Dodaj do ulubionych

Słonica Birma walczy o życie

IP: *.chello.pl 21.07.06, 22:14
szkoda jej
krakoff.info
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.chello.pl 22.07.06, 00:44
      Głupotą jest w ogole więzienie zwierząt w zoo. Kazde z nich ma prawo żyć w
      swoim naturalnym środowisku.:(
      • Gość: Linka z nh Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.chello.pl 23.07.06, 23:28
        Po pierwsze przeczytaj sobie "Życie Pi" Yanna Martela.

        Po drugie: zwierzęta w ZOO mają świetne warunki życia. Żyją sobie zgodnie z
        własnym rytmem życia, nic nie muszą robić, jedzenie samo "się przynosi".
        Zwierzaki są przyzwyczajone do takiego życia. Może spróbuj je uwlnić? A jak
        gdyby ktoś kiedyś przyszedł do Ciebie, wygonił Cię z domu i krzyczał: "No idź!
        Jesteś wolny/a!!!" ??!!
    • Gość: isia Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.chello.pl 22.07.06, 07:06
      Widzialam dobrych kilka lat temu jak oslaniala chora wspollokatorke przed
      halasliwa grupa zwiedzajacych. Stara slonica jadla chyba bochenek chleba a Ta,
      niedawno sprowadzona, przeszla miedzy slonice i ogrodzenie do ktorego podeszla
      grupa. Stala tam do czasu az chora staruszka zjadla i dopiero potem podeszla do
      wrot po lewej stronie gdzie byla pasza dla sloni. A wogole glosowalam za
      wejsciem do unii tylko dlatego ze malpy musialy dostac wieksza powierzchnie
      wybiegow !!!
      • Gość: m.k. Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 17:52
        A wogole glosowalam za
        > wejsciem do unii tylko dlatego ze malpy musialy dostac wieksza powierzchnie
        > wybiegow !!!


        Małpy dostały, ale za to ludzi pozamykali w obozach pracy.
    • Gość: andrzej lepper Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 11:15
      Nie mówi się szlauch ani junkers ani flizy ani terakota ani w podwórcu ani na
      dworze. Krew człowieka zalewa gdy słyszy małe dziecko króre jazgoli krakowską
      gwarą. Nauczcie się wreszcie szanowni krakowscy arystokraci od siedmiu boleści
      mówić po POLSKU!!! Czasy zaborów (gdyby ktoś z was jeszcze tego nie zauważył)
      już się skończyły!!!!
      • Gość: mmm "na podwórcu" ? - a co to znaczy ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 12:35
        a tak poza tym - nie będziesz śmieciu uczył panów polskiej mowy (to tutaj ona
        się rozwijała na królewskich i pańskich dworach) podczas gdy na
        waszych "dworach" hulał wiatr i zawiewało śniegiem...
        hehe !!!
      • Gość: była ślązaczka Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.06, 13:02
        Gość portalu: andrzej lepper napisał(a):

        > Nie mówi się szlauch ani junkers ani flizy ani terakota ani w podwórcu ani na
        > dworze. Krew człowieka zalewa gdy słyszy małe dziecko króre jazgoli krakowską
        > gwarą. Nauczcie się wreszcie szanowni krakowscy arystokraci od siedmiu boleści
        > mówić po POLSKU!!!

        Dla mnie "szlauch" jest po śląsku, a nie po krakowsku.

        "Junkers" to nazwa firmy produkującej piecyki i stąd nazwa (używana zresztą w
        całej Polsce)

        Nie wiem czego chcesz od terakoty.

        Co do fliz się zgadzam - nieznany poza Krakowem wyraz

        Przesadziłeś natomiast odnośnie "na dworze" - to jest wg Ciebie po
        krakowsku???????????????????? "Na dworze" mówi się w całej Polsce Z WYJĄTKIEM
        KRAKOWA. Tutaj jest "na polu"
        • Gość: Komar Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 21:52
          > Przesadziłeś natomiast odnośnie "na dworze" - to jest wg Ciebie po
          > krakowsku???????????????????? "Na dworze" mówi się w całej Polsce Z WYJĄTKIEM
          > KRAKOWA. Tutaj jest "na polu"

          A nie prawda. ;] Na pewno jeszcze na Śląsku Cieszyńskim mówi się "na polu". :)
          • Gość: aaa Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.autocom.pl 24.07.06, 09:15
            "Na dwór" wychodzi zakompleksiony wieśniak - z czworaków. "Pole" nie ma nic
            wspólnego z tym ornym. Pole - to przestrzeń: np. pole do popisu, pole działania,
            że nie wspomnę o polu magnetycznym czy elektrycznym. Pozdrawiam z Krakowa.
      • Gość: mary Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 14:01
        A idźże, idźże. Językoznawca od siedmiu boleści się znalazł!!! Mówimy (w
        Krakowie), jak nam się podoba, a "na dwór" nie wychodzimy, tylko "na pole".
      • krwawy.zenek co za prymityw? 22.07.06, 14:53
        Gość portalu: andrzej lepper napisał(a):

        > Nie mówi się szlauch ani junkers ani flizy ani terakota ani w podwórcu ani na
        > dworze.

        Po krakowsku jest akurat "na pole", ciemniaku.

        > Krew człowieka zalewa

        I dobrze ci tak, prymitywie.
      • Gość: e Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 12:00
        Dlaczego uwarzasz że nie mówi się "na dworze" debilu? Terakota to normalne
        słowo. Szlauh to nie po krakowsku. A flizy to słowop krakowskie i co z tego? Co
        jest złego w mówieniu gwarą? Jak jedziesz do Zakopanego to się wściekasz że
        górale mówią gwarą?! Jak ci się nie podoba Kraków to wypad. IDZE BUCU


        > Nie mówi się szlauch ani junkers ani flizy ani terakota ani w podwórcu ani na
        > dworze. Krew człowieka zalewa gdy słyszy małe dziecko króre jazgoli krakowską
        > gwarą. Nauczcie się wreszcie szanowni krakowscy arystokraci od siedmiu boleści
        > mówić po POLSKU!!! Czasy zaborów (gdyby ktoś z was jeszcze tego nie zauważył)
        > już się skończyły!!!!
        • Gość: maro Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 17:45
          >Jak ci się nie podoba Kraków to wypad. IDZE BUCU
          -a jak mało to dwójką i krajem ... :-))
      • Gość: Linka z nh Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.chello.pl 23.07.06, 23:30
        W krakowie mówi się "na pole" a nie "na dworze" pacanie.
      • Gość: maro zamotałes się troszkę chyba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 17:33
        o tym, -że na dworze, to na pewno nie w krakowskim usłyszysz, chyba że od niemiejscowych.
        W Krakowie idzie się "na pole", sprawa prosta dlaczego: bo z dworu lub z miasta się na pole chodzi.
        Dlatego w krakowie chodzi sie właśnie "na pole" .
        "Na dwór" chodzi się w kieleckim i innych.. -w bardziej północnych metropoliach.
    • Gość: mrufka Trzymaj się, słoń .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 12:14
    • Gość: Kinga Re: Słonica Birma walczy o życie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 22.07.06, 13:14
      szkoda slonika
    • Gość: Lipiec Jak nie żyje? Chyba zdechła IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 22.07.06, 13:21
      Jak nie żyje? Chyba zdechła. Od kiedy słoń jest człowiekiem? Lewactwo polega na
      tym, że każdy... zwierze czy gej ma więcej praw niż normalny człowiek.
      • l_o_k_i Re: Jak nie żyje? Chyba zdechła 22.07.06, 19:41
        Poucz sie czlowieku troche o jezyku. Kazdy organizm rodzi sie, zyje i umiera.
        Mowimy o umieraniu drzewa, czlowieka i zwierzecia.
        Szkoda tylko, ze glupki daja sobie prawo do najglosniejszego krzyku.
        A wracajac do rzeczy powaznych, bardzo mi przykro z powodu smierci slonicy :(.
      • Gość: intima_29 Re: Jak nie żyje? Chyba zdechła IP: *.ae.krakow.pl 24.07.06, 08:12
        Ty do tych normalnych ludzi na pewno się nie zaliczasz!
    • Gość: Elwood Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.ramtel.pl 22.07.06, 14:47
      Dawniej napisanoby że Słonica zdechła...
      • Gość: mk Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 17:56
        "Jak nie żyje?"

        A co, żyje?

        "> Dawniej napisanoby że Słonica zdechła..."

        Padła, tak jest najlepiej.

        Nie wypada mówić, że zwierzę zmarło, ale ze "nie żyje" oczywiście tak.


        • Gość: kasia Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 21:51
          Dlaczego nie wypada mówić, że zwierzę zmarło?
          • Gość: mk Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 03:17
            tak się przyjęło, że zarezerwowane to jest dla ludzi, natomiast nie widzę nic
            złego w powiedzeniu, ze zwierzę nie żyje, skoro tak jest, (tutaj
            dwóch "inteligentów" domagało się słowa "zdechło", które na dzień dzisiejszy
            jest uwłaczające, i raczej nie wypada go stosować do zwierząt lubianych ani do
            innych.
    • Gość: SMAKOSZ Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 22:37
      W KTÓREJ RESTAURACJI BĘDZIE DOSTĘPNE MIĘSO Z TEGO SŁONIA? WIE KTOŚ, NIGDY
      JESZCZE NIE JADŁEM SŁONICYNY
      • Gość: kalmar Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.salbis.pnet.com.pl 22.07.06, 22:40
        Panie smakosz: zmień Pan nicka. Ani amaku, ani taktu...
        • annamarta8 Re: Słonica Birma walczy o życie 23.07.06, 00:57
          - Tradycyjnie i z pelnym szacunkiem o zwierzeciu mowi sie, ze padlo. Raczej
          zwrot "umarlo" zarezerwowany byl dla ludzi. Odnosnie tego kogos, kto chce jesc
          mieso padlego zwierzecia, czyli "padline" - to ja proponuje, aby zjadl. Bedzie o
          jednego glupka mniej. A slonia bardzo szkoda!
    • Gość: eeeee Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.wolfson.cam.ac.uk 23.07.06, 01:42
      trza kupić nowe bydle dla rządnej safari gawiedzi
      • Gość: mk Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 03:20
        ciebie wsadzimy do klatki, klatki z podpisem "głupek".
        Ta słonica urodziła się w niewoli, była nawet tresowana przez cyrkowców, nikt
        nie sprowadzi słonia z wolności do ZOO.
        • pola_negri Re: Słonica Birma walczy o życie 23.07.06, 11:04
          idea ZOO była w porządku w czasach, kiedy człowiek nie miał możliwości
          zobaczenia na własne oczy mniej lub bardziej egzotycznych gatunków zwierząt.
          rozumiem, że pewne placówki są też potrzebne, aby dbać o ginące gatunki,
          rozmnażać je itp.
          ale istnienia takiego ZOO jak krakowskie - nie rozumiem.
          jest małe, nie posiada specjalistycznego sprzętu, nie zajmuje się na dużą skalę
          rozmnażaniem zwierząt i hodowaniem ich np. w celu wypuszczenia na wolność.
          to po prostu zbiór ciasnych, często brudnych klatek, w których dzikie zwierzęta
          czekają chyba tylko na śmierć. bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że czerpią
          przyjemność z życia w klatce o powierzchni kilku metrów kwadratowych.
          myślę, że warto zastnanowić się nad sensem istnienia ogrodów zoologicznych tego
          typu...
    • Gość: ssss skandal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 12:42
      "Jej rozmiary i brak sprzętu nie pozwalają zrobić szczegółowych badań USG,
      prześwietleń." To jest skandal!!! Słonica padla bo ZOO nie ma sprzetu. Jak sie
      zamyka zwierzeta w klatce, to trzeba im zapewnic wlasciwa opieke, a jak sie nie
      ma takich możliwości to nie wolno trzymać zwierząt!!!
      • Gość: lek.med gdybyś wiedział... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 16:16
        ... w ilu krakowskich szpialach, z powodu braku sprawnego USG lub tomografii
        komp, ciągłych awarii tych urządzeń, braku pieniędzy na serwis i wreszcie z
        powodu oszczędzania oddziałów na badanich, pacjenci sa wypisywani do
        domu "niedodiagnozowani", to może przestałbyś narzekać na brak USG w zoo ...
    • Gość: Cracoviac Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.187.232.20.ip.airbites.net 23.07.06, 13:05
      ktos musi odejsc by narodzil sie ktos
      • pq5 Re: Słonica Birma walczy o życie 23.07.06, 16:14
        > ktos musi odejsc by narodzil sie ktos
        A pozadne zierzeta odchodza a pajace zyja - szkoda, szkoda :(
    • el-042 Re: Słonica Birma walczy o życie 23.07.06, 16:53
      Zapraszamy do zoo w Łodzi. Co prawda ostatnio zdechł nam hipopotam, ale słonie
      są.

      --
      Odpłyń Łodzią z EL-042
      • Gość: smakosz Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 23:18
        a mięso z hipka dobre?
        • annamarta8 Re: Słonica Birma walczy o życie 24.07.06, 01:46
          Gość portalu: smakosz napisał(a):

          > a mięso z hipka dobre?
          - czlowieku! - idzze co zjesc! Ciagle mowisz o jedzeniu-Ha!Ha!
          Padlych zwierzat sie nie jada! Tabu!!!

          Zoo w Lasku Wolskim w Krakowie nie powinno sie przetrzymywac duzych zwierzat -
          nie jest przygotowane do tego. Zreszta i male zwierzeta nie mialy tam dobrej opieki.
          Ciekawi mnie, czy wybieg dla sloni ma jakies naturalne zadaszenie jak drzewa,
          albo wiaty? I czy inne zwierzeta maja sie gdzie schronic przed upalem, czy
          deszczem? Kto wie niech powie, bo podejrzewam, ze jesli slon musial stac w
          pelnym sloncu i upale - no to nic dziwnego ze padl. Tylko, ze w tym wypadku to
          obsluga powinna odpowiedac za znecanie sie nad zwierzetami. Posadzenie drzew,
          lub zbudowanie wiaty to nie jest duzy wydatek, ale trzeba miec troche serca i
          wyobrazni, aby wiedziec jak opiekowac sie zwierzetami. Samo wyksztalcenie np.
          mgr zootechnik nie wystarczy - trzeba byc jeszcze czlowiekiem.
          • Gość: Chris_De_BUrg Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 16:08
            Jeśli chodzi o wiatke czy drzwa, to owszem - krakowski wybieg dla słoni nie
            posiada takowych.Ale za to z tyłu jest ogromny wewnetrzny wybieg,ktory do
            zmierzchu jest otwarty.Słonie moga do niego swobodnie wchodzić przez cały
            dzień. Tak wiec zoo mozna obarczyc jedynie winą za brak klimatyzacji w owym
            pomieszczeniu.Ale to już kwestia niedofiansowania ogrodów zoologicznych.60%
            dochodów ogrodów zoologicznych pochodzi niestety od sponsorów.
          • Gość: stop kretynom Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 08:00
            > deszczem? Kto wie niech powie, bo podejrzewam, ze jesli slon musial stac w
            > pelnym sloncu i upale - no to nic dziwnego ze padl. Tylko, ze w tym wypadku to
            > obsluga powinna odpowiedac za znecanie sie nad zwierzetami.

            Przejedź sie dziewczynko do Krakowa i odwiedź krakowskie zoo, a nie pisz
            bzdetów, że "cóś tam podejrzewasz" :/
            Bo oskarżac na odległośc jest bardzo łatwo :/
            Jak mnie wkurzają takie nawiedzone a tępe idiotki :/
    • Gość: panocek Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 18:47
      1. Szkoda gadziny, szkoda. Ale to królewskie Zoo... bo byście wiedzieli, że to
      sam Jagiełło trzymał pierwsze wielbłady na krakowskim Zwierzyńcu...
      2. co do pola... hmmm. nie gniewaj sie, my wychodzimy z dworów, na na pole, a
      wy na dwór... z pola - rozumiem, ze jeżeli kilka razy poczytasz, to te subtelną
      róznicę poznasz...
      • Gość: Thomas Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.imbasymetria.pl 24.07.06, 07:08
        wszyscy na tym forum jestescie swietni potraficie czlowiekowi humor z samego
        rana poprawic.co do drzewek w zoo ten ktos kto to napisal to moglby wziasc pod
        uwage ze to byl slon indyjski a w indiach swieci slonce i czasem nie ma sie
        gdzie przed nim schowac.Do smakosza poleca pyszne gołabki dla Ciebie na
        krakowskim rynku az same sie prosza na patelnie tylko musialbys sobie je
        zlapac.I My Krakusy wychodzimy z Dworow na Pole ogladac jak warszawa pracuje na
        tym polu i patrszec jak oni chca sie wpakowac w krakowski krolewki dwor
        • annamarta8 Re: Słonica Birma walczy o życie 24.07.06, 23:17
          Gość portalu: Thomas napisał(a):

          > wszyscy na tym forum jestescie swietni potraficie czlowiekowi humor z samego
          > rana poprawic.co do drzewek w zoo ten ktos kto to napisal to moglby wziasc pod
          > uwage ze to byl slon indyjski a w indiach swieci slonce i czasem nie ma sie
          > gdzie przed nim schowac.Do smakosza poleca pyszne gołabki dla Ciebie na
          > krakowskim rynku az same sie prosza na patelnie tylko musialbys sobie je
          > zlapac.I My Krakusy wychodzimy z Dworow na Pole ogladac jak warszawa pracuje na
          >
          > tym polu i patrszec jak oni chca sie wpakowac w krakowski krolewki dwor
          - czlowieku! - na kazdym filmie z przyrody widzisz zwierzeta odpoczywajace w
          cieniu drzew, czy to w Afryce, Azji, czy indiach. Nawet na Pustyni Kalahari
          mirkaty np. odpoczywaja w cieniu drzew, gdzie temperatura potrafi byc nizsza o
          20 stopni!!! od tych miejsc w pelnym sloncu. Posadzenie drzew nie jest wydatkiem
          wystarczy dobra wola i lopata. Czasem wystarczy wlozyc zoledzia, czy kasztana do
          dolka w ziemi i wyrasta nam drzewo - to jest takie proste! Mozna takze wykopac
          mlode drzewko z terenu ogrodu i zasadzic je obok wybiegu. Naprawde nie trzeba
          dotacji z Unii na zasadzenie drzewa, lub zrobienie wiaty (4-ry pale przykryte
          np.deskami i trzcina. Ja mysle, ze slonica padla na atak serca spowodowany
          przegrzaniem. Ktos mowi, ze z tylu jest stajnia. Ciekawe, czy ma otwarte sciany,
          aby byl przewiew, bo jesli nie ma tam przewiewu to temperatura tam napewno
          osiaga poziom dobry do gotowania wody. Ciekawe, czym jest ta stajnia pokryta?!
          Pewnie blacha falista. Na zamontowanie przynajmniej jednego wiatraka tez nie
          potrzeba dotacji z Unii!!! Wystarczy dobra wola i ludzkie podejscie. Dla mnie
          cala ta sprawa z padlym sloniem jest bardza brzydka.
          • Gość: stop idiotkom :/ Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 09:11
            Brzydka to jesteś ty - a fuj!
            Nie widziałaś na oczy jak wygląda wybieg dla słoni w krakowskim zoo, ale
            klepiesz i oskarżasz :/
            Żałosne i prymitywne :/
          • Gość: stop idiotkom :/ Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 09:13
            Naprawde nie trzeba
            > dotacji z Unii na zasadzenie drzewa, lub zrobienie wiaty (4-ry pale przykryte
            > np.deskami i trzcina.
            A z jednej malutkiej sadzoneczki w rok wyrośnie wieeelki dąb :/
            Ekologicznie walnięta żałosna peenda z ciebie :/
            • annamarta8 Re: Słonica Birma walczy o życie 25.07.06, 16:24
              - to wasz prymitywizm jest przyczyna smierci slonicy! Jeszcze tak glupich i
              prostackich wypowiedzi nie spotkalam! O ile mi wiadomo zoo w Lasku Wolskim
              istnieje od 1929 roku - nie jedno drzewo wyrosloby w tym czasie. Wasza zalosna
              reakcja wskazuje, ze moje uwagi sa absolutnie prawdziwe i rzeczowe. Jedynie wy
              reprezentujecie bardzo niski i prymitywny poziom. Nie tylko jako Forumowicze,
              ale przypuszczalnie jako opiekunowie tamtego zoo rowniez. Wstyd tak reagowac i
              tak dziekowac za bardzo rzeczowe sugestie. PRYMITYWY!!!
          • Gość: Thomas Re: Słonica Birma walczy o życie IP: *.imbasymetria.pl 27.07.06, 20:51
            Kobieto wlasnie na filmie a nie w rzeczywistosci ogladaj dalej filmy i wierz w
            to co pokazuja to naprawde daleko zajdziesz.!!!! a nic nie mowilem o zadnej
            dotacji z uni naucz sie czytac posty a potem dopiero wypowiadaj na ich
            temat..no chyba ze Cie tego na filmie nauczyli tam tez niby szybko czytaja ale
            nie rozumieja..a w multikinie jest nocny maraton filmowy moze sie tam
            wybierzesz to akurat w sam raz dla Ciebie
            • annamarta8 Re: Słonica Birma walczy o życie 28.07.06, 02:04
              - o czym dobry czlowieku mowisz!? Troche belkoczesz, wiec moze nie pij tak duzo!
              Skladni polskiej i logiki tez nie znasz - wiec pewnie twoim zajeciem jest
              sprzatanie w zoo, albo cos podobnego. Nie nadwyrezaj wobec tego swojego
              skolatanego mozgu, bo sie spocisz i zeslabnac mozesz. Ha!Ha!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka