Dodaj do ulubionych

Jarosław Kaczyński

08.07.06, 14:28
Jedyny prawdziwy polityk w RP

ma 50-60 wiernych pomocników i rządzi
jak chce
dobrze, że człowiek odpowiedzialny i patriota

Platforma to parodia, a PiS to tylko doczepka do Jarosława

jak Lepper bedzie podskakiwał, to zmienią go "propaństwowcy" z PO
i darz bór
Obserwuj wątek
    • krakszczur Re: Jarosław Kaczyński 08.07.06, 14:30
      P.S.

      dobrze, że już koniec tej zabawy z Marcinkiewiczem,
      najlepszy był u Szymona Majewskiego
    • jadzka42 Re: Jarosław Kaczyński 08.07.06, 14:34
      No powiedz więcej, nie ylko jakieś tam frazesy, w czym on jest takim prawdziwym
      politykiem?
      Wogóle jaki jest profil PRAWDZIWEGO polityka?
      Wiesz? Czy po prostu pie..sz ot tak bez sensu?
      • krakszczur Re: Jarosław Kaczyński 08.07.06, 14:49
        W skrócie


        Prawdziwy polityk
        -Planuje strategicznie
        -Łączy sprawnie przewidywania modelowe z działaniem praktycznym
        -Szybko modyfikuje plany
        -w pełni kontroluje instrumenty którymi się posługuje(dobiera ludzi)
        -cały czas (jeżeli pracuje w warunkach demokracji ) sprawdza reakcje elektoratu
        -nie zapomina, że jego celem jest sprawowanie władzy

        uprościłem, ale po kulturze Pani wypowiedzi, trudno komplikować

        pozdrawiam ozięble

        P.S. prawdziwy to nie znaczy, że więcej niż dostateczny,
        ale w królestwie ślepców jednooki jest królem

        Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius
        • tempe hm 08.07.06, 14:53
          jest w tym dużo sensu
          ale to wiedza cyniczna

        • jadzka42 Re: Jarosław Kaczyński 08.07.06, 14:54
          jajaja
          znowu tylko frazesy
          udokumentować trzeba
          bo inaczej mogę jedynie powiedzieć
          "król jest nagi"
          • tempe Re: Jarosław Kaczyński 08.07.06, 14:56
            ale to racja jest
            dodałbym jeszcze:
            prawdziwy polityk postawiony pod ścianą nie ma uników ale ma drogi ucieczki
            • jadzka42 Re: Jarosław Kaczyński 08.07.06, 15:00
              no jest ale...
              ja pytałam o dowody że Jarek nazwany jest przez tego oto szczura za PRAWDZIWEGO
              polityka

              No kude coś trza robić jak ukrop z nieba i nie chce się gęby z domu wystawiac...
              bo taki mały witrak wariat daje gram ochłody
          • krakszczur Re: Jarosław Kaczyński 25.07.06, 14:32
            No i proszę, po kilku dniach na spokojnie:

            Marcinkiewicz, który jak w noweli Borgesa, wyobrażał sobie, że jest Szefem,
            został elegancko spacyfikowany.
            Jeżeli nie będzie pracował w tym
            w czym okazał się zaskakująco dobry (gust rodaków!), czyli w mediach,
            to padnie w Warszawie.
            Zatem nie będzie miał teraz czasu na swoje ambicje. PiS dzięki jego pracy
            zdobędzie sporo punktów samorządowych.

            J.K. pokazał siłę i spokój, eliminując niespodziewanie groźnego konkurenta
            wewnętrznego.

            Ciekawe, czy Marcinkiewicz wyrwał by się na wolność w przypadku zdobycia
            Warszawy.

            Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius
        • mrug Re: Jarosław Kaczyński 08.07.06, 14:57
          krakszczur napisał:

          > W skrócie

          > Prawdziwy polityk
          > -Planuje strategicznie

          Jak dotychczas, to wszelakie działania Jarosława K. przypominają raczej
          chaotyczne miotanie się...

          > -Łączy sprawnie przewidywania modelowe z działaniem praktycznym

          Jak na razie największym sukcesem Jarosława K. było doprowadzenie do powstanie
          koalicji rządzącej. Bez komentarza. To też przewidywał?

          > -Szybko modyfikuje plany

          O tak...w improwizacji (czytaj fuszerce) jest rzeczywiście nieośignionym wzorem...

          > -w pełni kontroluje instrumenty którymi się posługuje(dobiera ludzi)

          Pan raczysz żartować...

          > -cały czas (jeżeli pracuje w warunkach demokracji ) sprawdza reakcje elektoratu

          Czyli po prostu robi tylko to, co się spodoba opinii publicznej, a nie to, co
          jest najpotrzebniejsze dla kraju...


          > -nie zapomina, że jego celem jest sprawowanie władzy

          Tak, tutaj masz całkowita rację. Władza jest jego obsesją...


          Całość wypowiedzi trąci, raczej wątpliwej jakości, żartem. Ale w tak gorący
          czas, może i kogoś rozbawi...
          • inspirationlane Re: Jarosław Kaczyński 08.07.06, 15:08
            mrug napisał:

            > Czyli po prostu robi tylko to, co się spodoba opinii publicznej, a nie to, co
            > jest najpotrzebniejsze dla kraju...

            o wypraszam sobie, ja jestem opinią publiczną i wcale mi się to nie podoba :]
            • jadzka42 Re: Jarosław Kaczyński 08.07.06, 15:13
              no prawda
              też reaguję na to

              Wszystko co robi to PR i jest w tym dobry ale jego rewolucyjny ton jest dobry w
              czasach gdy potrzeba przewrotu. Teraz potrzeba spokojnego czlowieka ktory w
              metodyczny sposob zajmie sie problemami kraju.
              • inspirationlane Re: Jarosław Kaczyński 08.07.06, 15:22
                coś w tym jest..
                ale mnie nie przekonuje jego PR, tym bardziej, że jest oparte na mowie - trawie
                i tropieniu wyimaginowanego układu
                jego PR jest skierowane do ludzi, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem i
                mają elementarne problemy z wyciąganiem właściwych wniosków
            • krakszczur Re: Jarosław Kaczyński 26.07.06, 14:07
              opinii jednak się podoba ;--)))

              Rzepa donosi, że gdyby dzisiaj były wybory, to PiS miałby 213 posłów,
              a eselde poza Parlamentem!!
              GW jest zdziwioona
              i do tego ładna pogoda, a giełda w górę

              Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius
        • kocinos Re: Jarosław Kaczyński 08.07.06, 15:13
          Najbardziej podoba mi się:
          > -nie zapomina, że jego celem jest sprawowanie władzy
          To w tym przypadku na pewno.
          Wodzu Prowadź!!!
          • Gość: LMKiko Re: Jarosław Kaczyński IP: *.net.autocom.pl 08.07.06, 15:42
            Krakszczur ma rację! Jarosław Kaczyński jest politykiem z prawdziwego
            zdarzenia, politykiem skutecznym i ideowym!
            • inspirationlane Re: Jarosław Kaczyński 08.07.06, 15:45
              a ja jestem księżniczką arabską :]
              • jazzinator naprawde inspirationale? a fuj w dodatku arabską 08.07.06, 15:48
                no tak Żydzi nie mieli księżniczek,chyba ze kupione na targu.
                • Gość: ozoni Re: naprawde inspirationale? a fuj w dodatku arab IP: *.net.autocom.pl 09.07.06, 10:23
                  arabską? pewnie dwupłciową i tolerancyjną?
        • doktor_hiszpan Czy nie będzie nietaktem 14.07.06, 18:08
          ...jesli spytam, jaki autorytet w dziedzinie historii doktryn politycznych,
          rozwoju partii politycznych lub socjologii polityki stoi za tak przejrzystym
          wykładem?
        • Gość: paw1 Re: Hitler i Stalin byli lepsi IP: 212.105.239.* 26.07.06, 14:40

          > Prawdziwy polityk
          > -Planuje strategicznie
          > -Łączy sprawnie przewidywania modelowe z działaniem praktycznym
          > -Szybko modyfikuje plany
          > -w pełni kontroluje instrumenty którymi się posługuje(dobiera ludzi)
          > -cały czas (jeżeli pracuje w warunkach demokracji ) sprawdza reakcje
          elektoratu
          > -nie zapomina, że jego celem jest sprawowanie władzy
          >
          Jezeli te kryteria sa dla ciebie naijwazniejsze to Hitler i Stalin byli
          lepsi , mysle ze kiedys Jaroslaw im dorowna
          • krakszczur Re: Hitler i Stalin byli lepsi 27.07.06, 08:08
            Gość portalu: paw1 napisał(a):


            > Jezeli te kryteria sa dla ciebie naijwazniejsze to Hitler i Stalin
            byli lepsi , mysle ze kiedys Jaroslaw im dorowna<

            Otóż przypuszczam, że ma Pani braki w oczytaniu.
            Hitler zupełnie nie pasuje, Stalin chwilami, ale się pogubił (nawiasem mówiąc
            lud sowiecki do dzisiaj nosi ikony swojego Świętego i wspomina złote czasy).
            Prędzej bym porównywał J. z Churchillem.


            Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius
    • xxtoja Re: Jarosław Kaczyński 09.07.06, 11:19
      wreszcie sie znalazł, tam gdzie chciał - osiągnął wielki sukces. Brat
      prezydentem, a on premierem, a reszta społeczeństwa będzie odbicem jego działań.
      Odważył się na to i nikt mu już nie zarzuci, że pociąga za sznurki władzy.Ja
      myślę, że wszystko to on miał zaplanowane i skutecnie dążył do celu.
    • katimos Jarosława Kaczyńskiego przePiS na władzę 09.07.06, 11:48
      Rzeczpospolita to postkomunistyczne monstrum – oświadczył Jarosław Kaczyński na łódzkim parteitagu PiS. Nikt nie ośmielił się zapytać, dlaczego monstrum przeżyło w dobrym zdrowiu dziewięć miesięcy kaczych rządów. Rządzenie według JKaczyńskiego nie polega na tym, żeby tworzyć miejsca pracy, uzdrowić służbę zdrowia, budować mieszkania i autostrady. Rządzenie to permanentne kampanie polityczne, które mają odwrócić uwagę od niespełnionych obietnic socjalnych. Niekończąca się wojna z wszechobecnym układem. Ale jak długo da się karmić ludzi samymi igrzyskami?
      Czując, że głupio jest odgrywać rolę wodza antysystemowej rewolucji, kiedy kieruje się całym aparatem państwowym, prezes rzucił hasło: Musimy zdecydowanie przyspieszyć! Skąd my to znamy? Przyspieszenie to jego koncepcja z wczesnych lat 90. JKaczyński bowiem nie rozwija się intelektualnie; eksploatuje kilka starych pomysłów i obsesji. Dość szczerze ujawnił je w megawywiadzie, jakiego udzielił w 1994 r. Teresie Torańskiej zamieszczonym w książce „My” w którym tak mówi o sobie:
      W 1977 r. po raz pierwszy zaproszono mnie na duże zebranie KOR-u. Przyszedłem, usiadłem przy stole. Otwierają się drzwi i wkracza czołówka opozycji: Kuroń, Macierewicz, Jan Józef Lipski itp. Patrzę ze zdumieniem, a tu wszyscy, którzy siedzieli przy stole, wstają i przenoszą się pod ściany. Podniosłem się także, ale by ustąpić miejsca Lipskiemu, który był starszym panem, kolegą mojej mamy i człowiekiem chorym. On jednak usiadł obok, a Kuroń wykorzystując ten moment już wieszał swoją skórzaną marynarkę na moim krześle. Ja jednak spokojnie na nim usiadłem i miejsca Kuroniowi nie ustąpiłem. (...) Szczerze ci powiem: gdyby nie silna motywacja, że ja muszę z tym komunizmem walczyć, a więc muszę być w opozycji, to ja bym ją w jasną cholerę rzucił, bo tego towarzystwa nie akceptowałem – wyznaje Jarosław K.
      Cała jego dalsza aktywność polityczna ma na celu zabranie krzeseł dawnym legendom opozycji, środowisku Mumii Wolności oraz udowodnienie, że najlepsze krzesła należą się braciom Kaczyńskim.
      A oto inne wydarzenie, którego Jarek nigdy nie zapomni: w roku 1988 doradzał strajkującym stoczniowcom. Uczestnicy strajku zredagowali list przekazany Radiu Wolna Europa. Ale do listu dopisał się Michnik i 60 jego zwolenników. To także malutki przyczynek do tego, dlaczego jedni w 1989 r. mieli powszechną, międzynarodową nawet sławę, a inni byli zupełnie nieznani – objaśnia historię przyszły prezes PiS. Nieznani bohaterowie to oczywiście on sam i jego brat.
      Jak przejść przez trudny okres reform, w którym będzie się waliło, paliło, wystąpi bezrobocie, obniżenie stopy życiowej etc. – zastanawiali się czołowi politycy na początku lat 90. Kaczyński miał na to receptę: Społeczeństwa nie należy wyciszać, bo prowadzi to do apatii, ale społeczeństwu trzeba coś dać.
      Z jednej strony stworzyć należy duży ruch proreformatorski wokół prywatyzacji, dając społeczeństwu nadzieje uczestnictwa w transformacji systemu i sukcesy materialne – marzył Kaczor nieświadom jeszcze, że powszechna prywatyzacja w polskim wydaniu, rozdawanie świadectw udziałowych NFI, skończy się wielką klapą. A z drugiej strony trzeba temu społeczeństwu jak najszybciej i jak najwięcej dać w sferze moralnej.
      Co najbardziej usatysfakcjonuje moralnie prostego Polaka? Generalne uderzenie w nomenklaturę. Po prostu: won. Przede wszystkim trzeba usunąć czerwonych ze środków masowego przekazu, z banków, z administracji gospodarczej, z policji, wojska. Jak? Ustawą dekomunizacyjną. Trzeba też wziąć się za te okropne prywatne spółki nomenklaturowe. Odebrać majątek, który sobie przywłaszczyły. Jednych więc wyrzucić, innych wystraszyć. Po to, by trochę uspokoić społeczeństwo. Pokazać mu, że dzieje się sprawiedliwość.
      Mały wielki wódz był zdecydowany pozbyć się raz na zawsze opozycji postkomunistycznej, która miała 10 razy więcej pieniędzy niż wszystkie inne ugrupowania razem wzięte: Uważaliśmy, że nie można żyć z taką bombą nad głową i trzeba to rozbić.
      Torańska: – Jak?
      Kaczyński: – No, przecież nie policją, nie pałami i nie metodami pozaprawnymi. Trzeba było ich rozbić legalnie. Należało stworzyć jakieś instrumenty prawne.
      T.: – Jakie?
      K.: – To sprawa pomysłowości prawników, musieliby jakiś chwyt zastosować. Może dekret o konfiskacie majątku.
      T.: – Który działałby wstecz?
      K.: – Instrumenty prawne są kwestią techniczną.
      Jarosław Kaczyński ma taki sam stosunek do prawa jak Włodzimierz Lenin: wyraża ono wolę i interesy klasy panującej. Liczy się „kto kogo”, a nie jakieś abstrakcyjne zasady. Na kongresie PiS ubrało to w nowe słowa: Prawo musi służyć dobrym przeciw złym, a nie złym przeciw dobrym. Kto jest dobry, a kto zły – decyduje prezes.
      Ciemna masa
      W kaczym mózgu nie mieści się myśl, aby wybór między postkomuną a postsolidarnością po-zostawić społeczeństwu. Ono bowiem, co tu kryć, składa się głównie z ciemniaków: Ludzie zwykle patrzą na rzeczywistość prosto; do kwalifikowania, co jest dobre, a co złe, nie mają często ani kwalifikacji intelektualnych, ani wystarczającej wiedzy, ani nawet czasu. Ludzie chcą prostych rozwiązań, prostych recept.
      Kampania wyborcza 2005 r. wykazała skuteczność tej taktyki. Dziadek z Wehrmachtu, znikające pluszaki, straszenie obcymi (Niemcy, Rosjanie, Unia, Żydzi), którzy chcą nas oszukać i wykorzystać, oraz ich krajowymi poplecznikami – trudno o bardziej prostackie chwyty. Co zabawne, Jarosław Kaczyński uważa, iż wynik wyborów ostatecznie dowiódł jego historycznej racji.
      Macierewicz miał rację
      Jarosław Kaczyński wspomina pouczającą rozmowę z Antonim Macierewiczem. Mówił mi: słuchaj, ty żeś wymyślił partię nowoczesną, w stylu zachodnioeuropejskim, odciętą od wszystkich bagaży polskiej tradycji z antysemityzmem i nacjonalizmem na czele, i ja się z tobą – generalnie rzecz biorąc – zgadzam, ale ty nie widzisz tego społeczeństwa. To społeczeństwo – tłumaczył mi – żyło 50 lat w stanie zamrożonym i jest jak gdyby z Sienkiewicza, a nie z końca XX w. (...) Jemu trzeba dać coś, co przystaje do jego świadomości, i ZChN jest właśnie tym, czego potrzebuje. Dalej mówił mi tak: ja mam takie same poglądy jak ty w gruncie rzeczy, tylko ja widzę, że twój zamysł jest nierealny, ty ze swoją partią możesz w wyborach dostać 8 lub 9 proc., nie więcej, bo nikt więcej cię tutaj nie zrozumie, trzeba więc – by stworzyć partię masową – działać inaczej...
      Paradoksalnie to Macierewicz wyleciał za burtę wielkiej polityki, a Kaczor wykorzystał jego koncepcję, tworzy blok ludowonarodowy, który ma wchłonąć wszystko, co żyje – od centrum
      do skrajnej prawicy. Przesiadując w Radiu Maryja i Telewizji Trwam prezes zapewne brzydzi się skrycie otaczającym go towarzystwem, ale dla władzy gotów byłby wytarzać się w smole i pierzu.


      • katimos Re: Jarosława Kaczyńskiego przePiS na władzę cd. 09.07.06, 11:48
        Nam wszystko wolno
        Pięknoduchy zdumiewają się, jak Kaczyński – inteligent i kombatant opozycji demokratycznej – mógł przełknąć sojusz z kryminalistami z Samoobrony i oszołomami z LPR. A przecież lektura jego zwierzeń sprzed lat nie pozostawia złudzeń: Jarek przełknie wszystko.

        Kaczyński: – Na gazety trzeba mieć pieniądze! A my tych pieniędzy nie mieliśmy! Dlatego założyliśmy spółkę Telegraf, chcieliśmy zrobić z niej dużą firmę, która miałaby wystarczające obroty, by przy okazji sfinansować wydawanie dobrego, wielonakładowego, poważnego tygodnika... Podniósł się wrzask, obsmarowano nas w prasie, że wzięliśmy forsę od różnych komunistycznych firm.

        Torańska: – Bo wzięliście.

        K.: – Oni kupili akcje, zgodnie z prawem. Bo widzisz, na tym polega polski fenomen, że pieniądze, duże pieniądze mają tylko oni.

        T.: – Ale jak się kooperuje z Tuderkiem, byłym aktywistą PZPR-u, nie krzyczy się o dekomunizacji!

        K.: – A dlaczego nie? Zrozum, że w przeciwnym razie nikt by w Polsce nie mógł powiedzieć o dekomunizacji.

        Użyteczna nomenklatura

        Od grudnia 1990 do listopada 1991 r. Jarosław Kaczyński był szefem Kancelarii Prezydenta RP. Szybko popadł w konflikt z Wachowskim i z samym Wałęsą. „Wrogowie” przysłali mu kontrolę NIK, która miała go przyłapać na nieprawidłowościach finansowych, ale nie przyłapała, bo Jarek okazał się sprytniejszy: Ja specjalnie w Kancelarii zostawiłem dwóch nomenklaturowych pracowników: Breitkopfa – prawnika, i Kociszewskiego – szefa finansów. A zostawiłem ich wyłącznie po to, by pilnowali, ponieważ ja na co dzień nie miałem czasu zajmować się rachunkami, a bałem się, iż nowi ludzie nie potrafią strzec finansów. Wielu naszych kolegów ma bowiem taką „solidarnościową” tendencję, że jak obejmują jakieś stanowisko, to od razu chcą kupować telewizory wielkości szafy, nowe meble, instalować specjalne telefony.

        Mówi to bez śladu zażenowania człowiek, który w tym samym wywiadzie domaga się 10-letniego zakazu pracy na stanowiskach państwowych dla byłych komuchów. Podobnie w hitlerowskich Niemczech Żydzi generalnie mieli iść do gazu, ale pojedynczy Żyd mógł się jeszcze przez jakiś czas tu i ówdzie przydać.

        Telewizja to władza

        Torańska: – Jarek, jesteś jednym z najbardziej nielubianych polityków. (...)

        Kaczyński: – Zrozum, ze mną nagrano kilka tysięcy metrów taśmy i z reguły puszczano najgorsze kawałki, sekowano nas w sposób straszliwy. Nawet tę moją tłustą, fatalną fizjonomię filmowano tak, by była po prostu monstrualna.

        Jest jednak prosty patent na to, by fatalna fizjonomia przestała być monstrualna, a nawet wyszlachetniała. Doszedłem do wniosku, że jak rząd nie ma telewizji, która zawsze była traktowana jako instytucja superstrategiczna, to nie ma szans; że jak premier nie panuje nad telewizją i jest w niej kopany, to zbliża się jego koniec (...). Trzeba więc wykonać jakiś zdecydowany ruch, czyli zabrać telewizję.

        Ukształtowane w PRL przekonania prezesa nie zmieniły się ani na jotę. To im zawdzięczamy panią Kruk (KRRiTV) od karania nadawców i lustratora Wildsteina (TVP) od propagandy. Idea telewizji publicznej nie ma dostępu do jego mózgu. Koresponduje to z głębokim przeświadczeniem, że wyborcy nie myślą samodzielnie; ciemną masą sterują media.
        Państwo dla partii
        Skłócony z Wałęsą Jarek starał się tkwić jak najdłużej w Belwederze. A wylecieć szybko nie chciałem, bo nie ukrywam, zależało mi na partii, chciałem ją rozbudować. Podobnie było z rządem Olszewskiego: My chcieliśmy mieć w nim mało, za to punktowo, tylko to, co było dla nas opłacalne. Przede wszystkim Urząd Rady Ministrów, żeby go wykorzystać do budowy partii. URM pod tym względem jest najlepszym miejscem, bo za pomocą mianowań wojewodów można rozbudowywać organizacje wojewódzkie.
        Niezwykle to charakterystyczne dla sposobu myślenia prezesa: rząd, owszem, ma jakieś zadania, np. gospodarcze, do wykonania, ale najważniejszym celem jego istnienia jest budowa potężnej kaczej partii – wtedy PC, teraz PiS. Prezes buduje ją po to, aby wygrać wybory i przejąć władzę, ergo – stworzyć następny rząd. A co będzie głównym celem jego działania? Umocnienie i dalszy rozwój partii rządzącej.
        Minęło kilkanaście lat, zmieniły się stosunki społeczne i struktura własności, nowa klasa posiadająca tylko w części wywodzi się z dawnej nomenklatury – a prezes po staremu wzywa do totalnej dekomunizacji. Do listy dyżurnych wrogów dopisał tylko liberałów, euroentuzjastów i mniejszości seksualne. I jak zwykle jest to raczej socjotechnika niż ideologia. Bo jedyną prawdziwą ideą prezesa jest odwet na wszystkich, którzy go lekceważyli i poniżali, od dzieciaków z podwórka po Geremka i Michnika, łże-elity, Europę.
        • 333a3 Re: Jarosława Kaczyńskiego przePiS na władzę cd. 10.07.06, 07:05
          Kaczyński prezydent, Kaczyński premier. Tyle nam zostało z deklaracji, że w Polsce dwóch braci bliźniaków nie weźmie w swoje ręce pełni władzy politycznej. To sytuacja naturalna, że szef partii rządzącej zostaje premierem – przekonywał w sobotę prezes Prawa i Sprawiedliwości. Kaczyńskiemu osiągnięcie tego stanu natury zajęło prawie dziewięć miesięcy. Teraz rzeczywiście, jak chciała tego od dawna prawica, najważniejsza w Polsce będzie rodzina. Rodzina Kaczyńskich. Humory dwóch braci bliźniaków i ich mamy decydować będą już nie tylko o tym, czy jechać, czy nie jechać na ważne spotkania zagraniczne. Tym humorom podporządkowane będzie wszystko.
          • krakszczur Re: Jarosława Kaczyńskiego przePiS na władzę cd. 14.07.06, 11:24
            Dekomunizacja, wreszcie jest szansa na przeprowadzenie.


            Nie dziwi chóralny atak dziennikarzy na Kaczyńskich,
            bo to środowisko zapewne podobnie esbeckie, jak duchownych.

            Zarzuty typu, władza w rękach rodziny przyczyni się do zła (jakiego ?) w sumie
            mnie bawią.
            Jeżeli rodzina, to będą działali nieuczciwie?
            Ciekawa mentalność, Kwaśniewski i Miller nie byli rodziną, nawet się nie
            lubili,
            a lody kręcili jak bracia syjamscy
            • kikoo1 Re: Jarosława Kaczyńskiego przePiS na władzę cd. 14.07.06, 11:53
              Dziennikarze i duchowni - strategia obrony przez atak!!!!
              Zarzut - władza w ręku rodziny jest rzeczywiście niepoważny.
              Bliżniakofobia????
              • Gość: &POD Re: Jarosława Kaczyńskiego przePiS na władzę cd. IP: *.nsw.bigpond.net.au 14.07.06, 12:46
                > Dziennikarze i duchowni - strategia obrony przez atak!!!!
                ;))
                i to atak w stylu Zidane!!!
              • Gość: wer. Re: Jarosława Kaczyńskiego przePiS na władzę cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 16:13
                szkoda ze to nie były trojaczki
                __________________________________________________
                www.youtube.com/watch?v=mmGwTUdK-iA&mode=related&search=
                • jacek3142 Jarosława Kaczyńskiego przePiS na upadek 17.07.06, 10:01
                  "Twardzi Kaczyńscy doszli do władzy, ponieważ Polska jest dotknięta korupcją jak
                  wiele państw afrykańskich malarią. Także dlatego zaufanie Polaków do
                  europejskiej demokracji jest znacznie większe niż do instytucji narodowych.
                  Kiedy Polacy zauważą, że Kaczyńscy zwalczają już nie mafię, lecz zachodnie
                  swobody i liberalizm, obaj wylądują w Hadesie (sedesie)polskiej historii.
                  Ponieważ Polacy - najbardziej kosmopolityczny naród na naszym kontynencie -
                  wiedzą bardzo dokładnie, że ich przyszłość leży w Europie. Kaczyńscy nie byliby
                  pierwszymi politykami w Warszawie po przełomie, którzy wznieśli się jak komety,
                  spadli nisko - i w końcu popadli w zapomnienie" Tak pisze jedna z gazet niemieckich.
    • xxtoja a czy nie zauważyliście, że teoria o bliźniakach 17.07.06, 10:33
      się sprawdza - oczywiście ta psychoanalityczna.
    • krakszczur Re: Jarosław Kaczyński 19.07.06, 14:57
      no i wreszcie mamy Premiera

      (który potrafił wygłosić, a nie odczytać expose)



      DEUS VULT

      • henryk.kowalski Re: Jarosław Kaczyński 27.07.06, 08:33
        Tragiczne nieporozumienie. Ogarnięty fobiami skrzywdzony przez los kaleka.
        Jest mi go autentycznie żal.
        • krakszczur Re: Jarosław Kaczyński 27.07.06, 13:32
          > Tragiczne nieporozumienie. Ogarnięty fobiami skrzywdzony przez los kaleka.<

          Szanowny Panie Kowalski, współczuję, ale z tym problemem powinien się Pan udać
          na forum "niepełnosprawni".
          Pozdr. i proszę nie tracić nadziei.

          Caedite eos! Novit enim Dominus qui sunt eius

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka