Gość: H56 IP: 195.150.112.* 26.07.06, 07:34 tylko przecznica dzieli szkołę 113, od prywatnej szkoły katolickiej przy ulicy łokietka 60. Protestanci zezwolenia nie dostaną. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kibic Czy doczekamy czasów, kiedy szkoły nie będą dla IP: *.krakow.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 12:42 katolików, protestantów, chrześcijan, muzułmanów, żydów, ekumenistów, tylko dla dzieci? A religia wszelkiego rodzaju będzie nauczana przez przedstawicieli danej religii poza szkołą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jawoz@op.pl Re: Czy doczekamy czasów, kiedy szkoły nie będą d IP: *.187.232.23.ip.airbites.net 26.07.06, 15:08 Drogi Kibicu. Dzieci nigdy nie edukowały się same. To dorośli powinni pomagać dziecku w jego rozwoju intelektualnym i duchowym.To dorośli powinni pomagać dziecku w odnajdywaniu autorytetów, drogi życiwej, podstawowych wartości. Jest to obowiązek przede wszystkim rodziców, którzy sami powinni umieć określić co jest dla NICH ważne w życiu i te wartości starać się przekazywać swojemu potomstwu. Jeżeli chcą, aby ich dziecko w początkowym okresie kształtowania się światopoglądu nie było zdezorientowane, powinni dbać o to aby w szkole nauczyciele też kierowali się takimi wartościami jak dom rodzinny - tylko AUTENTYCZNA współpraca rodziców i szkoły w sferze wartości da efekty. Tym efektem będzie młody człowiek, który nie będzie miotał się pomiędzy żle pojętą tolerancją, relatywizmem, chwilowymi modami, lecz wiedział co tak naprawdę w życiu jest ważne - bo o tym mówili mu i rodzice i nauczyciele i duszpasterze ( jeżeli pochodzi z rodziny w której wiara wyznacza cele w życiu). Dlatego rodzice powinni mieć możliwość korzystania z edukacyjnej oferty szkoły z której programem wychowawczym się w PEŁNI utożsamiają i dlatego szkoły katolickie, protestanckie,muzułmańskie i inne powinny być otwierane.DLA DOBRA DZIECI WŁAŚNIE!!Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maro to dobry krok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 13:34 dobry krok w kierunku, by z kolei szkoły państwowe były świeckie ... ;-\ może nawet w którejś z nich byłoby realizowane wychowanie gdzie wartości hunamistyczne nie byłyby zawłaszczane przez nieweryfikowalne, niesprawdzalne, światopoglądy religijne -oparte na wierze. Mnie to stale przypomina wiarę w tzw. ruski bank wierzysz że masz tam majątek który przecież wpłaciłeś. Znasz kogoś kto dokonał wypłaty? Ja nie. Ale może tacy są, -przecież. Dobra motoda na jakiś cel w życiu -prawie nie da sie jej obalić lub utracić -przecież tylko wiary trzeba. Takie sobie dowodzenie podstawy wtórnikiem, albo też udowadnianie twierdzenia pitagorasa twierdzeniem trójkątów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocham Ekumeniczna szkoła bez religii IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.06, 15:21 kocham Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Re: Ekumeniczna szkoła bez religii IP: *.chello.pl 10.10.06, 17:08 To nic nie znaczy (ekumeniczna szkoła bez religii), zwykła sprzeczność. A co do "lekcji" drogiego Jawoza, który napisał m. in.: "Tym efektem będzie młody człowiek, który nie będzie miotał się pomiędzy żle pojętą tolerancją, relatywizmem, chwilowymi modami, lecz wiedział co tak naprawdę w życiu jest ważne - bo o tym mówili mu i rodzice i nauczyciele i duszpasterze (jeżeli pochodzi z rodziny w której wiara wyznacza cele w życiu)." Otóż, moim zdaniem - a mam do czynienia z dziećmi i młodzieżą jako nauczyciel od 40 ponad lat - te dzieci się miotają (tzn. mają poważne rozterki moralne i borykają się potem z dylematami), które są kształtowane w dwutorowym systemie sprzyjającym hipokryzji. Ta dwutorowość polega na jednoznaczności przekazu naukowego w ramach normalnych przedmiotów z jednej strony, a dwuznaczności nauczania o wartościach. Oto przykłady. "Nie będziesz miał" itd. - a moralista wierzy w mamonę, układy itp. "Nie będziesz brał" itd. - a na każdym niemal kroku bierze się "imię Pana Boga nadaremno". "Pamiętaj, abyś" itd. - a duchowni pracują (zarobkowo) przeważnie - i najwięcej - w dni święte. "Czcij ojca i matkę" itd. - ale módl się za nich, bo oni też są grzeszni (czyli winni). "Nie zabijaj" - chyba, że jesteś żołnierzem, cichociemnym, w obronie itp. "Nie cudzołóż" - ale jak już, to zawsze możesz liczyć na miłosierdzie Boże (dzieci takiego cudzołożnika zazwyczaj nie są skłonne do przebaczania w takich przypadkach, gdy na tym procederze cierpią). "Nie kłam" - a kto nie kłamie? Itd. Dzieci to widzą i słyszą. No i nowy minister "oświaty" znakomicie je ustawia. Pokazuje niezawodnie, "co tak naprawdę w życiu jest ważne". Tak to od lat - z małą przerwą to nawet od wieków - "wiara wyznacza cele w życiu" kolejnych pokoleń Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś