pomoc. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RED_FORD Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 20:52 No i chyba tylko w Krakowie mówi się "leje żabami" - na ulewny deszcz Mówiło sie "po ptokach" - że juz nie ma o czym mówić i sprawa jest nie do odkręcenia Idze ty "pierdoło" albo "ciołku" lub "klarnecie" lub też "palancie"- na kogoś nierozgarniętego "Spadaj na szamot" - żeby sie ktoś odczepił od towarzystwa "Ciągnij sie" (ciąg się) - jak wyżej itp, itd... Odpowiedz Link Zgłoś