Gość: Clint
IP: Odrzanska4:*
11.02.03, 15:27
Jechalem sobie wlasnie Tantusem DD451 na #444 i dwoch kolesi bawilo sie
przyciskiem do drzwi, zapalajac lampke na zadanie. Na przystanku kolo AGH,
autobus stanal w zatoczce i zadne drzwi sie nie otworzyly, oczywiscie
pasazerowie byli z deka wcieci, bo drzwi trzeba bylo otwierac sobie
samemu !!! Dojechalem na R.Grunwaldzkie i taka sytuacja miala miejsce na
kazdym przystanku, nikt nie wiedzial jak wyjsc i wejsc do pojazdu :)