pewnie niektorzy jeszcze pamietaja, ze byl tu kiedys taki watek o ulubionnych
slodyczach

tak mnie naszlo, bo wlasnie znalazlam paczke miskow(i wcale mi sie nie
skojarzy z wiadomym nickiem)

ale refleksja przyszla taka, ze jak bylam w wieku szkolnym(podstawowka hehe)
to takie miski to bylo cos..
jak taka jedna Ania z klasy przyniosla to kolezanki czestowala tak, ze kazda z
nas brala po JEDNYM misku..a raz miala nawet haribowe cocacole!!!
do dzis miski to jedne z moich ulubionych slodyczowych przekasek - choc
michalkow i ptasiego mleczka nie przeskocza!o nie!